Dodaj do ulubionych

odmienne metody wychowawcze rodziców

13.07.22, 22:06
Czy Wy, drogie ematki, macie takie samo podejście do wychowania dzieci jak Wasi partnerzy życiowi? Stosujecie te same metody? Macie podobne podejście do dzieci?
Bo u mnie z istotnych różnić robi się powoli przepaść. Im dzieci starsze tym jest gorzej. I nie wiem co mam z tym zrobić.
Męża zachowania nie zmienię już chyba. Prosiłam, krzyczałam, podawałam książki, rozmawiałam, negocjowałam, przekonywałam. Jak grochem o ścianę. Starszy syn ma niemal identyczny charakter jak ojciec. Wiadomo jakie są skutki - drą koty non stop. Syn ma trudny charakter ale ja w 99% przypadków umiem się z nim dogadać, jak dochodzi do jakichś spięć umiem tym zarządzić, ochłodzić emocje, pogadać. Bez mojej interwencji mąż z każdego spięcia z synem robi awanturę na sto fajerek. Wydaje mi się, że on nie widzi w dzieciach partnerów, człowieka, jest fajnie tylko wtedy jak one robią to co on chce. A jak nie to już jest niefajnie. Nie widzi w nich ludzi, którzy mogą mieć gorszy dzień, którzy mogą być zmęczeni, nie mieć na coś ochoty. Ponieważ z najstarszym drze koty to automatycznie faworyzuje młodszego co dodatkowo buduje spięcia między braćmi. Młodszy owszem jest bardziej posłuszny ale ideałem nie jest, jest zazwyczaj cwańszy i wie że może ugrać więcej słuchając się ojca.
No i tak się ta moja rodzinka zaczyna rozłazić, zgrzytać. Chłopaki się kłócą, mąż się na nich drze, a po środku ja próbująca powstrzymać te lawinę. Od kamyczka do kamyczka i kolejna awantura. Jestem zmęczona. I zniechęcona. Nie martwię się o swoje relacje z dzieciakami ale wiem, że mąż ich straci. Zaraz będą nastolatkami. Będzie tylko trudniej. Nie wiem co robić. Mąż się wkurza, że nie staję po jego stronie. No ale ja po prostu nie mogę. Skręca mnie jak on raz po raz robi te same błędy i oczekuje, że akurat tym razem to zadziała. No nie zadziała. Nie umiem stanąć po jego stronie za każdym razem dla zasady. Jak ma rację to zawsze go wspieram. Ale często nie ma i ma do mnie pretensje, że go nie wspieram. Miotam się. Męczy mnie ta szarpanina.
Jak ktoś doczytał do końca to super. Rady? Nie, nie rozwiodę się z mężem. Nie jest złym mężem, nie jest złym ojcem, kocha, troszczy się, ale po prostu ma chyba zero inteligencji emocjonalnej.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:10
      Dobry ojciec nie niszczy emocjonalnie, więc jego starania sa o dupę roztrzaś.
      • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:24
        A skąd wniosek, że "niszczy emocjonalnie"? W sensie, które fragment mojego opisu odebrałaś jako niszczenie emocjonalne? Pytam na serio, bez złośliwości?
        • abecadlowa1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:26
          Przecież to Twoje słowa:
          mąż z każdego spięcia z synem robi awanturę na sto fajerek. Wydaje mi się, że on nie widzi w dzieciach partnerów, człowieka, jest fajnie tylko wtedy jak one robią to co on chce. A jak nie to już jest niefajnie. Nie widzi w nich ludzi, którzy mogą mieć gorszy dzień, którzy mogą być zmęczeni, nie mieć na coś ochoty. Ponieważ z najstarszym drze koty to automatycznie faworyzuje młodszego co dodatkowo buduje spięcia między braćmi
        • arthwen Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:27
          W tym: "Wydaje mi się, że on nie widzi w dzieciach partnerów, człowieka, jest fajnie tylko wtedy jak one robią to co on chce. A jak nie to już jest niefajnie. Nie widzi w nich ludzi, którzy mogą mieć gorszy dzień, którzy mogą być zmęczeni, nie mieć na coś ochoty."
        • alpepe Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:54
          Już ci to inne wyjaśniły. Jako rodzice jesteśmy dla naszych dzieci bogami, nawet, jeśli nasze dzieci są krnąbrne, leniwe i pyskują. I minie wiele lat, zanim dzieci popełnią blasfemię i nas strącą z cokołu. Sam ten moment nie jest dotkliwy, gorsze jest, jak będą miały do nas żal, że byliśmy ich bogami, a zachowywaliśmy się jak wredne, małostkowe, tępe trolle, zamiast im okazać całą swoją boskość, swoją moralną wyższość, miłość, miłosierdzie i takie tam.
          • 7katipo Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 20:04
            Yeskoo, jak to pięknie napisane! 🤗
            Od razu dużo więcej rozumiem! 😊
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:13
          1_karma_1 napisał(a):

          > A skąd wniosek, że "niszczy emocjonalnie"? W sensie, które fragment mojego opis
          > u odebrałaś jako niszczenie emocjonalne?

          Widac ze nie tylko ja odebralam to tak jak napisalas.
          Bardzo starasz sie go usprawiedliwiac. I siebie rzecz jasna przy tym tez.
    • berdebul Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:15
      Dobry ojciec i darcie kotów? Bez żartów.
      Terapia. Mąż musi się ogarnąć.
      • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:22
        Serio? Każda rodzina, w której ojciec kłóci się z synem nadaje się li i wyłącznie na terapię? Tylko mój mąż kłóci się z synem/synami?
        • eukaliptusy Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:30
          Terapia, czyli rozmowa z ogarniętym człowiekiem przez godzinę w tygodniu, jest dla ciebie straszniejsza niż to piekiełko w którym żyjecie?
          • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:34
            Nie przeraża mnie wizja terapii. Sama jestem po kilkuletniej terapii - może też dzięki temu umiem lepiej czytać emocje, motywacje etc. Zastanowiło mnie tylko jak z tak cząstkowego opisu naszego życia można od razu takie wnioski wyciągnąć. Nie sądziłam, że spięcia na linii ojciec-syn automatycznie kwalifikują się do leczenia.
            • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:43
              "Sama jestem po kilkuletniej terapii - może też dzięki temu umiem lepiej czytać emocje, motywacje etc. Zastanowiło mnie tylko jak z tak cząstkowego opisu naszego życia można od razu takie wnioski wyciągnąć. Nie sądziłam, że spięcia na linii ojciec-syn automatycznie kwalifikują się do leczenia."

              To sie zupelnie nie klei. Albo jestes po terapii i wiesz na czym polega naprawianie i budowanie relacji, i widzisz, ze to co robi twoj maz jest bardzo złe, albo twoja terapia zostala niedokonczona, albo w ogole jej nie bylo. 🤷‍♀️
              • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:46
                Gdybym nie widziała problemu to by nie było tego wątku. Ja wiem jak budować relacje. I widzę, że mojemu mężowi to zupełnie nie wychodzi. Ale nie wiem co mam z tym zrobić. Jeśli po drugiej stronie jest ściana.
                • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:53
                  "Ale nie wiem co mam z tym zrobić. Jeśli po drugiej stronie jest ściana."

                  Wytlumacz mu, jak zle jest to, co robi. A jak nie chce sluchac, to zastanow sie na czym polega wasza relacja, skoro on z taka lekkoscią olewa to, co dla ciebie jest bardzo wazne.
                  Poza tym, zawsze mozesz wrocic na terapie i sie dowiedziec, czego tak naprawde chcesz od meza.
                  • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:57
                    1matka-polka napisała:

                    > Wytlumacz mu, jak zle jest to, co robi.

                    Podejrzewam, że nie jest w stanie w ten sposób (tłumacząc że robi źle) zmienić postępowania męża. Mąż słysząc że robi źle, tylko się bardziej zatnie. Musi zmienić swoje postępowanie, żeby zmienił je mąż.
                    • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:59
                      "Musi zmienić swoje postępowanie, żeby zmienił je mąż."

                      No, zeby sam przyszedl i prosil o litosc, hehehe
                      • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:03
                        1matka-polka napisała:

                        > No, zeby sam przyszedl i prosil o litosc, hehehe

                        ???

                        • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:14
                          aqua48 napisała:

                          > 1matka-polka napisała:
                          >
                          > > No, zeby sam przyszedl i prosil o litosc, hehehe
                          >
                          > ???
                          >

                          Jesli ona, po kazdym najmniejszym konflikcie, dobitnie pokaze mezowi, ze nie podoba jej sie takie zachowanie, to o moze cos zaskoczy u tego meza, bo relacje z dziecmi ma on w glebokim powazaniu.
                          • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:22
                            Ależ ona właśnie tak robi - dobitnie pokazuje mężowi. Jak widać bez spodziewanych efektów.. Czas zatem na zmianę zachowania.
                • eukaliptusy Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:58

                  Pisałaś ze już wszystkiego próbowałaś na własna rękę i do męża nic nie dociera.

                  Może terapia rodzinna tez do niego nie dotrze ale chociaż dzieciom pomoże. Albo spróbuj małżeńskiej.
            • extereso Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 15:20
              Myślę, że to co opisałaś nadaje się na terapię. Masz jest najwyraźniej niedojrzały, będzie miał trudność żeby dać dzieciom solidne oparcie w okresie dojrzewania i zrobi się gorzej. Nie wierzę że Wasza relacja na tym nie cierpi.
            • irma223 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 07:18
              Pojedyncze nie. Ale to, co ty opisujesz, to tłamszenie i despotyzm. I tworzy wam dom, w którym żadne z was nie chce żyć.
              Nawet ty masz dosyć.
              A co dopiero synowie.
        • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:34
          1_karma_1 napisał(a):

          > Każda rodzina, w której ojciec kłóci się z synem nadaje się li i wyłączn
          > ie na terapię? Tylko mój mąż kłóci się z synem/synami?

          Na terapię nadaje się taka postawa: "on nie widzi w dzieciach partnerów, człowieka, jest fajnie tylko wtedy jak one robią to co on chce. A jak nie to już jest niefajnie. Nie widzi w nich ludzi, którzy mogą mieć gorszy dzień, którzy mogą być zmęczeni, nie mieć na coś ochoty" A do tego wszystkiego próby załatwiania konfliktów kłótnią.
          Dorosły człowiek nie kłóci się z dzieckiem ani nie wrzeszczy. Rozmawia, tłumaczy i ustala.
          U Was szwankuje komunikacja potrzeb i oczekiwań. Z jednej jak i drugiej strony. Terapia może pomóc.
          • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:41
            Opis naszego życia siłą rzeczy jest skrótowy i zawiera pewne uogólnienia i generalizację. Może krzywdzące dla mojego męża. A może i nie. Może zupełnie przypadkiem z tych skrótów i uogólnień wyszła diagnoza. Ale tu "U Was szwankuje komunikacja potrzeb i oczekiwań." się zgadzam. Natomiast mogę zapewnić, że mąż dzieci nie krzywdzi celowo - co najwyżej jak większość mężczyzn z lat 80tych nie ogarnia roli i wagi emocji. Wydaje mi się, że on po prostu tej sfery nie ogarnia i nie docenia jej wagi. I konsekwencji na przyszłość. A te rysują się kiepsko. Niestety.
            • angazetka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:54
              No i po to jest terapia, by zaczął ogarniać i doceniać.
            • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:55
              1_karma_1 napisał(a):

              > mogę zapewnić, że mąż dzieci
              > nie krzywdzi celowo -

              Nikt nie twierdzi że mąż krzywdzi celowo Wasze dzieci. Ale jednak swoim postępowaniem inicjuje konflikty zamiast je rozwiązywać. Terapia nie jest karą za złe zachowanie. Jest nauką jak postępować i jak się komunikować żeby wszystkim było lepiej. Mąż zapewne sam jest w tym wszystkim nieszczęśliwy, prawda?
              • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:03
                No nie, nie jest. Tak samo jak ja chce żeby nasza rodzina inaczej funkcjonowała. Ale jego myśli idą w kierunku "czemu nasze dzieci się nie słuchają?? co z nimi jest nie tak?" podczas gdy pytanie powinno wyglądać zupełnie inaczej "co z NAMI jest nie tak?".
                • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:19
                  "czemu nasze dzieci się nie słuchają"

                  Bo ich nie szanujesz, nie traktujesz jak ludzi, tylko niewolnikow, bo im juz nie zalezy na relacji z toba, bo i tak wiedza, ze oni maja byc zawsze grzeczni, a ty zawsze mozesz byc chamem i nigdy nie przepraszac, ze rozdmuchasz najmniejszy problem, a nie rejestrujesz pozytywow, bla bla bla. I tak metoda zdartej plyty...
                • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:26
                  1_karma_1 napisał(a):

                  > No nie, nie jest. Tak samo jak ja chce żeby nasza rodzina inaczej funkcjonowała
                  > . Ale jego myśli idą w kierunku "czemu nasze dzieci się nie słuchają??

                  Kierunek tego pytania jest dobry. Tylko jakby brak dalszego ciągu - dlatego że ojciec nie słucha ich, nie bierze ich zdania pod uwagę, nie szanuje ich potrzeb. Zamiast spokojnej rozmowy i tłumaczenia kłótnie? To one robią to samo, jako że właśnie ojciec jest dla nich wzorem postępowania.
            • kk345 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:03
              1_karma_1 napisał(a):

              > mąż dzieci
              > nie krzywdzi celowo

              Ludzki pan...


              co najwyżej jak większość mężczyzn z lat 80tych nie ogar
              > nia roli i wagi emocji

              Ke? Gdybyś napisała o latach 50tych czy 60tych to tak, ale lata 80te też są wytłumaczeniem dla braku więzi? Jakże wygodnie...

            • lumeria Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 18:13
              >Natomiast mogę zapewnić, że mąż dzieci nie krzywdzi celowo

              No i co z tego, jesli je krzywdzi. A sama piszesz, ze juz jest zle.

              >Serio? Każda rodzina, w której ojciec kłóci się z synem nadaje się li i wyłącznie na terapię? Tylko mój mąż kłóci się z synem/synami?

              A jak chciałabyś to rozwiązać? Twoje rozmowy z mężem nic nie dały, książki mąż odrzuca. Czyli jak ma się dokonać jakaś przemiana?

              Dlaczego terapia rodzinna, szczegolnie z facetem terapeutą nie wchodzi w grę?



        • berdebul Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:59
          Serio. Nie, nie każda, ale taka gdzie „drą koty non stop” i mąż faworyzuje młodsze dziecko, to już tak.
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:15
          1_karma_1 napisał(a):

          > Serio? Każda rodzina, w której ojciec kłóci się z synem nadaje się li i wyłączn
          > ie na terapię? Tylko mój mąż kłóci się z synem/synami?

          Nie czytalam wczesniejszych watkow ale teraz widze wyraznie.
          Zachowasz taka postawe usprawiedliwiania dla malzonka to stracisz dzieci.
          Choc pewnie nawet tego nie zauwazysz.
        • nutella_fan Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 04:13
          Wg forum tak, i do tego rodzinna pewniebig_grin A jak ten mąż powie, że nie pójdzie, co jej poradzicie? Bardzo jestem ciekawa, jak się wątek rozwinie.
          • kk345 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:08
            nutella_fan napisała:

            > Wg forum tak, i do tego rodzinna pewniebig_grin A jak ten mąż powie, że nie pójdzie,
            > co jej poradzicie? Bardzo jestem ciekawa, jak się wątek rozwinie.
            Masz rację, nic nie da się zrobić, trzeba nieść swój krzyż 🤦🏻‍♀️
            • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 16.07.22, 15:52
              kk345 napisała:

              > Masz rację, nic nie da się zrobić, trzeba nieść swój krzyż 🤦🏻‍♀️

              Wlasnie.
              Tylko ze mamuska nie nosi zadnego krzyza. Ona to lubi.
              Krzyz nosza dzieci.
        • thank_you Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 07:16
          Serio, tak wsiąkłaś w patologiczny klimat, że teraz na forum bronisz męża kłócącego się z dzieckiem, mimo iż Przyszłaś tu dokładnie z tym problemem.

          Nie, mój mąż nie kłóci się z dzieckiem. Dziecko to nie jest żaden partner do kłótni. Kłócić można się (aczkolwiek to dla mnie dyskusyjne) z kimś, kto jest na równorzędnej pozycji. Są warsztaty komunikacji w rodzinie, pójdźcie na nie razem.
    • abecadlowa1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:24
      1_karma_1 napisał(a):

      Ty krzyczysz na męża, on drze koty z dziećmi i urządza awantury na sto fajerek. Dzieci się kłócą, mąż się na nich drze. Ty się miotasz, aż Cię skręca. To jest życie rodzinne? Chyba bym zwariowała w takim domu. Nie widzę żadnego rozwiązania. Ja bym stamtąd uciekła.
    • misiamama Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:38
      1_karma_1 napisał(a):

      > Nie jest złym mężem, nie jest złym ojcem, kocha, troszczy się, ale po prostu ma chyba zero inteligencji emocjonalnej.

      Bo rodzice nie muszą być idealnym teamem. Dzieci wcale tego nie oczekują. Mąż ich kocha, oni z pewnością o tym wiedzą i to jest podstawa. Mąż ma własny charakter, nieidealny, ty masz własny i też można by się przyczepić. Nie o to chodzi. Przestań stale oceniać męża, jego relacje z synami, przestań ich pilnować, wytykać błędy i poprawiać. Pozwól rodzinie być rodziną i bądź wsparciem, kiedy cię poproszą, ale odpuść kontrolę bo na razie ustawiłaś się w roli żandarma który każdego umie podsumować. Wzmacniaj fajne aspekty życia, ale może nie bądź taka despotyczna i kontrolująca?
    • milupaa Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:40
      Taaa, kocha, troszczy się ale nie umie spojrzeć dalej poza swoje ego. Nie, nie jest dobrym ojcem. Jeśli w dzieciach nie widzi ludzi, którym też należy się szacunek i zrozumienie. To nie chodzi o inteligencję emocjonalna tylko o wsteczne przestarzałe metody wychowawcze, takie metody to z czasów mojej matki po 70, typu dzieci i ryby głosu nie mają.
      Najpierw to musisz mężowi dać kilka mądrzejszych książek do poczytania na temat, a takze nakazać z dziećmi rozmawiać poznawać je, ich marzenia, sprawy, opinie. Może z czasem dotrze. Dzieci to czują, że traktuje je z pozycji siły i władzy rodzicielskiej (no właśnie, okropne określenie) , dlatego się nie dogadują.
      • auksencja15 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:46
        Nie dotrze albo dotrze zbyt późno. A potem pretensje, ze dzieci nie odwiedzaj…
      • aqua48 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:02
        Jeśli żona będzie NAKAZYWAŁA cokolwiek mężowi to dalej nie będzie między nimi dobrej komunikacji. Ojciec nie powinien traktować dzieci dobrze i po przyjacielsku z nakazu, tylko dlatego że je kocha i lubi z nimi być. A żeby lubił z nimi być i słuchał ich powinni fajnie spędzać czas razem, docierać się i nauczyć dogadywać spokojnie, bez kłótni. Jak drużyna która ma wspólny cel.
    • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:48
      Nigdy nie stawaj po stronie meza. To pewnie domowy terrorysta. Mialam takiego ojca i matke ktora go sluchala zeby tylko spokoj byl. Spokoju nie bylo a ja i siostra nie mialysmy de facto zadnego rodzica.
      Zawsze stawaj po stronie dzieci. I zeby to widzialy.
      Po drugie zmus jakos meza zeby sie chociaz wycofywal. Moze powinien miec jakas konsultacje z pedagogiem. Niech zacznie nad soba pracowac.
      • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:49
        Wydaje mi się, że ponieważ miałaś takiego ojca w każdym niedoskonałym będziesz go widzieć. Mój mąż nie jest domowym terrorystą. Jest po prostu człowiekiem, który nie ogarnia najlepiej swoich relacji z synami. I ponieważ wiem, że nie jest złym człowiekiem wiem, że to się da jakoś naprawić tylko nie wiem jak.
        I nie, nie będę ZAWSZE stawać po stronie dzieci, bo czasami najzwyczajniej w świecenie NIE MAJĄ racji, bo są dziećmi, bo nie mają doświadczenia, nie mają wiedzy, nie potrafią przewidzieć konsekwencji etc.
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:57
          Kochana. A ty myslisz ze co moja matka mowila. Myslisz ze takie usprawiedliwianie slysze po raz pierwszy. Znam to na pamiec.

          Zrobisz jak zechcesz. To nie moje dzieci tylko twoje. Jakos sobie poradza. Albo nie. Siostra wyladowala w szpitalu psychatrycznym. A matka dalej z siebie zadowolona bo ona taka biedna, dobrze chciala, byla posrodku tego wszystkiego, cos chciala, cos probowala tylko sie jej nie udalo. A tak w ogole to w sumie dobrego tatusia mialam. Wg matki rzecz jasna.
          • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:03
            No wybacz ale Twoje postrzeganie mojego męża jest zupełnie nietrafione. Masz zaburzone postrzeganie świata przez swoje dzieciństwo. Upartego człowieka od domowego terrorysty dzieli jednak sporo. Nie, nie jestem biedna po środku. Jestem tam gdzie czuje że powinnam być. Jeśli to co robią moje dzieci jest dla nich niebezpieczne, może spowodować takie czy inne szkody to nie, nie będę dla zasady stać w kontrze do ich ojca. "Tak, drogie dzieci - skakanie z balkonu to ogrodowego basenu to świetny pomysł. Nie wiem czemu ten Wasz tatuś wredny się nie zgadza." Serio??
            • alpepe Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:11
              Jak to było, jak się zakłada wątek na ematce o facecie, to on nie rokuje? Zabezpieczaj się, łatwiej ci będzie się z nim rozstać będąc matką dwojga dzieci, jak się przepełni czara.
            • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:12
              Moja opinie opieram na tym co napisalas w pierwszym poscie.
              Nijak nie wynikalo z niego ze chodzi o jakies oczywistosci tylko wyraznie napisalas ze maz nie znosi sprzeciwu we wszystkim.
              Wiesz nie bede wnikac bo to nie moja rodzina i nie moje dzieci.
              Napisalam co napisalam i ty zrobisz jak zechcesz.
        • nutella_fan Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 04:23
          Przyznaję ci rację, na forum to nurt zawsze jest taki jak tu czytamy. Męża na terapię, żeby go naprawić. Pamiętaj, że to z mężem będziesz dalej żyć jak dzieci wyjdą z domu.
          • kk345 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:22
            OJP
        • pade Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 16.07.22, 10:00
          Poleć mężowi Twoje kompetentne dziecko Juula i inne jego książki, oraz nieZwykły rodzic Tomasza Srebrnickiego. Może coś mu się w głowie rozjaśni.
      • aguar Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 14:33
        Popieram.
      • hanusinamama Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 17:11
        Jak zawsze? Nawet jak ojciec by miał racje? To tez nie jest zdrowe.
    • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:49
      Ps. Owszem jest zlym ojcem i to bardzo i nie kocha dzieci tylko siebie.
      I na dodatek doprowadzi do tego ze dzieci znienawidza tak jego jak i Ciebie.
      • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 22:55
        "I na dodatek doprowadzi do tego ze dzieci znienawidza tak jego jak i Ciebie."

        Jesli stanie po stronie dzieci i wszyscy we troje pokaza ojcu i mezu, ze nie tedy droga, to raczej jej nie znienawidza.
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:32
          Jak stanie po stronie dzieci to dzieci przynajmniej kochajaca matke beda mialy i na pewno to docenia.
          Tylko matka nie moze sobie wmawiac ze dziala tak nieefektywnie i to im wystarczy oraz ze tatus jest w sumie dobry i kocha.
          Znam ten typ matki. Az mnie ciarki przechodza.
          Niech sie nie zdxiwi jak nie stanie (efektywnie-skutecznie) po stronie dzieci to ja dzieci znienawidza bardziej niz ojca.
          • nutella_fan Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 04:26
            Widać że matka to ma zawsze przesrane, albo męża, albo dzieci ma stracić.
    • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:01
      Kontrolowac mozesz wylacznie siebie. Skup sie na sobie i swoich relationships z synami. Maz swoje z nimi pouklada po swojemu. Twoje diagnosis/forecast Nie martwię się o swoje relacje z dzieciakami ale wiem, że mąż ich straci jest wylacznie Twoim domyslem, nie masz crystal ball, nobody knows jaki uklad bedziesz miala Ty z synami gdy beda dorosli ani jaki uklad bedzie mial Twoj maz. Nie mozesz sie stawiac w pozycji majacej monopol na racje & good parenting. Nobody's perfect wiec again - kontroluj siebie, z mezem rozmawiaj jak z partnerem a nie uczniem, ktory ma sie od Ciebie (badz z ksiazek) nauczyc jak byc ojcem. To nie zadziala. Good luck! Cheers.
      • alpepe Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:19
        To mówisz, że stary może być bucem, a dzieci nie będą miały pretensji w przyszłości, że matka pozwalała staremu tym bucem wobec nich być??? No, ciekawa teoria.
        • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:39
          No idea jaki jest ten "stary" - Ty go znasz? Bo ja nie. Wszystko, co o nim wiemy to z wpisow zony o (jak sama przyznaje) innym podejsciu wychowawczym, mozna przynajmniej podejrzewac, ze ma jakis bias. Wszystko, co napisala mozna pewnie interpret zupelnie inaczej, jak classic, ze dla jednych to X jest uparta a dla innych konsekwentna wink
          Again, autorka watku moze wylacznie kontrolowac siebie a przewidywanie przyszlosci pozostawic tym, ktorzy na tym zarabiaja - ponoc bycie psychic jest calkiem intratnym zajeciem big_grin Cheers.
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:42
          alpepe napisała:

          > To mówisz, że stary może być bucem, a dzieci nie będą miały pretensji w przyszł
          > ości, że matka pozwalała staremu tym bucem wobec nich być??? No, ciekawa teoria

          Dokladnie.
          Oj beda mialy o to pretensje. Oj beda do tego stopnia ze znienawidza matke bardziej niz ojca.
          • nutella_fan Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 04:28
            Mówisz na podstawie swoich doświadczeń, a nie objawiasz prawdy absolutne, dodaj.
            • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 09:02
              Nikt nie objawia prawdy objawionej.
              Tylko niektorzy maja wieksze rozeznanie niz inni. Bo maja doswiadczenie.
      • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:37
        bi_scotti napisała:

        > Kontrolowac mozesz wylacznie siebie. Skup sie na sobie i swoich relationships z
        > synami. Maz swoje z nimi pouklada po swojemu.

        Domowy terrorysta nie pouklada sobie relacji z dziecmi. A matka ma psi obowiazek obronic swoje dzieci jesli zapodala im takiego ojca. Ta obrona i staniecie po stronie dzieci to jest najeazniejszy element jej relacji z dziecmi. Jest zostawi dzieci na pastwe "kochajacego" tatusia to nic jej nie pomoze w relacji z dziecmi.
        Bedzie w rzeczywistosci i w ich oczach wspolwinna.

        • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:42
          Nie traktuj wpisow na forum ematka jako calej prawdy & tylko prawdy, na dodatek objective truth! To jest wylacznie point of view osoby zaczynajacej watek + jakas kreacja + who knows what else ... Nazywanie kompletnie obcego faceta, ktory nawet nie mamy pewnosci, ze istnieje "domowym terrorysta" jest cokolwiek na wyrost ... Cheers.
          • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:44
            Osoba ktora nie znosi jakiegokolwiek sprzeciwu i kazdy ma robic co on chce jest conajmniej psychicznym terrorysta. I oby to bylo wszystko.
            • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:46
              Znasz te osobe? Tego konkretnego faceta? C'mon ... to tylko forum - take it easy! Cheers.
              • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:59
                A ty znasz?
                Ze radzisz tak beztrosko matce zostawic dzieci w relacji z ojcem bez pomocy. Bo jakos sobie relacje uloza.
                • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:43
                  To juz tylko Ty wiesz dlaczego akurat this story tak Cie porusza, regardless ile w niej prawdy i na ile zapodane szczegoly sa wiarygodne & sufficient zeby kreslic jakakolwiek future. Wiemy tyle ile przeczytamy, dopisywanie extra details czy ciagow dalszych naprawde nie ma sensu. Cheers.
                  • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:53
                    Bardzo jej niemadrze poradzilas. I tyle.
                    • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:04
                      Albowiem Ty masz monopol na madrosc/madre rady. Good for you! Cheers.
                      • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:10
                        Nie mam monopolu na madrosc o lubie sluchac roznych opinii.
                        Tym razem jednak Twoja opinia wydala mi sie po prostu niebezpieczna. A tej wlasnie matce bardzo by pasowalo.
                        Tym razem po prostu wiem lepiej czym sie moze skonczyc zostawienie dziecka na pastwe rodzica terrorysty i ....wiecznie usprawiedliwiajacej siebie i malzonka matki niestety tez.

                        • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:13
                          jammer1974 napisała:

                          > Tym razem po prostu wiem lepiej czym sie moze skonczyc zostawienie dziecka na p
                          > astwe rodzica terrorysty i ....wiecznie usprawiedliwiajacej siebie i malzonka m
                          > atki niestety tez.
                          >

                          No, you don't! Bo to nie Ty jestes tym dzieckiem ani opisywany facet nie jest Twoim ojcem. Jak u noblistki "nic dwa razy ..." I warto o tym pamietac. Pomijajac juz kwestie skrajnej wyrywkowosci/fragmentarycznosci wszelkich forum stories. Cheers.
                          • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:16
                            Opisywany facet jesli jest taki w rzeczywistosci jak go opisala w pierwszym zapewne najblizszym prawdy poscie jest terrorysta domowym.
                            I tylko z opisu tej osoby wyciagam wnioski na jego temat.
    • asfiksja Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:27
      Ile lat mają dzieci? Od kiedy są te awantury i jak przebiegają (kto inicjuje)? Czy jest przemoc fizyczna/wyzwiska (jakie)/poniżające teksty/okrutne kary? Jak reagują dzieci? Czy ich zachowanie zmieniło się od czasu, kiedy w domu są te awantury? Na czym polega "kocha, troszczy się"?
      Bardzo mało konkretnie to opisałaś. Na podstawie twojego opisu to może być normalny dom tylko niektórzy członkowie rodziny nieco bardziej emocjonalni, a może być hardkorowa patologia z przemocą psychiczną.
      • 1_karma_1 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 13.07.22, 23:58
        No niestety taka specyfika forum, że wątek nie może być zbyt długi bo nikt nie przebrnie. Nie, nie ma przemocy (chyba, że chodzi o przepychankę "na gilgoty" po ostatniego loda z zamrażalki). Kocha, troszczy się znaczy, że wynajduje w necie ciekawe miejsca do zobaczenia, wystawy, wymyśla trasy, wycieczki, pomaga w lekcjach, jeździ po lekarzach, klei plastry na skaleczone kolana itp. itd. Awantury się robią same z błahych rzeczy w sumie. Ale ja je zduszam w zarodku, a mój mąż je nakręca bo im bardziej on jest stanowczy tym bardziej syn jest uparty. I tak od słowa do słowa kolejna kłótnia. Nie, nie ma wyzwisk. Nie ma okrutnych kar (najgorszą z możliwych jest brak gry na PS4 w weekend).
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:02
          Moj ojciec tez organizowal wyjazdy i wakacje. Nawet zdarzylo mu sie pomagac w lekcjach.
          Juz teraz wiem czemu moja matka ma przeblyski "dobrego" tatusia.
        • m_incubo Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 06:54
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
          Mąż "wozi po lekarzach, wymyśla wycieczki i pomaga w lekcjach", i to czyni go twoim zdaniem dobrym ojcem (przedstawiasz to ty sama jako przykład na to, że "kocha").
          Przy tym ten dobry, kochający ojciec "nie widzi w dzieciach człowieka, z
          każdego spięcia z synem robi awanturę na sto fajerek, jest fajnie tylko wtedy jak one robią to co on chce, nie uznaje, że mogą mieć gorszy dzień, mogą być zmęczeni, nie mieć na coś ochoty, drze koty ze starszym, faworyzuje młodszego, nie działają prośby, rozmowy, książki, awantury robią się same (!) " i to twoim zdaniem NIE JEST dowodem na to, że ojcem jest fatalnym, to jakiej właściwie rady oczekujesz?
          Twoje dzieci mają w domu jakąś totalną masakrę.
          • asia.sthm Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:41
            Autorka uległa już dawno procesowi normalizacji. To można odwrócić tylko innym procesem przy pomocy terapii.. Jeśli nie zda sobie z tego sprawy to żadna rada na szybko tu nie pomoże.
            • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:53
              asia.sthm napisała:

              > Autorka uległa już dawno procesowi normalizacji. To można odwrócić tylko innym
              > procesem przy pomocy terapii.. Jeśli nie zda sobie z tego sprawy to żadna rada
              > na szybko tu nie pomoże.
              >


              Przeciez ona JUZ BYLA NA TERAPII, heloł🤷‍♀️
              • m_incubo Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:57
                To niech idzie na kolejną, bo widocznie po pierwszej ma błędne przekonanie, że jej działania są ok, a do naprawy jest tylko mąż.
              • asia.sthm Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 10:17
                Była ale się nie nabyła. To tak się uczyć ale się nie nauczyć.
                No i cały czas jest pod wpływem przemocowca, to bardzo utrudnia zawracanie z manowca.
        • eriu Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:54
          Przemoc psychiczna to jest jak najbardziej przemoc. A jak rodzic nie zostawia dziecku przestrzeni na to żeby było jakie jest, żeby mogło odczuwać emocje jakie ma, żeby mogło wyrażać czy ma na coś ochotę czy nie, tylko ma być bo tak sobie zaplanowałem to jest jak najbardziej przemoc. I to jest okropny rodzaj przemocy, bo nie zostawia siniaków, ale ogromne rany wewnątrz człowieka i potem będzie to miało ogromne konsekwencje w dalszym życiu dzieci. Dla przykładu takimi konsekwencjami mogą być: oderwanie od swoich emocji aż do braku możliwości rozpoznania co czują, problemy w związkach.

          To co opisujesz co robi mąż to jest obsługa dzieci. Ale dzieci mają też potrzeby emocjonalne i ogromną rolą bycia rodzicem jest by te potrzeby emocjonalne, bliskości bezpieczeństwa, akceptacji, wysłuchania itp zaspokoić. Twój mąż tego nie robi, a Ty go usprawiedliwiasz że to jest dobry ojciec. No nie jest dobrym ojcem ktoś kto umie tylko w obsługę fizyczną dziecka. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych dzieci to jest ogromna inwestycja w ich przyszłość, w ich wiarę w siebie, w poczucie bezpieczeństwa, w ich zdrowie psychiczne.
          • la_felicja Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 21:50
            Ale to jest wszystko opowiedziane przez jedną stronę - matkę.
            Z defaultu subiektywne.
            Może jest tak, że na każde polecenie czy prośbę ojca jest wywracanie oczami, foch i 'zaraz" 'Moment" , "wieeeem" "no mówiłem, ze zaraz" - a matka wtedy we wrzask: Bo ty nie widzisz w nim człowieka, nie widzisz, że mu się nie chce"
    • panna.nasturcja Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:34
      Usiądź z mężem na spokojnie i powiedz mu to, co tutaj napisałaś, co Cię niepokoi i dlaczego.
      Nie tuż po jakiejś awanturze z dziećmi tylko w jakimś spokojnym momencie bez dzieci za ścianą.

      Konkluzją takiej rozmowy powinna być terapia albo przynajmniej wizyta Wasza wspólna u psychologa dziecięcego, nie terapeuty, ale doradcy.
      Jeśli mąż nie zechce to nie jest dobrym ojcem i mu nie zależy.

      Bez względu na to czy zechce czy nie to nie Ty odpowiadasz za relacje pomiędzy dziećmi a ojcem i nie powinnaś "stawać po stronie". To nie jest twoje trzecie dziecko tylko ojciec Waszych wspólnych dzieci.
      Budujesz swoje relacje i za nie odpowiadasz.

      O relacjach męża z dziećmi możesz:
      - pogadać z nim i liczyć, że coś się zmieni (nie zmieni abo na krótko)
      - pójść na terapię z mężem lub on sam
      - zdecydować, że nie jesteś w stanie w tym funkcjonować i się rozstać.

      Ojciec, który nie bije dzieci, nie pije, organizuje wycieczki i ogarnia rzeczywistość domową nadal może być ojcem, który dzieci poważnie krzywdzi. Nie wiem jaki jest Twój mąż, ale z opisu wyłania się facet, od którego dzieci za lak kilka(naście) uciekną i nie będą go chciały znać a Ciebie będą winić za bierność.
      I za to usprawiedliwianie, które w tym wątku widać na każdym kroku.

      Ojciec, który kocha i chce dla dzieci jak najlepiej wysłucha Cię i pójdzie po profesjonalną pomoc, bo to żadna hańba na jego honorze.
      Powiedz: sprawdzam.
      • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 00:52
        Podpisuje sie pod tym.
        • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 20:01
          jammer1974 napisała:

          > Podpisuje sie pod tym.


          Ja też.
      • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:10
        Eee tam - terapie czasem/niektorym cos wyjasnia, wielu definitely not. Zalezy jaka terapia, zalezy przez kogo prowadzona & jak. Doradzanie terapii tak ogolnie jest co najmniej podejrzane - to nie jest panaceum na family problems. A przynajmniej nie w wiekszosci przypadkow. Uwazam za wybitnie not fair machanie przed nosem tymi terapiami jakby one mialy uzdrowic wszystkie ludzkie problemy! Zanim ktokolwiek zacznie szukac jakichkolwiek terapii, zawsze lepiej gdy zacznie od siebie (self-assesment, self-control)! Lustro is the best friend - nie tylko wszak dla Krolewny Sniezki smile Cheers.
        • jammer1974 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:14
          Czyli nie idzcie na terapie i zostaw dzieci niech sobie relacje uloza z tatusiem.
          Blagam.
          Nie wymyslaj juz nic wiecej. To tylko dzieci.
          • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 01:24
            jammer1974 napisała:

            > Czyli nie idzcie na terapie i zostaw dzieci niech sobie relacje uloza z tatusie
            > m.

            Napisalam w watku tym wlasnie, ze it's very annoying gdy this happens: [1] Wyciaganie daleko-idacych wnioskow na podstawie one or few details & [2] Wszelkie kategoryczne never | always. C'est tout. Cheers.
        • panna.nasturcja Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 03:32
          bi_scotti napisała:

          > Doradzanie terapii tak ogolnie
          > jest co najmniej podejrzane - to nie jest panaceum na family problems.

          Zdecydowanie jest. W większości wypadków, choć czasem nie jest potrzebny aż taki kaliber, doradca wystarczy.
          I nie, nie jest podejrzane. To pomoc jak każda inna.

          > Uwazam za wybitnie not fair machanie przed
          > nosem tymi terapiami jakby one mialy uzdrowic wszystkie ludzkie problemy!

          Ależ uważaj, nie bronię.
          Tyle, że one niczego nie uzdrawiają, to człowiek pracuje nad własnymi problemami, terapeuta tylko wspomaga.

          > Zanim ktokolwiek zacznie szukac jakichkolwiek terapii, zawsze lepiej gdy zacznie od
          > siebie

          Ale opisany mąż nie chce.
          A w grę wchodzą krzywdzone dzieci.
          • bi_scotti Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 03:46
            Yeah ... w PL tez sie zmieni podejscie do therapies & therapists, tak mysle ze jeszcze max 3-5 lat. Normalna kolej rzeczy. Najwyrazniej wszyscy & wszedzie musza przejsc przez te same bledy. no other way, eh. Life.
            • stephanie.plum Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 14:33
              mam nadzieję, że się zmieni.

              mam cztery koleżanki uzależnione od "terapii".

              kiedyś poszłam do psychologa, kazał mi zacząć opowiadać o rodzinie, dowiedziałam się, że to wszystko potwory (poszłam w innej sprawie, niż relacje rodzinne).

              sąsiadka poszła na terapię, bo chciała sobie poukładać w głowie różne rzeczy, a tam jakby słaby poziom, poprosiła o pokazanie dyplomu. był tylko certyfikat ukończenia kursu terapii tańcem...

              ale póki co na wszystko jest rada: "pójść na terapię".

              przy czym uważam, że pójść można, ale trzeba mieć oczy szeroko otwarte...
              • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:58
                Znalam jednego psychiatre, co narkotyki za kasiorke przepisywal swoim pacjentom.

                A kiedys poszlam do internisty, a okazalo sie, ze to jakis szaman baszabora, w zyciu juz do lekarza nie pojde!
                • stephanie.plum Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 17:23
                  :~D
                  • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 19:43
                    #niemazaco
            • panna.nasturcja Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 03:24
              Też mam ogromną nadzieję, że się zmieni i ludzie zaczną to traktować jak zwykłą profesjonalną pomoc.
              Ale to nie Twoje pokolenie.
        • nutella_fan Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 04:35
          Wyjątkowo zgadzam się z tobą bi_scoti. Tu terapia na wszystko jest proponowana. A są przecież ryzyka terapii, które też trzeba wziąć pod uwagę. A co jak mąż nie zechce pójść na terapię, rozwód dziewczynie zaproponujecie?
          • berdebul Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 14:27
            Wolałabym rozwód niż życie z przemocowcem, który odczuwa potrzebę kłótni z dzieckiem (wtf?) i który faworyzuje jedno dziecko (szkoda dla wszystkich dzieci w rodzinie).
          • 1matka-polka Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 20:04
            "A co jak mąż nie zechce pójść na terapię, rozwód dziewczynie zaproponujecie"

            Jesli krzywdzi dzieci i nie chce przestac, to tak, chyba ze matka przymknie oko, byle portki byly w domu🤷‍♀️
            • kk345 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 09:40
              Ale ewidentnie nutella jest z frakcji tych portek, wyżej sama pisze, że relacja z mężem ważniejsza. Czyli dzieci można poświęcić, niech sobie radzą same.
    • stephanie.plum Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 14:27
      jak tam walizki, już wystawione...?

      a tak serio, to zbulwersuję wszystkich, ale u mnie jest trochę podobnie - ja potrafię i chcę spokojnie rozwiązywać konflikty (chyba, że moja cierpliwość się skończy...), mąż jakoś za szybko i często jakby bezrefleksyjnie przechodzi w tryb "burza z piorunami".

      nie staję po jego stronie, wymagam, żeby się uspokoił, bo nie lubię awantur. uważam też, że nic nie dają.

      nie wiem, dlaczego tak jest między ojcem a synem, wydaje mi się, że to jakieś walki samców o dominację w watasze, u Ciebie jest dwóch synów, więc to jeszcze bardziej skomplikowane.

      nie mam obaw, że syn odwróci się od ojca, mają świetną relację ogólnie.

      nie uważam, że to, co piszesz o twoim mężu - że jest dobrym ojcem - to mydlenie oczu i usprawiedliwianie go na siłę, choć rozumiem, że te awantury są uciążliwe. a w spokojnych czasach, jak się panowie dogadują?
      a Wy?
      bo jeśli po burzy nadchodzi prawdziwy spokój, to jedno, a jeśli ktoś się stale czuje zgnębiony przez ojca/męża - np. Ty, a dzieci to czują, synowie, a Ty to widzisz - to słabo i niedobrze.
    • klaramara33 Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 16:21
      Jak jesteśmy zgodnym małżeństwem, to w tej kwestii nie zgadzamy się czasem. Mąż chce karać z byle powodu, ja to uważam za na chore, wyszło na moim bo zagroziłam odejściem.
    • maly_fiolek Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 17:15
      A moze to Ty pobłażasz synom i grasz przeciw mężowi?

      Może ktoś w rodzinie musi ustawić synów bo im za bardzo różki urosły?

      Słyszałam o rodzinie gdzie dziecko zostało ustawione przez kuratora, bo przecież każdy może mieć gorsze pół roku ( przed konsolą).

      Nie znając kontekstu konfliktów, wolę się nie wypowiadać.
    • mamkotanagoracymdachu Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 14.07.22, 23:35
      To, co opisujesz, to nie są „odmienne metody wychowawcze”. To jest patologia i przemoc psychiczna w wydaniu Twojego męża i próba lukrowania tego guana w Twoim. Weź to sobie przemysl może, bo „wychowaniem” tego bym nie nazwała, raczej próba tresury.
    • cegehana Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 08:15
      Przede wszystkim przestań powstrzymać lawinę, nie bierz odpowiedzialności za decyzje męża. W przypadku agresji reaguj i stawaj po stronie ofiary niezależnie od przedmiotu problemu. Raczej pogódź się z myślą, że to nie jest i nie będzie rodzinka jak z reklamy, nie żałuj dzieciom kontaktów towarzyskich i jeśli znajdą sobie fajna grupę rówieśnicza, a co lepiej zaprzyjaźnią się z mądrym dorosłym, wspieraj je i nie zakazuj.
    • koralinaxxxx Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 18:42
      Dziewczyno jesteś uzależniona od swojego męża, a przy tym tak bardzo przywykłaś do jego toksycznego zachowania, że nawet go bronisz mimo, że w teorii szukasz pomocy. Jego zachowania nie są normalne, klasyczny toksyk, niby dobry Tatuś, ale jednak robiący piekło emocjonalne w domu. Albo go wyślesz na terapię, albo będzie tylko gorzej, a dzieci na tym ucierpią bardziej niż Ci się wydaje. Co to w ogóle za argumenty, że Ojcowie z lat 80-tych tacy są? znam wielu naprawdę świetnych, tak samo argument, że ktoś tam poszedł do psychologa a babka była po kursie tańca. Szukasz w necie PSYCHOTERAPEUTY, najlepiej takiego, który też przeprowadza terapię par i idziecie tam razem. Albo to, albo nie narzekaj i akceptuj rzeczywistość, tylko dzieci szkoda.
    • mandre_polo Re: odmienne metody wychowawcze rodziców 15.07.22, 22:26
      To co odpisujesz to nie są metody wychowawcze tylko despotyzm. Nie sobie planuje wycieczki kompani karnej. Rodzic dojrzały zna potrzeby, rozumie że dzieci mają odmienne osobowości. Jego rola jest nauczyć dziecko czuć się dobrze w otaczającym świecie.
      Pewnie na niego darli gębę i komunikuje się tak ze swoim synami

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka