Dodaj do ulubionych

Fajna matka, wspaniali rodzice

12.07.22, 13:42
To jacy? Kto ma to szczęście być posiadaczką takich rodziców niech opowie jak to jest. Kto nie, niech opowie jaki model bycia rodzicem chciałby wypracować dla siebie unikając błędów doświadczonych na własnej skórze.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:00
      Jak jest? Normalnie. Dobrze. Ciepło. Bezpiecznie. Wiadomo, że to się zmienia z czasem, jak człowiek dorośleje, ale bezpiecznie, bo z dzieciństwa pamiętam takie absolutne zaufanie i przekonanie, że rodzice zawsze pomogą, że można do nich ze wszystkim przyjść i nie ma powodu do obaw. Do tego stopnia, że przez całą podstawówkę przychodziłam do nich nie tylko ze swoimi problemami, ale (za zgodą posiadacza problemu) także z cudzymi. Ratowali wiele razy tyłki moim koleżankom zajedynkowanym z matematyki czy angielskiego po uszy, próbowali naprawiać jakieś mniejsze czy większe konflikty z rodzicami.

      Ciepło, bo dom był i jest miejscem, do którego zawsze chce się wracać, bo tam jest fajnie, bo czeka ktoś, z kim się można pośmiać do łez, powygłupiać, kto akceptuje taką, jaką się jest.
      Dobrze, bo się kochamy, ale też się lubimy, nie tylko jako rodzice i dziecko, nie wyłącznie w tej relacji, ale też po prostu jako ludzie.

      Nie wiem za bardzo co mam więcej napisać. Moi rodzice są tu na forum w tysiącu i jednej anegdocie, powiedzonku, żarcie. Wszystko to autentyki. Są zdecydowanie nieidealni, czasem upierdliwi, różni od siebie jak ogień i woda, ale ogólnie po prostu są dobrymi, fajnymi ludźmi, którzy dla dziecka chcieli i chcą po prostu dobrze. Wystarczyło.
      • gaskama Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:20
        A mieliście jakieś zgrzyty w ogóle? Jakiś etap buntu przeciwko rodzicom?
        • daniela34 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:29
          Bunt i zgrzyty w sensie trzaskania drzwiami, "nienawidzę cię" "bo wy mnie w ogóle nie rozumiecie" oczywiście był. Zaliczony. Bez spektakularnych akcji, natomiast myślę, że w nastolatkowej normie, patrząc po ówczesnych koleżankach czy rodzinie.

          Nadal zresztą takie zgrzyty są, bo potrafimy się mocno pokłócić.
          Nie trzymamy się od 38 lat za ręce w atmosferze miłości i zgody oraz w towarzystwie rzygających tęczą jednorożców. Ja ich tyleż lubię, ile mnie rozmaitymi swoimi cechami często wkurzają. Mama- bo jest zupełnie inna niż ja, ojciec- bo jestem pod wieloma względami taka jak on a nic tak nie wkurza, jak własne cechy u innej osoby.
          Niemniej nawet jeśli mnie wkurzają, czy się kłócimy (ja ich pewnie też wkurzam, myślę, że ojca wkurzam codziennie rano tym, że nie wstaję skoro świt z pieśnią na ustach tak jak on, tylko zwlekam się jak zombie i "bez kawy na odległość kija nie podchodź.") to całokształtu to nie zmienia.
          • gaskama Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:41
            Fajnie mieć rodzica, który wstaje rano z pieśnią na ustach. Zazdroszczę Ci.
            • daniela34 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:46
              Owszem, mam jednego rodzica, który wstaje o świcie z pieśnią na ustach. Drugi rodzic o świcie nakrywa głowę poduszką (pisałam wyżej, że jestem zupełnie inna od mamy, no nie do końca- to jedno, czyli zamiłowanie do długiego spania mam po niej).
            • 35wcieniu Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:49
              Rewelacyjnie. W praktyce...

              https://64.media.tumblr.com/9f4c29b6f63993aa7821bb1e551b44dd/dc508ace63d54c09-c5/s640x960/a1e6d0685aa3b061ce45ebd0e6eb40ae2305c1b1.jpg
              • daniela34 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:53
                Ooooo, blisko. Stąd ta poduszka u drugiego rodzica. Dawno, dawno temu, jako wczesna nastolatka, dzieliłam z rodzicami pokój na jakimś wyjeździe i podsłuchałam taki oto rozdzierający serce dialog:
                Ojciec (do matki): Śpisz?
                Matka: Tak, śpię.
                Ojciec (tonem trzylatka): Nudzi mi się.

                Dalej nie słuchałam, bo mnie skręciło ze śmiechu.
            • arthwen Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 17:30
              Zazdrościsz, bo takiego nie masz.
              Mój ojciec miał w zwyczaju budzić nas w weekend o 7-8 rano, z tekstem, że już prawie południe i czemu jeszcze śpimy i dzień nam się marnuje...
          • shellyanna Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:34
            Potrzebowałam to przeczytać ❤️
    • chatgris01 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:16
      Jedną z najlepszych rzeczy, jaka się może przytrafić człowiekowi, jest szczęśliwe dzieciństwo.
      Jestem bardzo wdzięczna moim rodzicom za to, że mi je zapewnili (choć dopiero jako dorosła zrozumiałam, jakie to szczęście, w dzieciństwie uważałam to za normę).
      A jak jest? Ciepło, fajnie, kochająco.
      Poczucie, że jest się kochanym i wspieranym bezwarunkowo, niesamowicie dodaje skrzydeł również w dorosłym życiu.
      • azalee Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:59
        chatgris01 napisała:

        > Poczucie, że jest się kochanym i wspieranym bezwarunkowo, niesamowicie dodaje s
        > krzydeł również w dorosłym życiu.
        >
        To jest absolutna prawda.
        Wielokrotnie w mlodosci rzucalam sie na gleboka wode podejmujac bardzo ryzykowne decyzje, bo wiedzialam ze najgorsze co moze mnie spotkac to powrot do rodzicow, ktorzy przyjma mnie z otwartymi ramionami i bez oceniania, aby zebrac sily i zaczac od nowa.
        Gdyby nie ten konfort pewnego planu B, nie zdecydowalabym sie zamieszkac tu gdzie mieszkam i robic tego co robie.
    • bi_scotti Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:32
      Moi rodzice byli moimi loyal advocates w czasach gdy tego najbradziej potrzebowalam. Nigdy (never ever) ani sie na nich nie zawiodlam, ani nawet nie obawialm sie, ze moga mnie zawiesc. My rocks! Conflicts? Of course, byly, czasem ostre ale to poczucie, ze moge sie na nich always oprzec w 100% nigdy nie zostalo zachwiane. Wszak oprzec sie mozna tylko na tym, co stawia opor wink Wszystko wskazuje na to, ze moje dzieci tez tak nas, ich parents, postrzegaja z tym, ze i w nas uroslo wraz z nimi smile poczucie, ze i my mozemy na nich polegac gdyby trzeba bylo. Good feelings smile Cheers.
    • la_felicja Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:40
      Kiedy ma się przekonanie, że jest się dla rodziców priorytetem. Że kiedy tylko jest jakiśproblem, to rzucą wszystko i przybiegną ratować. W dzieciństwie to mi się wydawało oczywiste, nie myślałam o tym wcale. Oczy otworzyły mi się pźniej, kiedy zobaczyłam, jak to bywa u moich koleżanek.
      No i nie było w domu pijaństwa, awantur.
    • sabina211 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 14:58
      Miałam wystarczająco dobrych rodziców, by wejść w dorosłe życie przekonana o swojej sprawczości i akceptująca siebie. Nie zawsze było idealnie, ale o tym się rozmawiało, szukało rozwiązań, mówiło o przyczynach takiego a nie innego stanu rzeczy. Nikt nie zamiatał pod dywan, nie było "co ludzie powiedzą", i dzieci głosu nie mają. Choćbym nie wiem, co zrobiła (choć nie zrobiłam, ale miałam taką świadomość) to na zewnątrz rodzice staliby murem za mną (a w domu powiedzieli, co myślą). I choć to na tym forum mało popularne to jestem rodzicom wdzięczna za przekazanie podstaw wiary i super otwarte a jednocześnie formujące rozmowy o Bogu, Kościele Katolickim i wierze w wieku licealnym i studenckim. Nie mogę narzekać, bo dostałam podwaliny dobrego życia w wymiarze doczesnym i wiecznym. I żeby nie było, że rodzice akceptują tylko ludzi o identycznym światopoglądzie - moja siostra określająca się jako agnostyczka może tak samo, albo i bardziej liczyć na ich pomoc i wsparcie (mieszka z nimi razem ze swoją rodziną).
    • mysiulek08 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 17:32
      wlasciwie to moge sie wszystkimi konczynami podpisac pod przemowczyniami, oprocz sabiny211, bo akurat religia i kosciol to nie byly priorytety w moim wychowaniu, tzn jako tradycja i owszem ale jak powiedzialam w ostatniej klasie podstawowki, ze moja noga ani w kosciele ani na religii noga nie postanie to przyjeli do wiadomosci

      byli zawsze przy mnie, wspierajac we wszystkim, w kazdej decyzji jaka by ona nie byla ( to juz mowa o doroslym zyciu) i nigdy im tego nie zapomne, jak rowniez wielkiego zaufania jakie do mnie mieli i tego zaufania nigdy nie zawiodlam

      sielanki ze mna jako dzieckiem i nastolatka to nie mieli, bylam rozpuszczonym, egoistycznym bachorem (zasluga kochanych dziadkow) tongue_out
    • abecadlowa1 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 17:46
      Miałam i nadal mam dobrych, wspierających, pomocnych rodziców. Nie byli wspaniali, byli normalni, zwyczajni, ze swoimi wadami i słabościami.
      W okresie mojego dojrzewania dzielnie znosili moją szarpaninę i poszukiwania. Ufali mi i dawali mi dużo wolności. Czułam się akceptowana i kochana.
    • golf_pod_brode Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:07
      Jacy? Normalni.
      Tacy, którym mogę przez całe życie zaufać, którzy akceptują mnie bezwarunkowo, w których zawsze mam oparcie - i jako dziecko, i jako nastolatka, i jako dorosła. Zawsze mogę ich poprosić o pomoc. Nie robię tego, ale sama świadomość jest super.
      Od zawsze stawiający granice. Wychowują mnie do dzisiaj, łagodnie, nienachalnie, ale jednak.
      W życiu nie doświadczyłam od nich manipulacji ani szantażu.
      Swojego zięcia i wnuki traktują tak, jak i mnie, poza tym wychowywaniem (to jest zarezerwowane dla mnie).
      Jestem im bardzo wdzięczna za to, jacy byli i są.
      Bardzo ich kocham.
    • buka-123 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:20
      Piszecie o bezwarunkowej akceptacji waszych czynów i wyborów. A co z sytuacjami w których rodzice nie zgadzali się z nimi, chociażby dlatego, że uważali to za niebezpieczne lub krzywdzące dla was. Nie wierzę, że da się przejść przez dorastanie bez takich sytuacji.
      • daniela34 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:34
        A kto pisze o bezwarunkowej akceptacji czynów? Bo na pewno nie ja i myślę, że żaden dobry rodzic nie akceptuje bezwarunkowo czynów/zachowan dziecka. Chodzi o akceptację osoby a nie czynów. Przy czym ja akurat dorastając nie podejmowałam jakichś szczególnie niebezpiecznych zachowań.
      • bi_scotti Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:47
        Dla moich rodzicow, especially dla matki, tragedia byla nasza emigracja. Rozumiala doskonale dlaczego podjelismy taka decision & do 4 czerwca 1989 wspierala nas bezwarunkowo. Bardzo chciala zebysmy wrocili do PL w 1990 roku. I pewnie bysmy to zrobili gdyby nie health issues naszego Sredniego. I to tez rozumiala ale rownolegle dawala wielokrotnie wyraz swojego disappointment, de facto braku zgody na to, ze nie wracamy. Tak jest gdy rozum rozumie a serce boli, eh ... uncertain Jakze byla ludzka w tym rozdarciu, przeciez nie moge tego miec jej za zle! Life.
      • mysiulek08 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 19:25
        nie pakowalam sie w niebezpieczne sytuacje, nie mialam potrzeby udowadniac, ze skoro moge wszystko, to to robie

        imprezy mnie nie krecily, alkoholu nie lubilam i nie bylo mocy, zeby mnie choc na piwo namowic (piwa szczegolnie nie znosze), pierwszego ( i ostatniego) papierosa zapalilam dopiero na wlasnej 18stce ( palila mama, tato, dziadek)

        nie pamietam wiekszych zgrzytow, choc kilka razy trzasniecie drzwiami skonczylo sie wybita szyba w tychze, ot nastoletnie bunty
        • chatgris01 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 20:42
          Ja podobnie jak Mysiulek.
    • extereso Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:40
      Nie będę powtarzać tego co dziewczyny napisały, bo wiele wątków jest takich samych. Bardzo ważne, że nigdy się nie musiałam za nich wstydzić, mogłam liczyć na ich uczciwość, dobra wolę, wielkoduszność i wewnętrzną klasę. Byłam też z nich dumna, miałam powodu, ale to akurat nie wiem czy było konieczne czy tylko było takim miłym bonusem.
    • ingryd Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:41
      no coz rodzice idealni nie istnieja, tak jak ludzie idealni nie istnieja...

      wiem za to NA PEWNO ze bylam dzieckiem kochanym i zrenica oczu czterech
      oprocz zadbania materialnego, emocjonalnego i intelektualnego jestem im wdzieczna przede wszystkim za wiare w siebie w to ze zawsze sobie poradze i ze :
      " nie ma problemow, sa tylko ich rozwiazania, ktore zawsze uda ci sie corcia znalezc"
      (tu mnie troche "oszukali" bo istnieje jedno z ktorym nie dalam rady, ale do tego trzeba dojsc niestety samodzielnie)

      teraz probuje byc rodzicem najmniej nieidealnym dla ingrydziatek wink
    • 152kk Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 18:52
      Moi rodzice nie byli wspaniali. Troszczyli się o nas, swoje dzieci i robili co mogli, żeby nasze dzieciństwo było szczęśliwe i abyśmy dobrze ruszyli w dorosłość. Ale byli tylko ludźmi, nie było im lekko i popełnili sporo błędów. Dzięki temu, że zdaję sobie z tego sprawę, że nie byli idealni, nie muszę się na nich wzorować ani od nich odżegnywać i łatwiej mogę sobie radzić z własną niedoskonałością. Również niedoskonałością jako rodzic.
    • 18lipcowa3 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 19:17
      Wiele razy za młodu narzekałam na nich ale teraz dopiero mając swoje dzieci widze jak bardzo fajni byli. Tzn wtedy też wiedziałam.
      Ogólnie ojciec -bez nałogów, dobry , łagodny, kochający,pracowity. Taki przykład przyzwoitego człowieka.
      mama lekko oszalala na punkcie kontroli nad nami ale tez spoko
      Ogólnie wiele pochwał , szczęśliwe dzieciństwo , w domu dzieci i ich potrzeby ponad wszystko.
      Nikt mnie nigdy nie krytykowal, nie wymuszał nic na mnie, rodzice byli naprawde spoko.
      • 18lipcowa3 Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 19:31
        Dodam że tak wiele mi pomogli i pomagają nadal, że są zawsze za mną. Kochają mojego męża i dzieci moje bezwarunkowo.
        • gaskama Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 21:17
          Fajnie ci.
    • 71tosia Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 12.07.22, 19:57
      Stworzyli normalny, bezpieczny dom, do dzis gdy mam kłopoty wiem ze mogę liczyć na ich pomoc, chociaż teraz to częściej oni potrzebują mojej. Nie byli nadmiernie kontrolujący czy wymagający ale tez jako dzieci nie przyspawaliśmy im zbyt wielu kłopotów. Z pewnym dystansem podchodzili do swego rodzicielstwa i misji wychowawczej dając sporo wolności ale tez miejsce na odpowiedzialność.
    • greatbarrierreef Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 13.07.22, 00:25
      Ja posiadam takowych. Są jednocześnie rodzicami, przyjaciółmi, osobami z którymi da się pogadać na każdy temat i od których ma się wsparcie w każdej sytuacji (ode mnie mogą liczyć na to samo). Ich metoda - traktowanie dziecka (czyli mnie) jak pelnoprawnego członka rodziny od samego początku, dużo rozmów i wspólnego spędzania czasu, ale też dużo wolności, zaufania i szacunku.
    • unaluna Re: Fajna matka, wspaniali rodzice 14.07.22, 00:15
      Ja zawsze mówię, że dzieciństwo jakie dali mi moi rodzice to w dużej mierze kapitał dzięki, któremu udało mi się zbudować łatwo szczęśliwe życie. Bardzo to doceniam.
      Zawsze mogłam i mogę na nich liczyć, zawsze mogłam i mogę przyjść do nich z każdym problemem, zawsze wysłuchają, doradzą, pomogą, nigdy nie oceniali i mimo że do pewnych rzeczy musiałam dojść własną drogą...nigdy nie okazywali zniecierpliwienia i wierzyli, że tę drogę znajdę. To są moi najlepsi przyjaciele.
      To nie znaczy, że bezkrytycznie przyjmowali wszystkie moje zachowania i pomysły. Wiele razy słyszałam czego nie powinnam robić i na co uważać, ale przekazywali mi tę wiedzę w taki sposób, że naprawdę do mnie docierała. I,owszem, miałam momenty buntu, ale wtedy pamiętam, że rodzice odpuszczali wierząc, że wpoili mi już wystarczająco dużo zdrowego rozsądku, żebym pewnych granic nie przekroczyła. I mieli rację.
      Prawda, czasami pewne cechy mnie w nich irytują...ale uznaję, że to normalne wink Też nie jestem idealna wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka