Dodaj do ulubionych

Watek o patologii w szkole

20.07.22, 16:17
przypomnial mi taką oto sytuację, która miała miejsce kilka lat temu ale zdziwiła mnie.

Klasa miala miec pracę klasową z matmy. Wczesniej byla religia. Ksiadz, widząc ze nikt go nie slucha ale za to prawie każdy powtarza wzory - przerwał lekcję, dowiedzial się z czego ta praca klasowa i zaczał przy tablicy tłumaczyć matmę. Nie wiem z jaką skutecznoscią. Kto chciał ten sluchał. Zaskoczona bylam jak pozniej na wywiadówce (dopiero na wywiadowce sie o tym dowiedzialam) rodzice dzieci niechodzacych na religię mieli pretensje, ze jak to tak dodatkowa matma a oni nie wiedzieli, ze to bylo nie w porzadku wzgledem tych niechodzacych na religię, ze to nierowne traktowanie i cos w ten deseń...
Takze - jak widac serio TRUDNO NAUCZAĆ RELIGII w tych czasach.
A Wy mialybyscie pretensje o taką powtorkę?Bo mi się to w glowie nie miesci.

Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 16:21
      Tak, tak, na pewno big_grin
      • kub-ma Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:46
        A ja wierzę, że mogło tak być.
        Ale ja jestem nauczycielką i wiem jakie są realia w szkole.
    • arkanna Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 16:23
      Ciężko mi w to uwierzyć ale skoro tak napisałaś to dopisze jednak że nie wierzę.
    • kocynder Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 16:42
      Jakiś czas temu byłam na szkoleniu "weekendowym". Temat szkolenia ciekawy, prowadzący w porządku, nie nudziarz. Schemat wyglądał tak, że w piątek po przyjeździe krótki spotkanie zapoznawczo - wprowadzające, w sobotę przed południem wykłady, przerwa, znów wykłady, późne popołudnie i wieczór wolne, w niedzielę powtórka, na koniec egzamin i do domów. W sobotni wieczór zebrało się nas kilka osób w "salonie" hotelowym, miejscu ogólnodostepnym, gadaliśmy głównie o kursie, bo większość ludzi z różnych stron i różnych filii, po prostu prywatnie się nie zna. Kiedy dołączył do nas prowadzący - rozmowa tym ściślej skupiła się na kwestiach kursu. Na egzaminie, oczywiście, prowadzący nie oczekiwał wiedzy "poszerzonej", którą służył nam w rozmowie prywatnej. Fajnie? A wcale że nie! Bo otóż już po powrocie okazało się, że prowadzący to .... (wpisać epitety), bo koleżanka, która była wraz ze mną na kursie (ale nie brała udziału w sobotniej pogawędce) wie z kursu mniej niż ja!
      Pozornie bez związku? No cóż... Religia nie jest przedmiotem obowiązkowym (i słusznie!) ale nie jest też zakazanym. Chodzić może KAŻDY uczeń. Ksiądz nie musi być idiotą - nie ma takiego obowiązku. A czasem wystarczy ktoś "z innym podejściem" żeby łatwiej pojąć zawiłości matematyczne. Może poddać inną metodę rozwiązania danego zadania, która jakoś lepiej do ucznia trafi.
      Pretensje, oczywiście bezzasadne.
      O ile sytuacja była prawdziwa.
      • ukulele129 Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 16:48
        Sytuację znam tylko z wywiadowki. Moje dziecię nie bylo tym zaskoczone na tyle aby opowiedziec mi to po szkole. Zapietalam bo zaliczylam opad szczęki widzac jakie durne pretensje potrafią miec rodzice.
        • kocynder Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:25
          A swoją drogą... Ciekawe, czy takie same "wąty" by były, gdyby to, dajmy na to, anglista, na dodatkowym angielskim podszedł tak samo? Czyli widząc rozkojarzenie uczniów dopytał i poświęcił swoje zajęcia (i tak bezproduktywne, w momencie zajęcia uczniów matematyką) na powtórkę do klasówki? I właśnie objaśnił innymi słowami, albo ina metodą niż matematyk. Specjalnie podkreśliłam, że na dodatkowym angielskim, bo na zajęcia dodatkowe nie ma obowiązku uczęszczać. smile Czy to tylko księdzu nie wolno umiec nic poza teologią?
    • no_name33 Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:17
      Nie mailabym pretensji. Ja w ogóle jestem rodzicem, który rzadko ma o cokolwiek pretensje.

      Uważam, że mało ingeruję. Za mało.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:37
      Tak było, nie kłamię.
    • kaki11 Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:46
      Ksiądz w liceum do którego chodziłam, jak wiedział, że mamy coś ważnego zadane czy jakiś ciężki sprawdzian przed sobą, mówił że lekcje poprowadzi przez 10-15 minut na szybki, żebyśmy go posłuchali a resztę czasu da nam na przygotowanie tego co tam mamy. Nigdy nie zdarzyło się aby tłumaczył, ale wierzę, że tak być mogło, poza uczącą mnie chyba przez 2 lata katechetką z końca gimnazjum, każdy ksiądz do swoich lekcji podchodził bardzo na luzie.
      Czysto teoretycznie, bo nie wiem jak byłoby na pewno (nie jestem w takie sytuacji) nie miałabym nic przeciwko. Decyzja aby dziecko nie chodziło na religię, chyba świadoma była? i trzeba się było liczyć z tym, że dziecko mogą ominąć i te nudne religijne pogawędki i ewentualne ciekawe czy więcej wnoszące zajęcia. Bywa. A to przecież jedna lekcja jak przypuszczam, a nie regularna matma co tydzień.
      • iwoniaw Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 17:56
        Nawet gdyby to była regularna matma/konwersacje z hiszpańskiego co tydzień, to pretensje rodziców, którzy nie zapisali dziecka na religię, byłyby tak samo z czapy. Nawet jesli historia jest całkowicie zmyślona, to i tak niestety bardzo prawdopodobna, bo nie takie pretensje rodziców miałam okazję słyszeć. Po prostu sa ludzie, których obraża nawet fakt, że innym rodzicom się chce robić coś, czego im się nie chce (i np. wożą dzieci w weekendy po muzeach, parkach narodowych i innych prelekcjach związanych z tematyką zajęć w szkole, przez co dzieci te mają "niesprawiedliwą przewagę" - autentyk), cóż więc dopiero powiedzieć, gdy czyjś niuniuś zyskał jakąś "przewagę" na terenie i za sprawą pracownika szkoły...
        • kaki11 Re: Watek o patologii w szkole 20.07.22, 18:12
          Gdyby one były regularne, to ja bym jeszcze mogła od biedy, na siłę próbować zrozumieć, na zasadzie, że oni chcieli dziecko z religii wypisać a tu się okazało, że wypisali z dodatkowej matmy. Sama uważam, ze bez sensu, ale wiem, że ludzie potrafią mieć problem z najróżniejszymi rzeczami. Natomiast pretensji o jedną lekcję nie rozumiem i nie potrafię się odnaleźć w tym, gdzie oni ten problem widzą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka