Dodaj do ulubionych

Terapeuta o sytuacji z rodzicami

02.08.22, 12:53
Temat moich rodzicow byg glownym i prawie jedynym tematem. Moze komus sie przyda. Stwierdzil, ze to faktycznie najlepsza taktyka, jaka moglam wybrac, bo to co oni robia to czysta forma przemocy fizycznej, manipulacji i proby dalszego "wychowywania dzieci". Pomagac w konkretnych rozwoazaniach. Rozwiazania od czapy ignorowac. Ingerowac tylko kiedy konieczne i na wlasnych, jasnych zasadach. Nie rozczulac sie i od tego sie odciac. Czysta ignoracja, poza organizacja niezbedna. I przede wszystkim do poki sami nie ogarna sytuacji z opiekunka i nie stanie sie to dla nich rutyna, w zadnym razie nie jechac (dotyczy mnie). Dziekuje wszystkim za rady.🌺
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 13:44
      To jeszcze przekaż te rady swojemu bratu, bo wiesz, Tobie łatwiej się odciąć i ignorować. Jemu, z racji bycia na miejscu, pewnie dużo trudniej.

    • nevertheless123 Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 15:56
      Akurat też jestem w podobnym miejscu, moja matka (ponownie) stosuje metodę hooveringu, polegającą na próbie wciągnięcia mnie w grę p.t.: "Albo nam pomożesz, albo jesteś świnią". A chodzi o pomoc sprawie, gdzie niewiele mogę zrobić, ale kiedyś byłam osobą (za) bardzo chętną do pomocy i nauczyła się franca, że może żerować na moim poczuciu przyzwoitości.
      Wczoraj biłam się jeszcze z myślami (Syndrom Sztokholmski), dziś stres mi przechodzi i odzyskałam wewnętrzną równowagę. Nawet z nią nie dyskutuję, nie odbieram telefonów i nie odpisuję na wiadomości, bo nie ma o czym mówić, a nerwów sobie szargać nie będę.
      Ale serio, wiem i rozumiem, że odciąć się nie jest łatwo. Ciekawa jestem, jak to się dalej potoczy z tą opiekunką, bo z opisu wynika, że nastroje Twoch rodziców zmieniają się jak w kalejdoskopie. To, że dziś są zachwyceni nie oznacza, że za 5 dni nastroje nie zmienią im się o 180 stopni i będą płakać, że zostawiono ich pod opieką tak złej kobiety. W kontaktach z takimi ludźmi należy przybrać rolę zdartej płyty, nic innego nie działa.
      • aguar Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 17:06
        Trzymaj się.
      • turbinkamalinka Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 22:10
        nevertheless123 napisał(a):

        > Akurat też jestem w podobnym miejscu, moja matka (ponownie) stosuje metodę hoov
        > eringu, polegającą na próbie wciągnięcia mnie w grę p.t.: "Albo nam pomożesz, a
        > lbo jesteś świnią".

        Moja matka miała bardzo podobne zapędy. Raz mnie wkurzyła i jej odpowiedziałam "ale o co ci chodzi, przecież tak mnie wychowałaś". Ją zatkało na dłuższy czas (chyba miesiąc), a mnie jej reakcja tak się spodobała, że zaczęłam częściej tak jej odpowiadaćsmile
        • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:04
          Troche w stylu „na świat się nie prosiłam” tyle ze tak odpowiadają zwykle niezbyt mądre nastolatki a nie dorosli ludzie
          • aguar Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 08:31
            Ale to jest dobry tekst, uzasadniający, dlaczego jesteśmy odpowiedzialni za dzieci, a nie za rodziców.
      • panna.nasturcja Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:38
        Trzymaj się i nie dawaj wciągac w tę grę.
        Bo przegrasz. Nigdy nie będziesz dość dobra, bo matka chce grać.
    • alpepe Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 17:11
      Chyba kompletne ignorowanie, a nie czysta ignorancja?
      • kk345 Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 20:35
        Zaczekaj do wieczora, taki sobie nick wstanie i jej dokładnie wytknie błąd.
    • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 21:56
      Zastanawiam się czy ten terapeuta stosuje się do własnych rad? Mam rodziców 80+, widzę jak z dnia na dzień robią się coraz bardziej nieporadni, także w podejmowaniu decyzji o swojej przyszłości. Łatwo dawac takie rady zwłaszcza jak i terapeuta i ty mieszkacie daleko od rodziców. Brat tez się do tej rady zastosuje? Czy odetniesz się tez od brata?
      • gorzka.gorycz Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 22:33
        Dawać rady to Tobie łatwo. W poprzednim wątku tylko krytykowałam autorkę, ale żadnej sensownej rady nie dałaś.
        • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 22:38
          Doprawdy? Może zacytujemy moje rady?jednak przeczytaj co pisze zanim mnie znowu z kimś pomylisz smile
          Rada typu odetnij się jest po prostu głupia bo zwykle niewykonalna, chyba ze ktoś mieszka tysiące kilometrów od rodziców i ma ich gdzieś.
          • eliksir_czarodziejski Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 22:48
            Tosiuniu akurat twoje mądrości odnośnie jakichkolwiek rodziców są doskonale znane każdemu kto podczytuje forum dłużej niż kilka tygodni, więc nie wypieraj się i nie kłam.
          • gorzka.gorycz Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:03
            Ależ proszę, mówisz i masz:

            Pierwsza: Przekonać do tego ze ktos wynajęty będzie robił zakupy, później zakupy i gotował, powoli w ciągu najbliższych tygodni przyzwyczajać ze ta opieka się zwiększa. Dom opieki w polskim wydaniu to ostateczność, nawet te drogie.

            Bardzo mądra rada, szczególnie jeśli autorka pisze, że rodzice kategorycznie się sprzeciwiają.

            Druga: Taaaa najlepiej starych, zniedołężniałych rodziców zostawic samych sobie. Niech sobie szybko umrą i nie zawracają głowy dzieciom.

            Trzecia: Trochę pomyśleć i nie wypisywać głupot. To ze rodzice sa zniedołężniali i straszy i trudno im podjąć decyzje to naprawdę nie ich wina, wiec takie rady”odetnij” sie świadczą ze ktoś ma zero empatii

            Żadna nie wniosła nic poza dowaleniem autorce.
            • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:14
              No i … rozumiem ze próba stopniowego przekonania rodziców do pomocy jest dużo gorsza niż odcięcie ich od wszelkiej pomocy i zostawienie samym sobie byle szybko odeszli i przestali zawracać młodszym głowę? Zastanów się może czy sama chcecie być tak traktowana, nie na starość tylko teraz, bo wiek tu wbrew pozorom ma nie wielkie znaczenie. Ale czemu sie dziwić - na tym forum to rada powszechnie akceptowana - masz z kimś/czymś kłopot - odetnij sie, zamiast sprobuj problem rozwiązać.
              • gorzka.gorycz Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:17
                Ty masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. Autorka wyraźnie pisze, że od dawna próbuje przekonać rodziców to różnych form pomocy. Nie zgadzają się. Co ma jeszcze zrobić?

                Cóż, moje dzieci doskonale wiedza, co i jak mają robić, gdybym na starość się tak zachowywała.
                • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:24
                  To może niech zmieni sposób przekonywania? Bo najwyrazniej robi to nieskutecznie. Jeszcze raz ci napisze bo chyba masz kłopot ze zrozumieniem rady typu „odetnij się” sa po prostu głupie gdy kocha się tych swoich wiekowych i coraz mniej zaradnych rodziców.
                  • eliksir_czarodziejski Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:28
                    71tosia napisała:

                    > To może niech zmieni sposób przekonywania? Bo najwyrazniej robi to nieskuteczni
                    > e. Jeszcze raz ci napisze bo chyba masz kłopot ze zrozumieniem rady typu „odetn
                    > ij się” sa po prostu głupie gdy kocha się tych swoich wiekowych i coraz mniej z
                    > aradnych rodziców.

                    Gorzka.gorycz daj sobie spokoj, Tosiunia to właśnie książkowy przykład rodzica ze startera.
                    • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:36
                      Taaaa to napisz nam jak się odcięła od własnych starzejących się rodziców - nie odbierasz telefonów, ignorujesz gdy mowia o chorobach i proszą o pomoc w załatwieniu wizyty lekarskiej? No bardzo jestem ciekawa jak się „odcięlas” droga eliksir? Jak masz kłopoty z dziećmi to tez się odcinasz?
          • panna.nasturcja Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:40
            One Cię z nikim nie myli. Twoje rady dotyczące toksycznych relacji z rodzicami są zawsze wzięte z sufitu i szkodliwe dla odbiorców.
            • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:47
              Toksycznych rodziców? Rodzice autorki sa przede wszystkim starzy i z wszelkimi przypadłościami wynikającymi z wieku. Jeszcze raz spytam na czym ma polegac odcinanie sie do 80+ rodziców proszących np o załatwienie wizyty u lekarza lub zakupy?
              • gorzka.gorycz Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:10
                Ale bzdury piszesz. Jednak nie umiesz czytać. Autorka pisze zupełnie o czym innym, a Ty swoje.
                • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:17
                  A ty swoje… autorka ma dokładnie te same problemy co wielu którzy maja starzejących się rodziców, z całym bagażem który niesie zaawansowany wiek. Ale tylko na tym forum dostaje się brawa gdy od terapeuty usłyszy idiotyczna radę „odciac się”.
              • panna.nasturcja Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:15
                Na odcięciu się.
                Autorki rodzice nie proszą o pomoc tylko dyrygują nią jak chcą zmieniając zdanie co kilka godzin. Ona nie ma obowiązku w to grać.
                • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:23
                  Zmienianie zdania a nawet niepamiętające tego zdania to raczej typowe dla zaawansowanych wiekiem seniorów. Nie wiem jaki ma obowiązek autorka. Ja swoich wiekowych rodziców przekonałam do tego by pomoc zaakceptowali, małymi krokami a nie „odcinaniem” ich od mojej pomocy.
                  • panna.nasturcja Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:47
                    Good for you.
                    A teraz odczep się od autorki, bo ona ma swoich rodziców, nie Twoich.
                    • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:59
                      Wiesz forum ma to do siebie ze jest publiczne, możesz się czepiać kogo chcesz co u uporem maniaka właśnie robisz.
        • hanusinamama Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:14
          Łojesu...jak kazde jej rady.
          • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:19
            A od kogo ty się jyz „odcięła” hanusiu? Rodziców, dziadków, teściów czy dzieci?
            • eliksir_czarodziejski Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:24
              Hau hau, hau hau.
              • 71tosia Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 02.08.22, 23:25
                Wyjedź????
            • hanusinamama Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 00:28
              PIłaś? Nie pisz.
    • lilia.z.doliny Re: Terapeuta o sytuacji z rodzicami 03.08.22, 09:30
      Nie używaj swojej miotły do sprzątania czyichś śmieci, pls

      Wracaj na terapię, bo wciąż czyjś problem.to twój problem
      Trzymaj sie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka