Dodaj do ulubionych

Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci.

10.08.22, 20:08
Szukam pomysłów na obiady, które mogę przygotować , by osoba, która owdowiała mogla zjeść.
Niestety, do tej pory gotowała zmarła.
Coś co mogę zrobić wcześniej, przewieźć 100 km i zamrozić.
Gołąbki, bigos, pierogi, leczo. To już mam.
Część pasteryzuję.
Chcę zabezpieczyc na miesiąc.
Dzisiaj uczyłam obsługi pralki więc osoba zaczyna się uczysz samodzielności.
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo [...] 10.08.22, 20:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tymianek21 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:14
        Myślę zevdobrym pomyslem będzie wykupienie donowych obiadów w jakiejś restauracji. W moim mieście aż kilka restauracji ma w swojej ofercie obiady domowe w abonamencie.
        Myślę że dzięki temu osoba owdowiala będzie miała cel wyjścia z domu choć raz dziennie.
        • turbinkamalinka Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:03
          Tylko, że autorka może nie znać knajp z obiadami domowymi, a z nimi bywa różnie. Musiałaby do każdej wejść z "podopiecznym: i spróbować. U mnie są dwie knajpki z :jedzeniem domowym". Z jednej z nich nie dałabym tego nawet świniom, a w drugiej są rzeczy super i takie zupełnie do bani. I jeszcze zależy ile mają pieniędzy. Bo licząc 30 zł za sam obiad dla tej osoby miesięcznie, to jest dużo. A jeszcze trzeba pomyśleć o jakiś śniadaniach i kolacjach.
    • rosapulchra-0 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:12
      smaker.pl/polecane/dania-jednogarnkowe-do-słoika
      • la_bonne_cusine Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:18
        Dzięki.
        Szukam też jeszcze pomysłu na obiad, który będzie na ciepło (mikrofala). Nie i urozmaicony. Surówki ogarnie sam.
        Zupy już mam przygotowane. Zapasteryzowane.
        • agniesia331 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 14:53
          Ugotowac z nim 2,3 miesia,pokazać gdzie kupić mięso do zrobienia. Jeśli ogarnie ryz i surówki to nauczyć robić że 3 mięsa typu mielone,schabowe,gulasz,bitki
          Nie przywóz weków tylko kup w pobliżu domu rodzica mięsa i z n porób hurtowo i zanroz. Kolejnym razem np 2 zupy i inne mięso. Dać wrdke nie rybę bo 100 km to dużo i po co tak się uchetac?
          • yadaxad Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 15:45
            Facet jest dementnym staruszkiem? Czy wciąż jedzie, że świat ma mu służyć?
    • arwena_11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:14
      spaghetti ( pasteryzujesz - nie trzeba mrozić ) - makaron chyba ogarnie?
      naleśniki z mięsem - dobrze się mrożą i odmrażają.
      gulasz, pulpety z sosem
      Lasagne - niedawno w Lidlu były takie foremki idealne do zrobienia małej porcji wchodził akurat jeden płat makaronu do lasagne. Foremki miały papierową przykrywkę i można było w nich mrozić.
      • eriu Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:11
        Osoba, która nie umie włączyć pralki? Jak dla mnie znaczy, że ta osoba nigdy nic nie musiała w domu robić, to może i makaronu nie umieć ugotować. Ale powinna się zacząć uczyć, więc spaghetti to dobry pomysł.
      • kachaa17 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:57
        Spaghetti można też włożyć razem z makaronem do słoika. Ja tak robiłam i nawet nie pasteryzowałam. Zjadłam po kilku tygodniach.
        • kachaa17 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:00
          Choć zawsze przed jedzeniem warto sprawdzić czy się nadaje ale może i faktycznie lepiej jest pasteryzować.
    • alpepe Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:14
      Coraz bardziej przychylam się do zdania, że jesteś KI.
      Na miejscu na pewno są domowe obiady z dowozem. Nie baw się w słoikowania.
      • alpepe Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:16
        Po angielsku to AI, Sztuczna Inteligencja.
        • kira02 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:29
          Ja tam obstawiam zwykły ZA.
        • chatgris01 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:07
          Przeciez to milden.
          • alpepe Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:31
            Ano widzisz, nic nie wspomina o starych babach ze zgrabnymi nogami, to się nie domyśliłam.
    • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:17
      Naucz piec mięso i obierać ziemniaki, gotować ryż i kaszę, smażyć kotlety. Można też dogadać się z jakimś sąsiadem, żeby gotując dla siebie gotował odpłatnie jedną porcję więcej.
      Z dań do mrożenia polecam zawinięte w folię ryby i mięsa z warzywami, mrozi się surowe i potem tylko taką paczuszkę do piecyka.
      Ile lat ma ta osoba i czy jest sprawna?
      • la_bonne_cusine Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:20
        To jest okres przejściowy. Ogarnie się i nauczy.
        Je ma mieście. Niestety nie wszystko może i potem są problemy.
        • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:00
          Zamawia to, czego nie może? No cóż... dorosły chyba jest?
    • gama2003 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:18
      Tytuł wątku czytałam z pięć razy.

      Ale w temacie, poszukalabym obiadów domowych w okolicy, może na ten pierwszy miesiąc faktycznie trochę słoików bym zawiozła. Wspierająco.
      • magda.z.bagien Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:01
        Ja też. Liczyłam, że będzie coś o niebiańskim/piekielnym cateringu.
      • mallard Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:57
        gama2003 napisała:

        > Tytuł wątku czytałam z pięć razy.

        Wątkodajka pewnie wcale...
      • shellyanna Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:42
        gama2003 napisała:

        > Tytuł wątku czytałam z pięć razy.
        >
        Ja też 😁
    • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:19
      wykup obiady z dowozem.
      • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:21
        Ludzie mieszkają też w miejscach gdzie nie ma obiadów z dowozem. Byliśmy teraz na kajakach, rozmawialiśmy z panią ze wsi gdzie spaliśmy, najbliższy sklep 12 km, restauracja pewnie z 50.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:26
          No to w takiej zabitej dechami wsi na pewno znajdzie się dobra dusza, która za odpowiednią opłatą dodatkową porcję obiadu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:26
            zgubiłam "przygotuje"/
          • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:36
            Zwykle tak i nawet to proponowałam aczkolwiek akurat w tej wsi zamieszkałych było 3 czy 5 domów, to już jako ciekawostkę piszę. Akurat ta kobieta mieszkała z rodziną, ale bez miałaby ciężko, bo miała ok. 80, a sąsiedzi zdaje się podobni plus jedno młode małżeństwo
        • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:10
          Dowożą, dowożą, tyle że dowóz płatny od kilometra.
    • brytyjska.mgla Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:20
      Twój post brzmi jakby komuś właśnie zmarła gosposia...
      • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:27
        może to proboszcz pisze...
        • kira02 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:30
          Obstawiam męża z dwiema lewymi rękami.
          • brytyjska.mgla Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:43
            Biedactwa! Dorośli mężczyźni, a jak przychodzi co do czego to nawet obsługa pralki ich przerasta 🤦‍♀️
            • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:50
              W przypadku starszych małżeństw to nic niezwykłego, nie ma się co oburzać, podział ról był taki a nie inny. Mój ojciec też nie ma pojęcia jak włączyć pralkę i raczej nigdy się nie nauczy, on zarabiał mama prała i tak im było dobrze.
              • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:08
                Ale tv włączyć umieni po kanałach latać? Radio w aucie obsługuje? Wygoda, wygodą, życie życiem. Kto mu dzieci obrabiał, jak Twoja matka poszła do szpitala rodzic, albo jak zachorowała? Z pokolenia moich rodziców to już żadnego takiego lewusa do prac domowych nie znam. W pokoleniu moich dIadkow raczej to był standard, czyli jeszcze przedwojenni ludzie.
                • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:24
                  Mój ojciec ma 75 lat i taki mieli układ, nic z tym teraz nie zrobi. Ojciec często był poza domem w różnych delegacjach, mama od któregoś momentu nie pracowała, więc taki podział był naturalny i całkiem powszechny 40 lat temu, to że ty nie znasz takich lewusów nie znaczy, że nie istnieją, a zanim się nauczą trzeba o nich jakoś zadbać jeśli to bliskie osobywink
                  Do pomocy były babcie czy inne kobiety w rodzinie.

                  • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:57
                    No tak, ale 10 lat temu szanowny tata miał 65 i co, nikt nie wpadł na pomysł włączania go w codzienność? Bankomat obsługuje? Wszystko z technologią ok, tylko ta zabójcza pralka a pewnie i piekarnik...
                    • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 03:52
                      Akurat wtedy to ciężko chorował i ostatnią rzeczą o której ktoś myślał to włączanie go w codzienność. Z wiru pracy i rzadkich wizyt w domu wpadł w chorobę, a jak sytuacja się unormowała to był już stary i jakby nie patrzeć schorowany, a mama sporo młodsza i zdrowa.
                  • eriu Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:16
                    "Do pomocy były babcie czy inne kobiety w rodzinie." = Zawsze znalazły się służące do darmowej obsługi".
                    • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 04:41
                      No taki mieli podział, czasu się nie cofnie. I tak np. moja babcia miała gorzej, bo prowadziła dom i pracowała, u drugich dziadków (akurat rodziców ojca) było trochę inaczej, bo babcia pracowała poza domem, a dziadek w domu, więc z tego co pamiętam on chyba gotował, nie wiem jak z innymi rzeczami, bo babcia szybko umarła i nie pamiętam. Mama od któregoś momentu nie pracowała, więc miała łatwiej, źle na tym nie wyszła, bo niby ojciec nie kiwnął palcem, ale praca ojca się opłaciła i przyszedł moment, że ona też nie musiałaby nic robić w domu gdyby nie chciała, ale efekt jest taki, że mamy w rodzinie emeryta, któremu trzeba byłoby pomagać w codziennych sprawach albo opłaciłby sobie taką pomoc (zresztą teraz kiedy mamie się nie chce czy nie ma siły przychodzi pani i robi za nich, mama nie musi gotować jak jej się nie chce, bo mogą sobie zamówić czy iść do restauracji, czyli niby ojciec nygus i palcem nie kiwnie, a swoją część obowiązków wypełnia). W dodatku jak mama wyjeżdża to wożę ojcu jedzenie, żeby miał coś poza pudełkami i restauracją, jak już jestem to zetrę blat w kuchni, jak jadę robię zakupy, więc biorę udział w tej obsłudze, bo nie widzę sensu w przysposabianiu starego człowieka do prowadzenia domu.
                      • nocnamagia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:29
                        Moi rodzice są w podobnym wieku- tata 75 lat. Mieli podobny podział obowiązków. Tata pracował, mama przez 15 lat nie pracowała, potem poszła do pracy. Ale mój ojciec nie jest leniwy, na zmianę z mamą gotuje, pierze, sprząta i naprawia to co się w domu zepsuje. Robił to wszystko oprócz pracy zawodowej. I nadal robi, bo lubi jeździć na działkę, gdzie sam zajmuje się domem i obsługą działki. Więc to o czym piszesz to usprawiedliwianie leniwego samca
                        • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:48
                          U nas jest trochę inaczej, mama jest sporo młodsza od taty i całkowicie zdrowa, oni nie widzą potrzeby zmiany, więc nic mi do tego i tym bardziej ja nie mam potrzeby zmieniania ich życia i jak pisałam to szczerze nie widzę w ich przypadku sensu. Mój ojciec w domu niewiele robił, ale też niewiele bywał, a jak bywał to pracował i tak sobie przeżyli już prawie pół wieku. Mamie źle nie było, bo do pracy nie wróciła, chociaż mogła pracować czy prowadzić jakąś swoją firmę, czyli obu stronom pasował układ.
                  • 21mada Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:18
                    >zanim się nauczą trzeba o nich jakoś zadbać
                    Nie, nie trzeba. Przez takie siostry miłosierdzia takie nygusy jeszcze się uchowały i żyją jak paczki w maśle nic koło siebie nie robiąc.
                    • eriu Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:21
                      Dokładnie. Po co mają się uczyć jak zadbać o siebie skoro mają pełną obsługę? Ja bym załatwiła kurs gotowania.

                      Nie dawaj ryby, daj wędkę!
                      • eriu Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:22
                        Tak samo nie rozumiem: facet nie może jeść wszystkiego, bo ma problemy. To oczy nie ma, ust nie ma żeby o tym porozmawiać i nie jeść czego nie może tylko je a potem są problemy jak było niżej napisane? To jakaś bezwolna kukła? Trzeba dorosnąć i się nauczyć sobą zajmować!
                    • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 04:03
                      Tu nie padła informacja ile nygus ma lat i dlaczego trzeba mu pomagać, ja pisałam o swoim ojcu, który już przeżył większość życia i gdyby został sam to trzeba byłoby mu pomagać, bo jest w wieku, kiedy na naukę prowadzenia domu jest trochę późno i co by nie mówić poza umiejętnościami brakowałoby już sił i zdrowia.
              • ichi51e Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:02
                Za to moja cioteczna babcia po śmierci dziadka nie umila nawet rachunku za gaz opłacić.
                Inne pokolenie
                • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:10
                  U teściów tak samo, teść ogarniał płatności, gdyby nie synowie i ja to byłoby kiepsko z załatwieniem różnych formalności, bo hasła teść zabrał do grobu, płaceniem rachunków inaczej niż przez wizytę na poczcie, teściowa jest kiepska w internety i komputery, więc nawet dzwonienia do znajomych na komunikatorach nie ogarnia, łączył ich teść.
              • marion.marion Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 20:17
                Mój ojciec, lat 72, też nie umie włączyć pralki, ale obsługę komputera, internet i pilot do tv zna na wylot.
                • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 20:31
                  Cwaniaczek 😁 ja nie umiem obsługiwać odkurzacza na stacji benzynowej 🤪
            • eriu Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:13
              Bo to obsługa programów i biedaczki nie umieją w programy!
      • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:04
        Mniej więcej tak było. Herbatę wdowiec umie zagotować?
        • cosmetic.wipes Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:18
          Herbaty się nie gotuje.
    • kanna Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:20
      KAŻDE danie, które da się zamrozić.
      Mi kurier przywozi mrożone mięso dla zwierząt, zapakowane w karton ze styropianową wyściółką. Nic się nie dzieje.
      Możesz tez wieść zamrożone w przenośnej lodówce, lub torbach termoizolacyjnych.

      Mrozisz w pudełkach, osoba wyciąga, podgrzewa w mikrofali,
      Jak nie ma - kup najprostszą.
    • mae224 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:22
      zamówić, nie bierz tej odpowiedzialności na odległość.mówię z doświadczenia.
    • raphidophora_tetrasperma Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:24
      Dołączam do głosów, żeby nie bawić się w słoiki i mrożonki. Wykup obiady na mieście, ewentualnie pakowany hermetycznie catering.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:26
        Garmaż, nie catering🤦‍♀️
        • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:27
          a nie zimna płyta? big_grin
          • raphidophora_tetrasperma Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:29
            🤣😅😁 w sumie...
          • lalkaika Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:54
            😘
    • nuclearwinter Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:30
      O nie, znowu chyba nie pomogę, bo ja bym po prostu ogarnęła na miejscu jakieś smaczne jedzenie z dowozem, za duża odległość. Weszłam bo skusił mnie tytuł wątku, myślałam że będzie coś o życiu pozagrobowym, ale z częściowym zachowaniem ciała (że trzeba jeść te obiady po śmierci). Muszę ci przyznać, że co jak co, ale tytuły wątków wychodzą ci koncertowo, jesteś moją mistrzynią.
      • kokosowy15 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:55
        Mam nadzieję, że nie jest to osoba z dochodami podobnymi do milionów emerytów, których nie stać na wydanie kilkuset złotych miesięcznie na obiady z dowozem.
        • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:15
          Szukać pod hasłem spółdzielnia socjalna, dowozy gratis, dania co najmniej 50% tego co w restauracji. Działają takie spółdzielnie w wielu miejscach kraju.
          • ichi51e Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:04
            Wątek pełen dziwujących się ze X nie umie gotować za to osoby która rozumie ze autorka tez się stresuje martwi i chce mieć ręce zajęte ze świecą szukać…
            • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:20
              Zdziwimy się jak zacznie funkcjonować pokolenie dzieci, u których w domach w domach sprzątaniem zajmują się panie sprzątające, a obiady je się w szkole, pracy, restauracji albo gotowce. Będzie przynajmniej równouprawnienie w nieogarnięciusmile
              • zuleyka.z.talgaru Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:22
                Nadal będzie pani do sprzatania, i jedzenie w pracy. Nie widzę problemu.
                • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:25
                  No nie wiem czy wszystkich na starcie i potem zawsze będzie na to stać.
      • vessss Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:18
        A ja miałam jakieś gkupie, paniczne skojarzenie, że obiady, których konieczność ogarniania dosłownie zatruwa mi życie za życia, to jeszcze i po odejściu na drugą stronę będą mnie dręczyć...🙂
        • chatgris01 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:21
          Mnie sie skojarzylo ze staroegipska Ksiega Umarlych.
          • alpepe Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:34
            Mnie też, dlatego pomyślałam, że albo wierzący Egipcjanin z przeszłości, albo źle zaimplementowana AI
        • aqua48 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 15:46
          Ja po tytule miałam wrażenie że to z prośba o podanie przepisu na konkretny obiad po którym ktoś łatwo mógłby przenieść się na drugą stronę...
    • lalkaika Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:52
      Lolo z dojczlanda właśnie ci odpowiadałam równie dowcipnie i cię wycięto. Ha!
      Tytuł wymiata , tylko tak piskne spod listwy
    • rozaliaolaboga Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 20:56
      Zupy, gulasze, potrawki z warzyw roznych, curry warzywne i miesne. Sosy do miesa lub kaszy/ziemniakow/makaronu, np pieczarkowy, szpinakowy, bolognese. Nalesniki z miesem lub serem.
    • kaki11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:00
      Gulasz też dobrze się zamyka słoiki. A do mrożenia lub wekowania nadają się też klopsiki, można z jakimś sosem. I jakieś mięsa do usmażenia np. kotlety mielone. Jeżeli człowiek nie ogarnie gotowania ziemniaków to spokojnie może zjeść z ryżem czy w wersji najprostszej z kuskusem, który nawet gotowania nie wymaga.
      • langsam Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:48
        Mielone się dobrze mrożą.
        • kaki11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:27
          Tak, o mielonych myślałam w kontekście mrożenia właśnie. Klopsiki można zamrozić lub zawekować - kwestia preferencji.
      • marion.marion Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 20:23
        Nie wiadomo czy pan umie obsłużyć kuchenkę, by cokolwiek podgrzać. Pralki podobno nie umie włączyć.
    • pepsi.only Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:47
      Umówić jakąś dobrą duszę z sąsiedztwa , która co drugi dzień dostarczy obiad, gotowy, tylko do odgrzania.
      • kokosowy15 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:18
        Może mieszkasz w sąsiedztwie. Podejmujesz się?
        • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:30
          Myślę, że odpłatnie wiele sąsiadek poszłoby na taki układ i obie strony byłyby zadowolone.
          • snajper55 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:41
            mia_mia napisał(a):

            > Myślę, że odpłatnie wiele sąsiadek poszłoby na taki układ i obie strony byłyby
            > zadowolone.

            Szczególnie wdów.

            S.
            • panna.nasturcja Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:49
              Nieprawda. U nas jak teść był już na tyle chory, że nie mógł gotować to zaproponowała mu obiady sąsiadka, jak najbardziej mężatka, gotowała dla dwóch, zaproponowała, że trzecia porcja to nie problem. Teść nie chciał.
              • panna.nasturcja Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:50
                dwóch osób, bo jakoś dziwnie mi wyszło.
    • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 21:59
      Golabki, bigos i leczo lepsze wekowane niż mrożone, do tego fasolka po bretońsku, kotlety mielone i schabowe, żeberka, kawałki duszonego mięsa, wszystko w weki zrobisz. Za dawnych czasów tak moja mama robiła i było pyszne. Myślę jednak, że lepszym rozwiązaniem jest wykupienie obiadów domowych z dowozem. Codziennie dostanie facet ciepłe danie z dostawą do domu, a awaryjnie odgrzeje sobie słoik w mikrofali i już.
    • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:05
      Chłopy powinny przechodzić przymusowe kursy samodzielności w domu. Powtarzane.

      Ci, którzy dowiodą, że sami się tego nauczyli - zwalniać.
    • turbinkamalinka Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:23
      Młodą kapustę, sos jakiś do makaronu, kupić te dania Frosty, fasolka bo bretońsku, zupy typu szczawiowa (bez ziemniaków), żeby sobie tylko jajko dogotował, to samo z białym barszczem i żurkiem. Zupy takie co się je z makaronem lub ryżem (chyba da redę ugotować ziemniaki), krupnik ale też bez ziemniaków. Buraczki podsmażane do tego gulaszu, Marchewkę z groszkiem do kotletów. Nawet ja sobie ziemniaków nie ugotuje to zje z chlebem.
      • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:27
        Dania gotowe różnych firm to chyba da radę sam sobie kupić?
    • panna.nasturcja Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:28
      Jeśli jest pełnosprawny umysłowo i fizycznie to się nauczy sam. Także obsługi pralki.
      Jak nie jest to wymaga zatrudnienia opiekunki.
      Jak zaczniesz to teraz robić Ty to będzie to Twój obowiązek i do Ciebie pretensje, ze katering nie taki, źle się odmroziło, zaszkodziło.
      Nie idź w to jeśli to dorosły człowiek zdrowy na umyśle. Dorosły potrafi sam zorganizować sobie obiad.
    • stara-a-naiwna Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:39
      ja na camping wekuję gulasze (tylko ich nie zagęszczam ani nie zabielam)
      i wekuję dłuuugo


      co do dań
      mozna jeszcze pokombinować (jak nie ma przysłowiowego baru mlecznego w miejscowości to może jest szkołą podstawowa i tam można by wykupić obiad?)
      Warto zapytać MOPS / GOPS o pomoc
      albo nauczyć kilku prostych dań - ziemniaki, jajko sadzone, kalafior
      pierogi z biedonki
      warzywa na patelnię z mrożonki + jajko sadzone na kiełbasie
      + usmażyć mieso na patelni albo upiec rybę w piekarniku

      A! widziałam na necie i planuję zorbić mieso wekowane w słoikach (cebula, udko z kurczaka, cebula ziele angielskie i liscie alurowe) - sa filmy na youtube
      • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:22
        GOPS ma gotować temu wdowcowi czy może uczyć go gotowania?

        Nie przesadzajmy...

        • szmytka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 00:10
          Spółdzielnie socjalne gotują np dla szkół, dla PPS i dla wszystkich chętnych, po cenach dumpingowych bym rzekła i pomoc społeczna jak najbardziej będzie mieć o tym info. U mnie w powiecie gminy mają powołana wspólne spółdzielnię obsługujące np po 2 gminy.
          • taki-sobie-nick Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 21:20
            Nie powiem, celny argument.

            O ile jakieś spółdzielnie są w pobliżu.

            PS. a właściwie dlaczego po cenach dumpingowych? Wyrównują im to dopłaty do pracowników?
    • alfa36 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 22:54
      Kupowałam zupy stołówkowe, były wekowane. Powiedziałam, jak ugotować rosół. Zamrażam pierogi, teraz podrzucę leczo. Z tym, że nie robię tego mocno regularnie, tata musi sobie radzić, nie dałabym rady zwyczajnie, choć daleko nie mieszkam. Szczerze mówiąc to nie wyobrażam sobie gotowania i wekowania na miesiąc.
      • 21mada Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:14
        Tata niepełnosprytny?
        • marion.marion Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 20:25
          Pewnie całe życie obsługiwany.
    • lilia.z.doliny Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 10.08.22, 23:15
      Wygrywasz w kategorii: tytul wszech czasów
      Ja już widziałam.zaganianego archanioła Gabriela mieszającego krupnik rzeszom przybyszówsuspicious
      • m_incubo Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 06:19
        Ja miałam skojarzenie z żoną, która całe życie musi ogarniać obiady mężowi, i nagle umiera. A ponieważ mąż nadal nie ogarnia, trzeba jej dopomóc kontynuować to nawet po śmierci.
        I w sumie wątek jest właśnie o tym.
        • lilia.z.doliny Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 07:03
          Ty akurat miałaś rację z interpretacją
          • m_incubo Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 08:16
            Tylko trochę, bo w mojej interpretacji to nadal żona (ś. p.) miała gotować.
        • daniela34 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 09:40
          Ja mialam podobnie: myślałam że to wątek założony przez umierającą żonę, która pyta jak przygotować wystarczająco dużo posiłków, żeby misio po jej śmierci się wyżywił.
          • arwena_11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 13:26
            Moja teściowa idąc do szpitala ( usunięcie nerki z nowotworem ) na jakieś 2 tygodnie i wiadomo, że kolejne dwa tygodnie czy nawet miesiąc będzie wyłączona z prac domowych, przygotowała żarcia na 2 miesiące ( ze dwa tygodnie jej to zajęło ). Teść miał tylko sobie odgrzać, ogarnąć kanapki itd.
            Teść chyba na samą myśl, że musi sobie sam coś zrobić - rozchorował się. No cóż, synowie chodzili co drugi dzień dawać ojcu obiad. Ja odmówiłam kategorycznie obsługi teścia ( bo pomysł też taki padł oczywiście ).
            • wbka1 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 15:50
              A to dlaczego? Sprzeniewierzył się, a może nie zasłużył?
              • arwena_11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 17:09
                Chodzi o to, że nie miałam ochoty obsługiwać teścia? No sorry , rąk mu nie up...doliło. Miał wtedy 55 lat. Mój ojciec gotuje, sprząta - na równi z mamą. Teściowa sobie ukręciła bicz na głowę - to jej sprawa. Ja za służbę robić nie zamierzałam.
          • yadaxad Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 13:50
            Dobrze, że umie sobie sam skarpetki założyć, a nie trzeba co rano przyjechać i przed nim klęknąć.
            • arwena_11 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 14:03
              To było dawno, teść nie żyje od prawie 10 lat ( ale to nie choroba teściowej go wykończyła ).
            • snajper55 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:46
              yadaxad napisał(a):

              > Dobrze, że umie sobie sam skarpetki założyć, a nie trzeba co rano przyjechać i
              > przed nim klęknąć.

              Skąd wiesz, że umie? Może chodzi bez.

              S.
          • kokosowy15 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 17:33
            Mam takie sąsiadki, które proszą o wkręcenie żarówki, zapięcie bezpiecznika, orwarcie odkurzacza. Męża, który to całe życie robił odwiedzają na cmentarzu, ale nie mogą się dogadać w sprawie instrukcji.
          • swiecaca Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 21:28
            daniela34 napisała:

            > Ja mialam podobnie: myślałam że to wątek założony przez umierającą żonę, która
            > pyta jak przygotować wystarczająco dużo posiłków, żeby misio po jej śmierci si
            > ę wyżywił.
            Tak samo pomyślałam. I w sumie niewiele się pomyliłam. Zmarła jak rozumiem do dnia swej śmierci gotowała i opierała małżonka... W podziale obowiązków nie ma nic złego, ale nie umieć zrobić nic w sytuacji awaryjnej to już kalectwo. To oznacza że zmarła żona nigdy nie wyjechała sama, nie miała prawa chorować itp...
            • panna.nasturcja Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:13
              Nie, to oznacza głównie, że pan chce nadal być obsługiwany.
              U nas gdy teściowa zmarła teśc miał 72 lata. Też nie umiał gotować. Więc się nauczył, po prostu. Umiał czytać, obsłużyć internet, zakupy spożywcze robił całe życie.
              Mieszkał sam, jak przyszła potrzeba to po prostu ogarnął i całkiem fajnie gotował, naprawdę fajne potrawy.
    • olkka_99 Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 11.08.22, 06:33
      nikt nie twierdzi, że ta osoba nie zamierza nauczyć się gotować, tylko chodzi o to, żeby w tym najtrudniejszym czasie pomoc tak, jak się potrafi, np ugotować obiady. Też bym tak zrobiła. proste sprawy - ugotować posprzątać mieszkanie, pomoc załatwić jakieś urzędowe sprawy (napisać pisma itd), zawieźć gdzieś, nauczyć obsługi tej pralki/kuchenki i nie komentować.
      • panna.nasturcja Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 02:14
        Ja nie rozumiem co to znaczy "nauczyć obsługi pralki i kuchenki", gdy mówimy o dorosłej, sprawnej umysłowo osobie. Po prostu.
        • mia_mia Re: Obiady. Jak ułatwić życie po śmierci. 12.08.22, 06:58
          Mój mąż nie potrafił robić prania, chociaż z domu wyniósł się szybko. Musiałam nauczyć jak segregować, co w jakiej temperaturze, na jakim programie. Syna jakiś czas temu uczyłam obsługi mikrofali, wbrew pozorom też jest kilka rzeczy na które samemu się nie wpadnie, chociaż wydają się oczywiste jak się używa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka