Dodaj do ulubionych

Pociąg TLK - jednak nie...

01.08.22, 17:12
Wracałem z urlopu pociągiem TLK, bo miał pasującą mi godzinę odjazdu. Nauczony poprzednim doświadczeniem (nabitych 8-miejscowych przedziałów z twardymi ławkami - obiecany wagon bezprzedziałowy nie dojechał), kupiłem sobie pierwszą klasę, miejsce przy oknie.

Niestety, taka podróż to nadal porażka po całości i nikomu nie polecam.

- 5 zdezelowanych wagoników z poprzedniej epoki (w tym jeden pierwszej klasy, też zdezelowany), bez klimy, bez gniazdek, bez warsu, bez niczego
- dziki tłum pasażerów, ponieważ PKP sprzedają na pociągi TLK bilety "bez gwarancji miejsca siedzącego", również w 1 klasie. Nie dało się wyjść z przedziału, wszystko zatarasowane ludźmi. W wagonach 2 klasy już kompletny armageddon.
- jeden kibelek od razu zamknięty z karteczką "awaria", drugi niespłukujący się zamknięty po 15 minutach jazdy przez konduktora, kibelki w pozostałych wagonach z kolejkami chętnych i nienawistnym warczeniem faceta okupującego z walizą miejsce przy wejściu do owego kibelka
- pociąg niewyobrażalnie się wlecze , ma długie postoje pod drodze (zaplanowane i niezaplanowane), przepuszcza szereg innych pociągów pasażerskich. Czas jazdy na odcinku dublowanym przez pendolino dłuższy o prawie półtorej godziny, ba!, nawet w odległości 140 km od Warszawy przepuszcza pociąg kategorii IC, który dojeżdża do pierwszej stacji w stolicy ponad 20 minut szybciej
- z powodu zaduchu i braku klimy trzeba otwierać okna, jednak wiatr urywa łeb przy jeździe, a zatem co postój (a postoje dość często), trzeba się zrywać i otwierać okno w przedziale i okno na korytarzu, żeby był cug i wymiana powietrza. Jak pociąg ruszy, znowu zrywamy się, aby z kolei oba okna zamknąć.
- podróż trwa wiele godzin, o suchym pysku, bo w tej kategorii pociągu wars-u nie uświadczysz
- wagony są na tyle zdezelowane, że przy prędkości 120 km/h hałas od wózków idzie taki, jakbyśmy osiągali pierwszą prędkość kosmiczną

Po wyjściu z tego cudu techniki, musiałem przejechać 2 przystanki po Warszawie pociągiem regionalnym. Podjechał nowy Flirt z fabryki Stadlera w Siedlcach, w barwach Kolei Mazowieckich. Wszedłem do tego zwykłego podmiejskiego pociągu, tak jakbym wszedł do innej rzeczywistości. Czysto, schludnie, nowocześnie i do tego jazda prawie bezszelestna.

Także reasumując, szczerze odradzam wszystkim podróż kategorią TLK, no chyba, że na danej trasie nie ma innej. U mnie była, więc jestem niestety sam sobie winien.

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:19
      Jestem głęboko przekonana, że PKP jest tą arką przymierza między dawnemi a nowemi laty, o której śpiewał Wajdelota. Syn wracał z obozu, rzeźnią relacji Gdańsk- Zakopane, aż się wzruszyłam jak opowiadał, tak znajomo brzmiało.
      • purchawka2020 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 19:33
        Hahaha!
      • gaskama Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:27
        Tez się z mężem wzruszyliśmy. Rzežnia nadal jeździ?????
      • heca7 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:59
        Ja też się wzruszyłam! Kiedyś w takim pociągu spałam w toalecie na plecaku ze stelażem smile I bardzo się cieszyłam bo jako jedyna miałam dostęp do kibla tongue_out
    • pasquda77 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:19
      Dzięki, 12 sierpnia czeka mnie jakieś 8 godzin w TLK😂🙈
    • alpepe Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:27
      Moja matka jechała w sobotę Chełmońskim ze Świnoujścia do Katowic. Odjazd 13.15. Podstawiono pół godziny później z powodów problemów technicznych. Miała miejsce w pierwszej klasie, bo stwierdziłam, że coś się jej od życia należy. Oczywiście zepsuła się jednostka napędowa po drodze, czy jak się to mówi, więc było i podłączenie spalinówki i naprawa chyba we Wrocławiu. Oczywiście ludzie wszędzie, na korytarzu pierwszej klasy, a nawet, jak zwolniło się miejsce w przedziale, to w przedziale, bez odpowiedniego biletu. Przecisnąć się w korytarzu nie dało. W Katowicach pociąg był opóźniony o godzinę.
      • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:37
        Dlatego nad morze jeździmy wyłącznie nocą, w przedziale sypialnym. Jeśli nie autem, to tak jest najwygodniej. Sami, czysto, da się zdrzemnąć. Ostatnio matkę tak wysyłalam. Miała przedział dla siebie. Toaleta zawsze czysta, umywalka jest w przedziale.

        Inne - 1 czy 2 klasa mają nieprzewidywalny standard. Kucanie na korytarzu pozostawiam w wzruszonej pamięci z pierwszej młodości. Teraz bym nie dała rady. A bez klimy w upał dojechałabym martwa.
      • mae224 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:51
        Widziałam tą akcję na dworcu we Wro sad
      • ponis1990 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:34
        Jechaliśmy Chełmońskim tej samej godziny, tej samej relacji, kilka tygodni temu. Przebojów brak nie licząc jakichś dziwnych panów którzy zajęli komuś miejsce za moimi plecami ale potem się wynieśli. Opóznienie mieliśmy kwadrans.
    • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:28
      Jestem głęboko przekonany, że jakby takiego Stadlera podstawili ci na trasę do Warszawy to po kwadransie byś błagał o litość tongue_out
      • mgla_jedwabna Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 20:23
        Jeździłam tego rodzaju pociągami np. na trasie Warszawa-Siedlce. Dwie godziny bez problemu, sześć w zasadzie też bym mogła.
        • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 20:52
          Ja jeździłem na trasie Łódź-Warszawa (słynnymi ED-74 Pesy). Wystarczy...
    • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:28
      Dlaczego po traumie podróży "do" pociągiem tej samej klasy zdecydowałeś się na TLK w drodze powrotnej?
      Też teraz jechałam TLK-ą nad morze, w sumie przeszkadzacze były tylko dwa, wieczór (dzień) kawalerski przedział obok i czas przejazdu, ale i tak wystarczyło, bym z powrotem kupiła bilet na Pendolino.
      PS Polecam branie na podróż jedzenia i picia ze sobą, jeden problem życiowy mniej.
      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 18:01
        angazetka napisała:

        > Dlaczego po traumie podróży "do" pociągiem tej samej klasy zdecydowałeś się na
        > TLK w drodze powrotnej?

        Bo oba bilety kupiłem wcześniej, sugerując się godziną wyjazdu. Doba hotelowa mi się kończyła i miałem prawie od razu owo TLK. A na Express Inter City musiałbym czekać 6 godzin.
        • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 18:45
          Pamiętam prawie identyczny watek sprzed roku albo dwoch, wtedy radzono Ci zebys po prostu przedłużył dobe hotelowa o pare godzin.
          • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 19:50
            A faktycznie !
            Dokładnie ten sam problem !
          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:38
            fragile_f napisała:

            > Pamiętam prawie identyczny watek sprzed roku albo dwoch, wtedy radzono Ci zebys
            > po prostu przedłużył dobe hotelowa o pare godzin.

            Był to zupełnie inny odcinek polskiego wybrzeża, a na dodatek powrót zimową porą z pobytu sylwestrowego.

            Pociągów do Warszawy miałem stamtąd sztuk dwa, jeden bladym świtem typu piąta rano (owszem, pendolino), a drugi był TLK. Więc nie tyle mogłem "przedłużyć dobę hotelową o parę godzin", co raczej są sobie drastycznie skrócić, a do tego upierdzielić się wstawaniem na urlopie o barbarzyńskiej porze.

            Wyjaśniłem?
            • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:46
              Jestem niezwykle ciekawy, jakież to miasto ma w ciągu sześciu godzin dwa połączenia kolejowe z Warszawą, z których jedno jest Pendolino. Naprawdę jestem ciekaw. Bo przeglądam sobie nadmorskie miasta gdzie ten cud techniki dojeżdża i wychodzi mi, że nijak mi się ta historia nie klei smile Nawet w odniesieniu do Szczecina i Kołobrzegu bo Trójmiasta nawet nie sprawdzam.
              • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:50
                Edit: wychodzi, że to Kołobrzeg, gdzie rzeczywiście jest TLK o 10 a potem przed 16 EIC. Ale tego, że przed tym nieszczęsnym TLK od 6 odjeżdżały trzy inne pociągi - dwa EIC i jeden IC - już nie wspominasz smile
                • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:52
                  Kolego Profes, skoro jesteś taki rozkładowiec pekapowiec, to informuję Cię detalicznie - JURATA.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:53
                    Ps. Znaczy teraz była Jurata, a wtedy tak jak piszesz - Kołobrzeg.
                    • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:14
                      10.14 pociąg do Gdyni, z Gdyni wszystkie Pendolina świata. Ale to trzeba myśleć.
                  • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:56
                    No to wychodzi, że wszystkie Panie radzące wydłużenie doby hotelowej miały rację smile
              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:37
                Profes79, Ty też masz jak niektóre forumowe koleżanki gładkie miejsca na mózgu? Co Ty sobie sprawdzasz i przede wszystkim - kiedy? Rozkład jazdy pociągów zmienia się zasadniczo co najmniej 2 razy w roku, do tego na okres wakacji letnich obowiązuje rozkład specjalny, z pociągami sezonowymi. Przyjmij do wiadomości, że zimą na trasie do Kołobrzegu jadą z Warszawy dwa pociągi w dobie - pendolino i TLK. To, że teraz, w lipcu-sierpniu, jest tych pociągów pięć czy sześć w dobie ma się nijak do mojego powrotu z sylwestra, o którym pisałem.
                • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:43
                  NA DOBĘ, na litość boską.
                  Oraz "Podróż pociągiem ze stacji Kołobrzeg do stacji Warszawa-Centralna trwa średnio 7 godzin i 30 minut, a na tej trasie kursuje około 15 pociągów dziennie". Tak, rozkład jazdy zmienia się dwa razy w roku, ale nie tak drastycznie, żeby z dwóch kursów zrobić 15.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:04
                    Angazetka, nie będę szukał stron kolejowych fanatyków z archiwalnymi rozkładami jazdy, ale uwierz mi na słowo - pociągi zimą były DWA.
                  • koraleznasturcji Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 08:24
                    angazetka napisała:

                    > Tak, rozkład jazdy zmienia się dwa razy w roku, ale nie tak drastycznie, żeby
                    > z dwóch kursów zrobić 15.

                    Większość połączeń z dużych miast nad morze jest sezonowych. W lecie pociągów może być 15, a od października mogą być trzy. W to wierzę.

                    Ale reszta historii nie trzyma się kupy. Znam kilka naprawdę mało ogarniętych życiowo emerytek, które jeżdżą poza sezonem do ośrodków wojskowych, a najchętniej właśnie do rewity w Juracie. Wszystkie same jadą i wracają, nie potrzebują przy tym żadnej pomocy, bo rzecz jest prosta jak budowa cepa - nawet poza sezonem dojazd z półwyspu do Gdyni jest łatwy, do wyboru są pociąg, PKS i prywatne busy, co najmniej jeden na godzinę. A z Gdyni do Warszawy dojedzie nawet pijane dziecko we mgle covidowej. W najgorszym razie, przy najbardziej pechowym układzie przesiadki, trzeba poczekac godzinę na dworcu. Bezpośredniego połączenie z Juraty do Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Krakowa poza sezonem i tak z Helu nie ma.
                    • lauren6 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 09:10
                      Moja babcia w wakacje jeździ na zorganizowane wczasy do Juraty. Trzeba ją jedynie odstawić i odebrać z miejsca zbiórki. Jadą klimatyzowanym autokarem, wszystkie miejsca siedzące, toaleta jest na miejscu. Tylko Warsu nie ma. Transport pod sam ośrodek wypoczynkowy.
                      Myślę, że to dobra alternatywa dla rikiego. Mentalnie świetnie się odnajdzie w towarzystwie emerytek 70+.
                    • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:22
                      No przecież to coroczny wątek Rikiego - wracam pociągiem z Juraty !

                      Tajemniczego wypasionego ośrodka, dla wybrańców. Tańszego a lepszego od Bryzy.

                      W tym roku z apartamentu dwupokojowego dla jednej osoby (żona z dzieckiem w opisie tych luksusów na forum tłok już robili a ma być na bogato )
                      Czyli pobyli z tatusiem w weekend 😉, wrócili pewnie autem do domu a on został wypoczywać. Normalna rodzinna praktyka wakacyjna.
                      Mnie bardzo rozbawił ranking parkingowy, niby żarcik a taki skamlący. Serio kodujecie co i za ile na parkingach stoi ? Ja zwrócę uwagę może na dwa auta obok, po czym w sekundę zapomnę, chyba że jakieś neonowe w kolorach czy dekoracjach.
                      I te wypunktowane uzasadnienia racji z teledyskiem na łódce na czele. No kabaret !
            • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:48
              Nie, nadal nie rozumiem dlaczego popelniles drugi raz ten sam błąd.

              Jeśli do IC brakowalo Ci 6h, to mogles (po doświadczeniach z poprzedniego razu) spokojnie przedłużyć dobę. Czesto z mezem tak robiliśmy - zamiast lecieć porannym samolotem z wywieszonym jezorem (sa np. o 8-9 rano, brrr), doplacamy do pobytu do 18, mamy caly dzien plazowania, mozemy wziac prysznic i wrocic wieczornym na luzie.
              • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:50
                Mógł wstać wcześniej i pojechać porannym EIC/IC jeżeli dobrze trafiłem miasto na podstawie podanych godzin smile
              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:56
                Nie da się przedłużyć doby. Wojsko ma swoje zasady, nawet w obiekcie hotelowym o podwyższonym standardzie.
                • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:16
                  Oczywiście, ze sie da - po prostu doplacasz albo wynajmujesz na dodatkowy dzień. Szczerze mówiąc, to podwyzszony standard oznacza tez chyba dobra i elastyczna obsługę a nie sfoszony personel rodem z PRLu.

                  A jesli pociag byl o 16 - zostawiasz walizki w hotelu i idziesz na plażę.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:41
                    Gówno się da. Masz dwutygodniowe turnusy i koniec. Miałaś kiedyś do czynienia z wojskiem i resortowymi obiektami? To, że za dopłatą są dziś ogólnodostępne , nie zmienia pewnych nawyków i zwyczajów tam obowiązujących.

                    Nie ma obowiązku zostawiania walizki w hotelu i peregrynowania na plażę, zwłaszcza, gdy po tej plaży nie masz już jak wziąć prysznica. Poza tym pogoda nie musi być z definicji plażowa, nie sądzisz?
                    • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:47
                      Lol, to po cholerę tam jezdzisz?

                      Obowiazkowe dwutygodniowe turnusy, gowniany dojazd, obsluga zatrzymana w czasie 40 lat temu, nuda a do tego - wujowa pogoda.

                      Weź sobie pojedź na jakieś normalne wakacje, stać Cie przecież.
                    • sumire Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:14
                      No nie ma obowiązku, ale nie ma też obowiązku pchania się TLK. Kwestia organizacji. Skoro pojechałeś do post-PRL kołchozu na dwutygodniowy turnus (hihhiii), nie chciałeś/nie mogłeś przedłużyć doby hotelowej ani też bagaży zostawić i wykorzystać czasu na knajping czy co tam, a kanapki na podróż też nie można było sobie zakupić, zanim się wsiadło w pierwszy najbliższy pociąg, no to wyszło jak wyszło.
                      Albo planujesz podróż tak, by było ci wygodnie, albo nie. Nawet w Polsce to możliwe.
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:31
                        Resortowe ośrodki Rewity to nie do końca jest "post PRL kołchoz". Mają również wyremontowane obiekty o bardzo przyzwoitym standardzie hotelowym i w takimż reżimie hotelowym prowadzone. Jednak preferowaną formą sprzedaży usług jest nadal pobyt 14-dniowy, który oferowany jest ludziom z resortu oraz chętnym gościom z zewnątrz (po sporo wyższej stawce). Wolne okienka pobytowe wstawiają na booking i inne komercyjne platformy, działają niby jak hotel, no ale to nie do końca jest normalny hotel. Prościej ci tego nie wytłumaczę. W każdym razie jak kończy się termin 14-dniowy z ich odgórnej rozpiski, absolutnie nie ma możliwości przedłużenia pobytu.
                        • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:47
                          Zgooglowalam ten hotel i umarla mi dusza. Postprlowski kolchoz to naprawde piekny komplement.
                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:55
                            Jaki hotel Ty mogłaś zgooglować? Tam są cztery odrębne ośrodki o skrajnie różnym standardzie. Miałem dwupokojowy apartament w najlepszym możliwym obiekcie i tyle w temacie (bo zapewne będziesz teraz mnie piłować żebym podał konkretny numer pokoju oraz załączył zdjęcia z pobytu wraz z moją wizytówką z domowym adresem, numerem telefonu i numerem konta <żart> <dołączam to wyjaśnienie dla owej pani, co wszystko bierze dosłownie i uznała, że nie pojechałem do Juraty samochodem, bo chciałbym się lansować wypasioną furą przed hotelem Bryza> <facepalm>
                            • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:03
                              Zgooglowalam wszystkie ex-wojskowe na Helu, łącznie z tym ktory sprzedaje turnusy dwutygodniowe, a bo co?

                              Te dwupokojowe apartamenty 25m^2 faktycznie imponujące, takie mocno rodzinne rozwiazanie, zaciesniajace więzy.
                              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:11
                                To zgoogluj sobie jeszcze tzw. apartamenty w Bryzie i sąsiednim franczyzowym Western Union. Informuję Cię, że również szału nie ma.

                                Koleżanka małżonka swego czasu chciała mi coś "pokazać" i zmarnowała dość sporo czasu, w celu próby zarezerwowania hotelu "o odpowiednim standardzie". No niestety, mimo wzmożonego wysiłku, takowego w okolicy nie znalazła.

                                Tak jak to swego czasu ustaliłem w stosownym wątku z koleżanką Thank_you, najbliższe hotele z prawdziwie wyższej półki znajdują się w Sopocie.
                                • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:25
                                  Czyli caly watek to kolejne zderzenie rzeczywistości z Twoja imaginacja na temat luksusu i haj lajfu.

                                  Tylko po co bylo latami smęcić o ociekajacych luksusem hotelach na Malediwach, jesli rzeczywistość to 25 metrowa klitka (nazywana szumnie Apartamentem Superior), w nudnej jak flaki z olejem Juracie?

                                  Ale juz rozumiem skad wątek - kolejny wujowy urlop z dzieciakiem na kanapie, w domu marudzic nie wolno, wiec chociaz sobie watek o pkp zalozysz.
                                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:35
                                    W lecie nie lata się na Malediwy, to tak na wstępie (pora deszczowa).

                                    Po drugie, różne są powody, dla których ludzie ograniczają lub czasowo rezygnują z wojaży po świecie i nie wszystkie z tych powodów nadają się do publicznego roztrząsania na forum. Zwłaszcza gdy 20 lat funkcjonuje się na nim pod jednym nickiem oraz dorobiło się stada psychofanek rzucających się jak wygłodniałe psy na kość na każdą informację z życia prywatnego.

                                    Po trzecie, odcinek wybrzeża od Juraty do Helu to absolutnie najpiękniejsze plaże w Polsce, kompletnie puste w szczycie sezonu oraz z obezwładniająco pięknymi wydmami rezerwatu "Wydmy Helskie" (o parę długości lepszymi od podobnych wydm w Maspalomas na Gran Canarii , okolic Corralejo na Fuerteventurze itp.).

                                    Więc wyobraź sobie, że choćby z uwagi na pkt. 3 , jak ktoś lubuje się w kontakcie z surową przyrodą i wielokilometrowych spacerach brzegiem morza, to Jurata , zwłaszcza od strony Helu, jest dla niego idealnym wyborem.
                                    • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:42
                                      Ej, no ale w takich okolicznościach przyrody dodatkowe 6h do odjazdu IC toż czysta przyjemność i przedłużenie urlopu o niemal caĺy dzień!

                                      Ja nadal nie rozumiem, skąd koncepcja TLK, bo na razie wszystkie inne wydają się być jednak lepsze, podczas gdy ty po użaleniu sie3 na nędzę tlkowej podróży, w kolejnych postach usilujesz udowodnić, że to i tak był pomysl najlepszy z mozliwych... no kaman.
                                    • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:45
                                      Alez ja rozumiem po co jezdzi sie w piekne przyrodniczo miejsca - sama wybieram zawsze urlop w albo domu, albo butikowym hotelu z dzika natura dookola. Btw jest wiele miejsc rownie pieknych co Malediwy, z idealna pogoda w lipcu - polowa krajow Ameryki Pd spełnia te warunki.

                                      Nie ogarniam po prostu po co snujesz wizje, w ktorych taplasz sie w luksusie, zyjesz na wysokim poziomie itp a potem okazuje sie, ze siedzis w 3 osoby w "apartamencie superior" wielkosci mojej sypialni.

                                      To samo bylo z bezzebnym żulem plywajacym na barce z dmuchanym basenem na pokladzie - uparcie twierdziles, ze to szczyt luksusu i meskich marzeń.

                                      Ty naprawde myslisz, ze jesteśmy przykute do kaloryfera w kuchni i wychodzimy tylko na kolejny porod?
                                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:24
                                        Bossssze!

                                        1. Napisałem, że "siedziałem w 3 osoby w apartamencie superior" ???? Nie przyszło Ci do głowy, że mogłem pojechać tam sam , bez żony i dziecka, ewentualnie wziąć rodzinkę tylko na fragment pobytu?

                                        2. Mam swoje powody, które wyłuszczyłem w pkt. 2 i pkt. 3 poprzedniego posta. Tłumaczyłem też, że w okolicy nie ma obiektów klasy Grandu czy Haffnera, a były ośrodek wypoczynkowy KC PZPR zwany obecnie "Bryzą" jest drogim shitem. Wbrew temu, co mi wpierasz, nie jestem snobem ani gościem, który zejdzie na zawał, jeśli nie przenocuje w apartamencie prezydenckim Marriotta (notabene również przereklamowanym). Wyjaśniłem moje motywacje do samego korzenia w poprzednim poście, uparcie usiłujesz ciągnąć wyjaśniony temat.

                                        3. Rumuński żul w swoim badziewnym teledysku uosabia męskie fantazje udanej zabawy. Te fantazje nie opierają się ani na klasie łódki, ani na klasie basenu, ani na klasie licówek względnie ilości posiadanych zębów. Te fantazje zasadzają się na obecności młodych pań, które można poklepać po dupie i oblać wodą lub szampanem, a także tańcować sobie w towarzystwie owych pań, dużych ilości alkoholu oraz "cudownych okoliczności przyrody". To właśnie pokazuje ów teledysk i dalibóg nie wiem, skąd brak zrozumienia moich wywodów w temacie, które wykładałem wielokrotnie. Jeszcze raz, łopatologicznie - jak są młode dupy, alkohol, muza, frywolna atmosfera i tańce, to jakość otoczenia i sprzętów temu towarzyszących ma dla mężczyzn znaczenie żadne. Twoje czepianie się klasy łódki jest kompletnie ni priczom i świadczy o totalnym niezrozumieniu przekazu, jaki niesie ze sobą omawiany teledysk.
                                        • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:32
                                          Nie no. Pęknę z śmiechu 😀😀😀
                                        • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:57
                                          Dziękuję, ze zalinkowales ten cudowny teledysk - nie muszę przekopywac YT zeby jeszcze raz nacieszyć nim oczy 😍
                                          • panna.nasturcja Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 02:18
                                            Ale naprawdę uważacie, że ktoś kto o kobietach pisze "młode dupy" jest wart na tym forum czegoś więcej niż wieczystego bana?
                                            • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 02:26
                                              Niestety moderacja nie chce tego bana dac, wiec pozostaje wyśmiewane az sam sobie pójdzie.
                                              • panna.nasturcja Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 02:35
                                                Nie pójdzie, nic innego nie ma.
                                              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:25
                                                Kto tu kogo wyśmiewa? Obawiam się, że moja strategia spokojnego wykładania swoich racji w zderzeniu z falą durnowatych insynuacji i hejtu działa jednak na moją korzyść. big_grin
                                                • black.emma Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:42
                                                  Ależ tu nie ma żadnego hejtu, raczej ogólna wesołość.
                                                  • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:44
                                                    Mnie rozczula wizja Ryszarda, że my go tu hejtujemy, a on nam spokojnie tłumaczy, głupim gąskom, co nigdy nawet TLK nie jechały. To, że w wątku padło ileś opcji, jak nie wracać z Juraty do Warszawy TLK - oj tam, nieważne.
                                                • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 15:59
                                                  >Kto tu kogo wyśmiewa?

                                                  Niech mu czasem nikt nie podpowiada!!!
                                        • paskudek1 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 05:06
                                          Ja bym była skłonna stwierdzić że dla NIEKTÓRYCH panów jak jest zimne piwo, kiełbacha z grilla oraz ktoś za niego pozmywa, podstawi wszystko pod nos to o tych dup i tego szampana do polewania może nie być. I tak uzna wakacje za udane.
                                          • profes79 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 08:15
                                            Dobrze, że podkreśliłaś smile
                                            • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:29
                                              No pewnie, niektórych panów to zadowalało nawet bycie 423 penisem w kolejce do Pani Marianny Rokity. I stali sobie grzecznie w kolejce z kapturami na twarzy... tu
              • stasi1 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 08:24
                Jak hotel ma 100% obłożenia nie ma możliwości przedłużenia pobytu. Nawet w najlepszym.
        • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 20:59
          LOL, zważywszy, że na trasach do Trójmiasta EIC jeżdżą częściej i w sensowniejszych porach niż co innego, a także, że mozna przedłuzyć dobę hotelową albo iść na miasto jeszcze zwiedzać, jesteś bardzo przekonujący.
          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:54
            Jakie Trójmiasto? Półwysep Helski! Raz w dobie EIC i TLK.
            • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:19
              Tak konkretnie to sześć.
              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:06
                Tak konkretnie z Warszawy są dwa bezpośrednie pociągi i nie chce być inaczej.
                • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:15
                  Polecielismy na księżyc licząc kurs odręcznie, wyslalismy na orbitę radioteleskop robiący zdjęcia najstarszych galaktyk świata, wyleczylismy juz 5ta osobę z HIV - ale NIE DA SIE dojechac z Helu do Gdyni ani zostawic bagazu w hotelu 🤣
                • sol_13 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:16
                  To skoro jest takie kijowe połączenie, to dlaczego nie jedziesz samochodem? Serio pytam bo nie rozumiem.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:21
                    Odpowiedziałem wcześniej. Przejrzyj wątek.
                    • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:33
                      Bylo jescze jedno zgrabne wyjscie - dotelepanie sie do Gdyni i jakis super hotel, powrot do Wawy następnego dnia w pełnym komforcie IC, po sniadaniu, z Warsem w komplecie.

                      Nie rozumiem totalnie takiego dziadowania, przypomina mi sie od razu kumpel, ktory oszczedzil 200pln lecac z Warszawy do Maroko z 3ma przesiadkami i podroza trwajaca ~28h. No ale co kto lubi, ja tam na wakacjach chce odpocząć.
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:40
                        Nieeeee, no bez przesady. To byłaby strata czasu. Już prędzej wybrałbym jakieś 3 dni w Sopocie.
                        • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:41
                          Z Gdyni do Sopotu tak trudno dojechać...
                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:49
                            Nietrudno, natomiast powtórzę, ewentualnie zrobiłbym sobie wzorem koleżanki thank_you wypoczynkowy dłuższy postój w Sopocie - jako zupełnie odrębną atrakcję. Opcja typu Gdynia z jednym noclegiem jest imo kompletnie bez sensu (najszybszy pociąg jedzie z Juraty do Gdyni półtorej godziny, to nie jest taki dystans, żeby sobie po nim robić zwischenstopa z noclegiem).
                            • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:51
                              Ale mogleś też w ten Gdyni po prostu przesiąść się do wygodniejszego pociągu.
                    • sol_13 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:01
                      Tak, już doczytałam. Nadal nie rozumiem, dlaczego samochód nie może 14 dni stać na parkingu.
                      • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:04
                        No bo na parkingu sa lepsze fury, czego nie rozumiesz?

                        😎
                        • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:10
                          fragile_f napisała:

                          > No bo na parkingu sa lepsze fury, czego nie rozumiesz?
                          >
                          > 😎
                          >

                          No otóż, dosłownie uzasadnienie bezsensu pojechania autem do Juraty i postawieniu go na parkingu do czasu, aż się wymeldujemy i włożymy walizy do bagażnika, wyruszajac w drogę bez czekania 6h na IC tudzież konieczności męczenia się w TLK brzmi: marka Kia to nawet w maksymalnie wypasionej wersji EV6 szału b
                          > y tam nie zrobiła. Więc jednak sensu brania auta nie było....


                          Cytuję metodą copy paste, żeby nie było, że nadinterpretacja, insynuacja i w ogóle nie to jak zwykle 🤣🤣🤣
                          • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:17
                            Żart to był.
                            Tylko nie wiem, czy z Kią, czy wstydem parkowania autem tańszym od mieszkania w Warszawie ?
                            • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:25
                              Nigdy bym nie kupił auta droższego od mieszkania w Warszawie. Samochód przez pierwsze 2 lata potrafi stracić do 40% wartości, mieszkanie do 15%. Nie stosuję wynajmu długoterminowego ani leasingu, odkąd ograniczyłem działalność gospodarczą własną i w formie prowadzonych fundacji/spółek.
                              • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:48
                                Sądzę, że goście Bryzy ( nie wszyscy, hotel jak hotel ) nie mają takich dylematów i auta kupują kierując się gustem. Może i kolorem pod drogie torebki. Ceny pobytu też ich nie ruszają. A czemu o najmie długoterminowym piszesz i spółkach ? O wakacjach w Juracie jest wątek.
                                • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:09
                                  gama2003 napisała:

                                  > A czemu o najmie długoterminowym piszesz i spółkach? O wakacjach w Juracie jest wątek.

                                  Bo antycypuję pojawienie się mądrali, który na argument, że auto błyskawicznie traci na wartości zacznie rezonować, że nie trzeba kupować, bo można brać w najem długoterminowy lub leasing.
                        • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:22
                          Siedzi potem Riki na stołówce i wstydu nie ma, że brzydkim i tanim autkiem przyjechał. Zwłaszcza, że nie w Bryzie ,, stawał,, na letnisko.

                          Żeby nie było, nic do Kii nie mam, do żadnej marki nie mam.
                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:26
                            Pojedź na weekend do Bryzy - warto. To jedno z najbardziej przereklamowanych miejsc, z fatalnym stosunkiem ceny do jakości.
                            • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:35
                              riki_i napisał:

                              > Pojedź na weekend do Bryzy - warto. To jedno z najbardziej przereklamowanych mi
                              > ejsc, z fatalnym stosunkiem ceny do jakości.

                              Twoje żarty sa doprawdy jakieś hermetyczne. Na czym polega wartość jeżdżenia w miejsca z fatalnym stosunkiem ceny do jakości? To jakieś rekolekcje wielkopostne czy co?
                              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:39
                                To chyba napisałem nie do Ciebie? Forumowiczka jarała się tą Bryzą i coś mi nieudolnie wpierała, no to napisałem jej, żeby tam sobie sama pojechała. Nie widzę w tej ripoście nic hermetycznego.
                                • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:51
                                  Która forumowiczka i w ktorym poście "jarala się Bryzą", bo chyba drzewko już tego nie pokaże?
                                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:10
                                    Chyba gama , ale już nie wchodźmy w te kretyńskie dywagacje.
                                    • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 01:29
                                      Mnie do Bryzy wysyłasz ? 😀😀😀😀😀
                                      Riki daruj sobie, bo chcę skończyć robotę a czkawki ze smiechu dostanę.
                                      Uwierz, żadne słowo jakie napisałeś na tym forum mnie nie jara a już najmniej popisy znajomości wielkiego świata. Nic o mnie nie wiesz i pudłujesz niemożebnie 😀.
                                      Może Tobie ślinka kapie na myśl o Bryzie bez szczypania się w kieszeń i z podium na najbardziej wypasione auto pod hotelem.
                                      Tak jak na ,, kogo ja to nie znałem i nie przeleciałem ,,. A rzeczywistość to brudny pociąg i narzekanie na trudy podróży, co rok takie samo.

                                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:13
                                        Kto mądry, ten sporo z twego posta wywnioskuje. On mówi wiele, ale o Tobie, a nie o mnie.
                  • brenda_bee Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 07:18
                    sol_13 napisała:

                    > To skoro jest takie kijowe połączenie, to dlaczego nie jedziesz samochodem? Se
                    > rio pytam bo nie rozumiem.

                    Wiesz jak w sezonie jeździ się autem po półwyspie? Korek we Władku, korek w Pucku, zakorkowane małe Trójmiasto.. Można odbić w Żelistrzewie na wioski ale tam ostatnio też tłoczno.
                    2 dni temu jechaliśmy z Jastarni 2 godziny do Pucka.
                    No i jeszcze korki na bramkach na autostradzie na wjeździe i wyjeździe.
                    Uwierz mi, zatęskniłam w pewnym momencie za pociągiem, choćby TLK.
                    • sol_13 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 10:23
                      Wiem, niemniej jak czytam co tu opisane, to jednak wybieram te korki.
                      Poza tym Półwysep Helski to nie jedyne miejsce nad morzem, nikt nie każe jechać akurat tam.
                      • angazetka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 10:58
                        Żona Ryszarda każe big_grin
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:10
                        sol_13 napisała:

                        > Wiem, niemniej jak czytam co tu opisane, to jednak wybieram te korki.

                        Każdemu według jego potrzeb.....
                        • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:19
                          riki_i napisał:

                          > sol_13 napisała:
                          >
                          > > Wiem, niemniej jak czytam co tu opisane, to jednak wybieram te korki.
                          >
                          > Każdemu według jego potrzeb.....

                          No otóż. Jeden siedzi w korku we wlasnym przestronnym klimatyzowanym aucie, wyciagając w razie potrzeby z podręcznej lodówki jedzenie i napitki, drugi w tlk, wg twojego wlasnego opisu, nie moze ani okna otworzyć ani nie ma gdzie usiąść, przedarcie się do nieistniejacego warsu i tak byłoby niemożliwe i nawet telefonu nie moze podładować, bo "nie ma gniazdek" (nie to co w aucie, masz gniazdka, własne radio i co tylko sobie zaimplementujesz, za to nikt obcy nie katuje cię swoimi dźwiękami). Nikt tego nie neguje. Ja się np. tylko dziwię twoim preferencjom, bo gdzie pociąg z twojego opisu gdzie własne auto (nawet w korku).

                          Nie mówiąc już o tym, że jesli z dowolnego powodu tylko zbiorkom wchodzi w grę, to tez jest kompletnie niezrozumiałe (i nie tylko dla mnie) co cię skloniło z rezygnacji z opcji "jadę jednym z fefnastu lokalnych połączeń do Gdyni, skąd mam pociągów IC z miejscówką, warsem i klimą jak naplute" zamiast telepać sie tym koszmarem
                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:48
                            iwoniaw napisała:

                            > No otóż. Jeden siedzi w korku we wlasnym przestronnym klimatyzowanym aucie, wyc
                            > iagając w razie potrzeby z podręcznej lodówki jedzenie i napitki,

                            No cóż, straszny babers z Ciebie wychodzi, do partii Razem to już chyba Cię nie przyjmą. Nie pasujesz do nadchodzących czasów.

                            Wszystko w kwestii absolutnej zbędności auta w tej podróży i podczas opisywanego urlopu wyłożyłem w poprzednich postach.


                            • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 13:33
                              Nie wiem skąd wniosek, że kiedykolwiek aspirowałam do przyjecia do partii Razem - jeszcze ciekawsze, dlaczego twym zdaniem ma to być wobec mnie obraźliwe, że bym tam nie pasowała 😀
                              Nadal nie napisaleś, skoro auto nie, IC z Gdyni nie, IC z Juraty po dodatkowych 6 h spędzonych na plaży cudownej piękności też gorsze, niż to koszmarne TLK z opisu w pierwszym poście (choć zdaniem wszystkich oprócz ciebie każda (!) z tych opcji jednak lepsza...), czemuż właściwie jęczysz? Sam sobie to zaplanowałeś i zrealizowałeś, nie pierwszy raz w życiu tym jechałeś, skąd więc upór by trwać przy tak koszmarnhm wyborze, gdy są inne opcje?
                              • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 13:53
                                Za głupia jesteś by to zrozumieć. Ja zresztą też. Stały bywalec Juraty, co roku wybiera ten sam transport i co roku rozżalony narzeka.
                                Wybrałabym te plaże na pożegnalne spacerki i wsiadła wieczorem do pociągu z klimą. Zawsze zresztą tak robię, doba hotelowa kończy się rano, nie zawsze jest opcja dopłaty za pobyt do wieczora w sezonie, ale bagaże przechowa każdy hotel/ pensjonat/ kwatera. Więc można spokojnie spędzić czas wakacynie, bez siedzenia spoconym na walizce na peronie. A jak czas goni jednak to też kilka wygodnych opcji jest.
                                Takie marudzenie dla marudzenia, folklor coroczny.
                              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 15:05
                                Przeczytaj sobie cały wątek i nie nudź więcej, błagam. Wyłuszczyłem moje motywacje naprawdę wystarczająco.
            • ponis1990 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:39
              Normalnie, z Juraty lecą jakieś regionalne co chwilę do Trójmiasta, a stamtąd to już piękne pociagi smile I po Gdańsku można pochodzić smile Te regionalne fakt, nic specjalnego, natomiast na IC nigdy nie narzekam
    • bistian Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:31
      riki_i napisał:

      > - 5 zdezelowanych wagoników z poprzedniej epoki (w tym jeden pierwszej klasy, t
      > eż zdezelowany), bez klimy, bez gniazdek, bez warsu, bez niczego
      > - dziki tłum pasażerów, ponieważ PKP sprzedają na pociągi TLK bilety "bez gwara
      > ncji miejsca siedzącego", również w 1 klasie.

      Kwestia tego, którędy się jeździ i z którym przewoźnikiem. Przykładowo: Koleje Wielkopolskie mają niezłe zestawy, nie ma żadnych z opisywanych wad, jest klimatyzacja, gniazdka, często internet, chociaż nie zawsze. Czysto, cicho i schludnie. Ale to w regionalnych.
      To samo, na Podlasiu. O wiele mniej nowych składów, ale te stare, są po modernizacji i tam jest wszystko, co jest potrzebne.
    • lily_evans011 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:35
      Moje dziecko jechało w czerwcu na wycieczkę szkolną TLK. Siedzieli w jakimś korytarzyku z walizami, hm....
    • trudneslowa Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:37
      Ah, wspomnienia wróciły, studenckie wakacje <3
      • daniela34 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:42
        Taaak: jazda w tunelu ognia, bo palą się łąki przy torach, stanie w pełnym słońcu w Kłaju, bo w Bochni zapomnieli powiedzieć pasażerom, że w Klaju wypadek, jazda w korytarzyku w dzikim tłoku przed Bożym Narodzeniem kiedy to radosne Polaków rozmowy na temat "kochamy PKP" przerwał słodki dziecięcy głosik "Kupa!" I ta współpraca moich Rodaków, którzy sobie błyskawicznie podawali dziecko górą i zimna krew dzieciaka, który nawet nie pisnął tylko dał się podawać. Piękne wspomnienia, mile młodości obrazy.
    • aagnes Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:42
      Szczerze sie usmiałam! Znam to, aczkolwiek już dawno tak nie jechałam, teraz czeka mnie podróż do Krakowa i rozważam flixbus, bo pendolino to jakieś chore pieniądze.
    • lauren6 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:47
      > podróż trwa wiele godzin, o suchym pysku, bo w tej kategorii pociągu wars-u nie uświadczysz

      Trzeba było zapakować herbatę w termosie i jajka gotowane w sreberkach ☺️
      • snajper55 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:58
        lauren6 napisała:

        > > podróż trwa wiele godzin, o suchym pysku, bo w tej kategorii pociągu wars
        > -u nie uświadczysz
        >
        > Trzeba było zapakować herbatę w termosie i jajka gotowane w sreberkach ☺️

        I kanapki z salcesonem owinięte w gazetę. Najeść się można i poczytać.

        S.
    • 1matka-polka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:47
      Pamietam, jak szturmowalismy pociag do Gdanska, ktory byl podstawiany we Wroclawiu. Najsprytniejsi wskakiwali przez okna, reszta biegla do wejść, zeby zajac miejsce w przedziale, rodziny podawaly walizki...
      • 1matka-polka Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:49
        A z powrotem, pokotem na korytarzu☺️
      • sol_13 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:18
        Też pamiętam z liceum szturmowanie pociągu do Zakopanego już na Wschodniej, żeby zająć miejsca.
    • kamin Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:51
      No TLK to Tanie Linie Kolejowe. Najważniejsza jest niska cena.
      W Inter City na ogół jest w porządku, przynajmniej na trasach, na których zdarza mi się jeździć /różne konfiguracje połączeń na trasach Łódź, Warszawa, Poznań, Kraków.
      Zwykle jest klimatyzacja, wars, możliwość wyboru miejsca online i przynajmniej jeden wagon 1 klasy.
      • droch Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 18:02
        No TLK to Tanie Linie Kolejowe

        Dawno i nieprawda. Teraz to Twoje Linie Kolejowe.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:24
          droch napisał:

          > No TLK to Tanie Linie Kolejowe
          >
          > Dawno i nieprawda. Teraz to Twoje Linie Kolejowe.

          Jak moje!?! Przecież państwowe... w życiu bym tego nie kupił...
      • paskudek1 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 18:27
        Wiele razy jeździłam do Warszawy i TLK i IC, cena taka sama, warunki w porządku. Często tlk praktycznie takie jak ic
    • paskudek1 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 17:52
      Było sobie samochód z kierowcą wynająć hrabio
      • alicia033 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:18
        paskudek1 napisała:

        > Było sobie samochód z kierowcą wynająć hrabio
        >

        miałam nadzieję, że doczekam w temacie wpisu forumowego_trolla ale póki co się nie pojawił.
        No więc ja przypominam, że riki jeździ nad morze via kolej dlatego, że nabył samochód elektryczny (kia?), który najwyraźniej nawet latem nie jest w stanie dotoczyć się ze stolicy nad Bałtyk.
        No cuszwink...
        • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 21:51
          Akurat trafiłaś kulą w płot. Samochód ma zasięg autostradowy ok. 320 km (mniej więcej tyle co tesle trójki). 530 km na zachodnie wybrzeże robię nim bez problemu z jednym ładowaniem po drodze (40 minut).

          Do tego miałbym bezpłatne parkowanie. Jednak wyobraź sobie, że nie widzę większego sensu jazdy na Półwysep Helski samochodem. W Juracie wystarcza mi rower, ewentualnie elektryczna hulajnoga lub takiż skuter (operują aż 4 sieci). Samochód jest doskonale zbędny.
          • alicia033 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:33
            riki_i napisał:

            > Jednak wyobraź sobie, że nie widzę większego sensu jazdy na Półwysep Helski samochodem.

            LOL
            Z tego twojego posta wynika, że jednak TLK są lepsze od twojego elektryka.
            Nie wiem, jak kia się podniesie z takiego despektu.
            • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 22:55
              Z mojego postu wynika, że na wąskim spłachetku gruntu jakim jest Płw. Helski w Juracie, z jedną większą ulicą na ciągu wschód-zachód, NIE MA GDZIE jeździć samochodem. Trasę na Hel robi się rowerem , piękną i klimatyczną ścieżką rowerową, a do pobliskiej Jastarni można dotrzeć plażą, elektryczną hulajnogą lub transportem zbiorowym (linia 666 obsługiwana przez PKS Gdynia, pociąg, ewentualnie turystyczna ciuchcia na kółkach).

              Jechać samochodem (nieważne czy elektrykiem czy spaliniakiem) po to, aby potem 14 dni ten samochód stał na parkingu, wydaje mi się działaniem chybionym. Pomijam już nieuniknione korki po drodze.
              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:19
                PS. Aha, po głębszym namyśle stwierdzam, że jednak jest pewien sens i uzus (zwyczaj) posiadania auta tamże. Otóż w pobliżu hotelu Bryza , zwłaszcza na tym małym fragmencie deptaku , gdzie da się wjechać samochodem (podjazd pod Bryzę) , regularnie widywałem zaparkowane na kłucie oczu sportowe limuzyny lub przekubaturowane SUV-y. No i odpicowane ciuchowo i stylowo rozkoszne rodzinki podjeżdżające tymi furami 50 metrów z hotelu pod knajpę. Taaaak. Dla TAKIEGO efektu zdecydowanie należy wybierać się do Juraty samochodem. Jednak tutaj niestety nie dysponuję odpowiednim wozem. Z elektryków to Tesla X , ewentualnie nówka Tesla S może dałyby radę, marka Kia to nawet w maksymalnie wypasionej wersji EV6 szału by tam nie zrobiła. Więc jednak sensu brania auta nie było....
                • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:30
                  Używasz auta tylko wtedy, gdy jest ono w górze stawki ? 😀
                  A co by się stało, gdyby jednorazowo było najtańsze na parkingu ? Mniej pań by zawiesiło oko, czy impotencja z zazdrosci ?
                  Szczyt żenady być kimś takim.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:33
                    W ogóle nie zrozumiałaś żartu/ironii.

                    Kolejny przypadek niepełnosprawnego umysłowo pokolenia netu.
                    • gama2003 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:11
                      Jasne. Zwłaszcza, że jesteś z kilka lat ode mnie starszy. Mniej niż 5 przypuszczam.

                      I nie ja napisałam, że nie warto Kią przed Bryzą parkować, bo zniknie w droższym tłumie. Obce mi takie myślenie od zawsze, obojętnie na jakie auta było mnie stać.
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:13
                        To był żart, litości!
                • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 01.08.22, 23:46
                  riki_i napisał:

                  > PS. Aha, po głębszym namyśle stwierdzam, że jednak jest pewien sens i uzus (zwy
                  > czaj) posiadania auta tamże. Otóż w pobliżu hotelu Bryza , zwłaszcza na tym mał
                  > ym fragmencie deptaku , gdzie da się wjechać samochodem (podjazd pod Bryzę) , r
                  > egularnie widywałem zaparkowane na kłucie oczu sportowe limuzyny lub przekubatu
                  > rowane SUV-y. No i odpicowane ciuchowo i stylowo rozkoszne rodzinki podjeżdżają
                  > ce tymi furami 50 metrów z hotelu pod knajpę. Taaaak. Dla TAKIEGO efektu zdecy
                  > dowanie należy wybierać się do Juraty samochodem. Jednak tutaj niestety nie dys
                  > ponuję odpowiednim wozem. Z elektryków to Tesla X , ewentualnie nówka Tesla S m
                  > oże dałyby radę, marka Kia to nawet w maksymalnie wypasionej wersji EV6 szału b
                  > y tam nie zrobiła. Więc jednak sensu brania auta nie było....


                  No cóż, ktoś mógłby ponyśleć, że ma sens zabranie auta do Juraty po to, żeby:
                  1) nie musieć się tluc TLK
                  2) nie musieć czekać na IC ani 6 h ani 6 minut, tylko wyjechać w porze dowolnie wybranej
                  3) mieć gdzie włożyć walizkę i nie musieć jej ciągnąć za sobą po wymeldowaniu nawet jesli jeszcze jakimś cudem nas natchnie na ostatni spacer na plażę/zjedzenie obiadu przed podróżą/skorzystanie z wc

                  No ale jesli powyższe plusy kasuje automatycznie i nieodwołalnie fakt, iż nasze auto na parkingu hotelowym "szału nie zrobi", to zaiste pozostaje ci zagryźć zęby i męczyć się w TLK. Jako rzecze Triss - nie ma tu ofiar, wyłącznie ochotnicy.
                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:05
                    Iwoniaw, ja dotąd sądziłem, że to progresywne forum w typie eko-sreko, ale widzę, że główna opoka forum prezentuje myślenie z głębokich lat 70-tych.

                    Pakowanie się autem w miejsce, gdzie zasadniczo nie ma gdzie, ani po co nim jeździć jest imo niezasadne.

                    Co do Twych dalszych uwag:

                    1. W dniach w których jechałem, korki były murowane, nawet zdezelowane TLK wyrobiło zapewne lepszy czas niż dowolny mistrz kierownicy. Poza tym dalece przyjemniej jest być wiezionym czymkolwiek niż pełnić rolę kierowcy (mówimy o długich dystansach).
                    2. "Wyjechanie o porze dowolnie wybranej" nie jest warte stanięcia w mega korku już po kilku kilometrach i dalszego tarabanienia się przez kilkaset kilometrów (ze szczególnym uwzględnieniem zatoru na bramkach w Rusocinie)
                    3. Walizkę można zostawić przy recepcji, jak to błyskotliwie zauważyły Twoje przedpiszczynie.
                    • sol_13 Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:13
                      Długi dystans Warszawa-Jurata??
                      🤭🤭
                      Już bez przesady z tymi korkami, właśnie od soboty jestem z dziećmi nad morzem, droga była bezproblemowa.
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:15
                        No to gratuluję. Zdarza się różnie.
                    • iwoniaw Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:14
                      Cieszę się, że już przyswoiłeś ideę zostawienia walizki w recepcji, czego jeszcze pare postow temu się nie dało zrobić z powodu "przyzwyczajeń personelu" 😀

                      Skoro TLK jest jednak dla ciebie mniej męczące niz żmudne prowadzenie auta, to o co w ogóle te żale? Większość znanych mi osób, absolutnie nie uważających się za mistrzów kierownicy, każdy środek transportu mniej obciążajacy niż własne auto uważają za superkomfortowy 😀

                      Tekst o ostojach i eko to znów a propos czego ci się ulągł?
                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:20
                        To, że pociąg, nawet w peerelowskim standardzie TLK, co do zasady jest mniej męczący od prowadzenia auta, nie zmienia faktu zaistnienia wartej opisania i mimo wszystko dość wkurzającej przygody mojej ostatniej podróży tymże pociągiem.

                        > Tekst o ostojach i eko to znów a propos czego ci się ulągł?

                        Osoba często goszcząca na forum może być nazwana jego ostoją. Spora część elektoratu antypisowskiego ma poglądy ekologiczne.
                        • fragile_f Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 00:34
                          Masz świadomość, ze ta przygoda jest bezposrednim wynikiem Twoich dzialan? Oraz ze mozna bylo na co najmniej 3 rozne sposoby ja rozwiazac?
                        • dyzurny_troll_forum Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:31
                          riki_i napisał:

                          > To, że pociąg, nawet w peerelowskim standardzie TLK, co do zasady jest m
                          > niej męczący od prowadzenia auta,

                          Wydawało mi się, że każde auto będzie mniej meczące niż to co opisałeś.
                          Ale fakt nie jeździłem od wieków KIA, ale jaki by to syf nie był to jedna działającą klimę powinien mieć.
                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:51
                            Wiem przecież, poza VW Passata tedeika w dizlu w życiu nie wyszedłeś....
                            • dyzurny_troll_forum Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 11:56
                              riki_i napisał:

                              > Wiem przecież, poza VW Passata tedeika w dizlu w życiu nie wyszedłeś....

                              Prywatnie Volvo, służbowo Mazda... nie jestem i nigdy nie byłem fanem niemieckiej motoryzacji... no może za wyjątkiem BMW wink

                              Natomiast każde TDI w dizlu, palące te 4.5 litra na 100 km oraz mające zasięg ponad 1000 km to wciąga tę twoją imitację samochodu dolotem i wysrywa rurą wydechową.
                              • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:06
                                Wiesz co? Przejedź się może teslą, a potem nawijaj o imitacji samochodu.

                                Nie znam ani jednej osoby, która po doświadczeniu użytkowania elektryka chciałaby wrócić do auta spalinowego. Ani jednej!!! A dotyczy to także ludzi, którzy mieli okazję zetknąć się z Nissanem Leafem, autem przestarzałym i faktycznie dość kłopotliwym w eksploatacji.
                                • dyzurny_troll_forum Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:09
                                  riki_i napisał:

                                  > A dotyczy to także ludzi, którzy m
                                  > ieli okazję zetknąć się z Nissanem Leafem, autem przestarzałym i faktycznie doś
                                  > ć kłopotliwym w eksploatacji.

                                  Misiu drogi, problemem jest, że każde auto elektryczne jest dość kłopotliwe w eksploatacji. Natomiast podoba mi się jak subtelnie to ująłeś. Ja bym nie był taki delikatny...
                                  • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:14
                                    Pisano Ci 1001 razy na forach - tak, dla przedstawiciela handlowego każde auto elektryczne jest nieużytkowalne.

                                    Tyle tylko, że świat nie opiera się na przedstawicielach handlowych.

                                    W trasy powyżej 300 km jeżdżę kilka razy w roku, i w tych przypadkach jestem w stanie przeboleć konieczność kwitnięcia od 40 minut do 1 godziny na ładowarce.

                                    We wszelkich innych podróżach jadę tym autem dokładnie tak samo jak spalinowym, również do domku teściowej ("na daczę" big_grin) nad jezioro, gdzie mam 230 km spod domu.

                                    Komfort jazdy samochodu elektrycznego, przyspieszenie, cisza... są nieporównywalne do auta spalinowego.
                                    • black.emma Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:20
                                      Z ciekawości, masz gdzie ładować samochód nad jeziorem? Jak wyglada dostępność ładowarek?
                                      • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:27
                                        Nad samym jeziorem oczywiście nie ma nic poza gniazdkiem elektrycznym w domku teściowej. Fakt, że pełne naładowanie samochodu z takiego gniazdka trwa półtorej doby, nawet przy krótkim, weekendowym pobycie, nie ma znaczenia.

                                        Natomiast w odległości 10 km , w b. małej miejscowości, jakiś lokalny operator ustawił na miejscowej stacji benzynowej szybką ładowarkę. Sam byłem mocno zdziwiony tym faktem. Więc w sytuacji gdyby trzeba było nieoczekiwanie nagle wracać, wszystko jest pod kontrolą.
                                        • black.emma Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:29
                                          A ładowanie z gniazdka to jaki mniej więcej koszt, przy założeniu, ze prąd z sieci a nie paneli?
                                          • riki_i Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 12:47
                                            Bardzo różnie, w zależności od operatora w danej części Polski oraz wybranej taryfy.

                                            Generalnie obowiązuje w Polsce albo jedna stała taryfa całodobowa, albo możesz wziąć taryfę, gdzie w ciągu dnia jest drożej, a późnym wieczorem, w nocy i święta taniej. U mnie w Warszawie akurat to się zupełnie nie opłaca, ponieważ EON ma bardzo małą różnicę między tymi taryfami. Ale już ludzie spod Krakowa, do niedawna (nie wiem jak teraz, taryfy zmieniają się co chwilę), mieli wieczorami 1 kWh za 39 groszy. To było ekstremalnie mało. Możesz więc dla ułatwienia przyjąć, że 1 kWh z gniazdka to 69 groszy (tyle chyba jest teraz u mnie w taryfie całodobowej). Samochód elektryczny zużywa różnie, w zależności od modelu i pory roku. W lecie może być np. 13 kWh na 100 km, w zimie 20 kWh na 100 km. No więc przejechanie 100 km autem elektrycznym ładowanym z domowego gniazdka wychodzi od 9 zł do 13,80 zł.
                                            • black.emma Re: Pociąg TLK - jednak nie... 02.08.22, 13:12
                                              No to kosztowo zawsze wychodzi ok. Tylko nijak mi się nie składa w kontekście wygody. Jeszcze jako drugi samochód do jeżdżenia po mieście to jako tako, chociaż kiblowanie na ładowarkach po 40 min tez mnie przeraża. Nie przeszkadza ci to?
                                              • riki_i