Dodaj do ulubionych

Jest, jest i rytualny tekścik

25.07.22, 12:17
Jest, w końcu jest rytualny tekścik o zaglodzonych seniorach podrzucanych do szpitali i rodzinach radosnie wyjezdzajacych na allin. Wypoczywają i czują się zwolnieni z obowiązku opieki nad osoba nie samodzielną, pojękuje pani doktor. A, i trudno ich namierzyć oraz żałują kasy na pielęgniarkę czy ośrodek opiekuńczy, za to nie żałują na narty w Alpach, głosi inny lekarz, jeden z covidowych medialnych ekspertów.
kobieta.onet.pl/wiadomosci/porzucaja-bliskich-w-szpitalach-na-wakacje-i-odjezdzaja-w-sina-dal/xyy8cjb
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:21
      Ten fragment mi się podoba:
      "W Polsce nie ma żadnej podstawy prawnej, która by egzekwowała i wymuszała na dzieciach opiekę nad chorym ojcem czy starszą matką."
      No i tu pytanie, a w jakich krajach jest i dlaczego? Oraz czy autorzy artykułu i wypowiadający się lekarze uważają, że powinna być?
      • triss_merigold6 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:43
        Mnie się podoba tekścik, że alzheimerowa matka eksperta covidowego miała wspaniałą opiekę.
        No shit Sherlock!
        Mój ojciec też miał ostatnio w szpitalu wspaniałą opiekę jak kopnelam mocno w znajomości. Na co dzień ma znakomitą opiekę, z rehabilitantem prywatnie i kroplówkami prywatnie w razie potrzeby, ponieważ ma - tadam - bardzo wysoką emeryturę.
        • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:54
          No wiesz, cytowany pan mówi wprost: brak opłacenia opieki na dobrym poziomie nie bierze się z tego, że ktos ma niska emeryturę/dochody dowolne, tylko - tadam! - rodzinom seniorów szkoda pieniędzy, wolą je wydawać na życie, ze szczegolnym uwzględnieniem urlopów! Bezczelni!
          • triss_merigold6 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:59
            Mój Boże, szkoda, że nie dodał, że ustabilizowanie poziomu sodu przy odwodnieniu u starych ludzi może być tylko w warunkach szpitalnych.
            Państwo ze szpitali mają stanowczo za dużo czasu skoro tyle uwagi poświęcają na analizowanie możliwości finansowych rodzin pacjentów.
            Ajajaj, czemu ten pacjent na wózku nie został przywieziony transportem medycznym, który mu się należy jak psu zupa?
            • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:07

              > Ajajaj, czemu ten pacjent na wózku nie został przywieziony transportem medyczny
              > m, który mu się należy jak psu zupa?


              Zapewne żeby bylo bardziej dramatycznie. Tak samo, jak pacjenci zostawiani są w szpitalu z "tobołkami", a nie choćby torbami - i ani slowa o tym, że te tobołki zawierają wyposażenie bytowe, które w teorii szpital powinien zapewniać, no ale te okrutne rodziny dobrze wiedzą, jak jest i najwyraźniej nie sa na tyle okrutne, by babcię czy dziadka zostawić bez mydla, widelca, a nawet - tadam! - leków...
            • paskudek1 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:21
              Ooo, podanie sodu pacjentowi. Koleżanka z pracy przeżyła z tym koszmar. Matka ma pronlemy z sodem, spada jak głupi a coś tam innego ma za dużo. Już nie pamiętam. Trzeba regularnie badać poziom sodu, podawać leki itp. W pełnym okresie covidowym babcia potrzebowała jroplowki Anna szpital się NIE GODZIŁA i koniec. Zresztą koleżanka też taka wyrywna do oddania mamy na oddział też nie była. Czemu do licha nie można tego sodu podać w przychodni?
                • paskudek1 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 15:10
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Voila, odbyłam X rozmów na ten temat. Ponieważ sód uzupełnia się bardzo powoli,
                  > podany zbyt szybko uszkadza mięsień serca.
                  Aha, czyli po prostu w przychodni też jest to zwyczajnie kłopotliwe a nie że niemożliwe. Przy czym pamiętam, że koleżanka nawet szukała żeby ktoś ten cholerny sód podał wtedy w domu ale był pieprzony covid i się nie dało. Na co dzień wystarczy żeby starsza pani przyjmowała specjalne opłatki z solą. No i oczywiście piła co, jak słusznie mówisz, wcale takie proste nie jest.
            • mava1 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 14:04
              > ustabilizowanie poziomu sodu przy odwodnieniu u starych ludzi może być tylko w warunkach szpitalnych.

              jakos dziwnie te "skoki poziomu sodu" i "odwodnienie" trafiaja sie w okolicach świątecznych i wakacji opiekunów starych ludzi.I chyba o to chodzi.
              Lekarze mówia jak jest i to raczej nie do nich pretensje a do poziomu opieki medycznej w Polsce w ogóle.
        • nchyb Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:51
          Opieka wytchnieniowa możliwa jest dla opiekunów osób zdaje się przy orzeczonej znacznej niepełnosprawności.

          Leciwi seniorzy wcale nie zawsze takie mają i na sam pesel takich się nie wydaje. Nawet w przypadku demencji i alzhaimera tak od ręki orzecznicy nie są zawsze chętni do szybkiego wystawienia takiego orzeczenia.

        • agaagaaga123 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 14:45
          black_magic_women napisała:

          > "Najlepsze", że dziennikarz nie pociągnął tematu "opieki wytchnieniowej". Ot rz
          > ucił temat i nic więcej. A jak inaczej by wyglądał ten artykuł, gdyby i temu za
          > gadnieniu poświęcić miejsce? No, ale byłoby mniej klikbajtowo.

          nie no, napisal, ze ci nieświadomi głupcy z tego nie korzystają, bo są debilami i nie wiedzą, że można, tylko podstępnie podrzucają do szpitala
    • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:35
      Nie mam siły na ten wątek - zaraz tu przylecą oburzone i wzmożone, zdaniem których wszystko jest wyłączną winą zlych dzieci, które, pomijajac już wszelkie inne aspekty, maja zaiste nieograniczone możliwości co do przekonania nieubezwłasnowolnionego rodzica do wszystkiego, tylko im się, wiadomo, nie chce...
      • daniela34 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:44
        Mnie się bardzo podobał fragment o odwodnieniach. No otóż chciałabym autorowi wątku uświadomić, że jak senior pić nie chce, to nie będzie. Wlewając mu wodę do gardła można go jedynie zabić. Więc jak się odwodni to się wzywa lekarza albo wiezie do lekarza. Matka mojej przyjaciółki potrafiła wodę do kwiatków wylewać, bo nie chciała pić. Sama się zresztą do tego przyznawała.
          • daniela34 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:02
            No to znasz klimat. Matka przyjaciółki była w dodatku teoretycznie zdrowa na umyśle. Ale za to miała problem z nerkami i zalecenie, żeby sporo pić. No i tak piły sobie kwiatki a nie ona.

            BTW, przy okazji ostatniego pobytu na oddziale wewnętrznym moja mama miała najpierw za sąsiadkę panią, która odmawiała przyjęcia leków, bo "niedobre" a potem panią, która została przywieziona na oddział, bo nie chciała jeść. Akurat był wczesny sezon wyjazdowy (przełom maja i czerwca, niższe ceny), można by więc powiedzieć, że rodzina pani złośliwie nie karmiła. Nic bardziej mylnego, pani nie miała apetytu, więc nie jadła. Dopiero uroki pobytu na oddziale przekonały panią do jedzenia i wówczas pani zaczęła wręcz zdrowieć w oczach.
        • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:49
          No, ale jesli seniora, który nie chce pić, rodzina zawiezie do szpitala, bo z odwodnienia mu się pogarsza totalnie, to jest to objaw "okrucieństwa" tejże rodziny. Cokolwiek dziwne, że lekarz uważa za okrutne traktowanie przywiezienie pacjenta do placówki z wykwalifikowanym personelem, co tam sie wyprawia? Ktoś mógłby pomysleć, że rodzina chcąca się pozbyc odwodnionej babci na dobre, nie zawracałaby sobie głowy wiezieniem jej tam, gdzie są szanse na kroplowkę i odratowanie, no ale skoro pan doktor twierdzi, że mniej humanitarne zawiezienie do szpitala niz pozowlebie na spokojne zejście w domu, to o czymś chyba wie? Hmm...
    • anorektycznazdzira Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:40
      Ooo taaaak, najwyższa pora bo to już połowa wakacji prawie.
      Taki malowniczy obrazek: korpo-wydry na wypasionym Al.Incl. a babunia umiera samotnie podrzucona na szpitalną izbę. Gawiedź, która o wczasach nad ciepłym morzem wyłącznie czyta w gazecie będzie wniebowzięta, bo wprawdzie tam nie jeździ, ale jest Porządna, Cna i Moralna, nie to co ludzie z pieniędzmi, oni wszyscy porzucają matki, ojców, babki, dziadków, ciotki i wujów. Tylko dlatego w szpitalu, że do lasu i na bagna mają z Warszawy dość daleko.
      • kloi0505 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 12:54
        <Co to w ogóle za pomysł chcieć wyjechać i odpocząć od opieki. Tak odłożyć na tydzień dźwigany krzyż - niegodne prawdziwego człowieka, durna zachcianka.>

        Wczoraj w TVN było o porzucanych zwierzętach bo właściciele jadą na wakacje. W końcu im też się należy nowy pies raz w roku. Godne to i sprawiedliwe.
          • joana012 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:09
            triss_merigold6 napisała:

            > W stosunku do zwierzęcia domowego właściciel ma obowiązek odpowiedniego traktow
            > ania, w stosunku do seniora w rodzinie NIE MA obowiązku sprawowania opieki osob
            > istej ani żadnej innej.

            Nie ma obowiązku i niektórzy ochoczo z tego korzystają. Tacy zawsze się później ustawiają pierwsi po spadki chociaż odbiór spadku też nie jest obowiązkowy
              • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:16
                triss_merigold6 napisała:

                > Odstawienie do szpitala na SOR, jeśli rodzina podejrzewa, że stan pacjenta tego
                > wymaga JEST zapewnieniem opieki. Bardzo właściwym.

                O ile mi wiadomo, tych "wymuszonych" przyjęć do szpitala nie dokonuje sie pod groźbą broni palnej, więc w sumie do kogo i o co lekarze maja tu pretensje? Jesli uważają, że pacjent zdrowy jak koń i nie ma ryzyka, że zaraz umrze, a rodzina uda sie (w kolejnosci dowolnej) do prokuratury i mediów, to w czym problem powiedzieć "jest pan zdrowy, nie ma powodu do hospitalizacji, do widzenia"? Czyzby jednak ci ludzie potrzebowali opieki szpitalnej, tylko wygodniej byłoby ich spławić?
            • iwoniaw Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:12
              joana012 napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              >
              > > W stosunku do zwierzęcia domowego właściciel ma obowiązek odpowiedniego t
              > raktow
              > > ania, w stosunku do seniora w rodzinie NIE MA obowiązku sprawowania opiek
              > i osob
              > > istej ani żadnej innej.
              >
              > Nie ma obowiązku i niektórzy ochoczo z tego korzystają. Tacy zawsze się później
              > ustawiają pierwsi po spadki chociaż odbiór spadku też nie jest obowiązkowy


              No jak nie jest obowiązkowy, niech no w tym spadku bedzie pięć zlotych dlugu, to juz się dowiesz w sądzie, jak nieobowiazkowy jest odbiór spadku i ile trzeba zachodu, by sie go zrzec, szczegolnie jeśli jeszcze masz nieletnie dzieci.
    • fiszrybna Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:00
      Ogórkowe bingo:
      1. Porzucane zwierzęta - właściciele na wakacjach.
      2. Podrzucani seniorzy - "właściciele" na wakacjach wink
      3. Utonięcia - alkohol.
      4. Wysokie ceny - brud i syf w gastro.
      5. Sinice w wodzie.
      6. Anomalie pogodowe (susza, upały, powodzie, ulewy, wichury).
      7. X-files (zając z ptakiem lisa, wizerunek papaja w wierzbie, latający spodek, naukowcy wymyślili teleportację).
      8. Chwila dla ciebie (nie sypiam, bo podtrzymuję szafę)

      Coś pominęłam?
    • kropkaa Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 13:54
      Kilka lat temu ciocia mojej koleżanki dostała udaru. Osoba lekko upośledzona, czas: przed BN.
      Oczywiście rodzina od razu posadzona o chęć przedświątecznego pozbycia się cioci, wieki trwało, zanim dostała jakąkolwiek pomoc. Gdyby wcześniej się nią zajęli, jakieś szanse na poprawę stanu zdrowia i powrót do domu by miała. Ale szpital skupił się na walce, by rodzina zabrała chorą, a nie na pomocy. Efekt: ze szpitala ciocia trafiła do domu opieki i tak sobie leży od kilku lat w stanie wymagającym całodobowej opieki, której to rodzina już nie była w stanie jej zapewnić.
      • ga-ti Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 19:51
        Moja babcia dostała wylewu przed Wielkanocą, karetka zabrała do szpitala. Tata pojechał kilka godzin później, lekarz wprost wyraził zdziwienie, że tata pyta o stan babci, bo oni myśleli, że rodzina pozbyła się babci na święta, dopiero po rozmowie z tatą zajęli się babcią konkretnie.
        Także, zjawisko zjawiskiem, ale lekarze też sobie lekceważą.
    • brytyjska.mgla Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 15:28
      Trudno dziwić się i tym umęczonym codzienną opieką rodzinom i personelowi, którego jest zwyczajnie za mało w niedofinansowanych szpitalach. Systemu opieki nad seniorami w PL, tak naprawdę przecież nie ma i wszystko opiera się na dobrej woli i zaangażowaniu rodziny- co jest źródłem szeregu patologii. Nie pomaga też zaściankowa mentalność, gdzie oddanie starszej , ciężko schorowanej osoby to szczyt wyrodności!
      Mieszkam w UK, gdzie domy opieki i to opłacane przez państwo, gdy senior nie ma majątku są czymś absolutnie normalnym. Jeśli są warunki można dostać pakiet opieki w domu. Senior, gdy zaczyna wymagać opieki, dostaje też opiekuna socjalnego, który od tej pory pilotuje jego sytuację i ogarnia wszystkie sprawy. I nikt nie drze szat, bo jest to oczywiste dla wszystkich, że przeciętny człowiek nie jest w stanie zapewnić schorowanej osobie opieki, na odpowiednim poziomie.
    • profes79 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 15:40
      Triss, generalnie w całym wątku chrzanisz takie kocopoły, że próba odpowiedzi na każdą głupotę to robota do świąt, tylko nie wiadomo których.

      - tak, problem pt. "podrzucamy seniora do szpitala" jest, występuje i nasila się w okresach urlopowo-wakacyjno-feryjnych
      - dziwnym trafem napływ takich pacjentów jest ściśle skorelowany z ww. okresami. Nagle masowo odwadniają się, cierpią, stan im się pogarsza itd.

      Natomiast wynika to z:
      - prawie całkowitego braku szeroko pojętej opieki geriatrycznej w Polsce - mówię o szpitalnej
      - prawie całkowitego braku szeroko pojętej opieki w postaci DPS/domów pobytu - czegokolwiek w tym rodzaju
      - prawie całkowitego braku ww. dla osób które maja problemy psychiczne - nie wiem co gorsze; opieka nad osobą sprawną psychicznie/niesprawną fizycznie czy konfiguracji odwrotnej - chyba jednak połączenie sprawności fizycznej i niesprawności psychicznej to najgorszy koszmar.
      - ogromnego problemu związanego z kosztami ww. jak już uda się jakimś cudem takie miejsce załatwić - swego czasu w moim przypadku taka opieka w przypadku osoby starszej pochłaniała jej emeryturę (a i to nie całą bo przecież trzeba było mieszkanie opłacić) i dodatkowe środki dwóch kolejnych osób z rodziny. Dzisiaj, tj. przy dzisiejszej sytuacji ekonomicznej podejrzewam, że problem by z miesiąca na miesiąc mocno eskalował.

      Efekt jest taki, że znękana rodzina niejednokrotnie szuka jakiejkolwiek możliwości złapania oddechu - sam wiem jak odetchnąłem jak wezwana przez sąsiadów policja wezwała pogotowie które z kolei zgarnęło babcię do psychiatryka, gdzie ostatecznie pozostawała na obserwacji i kuracji wzmacniającej przez prawie miesiąc.

      Więc tak, problem istnieje tylko w naszych realiach na ogół ma podłoże inne niż "kupię sobie wczasy w Alpach a na opieke już nie starczy" a raczej "kurde, za pieniądze jakie wołają za opiekę to miałbym Alpy i jeszcze by zostało drugie tyle". MOPS warszawski mnie i siostrę uprzejmie poinformował, że oni DPS to mogą zapewnić ale płacimy za wszystko - a ustawa pozwalała łaskawie nam zostawić sobie 1500 PLN na głowę. Komentarz chyba zbędny. Udało sie załatwić prywatny DPS w rodzinnych stronach ale nadal był to koszt ledwo ledwo do udźwignięcia.
      • dramatika Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 15:47
        profes79 napisał:


        > Natomiast wynika to z:

        Zapalił kaganek oświaty 🙄
        Cycu, sęk nie w tym, ze ukazują się te artykuły, tylko że w nich łżą, czyli nie piszą o prawdziwych przyczynach "podrzucania" dziadków. Sugerują lub piszą wprost, że to wina egoizmu, chęci zachlania w święta lub wyjechania na parawaning w wakacje.
        Tego się czepiamy (bo owszem, mnie też to niemożebnie wqrifa)
        • triss_merigold6 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 16:04
          🤣 eee... Nie. Zostawię w szpitalu, jeśli lekarz oceni, że nie można inaczej. Akurat w covidzie bardzo starałam się uniknąć kontaktu seniora ze szpitalem, wychodząc z założenia, że najprawdopodobniej go tam zagłodza i zarażą jakimś syfem i że nikt nie będzie go leczył.
      • triss_merigold6 Re: Jest, jest i rytualny tekścik 25.07.22, 15:59
        Nie ucz mnie z czego wynika urojony przez lekarzy i dziennikarzy problem, bo znam system od podszewki.
        Mała poprawka, bo się nie aktualizowałeś- miejsc w dps samorządowych jest do wyboru do koloru, co wynika z ubytku podopiecznych po covidzie oraz radykalnego podniesienia cen przez powiaty, które windykuja z rodzin. Radykalnego oznacza "dużo drożej niż prywatnie, a specjalne dla Alzheimerykow w Warszawie kosztują powyżej 8 tysięcy miesięcznie".