Dodaj do ulubionych

3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami

31.07.22, 13:44
Partnerka jego ojca oczywiście. Czy to oznacza, że jeśli pójdę do domu partnera/kolegi/szefa, gdzie przebywa również jego dziecko, za które on jest odpowiedzialny, i pójdę sobie do wc, a w tym czasie dziecku stanie się cokolwiek, to ja za to prawnie odpowiadam na równi z ojcem?
Kobieta podobno miała poniżej 0,5 promila, mogła być po 1-2 lampkach wina, czyli norma randkowa, rzekłabym. Ale mogła wypić tez zanim tam przyszła. Zresztą, czy alkohol we krwi osoby postronnej, nieodpowiedzialnej prawnie za poszkodowane dziecko, ma w ogóle znaczenie? Babka siedzi w areszcie śledczym i uj wie, ile tam zostanie, pokazują ją w wyprowadzaną w kajdankach w mediach, piszą o tym jej piciu. Niepokojące, bo może spotkać w zasadzie każdego, kto odwiedza w domu jakiegoś (kiepskiego) rodzica.
Obserwuj wątek
      • dekrabifikacja Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:10
        Skąd wiesz, że w tym przypadku miała je w nosie? Bo na podstawie skąpych informacji prasowych na razie wiadomo, że była w łazience, gdy ojciec wyszedł z mieszkania. Nie musiał jej o tym w ogóle informować, jeśli wyszedł na chwilę do sąsiada. A nawet gdyby wiedziała, że zostaje na 5 minut sama z dzieckiem, to może nie mieć istotnych dla sprawy informacji o tym dziecku i mieszkaniu, czyli np. że okno się nie zamyka lub jest uchylone (może nie była w ogóle w pokoju dziecka tego dnia), że dziecko nie śpi (może chłop jej powiedział, że śpi, więc poszła sikać). No jest multum możliwości, z których spora część wyklucza jej bezpośrednią winę, natomiast została potraktowana jak jakiś gwałciciel. i na równi z ojcem, którego zakichanym obowiązkiem było pilnować malucha.
            • armamagedon Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 17:52
              Daniela, w sumie zgadzam się z Tobą w większości tematów, ale zadziwia mnie Twoja wiara w wymiar sprawiedliwości.
              No niestety, abstrahujac od wątku, bardzo często zależy 🤷‍♀️ Również od osobowości, ogarnięcia życiowego i inteligencji (wrodzonej i rozwijanej lub nie), a także podatności na wpływy ludzi, którzy o tym mają decydować. Pierwsze z brzegu biorąc domniemanie niewinności - jak to obserwuję - są paragrafy, w których: "lepiej skazać", a pozwany jest zmuszony udowadniać ewentualną niewinność.
              • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 18:01
                armamagedon napisał(a):

                > Daniela, w sumie zgadzam się z Tobą w większości tematów, ale zadziwia mnie Two
                > ja wiara w wymiar sprawiedliwości.

                Jakiej wiary w wymiar sprawiedliwości? Mamy wątek o tym jak to biedną kobitę wyprowadzili w kajdankach z domu, a teraz będzie siedzieć w areszcie śledczym. Z tym, że nie wyprowadzili w kajdankach z domu i nie będzie siedzieć w żadnym areszcie śledczym tylko ma dozór policyjny za to, że pod jej opieką dziecko wypadło z okna.


                > No niestety, abstrahujac od wątku, bardzo często zależy 🤷‍♀️ Również od osobow
                > ości, ogarnięcia życiowego i inteligencji (wrodzonej i rozwijanej lub nie), a t
                > akże podatności na wpływy ludzi, którzy o tym mają decydować.

                Sorry, ale nie ma tu oderwania od wątku, bo wypowiadam się na temat konkretnej grupy sytuacji (czyli odpowiedzialności opiekunów za to co spotyka dzieci pod ich opieką)


                Pierwsze z brzegu
                > biorąc domniemanie niewinności - jak to obserwuję - są paragrafy, w których: "
                > lepiej skazać", a pozwany jest zmuszony udowadniać ewentualną niewinność.


                To musisz się zdecydować, czy piszesz o sprawach cywilnych (pozwany), w których nie ma domniemania niewinności, czy karnych (lepiej skazać)
                • armamagedon Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:11
                  Odnosiłam się do tego, że napisałaś :"jeśli nie wiedziała, to nie odpowie" (drzewko). Takie stwierdzenie odzwierciedla wiarę w to, że uda się ustalić fakty i wydać adekwatny wyrok. W idealnym świecie, owszem. W świecie, który ja obserwuję, zależy to czasem od tego, czy w weekend była pogoda i wydająca wyrok zdążyła obrobić ogródek, co warunkuje dobry humor na nowy tydzień. Serio.

                  Od wątku abstrahowalam ja, nie Ty, w dalszej części mojej wypowiedzi.

                  I ostatni wątek, do którego w sumie nie nawiązałaś, a jedynie wytknelas mi nieprawidłowa terminologię, a którego nie wierzę że nie zrozumiałaś, jako że choćby Twoi klienci z pewnością często nie wyrażają się precyzyjnie (i nie wierzę, że w taki sposób z nimi rozmawiasz) - wstaw zamiast pozwany oskarżony.
                  • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:28
                    Wypowiedziałam się o konkretnej kategorii spraw. Ile znasz wypadków, w których to całkowicie niewinna dziewczyna ojca dziecka, sąsiadka, listonosz, ot przechodzacy z tragarzami całkowicie przypadkowo, odpowiadają za to, co się stało dziecku?
                    Jeśli się wypowiadam o takich przypadkach (to właśnie cytowane przez ciebie: "Jeśli nie wiedziała to nie odpowie") - to nie wyrażam ogólnej wiary w wymiar sprawiedliwości, tylko wyrażam moją opinię, że zaiste w sprawach opiekunów ów wymiar sprawiedliwości masowo nie skazuje błędnie niewinnych. To ty z tego wyciągnęłaś wniosek, że wypowiadam się o wszystkich sprawach i żywię wiarę w wymiar sprawiedliwości.

                    Ale jeśli chcesz opinii ogólnej, to owszem, w przypadku spraw karnych sądy (nie prokuratury) radzą sobie niezgorzej. Są pewne kategorie spraw, w których jest słabiej, ale nie, nie zależy to "od tego, czy w weekend była pogoda i wydająca wyrok zdążyła obrobić ogródek, co warunkuje dobry humor na nowy tydzień." Jeśli znasz takie przypadki to napisz coś więcej, zwłaszcza o tym, skąd czerpiesz przekonanie o tym, że wyrok zależało od pogody w weekend. Chętnie się dowiem jak dokonalas wgladu w duszę sędziego.

                    Co do ostatniego paragrafu- to powtórzę: z mojej wypowiedzi wyciągnęłaś nie wiem dlaczego wniosek, że mówię o wszystkich sprawach (po sprecyzowaniu rozumiem, że wszystkich karnych), od uprawy wesołego zioła po wielkie oszustwa gospodarcze. A ja tylko o odpowiedzialności opiekunów za małoletniego pisałam. Jeśli chodzi o te (i parę innych) typowych przestępstw "kryminalnych" to sądy dość dobrze ogarniają kto czego dowodzi.
            • dni_minione Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:25
              Umiem sobie wyobrazić, że przychodzisz do koleżanki w odwiedziny, jej dziecko śpi w innym pokoju, ty idziesz do łazienki, a dziecko w tym czasie wypada przez okno w swoim pokoju. Gdy wychodzisz wysikana, mieszkanie jest puste, sąsiedzi krzyczą na dole, idziesz sprawdzić i widzisz już na noszach dziecko, jakby znajome. I w tym momencie przylatuje z rozwianym włosem twoja koleżanka z krzykiem "tylko do żabki po wino skoczyłam". Może nie było tak w tym przypadku, ale to właśnie uważam za wmanewrowanie. Jest to możliwy scenariusz, a Ty i tak byś spędziła jakiś czas w areszcie.
              • kamin Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:31
                Nie wyobrażam sobie sytuacji w której wychodzę z domu i nawet nie informuje swojego gościa po co i na ile czasu wychodzę.
                Gdybym dodatkowo planowała zostawić gościa ze swoim małym dzieckiem to tym bardziej.
                Skrajnie nieprawdopodobne jest, żeby ta kobieta nie wiedziała, że ma dziecko pod swoją opieką, bo ojciec niepostrzeżnie wyszedł.
                    • dni_minione Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:50
                      Ja myślę, że jeśli ludzie się długo znają (a wnoszę po odrostach babki, że to możliwe tongue_out) to nie chodzi o wymykanie się, ale po prostu wyjście na chwilkę bez pomyślunku o konsekwencjach. Gdyby to była pijąca patola (na razie niewiele na to wskazuje) to bardzo wątpię, żeby odbywali rozmowy typu: Alanek śpi co prawda, ale udaję się do Zbyszka spod piątki po flaszkę, zerkaj na niego proszę.
                      Już prędziej typ myśli: po flaszkę trzeba iść, ta sika, ten śpi, no to wio.
                • jednoraz0w0 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 04:29
                  Ale już zupełnie prawdopodobne jest, że dziecko spało, ojciec powiedział ze wychodzi na moment, a ona poszła do łazienki, bo jej zwyczajnie nie przyszło do głowy ze dziecko się w tym czasie obudzi i polezie do okna. Mogła nawet nie wiedzieć, ze tam jakieś okno było otwarte. Mogła też nie wiedzieć, ze dziecko jest w stanie na to okno wleźć (miała prawo zakładać, ze ojciec mając dziecko pod opieką wyeliminował tego typu niebezpieczeństwa). Jak się nie ma własnych dzieci i nagle się jest skonfrontowanym z takim maluchem to się do końca nie wie, do czego on jest zdolny i na co trzeba uważać. A pewnie założyła, ze ojciec tez chodzi do łazienki i dziecku się nic nie dzieje mimo ze nie ma nikogo innego w mieszkaniu poza nimi więc niby dlaczego ona by nie mogła iść.
              • leosia-wspaniala Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 18:23
                >Umiem sobie wyobrazić, że przychodzisz do koleżanki w odwiedziny, jej dziecko śpi w innym pokoju, ty idziesz do łazienki, a dziecko w tym czasie wypada przez okno w swoim pokoju.

                No ja sobie nie potrafię wyobrazić takiej sytuacji, dziwne masz koleżanki, jeśli potrafisz. Zostawienie gościa bez słowa?
        • irma223 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:24
          A gdyby to była nawet matka dziecka, a nie partnerka ojca, to i tak chyba by miała prawo do skorzystania z wc, nawet w czasie opieki nad tym dzieckiem.

          Jakoś nie wierzę, że emamy od chwili porodu do 18-tki dziecka nie spuszczają go z oka nawet na sekundę.

          Początkowo sądziłam, że to jakieś menelstwo: pijani, on poszedł do sąsiadów, ona do wc.

          Ale jeśli mieli niski poziom tych promili, to faktycznie mógł to być nieszczęśliwy wypadek.

          Tydzień temu pokazywano z kolei aresztowanie opiekuna z obosu survivalowego, na którym w nocy utopił się 17-latek. Wyprowadzano gościa z rękami skutymi z tyłu i pochylonego, jak gangstera jakiegoś.

          • incel-core Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:33
            irma223 napisała:
            > Tydzień temu pokazywano z kolei aresztowanie opiekuna z obosu survivalowego, na
            > którym w nocy utopił się 17-latek. Wyprowadzano gościa z rękami skutymi z tyłu
            > i pochylonego, jak gangstera jakiegoś.
            >

            Jak podaje "Super Express", opiekun grupy zorganizował w trakcie wyjazdu imprezę, na której był alkohol. Michał W. w pewnym momencie zostawił młodzież i poszedł spać. Gdy już wiedział, że 17-latek zaginął, nie zaalarmował służb. Miał stwierdził, że będą kłopoty, bo wszyscy są pijani.

            Pomoc wezwano dopiero następnego dnia rano. Dodatkowo 38-latek miał instruować uczestników wyjazdu, by pokasowali zdjęcia i wiadomości, by nie wyszła na jaw dramatyczna prawda.

            wiadomosci.wp.pl/szokujace-ustalenia-ws-smierci-17-latka-na-obozie-6795560309320192a
          • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:37
            Ależ i matka i partnerka mają prawo isc do toalety. Uprzednio zamykając okno tak żeby dziecko nie mogło go otworzyć. Okno było tylko przymknięte.

            A sprawa obozu survivalowego jest mi znana, bo była przedmiotem wątku na ematce.
            Był to niezgłoszony nigdzie obóz, którego opiekun najpierw spożywał alkohol z młodzieżą, potem kiedy uczestniczka zgłosiła że chłopak wpadł do wody, to ów opiekun kazał posprzątać po imprezie i iść spać, nie wzywając pomocy, a następnie nakłaniał młodzież do fałszywych zeznań. Został zatrzymany po chyba 3 tygodniach od zdarzenia i sąd zdecydował o ile pamiętam o areszcie, zapewne kierujac sie obawą matactwa. Tak, osoby zatrzymane i aresztowane są z budynków policji/prokuratury/sądu wyprowadzane w kajdankach.
            Nie dotyczy to tylko gangsterów.
            • irma223 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:47
              Patrycja K., porywaczka 14-latki z Poznania nie była prowadzona z rękami skutymi do tyłu i zgięta w pół.

              Kajdanki kajdankami, areszt aresztem, oczywista oczywistość, wszystko słusznie. Ale te ręce skute z tyłu i prowadzenie człowieka zgiętego sugeruje, że ktoś jest groźnym bandytą. A to dupek bez krztyny poczucia odpowiedzialności, o dojrzałości przedszkolaczka z młodszej grupy. Kara mu się należy dotkliwa. Ale pokazówka niepotrzebna.
                • irma223 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 00:25
                  Okno przymknięte rozumiem jako skrzydło okienne przyciśnięte zupełnie do ramy, tak, jakby było zamknięte, tyle, że nie przekręcona klamka.

                  Jeśli była w mieszkaniu wcześniej, kiedy to skrzydło było w widoczny sposób otwarte, to oczywiście powinna była ponyśleć o tym, by je zamknąć. Jeśli jednak to onkno było już tak przymknięte, zanim ona przyszła w ogóle do tego mieszkania, to mogła nie wiedzieć, że któreś z okien jest niezamknięte.

                  Myślę, że prokuratura i sąd się im uważnie przyjrzą, czy to był po prostu wypadek, czy dziecko było w rzeczywistości niezaopiekowane.
                  • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 00:31
                    Ja okno przymknięte rozumiem jako okno i w ten sposób przyciśnięte do ramy i jako tylko uchylone, nie otwarte. Ono mogło być nawet i "na uchył" tylko dzicko się mogło przecisnąć. Jeśli nie wiedziała, że okno jest niezamknięte to oczywiście to powinna być jej linia obrony. Jasne.
            • jednoraz0w0 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 04:33
              daniela34 napisała:

              > Ależ i matka i partnerka mają prawo isc do toalety. Uprzednio zamykając okno ta
              > k żeby dziecko nie mogło go otworzyć. Okno było tylko przymknięte.

              A to takich rzeczy powinien pilnować ojciec a nie osoba która przyszła w gości. Jeśli okno nie było zabezpieczone to dziecko mogło wypaść i podczas obecności pana, czy wówczas pani tez byłaby pociągnięta do odpowiedzialności?
              • irma223 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 07:45
                Nie wiemy, czy przyszła w gości czy tam mieszkała, czy ojciec wyszedł na chwilkę czy na dłużej.

                Czy do wc wyszła na moment, ale tak ogólnie zajęła się dzieckiem czy ogólnie nie zwracała uwagi na dziecko.

                3-latek mógł zaraz po wyjściu ojca iść właśnie do okna "popatrzeć za tatusiem" lub nawet chcieć "iść do tatusia".
              • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 08:19
                jednoraz0w0 napisał(a):

                >
                > A to takich rzeczy powinien pilnować ojciec a nie osoba która przyszła w gości.

                Jeśli przyjdzie w gości wszystko jedno kto i jak związany z dzieckiem i ojcem i wszystko jedno jakiej płci (może być sąsiad, albo powoływany listonosz) i ojciec powie, że wychodzi na chwilę i zostawia Zbysia, to ten chwilowy opiekun ma zadbać o to, w jakich warunkach zostawia dziecko wychodząc do WC. Albo zabrac dziecko ze sobą



                > Jeśli okno nie było zabezpieczone to dziecko mogło wypaść i podczas obecności
                > pana, czy wówczas pani tez byłaby pociągnięta do odpowiedzialności?

                Nie, bo wówczas opiekę sprawuje ojciec(matka, wszystko jedno kto).
                Ona nie odpowiada dlatego, że przebywała w mieszkaniu. Odpowiada dlatego, że w danym momencie sprawowała opiekę nad dzieckiem.
          • memphis90 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 09:31
            >A gdyby to była nawet matka dziecka, a nie partnerka ojca, to i tak chyba by miała prawo do >skorzystania z wc, nawet w czasie opieki nad tym dzieckiem.
            Zapewne - jak zawsze - diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli jako gość (nawet tylko czasowo zobligowany do opieki) poszłaś sikać do łazienki na wspólnym korytarzu, a znienacka obudzone dziecko otworzyło źle zabezpieczone okno, bo chciało pomachać tatusiowi, wracającemu z żabki z piwem - to winy nie będzie, bo masz prawo sikać i masz prawo nie znać zabezpieczeń w pokojach albo uznać, że takie istnieją. Jeśli natomiast dostałaś 3 latka pod opiekę i świadomie zostawiłaś go na balkonie z rozchwierutaną przerdzewiałą barierką, wspinającego się na stos kartonów, żeby pomachać tatusiowi wracającemu z żabki z piwem - i poszłaś sikać - to się zapewne od winy nie wywiniesz...
    • woman_in_love Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:23
      Tylko jezeli jestes kobieta to cie oskarza. Co oczywiscie ma sens.


      Ale zawsze wtedy mozesz na przesluchaniu popatrzec znaczaco na policjanta, beknac mu przeciagle, i powiedziec ze tak naprawde to ty jestes Krzysztof, jestes kolega od kieliszka, i ni ch*** nawet nie wiedziales o tym ze w mieszkaniu sa jakies bekarty. A nawet jakbys wiedzial to i tak bys k**** nie wiedzial co z nimi zrobic! A to ze masz chwilowo macice, to nie ma znaczenia, bo w przyszlym masz przeszczep pindola 🤷‍♂️
    • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 14:36
      I oczywiście taka korekta,puszesz nieprawdę, sprawdzilam . Nikt nie siedzi w areszcie śledczym

      "Halina Semik z policji w Jastrzębiu-Zdroju poinformowała w niedzielę, że 50-letni ojciec chłopca i jego 45-letnia partnerka zostali objęci dozorem policyjnym. Postawiono im zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak zapowiedziała, para zostanie zwolniona do domu."
          • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 23:48
            Z czegoś ich przecież zwolniono do domu. Z kozy? Co tu zresztą podkręcać, przecież na ematce część ematek przyznawała się do picia alko w trakcie zajmowania się własnym dzieckiem, a tu osoba właściwie postronna została zatrzymana. Mnie to jednak dziwi. Alko + kobieta + krzywda dziecka = podejrzewana/podejrzana/winna!!! Cóż z tego, że ani ona matka, ani ojciec, ani opiekunka żadnego sortu. Na jej miejscu szłam bym w zaparte, że ja właśnie z tragarzami...
            • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 00:02
              Zostali zatrzymani i zwolnieni (a zatrzymani zostali, bo nie można było z nimi przeprowadzić czynności) a autorka pisala, że kobieta "będzie siedzieć w areszcie śledczym." Zwolnieni zostali z zatrzymania, normalna dosyć sprawa jeśli trzeba przeprowadzic czynnosci a nie da soe, jak policja cię wieczorem złapie palącą skręta na ulicy to również możesz zostać zatrzymana i następnie zwolniona.

              Tak, może to być osoba postronna. Nie musi być ojciec, matka czy opiekunka, może też być sąsiadka albo nawet listonosz. Owszem, może twierdzić, że ona z tragarzami, ale między innymi po to ich zatrzymano a nie pozwolono trzeźwieć w domu, żeby nie ustalali kto szedł z tragarzami a kto się potknął o dywan
              • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:08
                Zdefiniuj "mieć pod opieką". Kiedy jesteś nianią/au-pair itp. jakby po to jesteś, masz to w umowie, masz za to płacone.
                Poza tym zdaje się, że to właśnie będzie ustalane: kto miał dziecko pod opieką.

                Może jednak daniela byłaby łaskawa wrzucić mi jakąś podstawę prawną. Dla mnie - może niesłusznie - oczywistym jest, że dziecko pozostawało pod opieką ojca, a przygodne sprzedawanie komuś dziecka to żaden powód do zwolnienia go od odpowiedzialności. Nie nazwałabym tego winą w wyborze, bo to inny system walutowy, ale coś jest na rzeczy... Jeśli matka zostawi córkę jej nastoletniej siostrze i dojdzie do wypadku to matka jest zwolniona z odpowiedzialności?

                Jak daleko odeszliśmy od czasów, gdy dzieci po prostu miewały wypadki...
                • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:15
                  No normalnie: masz pod opieką. Jesteś zatem gwarantem nienastapienia skutku. Opieka może być sformalizowana (nauczyciel, w szkole, przedszkolu, niania na uop) albo niesformalizowana: sasiad, koleżanka, kuzynka. Może być odpłatna albo nieodpłatna. Może wynikać z ustawy, umowy bądź dobrowolnego przyjęcia na siebie opieki (sąsiadka, koleżanka, listonosz).
                  Nie, nie ma na to "paragrafu" bo paragraf dla wszystkich jest jeden: art. 160 kk plus pewnie 156 kk.
                  Co do nieletniej: owszem, jeśli rodzic wybierze nieodpowiedniego opiekuna (dziecko, osobę o której wie, że jest nietrzeźwa lub odurzona) to odpowie również rodzic albo tylko rodzic.

                  Jeśli chcesz o tym poczytać to odsyłam do komentarzy do art.2 kk.i definicji tzw.gwaranta nienastąpienia skutku.
                  • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:49
                    1) "Może wynikać z (...)". Ale chyba nie z "ej, rzuć okiem na Jasia", o ile w ogóle coś takiego padło?
                    2) Rodzic wybierze osobę "o której wie, że jest nietrzeźwa"...

                    Spoko, poczekamy do rozstrzygnięcia. Jak pisała memphis - diabeł siedzi w szczegółach.

                    Art. 2 kk dot. osoby, na której ciążył "prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi". No ale nie będę się przecież kłócić ze specjalistką w dziedzinie, że jak dla mnie (1) prawny i (2) szczególny obowiązek odnośnie do dzieci ciąży wyłącznie na rodzicach. Chyba, że te dwa przymiotniki też tylko przechodziły po tym przepisie z tragarzami.
                    • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:59
                      Ten prawny, szczegolny obowiązek wynika z umowy, ustawy bądź dobrowolnego.przyjecia na siebie roli gwaranta. Może towniez wynikać z uprzedniego stworzenia niebezpieczeństwa dla dobra prawnego. Może polegać na obowiązku ochrony
                      1) określonego dobra przed określonym niebezpieczeństwem
                      2) określonego dobra przed wszystkimi niebezpieczeństwami
                      3) wszystkich dóbr przed określonym niebezpieczeństwem

                      Owszem, jak najbardziej przyjęcie ns siebie obowiązku gwaranta może polegać na "ej, rzuc okiem na Jasia" I kiwnieciu głową że ok. Albo pokazaniu kciuka do góry. Pisalam o tym wcześniej, tylko w przykładzie ze Zbysiem
                      Ludzie nie rozmawiają ze sobą na ogół w sposób poniższy:
                      "Halino, czy przyjmujesz na siebie obowiązki gwaranta nienasyapienia skutku podczas 10minutowej opieki nad moim synem Janem Niezaradnym?"
                      "Niniejszym przyjmuję."
                      Zwykle to jest: "rzuć okiem na Jasia."
                      Ok

                      A i o tej nietrzeźwości pisałam ogólnie. Nie w odniesieniu do tego przypadku, natomiast jako przykład sytuacji, w której rodzic wybiera niezdatnego opiekuna. Może być nietrzeźwy, odurzony, nieletni albo niedołęzny, chory psychicznie, z niepełnosprawnością intelektualną. Wszystko to spowoduje, że albo będą odpowiadać oboje, albo tylko rodzic, jeśli opiekuna pociągnąć się nie da.
                      • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 11:11
                        I o to "ok" się rozchodzi...

                        Z drugiej strony: z tego co pisały ematki w części związków jest tak, że jak jeden z rodziców pije to drugi jest trzeźwy. W dorozumieniu: trzeźwy pilnuje dzieci, pijący nie musi. Tu ojciec nie dość że pił sam, to wybrał do pomocy przy dziecku drinkniętą panią. Weź mi tu już nie praw o gwarantach.
                        • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 11:22
                          No "dobrowolne przyjęcie" musi polegać na przyjęciu. Jako że pani nie rzuciła się chyba na schody z krzykiem "ej, ja z twoim Zbysiem/Jasiem nie zostanę" to podejrzewam, że jednak przyjęła (nie, nie musiała ustnie, głową mogła też kiwnąć).

                          Natomiast nie bardzo wiem, dlaczego mam nie prawić o gwarantach skoro zapytałaś mnie o podstawę prawną. Odpowiedź musi zawierać odwołanie do gwaranta. Taki los...Biada mnie biednej!
                          • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 12:45
                            Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że w tej konkretnej sytuacji niewyrażenie niezgody oznacza zgodę dorozumianą?

                            To inaczej: dziękuję za podanie podstawy prawnej, ale jeśli gość ojca dziecka ma odpowiadać za dziecko, a podstawą tej odpowiedzialności mają być przepisy o gwarancie w braku wyraźnego sprzeciwu po stronie gościa to dla mnie sprawa zaczyna być grubymi nićmi szyta.

                            Na szczęście to tylko takie nasze dywagacje. Zobaczymy co wyjdzie w praniu.
                            • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 13:02
                              Nie chcę niczego powiedzieć o tym jak wyglądała procedura wyrażenia zgody w tej konkretnej sytuacji, bo tego nie wiem. Natomiast generalnie, w sytuacji, w której ktoś zgody na pozostanie z dzieckiem nie wyraża, a osoba sprawująca opiekę i tak go z nim zostawia i się oddala, to wyrażenie braku owej zgody wydaje mi się dość oczywiste (i nie mówię tu już o sprawie odpowiedzialności karnej za dorozumianą zgodę tylko zwyczajnie o przebiegu zdarzeń.). Inaczej jaki sens braku zgody? Bunt wewnętrzny?

                • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:22
                  pomozeciepomozemy napisał(a):


                  > Jak daleko odeszliśmy od czasów, gdy dzieci po prostu miewały wypadki...

                  A co to jest wypadek? Bo za wypadek samochodowy również jest odpowiedzialność karna.
                  Jeśli zdarzenie jest tego rodzaju, że nie dało się go przewidzieć ani mu zapobiec to wtedy nie ma odpowiedzialności. Wypadnięcie trzylatka z okna jest z gatunki tych, które da się przewidzieć i da się zapobiec.
                  • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:35
                    Dwójka dzieciaków z mojej podstawówki poszła do lasu. Było tam coś na kształt wydm - centralna Polska, kto by zgadł - zasypał ich piasek. Wypadkom na wsiach - studzienki, stawiki, kombajny, siano w stodole - też by się teoretycznie dało zapobiec. Ot, zająć się dzieciakami zamiast robić w polu... (ironia!!!)

                    Po znaczenie słowa "wypadek" zapraszam do słownika, prawnicy chyba też się nim kierują, jeśli w danej chwili nie wiąże ich inny słowniczek. To przecież zwykła rozmowa. Wątkodajki również nie ma się co nadmiernie czepiać o pomylenie aresztu z zatrzymaniem. Nie jesteś w robocie czy na egzaminie.
                    • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:46
                      Ach, nie ma się co nadmiernie czepiać. Watkodajka zmanipulowała przekaz. Napisała "Babka siedzi w areszcie śledczym i uj wie, ile tam zostanie" w sytuacji, w której już było wiadomo, że nie siedzi i nie zostanie. Komunikat o postawieniu zarzutów i o wypiszczeniu to był ten sam komunikat, czy zakładając wątek już musiała wiedzieć, że pani wyszła. Nie jest istotne czy nazwałaby to aresztem czy zatrzymaniem gdyby nie zmanipulowała tej istotnej informacji.

                      Co do sielskiej anielskiej wizji tych dzieci wpadających do studzienek to również ich rodzice podlegają rzecz jasna odpowiedzialności. I winni podlegać również na gruncie kk z 1969 roku, bo w tym zakresie regulacje się nie różniły.
                      Sięgam do definicji wypadku w SJP PWN: nieszczęśliwe zdarzenie, które spowodowało straty materialne, w którym ktoś ucierpiał. No i nic mi tu nie wskazuje na brak możliwości pociągnięcia kogos do odpowiedzialności za wypadek.
                      • pomozeciepomozemy Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 11:01
                        No dobra, Twój czas, jeśli Ci go nie szkoda na walkę z każdą nieścisłą informacją podawaną w tonie lekkiej paniki podlanej pragnieniem sensacji przez mało wiarygodne źródła...

                        Cóż, widać w przeszłości* do mojej świadomości nie przedostawały się informacje o pociąganiu takich rodziców do odpowiedzialności. Owszem, mam sielską anielską wizję kobiet wydających na świat liczne potomstwo, które nie dociągnęło do pełnoletniości w komplecie z przyczyn różnych. Bywa.

                        *okres, w którym nie byłam matką.
                        • daniela34 Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 11:15
                          pomozeciepomozemy napisał(a):

                          > No dobra, Twój czas, jeśli Ci go nie szkoda na walkę z każdą nieścisłą informac
                          > ją podawaną w tonie lekkiej paniki podlanej pragnieniem sensacji przez mało wia
                          > rygodne źródła...


                          No mój czas przy wczorajszej deszczowej niedzieli i owszem, nie lubię przekłamywania informacji. Słuszna diagnoza, wątek miał służyć podgrzaniu sensacji, a ja mam ochotę owe sensacje prostować.
                          Ostatnio podobny wątek z podobnymi przekłamaniami powstał na temat tych dzielnych młodych ludzi, którzy urządzili alkoholiczce konkurs picia na czas. Z wiadomym finałem.
              • demodee Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 01.08.22, 10:12
                > Jak to osoba postronna została zatrzymana? Przecież ona miała pod opieką to dziecko w chwili wypadku. Ona i nikt inny.

                Nie wiemy, czy miała dziecko pod opieką.

                Może było tak, że ojciec dziecka chciał wyjść po piwo do Żabki i powiedział: "Ja idę po piwo, a Ty popilnuj dzieciaka", na co partnerka ojca odpowiedziałą: "Nie będę go pilnować, zrobiłeś dzieciaka, to go sobie pilnuj, ja jestem bezdzietna. Zabierz go ze sobą do tej Żabki, ja idę na korytarz na dłużej, bo mam rozstrój żołądka".

                Czy wtedy też powinna odpowiadać za niedopilnowanie dziecka?
    • trzebasiebawic Re: 3-latek wypadł z okna, partnerka z zarzutami 31.07.22, 15:01
      Czytając twój wpis byłam wręcz zaskoczona jakim cudem ta osoba jest w areszcie. Po dogłębniejszym zapoznaniu się z sytaucją - przedstawiasz ją w sposób absolutnie pokrętny, nieprawdziwy, zakłamany pomijając ważne szczegóły. Mam nadzieję, że nie jesteś adwokatem - biedni ci Twoi klienci.

      Jeśli idę do kogoś (nie ważne do kogo), a ten ktoś ma dziecko i chce wyjść, zostawiając mi dziecko pod opieką to:
      - pilnuje tego dziecka i nie spuszczam go z oka, nawet jakby się miała zlać po nogach. Szczególnie jeśli wypiłam np lampkę wina.
      -kategorycznie odmawiam pilnowania cudzego dziecka i pilnowania go bo opiekun chce wyjść - szczególnie jeśli piłam.

      Żyjemy dziś w takich czasach, że prasa zjada każdego a lud na mediach społecznościowych pali na stosie, niezaleznie czy nam się to podoba czy nie.
      Prawda jest taka, że dziecko było pod opieką kobiety i jest odpowiedzialna, że go nie przypilnowała - nie jest małym dzieckiem, mogła się nie godzić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka