Dodaj do ulubionych

Pewnie się czepiam...

03.08.22, 10:15
Pięć lat temu, po 27 latach wróciłem na "stare śmieci". Mieszkam z żoną w moim dawnym rodzinnym mieszkaniu, w którym zamieszkaliśmy, gdy miałem 2,5 roku. Tak jakoś wyszło, że w naszej klatce jest sporo dawnych sąsiadów, też i takich, którzy mieszkają od początku. I właśnie: dwie z dawnych sąsiadek zwracają się do mnie po imieniu (bardzo to miłe!), a trzecia uparcie mi "panuje". Nieprzyjemnie mi się tego słucha, chyba ją poproszę żeby też mówiła po imieniu. Dodam jeszcze, że to mały blok, trzypiętrowy i wszyscy się dobrze znali. Z córką sąsiadki od "pan", mój brat chodził do jednej klasy w podstawówce. Czepiam się? 😉
Obserwuj wątek
    • mgla_jedwabna Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 10:19
      Czepiasz się. Sąsiadka uznała, że trochę czasu minęło i nie jesteś aż takim młodzieniaszkiem, może krępowałoby ją tykanie, chce być uprzejmą, a ty się jeżysz. Odpuść.
    • iwles Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 10:19

      Tak, czepiasz.
    • tt-tka Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 10:23
      Moze dla pani, ktora znala cie jako szczeniaka, a po z gora cwiercwieczu zobaczyla doroslego i praktycznie obcego mezczyzne jest to oczywiste ? ja bym poczekala, az zaproponujesz mi wprost "prosze mi mowic po imieniu, jak dawniej" big_grin
    • incel-core Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 10:28
      mallard napisał:
      dwie z dawnych sąsiadek zwracają się do mnie po imieniu (bardzo to miłe!),

      I głaszczą cię po głowie czy strofują? Na przykład mallardku nie garb się!
    • kaki11 Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 11:51
      Czepiasz się. Sąsiadka doszła do wniosku, że znała cie jak miałeś 3 latka a teraz jesteś już dorosłym człowiekiem, i pewnie dla niej naturalne, że nie będzie mówic i na Ty. Nie wydaje mi się to dziwne, bo to nie sytuacja gdzie znała cie cały okres dorastania a później nie widziała 3 lata, tylko wasz kontakt urwał się ponad 20 lat temu.
      Ale możesz ją zwyczajnie poprosić skoro ci to nie odpowiada.
    • aqua48 Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 13:20
      Czepiasz się, sąsiadka postępuje właściwie z punktu widzenia savoir-vivre, być może nie uznaje jednostronnego tykania. I gdybyś ją nawet poprosił o zwracanie się do Ciebie po imieniu uznałaby, że obowiązuje Was równowaga w tej kwestii i czułaby się w obowiązku zaproponować Ci rewanż. Ja bym zostawiła jak jest.
    • szafireczek Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 13:32
      Jeśli aż tak to czujesz - "nieprzyjemnie", to poproś - bardzo dobry pomysłsmile
    • nangaparbat3 Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 13:53
      Czepiasz się.
      Jesteś dorosły i nalezy zwracać się do Ciebie "proszę pana". przecież Ty nie mówisz do tej pani po imieniu - oczekiwanie, że Ty będziesz jej paniować, a ona Ciebie tykać, jest niestosowne i podkreśla wiek tej pani - ona naprawdę może nie mieć na to ochoty.
      • mallard Re: Pewnie się czepiam... 03.08.22, 14:19
        nangaparbat3 napisała:

        > oczekiwanie, że Ty będziesz jej paniować, a ona Ciebie tykać, jest niestosowne i podkreśla wiek tej pani - ona naprawdę może nie mieć na to ochoty.

        O widzisz Nanga, to jest dobry trop. dzięki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka