Dodaj do ulubionych

Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help

20.07.22, 08:20
Emamy prawniczki podpowiedzcie proszę w jaki sposób się do tego zabrać. Sąsiad zalał mojej mamie mieszkanie. Nie mocno, ale na suficie jest widoczny ślad, wcześniej pojawił się grzyb (nie wiedziałyśmy, że to od niego). Administracja stwierdziła winę sąsiada. Sąsiad się nie poczuwa. Z tego co guglałam, to trzeba wziąć jakiegoś rzeczoznawcę. Ale tu pojawia się problem, bo wyszukuje wyłącznie rzeczoznawców od wyceny mieszkań (na sprzedać) i samochodów. Jestem w kropce i nie wiem jak pomóc mamie. Byłabym bardzo wdzięczna za kilka praktycznych wskazówek. Pewnie sprawę trzeba będzie skierować do sądu. Z góry dzięki za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:23
      Zadzwonić do swojego ubezpieczyciela mieszkania i niech on ogarnia.
    • mysiaapysia Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:24
      Twoja mama ma własne ubezpieczenie mieszkania? Pytam, ponieważ w takiej sytuacji zgłasza się do własnego ubezpieczyciela, ale ze wskazaniem możliwego sprawcy i wtedy ubezpieczyciel regresowo sam będzie dochodził.
    • fiszrybna Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:33
      Dodatkowa informacja, bo dopytujecie: nikt nie ma nic ubezpieczonego, żadnego ubezpieczenia. Jak napisałam, nie ma innego wyjścia, sprawa musi trafić do sądu. Potrzebujemy wziąć rzeczoznawcę prywatnie. Jak znaleźć takiego, który wycenia takie drobne szkody? (Warszawa)
      • gulcia77 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:38
        Jeśli szkoda jest niewielka, to raczej koszty przewyższą ewentualne korzyści.
        Nikt nie ma ubezpieczenia? Serio?
      • mysiaapysia Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:39
        Jeśli i tak sprawa ma trafić do sądu, to w celu udowodnienia wartości szkody i tak musiałby zostać powołany biegły sądowy. Za którego powód musi zapłacić zaliczkę. Prywatna opinia się nie liczy. Czyli jeśli teraz zapłacicie komuś za prywatna wycenę, to tylko dla własnej satysfakcji. Nie lepiej zapytać jakąś ekipę budowlaną? Oczywiście liczony będzie cały sufit, a nie tylko fragment.
        • fiszrybna Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:43
          mysiaapysia napisała:

          > Jeśli i tak sprawa ma trafić do sądu, to w celu udowodnienia wartości szkody i
          > tak musiałby zostać powołany biegły sądowy. Za którego powód musi zapłacić zali
          > czkę. Prywatna opinia się nie liczy. Czyli jeśli teraz zapłacicie komuś za pryw
          > atna wycenę, to tylko dla własnej satysfakcji. Nie lepiej zapytać jakąś ekipę b
          > udowlaną? Oczywiście liczony będzie cały sufit, a nie tylko fragment.

          O i to jest konkretna odpowiedź (a nie jakieś głupie dopytywanie: "naprawdę nie ma ubezpieczenia, serio?"). Dzięki. Bardzo to ułatwia sprawę. Czyli: oficjalne pismo administracji, dokumentacja fotograficzna, prawnik i pozew cywilny z zaznaczeniem, że oczekuje się zwrotu kosztów postępowania, prawnika, biegłych itp. Nawet jak ma to potrwać 3 lata, a w międzyczasie mam zapłacić i być na minusie, to w końcu przecież wyjdziemy na swoje, a dla zasady trzeba to zrobić. Dzięki.
          • melikles [...] 20.07.22, 08:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • fiszrybna [...] 20.07.22, 08:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • melikles Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:20
                Inteligencją, to ty nie grzeszysz big_grin
                • fiszrybna Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:16
                  melikles napisał(a):

                  > Inteligencją, to ty nie grzeszysz big_grin

                  Zgłoszone spamerku.
                  • melikles Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:23
                    No i poleciało big_grin
          • e-ness Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 08:57
            Czy dla „zasady” chcesz płacić kilka tys za rzeczoznawcę sodowego i kolejne kilka prawnika i koszty związane z procesem?
            Nie mówić już o nerwach i poświęconym czasie.
            Ja wiedząc, ze sąsiad mnie być może jeszcze raz zaleje, zrobiłabym ten sufit i wykupiła ubezpieczenie i jak mnie jeszcze raz zaleje to pociągnęła z ubezpieczenia, niech się firma szarpie o odzyskanie kosztow.
            • alpepe Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 09:15
              Ja tak płacę, gówniany ubezpieczyciel PZU się nie poczuwał do zapłaty odszkodowania, ani nie przystąpił do pozwu, więc teraz się bawię w rzeczoznawcę. GÓWNIANY UBEZPIECZYCIEL PZU nie zlikwidował u mnie szkody, bo administracja wspólnoty nie podała mu, kiedy był remontowany dach. Tak się zachowuje tylko GÓWNIANY UBEZPIECZYCIEL.
              • alpepe Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 09:15
                Aha, to był GÓWNIANY UBEZPIECZYCIEL PZU, który był ubezpieczycielem mojej Wspólnoty Mieszkaniowej.
              • e-ness Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:12
                A mój ubezpieczyciel nawet nie podesłał do nas swojego rzeczoznawcy, tylko na podstawie zdjęć zrobił wycenę i w ciągu 3 dni mieliśmy pieniądze na koncie

                Ubezpieczenie wspólnoty to jedno - prywatne to drugie
                • alpepe Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:13
                  To nie ma znaczenia, ubezpieczyciel jest. Gówniane PZU.
                  • auksencja15 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:18
                    Tez mam taka opinie na temat PZU i nigdy nic u nich nie kupuje
                  • e-ness Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:37
                    Ubezpieczyciel to jedno, ale rodzaj ubezpieczenia to drugie- on ma znaczenie.
                    Co innego szarpać się ze spółdzielnia co innego prywatnie
              • eriu Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:20
                A administracja wspólnoty już nie gówniana, że nie podała informacji? To ich obowiązek.
                • alpepe Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:30
                  Ale to mnie nie ma prawa ani obowiązku obchodzić. Powinni mnie wypłacić i zrobić regres do Wspólnoty.
          • alicia033 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 09:09
            fiszrybna napisała:

            > , to w końcu przecież wyjdziemy na swoje, a dla zasady trzeba to zrobić.

            podziwiam twoją yyyy wiarę w przyszłośćwink.
            A trzeba to się ubezpieczyć.
          • kropkaa Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:21
            >O i to jest konkretna odpowiedź (a nie jakieś głupie dopytywanie: "naprawdę nie ma ubezpieczenia, serio?"). 

            Głupie dopytywanie o ubezpieczenie? Serio?
          • eriu Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:22
            Wcale nie musicie wyjść na swoje. Widziałam tych specjalistów administracji jak ustalają winnych zalania. Chodzą i zadania pytania przeczące logice. Kto z zaskoczenia odpowie twierdząco ten jest opisywany jako winny zalania, mimo że nie jest to fizycznie możliwe. Więc ja się nie dziwię, że się sąsiad nie poczuwa do zalania jeśli to taki przypadek. Możesz stracić kupę kasy na proces i nic nie zyskasz.

            Lepiej wydać kilka stów na ubezpieczenie mieszkania i mieć spokój.
          • koronka2012 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 17:21
            Nie licz na realny zwrot kasy za prawnika.

            Wydasz na prawnika o wiele więcej bo samo pełnomocnictwo kosztuje 500 zł, a jak dobrze pójdzie to zwrócą ci 200
    • volta2 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 09:05
      naprawić na własny koszt, zapomnieć
      inaczej dla zasady - wydasz kupę forsy na procedurę, która trwać będzie parę lat, a na koniec sąsiad zejdzie i zostaniesz z tymi kosztami sama z matką

      ubezpieczenia nie są dla bogatych, więc raczej zamiast na biegłego, wydaj 200 złotych w firmie od ubezpieczeń, taki prezent matce zrób gwiazdkowy
      • grey_delphinum Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 10:28
        Przekonanie, że na pewno w końcu wyjdziecie na tym na swoje, jest naiwne.

        Moja ciotka w podobnej sytuacji wydała mnóstwo kasy (a ile ja to nerwów i zachodu kosztowało!) i ostatecznie niczego nie ugrała, bo sąsiad zrzucal winę na spółdzielnię a spółdzielnia na niego.

        Tak się bujali chyba kilka lat, a ciotka cały czas żyła z wielką plamą na suficie w kuchni.

        W końcu machnęła ręką, sufit pomalowała na własny koszt, w te pędy ubezpieczyła mieszkanie, a cała sprawa funkcjonuje już tylko jako anegdota rodzinna.
      • fiszrybna Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:15
        volta2 napisała:

        > naprawić na własny koszt, zapomnieć

        I jeszcze przeprosić sprawcę. Sorry, nie mam pańszczyźnianej mentalności.
        Stać mnie na wyłożenie paru tysięcy i zapomnienie o sprawie. Moja mama ma czas na dojeżdżanie na rozprawy do pobliskiego sądu. Jak się nie ukróci takiego cwaniactwa w zarodku, to będzie tylko gorzej. Myślę, że sąsiad bardzo się zdziwi wkrótce pismem z sądu. Pewnie ma mentalność jak Twoja i zakłada, że "nie odważą się".
        • goracedni Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:21
          Tu masz wszystko . Jak wyegzekwować odszkodowanie?
          Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zastosowanie w tej sytuacji ma artykuł 415 Kodeksu cywilnego: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. To oznacza, że aby skutecznie walczyć o swoje prawa nie tylko musimy udowodnić, że nasze mieszkanie zostało zalane, ale również musimy wskazać winnego zaistniałej sytuacji.

          W takiej sytuacji warto wykonać dokumentację fotograficzną uszkodzeń, najlepiej w kilku odstępach czasu. Na podstawie ich lokalizacji oraz kierunku ich pogłębiania można ustalić źródło wycieku i przystąpić do wyegzekwowania prawa.

          Przytoczony artykuł nie wskazuje nam formy, w jakiej nasz sąsiad ma „naprawić szkodę”. Może być to wypłata odszkodowania, ale dozwolone jest także własnoręczne usunięcie uszkodzeń lub wynajęcie firmy, która zajmie się przywróceniem mieszkania do stanu sprzed awarii. W praktyce najczęściej decydujemy się na sfinansowanie. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.dziennikprawny.pl/pl/a/sasiad-z-gory-zalal-twoje-mieszkanie-co-robic&ved=2ahUKEwiqjtu1kYf5AhUrlYsKHVX5ClwQFnoECAgQAQ&usg=AOvVaw0MS1v4qHyFvLdi49FKCIEY
        • grey_delphinum Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:25
          Ale myślisz, że sąsiad zaraz po otrzymaniu pisma z sądu ze strachu zsika się w majty, naprawi szkodę i wypłaci zadośćuczynienie?

          No może, ale szczerze wątpię.

          Jeśli będzie sprytny i wytrwały, to przeciągnie Was po sądach wszystkich instancji, narazi na duże koszty i doprowadzi do kresu wytrzymałości nerwowej.

          A swoją drogą to ciekawe, że możesz lekką ręką wydać kilka tysiączków na sprawę sądową, a nie wykupiłaś mamie ubezpieczenia mieszkania.
        • eriu Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:25
          A zdajesz sobie sprawę, że rodzajem cwaniactwa jest też nie ubezpieczanie mieszkania? Bo to takie liczenie, że o zaoszczędzę sobie 400 zł i może nic się nie stanie. No to się stało.
        • cosmetic.wipes Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:29
          Stać mnie na wyłożenie paru tysięcy

          A na ubezpieczenie za kilka stówek cię nie stać.
        • samawsnach Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:37
          "I jeszcze przeprosić sprawcę. Sorry, nie mam pańszczyźnianej mentalności."
          Jak macie czas, to w takim razie walcz, bo czemu nie.
          I faktycznie opłaćcie to ubezpieczenie, to grosze, a może się przydać. Ja mam bardzo dobre doświadczenia z wypłata odszkodowania za zalanie (PZU) i bardzo, bardzo złe, jeśli chodzi o zdrowotne (również PZU). Natomiast zawsze twardo stoję na stanowisku, że ubezpieczenie warto mieć.
        • kachaa17 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:51
          Nie przeprosić ale skalkulować czy to się opłaca. No bo ile będzie kosztowało odmalowanie sufitu? Parę słów pewnie a toczyć batalię z niewiadomo jakim skutkiem to pewnie zejdzie trochę czasu i nerwów.
        • flazanka Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 12:46
          >>>Sorry, nie mam pańszczyźnianej mentalności.

          Faktycznie, na mentalność pańszczyźnianą to nie wygląda. Bardziej na pieniaczą.
          Przy okazji pieniactwo sądowe to jeden z objawów paranoi. może warto oprócz ubezpieczenia pomyśleć również o jakichś badaniach?

          A na serio, poza satysfakcją po kilku latach z ewentualnej wygranej, raczej nie licz na zwrot pieniędzy. Zapewne okaże się, że sąsiad ubogi, nie ma z czego ściągną itp.
          Więc skoro chcesz się w zabawy sądowe bawić to się baw, ale licz się po prostu z utratą kilku, a nawet kilkunastu tysiączków. Przy okazji, później ewentualne próby komorniczego ściągnięcia zasądzonych ewentualnie w trzeciej instancji środków, również będą cię sporo kosztować, bez najmniejszej gwarancji uzyskania czegokolwiek poza pisemkiem od komornika, że nie udało się wyegzekwować należności, ale za próby należy się jeszcze tyle i tyle.
          Miłej zabawy. Kosztownej zabawy. Ale co kto lubi.
        • e-ness Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 17:26
          A nie stać cię było na ubezpieczenie😄
          • kachaa17 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 18:41
            Może niekoniecznie nie stać. Mego szefa okradli, włamali się do mieszkania. Ukradli prezenty komunijne, sprzęty elektroniczne no i rozmawiamy i ja mówię: Ale ubezpieczenie masz? Trochę pytająco, trochę oznajmiająco a on na to, że nie ma. Nie mogłam uwierzyć. Nie wynikało to z braku pieniędzy tylko w sumie nie wiem z czego, nie chciałam kopać leżącego więc nie drążyłam tematu.
        • sol_13 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 23:07
          fiszrybna napisała:

          Myślę, że sąsiad bardzo się zdziwi wk
          > rótce pismem z sądu. Pewnie ma mentalność jak Twoja i zakłada, że "nie odważą s
          > ię".

          Pismo z sądu w takiej sprawie "wkrótce "?
          Chyba za dwa lata, jak dobrze pójdzie.
          Przecież to bez sensu.
          Trzeba naprawić i ubezpieczyć mieszkanie.
    • kk345 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:28
      Ja się jednak dziwię, że można nie mieć choćby podstawowego ubezpieczenia najważniejszego składnika majątku życiowego, czyli mieszkania. Szczególnie, że nie ma tu mowy o sytuacji "nie mam na chleb więc oszczędzam na ubezpieczeniu", bo córka lekką ręką jest w stanie poświęcić kilka tysięcy na pokazanie komis, gdzie jego miejsce. Będzie ciekawie, jak mamie zapali się olej na kuchence,lub pęknie wężyk od pralki i remont mieszkanka będzie trzeba opłacić samodzielnie..
      • volta2 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 15:32
        Jakbyś napisała w zła godzinę. Odebrałam od ojca telefon, że matka przy smażeniu frytek spaliła kuchnię. I w ryk. Ale jak zapytałam czy ma ubezpieczenie, to się rozłączył. Kazałam podesłać fotę to okazało się, że nie jest tak źle ale obstawiam, że polisy wciąż nie wykupił. Nie wiem czy by coś ugrał skoro wlasna wina, no ale...
        • kk345 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 22:51
          Przepraszam big_grin
      • eliszka25 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 17:16
        kk345 napisała:

        > Będzie ciekawie, jak mamie zapali się olej na kuchence,lub pęknie
        > wężyk od pralki i remont mieszkanka będzie trzeba opłacić samodzielnie..

        Remont własnego, to jeszcze pół biedy. Taki pęknięty wężyk od pralki może oznaczać zalanie sąsiada, albo nawet i dwóch, jak się ma pecha. Z ubezpieczeniem to chwila formalności, ale bez, to już czasem pokaźne koszty. Kij ma zawsze dwa końce.
    • kachaa17 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 11:48
      Co to znaczy, że sąsiad się nie poczuwa? Stwierdził, że o od niego?
    • mava1 Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help 20.07.22, 12:17
      My zalalismy kiedys sasiadów. Z przeciekajacej kabiny. U nas nic nie było widac ale u sąsiadów, na suficie, tak, pojawiła sie plama. Jesteśmy ubezpieczeni, czy sasiedzi byli? juz nie pamiętam. Przyszedł do nas ubezpieczyciel, obejrzał co trzeba, zapisał, sasiedzi dostali kasę. Wszystko trwało chwile, wszyscy zadowoleni, sąsiedzi pretensji nie mieli bo 'kazdemu może się zdarzyć", stosunki nie uległy pogorszeniu.
      Tak, ubezpieczenie to podstawa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka