08.08.22, 15:09
Proszę o obiektywne opinie, co myslicie:
córka 10 lat miala jechac 24-30 sierpnia do dziadków (500 km w jedna str) zawieziona przeze mnie lub meza na samodzielny pobyt. Bylo to ustalone od czerwca.
W miedzyczasie, w lipcu, podczas polkoloni, okazalo sie, ze moze w tym terminie wziac udzial w pierwszych w zyciu zawodach z dziedziny swojego hobby, propozycja wyszla ze strony trenera, wymaga to zwiekszenia treningow przed zawodami, wiec wyjazd do dziadkow wczesniej jest niezbyt mozliwy. Po 30.08 zaczyna sie juz szkola. Widze, ze mysl o zawodach i tej szansie, ktora na pewno z kilku wzgledow nie powtorzy sie w najblizszym roku, dala jej mega motywację i takiego kopa energetycznego. Do dziadkow od poczatku nie chciala zbyt jechac. Po rozmowie z dziadkiem wiem, ze nie jest sklonny przyjechac ogladac wnuczke i jest raczej rozczarowany myślą, ze ona moze nie przyjechac w odwiedziny. Ja jestem za zawodami, mąż tez, ale moze nie mamy racji?
Obserwuj wątek
    • nojabrina88 Re: problem 08.08.22, 15:11
      Macie rację
    • 35wcieniu Re: problem 08.08.22, 15:13
      Do dziadków może w innym terminie, na zawody nie.
      Poza tym może sama wybrać.
    • asfiksja Re: problem 08.08.22, 15:41
      Oczywiście, że wybrać zawody. Ale dziadka bym przeprosiła za zamieszanie i absolutnie nie fochowała się, że nie ma ochoty przyjeżdżać.
      • szonik11 Re: problem 09.08.22, 07:13
        Na pewno przeproszę, stawianie sprawy na ostrzu noża nie wchodzi w grę.
    • sandy_cheeks Re: problem 08.08.22, 15:57
      Wybralibyśmy to na czym by zależało córce.
      Mamy zawodniczki i to dwie i zawsze staramy się dostosowywać ich plany sportowe do naszych planów. Ćwiczą cały rok i jak mają okazje porywalizować to im to umożliwiamy…
    • alpepe Re: problem 09.08.22, 07:39
      Rodzice, czyli ty i mąż, mają rację, a dziecko chce. Rozczarowanie dziadków rozumiem, ale nie zmieniam zdania.
    • bulzemba Re: problem 09.08.22, 07:49
      Czyli dziadek oczekuje że dziecko nie będzie miało swojego życia i guzik go interesuje hobby dziecka. Fajnie.
    • szare_kolory Re: problem 09.08.22, 07:50
      Macie rację. Wybór jest między tym, czego dziecko nie chce a między tym, czego chce i co je rozwija.
      No może wizyta u dziadków też jest rozwojowa (bo pielęgnowanie relacji itp), ale jednak zawody to zdecydowanie więcej plusów. Z dziadkami na pewno da się jakoś dogadać.
    • swinki_trzy Re: problem 09.08.22, 08:05
      szonik11 napisała:

      > Proszę o obiektywne opinie, co myslicie:
      > córka 10 lat miala jechac 24-30 sierpnia do dziadków (500 km w jedna str) zawie
      > ziona przeze mnie lub meza na samodzielny pobyt. Bylo to ustalone od czerwca.


      Po rozmowie z
      > dziadkiem wiem, ze nie jest sklonny przyjechac ogladac wnuczke i jest raczej ro
      > zczarowany myślą, ze ona moze nie przyjechac w odwiedziny. Ja jestem za zawodam
      > i, mąż tez, ale moze nie mamy racji?


      500 km w jedną stronę i masz pretensje, że dziadek nie jest skłonny przyjechać?
      Dziadka można olać, bo ważne zawody, ale jak dziadek oleje to foch...
      • szonik11 Re: problem 09.08.22, 08:18
        Ja nie mam do dziadka pretensji, tylko opisuję sytuację. Widzisz jakies nacechowanie emocjonalne mojego pierwszego opisu sytuacji wyjściowej?
        • swinki_trzy Re: problem 09.08.22, 08:20
          Jakby niechęć dziadka do przyjazdu nie miała znaczenia to byś o tym nie wspomniała, bo nijak się ma do sytuacji.
          • bominka Re: problem 09.08.22, 08:26
            Dziadków ładnie przeprosić. Pójść troszke na kompromis i uzgodnić inny termin z przedłużonym weekendem. Dać dziecku realizować się w konkursie.
    • szafireczek Re: problem 09.08.22, 08:41
      Przygotować dziecko do zawodów, dziadkom wysyłać fotorelację i poprosić o dopingowanie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka