Dodaj do ulubionych

Pacjent twierdzi, że nie ma depresji

29.07.22, 20:00
I odmawia jakiegokolwiek leczenia mimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują że ja ma.

Co się w takich sytuacjach robi?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 20:15
      W UK- nie wiem.W Polsce jeśli stan pacjenta jest taki, że zagraża on sobie, to można teoretycznie leczyć przymusowo za zgodą sądu, w przypadku depresji to ciężkie stany z próbami samobójczymi wchodzą w grę.
      • sueellen Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 20:23
        Nie jest. Pacjent nie ma myśli samobójczych i nikomu nie zagraża.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 20:23
          sueellen napisała:

          > Nie jest. Pacjent nie ma myśli samobójczych i nikomu nie zagraża.

          To czemu ktoś miałby go chcieć leczyc?
          • sueellen Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 20:27
            Bo czyjąś depresja wpływa negatywnie na całą rodzinę
            • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 21:13
              Nie jesteśmy więźniami naszych rodzin. Jeśli ktoś źle na kogoś wpływa można zerwać kontakty.
              • sueellen Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 07:37
                Nie no jasne, - dzieci można zaniedbać. Trójka dzieci biega właściwie samopas. Tyle że starsze dziecko głównie ogarnia dwoje młodszych, szykuje im kanapki do szkoły , gotuje tak jak potrafi i co potrafi bo matka źle się czuje i nie może wstać. Dzieci są ogarnięte ( przez starszą siostrę głównie), w roku szkolnym odstawione do szkoły, lekcje odrobione ( tyle że przez starszą siostrą). Nie ma się do czego przyczepić. Dzieci 13, 9,7.

                W domu bałagan ale jedzenie jest, nikt głodny nie chodzi. Dzieci mają swoje pokoje, łóżka i szczoteczki do zębów.
                • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 07:45
                  Dla zaniedbanych dzieci jest w Polsce kilka instytucji. Przykre, ale jesli jeden rodzic jest niezdolny do opieki z powodow zdrowotnych a drugi jest nieobecny (albo obecny tylko też się nimi nie opiekuje) to opiekę powinni przejąć ci, którzy mogą się dziećmi zająć.
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 08:49
                    Dokładnie. Powiadomić pacjentkę, że sytuacja nieakceptowalna i rzecz zgłasza się do opieki albo do Sądu Rodzinnego z prośba o wgląd w sytuacje dziecka i rodziny lub po prostu zgłosić.
                    • triss_merigold6 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 08:52
                      Te zaniedbywane dzieci są pozbawione ojców?
                      • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 08:54
                        Widocznie tak, inaczej by suellen nie pisała, że biegają samopas.
                        • triss_merigold6 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 08:57
                          I Suellen bardziej skupia się na pani depresyjnej niż na zaniedbanych dzieciach, których sytuację powinna zgłosić opiece społecznej?
                          • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:01
                            Też mnie to dziwi. Nawet gdyby pacjent leczenie podjął to jakiś czas będzie ono trwało - co wtedy z dziećmi?
                        • 3-mamuska Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 13:53
                          cegehana napisał(a):

                          > Widocznie tak, inaczej by suellen nie pisała, że biegają samopas.

                          Biegają samopas ,wtedy kiedy drugi rodzic pracuje, a matka powinna w tym czasie ogarniać dzieci.
                          Może starsza tuszuje coś się dzieje bo boi się konsekwencji.
                          • princesswhitewolf Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 11:04
                            >Biegają samopas ,wtedy kiedy drugi rodzic pracuje, a matka powinna w tym czasie ogarniać dzieci.

                            A to pracujacy juz sa zwolnieni z obowiazku rodzicielstwa? Ooo a ja goopia i to i to robie...
                • triss_merigold6 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 08:40

                  Właściwą instytucją jest tu opieka społeczna.
                  Bardzo lekko piszesz o parentyfikacji 13-latki, której matka leniwa pinda niszczy dzieciństwo, przerzucając opiekę nad młodszymi i prowadzenie domu.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:07
                    triss_merigold6 napisała:

                    >
                    > Właściwą instytucją jest tu opieka społeczna.
                    > Bardzo lekko piszesz o parentyfikacji 13-latki,

                    Ta dziewczyna znalazła się w strasznej sytuacji. Tylko pewnie jeszcze nie zdaje sobie z tego całkowicie sprawy. A potem mówi się, że jak to możliwe, że dzieci różne jak rodzina ta sama, dom ten sam... Ona może ogarnia młodszych, ale płaci cenę, której wysokości jeszcze nie poznała.
                • m_incubo Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:02
                  Zamiast bezproduktywnie użalać się nad dziećmi, to może zgłoś sprawę odpowiednim służbom? Tyle chyba możesz zrobić, biorąc pod uwagę, jak szczegółowo jesteś poinformowana o sytuacji, bałaganie i kto kim się zajmuje.
                  Dajesz radę na forum, to może i do OS dasz radę?
                  • triss_merigold6 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:25
                    Dokładnie. Nie ma znaczenia co pani dolega, istotny jest skutek - dzieci są zaniedbane i pozbawione opieki, a matka przerzuciła swoje obowiązki na najstarsze dziecko, zaledwie 13-letnie.
                    Ojcowie no name, skoro dzieci się do nich/do niego nie zwróciły?
                • jowita771 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:30
                  Zgłoś to pomocy społecznej, tę dziewczynkę trzeba ratować. Matka może się leczyć albo nie, ale dopóki jest w takim stanie, dzieci nie powinny być z nią. Tym dzieciom, zwłaszcza najstarszej, dzieje się ogromna krzywda.
                • daniela34 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 10:01
                  sueellen napisała:

                  > Nie no jasne, - dzieci można zaniedbać. Trójka dzieci biega właściwie samopas.

                  Zaniedbane dzieci siè zgłasza do służb socjalnych. Zapewne w UK również działają.
                  Pamiętam sprzed lat całych taki case ze "Sprawy dla noģ reportera" - kobieta z depresją walczyła o to, żeby jej nie odbierać dzieci, które odebrano, bo matka nie wstawała z łóżka. I o ile współczułam jej choroby, o tyle niestety ale odebranie dzieci oceniam jako konieczne w tej sytuacji. Skoro lata temu w Polsce było to możliwe, to zapewne i w UK jest.
              • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:04
                cegehana napisał(a):

                > Nie jesteśmy więźniami naszych rodzin. Jeśli ktoś źle na kogoś wpływa można zer
                > wać kontakty.

                Otóż to. Niepodjęcie leczenia depresji to jak niepodjęcie leczenia alkoholizmu.
                • m_incubo Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:05
                  Tyle, że jeśli tam są tylko dzieci, bez drugiego rodzica, to one jak najbardziej są więźniem swojej rodziny i nie bardzo mają opcję zrywania kontaktów.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:08
                    Więc postąpić tak samo jak wtedy, gdy ten pojedynczy rodzic jest alkoholikiem.
                  • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 30.07.22, 09:47
                    Dzieci mają inne opcje. Nie zazdroszczę im, życie sprzedało im ciężkiego kopniaka w postaci choroby matki i całkowitej obojętnsoci dorosłego otoczenia. Gdyby to one tu napisały poradzilabym zgłoszenie sie do wychowawcy/pedagoga szkolnego, bo te podmioty dysponują narzędziami by sytuację poprawić. Ale to nie dzieci tu napisały, tylko dorosła osoba, więc porada dla niej jest inna - sama zgłaszaj sprawę do odpowiednich służb. W międzyczasie możesz odciążyć trzynastolatke i sama zrobić kanapkę.
            • angazetka Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 22:28
              No to rodzina decyduje, co robi ze sobą. Nikogo na siłę leczyć nie można bez stanu zagrożenia życia.
        • daniela34 Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 29.07.22, 20:28
          sueellen napisała:

          > Nie jest. Pacjent nie ma myśli samobójczych i nikomu nie zagraża.


          No to w Polsce-nic. Pacjent ma prawo decydować o leczeniu o ile nie jest ubezwłasnowolniony.
        • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 15:46
          Ewidentnie zagraża dzieciom, którymi się nie opiekuje. A to dziecko 13-letnie ponosi ogromne koszty przejęcia obowiązków dorosłej osoby i opieki nad młodszymi dziećmi. To jest ogromna trauma i pozostawi ślady na resztę życia tego dziecka.

          Natychmiast należy powiadomić opiekę społeczną żeby ratować te dzieci przed taką natką, która robi in ogromną krzywdę psychiczną i naraża ba niebezpieczeństwa fizyczne z powodu braku właściwej opieki osoby dorosłej.
    • eukaliptusy Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 14:17
      W jakim kraju te dzieci? Zgłosić sytuacje do właściwych służb. Jeśli w UK to nie rozumiem dlaczego na polskim forum pytasz. Zadzwoń na infolinie NSPCC

      If you're worried about a child, even if you're unsure, contact our helpline to speak to one of our counsellors. Call us on 0808 800 5000, email help@nspcc.org.uk or fill in our online form.
      • rozaliaolaboga Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 15:21
        Wystarczy zadzwonić do Social Services /Councilu. Wyślą pracownika socjalnego, który sprawdzi sytuację.
        Suellen na pewno o tym wie, ale ona nie pyta, jak pomoc dzieciom, tylko czy można kogoś zmusic do leczenia... Porażka uncertain
        • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 15:51
          Też uważam, że porażka. Bo to że ktoś ma depresję nie oznacza, że można mu wszystko wybaczyć i na wszystko przymknąć oko. Owszem to choroba. Ale koszty parentyfikacji dla 13-letniego dziecka są dramatyczne. Te wszystkie dzieci będą pewnie cierpieć na syndrom DDD, który jest taki sam w sumie jak DDA, bo co dla nich za różnica czy matka leżała pijana całymi dniami czy miała depresję. Właściwej opieki osoby dorosłej, troski, miłości nie zaznają. Będą tylko walczyć o przetrwanie i szukać najmniejszych oznak ciepła. To jest po prostu ogromny dramat tych dzieci.
          • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 17:06
            Dla formalności istnieje różnica między matką chorą na depresję a chorą na chorobę alkoholową - ta druga prezentuje cały szereg zachowan typowych dla choroby (iluzje, zaprzeczenia, przenoszenie), ma też zależne od fazy upojenia alkoholowego wahania stanów emocjonalnych (upija się na wesoło lub smutno, wpada w agresję lub apatię). Matka z depresją da dzieciom przynajmniej świety spokój. I zgadzam się, ze powinna się leczyć ale niezależnie od tego dzieci powinny być pod opieką kogoś dorosłego i zdrowego - to nie potrwa tydzień czy dwa.
            • rozaliaolaboga Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 21:24
              Matka z depresją może dzieciom fundować zaniedbanie, które skutkuje np. brakiem właściwych ubrań, przyborów szkolnych, niedozywieniem, alienacją społeczną. W skrajnych przypadkach - próbę samobójczą lub samobójstwo. Więc nie twierdziłbym optymistycznie, że jest to "danie spokoju".
            • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 21:45
              Depresja może się objawiać gniewem. A zresztą czy to jest spokój dla dzieci jak matka leży, na nic nie reaguje? Jak te dzieci się będą czuć? Że są bezwartościowe, nie warte uwagi swojej marki. To ma być ten spokój? Takie głębokie rany psychiczne na całe życie? Przecież te dzieciaki mogą dostać depresji przez te rany.

              To żaden spokój tylko ogromne cierpienie. Poza tym matka może leżeć, płakać i krzyczeć żeby dzieci ją zostawiły w spokoju też.
              • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 21:49
                I to też prawda że być może te dzieciaki walczą z jej myślami samobójczymi, bo są zostawione samopas i się boją bo natka to jedyny dorosły, którego zbają j się boją że zostabą rozdzielone.

                Co będzie jak te dzieciaki będą znajdować matkę po próbie/ próbach samobójczych? Ktoś się przejmuje jak to wpłynie na ich psychikę jak znajdą matkę po skutecznej próbie, bo się nie chciała leczyć? Dla dorosłego to trauma a co mówić dla dziecka.
              • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 31.07.22, 22:23
                Spokój to może rzeczywiście nie jest dobre słowo, bardziej chodziło o to ze taka matka nie sabotuje sprawczosci dzieci, łatwiej się przystosować do sytuacji, łatwiej uciec z domu w którym chory rodzic jest obojętny a nie kontrolujący. Pewnie że dzieciaki mogą wyniesc traumy z takiego domu i prawdopodobnie tak będzie, ale jednak nie modele zachowań typowe dla dda.
                • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 12:20
                  Ale u alkoholika też nie musi być kontroli.
                • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 17:37
                  Łatwiej uciec z domu, gdzie dziecko czuje się odpowiedzialne za matkę i młodsze rodzeństwo?! Dodatkowo sytuacja może się wydawać niejednoznaczna (choć jest oczywista!), bo mama "tylko" chora, a nie "degeneratka i pijaczka". Jaja sobie robisz...
                • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 17:39
                  I jeszcze: sorry, ale ddd (a to dzieci mają jak w banku, szczególnie najstarsza) prawie nie różni się od dda. Chyba nie wiesz, o czym piszesz.
                  • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 19:51
                    Ja jednak znam parę różnic, nie chcę wdawać się w rozmowę kto ma gorzej, bo to nie do rozstrzygnięcia na poziomie uogólnienia. A jak już jesteś takim specjalistą to wyjaśnij (pada to w wątku parę razy i coraz bardziej frapuje) czemu najstarsza ma gorzej od młodszych dzieci? (Słabsze, mniej sprawcze, bardziej zależne). Czemu ta zwłaszcza? Bo na kilometr jedzie toksycznym stereotypem ze starsze dziecko to to dojrzałe i mądre (więc można mu dowalac) a młodsze wieczny bobas nie traktowany poważnie i nigdy nic nie rozumiejący.
                    • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 20:05
                      Bo ona bierze na siebie odpowiedzialność, przejmuje rolę matki, która się wyłączyła.
                      • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 20:13
                        A inne nie?
                        • nie_ma_niebieskich Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 20:32
                          Nawet jeśli, to nie w takim stopniu, jak wynika z informacji zamieszczonych w tym wątku.
                          • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 20:48
                            W wątku to prawie nie ma informacji o dzieciach, o młodszych to już całkiem. Null o tum jakie mają relacje między sobą, z rodzicami, jakie prezentują zachowania odnosnie sytuacji w domu, czy i jakie mają objaw. Jak dla mnie to o wiele za mało, żeby stawiać je w roli mniej czy bardziej poszkodowanych.
                            • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 02.08.22, 12:32
                              Bo dzieci są traktowane jak przedmioty w tym wątku przez opiekunów, dlatego nie ma o nich więcej informacji. Jak telefon, że jak jest naładowany (mundurki są, jedzenie w lodówce) to sprawia załatwiona. Jakich Ci więcej informacji na ten temat trzeba żeby wiedzieć, że tam pomoc tym dzieciom jest natychmiast potrzebna i że dzieciaki będą poturbowane psychicznie? @cegehana
                              • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 02.08.22, 16:55
                                Ja o tym wiem i nawet to zasugerowalamm gdzieś tam wyżej w drzewku wpis sprzed paru dni. Informacji by mi było trzeba do diagnozy, że starsza jest poszkodowana jakoś bardziej czy inaczej niż młodsze dzieci. O których nic prawie nie napisano bo nikt nie uważa ich za warte uwagi.
                      • geoardzica_z_mlodymi Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 20:17
                        Dokładnie, przecież to aż w oczy kole.
    • sueellen Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 09:16
      Do wszystkich, którzy przejęli się losem dzieci.
      Ojciec dzieci pracuje od rana do nocy i nie nie może mniej pracować bo to jego biznes i nie ma / nie ma finansów na zatrudnienie dodatkowych osób. Poza tym dzieci mają jedzenie, ubrania, mundurki do szkoły itd. Matka jest w domu z dziećmi, nie pracuje ale od jakiegoś czasu tym domem zajmuje się coraz mniej. Oni nie potrzebują social services tylko kobieta musi się zacząć leczyć. Tyle że według niej wszystko jest ok, nic jej nie jest i to inni wymyślają problemy. Według niej to z całą resztą otoczenia coś jest nie tak..
      • rozaliaolaboga Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 11:48
        Ale to w Polsce czy w UK? Zresztą, myślę że regulacje prawne są podobne...
        Otoz w Polsce można kogoś zmusic do leczenia, jeśli zagraża swojemu życiu, lub zdrowiu lub życiu innych osób.
        Z twojego opisu nie wynika, zeby to była taka sytuacja.
        A od "domem zajmuje się coraz mniej" do depresji jest jeszcze baaaardzo daleko. Może jest leniwa, może ma dość roszczeniowej rodzinki, może mąż ja zdradza i postanowiła się na nim zemscic, może dokonała bilansu życiowego i wyszło jej, że dokonała złych wyborów? Tego raczej sie nie leczy. Można się rozwieść i samemu ogarniać dzieci.
      • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 12:23
        Dzieci bardzo potrzebują Social Services, bo mundurki, jedzenie nie zastąpi opieki dorosłej osoby. Fundujecie dzieciakom traumę ogromną. Dzieciaki odchorują to dramatycznie w dorosłym wieku i to będzie Wasza wina przez ignorowanie sytuacji.

        Ojciec ma się zająć swoimi dzieciakiami! Albo niech oddadzą dzieci skoro nie są w stanie się nimi zająć! Co to za rodzice skoro obowiązki wychowawcze zrzucają na 13-latkę? To jest g... a nie rodzic!
      • 3-mamuska Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 12:25
        Hehe to tobie się tak wydaje ze nie potrzebują socialu a właśnie potrzebują bo ktoś musi głupią mamusie uświadamiać ze zwalanie wszystkiego na 13 letnia dziewczynkę nie jest właściwe. I ze ona potrzebuje pomocy każą jej iść do gp zacząć brać leki. Pika ci serduszko dopóki coś się nie stanie matce, albo dziewczynka będzie mieć dość robić za matkę. Albo zostaje jej do końca życia ze musi się poświęcać dla rodziny, oni dzieci tak chętnie nie zabierają.
        Wiele kobiet w UK leczy depresje.
      • asia_i_p Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 13:36
        Ale kontakt z social services może ją skutecznie zmobilizować do leczenia.
      • 152kk Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 15:44
        Juz ci mnóstwo osób napisało, że nie ma prawnej możliwości zmuszenia do leczenia. Można spróbować nakłonić chorego, ale ktoś musiałby się tym zająć, a moim zdaniem da się to tylko robiąc coś co wstrząśnie chorą np. czasowe odebranie jej opieki nad dziećmi (co i tak powinno się zrobić dla dobra dzieci, jeśli matka dzięki temu zacznie się leczyć to będzie bonus dla wszystkich, ale gwarancji nie ma). Jeśli mąż i ojciec nie ma czasu żeby zająć się dziećmi bo pracuje (chociaż uważam, że w takiej sytuacji powinien ten czas znaleźć, nie wierzę, że się nie da) to albo ktoś inny z rodziny (rodzeństwo, dziadkowie) albo - jak już pisano -opieka społeczna. Innego wyjścia nie ma, chyba tylko cud...
        • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 17:12
          Jak ojciec nie ma jak zrobić czasu dla dzieci w takiej sytuacji to znaczy, że tym bardziej się tej rodzinie dzieci należy odebrać, bo kim one są w tej rodzinie? Wyrobnikami? One mają być dziećmi! A nie, że będą biegać wokół chorej matki i się zajmować domem i sobą. To jest chora sytuacja na tak wielu poziomach, że aż ciężko to wyrazić.
      • kunmig Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 18:48
        Nie znam angielskich przepisów, jak rozumiem o GB piszemy?
        Rodzinny powinien wiedzieć. W Dk można położyć pacjenta pod przymusem również w przypadku gdy jest na tyle chory,że sam nie może ocenić potrzeby leczenia a takowe leczenie znacząco poprawi jego stan bądź zapobieże trwałym skutkom.
        Nie jest to często wykorzystywany paragraf,ale jest.
        Myślę,że rozmowa z rodzinnym może pomóc. Nie tylko jeśli chodzi o ew hospitalizację ( wiadomo, ostatecznosc), ale żeby pacjentkę ocenić.
      • cegehana Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 19:56
        Rozumiem, dzieci biegają samopas kiedy chodzi o odpowiedzialnosc matki a kiedy ktoś pyta o odpowiedzialnosc ojca to mają mundurki i żarcie w lodówce.
        • eriu Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 22:44
          Odpowiedzialność ojca jak widać to sperma i kasa.
    • mallard Re: Pacjent twierdzi, że nie ma depresji 01.08.22, 12:21
      Przeczytałem "mój pies twierdzi, że nie ma depresji", a dzisiaj nie ma upału...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka