Dodaj do ulubionych

Sztuka zwracania uwagi

26.07.22, 11:02
Przypomniało mi się pod wpływem obu wątków o halasach blokowych.

Zwrócił wam ktoś kiedyś uwagę skutecznie a uprzejmie? Bo mnie się raz zdarzyło i dotychczas wspominam z sentymentem. Mieszkaliśmy w kamienicy plombie, teoretycznie mało akustycznej, więc z pianina korzystaliśmy dość swobodnie.

Aż do czasu, kiedy sąsiadka w windzie mnie zaczepiła i poprosiła, żebym zagrała tego walca, bo go lubi. Sploszylam się, pytam "To słychać", ona mówi, że tak. Wróciłam, zagrałam tego walca, potem pilnowałam pór grania w najhalasliwszych porach dnia i tłumika.

Nie wiem, pewnie na standardy psychologii popularnej dziewczyna była nieasertywna. Tym niemniej, udało jej się załatwić sprawę i nie zrobić nikomu przykrości - podziwiam. Znacie osoby, które tak potrafią.
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:07
      Piękna historia Asiu. Bardzo pasuje do ciebie.
    • suki-z-godzin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:08
      Ostatnio sąsiadka mi powiedziała, że słyszy jak moje zwierzęta drałują po podłodze i stukają pazurkami, ale że to jej nie przeszkadza, ona sama ma psa i wie, że to słychać. Nie uznałam, że zwraca mi uwagę, uważam, gdy dorosły człowiek mówi, że mu nie przeszkadza to mu faktycznie nie przeszkadza.

      Może twojej sąsiadce naprawdę nie przeszkadza Twoje granie a walca lubi szczególnie?
      • asia_i_p Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:10
        Może, chociaż patrząc na moją jakość gry (samouk, ją naprawdę umiałam tego jednego walca i kilka taktów dla Elizy), to obstawiam dobrą wolę. smile
        • nangaparbat3 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:18
          Mam za ścianą chłopca, który chodzi do szkoły muzycznej, czasem coś ćwiczy, nie za dobrze , wydaje mi się, że wirtuoz z niego nie wyrośnie, a mimo to bardzo lubię słuchać, jak gra - chodzi chyba o sam dzwiek prawdziwego instrumentu.
          • koronka2012 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:52
            A dla mnie takie brzdąkanie jest bardziej niż irytujące. Co innego wysłuchanie całego utworu a co innego fragmentów przerywanych w przypadkowych momentach i uporczywe powtórki.

            Mojego nieźle grającego na gitarze kumpla poprosiłam żeby się zdecydował - albo gra albo odkłada gitarę 😠
      • thank_you Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:12
        Dokładnie, my mamy sąsiada, bardzo znanego muzyka i raczej otwieramy okna niż zamykamy, gdy - niestety - rzadko oddaje się swojej pasji w domu.
        • wapaha Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:14
          Ja mam kilka klatek dalej chórzystkę...boże jaki ona ma głos . Niestety rzadko ćwiczy w domu
          • thank_you Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:16
            No wlasnie. smile Nasz tez zbyt rzadko. smile W pandemii grywał regularnie i wtedy ludzie siedzieli na tarasach i go słuchali. smile
            • memphis90 Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 09:38
              Wy macie chórzystki i artystów, a ja mam dj'a z dyskoteki, ktory czasem pracuje z domu, a czasem trenuje hobbystycznie... Nie ma sprawiedliwości na tym świecie...
        • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:20
          thank_you napisała:

          > Dokładnie, my mamy sąsiada, bardzo znanego muzyka i raczej otwieramy okna niż z
          > amykamy, gdy - niestety - rzadko oddaje się swojej pasji w domu.

          Zanim stał sie znanym muzykiem ćwiczył jako dziecko po kilka godzin dziennie. Ku irytacji sąsiadek.
          • thank_you Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:46
            Bo ja wiem? Gdy byłam dzieckiem kolega ćwiczył grę na trąbce, zaś aktualnie dzieci ćwiczą grę na skrzypcach i pianinie (moj akurat w słuchawkach). Mnie nie przeszkadza, gdy rozmawiam z sąsiadami - tez nie maja z tym
            Problemu.
            • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:51
              thank_you napisała:

              > Bo ja wiem? Gdy byłam dzieckiem kolega ćwiczył grę na trąbce, zaś aktualnie dzi
              > eci ćwiczą grę na skrzypcach i pianinie (moj akurat w słuchawkach). Mnie nie pr
              > zeszkadza, gdy rozmawiam z sąsiadami - tez nie maja z tym
              > Problemu.

              Ale przecież czytamy opinie forumek, które twierdzą, że nauka gdy na instrumencie w budynku wielorodzinnym powinna być zakazana.
              • thank_you Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:56
                Najwidoczniej nie mieszkam z ematkami (uff).
                • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:12
                  thank_you napisała:

                  > Najwidoczniej nie mieszkam z ematkami (uff).

                  Ani ja. Uf.
                  • wapaha Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:32
                    mój młody gdy miał muzyczną fazę sam tworzył muzykę i instrumenty- wspomagając się gotowymi grał....przyznaję się...raz pokierowałam go na balkon...
        • potworia116 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:41
          W Krakowie mieszkałam "przez ogródek" ze znanym pianistą. Wspaniałe to było.
        • thank_you Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:57
          *gdy - niestety rzadko - (...)
      • ajaksiowa Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:37
        suki-z-godzin napisała:

        > Ostatnio sąsiadka mi powiedziała, że słyszy jak moje zwierzęta drałują po podło
        > dze i stukają pazurkami, ale że to jej nie przeszkadza, ona sama ma psa i wie,
        > że to słychać. Nie uznałam, że zwraca mi uwagę, uważam, gdy dorosły człowiek mó
        > wi, że mu nie przeszkadza to mu faktycznie nie przeszkadza.
        >
        > Może twojej sąsiadce naprawdę nie przeszkadza Twoje granie a walca lubi szczegó
        > lnie?
        >

        Było powiedzieć że to nie zwierzęta😎😎😎
    • nangaparbat3 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:13
      A może ona po prostu lubiła Twoje granie?
      • borsuczyca.klusek Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:17
        Ale może inni sąsiedzi nie lubili. Granie na instrumentach w niewyciszonych profesjonalnie mieszkaniach powinno być zabronione.
        • suki-z-godzin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:22
          Ale nie o tym jest wątek, tylko o sztuce kulturalnego zwracania uwagi. Jak innym sąsiadom przeszkadza to niech mówią, dorośli ludzie chyba potrafią wyartykułować swoje potrzeby, nie potrzebują delegatki.
    • alpepe Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:28
      Cóż, trafila na intligentną osobą, która była w stanie wysnuć wnioski. Tymczasem sąsiad jednego mieszkania, kóre wynajmuje, regularnie zachodzi do osób, które wynajmują i opowiada, jak to słyszy, że ktoś chodzi po mieszkaniu i żeby chodził ciszej. Kiedyś była tam moja córka z przyjacielem, ledwo weszli do mieszkania, policja, bo zakłócenie porządku od kilku godzin. Ciekawe, bo kilka godzin wcześniej ich tam nie było. Blok, w którym się niesie i sąsiad na pograniczy normy intelektualnej żyjący z pomocy społecznej, niepracujący i skupiający się na każdym pierdnięciu w mieszkaniu nad nim, nawet, jeśli to mu się tylko wydaje, że dźwięki pochodzą z mieszkania nad nim.
      • alpepe Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:28
        ...które wynajmuję..., osobom, które najmują...
    • aandzia43 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:39
      Zwracano mi uwagę uprzejmie i asertywnie bez ogródek, wyciągnęłam wnioski.
      • extereso Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:27
        Ja też tak najbardziej lubię i doceniam właśnie mówienie wprost.
    • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:42
      Otoz zmienialam miejsce zatrudnienia. Jakkolwiek pracuje gdzie indziej to po drodze mialam interview w pewnej wielkiej globalnej organizacji. Na drugie interview juz nie poszlam bo dostalam juz gdzie indziej oferte. Ale... Interview prowadzily dwie oaoby. Wysoko postawiony w tej organizacji dyrektor z Indii i mlody tez Hindus znajdujacy sie w UK. Interview bylo wirtualne na Ms.Teams.

      Co mnie z szokowalo to fakt ze po wstepnym dzien dobry i przedstawieniu sie Panowie przez 10 min rozmawiali najpierw jak jeden z nich sie czuje po chorobie a potem o projekcie tego mlodszego.
      Po 10 min jakgdyby nigdy nic zaczeli interview.

      Zaznaczam, ja w tej organizacji nie pracowalam i bylam osoba obca zupelnie.

      Nigdy w zyciu takiego cudacznego interview nie mialam.

      I teraz wracajac so tematu watku o zwracaniu uwagi. Ojciec mojego dziecka uwaza, ze powinnam napisac zazalenie do HR. Ja zas uwazam ze powinnam sprawe olac.

      O tyle sprawa jest dziwna, ze to jest bardzo ale to bardzo powazna organizacja znana w calym swiecie.

      Z 10 lat temu tez tam mialam interview i pamietam ze zaczelo sie z poslizgiem 15 min bo spoznila sie kobita z ktora mialam interview. Ale...coz takie rzeczy sa do wybaczenia. Niemniej dodajac najnowsze doswiadczenia uwazam to za szokujace
    • potworia116 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:45
      Przez pierwszy rok po uzyskaniu prawa jazdy parkowałam jak kaleka. Jeden z sąsiadów wetknął mi za wycieraczkę kolorowankę że świnką Peppa i napisem: nawet pięciolatki nie wyjeżdżają za linię. Miałam, szczerze mówiąc, mieszane uczucia, choć co do zasady, przyznawałam mu rację.
      • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:48
        Ja bym mu wcisnela kartke w drzwi "miszczu kieroffffnicy odp sie".
        • mid.week Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 11:58
          Dlaczego? Peppa nie jest ani obraźliwa ani bluzgiem, parkujący na liniach zajmuje zazwyczaj 2 miejsca, a tych zawsze pod blokami brak.
          • berdebul Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:08
            Bo są lepsze u bardziej kulturalne sposoby zwrócenia uwagi.
            • mid.week Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:55
              i dlatego trzeba bluzgać w odpowiedzi?
              • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:07
                Gdyby napisal: Uprzejmie prosze o parkowanie pomiedzy liniami ze wzgledu na mala dostępnosc miejsc parkingowych. Z góry serdecznie dziekuje. Franek mieszkanie nr 6
                To bym powiedziala: oczywiście, przepraszam za zaistniala sytuacje i to sie nie powtorzy

                Ale peppa pig? Domniemane 5 latki? To chamstwo. Na chamstwo chamstwem sie odpowiada.
                • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:11
                  princesswhitewolf napisała:


                  > Ale peppa pig? Domniemane 5 latki? To chamstwo. Na chamstwo chamstwem sie odpow
                  > iada.

                  Nie masz poczucia humoru.

                  • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:13
                    Jakos chyba bardziej wysublimowane bo 5 latki za kierownica to absurd.
                    • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:20
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Jakos chyba bardziej wysublimowane bo 5 latki za kierownica to absurd.

                      Nie zrozumiałaś. Nawet 5-latki nie przekraczają linii - w kolorowankach, to subtelna, inteligentna aluzja do tego, żeby dobrze parkować
                      • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:39
                        Ale to obca sasiadka i po co glupie zarty?

                        Nie lepiej w cywilizowany sposob poprosic i powiedziec o ograniczonych miejscach?
                        • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:44
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Ale to obca sasiadka i po co glupie zarty?


                          To bardzo inteligentny żart. I subtelny. Czyli nie dla każdego.
                          • runny.babbit Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:20
                            Raczej protekcjonalny niż subtelny. I mało skuteczny,bo po takim czymś człowiek nie ma najmniejszej ochoty modyfikować swojego zachowania.
                            • szmytka1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:22
                              Hmm może powinien bardziej skuteczniej zadziałać i postarać się o mandat dla niedouczonej sąsiadki? Może sprezentować jej kilka h nauki jazdy, żeby poćwiczyła.parkowanie

                              auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/572603,parkowanie-na-dwoch-miejscach-kiedy-mandat-za-parkowanie.html
                              • mid.week Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:25
                                szmytka1 napisała:

                                > Hmm może powinien bardziej skuteczniej zadziałać i postarać się o mandat dla ni
                                > edouczonej sąsiadki? Może sprezentować jej kilka h nauki jazdy, żeby poćwiczyła
                                > .parkowanie
                                >
                                > auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/572603,parkowanie-na-dwoch-miejscach-kiedy-mandat-za-parkowanie.html


                                Nie dotyczy parkingów pod zarządem wsppólnot i spółdzielni mieszkaniowych.
                        • jasnoklarowna Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:28
                          Naprawdę kierowcy trzeba przypominać, że parkuje się między wyznaczonymi liniami?
                          Ja właśnie uważam że w sposób kulturalny i z jajem zwrócili tą uwagę.
                          A twój tekst że na chamstwo chamstwem sie odpowiada....
                          Nie uważasz że chamstwem jest regularne zajmowanie 1,5 miejsca na małym parkingu?
                          Jeśli by stosować tą zasadę chamstwem na chamstwo to powinnaś dostać chamskie bluzgi w tej karteczce. Ludzie się zachowali w miarę kulturalnie, zwrócili ci uwagę na coś co dla kierowcy powinno być oczywiste a ty jeszcze niezadowolona, mimo że winna.

                          I jeszcze, czasem pod pracą na parkingu widuję na samochodach podobne karteczki, że "nawet przedszkolaki wiedzą że za linie się nie wychodzi", wprawdzie bez kolorowanek, a czasem tzw. Karnego "ku*asa". Co jest chamskie< karteczka czy ku*as? bo dla mnie pierwsze ok, drugie chamskie.
                • mid.week Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:23
                  dla mnie to po prostu żartobliwe, zupełnie tego tak nie odbieram
                  • bi_scotti Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:55
                    W sumie ja tez choc akurat tego typu uwagi (funny or not) uwazam za troche bez sensu, bo nalezy sie domyslac, ze Potworia sama doskonale widziala, ze sie tak miedzy tymi liniami nie za bardzo miesci wink What's the point robic przytyk na temat czegos oczywistego? Jesli juz chcial cos uzyskac, to ewentualnie mogl wlozyc kartke z oferta poduczenia milej sasiadki jak miedzy te linie trafiac wink Cheers.
                    • potworia116 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 23:34
                      Poprawiłam się, słowo, parkuję jak sam, ten, Piranesismile
                • aandzia43 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:04
                  Nie chamstwo tylko dowcip. Trochę ryzykowny w odniesieniu do obcej osoby, mnie by rozbawił, ale rozumiem że nie każdego.
                  • agaagaaga123 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 23:28
                    aandzia43 napisała:

                    > Nie chamstwo tylko dowcip. Trochę ryzykowny w odniesieniu do obcej osoby, mnie
                    > by rozbawił, ale rozumiem że nie każdego.
                    >
                    Dowcip w klimacie "nawet pieciolatka by lepiej zaparkowała od ciebie" bardzo uprzejmy doprawdy
                    • szmytka1 Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 09:21
                      Na pewno bardziej dowcipne i uprzejme niż zastawianie swoją landara 2 miejsc parkingowych. Jak mnie to wk..., np u mnie na osiedlu ludzie na trawniki muszą stanc, pod smietnikami upychaja te auta i gdzie się da, bo jeden z drugą, królewicz z królewna nie umieeee, to jak zdał prawo jazdy jak go nie nauczyli. Jak nie opanowal, to niech cwiczy, jak źle stanął, to niech wycofa i poprawi. Sama tak robię, widzę że nie wyszło mi z pierwszym razem, to poprawiam i nikt mi nie musi książeczki zostawić.
                    • szmytka1 Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 09:25
                      Dowcipniej i uprzejmiej by bylo lawetę wezwać i wywieźć zawalidrogę. Nie rozumiem takiego toku myślenia, że ktoś robić ocs oczywistego źle i jeszcze ma prawo sienoburzac, że ktoś mu zwrócił uwagę, bo za mało uprzejmie. Rzucasz śmieci na ulicę, trzeba najpierw pokłon o pokornie poprosić o podniesienie? Nie sprzątasz po psie, najpierw wyrazy szacunku itd...
                      • runny.babbit Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 09:53
                        Każdy może mieć gorszy dzień, czegoś nie zauważyć itp. w sprawach mniejszego kalibru, a imo niedbale parkowanie takim jest, nie warto wytaczać armat na wróble. Zwykła sąsiedzka uwaga by wystarczyła. Nikt nie rodzi się doskonałym kierowca, pewnych rzeczy trzeba nauczyć się w praktyce. Podobnie z graniem na instrumentach. O ile to nie jest perkusja, to można sobie nie zdawać sprawy jak to denerwuje ( zwłaszcza że wyszło w wątku że części nie denerwuje wcale). Rozmowa z sąsiadem wyjaśni sprawę, a zostawianie "dowcipnych" karteczek jest może świetnym sposobem żeby sobie spuścić pary, ale kiepskim rozwiązaniem problemu.
        • szmytka1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:04
          Facet zachował się ok. Chamskie jest parkowanie źle, bo zJmujesz miejsca, które są deficytowe, a pojawienie zajmuje niech 5 minut niewprawnemu.kierowcy, to jednak warto. Raz zapytałam sąsiada, czy nie widzi,.że zaparkował na 2.miejscach i czy.moglby poprawić, bo nie mam gdzie.postawic auta. Odburknął, że co z tego i że wszyscy tak.parkuja. uważasz, że powinien mi.powiedziec, odpierdol.sie?
          • kropkacom Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:00
            Nie uważam aby pasywna agresja była ok.
            • znowu.to.samo Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:09
              O właśnie. Niby nic, a jednak nie ok
            • mid.week Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:56
              świnka peppa jest pasywnie agresywna? big_grin
              • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:07
                Tak. I 5 latki kierujące samochodami. Ponizanie se nie umie parkować.
                • aandzia43 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:11
                  Jakie znowu pięciolatki kierujące samochodami? I jakie poniżanie? surprised Posłuchaj, z jednej strony jest sobie Princess, samochód i linia na parkingu. Z drugiej jest pięciolatka, kredka i linia na rysunku (np. świnki Pepy). Princess nie wyrabia się z liniami na asfalcie, pięciolatka wyrabia się z liniami na papierze. Gdzie tu pięciolatka prowadzi samochód? big_grin A może jeszcze Princess rysuje kredką? tongue_out
              • kropkacom Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:04
                Świnka? Nie.
          • princesswhitewolf Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:15
            >Facet zachował się ok.

            Od dzis bede do Ciebie pisac o 5 latkach i Peppach then
            • szmytka1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:55
              Wolę usłyszeć porównanie do 5 latka i otrzymać książeczkę peppy niż usłyszeć np odpierdol się.
              • bi_scotti Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:00
                Bingo! Nawet jesli Swinka Peppa jest passive-agressive (??? surprised ???), to wciaz jest to more acceptable sposob zwrocenia uwagi niz jakiekolwiek wulgaryzmy w ktorakolwiek strone. Live and let live. Gdyby facet pogadal z Potworia openly i dowiedzial sie, ze ona dopiero co zaczela jezdzic (i parkowac), to pewnie by olal Swinke i zwyczajnie dal sasiadce czas na podszkolenie. A tak wyszlo jak wyszlo, ale wciaz (IMHO) lepiej niz jakiekolwiek rzucanie miesem - nie widze zadnej wyzszosci w active-aggression nad passive suspicious Cheers.
                • kropkacom Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:16
                  Mógł zabić... big_grin
    • black.emma Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:40
      asia_i_p napisała:
      Tym niemniej, udało jej się załatwić sprawę i nie zrobić nikomu przykrości
      > - podziwiam. Znacie osoby, które tak potrafią.
      >
      Fajny sposób tylko trzeba trafić na takiego domyślnego interlokutora jak ty 😊
    • po_godzinach_1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:43
      Zwracać uwagę należy skutecznie. Dlatego dla jednych jest aluzja a dla innych grube słowo.
      Sztuką jest dobrać właściwe metody.
      • koronka2012 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:58
        po_godzinach_1 napisała:

        > Zwracać uwagę należy skutecznie. Dlatego dla jednych jest aluzja a dla innych g
        > rube słowo.
        > Sztuką jest dobrać właściwe metody.

        W stosunku do obcych ludzi to raczej zgadywanka…
    • kropkacom Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 12:49
      Niestety nie znam. Lubię jak w tym miejscu gdzie mieszkam ktoś raz w tygodniu "katuje" trąbkę. Nie wiem, rozczula mnie to big_grin
    • dni_minione Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:18
      Ja nie umiem, np. w końcu nic nie powiedziałam mlaszczącej pindzie w bibliotece. Na szczęście przyszły wakacje, pewnie skończyła sesję i przestała tam przychodzić.
      • aandzia43 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:17
        Współczuję. Cierpię niewymownie z powodu tego co ludzie potrafią wyprawiać ze swoimi paszczami. Odgłosowo i wizualnie. Parafunkcje narządu żucia są okropnie nieestetyczne.
    • dougie_johnes Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:53
      Nie wiem czy skutecznie… bo sytuacja zdarzyła nam się jedyny raz.
      Bylismy w kinie. Mieliśmy popcorn. Który w trakcie seansu nam się przewrócił i wysypał w połowie.
      Jako ze nie chcieliśmy robić zamętu, zebraliśmy co się dało z nas i oglądaliśmy dalej film.

      Światła się zapaliły.. obok nas małżeństwo na oko 60+. I zagaja: państwo chyba nie z Poznania… my patrzymy, a ponieważ ludzie wyglądali trochę jak wikingowie, a mój mąż pochodzi z nad morza, spojrzeliśmy na siebie i pomyśleliśmy, ze to ktoś z jego rodziny. Oboje z rozbawieniem czekaliśmy na rozwiniecie w stylu „to ja ciocia Helcia”, ale ku naszemu bezbrzeżnemu zdumieniu pani Helcia wypowiedziała się następująco: No widać, ze państwo nie z Poznania, bo taki syf zrobiliście”.
      Do dziś z tego się śmiejemy zostawiając porządek po sobie wszędzie, nie tylko w kinie. Jak tylko gdzieś jest bałagan, mąż albo ja rzucamy: „ale państwo to chyba nie z Poznania”

      • dougie_johnes Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 13:57
        W kazdym razie - nie wiem jak skuteczność.
        To co mnie mierzi niebozebnie to tolerancja do odsikiwania dzieci w każdym miejscu. I nie robię tego.
        Natomiast są sytuacje typu 3 godzinny korek na autostradzie, w których po prostu odsikuje swoje dziecko, a nie przeżywam czy wypada.
        • potworia116 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:58
          I oczywiście te "twoje" sytuacje są usprawiedliwione, a inni odsikują dziecko z czystej socjopatii.
          • aandzia43 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:21
            big_grin
            Gdzieś chyba do piątego roku życia potomstwa na dłuższe trasy woziliśmy w samochodzie nocnik. Nieużywany oczywiście od wielu lat w domu, przydawał się czasem w podbramkowych sytuacjach, szczególnie zimą w zaspach wink
          • dougie_johnes Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:28
            Chodzi mi bardziej o sposób zwrócenia uwagi.
            Odniosłam wrażenie, ze pani od momentu upadku naszego pudełka z popcornem obmyślala co powiedzieć.
            • dougie_johnes Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:29
              To nie było śmiecenie celowe tylko przypadek.
      • evro44 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:41
        Dla mnie jedzenie w kinie (śmierdzący popcorn) przez dorosłych ludzi to wyjątkowy nietakt. Bezrefleksyjna kalka amerykańskiego stylu. Człowiek "idzie na film a nie do kina" a w tle chrupanie i żłopanie jakby te dwie godziny decydowały o śmierci głodowej lub z odwodnienia. Mam chęć niejednokrotnie nałożyć ten kubełek takim ludziom na bezmyślne główki
        • kamin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:13
          Pretensje musisz mieć do właścicieli kin, a nie klientów, którzy korzystają z oferty danego miejsca. A kierowcy i działy marketingu że wszystkich sił chcą zachęcić klientów do kupienia popcornu, nachosow i dużej coli. Nawet w tym celu zapewniają uchwyty na napoje i podstawki pod kubły z popcornem. Więc bezmyślny jest tu ktoś inny.
          • evro44 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:43
            A ludziska jak te baranki "zmuszane są" do kupowania i żarcia. No weż...
      • konsta-is-me Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:10
        Jakoś mam wrażenie po raz kolejny, że za dużo buców w Poznaniu...🙄
        Pomijając że oczywiście to naganne śmiecić.
        Ale wypadki się zdarzają, trudno.
      • lilia.z.doliny Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 09:35
        Oboje z rozbawieniem czekaliśmy na rozwiniecie w stylu „to ja ciocia Helcia”, ale ku naszemu bezbrzeżnemu zdumieniu pani Helcia wypowiedziała się następująco: No widać, ze państwo nie z Poznania, bo taki syf zrobiliście”.
        Trzeba było.odpowiedzuec: oczywiście że nie, prawdziwy poznaniak rzuciłby się na ziemię iwydziibal, żeby nuc się nie zmarnowało.
        Ps przepraszam mieszkańców Wielkopolski, uwielbiam.wasza gościnność, ale tu chodziło o wykorzystanie stereotypów i dosranie babsztylowi. Sorry
    • runny.babbit Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:18
      Ech, takie subtelne aluzje po pierwsze trzeba umieć odczytać a po drugie trzeba się nimi przejąć. Problem z większością chamów jest taki, że oni świetnie zdają sobie sprawę że przeszkadzają innym, tylko mają to w nosie.
    • login.na.raz Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:36
      Mi sąsiadka dyplomatycznie zwróciła uwagę, że gdy moje dziecko płacze, to słychać je także u niej. Zaczepiła mnie kiedyś i mówi, że syn taki płaczliwy, nawet w nocy płacze, ona tak sobie myśli, że ci rodzice to mają cierpliwość...

      Przyjęłam do wiadomości, co miałam zrobić. Staram się, żeby dziecko było cicho, ale noworodkowi trudno wytłumaczyć, żeby się zamknął, a czasem nic nie pomagało, zwłaszcza, że jeszcze jedno dziecko musiałam czasami w tym samym czasie ogarnąć.

      • dougie_johnes Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:33
        Dla mnie zwracanie ludziom wagi uwagi w kwestiach raczej nie zależnych ode mnie (typu ryczący noworodek Czy wiertarka w trakcie remontu, to poziom pani Haliny z Koszalina.
    • nevertheless123 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 14:55
      Nie mam problemu, gdy ktoś zwróci mi uwagę w sposób asertywny i dorosły, czyli powie, czego dokładnie oczekuje, ale bez obrażania czy bluzgania. Nawet jestem wdzięczna, że osoba potrafi w dojrzały sposób wyartykułować swoje potrzeby, lubię wiedzieć na czym stoję i nie mam nic przeciwko konkretnym komunikatom.
      Nienawidzę wszelkich aluzji, "domyśl się", przewracania oczami itp., bo nie mam zamiaru bawić się we wróżkę i czytać cudzych myśli.
      Sama też tak staram się postępować, czyli artykułować jasno i konkretnie swoje uwagi i prośby, bez obrażania drugiej strony.
      Jedynym przypadkiem, kiedy uciekłam się do "niewerbalnej aluzji" była sytuacja z sąsiadami, którzy nigdy nie otwierali drzwi, gdy do nich zadzwonić. Mieli oni zwyczaj palenia na balkonie i wyrzucania petów przez balkon. Pety te lądowały u mnie na balkonie. Nie mogąc z nimi porozmawiać osobiście, pozbierałam je i zostawiłam im na wycieraczce. Podziałało.
      • nenia1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:24
        nevertheless123 napisał(a):

        > Nie mam problemu, gdy ktoś zwróci mi uwagę w sposób asertywny i dorosły, czyli
        > powie, czego dokładnie oczekuje, ale bez obrażania czy bluzgania. Nawet jestem
        > wdzięczna, że osoba potrafi w dojrzały sposób wyartykułować swoje potrzeby, lub
        > ię wiedzieć na czym stoję i nie mam nic przeciwko konkretnym komunikatom.
        > Nienawidzę wszelkich aluzji, "domyśl się", przewracania oczami itp., bo nie mam
        > zamiaru bawić się we wróżkę i czytać cudzych myśli.


        mam tak samo, wręcz takie "domyśl się" mnie irytuje, nie rozumiem co jest takiego
        trudnego w normalnej komunikacji, że są potrzebne te różne aluzje, "dowcipne" komentarze
        z drugim dnem, czy jakieś półsłówka albo odwrotnie - od razu krzyk i agresja.
        Naprawdę sporo osób ma problemy z normalną komunikacją, jakieś blokady, obawy czy co?
        A potem jak się w końcu taki typ przełamie to albo agresywnie, albo aluzyjnie, albo niby z uśmiechem a szpila leci.
        • nevertheless123 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 15:50
          Podany tutaj przykład z pianinem jest moim zdaniem właśnie brakiem umiejejętności kulturalnego zwracania uwagi, a nie żadną sztuką. Prawdziwą sztuką byłoby powiedzenie, że granie jest za głośne i wyrażenie prośby, aby grać w innych godzinach, a nie takie owijanie w bawełnę. To kolejny przykład na to, jak nie powinno się komunikować, bo komunikat był całkowicie sprzeczny z rzeczywistymi intencjami i potrzebami sąsiadki.
          • nenia1 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:12
            No może być jeszcze taka szansa, że to asia tak zinterpretowała. Miałam dość podobną sytuację, bo też grałam na pianinie, mieszkałam w bloku z rodzicami na 2 piętrze. Zaczepił mnie kiedyś sąsiad z parteru (praktycznie rówieśnik) pytając kiedy w końcu zagram do końca "Jesienną zadumę" Adamiak. Piłowałam ten utwór sama ze słuchu, nie miałam do niego nut, i faktycznie odpuszczałam w trakcie nigdy nie kończąc. Trochę mnie zdziwiło, że dwa piętra niżej a on słyszy. Nie odczytałam tego jednak jak aluzję do robienia hałasu, tylko poczułam, że wszedł mi na ambicję i w końcu zaczęłam grać od początku do końca. Znowu się spotykamy i on z takim zadowoleniem w głosie "no nareszcie grasz całość, bo wcześniej mnie wkurzało, że przerywasz, ja brałem gitarę, grałem razem z tobą i nigdy nie dało się do końca".
            • nevertheless123 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:45
              No właśnie asia zinterpretowała sytuację obracając ją o 180 stopni, czyli: sąsiadka prosi o zagranie walca i prawi komplement, co asia interpretuje jako aluzję, że jest za głośno i używa tłumika.
              Ale takie nadinterpretacje są możliwe tylko wśród ludzi, którzy doszukują się wszędzie drugiego dna. Coś w rodzaju, ktoś mówi ci, że ładnie wyglądasz w tej sukience, a ty myślisz, że już więcej jej nie założysz, bo pewnie to aluzja, że wyglądasz okropnie wink. Bądź tu mądry i pisz wiersze.
            • ib_k Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:46
              Urocze😊
    • suki-z-godzin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:42
      asia_i_p napisała:


      > Aż do czasu, kiedy sąsiadka w windzie mnie zaczepiła i poprosiła, żebym zagrała
      > tego walca, bo go lubi. Sploszylam się, pytam "To słychać", ona mówi, że tak.
      > Wróciłam, zagrałam tego walca, potem pilnowałam pór grania w najhalasliwszych p
      > orach dnia i tłumika.


      srsly uważasz, że taki sposób zwracania uwagi to sztuka?
      jeśli prawidłowo rozszyfrowałaś intencje pani, to śmierdzi mi pasywną agresją, a nie wyrafinowaną, uprzejmą asertywnością.
    • chatgris01 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:50
      Przypomniałaś mi słynny cytat o dyplomacji big_grin

      Dyplomacja to sztuka powiedzenia komuś by poszedł do diabła w taki sposób, że poczuje narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się wyprawie.
      • suki-z-godzin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 16:57
        chatgris01 napisała:

        > Przypomniałaś mi słynny cytat o dyplomacji big_grin
        >
        > Dyplomacja to sztuka powiedzenia komuś by poszedł do diabła w taki sposób,
        > że poczuje narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się wyprawie.


        powiedzenia pomuś by spierdalał!
        • chatgris01 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:05
          Ze spierdalaniem to wersja współczesna big_grin
    • ingryd Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 17:19
      troche podobnie,

      pewnego razu sasiadka z gory dzwoni do drzwi i pyta czy ingrydziatko chore, bo nie slysza jego tuptania (mielismy piekny stary parkiet ktorego nie chcialam przykrywa zadnymi dywanami). przy czym jestem pewna ze ona naprawde byla zaniepokojona bo bardzo sie z mlodym lubili, ale wtedy sobie zdalam sprawe ze tuptanie po parkiecie moze byc upierdliwe nawet na gorze (mieszkalismy na parterze).
      bardzo zaczelam przepraszac (mlody faktycznie byl chry i lezal z goraczka), na to starsza pani mi powiedziala :
      pani ingryd co innego slyszec kogos (co jest nieuniknione w kamienicy), a co innego sluchac kogos (i skarzyc sie ze upadla lyzeczka)...
      • boogiecat Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 13:24
        Niektorzy po prostu zwracaja zyczliwie/neutralnie uwage na innych i nie maja przy tym na celu zadnego innego, ukrytego zwrocenia uwagi.
        Tzn tez bym pewnie przy takich uwagach miala déclic , ze oprocz wszystkiego moj bombel/moje granie/lorewer moze przeszkadzac i bym zapytala/przeprosila, ale bez sploszania sie i doszukiwania sie dyplomatycznych umiejetnosci😛

        Ps moj Kebab chadza spac do domu sasiada, ktory wyjezdzajac na likend zostawia kuchenna rolete opuszczona tak zeby jego kot mogl wychodzic; sasiad zapewnil, ze Kebab moze sobie przychodzic i wogole, ale pewnego razu syn sasiada wpadl na chwile, a wychodzac zamknal z przyzwyczajenia kuchenne drzwiookno- Kebab oczywiscie w srodku, my juz przeliczalismy ile bedzie kosztowalo czyszczenie kanapy sasiada po kupie Kebaba oraz zrujnowane stosunki, na szczescie okazalo sie ze sasiad schowal po staremu klucze do domu « pod donica », ale ogolnie byl troche cyrk bo zalapalismy co sie stalo pozno wieczorem, sasiad na jakiejs imprezie nie odbieral telefonu, dzwonilam wiec tez do jego zony itp
        No i jakis czas pozniej, sasiad mnie pyta czy u Kebaba wszystko ok, bo cos dawno go nie widzial u siebie🤣

    • kamin Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:01
      Hmm. Może sąsiadka naprawdę lubiła tego walca, a Ty po jej napomknięciu przestałaś go grać. Gdyby była osobą doszukującą się ukrytych znaczeń mogłaby uznać, że nie chcesz jej sprawić przyjemności.
      Ja wolę jednak komunikację bezpośrednią.
    • bene_gesserit Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:27
      Pod moimi oknami czasem przechodzi niewidomy chłopak, który chyba śpiewa w chórze. Od dobrych paru lat przechodzi, zaczął wędrować, kiedy był wczesnym nastolatkiem, teraz jest dorosły. Śpiewa cały czas, tylko zimą nie. Od renesansowych pieśni po jakiś współczesny pop. Idzie, stuka laską i śpiewa na cały głos.

      Kiedy w najciemniejszych miesiącach pandemii słyszałam ten stukot laski i ten głos, zawsze napełniała mnie otucha. Parę razy chciałam mu to powiedzieć, ale pomyślałam, ze jeszcze go spłoszę. Cieszę się nim z daleka smile
    • fornita111 Re: Sztuka zwracania uwagi 26.07.22, 18:46
      Nie lubie takich tekstow. Mozna powiedziec uprzejmie, ale wprost. Ale rozumiem, ze sa ludzie niesmiali, ktorym "krygowanie sie", czy owijanie w bawelne pomaga w ogole wydusic z siebie protest. Kiedys tez taka bylam i wspominam jako koszmar wink
    • panna.nasturcja Re: Sztuka zwracania uwagi 27.07.22, 02:48
      To, co opisujesz, to nie jest sztuka zwracania uwagi.
      To jest przykład jak nie zwracać uwago mimo, że pani była grzeczna.
      Poza tym nie masz żadnej pewności, że to było zwrócenie uwagi, pani mogła chcieć powiedzieć dokładnie to, co powiedziała, po prostu lubiła jak grasz.
      Kulturalne i skuteczne zwrócenie uwagi polega na tym by grzecznie, jasno, w prostych słowach przekazać na czym Ci zależy czyli, w tym wypadku, poprosić o granie w określonych godzinach lub wyciszenie pokoju/instrumentu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka