Dodaj do ulubionych

Wasz największy życiowy kryzys

26.07.22, 13:56
Wasz największy dotychczasowy życiowy kryzys, w jakim wieku się wydarzył i co było w skrócie powodem?
Mi w wieku 34 lat życie zweryfikowało najbliższą osobę ale tak zweryfikowało że aż mnie zmiotło z planszy.
Nagle się okazało się że w pewnych okolicznościach ta osoba sprzeda mnie bez mrugnięcia okiem, bardzo to przeżyłam.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:12
      Kryzysów to ja miałam jak mrówków. Pierwszy chyba w wieku 12 lat gdy zdałam sobie sprawę, że byłam ofiarą molestowania. Kolejny w wieku 21 lat gdy zostałam odcięta od kasy rodziców z powodu wyborów niezgodnych z ich światopoglądem. Następny w wieku 26 lat gdy poroniłam pierwszą ciążę, a ostatnio kryzys zawodowy oraz zdrowotny gdy wisiało nade mną widomo niepełnosprawności. Nie potrafię zadecydować, który z nich był największy ale z każdego wychodziłam silniejsza. U mnie powoedzenie "co Cię nie zabije to Cię wzmocni" akurat się sprawdza.
      • leokadiaxx Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:23
        Ja też miałam sporo, łącznie z chorobą zagrażającą życiu ale wątek jest o tym nie co obiektywnie było najgorsze tylko co subiektywnie odczułyście najmocniej. Mnie zmiata utrata bliskich ludzi mimo że obiektywnie gorsze rzeczy się zdarzają w życiu.
        • milva24 Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:30
          Trudno powiedzieć, subiektywnie w danym momencie każde z tych wydarzeń wydawało się najgorsze, z perspektywy czasu wszystkie stawiam w jednym rzędzie. Bo może jednak widmo utraty sprawności- to jest coś co mnie ogromnie przeraża.
    • tol8 Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:19
      Zdecydowanie wtedy gdy w wieku dwudziestu kilku lat uwolniłam się od przemocowca i uciekłam z domu z dwójką dzieci i trzema torbami.
    • woman_in_love Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:54
      Gdy na Strajk Kobiet poszło max 1% populacji polskich osób z macicami i okazało się, że ideologia feministyczna to bzdura i obchodzi tylko ciałopozytywne, owłosione przegrywy z macicami.
    • lilia-anna Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 14:59
      Trochę tego było, ale najbardziej wstrząsnęły mną dwa poronienia i śmierć bliskiego członka rodziny w wypadku. Wszystko to stało się, gdy byłam po trzydziestce (mam 43 lata).
    • nevertheless123 Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 15:28
      W młodych latach był to kryzys związany z niedopasowaniem do rówieśników, poczuciem bycia całkowicie osamotnioną w świecie.
      Potem kryzys związany z pierwszą Wielką Miłością, która okazała się być Wielką Mistyfikacją przeprowadzoną przez osobę z zaburzeniami narcystycznymi.
      Potem kryzys związany z rodziną, kiedy zrozumiałam, że przyczyną moich problemów jest dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej i konsekwencje tego.
      Pomiędzy tym liczne inne kryzysy egzystncjalne, kiedy okazywało się, że osiąganie sukcesów wcale nie jest kwestią chcenia i silnej woli, ale w dużej mierze dziełem przypadku i oraz spraw, na które nie mamy wielkiego wpływu (wygląd, geny, inteligencja, miejsce urodzenia, zamożność rodziców itp.)
    • sophia.87 Re: Wasz największy życiowy kryzys 26.07.22, 16:09
      W wieku 28 lat, byłam wtedy niedługo po ślubie, w ciąży, więc niewyobrażalnie szczęśliwa. Wtedy niespodziewanie umarł mój tata.
      Starałam się być wsparciem dla mamy, jej mama, a moja babcia też już wtedy chorowała, utrzymać ciążę i jakoś to wszystko poukładać.
      Ale tamte chwile pokazały mi jak wspaniałym i wspierającym mężczyzna jest mój mąż

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka