Dodaj do ulubionych

Co o tym myśleć? Skapiradło?

02.08.22, 19:41
Nakreślając sytuację. Bliska mi osoba poznała faceta kilka miesięcy temu. Facet nieszczególnie zapraszał ją do siebie, a w zasadzie wcale. W końcu zaprosiła się sama. I teraz do sedna.
Pan lat 48, 25 letni syn, który już pracuje. Rozwiódł się jakieś 2 lata temu, żona odeszła do kochanka. W domu szkoda gadać, stary PRL, w przedpokoju ściachana boazeria i stara szafa na wysoki połysk, drzwi tekturowe, w łazience odpadają płytki, kibel pamięta lata 80te, kuchnia jak u babci Jadzi. Facet twierdzi, że kupili to mieszkanie 20 lat temu. I o ile rozumiem, że po rozwodzie mógłby mieć wywalone na wystrój o tyle dziewczyna jest w szoku, że przez 20 lat dwie pracujące osoby nie zmienily nawet mebli w kuchni. Mi to śmierdzi leniem, bo boazerie można było samemu zerwać, a szafe kupić. Plus skąpcem, bo można było choćby kredyt wziąć na ten remont lata temu. Dodatkowo dziwi mnie, że jakakolwiek kobieta chciałaby tak mieszkać, a naprawdę nie jestem typem odstawiajacym chałupę na wysoki poziom, ale jakieś minimum musi być. Dziewczyna jest w szoku i ma jakiś dylemat, coś jej nie gra. Mi też nie gra. W dodatku czas spędzają na rowerach albo w jej domu, czyli kawalerce i to się raczej nie zmieni, bo u niego ona siebie nie widzi w takich warunkach. Nie byli w kawiarni, kinie, restauracji, koncercie. Przychodzi weekend, jadą na rowery czy nad jezioro, ot czasami wieczorem jak wracają zjedzą jakiś tani obiad po drodze i tyle. Nie ma kawki w knajpie nad jeziorkiem czy obiadku. On nic innego nie zaproponuje niż ten rower. I może i fajnie pójść pojeździć, ale ile można? Na fejsie gość ma jakieś stare zdjęcia jeszcze, ale żadnych wypasów tam nie widać, wakacji ci państwo chyba też nie mieli, ot jakiś długi weekend nad Solina czy w innej wsi. Dziwnie to wygląda. Skąpiec? Dusigrosz?
Obserwuj wątek
    • migafka357 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:47
      No po zdjęciach na fejsie to bym nie oceniała, bo sama wakacji nie wrzucam. Nie chce mi się. A co do skapstwa - zima przyjdzie, to się sprawa sama wyjaśni, bo już się nie da wyłącznie na łonie natury z hot-dogiem w garści czasu spędzać.
      • lily_evans011 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:08
        Niestety da się, znam to, pan z uporem ciągał mnie po krzakach wokół oblodzonego jeziora, od tamtego czasu nienawidzę tzw. zimowych spacerów.
        Byłam za młoda mimo wszystko, żeby zwiewać, a szkoda.
        • vivi86 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 06.08.22, 09:07
          Wzięliście ślub czy zwiałaś jak byłaś starsza?
    • jednoraz0w0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:52
      20 lat temu kupili mieszkanie z boazerią i meblami na wysoki połysk?
      • panna.nasturcja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:56
        Znowu się hrabinie historia nie spina.
        Tak samo jak jej zwyczajnie nie przychodzi do głowy, ze można jeździć na wakacje w Polsce, bo się lubi.
        I że są ludzie, których na regularne knajpki, kawiarnie, koncerty, wyjazdy zwyczajnie nie stać.
        • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:59
          Podobnie jak tobie się nie mieści, że można i dziś takie mieszkanie kupić 😀
          • m_incubo Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:04
            A to akurat prawda.
          • jednoraz0w0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:21
            Czekaj, tylko ze dziś jak się kupi mieszkanie z wyposażeniem sprzed 40-50 lat, to to już jest wintydż i to się kolekcjonuje i pieści. Natomiast 20 lat temu to było masowo wyrzucane.
            • trampki_w_kwiatki Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 06:26
              Ta, vintydż. Mało otodomu oglądasz
            • rosapulchra-0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 07:10
              Od emerytów mogli kupić, wprowadzić się i nic nie zmieniać, bo rata kredytu tylko na to pozwalała, a potem czas leciał i leciał, pani znalazła kochanka, rozwiedli się i tak zostało do dziś, detektywki za trzy grosze..
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:57
        Najwidoczniej. Tak twierdzi pan. Co nie jest jakimś znowu dziwem, bo dziś też takie możesz kupić z lat 70-80 po jakiejś babci.
        • jednoraz0w0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:24
          No hello, owszem, ale to nie jest mieszkanie „po jakiejś babci”, tylko mieszkanie, do którego 20 lat temu się wprowadziła młoda rodzina z dzieckiem.
          • chatgris01 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:29
            Ale ten sprzedajacy 20 lat temu mogl miec po babci.
            • jednoraz0w0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:35
              Owszem, ale chyba dziecka nie umieścili w łóżku po babci tylko mu jakieś dziecięce meble kupili? Mieszkania babciowe faktycznie mogą być zahibernowane na lata, ale mieszkania z dziećmi to akurat na ogół przechodzą metamorfozy bo szczaw rośnie i zmienia potrzeby.
              • trampki_w_kwiatki Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 06:30
                Tak, wszyscy dziedziczący mieszkania po babci robią remonty. No nie. Niektórzy są całe życie za biedni. Niektórzy po prostu nie mają potrzeby.
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:35
            No i? Rodzina w 2000 roku kupuje mieszkanie urządzane w latach 70-80tych. Ono już jest do remontu. I przez kolejne 20 lat ta rodzina w roku 2022 nadal ma to samo.
      • zielonyjeziorak Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:58
        A co w tym dziwnego? Nadal takie mieszkania są na rynku wtórnym.
      • mgla_jedwabna Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:10
        20 lat temu, jak i teraz, mógł ktoś takie mieszkanie po zmarłej babci sprzedawać jako "do remontu", państwo kupili i się wprowadzili do tego, co było, i tyle.
      • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:14
        A co w tym nietypowego?
      • irma223 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:02
        Może pan 48-letni odziedziczył po rodzicach czy dziadkach.

        A kto się rozwiódł? Ten 25-letni syn?
        Czy syn z nim mieszka?

        I co was obchodzi czyjaś boazeria? Nie zdjął jej, bo widocznie jemu się podoba.

        Skoro pan nie zaprasza, to widocznie wie, że pani może mieć uwagi, których on może nie chcieć słuchać.

        Chyba, że pani liczyła na zamieszkanie w domku pana. Ale z twojego opisu nie wynika, by relacja ku temu zmierzała.
        • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:10
          Czytaj! Kupił mieszkanie 20 lat temu będąc żonatym i dzieciatym. Syn nie mieszka z nim, a rozwiódł się pan. Boazeria obchodzi nas o tyle, że bliska mi osoba ma rozkmine czy przypadkiem z panem nie jest coś nie tak skoro tyle lat mieszka z rozpadającymi się szafkami w kuchni. Można było zwyczajnie kupić nowe, nawet nie na wymiar i samemu powiesić zamiast trzymać odpadające drzwiczki. U mnie eks sporo w domu zrobił sam. To nie kwestia podobania, ale może lenistwa? Skąpstwa? Że dopóki wisi i samo nie spadło to po co nowe? A pan pewnie nie zapraszał, bo doskonale wie jaka chatę ma. A może z oszczędności? Bo spędza weekendy i pani, a u niego zamknięte? To źle, że pani nie głupia i chce to sobie poukładać?
          • irma223 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 05:01
            Ale czego ty (i koleżanka) nie rozumiecie w zdaniu: "Facet nieszczególnie zapraszał ją do siebie, a w zasadzie wcale." I jeszcze: "Nie byli w kawiarni, kinie, restauracji, koncercie. Przychodzi weekend, jadą na rowery czy nad jezioro, ot czasami wieczorem jak wracają zjedzą jakiś tani obiad po drodze i tyle. Nie ma kawki w knajpie nad jeziorkiem czy obiadku. On nic innego nie zaproponuje niż ten rower.".

            Bo dla tego pana ta twoja koleżanka jest znajomą, z którą się można wybrać na rower, ale na pewno nie potencjalną partnerką. On nie randkuje z nią. Żyje sobie człowiek, a twoja koleżanka już mu chce meble wymieniać. Desperatka jakaś?
          • tt-tka Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 09:01
            hrabina_niczyja napisała:

            > Czytaj! Kupił mieszkanie 20 lat temu będąc żonatym i dzieciatym. Syn nie mieszk
            > a z nim, a rozwiódł się pan. Boazeria obchodzi nas o tyle, że bliska mi osoba m
            > a rozkmine czy przypadkiem z panem nie jest coś nie tak skoro tyle lat mieszka
            > z rozpadającymi się szafkami w kuchni. Można było zwyczajnie kupić nowe, nawet
            > nie na wymiar i samemu powiesić zamiast trzymać odpadające drzwiczki. U mnie ek
            > s sporo w domu zrobił sam. To nie kwestia podobania, ale może lenistwa? Skąpstw
            > a? Że dopóki wisi i samo nie spadło to po co nowe? A pan pewnie nie zapraszał,
            > bo doskonale wie jaka chatę ma. A może z oszczędności? Bo spędza weekendy i pan
            > i, a u niego zamknięte? To źle, że pani nie głupia i chce to sobie poukładać?

            pani sorry, glupawa, skoro pyta o to ciebie, a nie pana wprost
            primo, skoro sama sie wprosila do pana, niech nie narzeka na standard, secundo, byc moze pan lubi panie wylacznie poza domem, a nie u siebie i to jest taki odstraszacz smile, tertio, coz stoi na przeszkodzie, by zapytac pana wprost, czemu nie zrobil remontu/czy nie planuje remontu. I byc moze na pytanie wprost pan odpowie tez wprost i sprawa sie wyjasni - skapy/biedny/minimalista/leniwiec/inne.
          • leosia-wspaniala Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 12:42
            >Boazeria obchodzi nas o tyle, że bliska mi osoba ma rozkmine czy przypadkiem z panem nie jest coś nie tak skoro tyle lat mieszka z rozpadającymi się szafkami w kuchni.

            Eeee? Wciąż boazeria nie ma tu nic do rzeczy, chyba, że żyją w niej korniki, a ściana pod nią pleśnieje. Ale to wciąż byłaby kwestia korników/pleśni a nie samej boazerii.
          • ichi51e Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 15:39
            niektórym nie przeszkadza. 20 prawie lat temu wprowadziłam się do tz od tego czasu jedyne zmiany jakie w tym domu zaszły to dzięki mnie - jemu nic nie przeszkadzało na tyle żeby cokolwiek z tym zrobić... nie była to kwestia kasy tylko niechęci do remontu/zmian.
      • rosie Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:30
        W rodzinnym domu mam meblościankę na wysoki połysk. Kupiona w latach osiemdziesiątych. A co do boazerii w domu, mój wujek sam kleił boazerię, kiedy ciocia chciała zrobić remont, powiedział że jak zerwie boazerię, to on umrze z rozpaczy 😂. Tak czy siak boazeria została, zgodził się zerwać tylko niewielką jej część.
      • ponis1990 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 08:09
        Dlaczego nie? Ja mieszkam w bloku z 1979 roku. Tez mam boazerie, i szafe na wysoki polysk, wprowadzilismy sie 4 lata temu robiac niezbedne inne rzeczy, ta boazerie zostawilismy, teraz jest budzet i zbieram sie jak pies do jeza zeby to zerwac.
        • ichi51e Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 15:42
          u moich rodziców jest boazeria z lat 90. Przyznam się ze teraz robię remont i zerkam na nia z zachwytem - dzisiaj nikt by takiego drewna na sciane nie kładł - większość jest fornirowana a pod spodem jakieś nowoczesne płyty...
          • ponis1990 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 17:31
            Ja się jeszcze zastanawiam co z tym fantem zrobić. A meża też mam takiego, że meble owszem, kupuje nowe, sprzęty też, ale gdyby nie ja, to nic byśmy nie zmieniali jeśli o remonty chodzi, jemu nic niepotrzebne, więc wierzę w pana z wątku że mu to mooże po prostu zwisać.
    • mikawi Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:53
      A ta znajoma nie może buzi otworzyć i wyjść ze swoją propozycją spędzenia weekendu, tylko tak łyka te rowery? Niech następnym razem zaproponuje kino, kolację w restauracji czy cokolwiek innego i zobaczy reakcję pana.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:14
        Tak też poradziłam 😉
    • daniela34 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:53
      Jeśli pan ma 48 lat to ten wystrój jest chyba dziełem jego rodziców. To jego mieszkanie? Na pewno mieszkał tam z żoną? Bo trochę to tak wygląda jakby wrócił do mieszkania po rodzicach po rozwodzie albo wynajmował to cudo.
      • panna.nasturcja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:57
        Jak jego rodziców skoro kupili z żoną to mieszkańie 20 lat temu?
        • daniela34 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:59
          No tak. Przy czym "facet twierdzi." A twierdzi to się wg forum rymuje wiadomo z czym. No cóż, teoretycznie mógł 20 lat temu kupić mieszkanie z drugiej ręki i palcem w nim nie ruszyć. Świadczy to o nim dość średnio.
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:02
            No i właśnie Daniela, problem w tym, że palcem w nim nie ruszyli. To nas zastanawia jak można nie mieć żadnych kurde potrzeb w tym zakresie. I ta kobieta tam mieszkała, jakim cudem. W dodatku odeszła do innego, więc też o czymś świadczy.
            • daniela34 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:13
              No to opowiem Ci historię o oszczędnym panu i mojej sąsiadce: moja sąsiadka została dość młodą wdową, dzieci miała już dorosłe, opiekowała się matką z Alzheimerem i kiedy matka zmarła poczula, że coś się jej jeszcze od życia należy. Przez internet poznała faceta ze Śląska, wszystko pięknie, facet przyjeżdżał, odwiedzał. Miły, grzeczny. W końcu zaprosił ją do siebie na Śląsk. Przyjechala- w mieszkaniu zimno jak w kostnicy (to blok, ogrzewanie miejskie, było to lata temu, kryzys energetyczny był pieśnią przyszłości). Nic to, może się nagrzeje. Siedzą, zjedli coś, wypili. Pora spać. Okazało się, że pościel jest tak zimną, że aż mokra i zatęchła. To był koniec romansu. Pani wróciła do swojego ciepłego mieszkania i swojej pachnącej pościeli.
              • ludzikmichelin4245 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:52
                Trzeba by go było spiknąć z którąś z tych legendarnych ematek od 15 stopni w sypialni.
                • vivi86 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 06.08.22, 09:25
                  To samo pomyślałam 😁
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:01
        Takie kupił. Dlatego dziwimy się, że przez 20 lat nie zrobili tam nawet remontu. A facet twierdzi, że oboje pracowali.
        • gryzelda71 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:03
          Bo im nie zależało. O ile kupili i takie tam.
        • m_incubo Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:07
          Wiedzieli, że jak zrobią cokolwiek, to za 20 lat ktoś komuś będzie musiał oddawać za kuchnię, jak w tym wątku na tysiąc wpisów 🤷🏻‍♀️
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:11
            🤣🤣🤣 FAKTYCZNIE! A to cwaniaki 🤣
          • daniela34 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:14
            Gdzie tam! Jest tam taka jedna forumka, która by wytłumaczyła, że nikt nikomu nie płaci, z powołaniem na tragicznie zaginione orzecznictwo.
            • mar_i_monte Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 06:40
              daniela34 napisała:

              > Gdzie tam! Jest tam taka jedna forumka, która by wytłumaczyła, że nikt nikomu n
              > ie płaci, z powołaniem na tragicznie zaginione orzecznictwo.

              Raczej że nie wiadomo kto ile komu płaci jeśli nie ma danych kto z jakim majątkiem został i ile wyprowadził na rzecz osób trzecich w czasie trwania małżeństwa.
              A z orzecznictwem chyba mi się faktycznie strasznie porąbało bo próbowałam czytać dwie rzeczy na raz i faktycznie słabo wyszło.
              Niestety nie można już usunąć wpisu, nawet jak się już ma świadomość że się popłynęło.
              • m_incubo Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 11:16
                Jesteś niezawodna big_grin
                Ale może zostań ze swoim orzecznictwem w tamtym wątku, w tym kto inny jest gwiazdą, uszanuj to!
          • vivi86 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 06.08.22, 09:25
            Którym?
    • gryzelda71 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 19:54
      I ta twoja znajoma już na początku niezadowolona na co wlasciwie liczy?
    • manon.lescaut4 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:02
      Po dwóch facetach nie oczekiwałabym zbyt wiele w kwestii urządzania wnętrz i nadązania za trendami. Brakuje tam kobiecej ręki, a może i gotówki. Jeśli tylko kobiecej ręki, to może jeśli związek wypali, koleżanka będzie mogła się wykazać.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:04
        Tam mieszkała też żona i dziecko. Przez 20 lat. Inaczej by nas to nie zastanawiało aż tak bardzo. Gdyby kupił je na przykład po rozwodzie.
        • manon.lescaut4 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:35
          Ok, rozumiem, myślałam ze to „kawalerskie”/porozwodowe mieszkanie.
    • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:03
      Nie znasz ludzi, nic kompletnie o nich nie wiesz, a już im dupę obrobiłaś na forum.

      Kredyt ma to do siebie, że trzeba go spłacać. Jak się ma pieniędzy - nawet z dwóch pensji - na styk, to można nie mieć możliwości wyłuskać paru kolejnych stów na ratę kredytu. Zwłaszcza, jak się próbuje zapewnić dziecku jakieś dzieciństwo, wyjazdy, edukację. Kwestia priorytetów. Widać wyjazd nad Solinę czy do innej wsi był ważniejszy niż meble w kuchni czy boazeria.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:07
        Bo forum to nie dwie głowy do myślenia, a więcej 😛
      • mgla_jedwabna Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:13
        Ale i tak można raz na jakiś czas pomalować ściany, dać nowe zasłony, jakiś zupełnie rozpadający się mebel wymienić na nowy albo nawet używany w dobrym stanie. Na to nie trzeba paru stów co miesiąc, wystarczy parę stów co pół roku.
        • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:37
          Nie wiadomo, czy wszystkie meble i sprzęty mają po kilkadziesiat lat. Śmiem wątpić, pralka, lodówka się zużywają. A parę stów co pół roku to stówa miesięcznie, nie każdy ma.

          I jestem w stanie uwierzyć, że ktoś woli co roku wyjechać choć na kilka dni, niż wymieniać szafę, która, poza tym, że jest niemodna, jest funkcjonalna
          • mgla_jedwabna Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 10:49
            Tu nie chodzi o wymianę rzeczy niemodnych, a rozpadających się, odrapanych, zużytych na tyle, że są zapyziałe i niechlujne, albo nawet już niezbyt niefunkcjonalne (np. drzwiczki się niedomykają, półka jest nadłamana i trzeba na nią uważać, gałka od jednej szuflad z sześciu jest inna i niepasująca, na drugą trzeba uważać, bo zostaje w ręku, trzecia się zgubiła, ale do tej szuflady nie ma po co zaglądać, trzy jeszcze dają radę).
            • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 12:36
              Proszę cię, o niedomykających się drzwiczkach Hrabina napisała po dwóch dniach wątku, jak się okazało, że sam wiek kuchni, szafy i sedesu nie jest podstawą do ogólnego zgorszenia na ematce.

              A mnie się już nie chce przekopywać przez ten wątek i szukac, jakie jeszcze szczegóły ujawniła koleżanka, która była u faceta jeden jedyny raz i zdążyła zrobić pełną inspekcję
        • magazynka Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:13
          Raczej to taki typ faceta jak mój ex - w domu nic nie zrobi, żyje pracą, kolegami i sportem, a dziecko i mieszkanie to rola kobiety.
          Jak poszłam od niego 22 lata temu, to do dziś palcem nie ruszył, a mieszkanie w ruinie.
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:20
            O qwa! Koszmar.
    • pani_tau Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:06
      Mieszkając w akademiku odkryłam istnienie ludzi, którym odpadające płytki w łazience czy mocno zdradzająca swój wiek boazeria kompletnie nie przeszkadzają. No nie zwracają uwagi i co zrobisz jak nic nie zrobisz 😐.
      A i ze skąpstwem taki, hmm..., styl lubi iść w parze, a jak się żyje ze skąpcem to wiadomo z rozlicznych wątków.
      Mnie takie patrzenie na świat bardzo zniechęca do patrzącego.
    • potworia116 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:06
      Skąpiec, biedak, abnegat, zadłużenie? Albo testuje panią pod kątem materializmu.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:10
        Ale jak testuje? Że wynajął na chwilę? 😀 Akurat pani nie jest milionerka, ale jednak się stara i swoje mieszkanko, choć małe ma zadbane i na nową szafę też wysupłała. Ale fakt, swoje lata ma i nie dziwne, że nie chce mieć gorzej i inwestować emocji w jakiegos dusigrosza.
        • potworia116 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:02
          hrabina_niczyja napisała:

          > Ale jak testuje? Że wynajął na chwilę? 😀 Akurat pani nie jest milionerka, ale
          > jednak się stara i swoje mieszkanko, choć małe ma zadbane i na nową szafę też w
          > ysupłała. Ale fakt, swoje lata ma i nie dziwne, że nie chce mieć gorzej i inwes
          > tować emocji w jakiegos dusigrosza.

          Jak ten świniopas z bajki, nie kojarzysz?

          A w ogóle, hrabino, to cóż tam piszczy na twoim osobistym zagonie, bo się wymiksowalam z tego urlopowego wątku a tysiąc postów?
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:24
            Wrócili, ojciec spędzał czas z córką tylko i wyłącznie, więc młoda zadowolona. Przywiozła mi kolczyki w prezencie. Chłop też się szarpnął na prezent. Porozmawialiśmy, nie będę ukrywać, że młoda i jego matka ostro mu nagadały, więc tez otrzeźwiał. Na razie siedzi w domu, ja pracuje, ale widać, że się stara jakoś to załagodzić.
            • potworia116 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:35
              hrabina_niczyja napisała:

              > Wrócili, ojciec spędzał czas z córką tylko i wyłącznie, więc młoda zadowolona.
              > Przywiozła mi kolczyki w prezencie. Chłop też się szarpnął na prezent. Porozmaw
              > ialiśmy, nie będę ukrywać, że młoda i jego matka ostro mu nagadały, więc tez ot
              > rzeźwiał. Na razie siedzi w domu, ja pracuje, ale widać, że się stara jakoś to
              > załagodzić.
              A, to fajnie. Niech wam się darzy.
              • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:57
                Dzięki 🙂
                • rosapulchra-0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 07:34
                  Trzymam kciuki za was, hrabina.
                  • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 07:46
                    Tu nie ma za co trzymać, Hrabina jak zwykle uroila sobie związek.
    • bruy-ere Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:07
      Są ludzie, którzy nie przykładają wagi do wystroju. Sama znam takich. Jedni sąsiedzi nic nie zmieniali na chacie od lat 80-ych, jak się wprowadzili do nowego mieszkania. Tzn. czasem odmalują ściany, albo jak się coś posypie np. kanapa, to kupią nową, ale generalnie cały wystrój i meble, zasłony itd. są sprzed 40 lat. Żadna patologia, ludzie wykształceni i niebiedni. Po prostu nie zależy im, dobrze się czują tak jak jest. Mi też ciężko to zrozumieć, ale tak mają i już.
    • arthwen Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:07
      Może zwyczajnie go nie stać, a nie że skąpi, bo lubi.
      Pani nie może zaproponować innego wyjścia? Taka biedna bezwolna dziewoja się trafiła, która nic tylko musi się zgadzać na propozycje pana?
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:17
        No taka jest. Nie proponuje, bo niekoniecznie była rozeznana w sytuacji finansowej pana i nie chciała go narażać na koszty. Postanowiła poczekać.
    • bistian Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:08
      Stara boazeria, z każdym rokiem piękniejsza smile
      Myślę, że brakowało gotówki w rodzinie, również z tego powodu ten rozwód.
      Ona go wysyłała do dodatkowej pracy na 9, 10, 11 i 12 godzinę, a on wolał na rower wink
      • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:17
        bistian napisał:

        > Stara boazeria, z każdym rokiem piękniejsza smile

        Jasne naturalne drewno zawsze się obroni 😉
        • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:52
          Moi rodzice mają na klatkach schodowych boazerię położoną w 1990. Im się podoba, nie mają potrzeby zrywania jej, ja w sumie też nie wyobrażam sobie domu rodziców bez tej boazerii. Meble w salonie mają z lat '80 + stół/kanapa dębowe z początku 2000. Meble są w ich stylu, podobają im się, nie chcą zmieniać, bo i po co. Wyleciała kuchnia z lat '80 (zmienili ok 2010r), bo to rzeczywiście było byle co i wyglądało mega kiepsko.

          Moja babcia ma z kolei meblościankę dębową chyba jeszcze z '70 + komódki na wysoki połysk z tego samego okresu - lub może wcześniejsze... Stół i krzesła odkąd pamiętam te same. Poza łóżkami/kanapami niczego nie zmienia, bo jej się podoba i tak lubi.

          Nie każdy ma potrzebę zmiany mebli co kilka lat.
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:55
            Jest różnica między moi rodzice po 70tce i babcia po 90tce, a ludzie w wieku 30 plus. I nikt nie mówi o wymianie mebli co kilka lat, a wymianie wanny po 40 latach.
            • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:03
              Ten pan, który kupił mieszkanie 20 lat temu ma dzisiaj 30 lat...?


              Poza tym zauważ, że moja babcia miała w latach 70 tyle, ile Twój pan z opowieści dzisiaj i już wtedy nie miała potrzeby kupowania mebelków, ten brak potrzeby trwa u niej nieprzerwanie. Moi rodzice kupili komplet salonowy mając lat 20, dokupili/wymienili kanapy będąc przed 40 (czyli też mniej, niż pan z historyjki), bo te z lat '80 się dosłownie rozpadły - i też konsekwentnie nie wymieniają. Niektorzy tak mają. Piszesz, że czysto, że okna, że ściany malowane, że meble nowe, że TV nowe- to co za problem, że boazeria jest w przedpokoju...?
              • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:18
                Jak kupił to mial jakieś 28. A jego wanna, kuchnia, kibel, drzwi i szafa w przedpokoju już miały ze 20 lat. I teraz minęło kolejne 20 lat to ile lat ma ta wanna, kuchnia, kibel, drzwi i szafa w przedpokoju? 40!
                A twoja babcia i rodzice, podobnie jak w moja matka jako młodzi ludzie w latach 70tych czy 80tych się urządzali i kupowali te wszystkie meblościanki na wysoki połysk. Czyli urządzili swoje domy modnie na tamte czasy. Ci zaś wprowadzili się już w niemodne, stare i wymagające remontu wnętrza i tak trwali w tym kolejne 20 lat. I nie, ta wanna itd nie jest w dobrym stanie, a w łazience płytki się sypia.
                • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:29
                  Ale koleżanka ma tę wannę pucować czy uprawiać dzikie seksy na - jak piszesz - nowym łózku i w tymże łóżku konsumować truskawki z szampanem?

                  Ew. czy obawia się, że pan za mało ustawiony finansowo? No, może rzeczywiście nie zarabia tyle, żeby remontowac dom, chodzić do kina i na koncerty, pytanie na ile dla koleżanki to istotne.
                  • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:38
                    Owszem, chciałaby też od czasu do czasu pouprawiac te seksu u niego, a nie tylko u siebie. I miloby było gdyby pan nie tylko rower proponował, ale też kupił tego szampana i zaprosił do siebie na truskawki. Tymczasem on siedzi u niej w każdy weekend. Dodać do tego ich rozmowy między sobą, jego mieszkanie, sposób spędzanie czasu nie dziwi mnie, że ma rozkminy.
                    • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:06
                      Sorry, nie nadążam. Raz pan czuły i troskliwy, za chwilę "nie takie rozmowy między sobą", raz jest leniem i abnegatem, po chwili haruje do nocy + weekendy, w jednej odnodze jest skąpym dusigroszem, który synowi przelewa miesięcznie po kilka tysięcy, mieszkanie ma brzydkie, więc pani zostaje seks na trawie (???).
                      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:31
                        To ja tobie wyjaśnię. Ona ocenia faceta z perspektywy kobiety, która z nim jest. I skoro już pracuje dużo, zarabia i przelewa synowi to pani by chciała, żeby też zainwestował trochę grosza w ich randki czy w nią typu jakiś drobiazg, kwiatki, słodycze. Tymczasem jedyna inwestycja jest obiad w jakimś przydrożnym barze albo sxhabowy na obiad gotowany w jej w domu. Kiedy wrócił z kilkudniowej wycieczki nie przywiózł jej nic. Rozmowy między nimi dają do myślenia, bo przecież takie rozmowy dotyczą generalnie podejścia do życia, a nie od razu problemów między nimi. A facet jednocześnie może być czuły, przytulić, dać buziaka, ale kompletnie nie chcieć jej przytulić w drodze do miłej restauracyjki.
                        • trampki_w_kwiatki Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 07.08.22, 08:39
                          Na cholerę jej ten chłop?
                          Nie ma obowiązku być z tym chłopem.
                    • m_incubo Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 15:51
                      Chyba obie z koleżanką nie przyjmujecie do wiadomości, że pan najwyraźniej wcale z koleżanką nie randkuje.
                      Ot, wychodzą razem na rower, gotują sobie obiad w weekend i czasem się bzykają. On w ogóle wie, że koleżanka uważa, że się SPOTYKAJĄ? big_grin
                      • turbinkamalinka Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 15:54
                        Że się spotykają to chyba pan zauważył. Ale mógł go ominąć fakt, że są parą smile
      • jednoraz0w0 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:29
        Boazeria jeśli się utrzymała tyle lat to już ja można traktować jak vintage, ale meble na wysoki połysk to paździerz, to nie jest coś obliczone na 50 lat.
        • kokosowy15 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:59
          Obliczone nie jest, ale jednak kiedyś robiło się trwalsze meble, sprzęt AGD. Mam jeszcze część kompletu Lask z 1974, zamrażarkę produkcji NRD z tegoż roku. Dlaczego wymieniać wyposażenie mieszkania które jest sprawne?
        • nocnamagia Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:19
          jednoraz0w0 napisał(a):

          > Boazeria jeśli się utrzymała tyle lat to już ja można traktować jak vintage, al
          > e meble na wysoki połysk to paździerz, to nie jest coś obliczone na 50 lat.

          Może nie obliczone, ale u moich rodziców stoją już ponad 45 lat i mogłyby postać drugie tyle, bo są w idealnym stanie
        • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 15:26
          Meble mojej babci maja co najmniej 40lat i postoją pewnie drugie tyle. Żadne drzwiczki się nie obluzowały, żadna szufladka się nie zarwała i wszystko nadal ma ten wysoki połysk...
          • tt-tka Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 16:38
            memphis90 napisała:

            > Meble mojej babci maja co najmniej 40lat i postoją pewnie drugie tyle. Żadne dr
            > zwiczki się nie obluzowały, żadna szufladka się nie zarwała i wszystko nadal ma
            > ten wysoki połysk...
            >

            Oooo, dobrze, ze mi przypomnialas ! mieszkanie dziadkow, bywalam tam od urodzenia do ponad czterdziestki - meble te same, sprzety kuchenne te same, wanna, kibelek, a nawet uroczy staroswiecki bidet (a tak !!!) ten sam, nie wymieniali stolarki okiennej ani podlogowej, a wszystko starannie konserwowane lsnilo, nie paczylo sie, nie obrywalo, ie zwisalo i funkcjonowalo znakomicie !
            i o ile historii mebli nie znam, to podloga i sanitariaty byly starsze niz 40-letnie i nic im to nie wadzilo na urode ani sprawnosc.
            • asia.sthm Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 17:08
              > a wszystko starannie konserwowane lsnilo, nie paczylo sie, nie obrywalo, ie zwisalo i funkcjonowalo
              > znakomicie !

              Tez mam takie wspomnienia, uczestniczylam z zachwytem w kitowaniu okien i smarowaniu mebli terpentyna balsamiczna. W nagrode wozili mnie na zeliwnej froterce.
              • tt-tka Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 19:51
                asia.sthm napisała:

                > Tez mam takie wspomnienia, uczestniczylam z zachwytem w kitowaniu okien i
                > smarowaniu mebli terpentyna balsamiczna. W nagrode wozili mnie na zeliwne
                > j froterce.
                >

                ic mi stont ! zeliwna froterke obslugiwalam osobiscie i niech to diabli wezma !

                u babci nie kitowalo sie okien i nie smarowalo terpentyna mebli, ale zabiegi podlogowe pamietam - dwa razy do roku mycie benzyna, potem pastowanie pasta z odrobina benzyny, potem froterowanie, potem polerowanie. I naprawde ani jedna klepka nie odstawala, nie stawala sie luzno osadzona, nic.
                Okna, szklane i w drewnie, tez sie mylo z calym ceremonialem - ciepla woda, potem zimna, wyciarnie papierem, dosuszanie sicreczka frotowa i polerowanie lniana. Ale szyby byly bez skazy, a drewniane futryny tez nie wymagaly wymiany. Chyba raz za mojej pamieci byly malowane, to wszystko.
                • bistian Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 21:15
                  tt-tka napisała:

                  > Ale szyby byly bez skazy, a drewniane futryny tez nie wymagaly wymiany. Chyba
                  > raz za mojej pamieci byly malowane, to wszystko.

                  To musiał być drogi dom, gdy był stawiany. Wszystkie okna z dobrego drewna, to była rzadkość. Zazwyczaj, dobra stolarka była od frontu, a od podwórka była już dużo grosza, oszczędniejsza.
                • asia.sthm Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 21:35
                  > ic mi stont ! zeliwna froterke obslugiwalam osobiscie i niech to diabli wezma !

                  A ty myslisz ze cale dziecinstwo mnie na niej wozili? Podroslam i tez mi dalo w kosc froterowanie, siostrzenca jeszcze na niej wozilam, z ciezarem lepiej sie blyszczalo, a dzieciak wniebowziety.
    • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:12
      Z tym zrywaniem boazerii to ostrożnie, bo pod spodem może być syf, mogiła i trzeba nowe tynki kłaść.

      A poza tym tak to wygląda, że facet skąpy, leniwy mało wymagający od życia. Całkiem też możliwe, że mało zarabiający. Albo zarabiający przeciętnie a dużo wydający na jakieś dziaderskie hobby.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:21
        Hobby nie ma żadnego. Tylko ta żona jeszcze co tam mieszkała. Jakim cudem nie skłoniła dziada do choćby wymiany wanny czy kibla. W dodatku odeszła po tylu latach. Śmierdzi coś tu.
        • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:27
          Może nie była w stanie zmusić? Albo jej to nie przeszkadzało aż tak? Są bardzo różni ludzie.
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:32
            No i właśnie, dzięki Borsuk. Nie znam baby, która by nie była w stanie zmusić chłopa do wymiany szafy przez 20 lat. Coś z chłopem musi być nie tak, że nie dał się zmusić. Albo facet kręci i był jedynym zarabiającym w tym domu, a pani nie chce psuć opini.
            • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:41
              Tylko w takim mieszkaniu jedna szafa czy jedna wanna to jest nic. Bo wymiana wanny pociągnie za sobą remont całej łazienki a to są już konkretne koszty.
              Są też ludzie, którzy uważają że po co coś zmieniać skoro jeszcze działa i się nie rozpadło. Bywają również skąpe kobiety, albo takie bez drygu do remontów i zmian wystroju.
              • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:45
                No pociągnie, ale kurde łazienka z lat 80tych? Albo i lepiej? Podobno nawet lustra tam nie wymienili. No nie spina się nic a nic.
                • iwoniaw Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 09:59
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > No pociągnie, ale kurde łazienka z lat 80tych? Albo i lepiej? Podobno nawet lus
                  > tra tam nie wymienili. No nie spina się nic a nic.


                  W ogole nie rozumiem problemu: skoro wszystko działa i jest czyste, to o co w ogóle chodzi? Rozumiałabym obiekcje, gdyby ścian nie malowali czy tej wanny nie myli. Ale piszesz, że jest czysto, odmalowane, wyprane tekstylia etc. - a że ktoś nie wymienia glazury co chwilę? No też nie jestem fanką skuwania kafli i bezsensownego wywalania funkcjonalnych mebli w dobrym stanie. Podobnie boazeria może się komus nie podobać, ale komuś, kto ją założył, zapewne sie akurat podoba, więc po co niby miałby ją zrywać?
                  Wywalanie co kilka lat calego wyposażenia mieszkania to jak dla mnie objaw, że to wyposażenie jest strasznie slabej jakości. Normalne meble (nawet te, którym raczej daleko do kategorii "z litego dębu, na zamowienie u stolarza" wytrzymują w doskonalym stanie znacznie dłużej. Jakieś paździerzowe byle co faktycznie trzeba wymieniać częściej, ale to nie z powodu "ma juz x lat", tylko "rozpada się toto od samego patrzenia, zawiasy wyrobione, półki powypaczane"
                  • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 10:12
                    Jakie co chwile? Tam łazienka i kuchnia mają 40 lat, płytki odpadają ze ściany, a szafki w kuchni są w opłakanym stanie. Prlowska szafa na wysoki połysk też już chyba ma lata świetności za sobą. I też nie mam w domu modnej kuchni Ikea, ale jednak nie gotuje na 40letniej kuchence, a drzwiczki mi nie odpadają. Już nawet moja matka zdazyla kuchenkę i szafki w kuchni sobie wymienić, a kasy na remonty nie ma. Naprawdę i mi i dziewczynie daleko do inwestowania w wystrój mieszkania co chwilę, ale jednak jakieś podstawy każdy ma i nie kąpie się w po odbijanej wannie. A tam jak kupili tak mają. Już nie wspomnę, że te płytki to by koleś sam wziął i przykleił, a fugi odnowił. Przez 20 lat można było coś chociaż tanim kosztem zrobić.
                    • balbina1710 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 10:58
                      >Naprawdę i mi i dziewczynie daleko do inwestowania w wystrój mieszkania co chwilę, ale jednak jakieś podstawy każdy ma i nie kąpie się w po odbijanej wannie.

                      No tak, ale pani mieszka w kawalerce. Jeden pokoik. A pan jakie duze ma mieszkanie? Jakos mam wrazenie, ze mieszkaniowo to jednak on wiecej do tego zwiazku wnosi.... Chyba ze oboje w kawalerkach...
            • m_incubo Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 11:22
              Dlaczego uparcie zakładasz, że jego była żona miała inne podejście do remontów i przez 20 lat próbowała go "zmusić", sikając do 40 letniego sedesu, aż w końcu nie wytrzymała?
              Bo dla mnie jest raczej oczywiste, że oboje pod tym względem dobrali się idealnie i solidarnie przez 20 lat w dudzie mieli remonty, meble i nowe sedesy, bo tak im obojgu pasowało.
              Gdyby eksia miała twoje podejście, to wymieniłaby kuchnię (hehe) czy wannę "za swoje".
        • auksencja15 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:31
          Może właśnie próbowała i skapitulowała po dwóch dekadach z kiblem z lat 80
        • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:01
          > W dodatku odeszła po tylu latach. Śmierdzi coś tu.

          Odchowała dziecko, poznała kogoś, stwierdziła, że coś jeszcze się jej od życia należy - i odeszła. Naprawdę taka niezwykła historia? Może powinna już sobie całun wyszywać, żeby ładny mieć?
          Ciekawe bardzo, że zdumiona jesteś odejściem "po tylu latach", a sama uważasz/uważałaś, że samotność w związku to jest powód do rozstania
          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:22
            Tak, jestem zdumiona w tych okolicznościach. Bo może powód był bardzo poważny i facet ma feler w postaci skąpstwa czy jakiejś przemocy ekonomicznej na zasadzie zarabiam i ja decyduje na co wydać. Takie dziwne? Biorąc pod uwagę fakt, że kobieta o ile pracowała dwie dekady sikała do starego sedesu?
            • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:31
              Ale koleżanka chyba ślubu z nim nie bierze póki co...? Nie moze się poumawiać bez zobowiązań i hipotetycznego analizowania kto komu zakazał wymienić kibel?
              • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:41
                A sugerujesz, że kobieta 46letnia ma się umawiać tylko w plenerze czy może ochoczo uprawiać seksy na własnej kanapie, która się zużyje, bo miś ją kiedyś zarwie? Ja się jej rozkminom nie dziwię. Poza tym dziewczyna nie ma ochoty na rekreacyjne bzykanko w trawie i chciałaby mieć kogoś na poważniej. Więc tym bardziej się jej rozkminom nie dziwię.
                • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:03
                  Czyli naczelnym problemem jest to, że pani nie chce uprawiać seksu u siebie, chce uprawiać seks u pana, choć mieszka tam jakiś 20latek - ale u pana łazienka jest zbyt stara i boazeria w przedpokoju i to się pani nie podoba.

                  Sorry, ja jestem chyba za stara na takie rozkminy z d... wzięte.
                  • chatgris01 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:09
                    Skad ci sie tam wzial 20latek? Ma 25 lat i nie mieszka z ojcem.
                    • memphis90 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:20
                      Zrozumiałam, że pomieszkuje, ma swój pokój, a w nim nowe meble itd.
                      • chatgris01 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:32
                        Nowa kanape. I nie pomieszkuje, tylko pewnie nocuje jak przyjezdza w odwiedziny, bo mieszka gdzies dalej.
                      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:34
                        Tak, przyjeżdża raz na ruski rok. Kobieta go nawet nie zna. I nie chce uprawiać seksu tylko u siebie, a już na pewno nie chce sponsorować panu wody itd w każdy weekend.
                  • lily_evans011 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:15
                    Pani tam się czuje jak w hotelu robotniczym.
                    A czasem chciałaby być starannie podjętym gościem, tak, jak ona zapewne się stara.
                    • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:21
                      Dokładnie. I czasami chciałaby nie mieć u siebie garów do zmywania, talerzy, szklanek, bałaganu w łazience itd.
                      • fragile_f Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:31
                        Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby po kolacji powiedziała "Zdzichu, ja gotowałam to Ty zmywasz". Serio, to nie jest takie trudne.
                        • evolventa Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 07:47
                          Ale dlaczego ciągle u niej? niech się chłop wykaże i zaprosi ją do siebie i u siebie ją podejmuje i wodę zużywa. ja nie wiem co to jest, ale wielu facetów ma niestety zadatki na pijawki...... szukają ogarniętej życiowo, żeby się podpiąć i korzystać, nie dając zbyt wiele od siebie......
                          • leosia-wspaniala Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 12:45
                            >Ale dlaczego ciągle u niej? niech się chłop wykaże i zaprosi ją do siebie i u siebie ją podejmuje i wodę zużywa.

                            Ale on widocznie nie chce. Jezu, co to w ogóle za absurdalna dyskusja? Pan nie chce się najwidoczniej angażować i tyle, jeśli pani chce, należy się rozstać, po co mu się na siłę do chaty pchać?
            • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:47
              A na czym polega problem ze starym sedesem? Skoro nie wymienili go po przeprowadzce i korzytsali, to co mialo im przeszkadzać? Sedes to sedes. Sama pisałaś, ze w mieszkaniu jest czysto, to o co chodzi?
              • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:51
                A chciałabyś mieć obitą wannę i odpadające płytki w łazience? Bo ja nie. I moja koleżanka też nie chciała, więc w swoim mieszkaniu na ile mogła to zrobiła. Sama, bez drugiej pensji w domu. Szafę też sobie kupiła nowa. Ja robiłam tak samo i wypasu nie mam, ale jednak jest przyzwoicie i jak miałam stary zakamiebiony sedes to go wymieniłam. To są podstawy.
                • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 21:55
                  Ja się pytam, na czym polega problem ze starym sedesem, że na jego podstawie wróżysz przemoc ekonomiczną
                  • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:05
                    Bo w tym domu mieszkała kobieta, przez 20 lat, jego żona. I znajdź mi kobietę, która chciałaby sikać do 40letniego sedesu. Chciałaby go wymienić, coś wyremontować, urządzić. A może trafiła na przemocowca, który zarabiał i sam kasę trzymał i wydawał na co on uważał za słuszne. Więc dziecko wychowała, odesłała w świat i odeszła, bo miała dość. A teraz nowa się zastanawia czy pakować się w to dalej.
                    • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:57
                      A po jaką cholerę wymieniać sedes, tylko sedes, którego się używa od lat, skoro cała łazienka jest do remontu? A gruntowny remont łazienki wymaga od groma pieniędzy, ekipy, urlopu, żeby ekipę nadzorować, i jakiegoś lokum zastępczego na kilka najgorszych dni.

                      Z wieku pana i syna wynika, że dziecko niekoniecznie było zaplanowane, zresztą, nawet gdyby, to małżeństwo z dzieckiem ma inną strukturę wydatków niż DINKs. Spokojnie, bez szukania drugiego dna, mogłabym przyjąć, że w momencie, kiedy zrobiło się trochę luzu finansowego, rodzina na spokojnie wymieniała to, co mogła, bilansując koszty i priorytety. Meble, RTV, samochód.

                      Poza tym, manipulujesz opisem. Starannie podkreśliłaś boazerię, stare drzwi, starą kuchnię, wymagającą remontu łazienkę, ale o nowych meblach, telewizorze, odmalowanych ścianach, czystych firankach, to dopiero po kilkudziesięciu postach. Najpierw malujesz obraz jakiejś speluny, a potem się okazuje, że to całkiem normalne mieszkanie ludzi, którzy nie mieli kilkudziesięciu czy więcej tysięcy złotych na to, żeby wszystko zrobić raz a dobrze. I wybrali to, co ważniejsze i w zasięgu możliwości.
                      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:09
                        No dla mnie 40letnia łazienka, kuchenka i rozpadające się w tej kuchni meble to raczej speluna. Doprawdy przez 20 lat można było spokojnie to ogarnąć. Można robić w ratach, a nie wszystko od razu. A remont łazienki nie wymaga wynajęcia mieszkania, brania urlopów i patrzenia na Mietka jak układa płytki. A meble w kuchni przez 20 lat to można kupić w zwykłym obi i powiesić. Sama wymieniałam sprzety w kuchni, bo były zuzyte i zrobiliśmy to bardzo po kosztach, a jednak miałam zmywarkę, nowy piekarnik, zlew, okap i płytę. A stolarzem mój eks nie byl. Sami też malowaliśmy ściany czy odnowiliśmy fugi, wymieniliśmy umywalkę czy oświetlenie itd. Sorry, ale nie ze mną te gadki, wiem jak to jest nie mieć na generalny i całościowy remont. Ale żeby przez 20 lat nie dorobić się nowego lustra czy szafy w przedpokoju to ani mi ani tej kobiecie nie mieści się w głowie. Jak mój były był ujem tak tą boazerie by wywalił szybciutko.
                        • mika_p Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:43
                          Wymiana lustra tym się różni od pudrowania pryszcza, że przypudrowany pryszcz tylko z bliska wygląda obleśnie,z pewnej odległości efekt może być zadowalający, natomiast nowe lustro w starym, wymagającym otoczeniu wygląda jeszcze gorzej niż stare lustro.

                          I nie pieprz, że sama z exem malowałaś sciany, bo tu w tym przypadku ściany są pomalowane, a kwestia, która tak cię uwiera, to generalny remont łazienki, na który, owszem, przez 20 lat można nie znaleźć pieniędzy, jak się ma inne priorytety i inne wydatki.
                          Nawet najzwyklejsze szafki z obi kosztują i nie każdy ma ochotę wywalać pieniądze na prowizorkę, jeśli docelowo ma być coś innego
                          • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 00:01
                            No to docelowo nie ma nadal nic. Za to żona poszła w diabły, no miała już pewnie dość życia w rozwalającej się chałupie, jeżdżenia rowerem i brakiem perspektyw na zmiany. Ale to już moje zdanie, bo na bym kilku miesięcy nie wytrzymała na tym rowerze.
                            • iwoniaw Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 10:08
                              Ale to już moje zdanie, bo na bym kilku miesięcy nie wytrzymała na
                              > tym rowerze.


                              Wiesz co, akurat ty nie powinnaś się oburzać na to, że jakaś kobieta coś tam "wytrzymuje", bo z pewnością znalazłabys jakieś "sedesy do wymiany" znacznie bliżej, niz na cudzym podwórku.
                        • profes79 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 13:07
                          Ty chyba w życiu nie remontowałaś kompleksowo łazienki. Matka zrobiła remont właśnie na zasadzie kompletnego wyprucia wszystkiego co tam od x lat było (40 to nie ale ze 25 spokojnie). Raz, że koszty na które trzeba było nazbierać a dwa - łazienka przez dwa tygodnie nie nadawała się do używania bo poleciało wszystko - płytki, elementy zabudowy, szafki, wanna, kibel i wszystko poszło nowe, na nowo rozplanowane. To samo dotyczy kompleksowego remontu kuchni, bo też robiła tylko mimo wszystko raz, że trwało to krócej a dwa - bez kuchni można sobie parę dni w warunkach polowych poradzić; bez łazienki już nie. Mało tego, robienie tego po kawałku byłoby bez sensu bo zrobione przy ponownym remoncie czegoś innego jeszcze samo by sie uszkadzało.
                        • kachaa17 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 10:06
                          Moja była teściowa miała sporo kasy a mieszkanie miał urządzone w latach osiemdziesiątych. Tzn. ściany malowała, kanapę nową miała ale już regał to była "Puszcza" z lat osiemdziesiątych. Łazienka i kuchnia też lata 80. Ja się jej dziwiłam, że ona nic nie robi. Kasy miała dużo. Ona co jakiś czas napomykała o remoncie ale ją akurat zniechęcało to całe przedsięwzięcie. Była sama i nie czuła się jakoś na siłach, żeby się za to zabrać. Ja z eks mężem już 8 lat nie jestem więc nie wiem jak jest teraz. No ale wtedy tak było. Płytki wprawdzie nie odpadały ale boazeria na korytarzu była.
                          • kachaa17 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 04.08.22, 10:07
                            I dodam jeszcze, że skąpe nie była.
                    • iwoniaw Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 10:05
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > Bo w tym domu mieszkała kobieta, przez 20 lat, jego żona. I znajdź mi kobietę,
                      > która chciałaby sikać do 40letniego sedesu.

                      Być może jestem jakimś przewyjątkowym wyjątkiem, ale przysięgam, że jak różne rzeczy w toalecie mogą mnie wzdragać, obrzydzać, przestraszać, tak ani razu w mym długim życiu nie zrobiło mi najmniejszej różnicy, jaki jest wiek sedesu, do ktorego sikam. Ten wątek zaczyna iść w ostry surrealizm 🤣
                      • ichi51e Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 16:22
                        mi tez by nie przeszkadzało. Mówię z doswiadczenia - nasz sedes co najmniej 20 miał ale spędzałam kiedyś wakacje u ciotecznych dziadkow gdzie cały wystrój był z lat 70-80. Łazienka poza tym ze miała bardzo dziwny kolor khaki (tak również umywalka sedes i wanna) używała się zupełnie jak najnowszy villeroy.
                  • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:13
                    mika_p napisała:

                    > Ja się pytam, na czym polega problem ze starym sedesem, że na jego podstawie wr
                    > óżysz przemoc ekonomiczną
                    >

                    Wróżenie z sedesu 🤣🤣🤣

                    Pokaż mi swój kibel a ja ci powiem kim jesteś 🙄

                    • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 23:25
                      🤣
                    • aandzia43 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 03.08.22, 20:23
                      big_grin big_grin
            • kokosowy15 Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 22:02
              Do nowego sedesu sika się bardziej wydajnie czy z większą rozkoszą?
    • 35wcieniu Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:13
      Nie wydaje mi się żeby fakt że ktoś mieszka w nieremontowanym od dawna mieszkaniu był polem do rozkmin i kolejnego wątku o znajomych hrabiny.
      Masa ludzi tak mieszka, wystarczy przejrzeć oferty sprzedaży. Jedni nie mają kasy, inni nie mają potrzeby zmiany, wielkie mi halo.
      • hrabina_niczyja Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:24
        Wielkie, bo bliska mi dziewczyna ma problem i nie chce się wpakować w jakiegos stosującego przemoc ekonomiczna dziada co to lubi patrzeć jak mu kasa na koncie rośnie, a rodzinę trzyma w ujowych warunkach. Takie dziwne?
        • 35wcieniu Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:27
          No to niech się nie pakuje.
        • borsuczyca.klusek Re: Co o tym myśleć? Skapiradło? 02.08.22, 20:28