Dodaj do ulubionych

Linda też krytykuje Amerykę.

07.08.22, 18:41
Mam wrażenie, że teraz wszyscy w Polsce krytykują Amerykę. Modzie tej nie oparł się sam Bogusław Linda.
Oto fragment artykułu.

"Linda został zapytany o kobiece ruchy w kinie. I choć aktor przyznał, że Agnieszka Holland jest "bardzo prawą i ostrą kobietą", tak stwierdził, że irytują go działania mające na celu wyrównywanie szans.
— Sądzę, że to jest totalna głupota. To jest coś takiego jak w Stanach Zjednoczonych, że przy Oscarze muszą być nominacje dla kobiet i muszą być nominacje dla Murzynów, czarnych, czy ch**, nie wiem, jak tam się ich nazywa, nie wiem, jak poprawnie politycznie mówić. Dlaczego? Wolność polega na tym, że nie musimy wymuszać, żeby jakaś kobieta musiała być [na liście nominowanych] — powiedział Linda."


www.onet.pl/film/onetfilm/boguslaw-linda-wywolal-oburzenie-krol-jest-nagi-bogus-co-ty-wiesz/dt1ycwb,681c1dfa
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:50
      big_grin
      Linda gada tu głupoty i nie dlatego, że krytykuje Amerykę, tylko dlatego, że ma pojęcie o przyznawaniu Oscarów jak Riki o dobrym seksie.
      • turzyca Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 07:47
        W punkcik. Jest całkiem niezła analiza Zwierza Popkulturalnego na ten temat. Ja kiedyś pobieżnie sprawdziłam "kultowe polskie filmy z lat 90 i pierwszej dekady XXI w" i tak na oko to większość z nich lekkim twistem spełnia wymogi bafty i akademii. Z tego prostego powodu, że za kostiumy, scenografię i montaż bardzo często były odpowiedzialne kobiety i tym samym mamy wypełnione tzw. kryterium B. Jeśli dołożyć do tego lgbtq+, to spokojnie mamy komplet. Tak samo jeśli uwzględniamy kryterium C i kryterium D czyli produkcję i dystrybucję.

        Oprócz kobiet i lgbtq+ są jeszcze lokalne mniejszości językowe i narodowe. Przekładając na nasze warunki to może oznaczać, że w budowę dekoracji czy w reklamę filmu będą zaangażowani np. Ukraińcy. Serio zatrudnieniu kilku Ukraińców to taki duży problem?
        • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:47
          turzyca napisała:


          > Oprócz kobiet i lgbtq+ są jeszcze lokalne mniejszości językowe i narodowe. Prze
          > kładając na nasze warunki to może oznaczać, że w budowę dekoracji czy w reklamę
          > filmu będą zaangażowani np. Ukraińcy. Serio zatrudnieniu kilku Ukraińców to ta
          > ki duży problem?

          Sztuka budowania jest fascynująca. Niesamowite jak potęzne i skomplikowane chochoły można skonstruować. Stąd już tylko krok do protestów wobec dyskryminacji Ukraińców przy zatrudnianiu przy produkcji filmów, choć nikt nigdy ich nie dyskryminował, nie zamierzał i w ogóle nikomu nie przyszłoby to do głowy tongue_out
    • tanebo001 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:50
      A ilu murzynów jest w Polsce?
    • sophia.87 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:53
      Przecież ma rację.
      To chore, że nominacje są przyznawane z innych powodów niż wartości artystyczna.
      • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:55
        Tyle że nie są.
        Zresztą - nigdy nie były, są przyznawane ze względu na dobre kampanie promocyjne wink
        • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 19:38
          na które faceci maja na ogół więcej pieniędzy.
      • kropkacom Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 19:47
        Myślisz, że wcześniej chodziło TYLKO o wartości artystyczne? big_grin
      • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 21:43
        Nigdy nie były przyznawane z powodów "wartości artystycznych".
        Dlatego akurat Oscar w świecie artystów, mimo że najgłośniejszy, nie jest najbardziej cenioną nagrodą. Natomiast czy panu Lindzie się to podoba, czy nie, poza naszym małym poletkiem świat twórców staje się coraz bardziej wielobarwny.
        • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:21
          sumire napisała:

          > Nigdy nie były przyznawane z powodów "wartości artystycznych".

          Udowodnij smile
          Oglądalność tego "wielobarwnego" cyrku tak spadła, że muszą kleić ustawki, gdzie celebryci się policzkują, aby nazbierać choć parę klików smile
          • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:37
            Dramatiś, od kina artystycznego to masz Cannes czy Wenecję. Oscary nie są od tego.
            • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:12
              angazetka napisała:

              > Dramatiś, od kina artystycznego to masz Cannes czy Wenecję. Oscary nie są od te
              > go.

              No właśnie, nie są, a nieudolnie próbują przemycać jakieś niszowe, ideologiczne fantazje do kina popularnego.
              • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:53
                LOL.Dla ciebie ludzie o różnych kolorach skóry to"niszowa, ideologiczna fantazja"?
                • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:13
                  angazetka napisała:

                  > LOL.Dla ciebie ludzie o różnych kolorach skóry to"niszowa, ideologiczna fantazj
                  > a"?

                  Ideologiczną fantazją jest umieszczanie murzynów w każdym filmie, nawet w historycznie absurdalnych kontekstach, w ilościach wskazujących, że w USA stanowią większość ludności. Podczas gdy jest ich, wg wikipedii, 13%.
                  • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:30
                    >nawet w historycznie absurdalnych kontekstach,

                    Mowa o Brigerton? No bo to film fantazja przeciez
            • kloi0505 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 06:27
              <Dramatiś, od kina artystycznego to masz Cannes czy Wenecję. Oscary nie są od tego.>

              <Linda gada tu głupoty i nie dlatego, że krytykuje Amerykę, tylko dlatego, że ma pojęcie o przyznawaniu Oscarów jak Riki o dobrym seksie.>


              Angazetko, naprawdę nie pozjadałaś wszystkich rozumów. Może to w końcu do ciebie dotrze. Ja wiem że jesteś dziennikarką, polonistką, socjolożką w jednym, płynie w tobie krew tatarska, jesteś LGBT+ a także przyjaźnisz się z feministką od trumny na kółkach ale to nie znaczy, że dla kogoś jesteś autorytetem.
        • sophia.87 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:04
          O ile twórcy mają do zaoferowania coś poza "wielobarwnoscia"
          • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:30
            Nie no, wiadomo, że nie mają. Największe dzieła produkowali hetero biali.
            • sophia.87 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 07:32
              Przecież w parytetach nie chodzi o to czy przedstawiciel danej grupy ma coś do zaoferowania.
              Ma być a wszyscy, którzy nie chcą być uznani za rasistow, szowinistow, etc. mają się zachwycać.
              "Nowe szaty cesarza" ciagle aktualne 😀
    • 18lipcowa3 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:57
      Wytrzeźwial.?
    • la_bonne_cusine Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:57
      Zgadzam się.
      Parytet, który wszedł w Pl doprowadził, że w sejmie była Begger i Chojnowska ( mogę mylić nazwisko). Bez przygotowania . Wstyd.
      • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 18:59
        Co innego mężczyzni bez przygotowania. Inna jakość.
        • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 19:37
          No właśnie. Prawdziwe równouprawnienie będzie wtedy, gdy w polityce i na prestiżowych stanowiskach będzie tyle samo niekompetentnych kobiet co niekompetentnych mężczyzn. (nie moje ale trudno się nie zgodzić).
          • la_bonne_cusine Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 19:42
            No to mamy.
            • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 19:49
              Mamy tyle samo (niekompetentnych) kobiet co mężczyzn w polityce? Z 29% kobiet w sejmie i 17% w rządzie?
              • 71tosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:51
                Badania pokazują ze wśród wyższej kadry administracyjnej i prezesów firm kobiety sa znacznie lepiej wykształcone i pewnie przez to przygotowane zawodowo niż mężczyźni (i to nie tylko w Polsce)
                • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:57
                  71tosia napisała:

                  > Badania pokazują ze wśród wyższej kadry administracyjnej i prezesów firm kobie
                  > ty sa znacznie lepiej wykształcone i pewnie przez to przygotowane zawodowo niż
                  > mężczyźni (i to nie tylko w Polsce)

                  Kompetencje kierownicze nie zalezą tyle od wykształcenia, co od cech osobowości. Mężczyźni statystycznie są bardziej autorytarni, mniej ugodowi, są w stanie podjąć większe ryzyko i nie ma większego znaczenia czy te cechy są wykształcane kulturowo czy biologicznie.
                  • kandyzowana3x Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 18:50
                    no ale wymienilas wszystkie cechy, ktore wskazuja ze statystycznie maja mniejsze kompetencje kierownicze.
            • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 21:39
              No jednak nie.
              • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 21:41
                Zauważ przy tym, że zarzucasz kobietom niekompetencję, tak generalnie, powołując się na przykład jednej pani sprzed dwudziestu lat i drugiej co do której nawet nie jesteś pewna nazwiska, panów tez tak szczegółowo pamiętasz i rozliczasz? Oraz dlaczego nie?
      • 71tosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:49
        perukarz z wykształcenia niejaki Suski czy grajek kukiz to chyba z parytetu głupoty weszli do sejmu?
        • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:53
          71tosia napisała:

          > perukarz z wykształcenia niejaki Suski czy grajek kukiz to chyba z parytetu głu
          > poty weszli do sejmu?

          Nie wiem czy na Suskiego ktoś głosował, ale na Kukiza tak i to całkiem sporo ludzi. Na tym polega demokracja i nie ma to nic wspólnego z parytetami.
          • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:32
            Pytanie było o kompetencje i przygotowanie.
          • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:34
            dramatika napisał(a):

            I, owszem, ma to bardzo dużo wspolnego z parytetami, bo o tym, kto wejdzie do sejmu, w większym stopniu decyduje kogo zarząd partii umieści na BIORĄCYCH miejscach na listach. I parytety pilnują tego, żeby na tych miejscach nie byli wyłącznie faceci.
    • jackowo.thinktank Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 21:36
      A swoją drogą, ciekawe, ile z Was się kiedyś podkochiwało w Lindziesmile No bo nie da się ukryć, że pan Bogusław przez długie lata w Polsce uchodził (dalej uchodzi?) za symbol polskiego twardzielasmile
      • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:12
        Dla mnie już na etapie "Sary" był podejrzanym creepy oblechem, bzykającym 30 lat młodsze nastolatki. Fujka.
        • malgosiagosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:20
          A ty to wiesz tak na 100%, czy tylko przypuszczasz, albo Ci sie tylko wydawal takim oblechem?
          • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 08:54
            Jeszcze raz - jako nastolatka Lindę poznałam w filmie "Sara", który to film polegał na tym, że 45latek posuwał 15latkę i to miało być niby piękne i romantyczne. Dla mnie to było creepy i obleśne, i jako 15latka absolutnie nie fantazjowałam na widok gościa, który był wówczas starszy niż moi rodzice, bo to fujka.
            • milva24 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:29
              Miałam na tym filmie podobne odczucia.
            • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:41
              memphis90 napisała:

              > Jeszcze raz - jako nastolatka Lindę poznałam w filmie "Sara"

              Ty pewnie z tych, co aktorowi grającemu lekarza mówisz na ulicy dzień dobry panie doktorze.
              Linda grał twardzieli, ale także nieogarniętego chłopka roztropka w filmie "Kobieta samotna" i naprawdę wyszło mu to bardzo dobrze.
              • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:59
                Czy to, że Linda grał twardzieli oznacza, że mam się w nim podkochiwać? Był starszy niż moi rodzice - podkochiwanie się w gościu starszym niż własni rodzice było fuj. Ale Ty możesz podkochiwać się w kim tylko zechcesz, pytanie było o osobiste preferencje.
                • noname2021 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 00:01
                  popieram - jak mialam niemila okazje przy wigilijnym stole obejrzec scene z "sary" - gdzie linda lapie za cycki tej dziewczynki, to myslalam ze zwymiotuje! Kto na to pozwolil, i dlaczego ten stary satyr to robi.
                  bleee
            • hanusinamama Re: Linda też krytykuje Amerykę. 10.08.22, 16:51
              Dokładnie. Dla 15 latki 45latek to stary dziad.
        • feel_good_inc Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:28
          Tej, ale wiesz, że aktor i rola to dwie różne sprawy, czy trzeba ci to rozrysować świecówkami?
          • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:56
            Tzn uważasz, że jako 15latka miałam obowiązek fantazjować nt 45latka, którego zobaczyłam w filmie, czy trzeba Ci to rozrysować kredką Bambino, że jednak niekoniecznie...?
            • feel_good_inc Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:04
              Co dalej nie zmienia faktu, że Linda nie był "podejrzanym creepy oblechem, bzykającym 30 lat młodsze nastolatki"
              • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:49
                Tzn ze taka role odzwierciedlal. W realu to ciapowaty facet, maz tej samej modelki i fotografki od lat. Cale zycie cierpiał na depresje.

                To przeklinanie to wpisywanie sie w pozadany wizerunek oczekiwany przez media od niego.

                Tak samo Matt Damon z The Bourne Identity. Gra twardziela w realu ponoc to misio
              • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 18:55
                No ale wytłumaczyłam co miałam na myśli, prawda? I że fantazje o związku z gościem o 30lat straszym są dla nastolatek totalnie fuj i cringe, co akurat Linda dodatkowo uzmysłowil, grając w filmie o 45l posuwajacym 15l.

                Film okropny, szczególnie, jak się patrzy dzisiaj. Naga Włodarczyk w wannie, naga Włodarczyk w łóżku, naga Włodarczyk na rowerze... Linda w ubraniu we wszystkich scenach, bo przecież chodziło o to, żeby pokazać 15latke bez majtek...
              • noname2021 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 00:01
                byl
      • kloi0505 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 06:30
        <A swoją drogą, ciekawe, ile z Was się kiedyś podkochiwało w Lindziesmile>

        Ja się podkochiwałam.
      • mondaymorning1987 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:42
        Ja sie kochałam w Milowiczu bardzo, Linda mi sie nie podobał.
        • titty1976 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:00
          U Milowicza przeszkadzał mi bardzo dywan shaggy na klatce piersiowej. O dziwnej stylizacji brody nie wspomnę
        • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 16:11
          O bogowie, naprawdę?
      • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:27
        >A swoją drogą, ciekawe, ile z Was się kiedyś podkochiwało w Lindzie

        W zyciu się nie podkochiwałam w aktorze jakimkolwiek
      • wkswks Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:48
        Linda jest starszy niż moi rodzice.
        • feel_good_inc Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:23
          A średnia wieku ematki dobija sześćdziesiątki, więc tego...
          • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:38
            Raczej facetów, którzy tu przesiadują. Większość forumek to czterdziestolatki.
      • veryvery Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:20
        No właśnie, tawrdziela, taki polski Bruce Willis, ale nie był sexy, nie miał wizerunku jakiegoś bożyszcza kobiet, symbolu seksu
      • marion.marion Re: Linda też krytykuje Amerykę. 11.08.22, 13:04
        Mnie nigdy nie kręcił. Jego twarz mnie zawsze jakiś tak odstręczała.
    • bigimax4 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:27
      mowi jak jest , zdaje sie nawet niczego dobrze nie zkrytykowal

      et i muszą być nominacje dla Murzynów, czarnych, czy ch**, nie wiem, jak tam się ich nazywa, nie wiem, jak poprawnie politycznie mówić.

      w tym kawalku okreslil myslenie 90% spoleczenstwa o calej politpoprawnosci
      • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:39
        W tym kawałku pokazał, że nie ma pojęcia, o czym mówi. Jak 90% społeczenstwa, fakt.
        • kloi0505 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 06:33
          <W tym kawałku pokazał, że nie ma pojęcia, o czym mówi. Jak 90% społeczenstwa, fakt.>

          Rozumiem, że ty jesteś w tej nielicznej grupie, która rozumie. Nie zmienia to faktu, że Linda ma rację. Zapomniał tylko, że jeszcze w filmie musi koniecznie występować osoba LGBT. Chociażby nawet jej udział w produkcji nie miał najmniejszego sensu, musi pojawić się chociaż na 5 sekund.
          • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:05
            Cóż, jeśli przy danym filmie praktycznie na 100% pracuje osoba LGBT oraz film opowiada o realnej społeczności, a nie tej sztucznie homogenicznej serwowanej nam przez pisioków, to nie widzę powodu, dla którego reprezentant tej grupy miałby w filmie się nie pojawiać.
            • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:19
              sumire napisała:

              > film o
              > powiada o realnej społeczności, a nie tej sztucznie homogenicznej serwowanej na
              > m przez pisioków

              Paranoja zatacza coraz szersze kręgi. Okazuje się, że pisowcy są też odpowiedzialni za realizację "homogenicznych" filmów hollywoodzkich z lat 80, 90 i wczesnych dwutysięcznych tongue_out
              I pomyśleć, że wszystko zaczęło się niewinnie, od hasła w kształcie osmu gwiazd podpatrzonego gdzieś na ścianie miejskiego szaletu.
              • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:27
                A gdzieś napisałam, że to pisowcy są odpowiedzialni za to, jak wyglądała kinematografia lat 80. w Hollywood, czy znowu próbujesz mojej kształtnej dupie uszy dorabiać, dramatik? Wiesz przecież dobrze, że ci to nie wychodzi.
                • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:40
                  sumire napisała:

                  > A gdzieś napisałam, że to pisowcy są odpowiedzialni za to, jak wyglądała kinema
                  > tografia lat 80. w Hollywood

                  "Wcale nie napisałam tego, co napisałam, a masz, a masz, a masz" big_grin
                  • sumire Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:00
                    *Ziewa*
            • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:19
              sumire napisała:

              > Cóż, jeśli przy danym filmie praktycznie na 100% pracuje osoba LGBT oraz film o
              > powiada o realnej społeczności, a nie tej sztucznie homogenicznej serwowanej na
              > m przez pisioków, to nie widzę powodu, dla którego reprezentant tej grupy miałb
              > y w filmie się nie pojawiać.

              I to jest częściowo prawda, bo faktem jest, że hasło „diversity” scenarzyści rozumieją jako „geje i czarni i chwatit”. Najlepiej to było widać w dopisanych wątkach w „Anne not Annie”, gdzie dopisano jakąś absurdalnie dużą jak na tak kameralne środowisko ilość osób LGBT, a obecność najbardziej wykluczonej i najbardziej oczywistej w kontekście wsi sprzed 130 lat grupy, czyli niepełnosprawnych, ograniczyła się do kilkusekundowej sceny gdy Ania popylała z jakimś dziadkiem na wózku na przedstawienie. Oddanie realnej społeczności my ass.
              I ta grupa nadal jest raczej wykluczona w scenariuszach, No jeszcze mi przychodzi do głowy Dustin z ST, ktoś jeszcze?
              Nie mówiąc o osobach z nadwagą, czy oni się doczekają reprezentacji w kinie jako oddania realności, czy to będzie „promocja otyłości”? Myślisz, ze grubi przy filmach nie pracują? Ja sobie przypominam jedna bohaterkę z nadwaga, Mindy w The Kominsky Method.
              • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 16:13
                Mindy to jest bohaterka z otyłością III stopnia, a nie z nadwagą.
                • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 17:11
                  Ale albo jest się chudym albo Mindy. Mało jest bohaterów tak jakoś pośrodku. No przychodzi mi do głowy Bob ze ST ale został szybko zjedzony bo wiadomo, że nie mógł być bohaterem romantycznym z którym następuje happy end, nie z tą figurą.
                  • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 19:47
                    Ned ze Spidermana? Nadwaga jak nic. Masz tam też Wonga - też nie chudy (tzn on to głownie w Dr Strange, ale akurat w ostatnim Spidermanie też występował).
                    Bob ze ST wcale nie był grubszy niż Hopper, przecież ten dopiero w gułagu, w 4 sezonie, schudł tak, żeby wyglądać jako tako tongue_out

                    A jakoś tak po środku, to nie jest nadwaga, tylko normalna budowa i tak wygląda większość postaci pobocznych w prawie każdym filmie. Owszem, główne role to często wyrzeźbione sylwetki, ale już na 2 planie? Skąd. A w polskich fimach to już w ogóle (chyba za mało tych wyrzeźnionych w ogóle mamy, żeby nawet główne role obsadzić wink )
                    • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 23:50
                      no tak, ale Hopper był podtatusiałym szeryfem na zadupiu w depresji po stracie dziecka i rozwodzie i jeszcze zdaje się na początku serialu miał problem z alko. Gdyby do tej roli dali szczupłego atletę to byłoby to totalnie niewiarygodne. No i żeby na romantyczny koniec mógł wyglądać jako tako to musieli go do gułagu dać big_grin
            • koronka2012 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 23:43
              sumire napisała:

              > Cóż, jeśli przy danym filmie praktycznie na 100% pracuje osoba LGBT oraz film o
              > powiada o realnej społeczności, a nie tej sztucznie homogenicznej serwowanej na
              > m przez pisioków, to nie widzę powodu, dla którego reprezentant tej grupy miałb
              > y w filmie się nie pojawiać.

              Wiesz ale problem w tym że te wątki są bardzo często sztucznie wprowadzone i zupełnie oderwane od treści filmu

              Np wciskanie zawoalowanego geja do filmu dla dzieci jest kompletnie absurdalne. A taki wątek z dudy pojawił się w filmie familijnym na którym bylam.
              • angazetka Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 23:46
                Yyy, a uważasz, że dzieci nie wiedzą o tym, że ludzie miewają różne orientacje?
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 19:14
              Osób LGBT jest w populacji koło 8%. W dodatku nie wszystkie się ujawniają. Tak więc spokojnie możesz na co dzień nie spotykać ani jednej.

              W miejscu, w którym mieszkam, nie ma żadnej osoby LGBT (chyba że krypto, ale to musiałoby być solidne krypto, bo same dwupłciowe dzieciate małżeństwa). W mojej obecnej pracy też nie (mimo że firma jest woke, tęczowa, postępowa, sprawiedliwościowospołeczna i co tam jeszcze), po prostu jest dość mała.

              W mojej poprzedniej pracy był jeden gej (na jakieś 130 osób), w czysto pozazawodowych znajomych mam jednego geja i jedną lesbijkę (nawet nie w bezpośrednich, to dziecko znajomych).

              Gdybyś robiła film o moim codziennym życiu, to nie byłoby w nim ani jednej osoby LGBT, bo po prostu ich w nim nie ma.
              • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 19:30
                A, wiesz, miałam szefa, żonaty, z trójka dzieci, wyszedł z szafy jak już któreś dziecko było dorosłe.
              • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 19:51
                Ale przecież tego zwyczajnie nie wiesz. Oprócz ludzi, których znasz na tyle blisko, żeby wiedzieć jakiej są orientacji masz jeszcze w swoim otoczeniu ludzi, których po prostu nie znasz. Sprzedawców w sklepach, obsługę różnych punktów usługowych, pielęgniarki w przychodni, listonoszy, kierowców itp. Nawet jeśli ktoś ma w uchu tęczowy kolczyk, czy tam trzyma za rękę osobę tej samej płci, to zwyczajnie tego nie zauważasz, a w filmie tak, bo skupiasz się na oglądaniu i wyłapujesz takie szczegóły.
                • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 20:00
                  Ja bym powiedziała ze w filmie jest przecież zawsze jakieś tło, jacyś ludzie robiący tłum, nikt nie zwróci uwagi jeślibyśmy tłum to heteroseksualne pary, ewentualnie z dziećmi, ale jak się tam pojawi para homo, to czujne oko od razu ją zakwalifikuje do „oderwanego od kontekstu motywu na siłę wciśniętego”.
                  Wydaje mi się ze teraz te motywy są jakoś bardziej naturalnie wpisane, ale pare lat temu, gdy wszedł ten pszepis ze do nagród mogą bul nominowane tylko filmy, które dpelniaja jakieś tam parytety to faktycznie czasem zęby bolały, na przykład motyw lezbijek w Mindhunter (pani na której postać jest wzorowana w zwykłym życiu jest hetero, ma męża i dzieci). Ale tam akurat wątki prywatnego życia wszystkich bohaterów były jakieś z dupy.
                  • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 20:01
                    Jeżu malusieńki, przepis.
                  • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 20:39
                    Nie wiem czy kojarzysz "Naprzód" Disneya. Afera o to była straszna, bo to pierwszy film animowany Disneya w którym występuje postać otwarcie homoseksualna. Konserwatyści się totalnie zesrali. I o co? O to, że policjantka, która jest totalnie pobocznym bohaterem i rolę mówioną ma całą jedną - czekając na jakieś potwierdzenie danych czy coś w ten deseń, w międzyczasie prowadzi konwersację z koleżanką i w tej rozmowie pada: Moja żona.
                    Serio. NIC więcej nie było. Żadnych scen, żadnych więcej deklaracji, niczego. Ale sraczka konserwatystów była taka, jakby tam pokazali realistyczne sceny gejowskiego seksu.
                    • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 23:53
                      No cóż, jak moje dziecko miało oglądać film o Anne Frank w szkole, to musiałam podpisywać papier, że nie mam z tym problemu. No to zgadnij, z czym niby nie miałam mieć problemu, bo to było dokładnie napisane smile (nie chodzi o temat homo tylko o zjebanych konserwatystów).
                      • arthwen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 10.08.22, 16:30
                        Film o Anne Frank (o tej ostatniej animacji mówisz?) jest ciężki tematycznie, więc jestem w stanie zrozumieć wymaganie zgody jeśli dzieci jeszcze np podstawówkowe, ale skoro chodzi o jakiś problem konserwatystów to nawet nie podejmuję się zgadywać, bo raczej nie chodzi o traumatyczne przeżycia...
                        • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 10.08.22, 16:43
                          Nie, o the diary of Anne Frank, sprzed najmarniej dwudziestu lat, rzeczywiście dość ciężki, wojna, obóz koncentracyjnym smierć, dzieci w tym wszystkim.

                          A teraz rozwiązanie…..
                          🥁🥁🥁🥁🥁🥁🥁🥁🥁🥁
                          „W pewnym momencie na ekranie miga jeden nagi pośladek”.
            • nothingelsemattersnow Re: Linda też krytykuje Amerykę. 12.08.22, 11:13
              sumire napisała:

              > Cóż, jeśli przy danym filmie praktycznie na 100% pracuje osoba LGBT oraz film o
              > powiada o realnej społeczności, a nie tej sztucznie homogenicznej serwowanej na
              > m przez pisioków, to nie widzę powodu, dla którego reprezentant tej grupy miałb
              > y w filmie się nie pojawiać.

              O naiwności! Serio tacy ludzie żyją, ja myślałam, że to jednak boty wypisują takie bzdury😄
      • dreg13 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 22:43
        Ja też nie krytykuję pchania swojego dziecka do filmu. Każdy może przecież wepchnąć, prawda?
        Ja też bym mogła gdzies zagrać - w jednym, dwóch, a nawet trzech filmach, gdybym chciała. Gdybym miała nazwisko. I mogłabym być modelką (mimo średnich warunków). I mogłabym udzielać wywiadów w Vivie - normalnie Pudelki i inne ustawiają się do mnie w kolejce.
        • kloi0505 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 06:36
          <Ja też nie krytykuję pchania swojego dziecka do filmu. Każdy może przecież wepchnąć, prawda?>

          Owszem, o ile jest znanym aktorem i ma znajomości. A reżyserzy i producenci to twoi koledzy.

          <Ja też bym mogła gdzies zagrać - w jednym, dwóch, a nawet trzech filmach, gdybym chciała. >

          No to graj jak chcesz, albo nie graj jak nie chcesz. Nie rozumiem o co ci chodzi?

    • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:07
      Tutaj zgadzam się z Linda. Nie wygrywa już lepszy tylko % się musi zgadzać. U mnie w pracy to samo. Mamy wysyp kierowniczek, dyrektorek. Właściwie mężczyźni już nie awansują. Starzy dyrektorzy są dalej, ale wszyscy nowi to kobiety. A jeśli mężczyzna to absolutnie nie biały
      Dyrektorka mojego działu została kobieta która kompletnie się do tego nie nadawała. Jest nijaka, żadna z niej liderka. Założę się że kierownikiem mojego działu zostanie teraz moja koleżanka. Ma zerowe zdolności zarządzania ludźmi, ciągle strzela fochy, ale jest czarnoskóra. To samo w dziale obok. Wszędzie wypychają przed mikrofon największą lajze bo ma właściwy kolor skóry i ci*e zamiast siusiaka.. to jest tak chore że ręce opadają.
      • dramatika Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:15
        sueellen napisała:

        > Wszędzie wypycha
        > ją przed mikrofon największą lajze bo ma właściwy kolor skóry i ci*e zamiast si
        > usiaka.. to jest tak chore że ręce opadają.

        Spokojnie, opamiętają się jak im wyniki sprzedażowe zaczną spadać, a za nimi cała gospodarka. Ukręci się na szybko jakieś nowe ideolo smile
        • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:21
          Problem w tym że ludzie dalej kochają to co im sprzedajemy.. obecnie sprzedaż bije rekordy więc na popyt nie narzekamy. Ale jest inaczej niż kiedyś i zdecydowanie obsługa klienta się popsuła. Klienci narzekają ale i tak kupują. Jedziemy na przywiązaniu klientów do marki i marketingu tylko i wyłącznie.
      • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 07.08.22, 23:42
        sueellen napisała:

        > Tutaj zgadzam się z Linda. Nie wygrywa już lepszy tylko % się musi zgadzać.

        A wcześniej wygrywał lepszy? To znaczy faktycznie mężczyźni byli we wszystkim lepsi od kobiet i to tylko dlatego dominowali w polityce, nauce, biznesie, sztuce? A teraz nadal są, tylko im niekompetentne harpie z macicami wyrywają co lepsze fuchy? Słuchaj, gdyby Linda miał rację, to parytety by nic dla niego nie znaczyły, bo parytety są po to, żeby właśnie wygrywał lepszy, nawet, jełki nie jest białym facetem. Czyli jeśli on faktycznie jest takim asem, to żaden parytet mu nie grozi.
        • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:11
          Kiedy zaczynałam tam pracę 15 lat temu (ogromne korpo), faktycznie kierownikami byli przede wszystkim mężczyźni. Były dwie dyrektorki z którymi pracowałam. Jedna super, druga okropny babiszon. Byla skuteczna, naprawdę dobra w tym co robiła. Doprowadziła customer logistics na szczyty. Klient zamawiał w poniedziałek rano, następnego dnia miał towar, czasem dostawa była jeszcze tego samego dnia wieczorem. Mówimy o czasach 15 lat temu... Stosowała zamordyzm ale wiedziała co robi. Dziś takie zarządzanie by nie przeszło wiec nie utrzymałaby się z racji mobbingu. Odeszła z 10, może 8 lat temu.

          Potem przyszła kolejna. Wzywała po kolei pracowników na rozmowę i tiu tiu tiu udawała koleżankę. Pamiętam jak mnie wezwała bym jej powiedziała jak oceniam JEJ pracę. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że ocenić nie mogę, bo nie wiem co robi. Zatkało ja. Wyleciała po 2-3 latach. Potem był jakiś facet, Hindus. Słabo go kojarzę bo był chyba mało zainteresowany. Pojęcia nie mam co robil. Ani razu z nim słowa nie zamienilam. Teraz kolejna babka jak flaki z olejem. Mam z nią conference call co tydzień na którym zadaje te same pytania i otrzymuje tę samą odpowiedź. Nagrać bym to mogła i puszczać z taśmy.
          Mnie się tam mimo wszystko dobrze pracuje obecnie. Nie przemęczam się już, nie zdarza mi się zostawać po godzinach. Gdy kończę pracę, zamykam laptopa i zapominam że w ogóle mam pracę. Klienci nie dostają towaru następnego dnia jak 15 lat temu. Muszą czekać 3-4. Ale to nie Amazon. Wcześniej klient nasz pan, dziś musi poczekać. Ile to potrwa? Pojęcia nie mam ale mam nadzieję że 10 lat bo wtedy planuje emeryturę.
          • malgosiagosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:31
            A gdzie sie to dzieje i czym handlujecie?
            • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:47
              Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie bo mnie któraś wygugla.
              • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:49
                Eeeeengineeee!
              • malgosiagosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:38
                Szkoda, bo to ciekawe, ale rozumiem.
          • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:33
            Ale jaka jest konkluzja? Ze nie ma towaru na następny dzień bo parytety czy co?
            • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:45
              Bo zatrudniają niekompetentnych idiotów którzy pojęcia nie mają jak zarządzać. Tak, parytety. Mnie tam nie jest w tym źle ale lecimy już na tym, że to wielka firma, znana marka i mechanizm rozpędzony niczym lokomotywa. Mało co nam może zaszkodzić. Przejechaliśmy covida i nie tylko nie odczuliśmy lockdownow to jeszcze zarobiliśmy. Bo nam pasuje gdy ludzie siedzą w domach. Kupują wtedy więcej naszych produktów jak się okazało. Sprzedaż była ogromna zwłaszcza podczas paniki covidowej ( nie, nie produkujemy srajrasmy, ani mąki ani cukru a i tak nasze towary znikały). W międzyczasie były ogromne problemy z gazem, dwutlenkiem węgla, kierowcami oraz parę innych. Konkurencja wysiadła a my jak ta rozpędzona lokomotywa pojechaliśmy dalej. Konkurencja po covidzie i brexicie w większości zrujnowana. Klient kupi nasz produkt raz z przyzwyczajenia, dwa bo nie ma dużego wyboru. Suma summarum na razie inwestuje jeszcze w akcje firmy ale bacznie obserwuje bo to kwestia czasu zanim się ten kolos zawali.
              • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 00:51
                Czyli czekaj, rządziła babka i była kompetentna, potem nastali jacys inni i byli mniej kompetentni i to jest argument na niezatrudnianie kobiet? Pomijając to, ze naprawdę myślisz ze od jednej osoby zależała ta skuteczność w dostawach? No chyba ze w Fedeksie robisz a ona wysyłała budzik w paczce żeby sprawdzić czy dojdzie w 24 godziny, jak Tom Hanks?
                • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:02
                  To była jedna jedyna kompetentna kobieta z którą pracowałam..w innych działach byli i są mężczyźni. Ci sami od wielu lat. Mają wiedzę, kompetencje i umiejętność pracy z ludźmi.. niedługo większość zniknie na enerytury. Będzie niezła jazda bez trzymanki gdy odejda.

                  Na miejsce tej kobiety (która nie miałaby dziś racji bytu) od lat przychodzą niekompetentne dziadygi które albo mają właściwą płeć albo kolor skory. Zdecydowanie wina parytetów.
                  • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:16
                    ale ty serio nie widzisz że nic się kupy nie trzyma w tym co piszesz?
                    • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:42
                      W tych samych niekompetentnych nie uwierze lol. Jesli jest zysk firmy to i dyrektor osiaga to co jest jego zadaniem.

                      Sueellen moze udowodnij im ze jesteś bardziej kompetentna to ci dadza pozycje wiodaca. Ale nie latwo ciom? Latwo zas zrzedzic na innych
                      • malgosiagosia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:46
                        princesswhitewolf napisała:

                        > W tych samych niekompetentnych nie uwierze lol.

                        Ja tam wierze. Znam podobne historie. Albo wrecz jescze gorsze.
                      • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:32
                        Nie jestem kompetentna i broń boze nie mam takich zapędów zapędów. Podoba mi się tu gdzie jestem i nie zamierzam nigdzie iść aż do emerytury. Mnie idiotka tam na górze śmieszy i cieszy. Praca zdecydowanie stała się dla mnie łatwiejsza bo nie wie kobieta co robi, niczego nie kontroluje. Nie przemęczam się, wypłatę dostaje. 15 lat temu byłoby to po prostu niemożliwe. Musiałam zaiwaniac jak mały samochodzik. Dziś nowi przychodzą i ani myślą zostac Pol minuty dłużej by naprawić coś co schrzanili. Firma straci tylko £400, czy tysiąc na ich niechlujstwie. Nikt do pewnego poziomu nie zauwazy i nie wyciągnie konsekwencji. A potem dyrektorka omawia dane na podsumowaniu miesiaca i się dziwi skąd takie straty. A ja patrzę i dokładnie wiem co poszło nie tak, kiedy gdzie i przez kogo. Kilka osób też wie, ale nie powie. Żartujemy z niej między sobą. Nikt się nie wychyli. . Jeszcze każe poprawiać po innych albo ich uczyć. Nie, dziękuję. Dopóki się kręci nic nie robię. Gdy zacznie tonąć, pierwsza pobiegnę do szalupy.
                        • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:37
                          No to zaraz, macie straty czy cudownie rozwineliscie skrzydła po covidzie, czy zwyczajnie nie zauważyłaś, ze covid płynnie przeszedł w wojnę która bardzo zmieniła rynek? Coś ci się tu nie składa, ale zabawnie patrzeć jak się skręcasz żeby udowodnić ze to wina parytetów i tego, ze szefowa jest kobieta.
                          • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:54
                            Nie mamy strat, ogólnie ale to nie dzięki zarządowi tylko sprzyjającym okolicznością przyrody. Ani wojna ani COVID nas nie tyka. Coś jak z zakładami pogrzebowymi. Dookoła śmierć, a biznes kwitnie. Im gorzej dla innych, dla nas lepiej.. pogorszy się nam gdy innym się poprawi i wyrośnie konkurencja. Teraz jej po prostu nie mamy a ludzie i tak nasze produkty kupuja nawet w sytuacji kryzysu.
                            Budżet w korporacji nie jest jeden. Wszystko jest porozbijane na mniejsze grupki. Nawet jeśli generalnie jesteśmy na plusie, to poszczególne działy są na minusie. I mój zarządzany przez panią dyrektor ma wieczne straty w niektórych podgrupach. Ona nie wie skąd to się bierze więc w ogólnym raporcie na koniec roku kreatywnie przenosi cyferki by tam gdzie już jest zielono było mniej zielono, tam gdzie czerwono, żółto, a tam gdzie żółto zielono. Ogólnie gra i buczy. Nikt się nie czepia bo targetu osiągnięte. Mogłyby być lepsze, ale przecież to nie komuna by robić na 200%,
                            • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 03:04
                              > A potem dyrektorka omawia dane na podsumowaniu miesiaca i się dziwi skąd takie straty.
                              > Nie mamy strat

                              aha big_grin

                              > Ona nie wie skąd to się bierze

                              Może przez jakiegoś niekompetentnego faceta?

                              > więc w ogólnym raporcie na koniec roku kreatywnie przenosi cyferki by tam gdzie już jest zielono było mniej zielono, tam gdzie czerwono, żółto, a tam gdzie żółto zielono.

                              breaking news, znam facetów robiących dokładnie to samo.
                  • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:43
                    Sorry ale irytuje mnie syndrom tzw kompleks lokaja.
                    • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 03:05
                      a co to jest kompleks lokaja?
                      • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:20
                        >a co to jest kompleks lokaja?

                        Lokaj zawsze uwaza ze to on powinien byc szefem i wie lepiej zrobilby lepiej.

                        Tyle ze ma waska perspektywę i wiele wydaje mu sie
                        • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:20
                          Aaaaaa. No tak. Dzięki.
              • memphis90 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 08:59
                >zatrudniają niekompetentnych idiotów którzy pojęcia nie mają jak zarządzać.
                albowiem:
                > Nie przemęczam się już, nie zdarza mi się zostawać po godzinach. Gdy kończę pracę, >zamykam laptopa i zapominam że w ogóle mam pracę.
                a kiedyś to...
                >Stosowała zamordyzm ale wiedziała co robi. Dziś takie zarządzanie by nie przeszło wiec nie >utrzymałaby się z racji mobbingu.

                Tja, super.
                • ursydia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:47
                  Sueelen jest bardzo zmartwiona tym, że kiedyś to był zamordyzm i ona musiała popylac jak mały samochodzik a teraz robi co musi bez popylania a efekty te same.
                  A wszystkiemu winne kobiety.

                  Trochę mi mózg wybuchł.
      • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:16
        Suellen ale ty mieszkasz jak rozumiem w UK....
        • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:18
          Tak. Tu przecież ten sam cyrk co w Stanach.
          • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 01:22
            UK jest bardzo rozne od US. Mieszkalam w US. To inny kraj i inna kultura. Jezyk tylko laczy ich. Nic poza tym.

            A chodzilo mi o to ze realia w UK sa też nieco inne niz w Polsce. Kobiety sa bardziej wyemancypowane w UK. Praktycznie malo ktora nie ma prawa jazdy. Tradycja kobiet u wladzy jest od córki Henryka VIII wiec wiesz....
            • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:00
              Nie wiem gdzie pracujesz ale w międzynarodowych korporacjach robi się dokładnie to co w USA. Nawet mamy specjalny komitet do spraw inclusion. Nie przypominam sobie aby w nim był jakiś biały facet, Anglik. Inclusion tylko dla mniejszości. Zdobyłam te prace nie dlatego że jestem imigrantka, ani dlatego z że jestem kobietą, ale dlatego że się do niej nadawałam i wykosilam.innych kandydatów. Dziś nie byłabym taka pewna czy przyjęli mnie bo jestem lepsza niż Anglik który wyszedł z rozmowy przede mną czy dlatego że % się musi zgadzać. Kiedy zaczynałam na moim stanowisku były dwie kobiety i 6 mężczyzn. Zdecydowana większość biali Anglicy. Teraz jest pol na pół i zdecydowanie zróżnicowanie etniczne.

              Mój chłop, Anglik jest dyrektorem w innym korpo i twierdzi to samo. Obecnie bycie białym facetem to przekleństwo.
              • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:30
                To znaczy do czego zmierzasz, ze biali mężczyźni są defoltowo dużo lepsi od kolorowych, kobiet i kolorowych kobiet, a w tym wszystkim jeden rodzynek który im dorównuje i którym jesteś ty?
                Ty na serio jesteś przekonana, ze tych sześciu białych facetów dostało swoje stanowiska bo zwyczajnie byli dużo lepsi od wszystkich, którzy nie byli białymi facetami?
                • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 02:40
                  Wtedy gdy zaczynałam trzeba było harować. Wszyscy zostawali po godzinach. Śrubka była dokręcona na maksa. Kobiety które chciały do bombelkow rezygnowały, lenie się szybko wykruszyły. Polityka blame and shame. Wytykanie błędów innym, wieczna kontrola. Trzeba było mieć twarda do by tam wytrzymać. Teraz same snowflaksy.

                  Jeszcze raz - mnie to NIE PRZESZKADZA. Odcinam kupony, pracę mam lekka i przyjemna. Tyle, że to wszystko gruchanie. Rozleci się. Przyjdą pracowici Chińczycy i pozamiatają.
                  • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 03:05
                    > Wtedy gdy zaczynałam trzeba było harować. Wszyscy zostawali po godzinach. Śrubka była dokręcona na maksa

                    ale wiesz, że to nie jest normalne i to świadczy o złym zarządzaniu?
                    • sueellen Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 03:48
                      Nie było miejsca na błędy. Ty się ciesz, że samolotów nie produkujemy 😅.
                      • wkswks Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 07:06
                        Jeżeli nie produkujecie samolotów albo respiratorów, to takie nadgodziny to patologia.
                      • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 14:22
                        No jak nie było jak było. Jeśli nie wystarczało czasu na wykonanie obowiązków to to był błąd. Za mało ludzi albo złe zorganizowana praca. Poza tym teraz jakiś się da, prawda?
                  • 152kk Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 07:17
                    Czyli to nie biali Anglicy są najlepsi tylko Chińczycy?😂
                    • ursydia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:49
                      I w dodatku kobiety!smile
                  • ursydia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:51
                    A może dlatego się dostałaś, że harowałas tam, gdzie inni nie chcieli?
                  • fragile_f Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 20:11
                    Eeee... czyli jak tam przyszlas, to pracowałas w przemocowym obozie pracy, z którego uciekły wszystkie osoby chcące miec jakiekolwiek zycie prywatne i/lub nie chcace skończyć w psychiatryku, a zostali sami niewolnicy i nolajfy.

                    Teraz pracujesz w normalnym trybie, masz work-life balance iii.... uwazasz to za wadę...?

                    I ta druga sytuacja to "wina" parytetow a biali, mobbingujacy faceci cierpią i szlochaja w poduszkę, bo już mogą mobbingowac a same jadra nie sa wyznacznikiem kompetencji...?

                    O urwa 🤣
                    • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 23:29
                      Było nas jedenaścioro...
              • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:23
                Suleen cale zycie pracuje w korporacjach. Mialam dwie oferty w dwoch korporacjach
                Wlasnie zaczynam nowa prace w korporacji farmaceutycznej. Pracowalam w zyciu w Philips, Canon itd.
                Korporacje sa miedzynarodowe i przyjmuja na podstawie kompetencji a nie narodowosci czy plci.
                Cuda na patyku opowiadasz Pani.
                • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:25
                  Aha mam bombelka. Tak samo wiekszosc znajomych mi pracujacych tamze kobiet.
                  • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 23:38
                    znam laskę która pracowała dla międzynarodowego korporacji w Anglii i tyle się naoglądała traktowania matek, że przez dwa lata ukrywała istnienie bombelka. Różnie bywa. Ani nie jest regułą, że korporacje zawsze zatrudniają według klucza kompetencji (choć kompetencje nie przeszkadzają), ani, że zawsze traktują fair pracowników. Znam tez managerka z egzotycznego kraju w korporacji w Anglii, tak, na pewno ja zatrudnili po kompetencjach, bo jest kompetentna i pracowita. Tyle, że zapierdala za trzy osoby, odpowiedzialność duża, żaden facet by na to stanowisko nie poszedł. Tam, gdzie trzeba harować za dwa lub trzy osoby i/lub po godzinach, zatrudnia się imigrantki czy inne mniejszości. Case: suellen.
                    • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 00:08
                      >że przez dwa lata ukrywała istnienie bombelka.

                      Co znaczy ukrywala? Z dziecmi sie nie przychodzi do pracy a to czy o nich mowisz z wspolpracownikami to twoja sprawa. Ja nie rozmawiam o moim dziecku w pracy.

                      >, gdzie trzeba harować za dwa lub trzy osoby i/lub po godzinach,

                      Nigdy nie pracowalam po godzinach z wyjatkiem jakichs wyjatkowych sytuacji gdy byly kolacje po events itd.

                      Mylisz sie. Zatrudnia sie ludzi z kwalifikacjami i doswiadczeniem. Nie ma znaczenia skad. Twoja perspektywa wynika z tego ze wydaje ci sie ze to jest ryz bialy i troche rodzynkow (immigranci) a problem w tym ze w wielkich miastach i na obrzezach ich to sa rodzynki rowno wymiedzane z bialym ryzem. To wielokulturowe spoleczenstwo. Przypadkowy Anglik okazuje sie mial matke Włoszke itd. Nie ma juz tak jak myslisz
                      • jednoraz0w0 Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 02:45
                        princesswhitewolf napisała:
                        >
                        > Mylisz sie. Zatrudnia sie ludzi z kwalifikacjami i doswiadczeniem. Nie ma znacz
                        > enia skad.

                        Tak, ludzi kompetentnych tez się zatrudnia, oczywiście. Ale niekompetentnych również.

                        > Twoja perspektywa wynika z tego ze wydaje ci sie ze to jest ryz bial
                        > y i troche rodzynkow (immigranci) a problem w tym ze w wielkich miastach i na o
                        > brzezach ich to sa rodzynki rowno wymiedzane z bialym ryzem. To wielokulturowe
                        > spoleczenstwo. Przypadkowy Anglik okazuje sie mial matke Włoszke itd. Nie ma ju
                        > z tak jak myslisz

                        Ale ty xuja wiesz o mojej perspektywie.
                        • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 09.08.22, 09:34
                          >Ale niekompetentnych również

                          W Polsce chyba.

                          >Ale ty xuja wiesz o mojej perspektywie.

                          To po co malujesz pejzaz w ktorym imigranci to rodzynki w ktorych sa wykorzystywani jak z XIX wieku
                • bigzaganiacz Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:38
                  Korporacje sa miedzynarodowe i przyjmuja na podstawie kompetencji a nie narodowosci czy plci.



                  HAHAHAHAHAHA


                  Cuda na patyku opowiadasz Pani.

                  Nie to ty bredzisz
                  Jak przedstawicielka grupy ucisnionej muescisz im sie w rozdzielniku to cie zatrudniaja
                  Bialego mezczyzne zatrudnia sue teraz wylacznie jak zaden ucisniony sie nie nadaje ,czyli fo orawdxuwej tobity a nie na stanowiska zajmujace sue riwnoscia i h wie czym
                  • nicknanowyrok Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 10:57
                    Co to za bełkot?
                  • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 11:30
                    >Cuda na patyku opowiadasz Pani.

                    Widocznie w Polsce zatrudniaja na innej podstawie np znajomosci. Mnie zawsze zatrudnjaja na podstawie kompetencji.

                    Jak juz powiedzialam pracowalam w kilku znanych korporacjach. Nie zatrudnili mnie nigdy bo jestem facetem albo mam ojca szefa. Zawsze na podstawie kompetencji.
                    Ojciec mojego dziecka to samo. Zatrudniany jest i byl na podstawie kompetencji


                    Przykro mi ze w Polsce doswiadczacie innych powodow do zatrudnienia..i jak rozumiem ciebie zatrudnili tez na tej innej podstawie niz kompetencje.
                    • ursydia Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 11:58
                      To działa tak, jak mnie zatrudnia- to na podstawie kompetencji, jak nie-to na pewno po znajomości tam zatrudniają. Prawdziwa prawda.
                      • princesswhitewolf Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 12:52
                        Haha...dokladnie ursydia.
      • leosia-wspaniala Re: Linda też krytykuje Amerykę. 08.08.22, 09:43
        >Tutaj zgadzam się z Linda. Nie wygrywa już lepszy tylko % się musi zgadzać. U mnie w pracy to samo. Mamy wysyp kierowniczek, dyrektorek. Właściwie mężczyźni już nie awansują.

        I do tego jeszcze Polki zabierające pracę Angielkom!