Dodaj do ulubionych

Dziecko pod tramwajem....

12.08.22, 15:33
Słyszałyscie o tym?

Co za koszmar

www.google.com/amp/s/amp.tvn24.pl/tvnwarszawa/ulice/warszawa-tramwaj-ciagnal-piecioletnie-dziecko-kilkaset-metrow-6066932
Obserwuj wątek
    • nutella_fan Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:35
      Czytałam, masakra. Jak tramwaj może ruszyć jak drzwi nie do końca zamknięte, jakiegoś czujnika nie ma czy blokady?
      • profes79 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:42
        Nie ma. To była stary Konstal 105; trochę tego jeszcze po Warszawie jeździ - one mają ścięte tylne części wagonów; tylne drzwi drugiego w agonu sa ledwo widoczne nawet w lusterkach. Bardziej mnie zastanawia, że nikt nie zareagował; nie użył dzwonka alarmowego; nie użył hamulca bezpieczeństwa; nie próbował bodajże rozewrzeć drzwi żeby dzieciak został na ziemi a nie był wleczony...One mają jebutne dźwignie hamulców bezpieczeństwa nad każdymi drzwiami...
        • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:46
          To prosta droga i podejrzewam, że tramwaj się szybko rozpędza, nawet jeśli od razu wszczęto alarm było za późno. Poza tym mogło być mało osób, bo godzina taka i trasa chyba niezbyt popularna o tej porze w tamtą stronę, a babcia w szoku.
        • little_fish Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:46
          Przy tych felernych drzwiach stała chyba babcia tego chłopca, pewnie była w szoku. Co z zewnątrz niewiele mogli zrobić. W sumie nie wiadomo ile przejechał tramwaj i dlaczego w końcu motorniczych go zatrzymał, w jaki sposób zorientował się że coś jest nie tak...
        • 18lipcowa3 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:52
          Pewnie szok.
        • eriu Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:56
          Mnie bardziej zastanawia jak jechał ten motorniczy: dziecko wysiadało pierwsze, za nim była osoba sprawująca opiekę, która nawet nie zdążyła wysiąść z tramwaju!!! To mnie przeraża.
          • 18lipcowa3 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:00
            Babcia i dziecko akurat to się powoli zbierają w tramwajach.
            • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:04
              Babcia na zdjęciach nie wyglądała na bardzo starą, ale szok mógł zrobić swoje
              • wodazsyfonu Re: Dziecko pod tramwajem.... 19.08.22, 08:45
                to chyba nie kwestia wieku tylko rozumu. Moze byc starowinka madra i glupia 56latka. Nie kazdy nadaje sie do opieki nad dzieckiem i trzeba o tym pamietać.
            • mara_marzanna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:28
              W tramwajach starego typu te tylne schodki są nie dość, że wąskie, to jeszcze strome. Nie trzeba być babcią z wnukiem, żeby mieć problem w wyskoczeniem z takiego tramwaju jak gazela.
          • profes79 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:01
            Wiesz, jak to bywa - tramwaj jechał, zatrzymał się, zanim w środku ogarnęli się do wysiadania to motorniczy spojrzał, że kto miał wysiąść to wysiadł (nie sądzę, żeby w środku dnia wysiadały tam tłumy), zamknął drzwi i ruszył. 5-latka w tylnych drzwiach miał prawo w ogóle nie zobaczyć.

            Okoliczności teraz już wyjaśni prokurator (bo wcale nie musiało tak być; nie dalej jak wczoraj kierowca autobusu tak się spieszył, że przytrzasnął mnie drzwiami jak wsiadałem, a za mną jeszcze byli ludzie); niemniej jednak motorniczy chyba właśnie zakończył karierę zawodową...
          • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:01
            Ktoś pisał, że te drzwi kiepsko widać w lusterku, wystarczy, że się zagapili i wysiadali w ostatniej chwili.
            • profes79 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:03
              https://www.mkm.szczecin.pl/storage/photos/big/mkm/2005/schemat-105na-736.jpg
              Tak wygląda Konstal (osoby spoza dużych miast mogą nie kojarzyć tramwaju a osoby z dużych mogą nie kojarzyć, że chodzi właśnie o niego).
              • berdebul Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:46
                Powinni je już dawno wycofać, ze względów bezpieczeństwa właśnie. Albo montować kamery, tam uja widać.
                • ponis1990 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:30
                  Teraz może wycofają...
                  • profes79 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:56
                    Nie wycofają bo chyba ludzie musieliby piechotą w Warszawie chodzić - Konstale stanowią (wedle wiki) połowę taboru warszawskiego. W Łodzi jest jeszcze lepiej bo Konstali jest 3/4; we Wrocławiu około 1/3 - to jest kilkadziesiąt-kilkaset wagonów ( w Warszawie coś koło 400; w Łodzi ponad 300...)
              • lily_evans011 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 22:24
                O to u mnie w ch... takich jeździ. A wsiadanie i wysiadanie dla osób z jakimkolwiek problemem w poruszaniu się to czysta rozkosz.
              • irma223 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 00:19
                A czy to właśnie nie jedne ze środkowych drzwi mają oznaczenie, że służą do wsiadania/wysiadania dla osób starszych? Właśnie dlatego, że bezpieczniejsze?

                Z tego, co piszecie, to wysiadali tylnymi. Zawsze się bałam wysiadać z tyłu z dziećmi.
                • profes79 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 08:47
                  To nie jest kwestia bezpieczniejsze tylko jedne ze środkowych drzwi mają dodatkowe boczne poręcze.
      • snajper55 Re: Dziecko pod tramwajem.... 14.08.22, 13:39
        nutella_fan napisała:

        > Czytałam, masakra. Jak tramwaj może ruszyć jak drzwi nie do końca zamknięte, ja
        > kiegoś czujnika nie ma czy blokady?

        Są czujniki, ale te starszego typu nie są dość czułe i nie reagują na niewielką szparę w drzwiach, a nóżka dziecka jest cienka.

        S.
    • gaskama Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:37
      Tak. Straszne.
    • forumologin Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:38
      najwiekszy koszmarsad wspolczuje Rodzinie z calego serca.
    • little_fish Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:39
      Okropne 😟
      Ludzie chyba też byli w szoku, nikt nie zdążył w żaden sposób zareagować. Masakra.
      Nie wiem jak ta babcia i rodzice się pozbierają
      • wodazsyfonu Re: Dziecko pod tramwajem.... 17.08.22, 07:35
        myślę że się nie pozbierają... na stronie super ekspres są zdjecia w chwilę po wypadku... widok był taki że nawet policjantowi ktory siedział zwiniety na trawie medycy musieli udzielic pomocy... babcia kleczała a potem rownież lezała na plytach chodnika. przepracować smierć dziecka to jedno pzrepracować to ze sie widziało jak umiera i cierpi to zupelnie coś innego. Ludzie po obejrzeniu filmów o produkcji miesa przestaja je kupować a tu był obraz na żywo widziany oczami babci. Módlmy się za tego chłopca bo tylko tyle albo aż tyle możemy dla niego zrobić. Modlmy się.
    • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:41
      Niewyobrażalna tragedia i to tylu osób.
    • chersona Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:52
      tragedia. u mnie w rodzinie facet właśnie tak przestał być motorniczym. tramwaj, którym kierował zabił przechodnia i on psychicznie nie dał rady pracować w tym zawodzie.
      • 18lipcowa3 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 15:54
        Ten motorniczy pewnie tez juz nie da.
        • ajaksiowa Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:09
          W życiu nie jechałam z dziećmi drugim wagonem,dziwię się babci,przecieź wysiada się röwnolegle z dzieckiem trzymajàc je za rękę😨
          • furiatka_wariatka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:21
            Te tramwaje mają bardzo wąskie drzwi, to na prawdę stary model, wysokie schodki i wąskie drzwi. Nie bardzo się da by dwie osoby wychodziły obok siebie.
            • li_lah Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:00
              A na środku schodów jest słupek lub baroerka nie pamiętam. Więc nie da się za rękę trzeba pojedynczo.
              • martishia7 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:01
                Też mi się tak właśnie wydaje, że jest słupek.
          • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:26
            Nie popadaj w paranoję, drugi wagon to normalne miejsce do jazdy, a wysiadanie za dzieckiem nie jest niczym niezwykłym, babcia szczupła nie jest, puszczenie dziecka przodem to bezpieczne zachowanie, z punktu widzenia opiekuna nie do przewidzenia, że coś tak strasznego się wydarzy.
            • ajaksiowa Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:32
              mia_mia napisał(a):

              > Nie popadaj w paranoję, drugi wagon to normalne miejsce do jazdy, a wysiadanie
              > za dzieckiem nie jest niczym niezwykłym, babcia szczupła nie jest, puszczenie d
              > ziecka przodem to bezpieczne zachowanie, z punktu widzenia opiekuna nie do prze
              > widzenia, że coś tak strasznego się wydarzy.

              To nie jest paranoja tylko nawyk utrwalony przez dziesięciolecia🙂
              • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:36
                Pierwsze słyszę, żeby nie jeździć w drugim wagonie, no może w nocy, ale to z innych powodów.
          • dreg13 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:34
            Wiedzialam : 3 2 1 start - jestem lepsza, ja uchronie mije dziecko, nierozgarnięta babcia
          • mamkotanagoracymdachu Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:55
            ajaksiowa napisała:

            > W życiu nie jechałam z dziećmi drugim wagonem,dziwię się babci,przecieź wysiada
            > się röwnolegle z dzieckiem trzymajàc je za rękę😨
            >

            Weź się zamknij.
          • shellyanna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 17:41
            Nie, wysiada się przed dzieckiem. Chociażby dlatego, ze niektóre przystanki są na ulicy. Najpierw wysiada dorosły i daje rękę dziecku.
            • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:49
              A jeśli wtedy tramwaj ruszy, wciska alarm, tramwaj staje i dziecko też może wysiąść. Oh, wait . . .
            • g.r.uu Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:50
              Przed? Jak wysiądę pierwsza z wózkiem to nie mam gwarancji, że drzwi się nie zamkną i córki nie pojadą dalej
              • spirit_of_africa Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:42
                Ale z jednym dzieckiem przed. Serio jest łatwiej w tych starszych tramwajach jak ma dziecko problem z zejściem ze schodków to bierzesz na ręce. Z wózkiem to w ogóle koszmar. Lata temu jako au pair w Brukseli zaklinowałam się wózkiem z dzieckiem w tym wejściu do starego tramwaju.
              • katecat1 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 21:02
                Ja tak miałam, do dziś pamiętam odjeżdzajacą mamę i swoje przerażenie, a miałam z 4 lata. Na szczęście ludzie zaczęli się drzeć na maszynistę, że ma się zatrzymać, że kretyn matki nie wypuścił a małe dziecko płacze. To byly lata 80- te, tramwaj tak nabity, że z otwartymi drzwiami jechał. I ja tę moją mamę w tych drzwiach widziałam jak odjeżdża.
              • shellyanna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 21:42
                Pojadą ale większa szansa ze cię motorniczy w lusterku biegnąca za tramwajem.
    • chersona Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:07
      piszą, że babcia straciła przytomność
      • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:26
        Po zdarzeniu, nic dziwnego
    • n-ell Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:21
      Przejezdzalam dziś obok chwilę po i do teraz mam przed oczami twarz tej babci, jak ją stażacy prowadzili. Oni byli tam pierwsi. Koszmar dla wszystkich.
      • unaluna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 21:21
        Ja przejeżdżałam z 1,5h później, zaczęłam się zastanawiać co tam musiało się stać...byle tyle policji, karetki, pojazd do podnoszenia tramwajów i telewizje. Dopiero później dowiedziałam się jaka stała się tragedia. Coś niewyobrażalnego .
    • lilia-anna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:21
      Straszne. Wczoraj właśnie jechałam na Pragę tramwajem z moją siedmiolatką... sad Bardzo współczuję rodzinie i temu motorniczemu.
    • mashcaron Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:47
      Straszne 😱
      Bardzo, bardzo współczuję rodzinie, co za okropny wypadek! Niewyobrażalnesad
    • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:47
      Mieliśmy w Warszawie z moją siostrą historię z drzwiami od autobusu, ale przy wsiadaniu. Nie wiem, co nas pomroczniło jasno, ale chociaż byłyśmy trzy, puściłyśmy ją przodem i wsiadałyśmy za nią. Inna rzecz, że do głowy by nam nie przyszło, że będzie jakiś problem, bo było mało ludzi, wszystko swietnie widoczne. Ledwo ona wsiadła, drzwi się zamknęły na rękach mojej ciotki, która na szczęście zdołała je uwolnić. Pobiegła za tym autobusem, waląc w te drzwi i wrzeszcząc, ,nie wiem, jak ten kierowca jej nie słyszał. My z drugą ciotką za nią. Pasażerowie w końcu dobitnie uświadomili kierowcy, że nie zabrał wszystkich pasażerów i się zatrzymał.
      • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:52
        Ja mam większe lęki związane z wsiadaniem do pociągów, za każdym razem trochę mi skacze ciśnienie i działa wyobraźnia.
        • karme-lowa Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:31
          mia_mia napisał(a):

          > Ja mam większe lęki związane z wsiadaniem do pociągów, za każdym razem trochę m
          > i skacze ciśnienie i działa wyobraźnia.
          Mam tak samo.
          • 18lipcowa3 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:45
            Ja to samo. I do windy też.
            • ponis1990 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:34
              Ja nie cierpię do pociągu wchodzić i wychodzić. zna schodach ruchomych też mi dziwnie.
        • abacosa Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 10:01
          nic bardziej mylnego. Pociagi obecnie mają czujki machniesz nogą czy ręką i zamykające się drziw otwierają się. Zanim sie zamkna jest mega wkurzajacy sygnal dziwekowy. Nie ma opcji żeby kogoś przycieło. Najwyżej nie wsiadzie albo nie wysiadzie bo wejdzie blokada na zamkniętych drzwiach przed odjazdem
          • paskudek1 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:10
            Dodatkowo przed odjazdem kierownik pociągu daje znać czy można.
          • kamin Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:46
            Te nowe tak. Są też starego typu otwierane i zamykane szarpnięciem.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 16:49
      Jakiś czas temu był podobny wypadek z psem, zwierze tez było ciągnięte zanim motorniczy się zorientował, nie przeżyło. Już wtedy wydawało mi się to straszna tragedia.

      Ale dziecko???
      Niewyobrazalny koszmar sad
      • little_fish Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 17:00
        Wiem że to strasznie zabrzmi, ale przez głowę przemknęła mi myśl - mam nadzieję, że ten chłopczyk zmarł/zginął szybko 😟
        • sophia.87 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:16
          Ja też tak pomyślałam. Po prostu mamy nadzieję, że dziecko jak najmniej cierpiało...
          • little_fish Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 00:06
            Dokładnie tak. Mam nadzieję że nie cierpiał, że nie zdążył się przerazić. 😟
      • wodazsyfonu Re: Dziecko pod tramwajem.... 17.08.22, 07:41
        cierpienie każdej istotny to koszmar 😪 tyle ze konsekwencji za psa nikt nie wyciągnie takie cierpienie i smierć niczego nie zmieniają. Ten wypadek moze zmieni politykę i mentalność kierowcow. Nie czas jest wazny nie grafik tylko zycie ludzkie. Wiecie pod.jaką presją oni pracują? jak mają opóźnienia to ponoszą konsekwencje. Dlatego tak gnają żeby szybciej... to tak straszna tragedia że nam trudno to sobie wyobrazić. Tej rodzinie może pomóc już tylko Bóg.
    • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 17:20
      Jako osoba codziennie podróżująca komunikacją miejską nie rozumiem jakim cudem babcia wsiadła a dziecko nie tudzież dziecko wysiadało a ona nie (bo babcia została w tramwaju a maluch z nogą między drzwiami).
      Systemy sprawdzili, działały poprawnie, ale taki 5 latek ma chudziutkie nóżki to cóż wyczują drzwi.
      No i ostatnie drzwi zawsze najgorsze - prowadzący potrafią zamykać bliższe kiedy jeszcze ruch jest a co dopiero te na koniuszku.
      • milva24 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 17:23
        Czasem naprawdę wystarczy chwila I może dość do tragedii. Sama kiedyś byłam świadkiem jak przy wysiadaniu drzwi autobusu przytrzasnęły szalik chłopakowi, matka nie zdarzyła wysiąść ale zaczęła krzyczeć gdy autobus ruszył i ludzie inni też i się zaraz zatrzymał.
        • krolewska.asma Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:07
          Pamietam z dzieciństwa historie ze sąsiada tak ciągnął autobus
          Skończyło się tylko na złamanej nodze chyba na szczęście
          • krolewska.asma Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:09
            To znaczy na szczęście nie widziałam tego
            Z rozmów rodziców wiem ze wysiadającego kierowca nie zauważył zamknął
            Drzewo i go zakleszczył i ciągnął

            Dajcie spokój
      • rozwiane_marzenie Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:15
        A to nie było tak, że dziecko wysiadało pierwsze, a babcia miała wysiąść za nim? Bo ja tak to zrozumiałam w którymś artykule. I w trakcie jak dziecko wysiadało (babcia była za nim w środku tramwaju) drzwi się zamknęły...
        • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:20
          Jakkolwiek nie było, czasu nie cofniemy sad. Niech z tego wypadku wnioski wyciągną inni opiekunowie.
          • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:47
            To znaczy co, mają być równocześnie przed dzieckiem i za dzieckiem? Czy szybko wyrzucać je przez okno?
            • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:35
              Całe życie korzystam z transportu publicznego. Całe życie korzystam z dziećmi, sama wsiadałam z nimi/ wysiadałam/ z wózkami, zakupami itp. Naprawdę to nic trudnego.
              • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 21:04
                Myślę, że babcia tego dziecka wsiadała jednak o parę lat dłużej niż ty. Nie każdy wypadek to jest czyjaś wina.
                • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 21:41
                  Oczywiście, że nie. Przypadek czasami decyduje o całym naszym życiu sad
              • me-lissa Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 10:57
                iberka napisała:

                > Całe życie korzystam z transportu publicznego. Całe życie korzystam z dziećmi,
                > sama wsiadałam z nimi/ wysiadałam/ z wózkami, zakupami itp. Naprawdę to nic tru
                > dnego.

                Ja też, a kiedyś wychodzilam z wagonu metra z córką właśnie w wieku tego chłopca, wysiadałyśmy razem i trzymałam ją cały czas za rękę (ta kobieta nie miała takiej możliwości), nie byłam pijana, nie gapiłam się w komórkę, a młoda i tak wpadła jedną nogą w tą dziurę między wagonem a peronem.
                • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:16
                  Dlaczego w tym tramwaju nie ma szans na trzymanie dziecka? Wysiadałam pierwsza cały czas trzymając dziecko schodzące za mną za rękę. W głowie zawsze miałam, że prowadzący patrząc w lusterko będzie widział, że jeszcze ktoś wysiada skoro ręka jest nadal w drzwiach (będzie widział jeżeli popatrzy w lusterko). Nie zmienia to faktu, że ostatnich drzwi unikam i ani nimi nie wsiadam ani nie wysiadam chyba, że gonię dany pojazd i to jedyna opcja wink
                  • me-lissa Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:33
                    Schodki wąskie i strome plus barierka pośrodku…
      • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:22
        Normalnie, jak są dwie osoby, jedna wysiada pierwsza. Wybór, żeby to był dziecko, nie jest nielogiczny - w razie czego to dorosły jest w środku i może dać znać do zatrzymania tramwaju, w odwrotnej sytuacji jest chyba bardziej bezradny.
      • karen_ann Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:36
        To byl stary tramwaj na Pradze
        • iberka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:53
          Tak, w Krakowie też takie są.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 08:09
        Jakoś wózek mogli mi przyciąć w połowie to czemu nie nóżkę?
    • milva24 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 17:20
      Straszna tragedia. Współczuję i babci i rodzicom i motorniczemu. Każdy z nich będzie pewnie milion razy przerabiał ten dzień w głowie sad
      • wodazsyfonu Re: Dziecko pod tramwajem.... 17.08.22, 07:44
        oj myślę że znacznie gorzej to cierpienie dla nich do konca zycia. Dla wszytkich ktorzy byli na miejscu i widzieli. Policjant ktory był na miejscu nie byl w stanie stać. Siedzial a ratownicy udzielali mu wsparcia po tym co zobaczył.
    • rb_111222333 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:17
      Koszmarna tragedia. Gdybym była na miejscu babci dziecka też pewnie nie pomyślałabym o możliwości użycia hamulca ręcznego, straciłabym głowę. Bardzo współczuję całej rodzinie
      • pupu111 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:06
        Tak, ja tez tak mysle, zreszta jak tramwaj ruszył z duzym impetem, to zanim by człowiek znalazł ten hamulec i zdązył uzyc, to by pewnie przejechał te kilkadziesiąt metrów i juz mogłoby byc po sprrawie dla tej osoby co została uwięziona. To naprawde straszne, bardzo współczuję zwlaszcza tej biednej babci. Pamiętam jeszcze te drewniane tramwaje, to dopiero było, tam drzwi jak sie zamykały to mogły polamac
    • mara_marzanna Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:22
      Od 15 lat nie noszę szalików, żadnych. Od momentu, gdy dzieciak za mną złapał mój szalik, gdy wysiadałam z pociągu, a drzwi się już zamykały (schodziłam po schodkach, drzwi rozsuwane, ale jeszcze starego typu). Pociąg już ruszał, ale na szczęście ktoś krzyknął konduktorowi.
      Mam nadzieję, że chłopiec szybko stracił przytomność. I że babci od razu dali silne uspokajacze.
      • memphis90 Re: Dziecko pod tramwajem.... 15.08.22, 20:30
        Dobry szalik nie jest zły... Kiedy byłam na studiach jechaliśmy całą grupą w takim właśnie tramwaju. Tam te schody są bardzo strome, jak pisano wcześniej, i od środka również jest spora "przepaść". W tramwaju było dość tłoczno i na ostrym zakręcie, który motorniczy wziął z ulanska fantazją, niespodziewającą się takich przeciążen staruszka się gibnela do tyłu prosto w tę dziurę. Koleżanka wykazała się mega refleksem, bo capnela babcię za szalik i doprowadziła do pionu, zanim ta zleciała...
    • rozwiane_marzenie Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 18:23
      Niewyobrażalna tragedia.
      Dziwny zbieg okoliczności, ale 11 lat temu prawie w tym samym miejscu (wracałam wtedy z synem z wycieczki do zoo w Warszawie) miał miejsce bardzo podobny wypadek. Wsiadałam z synem do tramwaju, za mną wsiadał tata z 4latkiem na ręce. I też nie wiadomo dlaczego kierujący zamknął drzwi w tym tramwaju zaraz za mną, przytrzaskując temu dziecku głowę/szyję. Do dzisiaj słyszę krzyk tego dziecka i tego ojca. Jak on szarpał te drzwi, a one ani drgnęły. To był taki sam tramwaj jak ten "dzisiejszy". Krzyki jednak usłyszał kierujący i na całe szczęście dziecko przeżyło. Jechałam dalej z nimi w tym tramwaju, płakaliśmy (ja i wiele innych osób) razem z tym ojcem i tym dzieckiem. Okropne przeżycie.
      • dni_minione Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 13:27
        Policję trzeba było wezwać, a nie płakać z ojcem i dzieckiem. To było ewidentne narażenie życia dzieciaka.
        • rozwiane_marzenie Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 19:45
          Od tego był ojciec dziecka, a nie ja. Skoro jemu wystarczyło ochrzanienie (delikatnie mówiąc) motorniczego, to moim nietaktem byłoby się mieszać w tą sytuację.
      • wodazsyfonu Re: Dziecko pod tramwajem.... 17.08.22, 07:47
        Jako dziecko bywałam w zoo. Trzeba było jechać własnie 18. Takie to było beztroskie szczęśliwe dziecinstwo... to straszne że ten chłopiec nie przezyje już nigdy żadnej wycieczki uscisku mamy nie zje loda w zoo...
    • jasnozielona_roslinka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:13
      Przecież te tramwaje powinny zostać wycofane już dawno. W moim mieście też takie są, przycięły rękę mojej babci tak ze musiała rehabilitować, mnie na ciążowym brzuchu drzwi się zaczęły zamykać. Starsze osoby mają olbrzymie problemy zeby sie wspinać po schodkach.
      Straszna tragedia
      • furiatka_wariatka Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 22:18
        Też uważam, że te tramwaje powinny być albo wycofane, albo powinna być jakaś kamerka przy ostatnich drzwiach, skoro wszyscy wiedzą, że kierowca nie widzi tych ostatnich drzwi. Co oznacza, że zamyka je na czuja. Ja sama raz miałam sytuację, że ja wysiadłam, a towarzyszącą mi osoba została w tramwaju. Na szczęście nikogo nie przytrzsneło, i była to osoba dorosła, ale właśnie., najwyraźniej motorniczy nie widział, że ktoś jeszcze wysiada.
    • no_name33 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 19:53
      Jesoooooo...czy Ci kursie śpią???? Czy chleją do Pana i nie ogarniaja???
      • no_name33 Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:04
        O matko, wyszedł bełkot...jakbym sama chlała 🙈

        * czy ci ludzie śpią, miało być i czy chleje do rana

        Koszmar. Jak można nie spojrzeć w lusterka.
        • mia_mia Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:08
          „Do zdarzenia doszło w drugim wagonie. Jak przekazał portalowi Gazeta.pl rzecznik Tramwajów Warszawskich Maciej Dutkiewicz, w tramwaju nie ma monitoringu, a motorniczy nie mógł dostrzec w lusterku, co dzieje się na końcu pojazdu. Nie zauważył, że dziecko utknęło.”
        • asia_i_p Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:38
          Te drzwi są tak jakby za zagięciem pojazdu, niewidoczne w lusterku. Tam powinna być zamontowana kamerka, ale to nie jest odpowiedzialność tego kierowcy, żeby była.
          • li_lah Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 00:02
            Jeśli te tramwaje mają nadal jezdzic, to zawsze można przestać używać tych drzwi za zagięciem. Zaspawać i tyle. Tak naprawdę motorniczy mógł go nie zauważyć, zwlaszcza, że to małe dziecko i nawet jeśli patrzył w lusterko mógł go nie dostrzec choćby chciał, bo tramwaj jest dość wyprofilowany na końcu. Strasznie to głupie. Ewidentny błąd w konstrukcji pojazdu. Nie winilabym motorniczego....
            • agaagaaga123 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 00:33
              No może. Na moich oczach w autobusie o zupelnie prostych scianach w srodkowych drzwiach kierowca zamknął drzwi za plecami wysiadającego chłopaka z downem, przytrzaskując rękę starszej kobiecie, która wysiadała z nim, krok za nim, trzymając go za rękę. I ruszył, a ona krzyczała. Na szczęście pasażerowie zareagowali i gosc sie zatrzymał. Nie usprawiedliwia go ani budowa pojazdu ani nic oprócz przekonania, ze pasazerowie to stonka, ktorą nie ma się przejmować, bo to im ma zależeć na opuszczeniu albo wsiadaniu do pojazdu.
    • znowu.to.samo Re: Dziecko pod tramwajem.... 12.08.22, 20:37
      Będąc pod opieką mojej rodzonej babci zginęła moja własna siostra cioteczna także ten tego...
      Ogromnie współczuję
      Wystarczy chwila nieuwagi....
    • eliszka25 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 07:37
      Koszmarna tragedia. Bardzo współczuję tej biednej babci i rodzicom chłopczyka. Biedny maluch, to musiała być straszna śmierć. 😔
    • lily_evans011 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 08:47
      Wszędzie jest problem. U mnie jeździ swirniety Gruzin, który był już "bohaterem" lokalnych mediów. Po polsku ani słowa, wyzywa po swojemu pasażerów, pędzi jak na wyścigu, ludźmi rzuca w każdą stronę. Jak na razie jeździ dalej, hm....
    • la_mujer75 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 09:19
      Powiem tak- nienawidzę tramwai.
      Miałam 5 lat, jak wychodziłam z tatą. Szłam pierwsza i drzwi sie na mnie zamknęły. Na szczęście byłam jeszcze w wagonie.
      Pamiętam to do dziś. To był 1980 rok.
      Mieszkałam w dzielnicy, gdzie tramwaje były jednym z podstawowych środkow komunikacyjnych. I co jakiś czas było słychać, że ktoś wpadł pod tramwaj.
      Mój kolega z klasy miał np. wielkie szczęście, gdyż udało mu się bez szwanku wyjść z sytuacji takiej, że "ugrzązł" pomiędzy dwoma tramwajami, ktore przejechały obok siebie. Był chudziutki.... I miałl wtedy jakieś 10-11 lat.
      Boję się panicznie tramwai.
      • alessa28 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 10:14
        la_mujer75 napisała:

        > Powiem tak- nienawidzę tramwai.
        > Miałam 5 lat, jak wychodziłam z tatą. Szłam pierwsza i drzwi sie na mnie zamknę
        > ły. Na szczęście byłam jeszcze w wagonie.
        > Pamiętam to do dziś. To był 1980 rok.
        > Mieszkałam w dzielnicy, gdzie tramwaje były jednym z podstawowych środkow komun
        > ikacyjnych. I co jakiś czas było słychać, że ktoś wpadł pod tramwaj.
        > Mój kolega z klasy miał np. wielkie szczęście, gdyż udało mu się bez szwanku wy
        > jść z sytuacji takiej, że "ugrzązł" pomiędzy dwoma tramwajami, ktore przejechał
        > y obok siebie. Był chudziutki.... I miałl wtedy jakieś 10-11 lat.
        > Boję się panicznie tramwai.

        Tramwajów chyba 🤦
        >
        • la_mujer75 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:00
          Tak. Mea culpa.
          Tak się ich boję, że nawet źle odmieniam !
        • la_mujer75 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:06
          Ale może byc tez forma "tramwai"w dopełniaczu l.mng.
          Aż sprawdziłam sobie.
          • grazyny Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:24
            Jeśli forumowa dziennikarka Alessa, kształcona na tajnych kompletach twierdzi, że tramwajów to ma być tramwajów. Nie ważne co piszą internety.
      • gaskama Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:40
        Przykład kolegi jest złym przykładem. Bo tu należy się bać głupoty.
    • lauren6 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 11:54
      warszawawpigulce.pl/nieoficjalne-ustalenia-motorniczy-nie-widzial-tragedii-bo-byl-zajety-rozmowa-przez-telefon/
      • sophia.87 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 12:40
        Jeśli to okaze sie prawda, to mam nadzieję, że żywy z więzienia nie wyjdzie
        • chersona Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 14:49
          nigdy nie widziałaś rozmawiającego podczas pracy kierowcy? jeżdżę z takimi notorycznie. mają zapewne zestawy głośnomówiące, a takie są dopuszczalne.
          • sophia.87 Re: Dziecko pod tramwajem.... 13.08.22, 15:09
            Od ponad 17 lat nie jeżdżę komunikacja miejską, więc nie.
            Najwyraźniej przeszkadza im to w pracy skoro pan nie zauważył, że babcia nie wysiadla, choć miała taki zamiar. Zakładam, że była widoczna w lusterku jak stała w drzwiach, nie widział dziecka w lusterku bocznym, choć jak wynika z artykułu, tory skrecaja.

            Zresztą, jakie to ma znaczenie? Zginęło dziecko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka