Dodaj do ulubionych

Znacie się na ptakach?

13.07.22, 19:50
Takiego mam gościa na podwórku. Wzywać ekopatrol czy zostawić go w spokoju?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:01
      wyglada jak mashcaron, zanim zaczal dbac o wlosy
      • mashcaron Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:39
        🤣
        Ja chyba jednak nie byłam taka urocza :p
        • woman_in_love Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:40
          uważam, że byłaś ;P
          • mashcaron Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:54
            Uznam to za komplement 🤣
    • m_incubo Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:02
      Wygląda jak młody gołąb.
    • 35wcieniu Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:06
      Młode różnych gatunków bywają to siebie podobne. Jak je i pije to nie ma za bardzo powodu wzywać kogokolwiek.
      • beataj1 Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:08
        A co mu dać? Ziarno?
        • 35wcieniu Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:17
          Na ziarno chyba jeszcze za mały. U weterynarza dostaniesz gotowe mieszanki zmielonych ziaren z witaminami. W warunkach domowych można robić papkę z twarogu, gotowanego jajka, płatków ryżowych i mąki kukurydzianej i lepić z tego kuleczki. Do tego też dobrze jest dać witaminy i glukozę. I różne inne rzeczy w zależności od gatunku, mielone ziarna.
          A pije? Jak znalazłaś go w miarę bezpiecznym miejscu np. pod drzewem w ogrodzie to lepiej go tam zostawić, stare go znajdą. Chyba że chodzą tam koty na przykład.
          • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 22:51
            Jeśli nie umie się określić przynależności gatunkowej na tyle, żeby wiedzieć, co ptak ma jeść, to bezwzględnie powinno się przynajmniej zasięgnąć fachowej rady, a najlepiej oddać do azylu, bo wiedza o rodzaju pokarmu to nie koniec wyzwań związanych z odchowaniem. Podanie złego pokarmu może być bardziej niebezpieczne niż brak jedzenia w oczekiwaniu na profesjonalną pomoc, szczególnie w przypadku tak dużego ptaka, nie golutkiego pisklęcia, które musi jeść często. Witaminy i glukoze tez da się przedawkować, więc dodawanie "na wszelki wypadek" też nie jest dobrym pomysłem.
            • 35wcieniu Re: Znacie się na ptakach? 14.07.22, 06:14
              No ze wszystkim zgoda, przecież nie polecam dawać witamin na wszelki wypadek, tylko nabyte u weterynarza, rzecz jasna po konsultacji, bo niby jak inaczej.
              • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 14.07.22, 09:19
                Tak jakoś nie bardzo z Twoich wypowiedzi wynikalo, ze te witaminy po konsultacji ("dobrze dać"). Witaminy dla ptaków można nabyć w sklepie zoologicznym, więc nie ma konieczności odwiedzenia weterynarza, który skontroluje, czy na pewno są potrzebne. Tak samo z glukozą - w aptece do dostania. Inna sprawa, że weterynarzy potrafiących skutecznie pomoc dzikiemu ptakowi nie ma wcale za dużo. Nie każdy wet od psów i kotów da radę leczyć ptaka. Zwykle ci specjalizujący się w zwierzętach egzotycznych sobie radzą, no bo jednak od papugi czy kanarka do wróbelka czy golebia bliżej niż od psa i kota. A najlepszy oczywiście azyl dla dzikich ptaków, bo tam mają największe kompetencje.
    • nenia1 Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:16
      Wygląda na młodego gołębia nielota. Jeśli nie jest osowiały, obserwuje otoczenie, nie wygląda na rannego, najlepiej zostawić tam gdzie był i ewentualnie obserwować z daleka czy przylatują dorosłe osobniki. Możesz przesłać zdjęcie do jakiegoś ptasiego pogotowia/azylu, jeśli jest takie w pobliżu.
    • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:31
      To jest mlody gołąb. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy pisklak (tak mi bardziej na to wygląda), czyli powinien siedzieć w gnieździe, czy już podlot (normalny młodziak poza gniazdem, jeszcze niezbyt latający, którego zostawiamy w spokoju). Tu masz w pierwszych linkach przykładowe zdjęcia jednych i drugich:
      www.dzikaklinika.com/znalazlem-dzikie-zwierze/
      Jeśli nie wiesz, gdzie było gniazdo, lub nie dasz rady go tam włożyć, to ja bym o tej godzinie zostawiła go w miejscu znalezienia w tym koszyczku. Ciepło jest, nie powinien zginąć, jak jest podlotem to rano wyskoczy i sobie pójdzie, jak nie to będzie siedział tam albo w pobliżu jak siedem nieszczęść. Warto poobserwować np z domu przez okno, czy mama do niego nie przylatuje. Jak przylatuje - zapominasz o sprawie, wszystko jest ok. Jak nie, alternatywnie możesz go zgarnąć po zmroku na noc i raniutko wystawić i obserwować. Jeśli maluch będzie siedzial jak sierotka i żaden rodzic się nie zgłosi, to powinien zostać zaopiekowany w azylu, bo tam zrobią to najlepiej. Nie wierzy w bzdury, że w azylach robią golebiom krzywdę. Mogą natomiast go nie przyjąć, jeśli są przepełnieni, możesz też nie mieć blisko azylu. Tu lista
      www.gov.pl/web/gdos/wykaz-osrodkow-rehabilitacji-zwierzat
      Jeśli koniecznie będziesz chcieć/musieć się nim zaopiekować samodzielnie (to ostatecznośc), to ściśle wg wskazówek profesjonalistów, nie randomowych porad z internetu. Na stronach azyli bywają takie informacje, podaję przykładowy link że strony tow. ornito.
      mto-kr.pl/szczegolne-wymagania-w-opiece-nad-niektorymi-gatunkami/
      Ponieważ to gołąb, to może masz w okolicy hodowcę golebi, powinien umieć pomoc.
      • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 20:32
        *nie wierz
    • ykke Re: Znacie się na ptakach? 13.07.22, 21:02
      Raczej nie poradzi sobie, mógł wypaść z gniazda. Rozejrzyjcie się, gdzie takie gniazdo jest, moze da się umiescic go tam z powrotem. Napisz do Gruszętnika, doradzą.
    • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 14.07.22, 09:20
      I jak tam, co zdecydowałaś się zrobić i co tam u golebia?
      • beataj1 Re: Znacie się na ptakach? 14.07.22, 09:23
        Z uwag na to że mam 3 wychodzące koty i nie byłabym w stanie zapewnić ptakowi bezpieczeństwa. Plus mam na stanie ciekawskiego 5 latka. Ptak został zamknięty w bezpiecznym miejscu z piciem a dziś po pracy skontaktuje się z okolicznym gołębiarzem. Jak on mi nie pomoże, to znalazłam ptasi azyl na liście z tego wątku.
        • palczak.madagaskarski Re: Znacie się na ptakach? 14.07.22, 09:38
          Nie było szans zamknąć kotów na ten czas, a nie ptaka? Trochę szkoda zamykać go i trzymać na głodniaka tyle czasu, odbierając mu szansę karmienia przez rodziców, jeśli okazałoby się, że to jednak podlot, a nie pisklak. Pisząc o tym, żeby nie bac się aż tak bardzo głodzenia ptaka, miałam na myśli niekarmienie w czasie, kiedy załatwiamy pomoc, niekoniecznie zamknięcie ptaka, ktoremu nie do końca wiadomo nawet czy pomoc jest potrzebna.
          Koty zresztą tak czy inaczej będą polować, jak nie na tego konkretnego, bo siedzi gdzieś zamknięty, to inne ptaki sobie znajdą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka