Dodaj do ulubionych

Nowe spojrzenie na antydepresanty

22.07.22, 14:13
W wątku niżej jest o antydepresantach, to dodaję, co dzisiaj przeczytałam: www.onet.pl/informacje/dziennik-naukowy/brak-wyraznych-dowodow-na-to-ze-depresja-jest-spowodowana-niskim-poziomem-serotoniny/m3d207v,30bc1058

Sama biorę Seroxat, ale zbieram się do odstawienia, a to co dzisiaj przeczytałam chyba to przyśpieszy.
Obserwuj wątek
    • evee1 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 14:37
      A bierzesz to na depresję właśnie? Jak możesz to odstaw, byle się udało.
    • bywalec.hoteli Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 14:43
      Ale Ty masz depresję czy ZOK? Odstawiasz w porozumieniu z lekarzem?
      • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 15:54
        Nie mam depresji, mam lęki czasami. Wiem jak się odstawia, bo już nie raz to robiłam i tak samo zrobię teraz.
        • alpepe Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:17
          I wiara katolicka i zawierzenie cię nie chroni przed lękami? A to dziwne.
          • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:32
            Uważasz że katolicy nie chorują? Głupsza jesteś niż ustawa przewiduje.
        • bywalec.hoteli Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 20:07
          Nutelko, o ile pamietam masz lek przed konkretna rzeczą. Jeśli chcesz odstawić leki to żeby nie wróciły chyba potrzebna psychoterapia? Myślałaś o tym? .Zdrówka.
          • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 22:33
            Byłam na psychoterapii, przerobiłam co miałam, dlatego jestem gotowa.
            • bywalec.hoteli Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 22:40
              Wiesz, apropo tego co linkujesz, że są jakieś inne badania, to przecież mózg jest wciąż słabo poznany, może wystarczyłaby drobna operacja na mózgu? Ale ja bym nie ufał takim artykułom.
              Słyszałem np. o lobotomii. Rozmawiałaś np. o tym z lekarzem?
              • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 18:19
                Żarty se bywalec robisz ze mnie w sobotę? Lobotomia??? Lol
                • bywalec.hoteli Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 27.07.22, 16:28
                  nutella_fan napisała:

                  > Żarty se bywalec robisz ze mnie w sobotę? Lobotomia??? Lol

                  Psychochirurgia.
                  Nie wiem na jaką skalę się coś takiego wykonuje i w jakich krajach - musiałabyś sama sprawdzić.
                  Ale np.:
                  www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3197&art=3
        • evee1 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 02:22
          Ale bez leków masz te lęki czasami? W takim przypadku może faktycznie nie były one na tyle wyniszczające, żeby musieć brać leki. Jak się ma stany lękowe stałe i dodatkowo ataki paniki kilka razy dziennie (a ja byłam w takiej sytuacji), to ciężko jest żyć po prostu.
          • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 18:20
            Potrafię mieć lęki i z lekami i bez. Może z lekami trochę mniej, sle już nie wiem, czy to nie siła sugestii.
    • swiezynka77 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 15:03
      odkąd choruję na depresję, czyli jakieś 30 lat, nie jest jasne, czy zaburzenia biochemii mózgu są przyczyną czy objawem depresji. nawet jeśli objawem, to leki antydepresyjne pomagają go zaleczyć. aczkolwiek jest prawdą że nie pomagają każdemu, być może u tych osób istnieje inny mechanizm depresji. jednak poprawa jest u większego grona niż 1/5 wskazane w artykule. przy takich wartościach żaden lek nie byłby dopuszczony na rynek.

      ponadto serotonina to niejedyny neuroprzekaźnik który regulują leki. ogólnie artykuł to taka przemielona papka z błędami.
      • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:11
        Też choruję a leczę antydepresantami jakieś 20 lat z przerwami. Nie wiem jak, komu i jakiemu procentowi pomagają, mnie tak. Nigdy nic nie przyniosło mi tak długofalowej i wyraźnej ulgi jak SSRI.
        • mae224 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:15
          Tak samo, uratowały mi życie i rodzinę.
          • swiezynka77 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 21:25
            Mi też pomagają, aczkolwiek nie bez skutków ubocznych.
      • znowu.to.samo Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 07:56
        Ja miewam lęki w nocy. Nazywam to efektem trumny bo zrywam się z uczuciem jakbym obudziła się w zamkniętej trumnie, chociaż wiem że jestem w domu. Muszę wtedy pochodzić po domu nieraz dość szybko żeby się uspokoić. Zazwyczaj pomaga
    • purchawka2020 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 15:10
      Żadna nowość.
      Od dawna wiadomo, że leki SSRI działają u części osób i nie wiadomo jak to robią.
      • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 15:56
        Ale w artykule jeszcze ciekawsze zdanie padło: podejrzewają, że długoterminowe branie antydepresantów obniża poziom serotoniny we krwi, mózg przestaje jej mniej produkować. Czyli zamiast leczyć, mogą szkodzić.
        • extereso Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:00
          Ale czy potem, znów po długim czasie, organizm wraca do pierwotnego poziomu produkcji? Pytam znając inne procesy, szukając analogii, bo o tym nie wiem. Gdyby tak- to byłoby po prostu bardzo typowe, nic nadzwyczajnego.
          • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:05
            Tego nie wiem, trzeba by doczytać czy jest w artykule, w każdym razie nie jest to lajcik. Niewielu osobom pomaga, są skutki uboczne, trudności z odstawieniem.. Nie żebym była całkowicie przeciwko, bo sama wiele lat brałam, ale nigdy psychiatrzy nie przedstawiali tych kwestii, tylko zawsze że nie uzależniają i nie szkodzą. No nie wiem.
            • pomozeciepomozemy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 17:17
              W podobny sposób - powierzchownie i hurraoptymistycznie - przedstawiono leki antydepresyjne w książce Sucheckiej. Adresowanej do w sumie nie do końca wiem kogo - młodzieży czy dorosłych.
          • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:17
            Po długim czasie organizm mam tak wysycony, że odstawienie wielomiesięczne, roczne nie skutkuje nawrotem objawów depresji. Odstawienia na dłużej niż rok z kawałkiem nie testowałam, nie chce mi się, wracam do nich jak czuję pierwsze przykre objawy. Wyszłam z założenia, że skoro mi dobrze z nimi to nie będę zmieniać sposobu na życie. Dość mam cierpienia i próbowania różnych sposobów, ten okazał się najlepszy. W moim przypadku.
            • extereso Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:24
              No i dobrze, co się katować.
            • evee1 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 02:17
              Ja mam tak samo. Ja próbowałam odstawiać już trzy razy, ale za każdym razem moje objawy wracały (nerwica lękowa). Życie jest za krótkie, żeby się męczyć smile.
    • woman_in_love Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:39
      To dlatego, że prowadzisz życie niezgodne z naturą. Kobiety w IT to wynaturzenie i podświadomie to wiesz.
    • konsta-is-me Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 16:58
      Ale jaka to różnica?
      Może leki działają na coś innego, może nie są doskonałe a może ...
      Nauka nigdy nie wie niczego do końca, wiadomo tylko że wiemy cos " na teraz".
      Ważne że działają.
    • pomozeciepomozemy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 17:13
      Kiedyś istniała teoria, że depresja może być "egzogenna" i "endogenna". Jedna spowodowana czynnikami zewnętrznymi, inna - wewnętrznymi. Na chłopską logikę - lekami powinno się leczyć tę, której przyczyny pochodzą od wewnątrz.
      Ale jest jak jest.

      Za to kompletnie mnie wbiła w podłogę ostatnia rozmowa z cyklu "Godzina filozofów" - z prof. Lederem
      audycje.tokfm.pl/podcast/125877,Dlaczego-prof-Leder-teskni-za-nuda-cykl-o-nudzie
      Jeśli komuś nie chce się słuchać całości polecam chociaż ostatnie 10 minut. W telegraficznym skrócie: bierzmy leki, bo psychoterapia nie jest dostępna do wszystkich, a ulga w cierpieniu to wartość sama w sobie.
      Sama może bym i się kwalifikowała do leków (ulga w cierpieniu). Ale okoliczności zewnętrzych tym nie zmienię. Po co więc? Polekowa zmiana nastawienia?
      • jeste_m_sobie Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 18:50
        Jeśli bez leków jest zagrożenie życia (myśli i zamiary samobójcze, poważne zaniedbania odżywiania i higieny itp.) albo "tylko" wypada się ze swoich społecznych ról, to może to wystarczający powód?
        • pomozeciepomozemy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:10
          Jakoś nie mogę połączyć kropek między wzięciem leku a wróceniem do społecznej roli. Inaczej niż w przypadku treningu społecznych umiejętności albo faktycznym działaniom umożliwiającym taki powrót.
          Próg wejścia w życie czy powrotu do niego bywa czasem za wysoki, IMHO. Ewentualnie jest po prostu gdzie indziej.
          • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 03:59
            pomozeciepomozemy napisał(a):

            > Jakoś nie mogę połączyć kropek między wzięciem leku a wróceniem do społecznej r
            > oli. Inaczej niż w przypadku treningu społecznych umiejętności albo faktycznym
            > działaniom umożliwiającym taki powrót.
            > Próg wejścia w życie czy powrotu do niego bywa czasem za wysoki, IMHO. Ewentual
            > nie jest po prostu gdzie indziej.

            Połączę ci kropki. Kiedy zaczynam spowalniać, tracić refleks, zborność ruchów i szwankuje mi pamięć to wypadam z ról społecznych. Nawet nie wspomnę o przeraźliwym smutku, lekach i innych takich atrakcjach. Biorę leki i wskakuję z powrotem w tę role. Pod warunkiem że już wcześniej w nich byłam i jakoś sobie radziłam.
          • kiddy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 17:44
            Ja ci je połączę. Gdy nie biorę leków, to czuję się tak źle, że izoluję się od rzeczonego społeczeństwa. Lęki, smutek, poczucie beznadziei jakoś nie bardzo nastrajają do uczestnictwa w życiu społecznym.
        • pomozeciepomozemy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:37
          Co do zagrożenia życia - ok, nie kwestionuję.
      • turzyca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 23:13
        >Kiedyś istniała teoria, że depresja może być "egzogenna" i "endogenna". Jedna spowodowana czynnikami zewnętrznymi, inna - wewnętrznymi. Na chłopską logikę - lekami powinno się leczyć tę, której przyczyny pochodzą od wewnątrz.


        I tyle nam po chłopach, nawet logiki nie umieją zaoferować.
        Nieważne, czy złamiesz kość z powodu przeciążeń, czy z powodu uderzenia z zewnątrz, i tak leczenie jest takie samo - unieruchomienie we właściwej pozycji, odciążenie i wspomożenie procesów zrastania kości.
        Nieważne czy depresję spowodowały czynniki zewnętrzne czy wewnętrzne, ciało choruje, jakieś tam procesy chemiczne nie działają. Leki dają możliwość przywrócenia poprawności tych procesów. Przywracają normalne albo przynajmniej normalniejsze funkcjonowanie.


        >Ale okoliczności zewnętrzych tym nie zmienię. Po co więc? Polekowa zmiana nastawienia?

        Ze złamaną kością zaczynasz inaczej się poruszać, odciążać bolące miejsce, przeciążać inne części ciała i możesz się dorobić poważnej kontuzji. I nawet jeśli kość się zrośnie, to wypadnięty dysk czy nadwyrężone biodro nadal będą uprzykrzać życie.
        Depresja upośledza wiele funkcji człowieka, krok po kroku odbierając normalne funkcjonowanie, człowiek traci funkcje poznawcze, możliwość skupienia się, libido, energię na interakcje społeczne, energię na cokolwiek, zdrowy sen. Leki na depresję pozwalają zmniejszyć ten ciężar, trochę jak gips przenosi obciążenia i chroni złamaną kość, pozwalając na normalniejsze używanie kończyny. Jak zaczynasz być w stanie prowadzić normalną, spójną konwersację, jak śledzenie toku rozmowy nie jest wyzwaniem, jak spotykanie ludzi nie wyczerpuje baterii natychmiast, a wręcz nawet pozwala je naładować, to jesteś w stanie użyć umiejętności, które masz już opanowane, wytrenowane, ale których nie jesteś w stanie użyć, bo chwilowo jesteś kontuzjowana.
        • pomozeciepomozemy Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 00:51
          Byłabym ostrożna z takimi analogiami.
          Ale dobrze, sama chciałaś.
          Jeśli człowieka złamią okoliczności zewnętrzne to rozumiem, że leki go naprawią, mimo że okoliczności zewnętrzne pozostaną bez zmian?
          Umiejętności wytrenowane, opanowane... A co jeśli zawsze kulałaś?
          • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 04:01
            Jeśli zawsze kulałaś w jakimś obszarze a cios dotyka właśnie jego to same leki nie pomogą.
            • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 04:27
              Ale bywają pierwszą interwencją, często niezbędną. Złamana noga jak w poście Turzycy. Gdy połamiesz sobie nogę w drobiazgi to składają ci ją do kupy, operacyjnie - zrośnięcie kości nie gwarantuje jeszcze sprawności, potrzebna jest rehabilitacja, praca z mięśniami i stawami, może następne zabiegi. Ale początek został zrobiony, bez niego rehabilitacje i inne cuda wianki można sobie wsadzić. To o wypadnięciu z roli jeśli wcześniej nie miałaś większych problemów z wypełnianiem jej, jeśli nogę miałaś sprawną. Jeśli nie miałaś jej sprawnej bo taka się urodziłaś albo zepsuła ci się w dzieciństwie to też bez operacji często się nie obejdzie. Mnie leki pozwoliły doprowadzić się do dobrego stanu wyjściowego, zyskałam bazę na której można było budować coś czego bez nich nie zbudowałabym. Zoperowalam sobie nogę i mogłam przystąpić do rehabilitacji by móc na niej przynajmniej kuśtykać, w porywach całkiem zgrabnie.
    • bulzemba Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:01
      A może zaczniesz tutaj głosować przeciwko naprawdę groźnym substancjom? Wiesz jak wielu ludzi reaguje wstrząsem anafilaktycznym na te straszne orzeszki ziemne? A sezam?
    • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:16
      Szkoda, ze jest to artykul na onecie, bo zostala pominieta krytyka tych badań - to z jednej strony. Z drugiej - mamy rok 2022, chyba juz nikt nie wierzy w to, ze depresja to po prostu brak balansu neuroprzekaznikow? W kazdym badz razie jest to wiedza przestarzala, wiec autorka kłóci sie troche z chochołem.

      Z trzeciej strony - psychiatrzy trąbia o tym, ze SSRI powinno brac się maksymalnie przez rok, poltora - i w tym czasie przejść terapię i ustawic inaczej zycie. Niestety w PL to czesto niemozliwe i mamy ludzi biorących leki przez 20 lat ale bez żadnej innej formy leczenia. Sa tez ludzie, ktorzy bez SSRI po prostu nie sa w stanie funkcjonowac.

      Jest tez czwarta strona w tej dyskusji, czyli leczenie depresji psychodelikami, ktore daja trwala poprawę, bo pozwalaja na "przebudowanie" struktur mozgu i stworzenie nowych ścieżek. W Polsce jest jeden osrodek, ktory to robi, tylko kuracja kosztuje kilkadziesiąt tysiecy zlotych i nie jest refundowana... uncertain jest tylko jeden haczyk - stosowanie SSRI blokuje dzialanie psychodelikow, wiec najpierw trzeba odstawic leki, odczekac kilka tygodni i dopiero próbować tych nowych terapii. Takze czarno to w PL widzę, zwłaszcza biorac pod uwagę konserwatywnosc pacjentow i lekarzy.

      Ps. Pamiętaj tylko, ze leki tego typu trzeba odstawiac pod kontrolą lekarza, bo mozna zrobic sobie krzywdę.
      • tinywee Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 23:03
        "leczenie depresji psychodelikami, ktore daja trwala poprawę, bo pozwalaja na "przebudowanie" struktur mozgu i stworzenie nowych ścieżek"

        Coś jak u Grofa?
        • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 00:14
          Nie znam Grofa, ale z tego co wyczytalam, to tak. W USA wychodzi specjalny magazyn poświęcony temu zagadnieniu (doubleblind), jest nawet kilka zatwierdzonych kuracji, microdosing robi sie tez bardzo popularny. Psychodeliki sa naprawde niesamowicie skuteczne w leczeniu depresji i PTSD, a do tego o wiele mniej "szkodliwe" niz tradycyjne leki.
      • turzyca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 23:23
        >Z trzeciej strony - psychiatrzy trąbia o tym, ze SSRI powinno brac się maksymalnie przez rok, poltora - i w tym czasie przejść terapię i ustawic inaczej zycie. Niestety w PL to czesto niemozliwe i mamy ludzi biorących leki przez 20 lat ale bez żadnej innej formy leczenia. Sa tez ludzie, ktorzy bez SSRI po prostu nie sa w stanie funkcjonowac.

        To co napisałaś jest nieco wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony masz rację, że w Polsce z ofertą leczenia jest źle i ludziom brakuje możliwości skorzystania z psychoterapii. Ale z drugiej jakoś nie możesz się zdecydować, czy powinno się brać SSRI maksymalnie przez rok, półtora, czy jednak są ludzie, którzy bez SSRI nie są w stanie funkcjonować i oni faktycznie powinni brać SSRI przez całe życie i to jest idealne leczenie w tym wypadku?
        Niestety są ludzie, którzy zostali tak pokancerowani przez życie, że ich ciało nie jest w stanie się zregenerować i albo będą dostawali leki albo będą cierpieli bez sensu. Są też pechowcy, którzy mają jakiś tam błąd genetyczny i w efekcie dokładnie tę samą sytuację - albo leki albo cierpienie. Długotrwałe branie leków przez kogoś nie dowodzi ani tego, że psychoterapia nie działa, ani tego że został uzależniony od leków, może mieć po prostu pecha i mieć ciężki przypadek choroby.
        • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 00:04
          Piszemy dokladnie o tym samym - sa ludzie, którym terapia nie pomoze, bo maja po prostu za mocno przejechany organizm i musza byc na SSRI do konca zycia.

          Ale w PL (i innych krajach tez, przy czym nie wszystkich) bardzo duzo osob, ktore sa w stanie zejsc z lekow po np. roku, bierze je dalej, bo nie sa w stanie dostac sie na terapie na NFZ a prywatnie ich nie stac.

          Przyklad mojej przyjaciółki: brala SSRI latami, nie czula sie dobrze ale alternatywy nie bylo. W koncu pod kontrola psychiatry zeszla z lekow i zrobila cykl kuracji psychodelikami (z terapeuta, pielegniarka itp). Depresja nadal nie wrocila, minelo juz pol roku od ostatniej sesji. No tylko ja bylo na to stać uncertain
          • evee1 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 02:31
            Ja miałam nawroty po 8-10 miesiącach od odstawienia SSRI, więc niech koleżanka poczeka parę lat i wtedy stwierdzi definitywnie czy jej przeszło. Czego oczywiście życzę.
            • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 02:38
              A ile bierzesz leki przed odstawieniem?

              Tu plus jest taki, ze leki bierzesz raz w tygodniu przez 3 miesiace a pptem nic.
              • evee1 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 14:15
                To znaczy jak długo brałam przed odstawieniem? Pierwszy raz coś około roku, później okresy brania leku przed odstawieniem trwały parę lat. Próbowałam odstawiać trzy razy, zawsze stopniowo, a ostatnim razem samo odstawianie trwało ponad rok. Po tym odstawieniu poszłam nawet na dwie psychoterapie, ale tak jak poprzednio i tym razem symptomy powróciły po jakimś czasie. Ale ja chorowałam przez ponad 10 lat zanim w ogóle zaczęłam brać pierwszy raz leki.
          • swiecaca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 08:08
            Daj proszę jakiegoś linka do tych psychodelików
            • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 17:57
              Na start magazyn DoubleBlind:

              doubleblindmag.com/

              A potem wpisz po prostu ketamina+depresja, sa tez polskie artykuly, tylko oczywiście w PL koszt kuracji jest koszmarny (w USA okolo $1000, w PL kilkadziesiat tysiecy zlotych), ale sa tez zagraniczne "turnusy" w Holandii i innych krajach. Przy czym w Holandii uzywaja psylocybiny, ale to nie ma znaczenia. Sesje sa z psychiatra ktory przeprowadza przez proces - albo w bardziej naturalnym podejsciu z terapeutą-szamanem.
              • swiecaca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 18:07
                myślałam że piszesz o psylocybinie. ketamina jest już dopuszczona jako lek ale faktycznie bardzo droga.
                • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 18:15
                  Psylocybina ponoc daje świetne efekty mikrodozowana, u nas sa nawet do zamowienia specjalne protokoly i czekoladki na kazdy dzien tygodnia, tylko to dziala bardziej doraznie. Dobry efekt typowo terapeutyczny daje po kilkugodzinna sesja z odpowiednia muzyką, tak raz na 2-3 miesiące.

                  Nie wiem konkretnie o co pytasz - o badania, linki do terapeutow, artykuly w magazynach?
                  • swiecaca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 18:23
                    o ketaminie to już coś tam wiem. w którym ośrodku koleżanka miała terapię?
                    • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 19:11
                      Kolezanka nie mieszka w PL, wiec nie bardzo tutaj pomoge sad

                      Z tego co opowiadała - od razu po sesji znikal jej lęk i szum w glowie, natretne i negatywne myśli itp.

                      W PL te terapie sa przeprowadzane inaczej, w warunkach szpitalnych, ketamina chyba wziewna albo dozylna. U nas robi sie to we wlasnym domu, terapueta jest podlaczony przez skype, ketamina w formie doustnej, przedtem wywiad pielegniarski tez zdalnie.
                      • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 03:20
                        fragile_f napisała:

                        > Kolezanka nie mieszka w PL, wiec nie bardzo tutaj pomoge sad
                        >
                        > Z tego co opowiadała - od razu po sesji znikal jej lęk i szum w glowie, natretn
                        > e i negatywne myśli itp.
                        >
                        > W PL te terapie sa przeprowadzane inaczej, w warunkach szpitalnych, ketamina ch
                        > yba wziewna albo dozylna. U nas robi sie to we wlasnym domu, terapueta jest pod
                        > laczony przez skype, ketamina w formie doustnej, przedtem wywiad pielegniarski
                        > tez zdalnie.
                        >

                        W Polsce keriaminę się podaje, wydaje mi się, że nawet nie tylko w warunkach szpitalnych, ale mogę się mylić.
                        Co do psylocybiny: mój psychiatra twierdzi, że już niedługo będzie dostępna w Polsce w terapii depresji. Czekam z niecierpliwością, bo skutki uboczne SSRI i SNRI, które biorę zaczynają mnie męczyć (po ponad 3 latach, depresja kliniczna).
                        • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 03:43
                          Rozumiem, te leki to nie sa cukierki, niektórzy maja bardzo nieprzyjemne efekty uboczne.

                          A masz opcje wyjazdu poza Polskę?

                          Zostaje zawsze nie-do-konca-legalne leczenie domowe ze specjalista na skypie.

                          Niestety psylocybina i inne psychodeliki maja jeden problem z SSRI blokuje ich działanie, trzeba najpierw odstawic, poczekac jeszcze kilka tygodni i dopiero rozpocząć kurację. Czyli potencjalnie masz około dwoch miesiecy bez lekow w ogole.

                          Ja ze swojej strony moge dodać, ze jedna sesja psylocybina zalatwila mi jakies 2 lata terapii w 6h oraz dala kilka miesięcy totalnego psychicznego spokoju.
                          • swiecaca Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 07:05
                            fragile_f napisała:

                            >
                            > Ja ze swojej strony moge dodać, ze jedna sesja psylocybina zalatwila mi jakies
                            > 2 lata terapii w 6h oraz dala kilka miesięcy totalnego psychicznego spokoju.
                            >
                            Ale to poza Polską?

                            Ketamina w Pl jest dostępna jako ultradrogi lek podawany w sprayu do nosa, po kontrolą lekarza ale nie musi być w szpitalu.
                            • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 17:53
                              Tak, poza Polską.

                              Ale szczerze mówiąc - jakbym bardzo zle się czuła, to zrobiłabym to po cichu w Polsce, pod opieką kogoś z doświadczeniem, w miłych okolicznościach przyrody albo w domu. Tylko musi to być ktoś, kto ma za sobą kilkanaście sesji i potrafi człowieka ogarnąć plus przygotowałabym się na to z terapeutą - żeby wiedzieć co chce konkretnie przepracować.
                          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 13:46
                            Mam możliwość wyjazdu, ale nie interesowałam się aż tak dokładnie gdzie mogę dostać tę terapię. Podeślesz mi jakieś źródła, żebym mogła poczytać więcej?
                            Skutki uboczne leków w moim przypadku nie są dramatyczne, ot potliwość, spadek libido, anhedonia. Wolę to niż leżenie w łóżku i ból istnienia.
                            • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 24.07.22, 17:23
                              Zacznij od DoubleBlind, tam jest sporo informacji. Jesli chodzi o wyjazdy w EU to naprawdę ciezko mi powiedziec - wiem tylko, ze w Holandii byla taka opcja przed covidem.
                        • aandzia43 Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 27.07.22, 16:46

                          W Polsce keriaminę się podaje, wydaje mi się, że nawet nie tylko w warunkach szpitalnych, ale mogę się mylić.
                          Co do psylocybiny: mój psychiatra twierdzi, że już niedługo będzie dostępna w Polsce w terapii depresji. Czekam z niecierpliwością

                          Też interesują mnie psychodeliki w różnych terapiach, nie tylko w leczeniu depresji. Trzeba było kilkudziesięciu lat na odleżenie się tematu po jazdach lat sześćdziesiątych i dzieciach kwiatach i powrót do rozpoczętych rzeczowych badań. Oddemonizowano juz marihuanę, zaczęto oddemonizowywać psychodeliki.
                          Nie przystąpiłabym do takiej terapii bez potężnego zaufania do terapeuty - w odmienny stanie świadomości człowiek może sobie wkręcić dowolną bzdurę, nie tylko zacny i ze wszech miar pożądany kierunek jazdy.
                    • fragile_f Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 23.07.22, 19:13
                      W Czechach kiedys mozna bylo zrobic sesje z ayuhuascą z tego co kojarze.
    • frozenwildberry Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 22.07.22, 19:42
      Moim zdaniem takie artykuły bardzo szkodzą i mieszają. Obecne stosowane leczenie nie jest wystarczająco skuteczne ale nie mamy innych lepszych metod.
      Nie wiem jak u ciebie ale takie rzucane leków samodzielnie może spowodować duże pogorszenie stanu. Nie wydaje mi się że warto ryzykować
    • georgia.guidestones Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 28.07.22, 11:24
      A o zdrową diete dbasz? Nick temu przeczy. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4367209/&ved=2ahUKEwifwrmvoZv5AhVvkIsKHYg3C4gQFnoECCYQAQ&usg=AOvVaw15oVU-krQXKDNKPWlrI1pA
      • nutella_fan Re: Nowe spojrzenie na antydepresanty 28.07.22, 13:47
        To do mnie? Tak, dbam. Jem zdrowo i pilnuję tego. Nutelli fanka byłam 10 lat temu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka