Dodaj do ulubionych

...taka sytuacja...

03.08.22, 01:08
Moja mama 70+ posiada telefon stacjonarny. 20 lat temu, kiedy to jeszcze mieszkałyśmy razem, posługiwałam się tym numerem telefonu - wówczas tel komórkowe wchodziły dopiero na rynek.
Pewnego dnia odebrała telefon od osoby, z którą kiedyś pracowałam ale nigdy nie przyjaźniłyśmy się...przeciwnie: pod koniec mojego (tam) zatrudnienia zrobiła mi małe koleżeńskie świństwo...
Widziałam się z nią 15 lat temu a że nie jestem na FB ani na IG, to postanowiła zaczerpnąć o mnie info.
A gdzie? U źródła!
I moja mama zamiast trzymać język za zębami - wypaplała gdzie jestem i co robię, ile mam dzieci i czy wyszłam za mąż uncertain
Super uncertain
Tak, jestem wściekła. Zamiast wziąć od niej jej nr tel to wsypała mnie po całości smile
A wy dzwoniłybyście do domu rodzinnego znajomej, po całych 15 latach, chcąc uzyskać jskieś info???

Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 01:41
      A to jakaś tajemnica państwowa? Podała jej numer konta pesel?
      Zawód chyba Kolezanka wie ,miasto podać co to za szczegół na ileś tysięcy ludzi. Dzieci mąż to żaden sekret chyba w piwnicy ich nie trzymasz.
      Od każdego mogła się dowiedzieć.

      Nie ja bym nie dzwoniła czasem jestem ciekawa jak potoczyły się losy niektórych ludzi.
      Nitkre osoby znalazłam na fb niektóre przez wspólnych znajomych same mi się wyświetliły.
      Może miała wyrzuty sumienia ze tak zrobiła i może myślała ze sobie życia nie ułożyłaś zmieniałaś branże.
      • bominka Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 07:03
        Nie dzwoniłabym, ale widać mama trafila na słuchacza i se pogadała.
        Oj tam oj tam... koleżance na pewno gul skoczył,mama na pewno opowiadała o córce w superlatywach🙂
    • frozenwildberry Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 07:17
      Ja bym chyba się wściekła, Skontaktowała się z nią i opieprzyła za wydzwanianie do twojej matki skoro nic ze sobą nie macie wspólnego.
      Mama nie zawiniła bo pewnie myślała że to jakaś bliska koleżanka. Bo w sumie normalnie tylko ktoś taki by zadzwonił
      • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:15
        Dzwoniła z czystej ciekawości.
        Ona nie jest w żadnych social mediach, a więc nie dowiem się co u niej (gdybym taki zamiar miała). Odczekała te naście lat i zaspokoiła swoją ciekawość.
        A mama jest z takich co nie odmówią bo nie umie nikomu odmawiać i rozłączy się, bo to niegrzeczne.
        W życiu nie zadzwoniłabym do domu rodzinnego osoby, której zrobiłam w pracy świństwo!!!
        • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:16
          i nie rozłączy się**
          • tenjedennick Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:23
            Czyli czekała kilkanaście lat zżerana ciekawością i w końcu popełnił zbrodnię?

            Prawie scenariusz kryminału big_grin
        • hanusinamama Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 10:51
          Serio aby sie dowiedzieć co u znajomej...podglądałabyś socjal media? Juz pomijam, ze sporo osób nie ma tam zadnych info o sobie.
          • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 11:28
            No ale to nie była znajoma, tylko jakiś random z pracy z przeszłości.
            Gdybym ja z jakiegoś powodu chciała sprawdzić, co u mojego pierwszego chłopaka, to chyba też poszukałabym na fb (nie mam konta na fb ani nie interesuje mnie mój pierwszy chłopak 🤫)
          • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 19:34
            hanusinamama napisała:

            > Serio aby sie dowiedzieć co u znajomej...podglądałabyś socjal media?

            Tak, po tym jej telefonie.
      • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:30
        No nie, to właśnie mama zawiniła, bo to mama udziela informacji nie o sobie, tylko o kimś innym bez jego zgody.
        A dzwonić każdy może wszędzie, i pytać o co mu się podoba, masz na to zerowy wpływ.
    • alpepe Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 07:27
      Twoja mama jest najwidoczniej dość samotna, zadbaj o lepsze kontakty z nią, zamiast ją winić.
      • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:18
        Teraz to już po ptakach. Prosiłam jedynie, aby w przyszłości, nigdy i nikomu nie opowiadała o mnie.
        • hanusinamama Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 10:50
          Popros jak piszą dziewczyny aby osobom nieznanym lub takim które zna malo nie podawała żadnych danych. A przez telefon to nikomu.
          Nic się nie stało, ze koleżanka sie dowiedziała ze masz meza i dziecko ale nastepnym razem mamam poda dane do konta...
    • homohominilupus Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:18
      Ale z czego ty chcesz tajemnicę robić? Wyszłaś za mąż i masz dzieci, serio to taki top secret?
      • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:21
        Nie doczytałaś, że ona zrobiła mi w tamtej pracy świństwo? Normalnie nie jest to tajemnicą bo 99% ludzkości tak właśnie kończy (jako rodzic i partner).
        • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:28
          Ale jakie to ma znaczenie, co zrobiła w pracy, w kwestii twojego zamążpójścia?
          Przespała się z twoim narzeczonym, a ty i tak za niego wyszłaś?
        • 3-mamuska Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 19:52
          inna.268 napisała:

          > Nie doczytałaś, że ona zrobiła mi w tamtej pracy świństwo? Normalnie nie jest t
          > o tajemnicą bo 99% ludzkości tak właśnie kończy (jako rodzic i partner).


          Ok świństwo co zrobiła , może chciała przeprosić.
          Jaki ma związek twoje zamążpójście dzieci z tym świństwem z przeszłości?
          • inna.268 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 20:09
            > Jaki ma związek twoje zamążpójście dzieci z tym świństwem z przeszłości?

            A taki, że nie miałabym ochoty o sobie, jej opowiadać. Proste. Właśnie dlatego, że miło jej nie wspominam.
            Swojego numeru tel nie zostawiła - dlaczego ?
            I tak, uważam to za nie w porządku korzystać z okazji by wypytać seniorkę.
            • 3-mamuska Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 20:29
              Wiesz co robisz z igły widły.
              Rozmowa mogła wyglądać tak: Dzień dobry zastałam Krysię -nie ma Krysi. Krysia już tu nie mieszka , pracuje i mieszka z mężem i 2 dzieci w Warszawie.
              Aha, dziękuje do widzenia.
              I taka wielka sprawa.

              Owszem mamę należy uczulić ze trzeba uważać, bo różni ludzie dzwonią i chcą oszukać na kasę. Wiec niech jest ostrożna, ale bez przesady.
    • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:24
      Gdyby mi z jakiegoś powodu strasznie zależało (nie bardzo widzę taką sytuację) to może i bym dzwoniła.
      I co się teraz stanie, skoro ktoś dokopał się do ultratajnej informacji ile masz dzieci i czy wyszłaś za mąż?
      Miałabym to w dudzie, ale uczuliłabym mamę, że dzwonić mogą różne typy, podające się za kogoś, kim nie są, i żeby przestała udzielać informacji nie wiadomo komu.
      • daniela34 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:28
        Ostatnie zdanie👍👍👍
    • daniela34 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:25
      Tragedia się nie stała, ale z mamą należy przeprowadzić rozmowę ostrzegawczą dotyczącą udzielania informacji osobom, których tożsamości nie jest w stanie zweryfikować, bo następnym razem może być ofiarą kradzieży na wnuczka.
      • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:32
        Synchronizacja wink
        • daniela34 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:33
          😄
    • sweterwkrate Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:34
      Nie zadzwoniłabym po 15 latach, ale myślę że mama myślała, że to Twoja dawna dobra znajoma skoro się o Ciebie pytała.
      A koleżanka może chciała wreszcie przeprosić, albo po jakąś przysługę dzwoniła? 🤔
    • mgla_jedwabna Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:48
      Elementarny brak kindersztuby u mamusi. Nie udziela się informacji o sobie ani rodzinie obcym ludziom przez telefon podobnie, jak nie podaje się cudzego numeru telefonu bez zgody właściciela. Skoro dzwoniąca nie wiedziała nawet, czy wątkodajka ma męża i dzieci, gdzie pracuje itd., to raczej nie można zakładać, że to bliska koleżanka! A w wersji "najlepsza psiapsiółka szukająca po latach kontaktu" to psiapsiółka zostawiłaby do siebie kontakt, że nazywa się X, byłyśmy razem w harcerstwie, jeśli córka ma ochotę pogadać, to może oddzwonić.
      • kanna Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 20:09
        Starsze osoby UWIELBIAJĄ udzielać informacji na interesujące je tematy.
    • simply_z Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:52
      niestety moi rodzice tez tak miewaja...paplaja ile wlezie
    • magda.z.bagien Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 09:56
      Też bym się wkurzyła. Miałam dość podobną sytuację jakiś czas temu. Ksiądz chodził po domach, moi rodzice wpuszczają. Nie mieszkam u nich od ponad 20 lat, a w księdza notatkach było, że tam mieszkałam i chciał sobie zaktualizować dane osobowe. Rodzice podali mu wszystko co chciał, gdzie mieszkam, z kim, co robię i czy praktykuję.
      Rodzice około 70, ale ogarnięci, zdroworozsądkowi, raczej czujni.
      • m_incubo Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 11:29
        Zdroworozsądkowi i ogarnięci ludzie nie wpuszczają księży do domu 🤷🏻‍♀️
      • auksencja15 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 20:03
        Wychodzi na to, ze właśnie nie są ogarnięci i zdroworozsądkowo.
      • panna.nasturcja Re: ...taka sytuacja... 04.08.22, 02:15
        magda.z.bagien napisała:

        > ogarnięci, zdroworozsądkowi

        Z wpisu wynika, że ani jedno, ani drugie.
    • tt-tka Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 10:41
      Gdybym chciala uzyskac info, obojetne w jakim celu, to jasne, ze dzwonilabym. Sposob jak widac skuteczny smile

      w czym matka wsypala cie po calosci ? Podala adres, miejsce pracy i info, ze maz pije ? Czy po prostu opowiedziala niegdysiejszej znajomej, co u ciebie slychac ?
    • hanusinamama Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 10:47
      Ale z czym cię wsypała?? Okradłaś sejf i policja dzwowniła?
      No chyba ze udajesz bezdzietną lambadziarę...no to cie wsypała
    • ichi51e Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 12:13
      chamstwo straszne. Niestety wyciąganie informacji od starszych ludzi jest łatwe - trudno mieć pretensje do twojej mamy - mało kto umie być stanowczy i asertywny.
    • wbka1 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 17:32
      Ha ha ha, moja mama bylaby wdzięczna, że może komuś opowiedzieć o swoim synu i córce. Na ogół ludziechetnie słuchają, jacy biedni i nieszczęśliwi są inni. Natomiast przekaz o sukcesach gasi ciekawość interlokutora. Drugi raz niezapyta, sprawdzone.
      • wbka1 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 17:33
        Nie zapyta
    • skumbrie Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 18:12
      Pogadaj z mamą. Jest idealna kandydatką do oszustw "na wnuczka".
    • kanna Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 20:08
      Myślę, że Twoja mama była zachwycona, ze znalazła chętną słuchaczkę smile
    • jasnozielona_roslinka Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 22:28
      Nie dzwoniłybyśmy. Pwenie 99,9 %ludzi nie wpadłoby na taki pomysł
      Wytłumacz mamie że podawanie informacji o rodzinie randomowym osobom moze się skończyć tak, ze dostanie telefon od "wnuczka" że tan potrzebuje natychmiast pieniędzy.
      Również niech nie żałuje nigeryjskich książąt i nie wierzy w nadzwyczajną moc garnków za 3000 zł.
    • koronka2012 Re: ...taka sytuacja... 03.08.22, 23:54
      Mnie dość długo ścigali znajomi, od ktorych celowo się odcięłam bo byli tyleż mili co upierdliwi. Moja matka, uprzedzona żeby nie podawać mojego numeru - zamiast po prostu powiedzieć „przekażę córce że pani dzwoniła”, w desperacji walnęła, że nie ma ze mną kontaktu 🤦🏻‍♀️
      Tamci dopiero mieli sensację i przeżywali co to się mogło stać… 🙄

      Potem próbowali jeszcze przez FB uderzać do mojej córki. To że od ponad 10 lat nie oddzwaniam najwidoczniej nie dało im do myślenia.
    • eliszka25 Re: ...taka sytuacja... 04.08.22, 01:58
      Przeprowadziła bym rozmowę z mamą żeby ją uczulić na takie sytuacje i wytłumaczyłabym, dlaczego nie należy podawać osobistych informacji nieznanym osobom. Zwłaszcza przez telefon, kiedy nie mamy możliwości identyfikacji dzwoniącego. Następnie zapomniałabym o sprawie, bo w sumie nic złego się nie stało. Info o tym, że mam męża i dzieci, to nie są jakieś tajne dane, żebym miała kręcić aferę z powodu ich ujawnienia. Sama nigdy nie wydzwaniałam po rodzicach dalekich znajomych (bliskich też nie) i taki pomysł raczej nigdy nie przyszedłby mi do głowy, więc cała sytuacja by mnie zdziwiła, ale w sumie przecież nic z niej nie wynikło, więc raczej bym się jakoś specjalnie nie przejęła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka