Dodaj do ulubionych

A w polonijnym sklepie...

13.07.22, 17:32
... takie pogaduchy.
W dziale mięsnym ekspedientka kroi jakąś szyneczkę czy inną mortadelkę, a dwie klientki, niemłode góralki, czekają i rozmawiają.
Jedna pyta, jedziesz na wakacje do Polski, druga odpowiada, nie, poczekam na Boże Narodzenie, dolar będzie po sześć złotych. Na to ta pierwsza radzi z silnym przekonaniem, to już lepiej jedź na Wielkanoc, i wiosna będzie, i dolar po 7 złotych.
A jakie są Wasze prognozy?
Obserwuj wątek
    • mamkotanagoracymdachu Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:34
      Ciężko musi być na tej emigracji, skoro trzeba czekać prawie rok, żeby waluta podskoczyła i żeby można było pojechać w odwiedziny do rodziny. Współczuje.
      • alpepe Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:36
        Podpisuję się. Ja czekam, aż euro będzie po trzy złote, jak to Jarosław Wspaniały wpiera suwerenowi, sobie przewalutuję swoje oszczędności.
    • daniela34 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:37
      Panocku będzie po łosiem, heeeej!
      • my_fair_lady Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 19:49
        daniela34 napisała:

        > Panocku będzie po łosiem, heeeej!


        Po “łosiem” 😉 to było, jak się w 90’ latach jeździło do Polski 👍 💴 🤑 👑 😁
    • annaboleyn Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:37
      Wróciłaś! <3
      U mnie to się na burzę zbiera.
      • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:56
        Jestem tu przelotem, bo na basen mi trzebasmile
        Ostatnio pogoda u mnie była średnia, też były burze. Zrobiłam przemeblowanie, jest fajniej, ale urobiłam się jak głupia, muszę się zregenerowaćsmile
        • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:23
          Geeez ... przyslijciez te burze/deszcze my way! Wczoraj padalo calych ... 5 minut suspicious Where is the rain?
          For encourgement - a nuz Bog Deszczu uslyszy .. wink Cheers.
          • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 23:59
            Takich burz tobyś na pewno nie chciałasmile
            Bo były, i owszem, ale deszczu nie było, tz. jak to mówią, z dużej burzy mały deszcz, to co tam pokropiło, to zaraz wyparowało, i wilgoci nazbierało się w powietrzu że szkoda gadać.
            Jedno było tylko dobre – że codziennie zza chmur, nawet po całym dniu, pojawiało się słońcesmile
            • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:19
              Well, good for you, ze mialas chociaz maly deszcz - u mnie jest mniej niz malo - dzis tez miala byc burza i co? I jajco suspicious Pokropilo na tyle, ze Muskoka chairs mokre i nie da sie na nich siedziec na patio ale rosliny i tak podlac trzeba - wrrr! Jak ja nienawidze tego climate change! sad Life.

              P.S. Dzis w nocy Full Moon smile Super cool Buck Moon - kolo 4:00 nad ranem warto popatrzec - to tak przy okazji rozmowy o pogodzie wink
              • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:33
                "Jak ja nienawidze tego climate change! sad Life."

                Dzisiaj na basenie poznaliśmy panią, która się przeprowadziła z Kentucky zeszłej zimy. Kentucky jest niby blisko Illinois, ale pani jest już przerażona klimatem Chicago.
                Dzięki za info o Buck Moon. Przekażę w domu. Kto chętny, niech nastawia budziksmile
                • krolewska.asma Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 18:29
                  Mówisz ze przenosi się bliżej wschodniego wybrzeża żeby bilet powrotny do polski był tańszy ?
    • panna.nasturcja Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:41
      Znaczy tak Wam tam źle, że bez korzystnego kursu dolara nie możecie jechać na wakacje? Ot, przykrość.
      • car_fox Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:56
        A kto mowi ze nie moga? - moze po prostu nie chca?
      • demono2004 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 17:58
        panna.nasturcja napisał(a):

        > Znaczy tak Wam tam źle, że bez korzystnego kursu dolara nie możecie jechać na w
        > akacje? Ot, przykrość.


        Nie kazdy emigrant ma ochote rozwalac całą kasę na przyjazd do Polski.
        • sophia.87 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:05
          To też kiepsciutko skoro na przyjazd do Polski trzeba "rozwalac całą kasę "😂
          • demono2004 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:19
            sophia.87 napisała:

            > To też kiepsciutko skoro na przyjazd do Polski trzeba "rozwalac całą kasę "😂



            Mnie tego nie pisz. Powiedz to emigrantom, których znasz. To nie takie proste, ze oni sobie wsiadają i jadą do Polski, kiedy sobie chcą. To tez zalezy od cen biletów .
            Takie realia. Ja mieszkam i zyję w Polsce. Znam jednak ludzi, ktorzy emigrowali i mówią, jak jest. Ja to rozumiem. Jestem normalna i nie robię sobie podśmiechujek z takich rzeczy.
            • arthwen Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 21:33
              Ci emigranci, których znam, to wsiadają i jadą, więc o czym tu mówić?
          • panna.nasturcja Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 19:37
            Dokładnie smile
            • ritual2019 Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 08:56
              A rodzina w Polsce to nie moze poleciec? Odwiedziny dzialaja w dwie strony.
              • bulzemba Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 09:17
                No nie wiem czy one chcą zobaczyć rodzinę czy się pokazać. Poza tym sądzę że duża część emigrantów spaliła by się że wstydu gdyby musiała pokazać rodzinie gdzie mieszka.
                • ritual2019 Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 11:44
                  bulzemba napisała:

                  > No nie wiem czy one chcą zobaczyć rodzinę czy się pokazać. Poza tym sądzę że du
                  > ża część emigrantów spaliła by się że wstydu gdyby musiała pokazać rodzinie gdz
                  > ie mieszka.

                  Jak zwykle, po tej stronie zawsze bol doopy 🤣
        • triss_merigold6 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:10
          To trochę smutne, że te zasoby emigrantów z Jackowa czy Greenpointu takie skromne.
          • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:27
            Skromnosc = skarb dziewczecia (chocby podstarzalego spod samiuskich Tater), don't you know? tongue_out Cheers.
            • daniela34 Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:51
              A dyć się dudki na kamycku nie rodzom, hej! Przeca cłek chudobny!
              • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 00:07
                No nie rodzom. Ale panie góralki dobrze rachują.
                załóżmy, że pani góralka chce wydać w Polsce 5 tys. dolarów.
                po dzisiejszym kursie miałby prawie 24 tys. Ale gdyby dolar kosztował 7 zl, to miałaby 35 tys. złotych. Te 11 tys. różnicy piechotą nie chodzismile
                • little_fish Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 00:57
                  Ino góralki nie pomyślały o tym, że u nas ceny podskoczą, bo inflacja i kursy walut mają na to wpływ? I za te 35 000 wiosną to może mniej użyć niż za 24 000 teraz...
                  • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:36
                    "I za te 35 000 wiosną to może mniej użyć niż za 24 000 teraz..."

                    To jest skrajnie czarny scenariusz. Tak źle to nie będzie.
                    • daniela34 Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 05:48
                      Hłe, hłe, hłe
                    • little_fish Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 06:38
                      No, a dolar po 7 zł to jest scenariusz optymistyczny???
                      • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 14:52
                        No ale przecież tacy Japończycy płacą za dolara 140 jenów i jakoś nieźle sobie radzą.
                        • daniela34 Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 18:34
                          No pewnie, co ma być to będzie, zawsze jakoś będzie. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było.
                          • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 00:14
                            10/10 smile
                          • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 00:29
                            daniela34 napisała:

                            > No pewnie, co ma być to będzie, zawsze jakoś będzie. Jeszcze nigdy tak nie był
                            > o, żeby jakoś nie było.



                            Enjoy smile Cheers.
                        • efka_454 Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 09:03
                          A ile zarabiają? I ile płacą za chleb?
                          • efka_454 Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 09:04
                            Ups! w Japonii to nie chleb tylko ryż.
                            Ale powiedzmy ile kosztuje litr wody?
                            • efka_454 Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 09:11
                              Bo nie wiem czy wiesz lub pamiętasz, ale jakoś na przełomie lat 80. i 90. w Polsce dolar kosztował ponad 10000 zł. A my byliśmy milionerami, bo średnia pensja miesięczna była powyżej 2 milionów. Chleb chyba kosztował coś koło 3000.
                              • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 16:55
                                "Bo nie wiem czy wiesz lub pamiętasz, ale jakoś na przełomie lat 80. i 90. w Polsce dolar kosztował ponad 10000 zł."

                                Nie pamiętamsmile
                                • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 18:27
                                  jackowo.thinktank napisała:

                                  > jakoś na przełomie lat 80. i 90. w Polsce dolar kosztował ponad 10000 zł."
                                  >
                                  > Nie pamiętamsmile

                                  Oh, c'mon, pamietasz for sure big_grin Cheers.

                                  • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 18:38
                                    Naprawdę nie pamiętamsmile
                                    Bardzo ładna piosenkasmile
    • krolewska.asma Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:12
      Przecież jedziesz na wakacje do polski , do Krakowa, maz się zgodził
    • boogiecat Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:26
      big_grin

      forum jako polonijny miesny bardzo mi sie podoba! :p
    • szafireczek Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 18:41
      eee, mortadela, jak już, to lepsza jest włoska, np. z pistacjamismile
      Dolar to nic, w sytuacji, gdy paliwo drożeje, a pracownicy linii lotniczych i lotnisk strajkują - może i będzie za co, ale nie będzie czym przylecieć!
    • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 19:33
      W uproszczeniu wzrost gospodarczy pochodzi z pracy, kapitału i innowacji. W Polsce natomiast doszliśmy do sytuacji, że nie opłaca się pracować, nie opłaca się oszczędzać, nie opłaca się inwestować.
      Przez ostatnie kilka lat nasze skomplikowane i wysokie podatki z umowy o pracę zmieniliśmy z (uwzględniając składkę zdrowotną) 9 proc., 19,75 proc., 33,75 proc. na jeszcze bardziej skomplikowane i jeszcze wyższe: 9 proc., 21 proc., 41 proc. i 45 proc. Do tego oczywiście należy doliczyć składki społeczne, które podwyższają opodatkowanie całkowite w niektórych przypadkach do ponad 60 proc.
      To może oszczędzać? Ale jaki jest sens trzymania pieniędzy w kraju, w którym zamiast walczyć z inflacją, pobudza się jej wzrost? Może chociaż poprzez programy typu PPK? W teorii bardzo dobry pomysł. Niestety, w Polsce praktyka pokazuje, że można nakazać firmom energetycznym finansowanie kopalni czy budowę nierentownej elektrowni, a firmie paliwowej – spróbowanie sił na rynku mediowym.
      Inwestować? Nie bez przyczyny inwestycje w Polsce kuleją od wielu lat, a ostatnio biją negatywne rekordy. Czy naprawdę warto inwestować w kraju, który może przeprowadzić kilkusetstronicowe zmiany podatkowe w ciągu kilku tygodniu, bez odpowiedniego sprawdzenia ich skutków czy nawet poprawności?

      Ktoś kupił mieszkanie na wynajem? Z jednej strony właśnie traci możliwość jego amortyzowania, z drugiej strony, jeśli nikomu go nie wynajmie (od ponad dwóch lat obowiązuje ustawa uniemożliwiająca eksmisje), to zaraz może poczuje na skórze nowy podatek od pustostanów.

      Jeszcze jakieś pytania?
      Dodam tylko, że dziś dług Polski wynosi 1,4 bln zł – jakieś 40 tys. zł na głowę każdego mieszkańca. Czyli tylko w ostatnie dwa lata rząd PiS zwiększył zadłużenie o ponad 400 mld zł. W tym i w następnym roku rząd musi spłacić 300 mld . I zaciąga nowe długi ; w sumie, w ciągu następnych 5 lat, rząd musi pożyczyć z rynku obligacji ok. biliona złotych.
      • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 13.07.22, 23:51
        "Jeszcze jakieś pytania?"

        Tak.
        Dlaczego Polacy nie mieli dostępu do pożyczek o stałym oprocentowaniu? Dlaczego banki, jak słyszałam w telewizji, jeszcze do niedawna nie oferowały takiej opcji?
        Aż trudno w to uwierzyć.
        • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 22:53
          Bo polska waluta jest słaba i podatna na duże wahania kursu, a od 7 lat Polska prowadzi potwornie ryzykowną politykę gospodarczą (od czasu, kiedy PiS wziął władzę stopa inwestycji - a ona pokazują m.in. zaufanie przedsiębiorców - spadła z 20,1 do 16,6. W UE średnia przekraczała 21, a niższa od polskiej była tylko w Grecji.) Biorąc pod uwagę, że był to okres szczytowej światowej koniunktury, że generalnie pieniądz był tani, kredyt był tani, jest to bardzo złowróżbny wskaźnik. Co zabawne, Morawiecki pomstował na rząd PO z powodu za niskich inwestycji i o ile pamiętam obiecywał że doprowadzi do stopy inwestycji sięgającej 25. Ha, ha, ha.
          Nie przyjęliśmy euro, a nawet nie jesteśmy na ścieżce do jego przyjęcia, walutę mamy słabowatą, i jak widać przodujemy w inflacji. Dlatego banki póki nie zostały zmuszone nie oferowały stałego oprocentowania - za duże ryzyko po ich stronie.
          • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 23:00
            O, korekta. Średnia w UE to było 22, a średnia w eurozonie - 21,9.
            • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 00:16
              A co sądzisz o wakacjach kredytowych?
              • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 06:52
                Sądzę, że Pis się wije jak węgorz w sieci. Robi rzeczy absurdalne, a co gorsze sprzeczne i nie robi rzeczy oczywistych. Wakacje kredytowe ułatwiają sytuację kredytobiorców którzy uwierzyli w fantazmaty PiS i Glapińskiego a teraz, kiedy raty zaczęły rosnąć, dostali młotkiem po głowie. Ale też utrzymują wysoką inflację, bo nie ściągają z rynku nadmiaru kasy. Inflacja uderza we wszystkich konsumentów, kredyt mają nieliczni, może z jakichś powodów ważniejsi dla PiS.
                • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 17:00
                  A czy te wakacje kredytowe były już przetestowane w jakimś innym kraju, czy to po prostu ekonomiczny eksperyment?
                  • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 18:12
                    Nie mam bladego, zresztą ekonomia to nie matematyka: jeżeli gdzieś się udało, nie musi się udać u nas, jeżeli gdzieś się nie udało, nie musi być tak samo u nas.
                    Ale nie w wakacjach clou: transfery społeczne odbywały się w Polsce za pożyczone lub jednorazowe wpływy. Rząd drukował, zmuszał banki do kupowania swoich papierów, banki już dość słabo stoją. Ludzie dostawali pieniądze, których nie wypracowali. Teraz rząd nie przestaje dosypywać kasy, (więc zwiększa inflację) a jednocześnie podnosi stopy procentowe, czyli powoduje, że kredyty stają się nieosiągalne (a więc zmniejsza inflację), podnosząc jednocześnie ryzyko recesji. Czyli robi dwie dotkliwe a przeciwstawne rzeczy.
                    • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 18:48
                      Żadne to pewnie pocieszenie, ale w Ameryce też drukują dutki na potęgę.
                      Pamiętam, jak w pierwszym okresie epidemii rząd ogłosił zasiłki dla niepracującej Ameryki (pełen etat). Ludzie przez jakieś 26 tygodni otrzymywali po 750 dolarów tygodniowo, nawet jeśli przed pandemią zarabiali, powiedzmy, 300, 400 czy 500 np. Potem, przez następne chyba 20 parę tygodni, dostawali po 520 (coś takiego).
                      • langsam Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 20:40
                        Lockdowny to sytuacja nadzwyczajna, drukowali na potęgę wszyscy. Ale PiS rozrzucał kasę całe lata przed cowidem, kupował za to głosy.
                        Obecnie robi to samo: wakacje kredytowe może dostać każdy, także kredytobiorca bez wysiłku spłacający wyższe raty. Kto za zapłaci, jak nie cała reszta obywateli, twoim zdaniem?
                        • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 21:26
                          Żartujesz chyba, rozdawanie 750 dolarów tygodniowo to nie kupowanie głosów?
                          Zgadzam się, kupowanie głosów jest fatalne dla ekonomii.
                          No ale co – jak można teraz odebrać np. 500+? Miliony ludzi przymierałyby głodem, zamarzaliby nadchodzącej zimy. To nie są żarty, to jest potencjalna katastrofa.
                          Klasa średnia musi zacisnąć zęby, nawet jak dostanie trochę po tyłku. Nie płacze się nad różami, jak płonie las. Wiem, to nie jest sprawiedliwe. Ale teraz już nie ma dobrych rozwiązań, trzeba ratować kraj przed kryzysem humanitarnym.
                          • krolewska.asma Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 21:33
                            Ile wynosi zasiłek na dzircko w USA?
                            • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 21:37
                              Nie wiem.
    • majenkir Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:25
      A pierogi kupiłaś?
      • jackowo.thinktank Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:35
        Nie, ale nakupiłam między innymi surówek w słoikach.
        • bi_scotti Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 01:45
          jackowo.thinktank napisała:

          > nakupiłam między innymi surówek w słoikach.

          Czy to nie jest oxymoron? Ematko, help!!! wink Cheers.
    • mid.week Re: A w polonijnym sklepie... 14.07.22, 08:24
      jackowo.thinktank napisała:


      > A jakie są Wasze prognozy?


      26*C i średnie zachmurzenie
      • efka_454 Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 09:14
        Na Mazowszu 21* i przelotne deszcze
    • la_felicja Re: A w polonijnym sklepie... 15.07.22, 21:28
      Za dużo się naooglądałaś Kargula i Pawlaka w odwiedzinach u Jaśka, ot co.
    • monika_stanowska1998 Re: A w polonijnym sklepie... 16.07.22, 09:15
      dolar jest po 4,80

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka