Dodaj do ulubionych

Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA?

20.07.22, 01:07
Moim zdaniem w dużym stopniu. Tylko biją się ukraińscy a nie amerykańscy żołnierze.
Tez tak sądzicie czy zupełnie inaczej?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 01:31
      trochę ciekawego materiału pomocniczego:

      wiadomosci.wp.pl/to-wywolalo-furie-na-kremlu-eksperci-o-skutecznosci-himars-ow-6790387521182432a
      • ajaksiowa Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 06:51
        Ukraina to kolonia USA?😯😯😯
        • bywalec.hoteli Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:14
          zapewne z punktu widzenia rosjan każde zbliżenie Ukrainy z cywilizowanym nierosyjskim światem to inwazja USA na ruska tzw „strefę wpływów”
      • jammer1974 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:23
        Kogo obchodzi co psychopate doprowadza do furii
    • cegehana Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 08:02
      Jeśli już to po stronie ukraińskiej jest NATO a nie same USA. A tak po prawdzie im więcej mija czasu tym mniej wierzę w to wsparcie silniejszego brata.
    • jammer1974 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:21
      Rosja najlepiej wie na kogo napadla. Napadla na Ukraine. Amerykanie pomagaja
    • kasandra33 [...] 20.07.22, 09:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bywalec.hoteli Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:30
        tzn Ukraina stałaby się jedna z ruskich republik, obłaści albo co najwyżej obwodem autonomicznym?
      • joana012 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:33
        kasandra33 napisała:

        > USA i UE niepotrzebnie się mieszają w tę wojnę, gdyby się nie mieszali to wojn
        > a byłaby już skończona

        Zapewne. A Polska byłaby następna do golenia

    • simply_z [...] 20.07.22, 09:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jammer1974 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 18:56
        Ruski trol. Spadaj
    • aguha Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 09:51
      Sądzę inaczej. Nie, to nie jest wojna Rosji z USA. To Rosja napadła na Ukrainę.
      Stany Zjednoczone pewnie też mają interes (poszerzanie strefy wpływów), jednak w tej chwili dzięki pomocy Ukrainie bronią w pewien sposób granic zachodniego świata. Poza tym ja jakoś nie widzę, żeby Ukraińcy "wyzwolicieli" z Rosji witali kwiatami.
    • kropka_kom Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 10:04
      to raczej wojna ruskich z cywilizowanym swiatem...
      tak go nienawidzą że aż tam swoje dzieci na studia posyłają
      chore umysły
    • netlii Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 10:07
      Troche tak, troche nie.
      Nie ma co ukrywać, że wojna na Ukrainie USA spadła niczym gwiazdka z nieba. Teraz pod pozorem obrony słabszego i w imię wyższych wartości departament USA testuje sprawność rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, ich sprzęt etc. Gdyby faktycznie kierowali się wartościami wyższymi nie byłoby współpracy z Arabią Saudyjską i resztą reżimów bliskowschodnich, kokietowania Wenezueli a ostatnio Iran również miał wrócić do łask wink

      Zaangażowanie USA widać przy zastosowaniu Himarsów. Koordynaty idą zza Oceanu dzięki danym wywiadowczym USA, rola ukraińskich żołnierzy to odpowiednio je ustawić, odpalić i oddalić się w wyznaczonym przez Pentagon kierunku.

      No cóż, drogi Putinie nie byłoby dziesiątkowania armii gdybyś nie ustawił się w roli najeźdźcy i zbrodniarza.
      • bywalec.hoteli Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 10:55
        on ma w dupie los zolnierzy i ludzi nawet rosyjskich
      • jammer1974 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 18:55
        A ty z czego spadlas? Nic USA nie spadlo. To Putin napadl na Ukraine.
        • netlii Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 22.07.22, 08:51
          jammer1974 napisała:

          > A ty z czego spadlas? Nic USA nie spadlo. To Putin napadl na Ukraine.

          big_grin
          No co Ty? Poważnie?
          To Putin napadł na Ukrainę?
          Niemożliwe!

          W każdym bądź razie celem dokształcenia polecam słowa śp. Brzezińskiego jak to wywiad amerykański z frakcji jastrzębi cieszył się, że oto możliwa była konfrontacja z ZSRR w ramach wojny zastępczej na terenie Afganistanu.
          Lektura z naciskiem na kampanie dezinformacyjną, manipulowanie danymi wywiadowczymi, generowanie wrażenia zagrożenia.
          Wywiad dostępny m.in w książke "Jak dżichad przybył do Europy".
          Fakt, faktem nikt za nich nie wydał rozkazu, ale podobnie jak w przypadku Afganistanu po kilku latach dowiesz się na ile aktywna była rola USA. Wszystko wpisuje się w koncepcje osłabienia Rosji, stąd mówi sie o prezencie dla USA.
          • bananananas Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 22.07.22, 09:24
            netlii napisała:

            > W każdym bądź razie celem dokształcenia polecam słowa śp. Brzezińskiego jak to
            > wywiad amerykański z frakcji jastrzębi cieszył się, że oto możliwa była konfron
            > tacja z ZSRR w ramach wojny zastępczej na terenie Afganistanu.

            Ale to były zupełnie inne czasy, kiedy była konfrontacja między blokiem wschodnich i zachodnim. Teraz konfrontacja jest na linii USA - chiny i spokojna, obliczalna Rosja to byłby skarb. Na to liczono w czasach od Gorbaczowa. Nie wyszło, jest powrót Rosji na pozycję wroga. Testowanie możliwości militarnych tego wroga trudno uznać za bonus, to konieczność.
            Obecna wojna per saldo jest bardzo nie na rękę USA, a zaangażowanie wynika przede wszystkim z potrzeby utrzymania fizycznej obecności w Europie na poziomie możliwie najmniejszym. Wizją z koszmarów było zajęcie przez Rosję wybrzeża Morza Czarnego i szachowanie/destabilizowanie Bułgarii i Rumunii wymagające rozciągnięcia stacjonarnych jednostek amerykańskich również na tamte obszary.
            • netlii Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 22.07.22, 09:41
              bananananas napisała:


              > Ale to były zupełnie inne czasy, kiedy była konfrontacja między blokiem wschodn
              > ich i zachodnim. Teraz konfrontacja jest na linii USA - chiny i spokojna, oblic
              > zalna Rosja to byłby skarb. Na to liczono w czasach od Gorbaczowa. Nie wyszło,
              > jest powrót Rosji na pozycję wroga. Testowanie możliwości militarnych tego wrog
              > a trudno uznać za bonus, to konieczność.
              > Obecna wojna per saldo jest bardzo nie na rękę USA, a zaangażowanie wynika prze
              > de wszystkim z potrzeby utrzymania fizycznej obecności w Europie na poziomie mo
              > żliwie najmniejszym. Wizją z koszmarów było zajęcie przez Rosję wybrzeża Morza
              > Czarnego i szachowanie/destabilizowanie Bułgarii i Rumunii wymagające rozciągni
              > ęcia stacjonarnych jednostek amerykańskich również na tamte obszary.


              Ależ ja nie przywołałam wywiadu z Brzezińskim w celu wykazania, że oto tamte czasy w skali 1 na 1 można przełożyć na współczesność, ale aby wykazać, że obecna rola USA zostanie ujawniona mniej więcej za 10 lat przez pion cywilny. Można przyjąć te plus/minus 10 lat gdy Brzeziński zagrał w otwarte karty i szczerze oświadczył jakie produkowali fałszywki i na ile wcześniej (przed inwazją radziecką na Afganistan) transport i wojskowi byli już w rejonie.
              Ogólnie to zgadzam się, że chodzi o potencjalne globalne starcie na linii USA-Chiny. Tylko, że USA nie jest potrzebna Rosja spokojna, zrównoważona. Od Gorbaczowa też trochę minęło...Jest potrzebna aktywna, zaangażowana, dozbrojona i nade wszystko przeciw Chinom jeśli inwazja na Tajwan będzie mieć faktycznie miejsce. A tu klops. Jeszcze na długo przed inwazją na Ukrainę generalicja i siłowicy zrobili zwrot do obozu gdzie bardziej pasują czyli do autorytarnego.
              No fakt, dwóch kierunków interesów nie zabezpieczą - albo otwarta konfrontacja na Pacyfiku albo nieunikniona we wschodniej Europie. Skoro jest nieunikniona to lepiej, że Rosja wykrwawia się na terenie Ukrainy i skończyło się jedynie na wojnie zastępczej a nie testowaniu artykułu 5 przez inwazje na państwa bałtyckie.
              • netlii Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 22.07.22, 09:50
                Moje ostatnie zdanie to oczywiście nie jest moja opinia - tak mniej więcej zaprezentowałam stanowisko USA, dla nich lepiej aby na Ukrainie miała miejsce proxy war a nie dwa otwarte kierunki działań w realnie krótkiej perspektywie. Definitywnie nie wytrzymaliby ze społeczną presją wewnątrz i ekonomicznie. Nawet takie imperium jak USA doszłoby wówczas do granicy możliwości.
      • marianna1960 Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 19:04
        Albo ruski troll albo głupia.
      • bistian Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 20.07.22, 19:10
        netlii napisała:

        > Zaangażowanie USA widać przy zastosowaniu Himarsów. Koordynaty idą zza Oceanu d
        > zięki danym wywiadowczym USA, rola ukraińskich żołnierzy to odpowiednio je usta
        > wić, odpalić i oddalić się w wyznaczonym przez Pentagon kierunku.

        Mocno naiwne widzenie obecnych konfliktów zbrojnych.
        Na rzecz Ukrainy, działają wywiady USA, brytyjskie i kanadyjskie, ale to są jedynie dane i namiary. Ukraina sama wszystko organizuje i podejmuje decyzje. Tam ten drogi i ważny sprzęt, jest pod pełną kontrolą służb ukraińskich. Jest zrobione rozpoznanie, sprawdzane są drogi, wyznaczone drogi rezerwowe, a na gwizdek, są dostępne wojska specjalne, które są w stanie oczyścić teren. Ryzyko jest zawsze duże, można choćby wjechać na minę czy wpaść w zasadzkę, ale te ryzyka się minimalizuje
        • netlii Re: Na ile wojna na Ukrainie to wojna rosja-USA? 22.07.22, 08:43
          bistian napisał:

          > Mocno naiwne widzenie obecnych konfliktów zbrojnych.
          > Na rzecz Ukrainy, działają wywiady USA, brytyjskie i kanadyjskie, ale to są jed
          > ynie dane i namiary. Ukraina sama wszystko organizuje i podejmuje decyzje. Tam
          > ten drogi i ważny sprzęt, jest pod pełną kontrolą służb ukraińskich. Jest zrobi
          > one rozpoznanie, sprawdzane są drogi, wyznaczone drogi rezerwowe, a na gwizdek,
          > są dostępne wojska specjalne, które są w stanie oczyścić teren. Ryzyko jest za
          > wsze duże, można choćby wjechać na minę czy wpaść w zasadzkę, ale te ryzyka się
          > minimalizuje

          Spoko, porozmawiaj z "wolontariuszami" z Polski jak wygląda pole walki na Ukrainie. wink
          Przy zdradzie w obwodzie chersońskim czystkach w służbach wewnętrznych nie powierzono by im pełnej kontroli nad tak drogim sprzętem. Ryzyko, że ofensywny sprzęt wpadnie w rosyjskie łapy jest zbyt paraliżujące.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka