Dodaj do ulubionych

Tak roni się w polskich szpitalach

06.08.22, 21:48
natemat.pl/429628,pomoc-po-poronieniu-to-fikcja-jestesmy-traktowane-jak-zwierzeta
czas o to zawalczyć
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 06.08.22, 21:53
      #nikogo
      • tanebo001 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 06.08.22, 21:57
        nawet kobiety?
        • trampki_w_kwiatki Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 07:34
          Żartujesz? Myślisz, że nie walczyłyśmy?
          Problem znam odkąd skończyłam 14 lat i słuchałam historii kobiet z rodziny.
          Sama też doświadczyłam cudu ronienia i bujałam się z problemem na NFZ.
          Walczymy od dawna o wszystko, co związane z prokreacją, ale nikt nas nie słucha.
          No to uj, przestałyśmy rodzić.
          • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 08:49
            Myślisz, że nie walczyłyśmy?

            Tak, tak, najpierw atencyjce opowieści dziwnej treści w babskim kółku wzajemnej adoracji, a potem grzecznie biegniemy chrzcić dzieci, po czym na końcu robimy loda (na wyborach) każdemu kto da nam 500+, nawet jeżeli wali nas aktualnie pałą.
        • nunia01 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 08:36
          Odpowiedz jest przecież w tekście. Obok wslczy się o ciąże, które mają szansę skończyć się urodzeniem zdrowego dziecka. Kobieta czy to roniąca, czy to rodząca, czy to w zagrożonej ciąży jest tylko opakowaniem. Opakowanie czy tam inkubator nikogo nie interesują.
    • bib24 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 08:51
      w twoich wypowiedziach wkurzający jest ton wielkiego mędrca który otwiera oczy nieświadomym niczego istotkom i jakby nie jego posty to one by nic o świecie nie wiedziały a szczególnie nic nie wiedziały na temat, o którym piszesz.

      pisz te posty jak to inteligentnych ludzi może.
      • tanebo001 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:19
        To co piszesz wewnętrznie jest sprzeczne. Z jednej strony wymądrzam się a z drugiej strony nic nie piszę. A ja uważam że moje wypowiedzi w tym temacie byłyby narzucaniem męskiej opinii. Z drugiej strony współczuję (tym) kobietom jak każdemu człowiekowi. I chciałbym się dowiedzieć co sądzą o tym one same. Czy dla was jest ton ważne czy nie. Nie zrobię z tego powodu drugiego majdanu ale na pewno wpłynie to na to na kogo zagłosuję.
        • arthwen Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 22:44
          Wymądrzasz się jednocześnie nic nie pisząc. Wrzucasz takie linki totalnie z dupy, z komentarzem w jednym zdaniu jeszcze bardziej z dupy.
          Skoro czas o to zawalczyć, to jak walczysz, albo planujesz?
          Czy tylko tak sobie rzuciłeś hasełko, żeby doinformować te niedoinformowane ematki, jak to im jest źle i niech sobie zawalczą?
      • kk345 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:27
        Mansplaining. Nie żałuj mu, to jedne miejsce, gdzie ktoś z nim dyskutuje
    • cegehana Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 08:53
      Osoby na innych oddziałach nie są traktowane lepiej. Zgadzam się, że warto o to walczyć.
      • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:01
        są traktowane lepiej - w wyjątkiem może psychiatrii, bo tam jest padaka
        • cegehana Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:29
          Serio? Mam nieciekawe obserwacje z geriatrii np. Na kilometr widać który pacjent ma opiekę rodziny a który jest na łasce szpitala.
          • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:59
            na porodówce, nawet jak masz opiekę rodziny, to mogą zabić
            • arwena_11 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:27
              Od niepamiętnych czasów - jak chciałaś mieć dobrą opiekę, musiałaś zapłacić. Akurat na położnictwie idealnie widać, która jest prywatną pacjentką a która nie.
    • berdebul Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:13
      Zawalczyłyśmy, przestałyśmy zachodzić w ciążę. To nie przypadek, ze dzietność leci w dol.
      • anku1982 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:37
        O jaka słuszna i mądra odpowiedź. Bo tylko to kobiety mogą zrobić w kwestii zadbania o własne bezpieczeństwo w tym kraju.
      • milva24 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:51
        Rozważałam kiedyś tam urodzenie jeszcze jednego dziecka, po zaostrzeniu przepisow i śmierci tych kobiet, którym nie wykonano na czas aborcji pożegnałam się z tą myślą. Mam dwójkę dzieci które muszę wychować, nie będę ryzykować swoim życiem.
        • berdebul Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 14:03
          I mówisz jak mnóstwo moich koleżanek, znajomych, wspolpracownic.
        • li_lah Re: Tak roni się w polskich szpitalach 08.08.22, 09:20
          To nawet nie miala być aborcja sensu stricte, tylko zwykle czyszczenie macicy po poronieniu...
    • dreg13 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:25
      Zawalczyłam. Urodziłam, zamknęłam fabrykę. Urodziłam samych chłopców. Oni ronić nie będą.
    • kk345 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:28
      Trzeba być amebą bez wyobraźni, żeby kobietom na babskim forum wyjaśniać takie sprawy. O menstruacji i cyklu też chcesz pogadać?
      • tanebo001 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:31
        A czy ja wyjaśniam? Ja pytam.
        • kk345 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:03
          A po chuj pytasz? Na wypadek, gdybyś poronił?
        • katriel Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:06
          W poście otwierającym nie ma ani jednego znaku zapytania.
          • lella_two Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 14:06
            Dokładnie. Najpierw tanebo wyjaśnia nam świat, a potem wysyła do walki. Zero czegokolwiek oprócz mansplainingu.
            • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 14:17
              no tak tak, ale biorąc pod uwagę jak np. małe poparcie miał Strajk Kobiet, to wygląda na to, że feminizm w populacji polskich osób z macicami nie przyjął się,

              a skoro feminizm nie zażarł, to może mansplaining się bardziej sprawdzi: być może typowa fryzjerka z polski powiatowej, skoro nie lubi feminizmu + sama nie ogarnia świata, to może chociaż jakiegoś tanebo się posłucha, w końcu to osoba z penisem, czyli prawie jak Jezus
              • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 14:33
                woman_in_love napisała:

                > feminizm nie zażarł

                Łomasiek obrażony, że hasło "aborcja jest ok" się słabo przyjęło smile
                Nauczcie się tam w tej polskojęzycznej trollowni polskiej kultury i historii, a potem startujcie z inżynierią społeczną smile
                • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 15:37
                  Wiadomo: najlepiej od konfy i mordkow bo maja knowhow z Moskwy.
    • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:44
      Kukoldzie, człowiek w polskim szpitalu jest domyslnie traktowany przez personel jak kawał mięcha. Nie dotyczy to tylko rodzących czy roniących kobiet. Gdzie byłeś jak rzeźnicy pozwolili umrzeć kobiecie na zapalenie wyrostka?
      katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26273407,kolejna-ofiara-walki-z-covid-czy-zwyklego-zaniedbania.html
    • pepsi.only Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 09:57
      SERIO?! to dopiero olśniło cię,
      japierdolę, jakbyśmy nie wiedziały że tak jest ... przecież jesteśmy ematkami, kobietami, córkami, matkami, koleżankujemy się z innymi kobietami, mamy w rodzinach inne kobiety,
      i tak dalej....A poza tym od lat trwa walka o godność kobiet, o nasze prawa prokreacyjne. Nie tylko o legalną aborcję, traktowanie nas podmiotowo, o lepsze warunki.
      Nie złożyłyśmy parasolek.

      (Tylko jedno u mnie ostatnio zmieniło się- żadnych więcej ciąż. Nie w Polsce. )
      • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:06
        Nie złożyłyśmy parasolek.

        Nie? big_grinbig_grinbig_grin
        To konkretnie ile setek tysięcy polskich przegrywów z macicami walczy teraz pod sądem za panię Justynę?
        • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:19
          woman_in_love napisała:


          > To konkretnie ile setek tysięcy polskich przegrywów z macicami walczy te
          > raz pod sądem za panię Justynę?

          Nikt nie sypnął kasą na organizację protestu, więc nie ma protestu. Powinieneś być zadowolony, teraz kasa idzie na gejów i transów.
          • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:23
            co ty gadasz dramatisiak? jaka kasa? to ruch oddolny był
            • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:38
              woman_in_love napisała:

              > to ruch oddolny był

              big_grin
              • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:46
                dramatisiak, no mi nikt nie płacił

                natomiast wam: konfiarzom i prolajfom faktycznie płaci Putin
                • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:49
                  woman_in_love napisała:

                  > dramatisiak, no mi nikt nie płacił

                  Pozyteczni idioci od tego są, aby robili tłum za darmo smile
                  • woman_in_love Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:54
                    no nie gadaj dramatisiak:
                    1) o mordkach nie mozna mówic ze finansowanie z Rosji
                    2) płodek ma chatę od ruskich
                    3) bezrobotny bosak utrzymywany przez brata zatrudnionego u kumpla putina
                    4) braun opowiadajacy banialuki o "winie" Ukrainy i NATO big_grin
                    itd.
                    • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:06
                      Jak nie pisowscy katolicy, to prześladują cię jacyś ruscy. Następne w kolejce to chyba białe myszki smile
                      • wysokienapiec Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:16
                        dramatika napisał(a):

                        > Jak nie pisowscy katolicy, to prześladują cię jacyś ruscy. Następne w kolejce t
                        > o chyba białe myszki smile
                        A ciebie bankibig_grin
                • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:51
                  Ale łomasiek, nie martw się. Mam zdolności profetyczne i przewiduję, że lud oddolnie się zorganizuje w kwestii aborcji tak gdzieś przed wyborami.
                  • paskudek1 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 08.08.22, 08:52
                    Nie martw się Dramatika, aborcje obecnie są robione w Polsce wręcz taśmowo. W domach. Oczywiście te wczesne, do 12 tygodnia. Pojęcia nie masz jak to leci. Organizacje kobiece pomagają i organizują nawet wyjazdy za granicę. Ale ty o tym wiedzieć nie musisz.
            • snajper55 Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:38
              woman_in_love napisała:

              > co ty gadasz dramatisiak? jaka kasa? to ruch oddolny był

              Gdy ktoś wszystko robi za kasę to nie wierzy w żadne ruch oddolne.

              S.
              • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 11:57
                snajper55 napisał:


                > Gdy ktoś wszystko robi za kasę to nie wierzy w żadne ruch oddolne.

                O, dziadek kukold. Na co masz dziaduniu nadzieję orbitując wokół aborcjonistek? Alimenty na niechcianego płoda ci raczej nie grożą, zaliczenie aborcjonistki także nie, z tych samych powodów. To element walki z KK?
          • arthwen Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 22:47
            A jak tam twój poziom cywilizacyjny Piepe?
            Kogo to do łóżka wpuściłaś, przypomnij?
    • aguar Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:03
      Nie dzieje się dobrze w polskich szpitalach. Ale jakiś taki strasznie "płodocentryczny" ten artykuł. Jakby "prolajferski".
      Roniłam w 2018. Dostałam krwotoku. Mam wątpliwości czy rzeczywiście musiałam czekać od ok. 8.00 do ok. 12.00 na łyżeczkowanie cały czas mocno krwawiąc i czy nie było błędem, że mi nie przetoczono potem krwi. To miało znaczenie dla mojego późniejszego zdrowia, czasu dochodzenia do siebie, a nie to, gdzie został wydalony płód i czy go sobie obejrzałam.
      Pochówek wyskrobin i macierzyński mi proponowano.
      • dramatika Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 10:15
        aguar napisała:

        > Ale jakiś taki strasznie "płodocentryczny" ten artykuł. Jakby "prolajferski".

        Naturalnie. Gdyby miało chodzić tylko o wydalenie zlepka komórek, to nie byłoby tak dramatycznie.
      • igge Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 13:46
        Ja z krwotokiem pojechałam w nocy do mojego prywatnego ginekologa na drugi koniec miasta. Zamiast do najbliższego szpitala, do którego miałam 5 minut. Zależało mi bardzo na obecności męża przy mnie cały czas. To był szok.
        Pod gabinetem czekaliśmy jeszcze sporo na schodach.
        Potem był koszmar bo lekarz miał popsute usg akurat i generalnie jakieś nieodpowiednie narzędzia.
        Mnóstwo mega bólu.
        Na żywca łyżeczkowanie.
        Zainkasował ok tysiąca zł i koniec.
        Potem żałowałam, że nie pojechaliśmy do szpitala bo tam łyżeczkowanie macicy jest rozumiem w narkozie.
        Ale po tym artykule w tym wątku to już nie wiem.
        Myślałam, że gorzej przy poronieniu niż u mnie to nie może być. Ale widać może.
        • igge Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 13:58
          Dwa lata później leżałam po cesarce na patologii ciąży w szpitalu po porodzie skrajnego wcześniaka, który był w innej sali w inkubatorze. I na naszej sali była też dziewczyna po porodzie bliźniaków. Odbierał ten poród nie jej prywatny lekarz, który wyjechał do Tajlandii na urlop. Miała do niego żal bo oba maluchy nie żyły. One chyba z donoszonej ciąży były. To była jej kolejna ciąża i kolejny raz ( wcześniej poronienia) coś poszło nie tak. Pamiętam, że dziewczyna była dosłownie SZARA na twarzy i jej mąż to samo.
          Uważam, że umieszczenie jej na sali matek żywych dzieci było okrutne.
          W dodatku w sali obok młoda kobieta urodziła tego samego dnia co ja wcześniaka też bliźniaki, tylko żywe, chłopca i dziewczynkę i zrzekała się ich. Zostawały w szpitalu.
          • arthwen Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 22:52
            To chyba dawno było?
            Bo mnie po łyżeczkowaniu martwego płodu położyli na sali, gdzie leżały same babki po innych zabiegach ginekologicznych (głownie starsze panie), żadnych ciężarnych/położnic. W ogóle położnice były na innym piętrze, bo starali się nie kłaść razem kobiet po porodzie z tych z patologii ciąży. To było jeszcze przed akcją rodzić po ludzku - wtedy zaczęło kłaść na to nacisk, ale jak widać czasem i wczesniej trafiał się ktoś, kto był w stanie pomyśleć.
        • 152kk Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 14:07
          Nie zapłaciłabym za takie warunki. Lekarz jeśli nie miał warunków to powinien odesłać do szpitala (ewentualnie wezwać karetkę jeśli sytuacja była nagła), a nie narażać Twoje życie i zdrowie, a później inkasować jeszcze za to kasę.
          • igge Re: Tak roni się w polskich szpitalach 07.08.22, 20:17
            Masz rację.
            Ale pewnie kasa dla niego była ważniejsza, a mi w stresie zależało na tej obecności męża przy mnie. I nie zdawaliśmy sobie sprawy z ryzyka całej tej sytuacji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka