Dodaj do ulubionych

Terapeuta powiedzialam

30.07.22, 10:02
Musze sie odciac od tematu rodzicow i chce sie wygadac. Powiedzialam terapeucie, ze sie w nim zakochalam. Ze znam mechanizmy, ze wiem ze to przeniesienie. Czulam ze mowiac zaraz z krzesla spadne. 🤦‍♀️ Przyjal to bardzo profesjonalnie i tak... cieplo (wiem zakochany czlowiek ma inna percepcje). Stwierdzil, ze powinnismy dalej o tym rozmawiac na nastepnym spotkaniu. To takie dziwne rozmawiac o tych uczuciach z osoba po drugiej stronie szyby. Nie bylo sztywno i czulam sie dobrze. Smialismy sie z tego tez troche. Nie ukrywam, ze chcialabym, zeby porzucil swoj profesjonalizm... Wiem, ze tego nie zrobi. Chociaz jego obnizony ton glosu, glebokie dlugie spojrzenia... Uhhh... Nie moge przestac o tym myslec. mialyscie podobne doswiadczenia? Doszlo do czegos?
Obserwuj wątek
    • beaucouptrop Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:15
      》Chociaz jego obnizony ton glosu, glebokie dlugie spojrzenia《
      Pewnie odwzajemnia twoje uczucia tylko ma dylemat wewnętrzny.
      • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:28
        Powtarzal mi, ze on "jako terapeuta" nie moze nic zrobic w tym kierunku, powtarzal w kolko, jakby sam siebie chcial przekonac. Z drugiej strony flirtowalismy, smialismy sie z tego. Bylam o krok, zeby mu powiedziec, ze jak zlamie zasady to ja nikomu nie powiem. Uczucie jak nastolatka. 🙄😂🤦‍♀️
        • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:35
          Ładujesz się w kolejne problemy i dlatego potrzebujesz skutecznej terapii.
          • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:48
            Nie laduje sie to dobry znak w terapii. On tez zapowiedzial, ze przyjdzie faza, kiedy bede miec go dosc i wyjdziemy z tego kazdy swoja droga. Teraz jest tak intensywnie, bo chemia jest mocna.
            • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:53
              Jak chcesz big_grin Byłaś diagnozowana pod kątem borderline personality disorder?
        • beaucouptrop Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 11:08
          Jeśli flirtowaliscie w czasie sesji to rzeczywiście jest on "terapeutą".
        • angazetka Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 14:01
          Flirtowaliście. Na terapii. Po tym, jak mu powiedziałaś, że jesteś w nim zakochana.
          Czy on dyplom w paczce czipsów znalazł?
          • lemonka5 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:36
            Gdzie znalazł to nie wiadomo, ale najwyraźniej chce się go pozbyć.
        • marion.marion Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 17:10
          Pewnie wmawiasz sobie ten flirt jak to zwykle czynią osoby zakochane.
    • pani_tau Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:19
      Sprawdzić czy nie Eichelberger.
      A poważnie to mam nadzieję, że te spojrzenia i ton głosu to tylko złudzenie kogoś, komu się wydaje, że się zakochał.
      Zapewne masz potrzebę odczuwania tego stanu, "rekompensaty" za emocjonalne straty poniesione w wyniku rozwodu. A taki terapeuta wydaje się być bezpiecznym obiektem. Przy czym "wydaje się" jest tu kluczowe, vide casus Eichelbergera.
      • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:35
        Jaka historie masz na mysli? Bo mi nic nie pokazuje sensownego?
        • angazetka Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 14:02
          Drugi wynik po wpisaniu nazwiska: wiadomosci.wp.pl/eichelberger-przepraszam-tych-ktorzy-cierpieli-przez-moja-zdrade-6031231169557121a
          • pani_tau Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:56
            Obrzydliwy, narcystyczny, kłamliwy typ.
    • silenta Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:27
      Spytaj czy by nie chciał się kotem zaopiekować.
      • fornita111 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:29
        big_grin okrutna!
      • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:30
        Spytalam. Mozesz mu kota wyslac jak chcesz.
    • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:34
      Zmień terapeutę. Biegusiem.
      • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:39
        Dlaczego? On nie robi nic, co mi szkodzi. Wrecz przeciwnie.
        • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:41
          Ty jednak w tym układzie nie masz szansę na skuteczna terapię, bo skupiasz się na tym, ze coś do niego czujesz. No naprawdę. To nie oczywiste? To ma być terapia a nie randka.
          • lilia.z.doliny Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:45
            Ty jednak w tym układzie nie masz szansę na skuteczna terapię, bo skupiasz się na tym, ze coś do niego czujesz.
            Może to będzie najlepsza terapia tongue_out
          • potworia116 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:53
            Zakochanie się w terapeucie jest jak najbardziej pożądanym elementem skutecznej terapii.
            • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 11:04
              Jessu dzieki! Bo myslalam, ze juz nikt nie rozumie. 🤦‍♀️
              • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 11:23
                No owszem jak coś z tego wyciągniecie ale nie randkę. big_grin
            • princesswhitewolf Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:53
              Bardzo pozadanym efektem dla terapeuty ktory nagle podwyzszy koszt za godzine.


              Normalny terapeuta polecilby kolezanke po fachu o nie kontynuowal terapii.

            • eriu Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:58
              W którym świecie równoległym?
              • princesswhitewolf Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:31
                W Polsce widac terapeuci nic sobie nie robia z uczuc. Oczywiscie moje pierwsze zdanie to zart
    • krypteia Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:46
      Znowu wróciłaś???
      Jak kotek? Spalas w domu eksa? Zostawil ci swój samochód zebys mogla zakupy zrobic?
    • gaga-sie Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:47
      Ten terapeuta to tak trochę przy okazji na złość byłemu mężowi? A na serio, to twoje wywody brzmią jak ściema, normalnie nikt by się tak nie wywnętrzał na forum. Chyba, że ma jakiś spory problem ze sobą i potrzebuje uwagi. Bo chyba tak glupia nie jesteś.
    • kropkacom Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:47
      Nie jesteś BPD?
    • po_godzinach_1 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 10:54
      Tak przejawia się mitomania
    • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 11:01
      Ojpr! Wiecie co? Liczylam na lekki watek. Z e-matkowym zartem, ironia. Zeby sie posmiac. Ok pierdziulcie o pieczeniu kaczki/gesi i przygarnianiu kotka. Nie potrzebuje psychoanalizy. Mial byc relax, sa pomyje. Dzieki!
      • po_godzinach_1 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 11:10
        annanichtvergessen napisał(a):

        > Zeby sie
        > posmiac.

        Ale żeby się pośmiać, to coś musi być śmieszne. To, co piszesz śmieszne nie jest, raczej smutne
        • boremloska Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 13:13
          Najważniejsze jest by za te spotkania nie płaci

          Bo wyjdzie płatna prostytucja
          • beaucouptrop Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:22
            To w tym przypadku można powiedziećże psychoterapeuta się porostytuuje, bo to on kasę bierze.
      • suki-z-godzin Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 16:02
        annanichtvergessen napisał(a):

        > Ojpr! Wiecie co? Liczylam na lekki watek. Z e-matkowym zartem, ironia. Zeby sie
        > posmiac.

        Pośmiać się z czego, z twoich rojeń o chemii między wami, domniemanym flircie i głębokim głosie modulowanym dla ciebie? A może z tego, że za jakiś czas będziesz paliła się ze wstydu?
        To nie jest śmieszne...
        • eriu Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 16:04
          Mógł mieć modulowany głos bo był zażenowany.
      • eriu Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 16:03
        Właśnie potrzebujesz psychoanalizy, bo przecież na terapię chodzisz. A jak widać terapeutę masz gównianego i zupełnie pozbawionego etyki, bo powinien Cię po wyznaniu miłości zacząć odprawiać i polecić kogoś po fachu. A Ty się na forum już inaczej nie mówiąc spuszczasz jak to on tak się wyraża dając Ci niby nadzieję. To nie jest zdrowe.
        • yadaxad Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 16:12
          Terapia, teraz w Polsce jest w zasadzie kompletnie nie kontrolowana. Terapeuta, który ciągnie trapię dla kasy, bez skutku w konkretnym terminie, jednocześnie mając umiejętność uzależniania pacjenta od gadania z nim, jak wypicia razem półlitra, no bo się humor na chwilę poprawia, to rzeczywiście prostytucja.
          • silenta Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 16:19
            Ona nie chodzi w Polsce (jeśli w ogóle istnieje, w co wątpię).
        • kamin Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:36
          "A jak widać terapeutę masz gównianego i zupełnie pozbawionego etyki, bo powinien Cię po wyznaniu miłości zacząć odprawiać i polecić kogoś po fachu"

          No nie. Nie kończy się terapii z powodu czegoś co się bardzo często zdarza. Trzeba przepracować temat. Dobry terapeuta natomiast potrafi wyznaczyć granice relacji i nie wzbudzać nadziei na konsumpcję zauroczenia.
    • primula.alpicola Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:43
      Nie miałam doświadczeń z terapeuta, ale sądzę, że ten tutaj bzyknąłby Cię, gdyby dostał jakąś grubszą zachętę.
      Nie idź tą drogą.
    • afro.ninja Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:48
      Trolling w wydaniu joli.kotki odcinek 52.
      • princesswhitewolf Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 15:54
        To jest jola.kotka? Jolka byla zakochana w starszym mezu...
        • afro.ninja Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 17:32
          Zwyczajnie, nowa kreacja.
        • silenta Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:16
          Jak już to w młodszym.
      • kropkaa Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:28
        Faktycznie, poziom "problemów" i mitomanii podobny...
    • marion.marion Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 17:12
      Miałam to samo. Teraz spotykamy się na stopie prywatnej.
      • annanichtvergessen Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 17:55
        Wrabiasz mnie? Czy piszesz serio?
        • marion.marion Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:29
          Piszę serio. Ale spotykamy się po koleżeńsku.
    • justa801 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 18:02
      Ja zaliczyłam psychoterapię 12 lat temu, miałam lat 30, jeszcze wtedy brak męża i byłam w takim stanie, że szykowałam się do smierci. Za namową poszłam na psychoterapię i wpadłam od razu, tak jak Ty: jak zobaczyłam terapeutę to resztki rozumu i jakiegokolwiek rozsądku uleciały od razu. To było silniejsze ode mnie. Przy czym u mnie to nie było jednostronne, więc poszło dalej. Przy czym lojalnie ostrzegam: nie pakuj się w to. Wiej od tego terapeuty migiem. Zakochanie jako forma przeniesienia dziwne nie jest, ALE ładowanie się w romans i seksy z terapeutą to katastrofa. Przynajmniej dla mnie. Mnie to poharatało konkretnie później, a już i tak miałam przerypane. Długo minęło, zanim doszłam do siebie. Więc krótko: uważaj i nie ładuj się w to.
      • justa801 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 18:13
        jeszcze dodam: mój maż jest alkoholikiem, uczęszcza na terapię, ja chodzę na terapię dla współuzależnionych i od początku wiedziałam, że w moim wypadku musi to być kobieta. Mam nadal uraz po tamtym terapeucie. Naprawdę nie warto dodatkowo schrzaniać sobie życia, jak wokól i tak się wali.
        • yadaxad Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 18:33
          Akurat to są profesjonalne terapie.
          • justa801 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 18:58
            Tak, ja wiem, że to inna para kaloszy. Ale mam uraz po tamtym terapeucie i cały czas mi to siedzi z tyłu głowy. Dlatego ostrzegam, bo lepiej, żeby autorka w romanse się nie pakowała z kims, kto z nia romansować nie powinien. A brzmi tak, jakby chciała, żeby doszło do czegos więcej.
    • figa_z_makiem99 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 18:28
      To jakiś kosmos i infantylizm, zawsze wybierałam terapeutki. To tak jakby chodzić do ginekologa, zakochać się i dalej kontynuować spotkania. Dla mnie to perwersja, z nim też jest coś nie tak skoro kontynuuje, albo udany trolling.
      • beaucouptrop Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 19:40
        No ale to też nie gwarantuje niczego. Potrzba transferu może być tak silna, że i w terapeutce można się zakochać.
        • figa_z_makiem99 Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 21:01
          Nie rozumiem tego, byłam na 2 terapiach i nawet mi to przez myśl nie przeszło, na grupowej poznałam fajnego kolegę i tyle. Moim zdaniem, ktoś kto się zakochuje w takich miejscach, nie jest gotowy na terapię, to dla niego tylko ucieczka. A już terapeuta, który akceptuje takie wyznania i prowokuje do nich, to dno. Trzeba szukać porządnych fachowców, a nie ziutków po pseudo szkółkach.
          • angazetka Re: Terapeuta powiedzialam 30.07.22, 21:04
            Nie no, zakochanie się w terapeucie jest częste, taka reakcja terapeuty jest za to niewłaściwa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka