Dodaj do ulubionych

Problem z sąsiadką - jak myślicie?

16.07.22, 20:48
Sąsiadka urządziła na balkonie mały warsztat stolarski - odnawia meble dużą hałaśliwą szlifierką. Blok ma kształt wielokąta i na tę stronę wychodzi bezpośrednio osiem balkonów, w bliskiej odległości, więc wszyscy słyszą to aż za dobrze. Sąsiadka szlifuje głównie w weekendy (ale nie tylko), od południa do wieczora (21:00) z krótszymi i dłuższymi przerwami, i żeby wytrzymać w pokoju wychodzącym na stronę balkonową, trzeba zamykać balkon i okna. Zaczęła gdzieś w połowie czerwca. Najpierw stwierdziliśmy, że ok, czasem każdy może coś tam głośnego zrobić, jak jest potrzeba - ale dzisiaj już nie wytrzymałam i zeszłam do niej z prośbą, żeby już przestała hałasować na balkonie, bo nie chcemy siedzieć znowu cały weekend z zamkniętymi oknami. Strasznie się obraziła, stwierdziła, że jest zaskoczona taką interwencją, że to jest jej hobby i gdzie niby ma sobie odnawiać meble, jak lubi, że jej też wiele rzeczy przeszkadza, ale ona by sobie nigdy nie pozwoliła na zwracanie ludziom uwagi i tak dalej. Że ona po 22:00 nie hałasuje. Ale że wobec tego proszę bardzo, przeniesie się z tą robotą do mieszkania (szczerze współczuję sąsiadce mieszkającej nad nią). Żadne "przepraszam" oczywiście nie padło, wyłącznie foch.
Czepiałam się niepotrzebnie? Poszłybyście do niej czy zacisnęłybyście zęby i przeczekały takie "hobby"?
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 20:55
      A co Cię obchodzi jej foch? Cel osiągnięty: sąsiadka przestdnie hałasować na balkonie.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 20:56
      Zastanawiam się skąd się takie idiotki biorą w blokach. Niech się wyniesie na jakieś bezludzie razem ze swoim hobby.
      • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:03
        Ona była autentycznie oburzona. Obawiam się, że jutro podleje domestosem zasadzone przeze mnie na trawniku hortensje (wspomniała, że "niektórzy to sobie sieją kwiaty"). Ech.
        • marta.graca Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:24
          No rzeczywiście, sianie kwiatów to bardzo hałaśliwa czynność 🙃
          • kocynder Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:30
            Hałaśliwa nie. Ale uciążliwa być może - sąsiadka "działkowa" ma "świętą rabatkę", wolno u niej poruszać się TYLKO po nieregularnie ułożonych płytkach... Zgadnij jak często ma gości? big_grin
            • marta.graca Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:44
              Może to specjalny sposób na uniknięcie gości? wink
      • laura.palmer Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:06
        Tydzień temu w bloku naprzeciwko mojego jakiś cymbał grał na balkonie na gitarze elektrycznej ze wzmacniaczem postawionym w drzwiach. Op.ierdol od kilku sąsiadów z innych mieszkań nic nie dał, cymbał uznał, że przed 22 wolno mu grać, nieważne, że słyszy go pół ulicy. Na szczęście póki co nie powtórzył koncertu.
        • koronka2012 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:50
          Trzeba było wezwać SM wyjaśniłby mu ze źle to interpretuje
    • silenta Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 20:57
      Dobrze zrobiłaś. Ja najczęściej zaciskam zęby bo mi głupio zwracać uwagę i jestem zła na siebie. Ale jak ktoś bardzo przegina i się nazbiera to też w końcu się wybieram.
    • mae224 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:05
      jak dla mnie, powinny istnieć czujniki hałasu, w przypadku nadmiernego, przedłużającego się, zbyt późnego hałasowania - mandat (jak z fotoradaru), skończyłoby się imprezowanie, muzyka po nocach, remonty w weekendy, psy w blokach itp.
      • mid.week Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:26
        mae224 napisała:

        > jak dla mnie, powinny istnieć czujniki hałasu, w przypadku nadmiernego, przedłu
        > żającego się, zbyt późnego hałasowania - mandat (jak z fotoradaru)


        Taaaak!!! Proste i genialne
      • abecadlowa1 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:34
        mae224 napisała:

        > jak dla mnie, powinny istnieć czujniki hałasu, w przypadku nadmiernego, przedłu
        > żającego się, zbyt późnego hałasowania - mandat (jak z fotoradaru), skończyłoby
        > się imprezowanie, muzyka po nocach, remonty w weekendy, psy w blokach itp.

        I niemowlaki z kolką też by się skończyły?
        • ginger.ale Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:53
          Tak, kolka mija, zwykle po 3 m-cach. Do tego nie każde dziecko ją ma i nie słychać na całym podwórku- nie trzeba siedzieć całe weekendy przy zamkniętych oknach, bo dziecko sąsiada ma kolkę.
        • borsuczyca.klusek Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 05:55
          Niemowlaki to tak jakby trochę inna sytuacja. Każdy z nas był dzieckiem i mniej lub bardziej dzioba piłował. Nijak ma się to do blokowych muzykantów, majsterkowiczów hobbystów i miłośników szczekaczy.
      • taki-sobie-nick Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:07
        ... ryki po nocy...
        • memphis90 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 11:02
          Ale niemowlęcia nikt nie wystawia na balkon na kilka godzin, żeby sobie ryczało i utrudniało życie sąsiadom. Tzn moi sąsiedzi tak robią, ale oni nie są normalni.
          • balbina1710 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 12:25
            memphis90 napisała:

            > Ale niemowlęcia nikt nie wystawia na balkon na kilka godzin, żeby sobie ryczało
            > i utrudniało życie sąsiadom. Tzn moi sąsiedzi tak robią, ale oni nie są normal
            > ni.
            >

            Sasiedzi mojej siostry maja trojke dzieci, w odstepach 2 letnich. I mieszkanie w bloku na drugim pietrze, z duzym tarasem. Dzieci bawia sie (biegaja, tupia, skacza, bija sie ze soba, placza, jezdza samochodzikami, graja w pilke, przestawiaja niewiadomo co i w domu i na tarasie. Rodzina "ematkowa" z serii "nie przywiaze dzieci do kaloryfera" i "nie stac mnie na wyciszenie podlogi" (za to stac ich na trojke dzieci i mieszkanie w centrum miasta). Oznacza to conajmniej 10 lat ciaglego halasu. Pani, ktora sobie cos tam poszlifuje troche na balkonie to przy tym sama przyjemnosc.
    • asia.sthm Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:08
      Juz sie przejmuj jej fochem, zrobilas co nalezalo.
      Przeczekac to mozna jednorazowa odnowe mebla, ale jak jej sie halasliwe hobby utrwalilo i balkon przerobila na warsztat, to zglosic trzeba do administracji.

      • bominka Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:18
        Bardzo dobrze zrobiłaś.baba nie liczy się z samopoczuciem w sąsiedztwie to Ty masz gdzieś jej focha.
      • ichi51e Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:38
        No właśnie -jednorazowo no to każdy rozumie ale ile można. Niech sobie wbija do fab.labu a ludziom da zyc
      • turbinkamalinka Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:05
        Tylko co to za pomysł jakiegoś szlifowania na balkonie? Przecież ten cały pył leci ludziom do domu, na balkony na kwiaty, nie mówiąc już o tym, że na balkonie ludzie suszą pranie.
        • sweterwkrate Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:16
          O tym samym pomyślałam. I jeszcze okna, o zgrozo, co chwilę brudne od tego.
          Nie żałuj, że do niej poszłaś, pewnie nie tobie jednej to przeszkadza. Przeczekać to można kilka dni, bo ktoś ma remont a nie kilka m-cy. Sąsiadka ewidentnie ma gdzieś całą resztę i to czy komuś przeszkadza.
        • berdebul Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:26
          Nigdy nie słyszałaś o możliwości podłączenia szlifierki pod odkurzacz, żeby zbierać pył?
          • turbinkamalinka Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:37
            Słyszałam, ale i tak jest sporo kurzu.
          • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:42
            Sąsiadka chyba nie słyszała.
    • koronka2012 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 21:47
      Ja bym zrobiła dżihad już po godzinie. Hałasować nie wolno nigdy, nie tylko po 22. Niech pani sobie coś wynajmie jakieś pomieszczenie, bo skoro to tyle trwa to robi to raczej w celach zarobkowych, a nie dla siebie.
    • e-ness Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:01
      Nasz sąsiad urządził sobie w piwnicy taki warsztacik. Remontował sobie kajak. Pion piwniczny prowadził do wszystkim mieszkań na klatce. Smród był w mieszkaniu nie do wytrzymania, żrący wręcz w gardło i oczy. Zanim śledztwo sąsiedzkie zaowocowało, zaklejałam kratki wentylacyjne.
      Okazało się, ze trzyma w piwnicy kilkadziesiąt litrów łatwopalnych materiałów do renowacji łódek i kajaków i właśnie odbywa się przywracanie jednego z nich do stanu „ nówka nie śmigana”
      Były dąsy i fochy po zwróconej uwadze, ale nie zaprzestał.
      Skuteczna była dopiero administracja i straż pożarna.
    • kocynder Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:12
      Ale jak "przeczekać"? Skoro to jej hobby - to nie skończy się wszak na renowacji jednej komódki/krzesła/stolika. Czyli masz zaciskać zęby i nie korzystać ze SWOJEGO balkonu od końca marca do listopada, bo pani ma hobby? A do tego się to w sumie sprowadza... Mylne jest tez przekonanie, że przed 22:00 to może sobie na swoim balkonie wszystko - otóż nie, nie może. Zasady współżycia międzyludzkiego wykluczają uciążliwe dla sąsiadów hałasy również w godzinach przed tzw "ciszą nocną".
      Z jedną uwagą: jeśli dotąd nikt nic nie mówił a raptem wpadłaś z kwasem, bo ZNÓW cały weekend masz siedzieć przy zamkniętych oknach, to nie do pomyślenia i że trzeba się liczyć, blablabla - to jej wkurzenie tez rozumiem. Na zasadzie różnicy między "Przepraszam, ale pani remonty na balkonie są dosyć hałaśliwe i czy nie dałoby się..." kontra "Jak se chcesz hałasować cały dzień to se kup willę w środku lasu! Co za wiocha, łomoty od rana, odpocząć nie można!"
      • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:18
        Ja jestem bardzo uprzejma. Grzecznie przeprosiłam, wyjaśniłam, że usiłowaliśmy przeczekać, bo czasem każdy ma jakieś awaryjne sytuacje, ale sprawa zaczyna być mocno uciążliwa i proszę, żeby przestała hałasować na balkonie, bo musimy siedzieć przy zamkniętych oknach. Rozmowa była dłuższa, bo ona zaczęła wtedy o tym hobby i że to jej pasja i jak ja to sobie wyobrażam, gdzie ona miałaby to robić, itede, itepe. Padł też nieśmiertelny ("przysłowiowy"!) domek na odludziu, do którego powinnam się udać, a jakże. Ale spokojnie jej odpowiadałam trochę metodą zdartej płyty, w dodatku akurat przechodziła inna sąsiadka, która potwierdziła słyszalność hałasów. Więc nie było żadnej akcji z wiochą i łomotami od rana.
        Ale co z tego. Było niefajnie i nie czuję się z tym dobrze, chociaż racja jest pewnie po mojej stronie.
        • kocynder Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:21
          Jeśli podeszłaś grzecznie i spokojnie - to absolutnie nie masz powodów, by nie czuć się dobrze. Gdyby pani restaurował a jedną komódkę po babci - ok, uciążliwe, ale nie trwa wiecznie. Natomiast jako stałe hobby? Nope! Albo niech się pani wyniesie np do wynajętego garażu, albo niech szlifuje ręcznie. Gwarantuję, że trzymany w dłoni papier ścierny nie generuje hałasu. A że wolniej i bardziej męczące? Cóż, jak chce mieć hobby, to niech się poświęci. wink
          Zasadniczo uważam, że każdy ma prawo do hobby, ale... W pobliżu mojej działki pewien pan uprawiał hobby - hodowlę psów rasowych. I był wielce zbulwersowany, gdy po moich monitach wjechało mu na teren kilku panów i pieski zostały mu odebrane. A przecież on DWA RAZY w tygodniu przyjeżdżał je karmić! Serio - facet karmił psy dwa razy w tygodniu, nalewał im żeliwną wannę wody do picia i uważał, że to dosyć dbania. Karmienie wyglądało tak, że po przyjeździe wywalał z bagażnika x odpadków miesno-nie wiem jakich, często nie pierwszej świeżości i szedł na piwo. I jednak okazało się, że nie może "mieć hobby"...
    • 3-mamuska Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:13
      Nie czepiasz się słusznie zrobiłaś.
      Ludzie debile powariowali z tą niby cisza nocna 6-22.
      Cisza nocna polega na ciszy z domowymi hałasami jak odkurzacz.
      A prace remontowe w zamieszkałym bloku to można tylko w jakiś godzinach i nie w weekend.
    • mid.week Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:21
      Omg psychopatka. Ja się czaje z moim krzesłem ogrodowym i po odrobinkę szlifuje kiedy mam HO, staram się w godzinach kiedy ludzie są w pracy a i tak mi głupio, że szlifierka ryczy.
    • barattolina Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:46
      Słuchaj. Mieszkanie to nie stolarnia.
      Hobby czy nie, użytkuje swoj lokal niezgodnie z przeznaczeniem.
      Zgłosić do administracji albo do zarządcy.

      Nie po to zakładów rzemieślniczych nie urządza się w mieszkaniach, żeby sąsiadka teraz tam swoje hobby uprawiała. Jeśli chce - niech wynajmie garaż i tam hałasuje.

      Dziwie się ze tak długo wytrzymałaś. Od czerwca….No nieźle.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:02
        Czerwiec był 16 dni temu.
        • ga-ti Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:36
          A pani szlifuje głównie w weekendy, ile tych weekendów było?
          Naczytała się albo naoglądała i postanowiła odnowić sobie meble, poszlifować, pomalowac i mieć w domu coś innego. Na balkon sobie szafkę wytaszczy, przewieść w inne miejsce (jakiś warsztat) to już wyższa szkoła jazdy. Pewnie nawet nie pomyślała, że tak będzie hałasować i sąsiadom przeszkadzać.
          I wierzę, że przez lata znosiła różne niedogodności ze strony tych sąsiadów.
          • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:36
            O ile wiem, do tej pory wyszlifowała komplet sporych krzeseł z licznymi szczebelkami (tyle widziałam z balkonu), coś tam jeszcze pod naszą nieobecność, a obecnie robi dużą szafę (jak powiedziała). Jedną szafkę zrobiłaby w jeden dzień i nikt by jej specjalnie nie miał za złe.
            Z naszej strony żadnych niedogodności znosić nigdy nie musiała, ze strony innych sąsiadów też raczej nie. Akcji z wyjącą szlifierką na balkonie po parę godzin dziennie w weekendy (i nie tylko) nikt jeszcze nie uskuteczniał.
          • jowita771 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 09:12
            Urządzenie warsztatu na balkonie w bloku serio może się komuś wydawać w porządku? To jest jakiś zupełny brak kontaktu z rzeczywistością.
        • jowita771 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 09:24
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Czerwiec był 16 dni temu.

          A ona zaczęła w połowie czerwca, to jakiś miesiąc temu, co daje już cztery weekendy. To kiedy będą mogli posiedzieć przy otwartych oknach, w listopadzie?
      • berdebul Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:27
        Upadłaś na głowę? Odnowienie mebla, uprawianie jogi, czy inna aktywność typu hobby to użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem?
        • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:38
          Mebel można odnawiać, szlifując ręcznie i nie robiąc przy tym żadnego specjalnego hałasu. Tego na pewno nikt by się nie czepiał.
        • rb_111222333 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 06:21
          berdebul napisała:

          > Upadłaś na głowę? Odnowienie mebla, uprawianie jogi, czy inna aktywność typu ho
          > bby to użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem?


          barattolina nie pisała przecież o każdym rodzaju hobby, tylko o tej konkretnej sytuacji czyli co weekendowym wielogodzinnym generowaniu hałasu. I w tej sytuacji nie ma znaczenia, że to pasja pani - takie hobby jest zbyt uciążliwe dla otoczenia więc sąsiadka nie powinna uprawiać go w mieszkaniu.
          • berdebul Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 09:40
            Remont z kuciem płytek tez jest uciążliwy, również może odbywać się w weekend i nie da się go zrobić poza mieszkaniem. Dokładnie tym samym jest renowacja mebli. Zamiast zmieniać płytki w łazience, pani odświeża krzesła, lub inną komodę.
            • asia.sthm Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 09:57
              > Remont z kuciem płytek tez jest uciążliwy, również może odbywać się w weekend i nie da się go
              > zrobić poza mieszkaniem. Dokładnie tym samym jest renowacja mebli.

              Chyba zadna porzadna administracja nie dopuszcza do kucia plytek w weekend. Normalnie remont mozna przeprowadzac w godzinach tzw.biurowych. O planowanym grubym remoncie informuje sie zarowno administracje jak ich sasiadow wlasnie ze wzgledu na niedogodnosci im przysporzone.
              Renowacja mebli to zupelnie inna para kaloszy. Dokladnie inaczej jest traktowane. Nie mozna sobie tartaku ani szlifierni urzadzic na klatce, ani na balkonie, ani we wlasnej piwnicy.
              • welcome_back Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 17:57
                Szczerze? Co Ci zrobi administracja, jak dopuścisz się przestępstwa, jakim jest remont w weekend?
            • ichi51e Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 11:00
              kluczowe jest "nie da się tego zrobić poza mieszkaniem" tymczasem meble można szlifować poza domem.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 12:01
              Remont z kuciem płytek zazwyczaj odbywa się na raz na parę(naście) lat oraz wiele wspólnot ma przepisy ograniczające hałasowanie w weekendy.

              Hobby pani, jak wynika z wątku, nie jest jednorazową akcją, tylko pani ma zamiar robić to w sposób stały. To, że robi to hobbystycznie, nie ma znaczenia, jest to równie uciążliwe jak otwarcie w domu zakładu stolarskiego, a nawet gorzej, bo firmy hałasują zwykle w normalnych godzinach pracy, kiedy ludzie są w robocie, a nie wtedy, jak chcą posiedzieć w ciszy i spokoju.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 21:48
          To chyba ty upadłaś na głowę porównując prowadzenie domowego warsztatu stolarskiego do uprawiania jogi.
    • ada16 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 22:52
      ja co prawda mieszkam w domu , ale teren mam niewielki . sadzedzi zaraz za moim plotem postawili jacuzi, i o ile normalne uzytkowanie mozna wytrzymac ( pompa , babelki) to jak maja gosci - dra sie strasznie. Niestety na zwracana uwage nie reaguja
    • m_incubo Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:00
      Kiedyś żałowałam, że moje prawie-idealne-mieszkanie jednak nie jest idealne, bo brak mu balkonu. Taki mogłabym mieć świetny widok z okna, i siedzieć sobie popołudniami, kot zerkałby na ptaszki, ja z sudoku w foteliku wieczorem.
      Lektura ematki uświadomiła mi, że nie wiem o czym gadam i roją mi się bzdury w głowie.
      Cały boży dzień byłabym uwięziona wewnątrz balkonowego pokoju bez możliwości choćby wystawienia nosa, bo cholerni palacze, wariatki z piętra wyżej zalewające konewką, zyeby robiące z balkonu wybieg dla psa, grillująca patola i jeszcze teraz wariatki ze szlifierką.
      Nauczyłam się, że "manie" balkonu to stan umysłu. Już nie chcę go mieć.
      • woman_in_love Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:03
        balkon się przydaje, bo można na nim postawić klimatyzację (zamaskowaną, żeby nie trzeba było się o zgodę spółdzielni prosić), żeby nie hałasowała w nocy tobie, tylko sąsiadom
        • langsam Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:55
          Jednostki klimatyzacyjnej nie wystawia się na balkon, żeby nie hałasowała w mieszkaniu, tylko dlatego, że tak zbudowana jest klimatyzacja typu split.
          • woman_in_love Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 11:02
            no tak
            ale dzieki temu halasuje sasiadom, a nie tobie w mieszkaniu
    • woman_in_love Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:01
      Ja bym się bała. A jak zaczai się na ciebie z tą szlifierką na korytarzu?

      Albo w szale zacznie po nocy szlifować nią twoje drzwi, śmiejąc się i wrzeszcząc, że wam nią głowy poodcina? Przecież zanim policja dojedzie, to ona przez te drzwi się przeszlifuje i wejdzie wam do domu.

      Ci hobbyści to normalni przecież nie są.
      • daisy Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:09
        Etam, ciebie boję się bardziej.
        • woman_in_love Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 16.07.22, 23:10
          jak to?!? ależ dlaczego?
    • jammer1974 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 00:57
      Mam podobne hobby-prace. Choc mam mozliwosci urzadzenia warsztatu w miejscu zamieszkania to wynajelam garaz w tym celu. Nie wyobrazam sobie zeby narazac sasiadow na taki halas.
      Co innego jak ktos remobtuje cos czy odnawia jednorazowo a co innego jak robi to regularnie.
      Nie wiem jakie jest prawo ale ta pani nie powinna z balkonu robic warsztatu.
    • borsuczyca.klusek Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 05:54
      A kogo obchodzi, że to jej hobby? Następnym razem od razu zgłoście babsko do administracji.
    • jowita771 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:31
      Dobrze zrobiłaś. Jakbyś jeszcze trochę poczekała, to byś się jeszcze dowiedziała, że nagle ci przeszkadza, a wcześniej nie przeszkadzało, więc będzie robić dalej.
    • lily_evans011 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 08:38
      Miałam za dzieciaka i młodości takiego sąsiada, który robił drobne mebelki dla zarobku. Niosło się od 5 piętra na sam dół, całymi popołudniami, a wieżowce są akustyczne bardzo. Mam od lat nerwicowe reakcje na zbędne hałasy wyczyniane przez sąsiadów w codziennym życiu. Masz rację, że zwróciłaś uwagę, co za porąbana baba.
    • afro.ninja Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 09:15
      Miałaś rację.
    • figa_z_makiem99 Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 11:10
      Mlode pokolenie, które myśli, że wszystko im wolno i ludzie muszą się do nich dostosować. Zgłosiłabym do odpowiednich władz.
    • bei Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 11:45
      Skoro to hobby, a nie jedna akcja renowacji mebli-to źle to wróży. Hałas będzie częstym gościem Waszych wieczorów. Ile można zaciskać zęby? Dzień, tydzień, miesiąc, niech będzie i sezon letni, ale hobby-to może być uprawiane długie lata. Umów się z sąsiadami- jeśli hałas im przeszkadza, to niech poinformują sąsiadkę. Kilka uwag ma większą siłę przebicia niż tylko jedna.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 16:46
        Żadne umawianie się sąsiadami, tylko skarga do zarządcy, jak nie pomoże, straż miejska/policja.
    • jasnozielona_roslinka Re: Problem z sąsiadką - jak myślicie? 17.07.22, 17:26
      jak pani Ci radziła wyniesienie do domku na odludziu, to jest beszczelnosć.
      A jak ma takie hobby to moze wynająć garaż, albo opłacić sobie miejsce/godziny w jakimś zbiorczym warsztacie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka