Dodaj do ulubionych

Wizyta u ginekologa po porodzie

12.07.22, 15:58
Dzień dobry,
Od czasu porodu cesarskim cięciem utrzymywała się u mnie temperatura 37 czasami 37,4. Wybrałam się na wizytę do ginekologa, który prowadził całą moją ciążę, stwierdził on, że spowodowane jest to zastojem odchodów z dróg rodnych. Kazał on położyć mi się na fotelu i bez większych wyjaśnień zaczął przy pomocy jakichś sprzętów grzebać mi w macicy, było to bardzo nieprzyjemne i bolesne. Moje pytanie czy takie praktyki są popularne? Czy takie rzeczy robi się "na żywca ", czy któraś z Pan tez przechodziła przez to ? Lekarz dodatkowo był opryskliwy i miał pretensje że jestem spięta.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 16:29
      Lekarz medyczny czy ginekologiczny?
      • azalee Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 16:34
        Skoro grzebal w macicy to bym powiedziala ze polozniczy...
        • memphis90 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 19:18
          Trzeba wezwać prawnika medycznego. Albo oficera rowerowego. Są też oficerowie piesi, ale IMO pracują za wolno.
    • pani_tau Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 16:36
      Co do porodów oraz kwestii okołoporodowych wypowiadać się nie mogę natomiast bestialskie praktyki chirurgiczne to w szpitalach, przynajmniej niektórych, norma.
      Mojej znajomej, chirurg, kompletnie bez znieczulenia, przeciął guz, który utworzył się na szyi.
      Mnie samej dentystka, w krakowskiej klinice na Montelupich, chciała bez znieczulenia przeprowadzać leczenie kanałowe. Musiałam się o to znieczulenie wykłócać.
      Za każdym razem muszę też domagać żelu znieczulającego przed scallingiem, bo przecież "nikt nie zgłasza dolegliwości bólowych".
      Czytałam też o oporach lekarzy w kwestii przepisywania opioidów chorym w terminalnym stadium raka, bo przecież tak łatwo można się uzależnić a to, jak wiadomo, jest największy problem chorego, któremu zostały trzy miesiące życia.
      Tak że nie jestem twoją historią zaskoczona.

    • qwirkle Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 17:01
      karolinahania1994 napisała:

      > Dzień dobry,
      > Od czasu porodu cesarskim cięciem utrzymywała się u mnie temperatura 37 czasami
      > 37,4. Wybrałam się na wizytę do ginekologa, który prowadził całą moją ciążę, s
      > twierdził on, że spowodowane jest to zastojem odchodów z dróg rodnych. Kazał on
      > położyć mi się na fotelu i bez większych wyjaśnień zaczął przy pomocy jakichś
      > sprzętów grzebać mi w macicy, było to bardzo nieprzyjemne i bolesne. Moje pytan
      > ie czy takie praktyki są popularne? Czy takie rzeczy robi się "na żywca ", czy
      > któraś z Pan tez przechodziła przez to ? Lekarz dodatkowo był opryskliwy i miał
      > pretensje że jestem spięta.


      A powiedzieli coś przy wypisie? Bo to trochę dziwne, że cały czas miałaś taka temperaturę...
      Ja bym nie dała się wypisać ze stanem podgorączkowym...
      • szmytka1 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 09:53
        Kobieto, kilkanaście.lat temu po ciężkim.porodzie wypisali mnie z gorączka i dreszczami
        Napisałam wtedy.na ematce o diagnozę 😆 i żeście mi zdiagnozowaly szpitalne zakażenie HIV
        Po kilku tygodniach dotarłam w koncu do mojej ginekolog, mialam wtedy już ciężkie zakażenie, stan zapalny.macicy zaawansowany i bylam blisko.przekrecenia.sie od tego.zakazenia. Także co.tam.stan podgoraczkowy. Moje dziecko miało w czerwcu pewien zabieg,.dodam, że zakończony niepowodzeniem. Myślisz, że.ktokolwiek.zmierzyl.mu temperaturę przy wypisie? Że w ogóle widział go jakiś lekarz prEd wypisaniem do domu? Wypad. Na drugi dzień z krwawieniem szukanie gdzie ktoś to.moze zobaczyć i ocenić i.pomoc. było w służbie Drowia źle, w ochronie zdrowia jest jeszcze.gorzej i ie.mam zludzEn, ze się polepszy
        • qwirkle Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 11:20
          szmytka1 napisała:

          > Kobieto, kilkanaście.lat temu po ciężkim.porodzie wypisali mnie z gorączka i dr
          > eszczami
          > Napisałam wtedy.na ematce o diagnozę 😆 i żeście mi zdiagnozowaly szpitalne za
          > każenie HIV
          > Po kilku tygodniach dotarłam w koncu do mojej ginekolog, mialam wtedy już ciężk
          > ie zakażenie, stan zapalny.macicy zaawansowany i bylam blisko.przekrecenia.sie
          > od tego.zakazenia. Także co.tam.stan podgoraczkowy. Moje dziecko miało w czerwc
          > u pewien zabieg,.dodam, że zakończony niepowodzeniem. Myślisz, że.ktokolwiek.zm
          > ierzyl.mu temperaturę przy wypisie? Że w ogóle widział go jakiś lekarz prEd wyp
          > isaniem do domu? Wypad. Na drugi dzień z krwawieniem szukanie gdzie ktoś to.moz
          > e zobaczyć i ocenić i.pomoc. było w służbie Drowia źle, w ochronie zdrowia jest
          > jeszcze.gorzej i ie.mam zludzEn, ze się polepszy


          I to jest moja wina, że tak Cię potraktowano? Ja miałam zlewne poty przy 37,2... Rabanu narobiłam, żeby leczyli, przecież po to są pracownicy szpitali, żeby leczyć pacjentów. Bez względu na ich obrazę majestatu, gdy zgłasza się ze coś się dzieje.
          • szmytka1 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 11:38
            To nie twoja wina, ale przykład, że dziwisz się 37 stopniom i wypisowi a są gorsze patologię, były i jiestety będą nadal 😑
            • qwirkle Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 21:53
              szmytka1 napisała:

              > To nie twoja wina, ale przykład, że dziwisz się 37 stopniom i wypisowi a są gor
              > sze patologię, były i jiestety będą nadal 😑


              Nie nie dziwię się temperaturze 37 stopni, ale trzęsę się nad swoim stanem i każdego lekarza, nawet Panią Z, przeptytuję czy aby na pewno jest to normalny stan w moim przypadku. Chyba że chcą, żebym wróciła w dużo gorszym stanie.

              W rodzinie mam przypadek, gdzie właśnie takie 37,2 zlekceważono - dziewczynę ledwo potem uratowano. Dlatego byłam wręcz przewrażliwiona w temacie mojej temperatury.

              A patologie - odnośnie stanu poporodowego położnic się zdarzają, i dla mnie priorytetem był/jest stan mnie samej.

              patologie odnośnie opieki nad położnicami to jest osobny rozdział.

    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 17:12
      Moja kumpela wyladowala na sorze z temp. 39,9 i poczatkami sepsy. CPR miala wywalony w kosmos.
      Czyscili jej macicę i równocześnie dostała leki "dla konia" + jakieś mocno znieczulające, nie uspili jej ale w ciagu kilku sek kumpela mówi, że okazalo się, że ja wszystko bolało, bo nagle poczuła, że jest w niebie, bo ja nic nie boli.
      Koleżanka ma bardzo wysoki próg bólu.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 17:18
        Dodam, że koleżanka po 2h na wlasne życzenie wyszla ze szpitala, nie chcieli jej wypuscić ale przyjeżdżała co 12h na zastrzyki i dogladaly ja 3 osoby w domu, czy żyje.
    • shellyanna Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 19:06
      Ojessu.
      Nie ma żartów z temperatura w takiej sytuacji. Miałam podobnie. Po cc macica została niedokładnie wyczyszczona. Na kontrolnym usg lekarz prowadzący się wystraszył przy usg i spytał, czy nie gorączkuje. Nic mi nie było. Dał mi antybiotyk i kazał brac profilaktycznie. Jakieś dwa dni pozniej dostałam wysokiej gorączki. Pojechałam do innego zaprzyjaźnionego ginekologa, zrobił usg i natychmiast skierował na łyżeczkowanie. Takie rzeczy mogą szybko skończyć się sepsa.
    • ajr27 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 19:26
      Miałam to na żywca, ale ponad 20 lat temu. Jednak barbażyństwo trzyma się w tym kraju mocno.
      Prawda jest taka, że im się nie chce tego znieczulać, bo zabieg udrażniania szyjki trwa parę sekund. Ja zdążyłam tylko krzyknąć " co pan ku... robi"
      • ajr27 Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 19:29
        *barbarzyństwo, matko
    • shellyanna Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 12.07.22, 19:31
      A! Czyszczenie miałam w narkozie.
    • eukaliptusy Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 01:37
      37 to jest normalna temperatura ciała, zwłaszcza u kobiety.
      • qwirkle Re: Wizyta u ginekologa po porodzie 13.07.22, 06:26
        U mnie nie.
        W moim przypadku, każde osiągnięcie 37 stopni było alarmem. Też miałam cc.
        Ale wg twojej powyższej definicji nie jestem kobietą

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka