Dodaj do ulubionych

Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi

12.08.22, 19:54

Według diagnozy mam "rozdrobnione złamanie anatomiczne szyi bliższej kości ramiennej". Cały czas grozi mi operacja. Ale "Została umieszczona w kołnierzu i temblaku mankietowym i odesłana do domu po
dalszy przegląd w naszej klinice złamań."

Zalecenie jest takie, że ręka ma cały czas wisieć na temblaku w taki sposób, żeby łokieć wisiał i poddawał się grawitacji. We wtorek kontrola w szpitalu. Ortopeda kończyny górnej.

Mam spać w pozycji półsiedzącej pozwalając zwisać z temblaka łokciowi. Jest to ważne, bo głowa jednej kości nie wchodzi w drugą.

Operacja to śruby przez minimum pół roku w barku. Zupełnie mi się to nie uśmiecha.

I tak się zastanawiam, jak długo ta moją ręka będzie w temblaku? Też pół roku?

Miałyście lub słyszałyście o podobnych doświadczeniach?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 20:02
      Co ja przegapiłam, co się Tobie znowu przydarzyło, że jesteś połamana i to tak z komplikacjami?
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 20:07
        Życie. Po prostu życie.
      • 18lipcowa3 [...] 12.08.22, 21:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asfiksja Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 20:36
      >jak długo ta moją ręka będzie w temblaku? Też pół roku?
      Raczej 6 tygodni niż 6 miesięcy. Ale co to znaczy że "grozi" operacja? Powinni ci ją od razu zrobić, popełnisz jakąś skuchę np. przez sen i źle ci się zrośnie na całe życie. U nas takie rzeczy operują na cito.
      A tak w ogóle to upadłaś czy jakaś przemoc?
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 20:48
        Potknęłam się i prawym ramieniem trafiłam w taki niski murek. Prawa ręka wykręciła się do tyłu i przez kilka minut nie mogłam nią ruszyć. A potem krew mi zalała podskórnie prawą stronę klatki piersiowej. A potem to już była diagnoza i we wtorek pewnie będzie decyzja.
        Lekarz mówił o operacji. I nie wiem, czy te śruby będą na wierzchu i potem ściągane?
        • asfiksja Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 21:54
          Raczej będą w środku kości. Jak będziesz mieć szczęście to może uda się laparoskopowo i będziesz mieć tylko niewielkie blizny.
          Jeśli przewróciłaś się na murek to mogłaś mieć złamanie otwarte. Ale wieloodłamowe to też niezbyt ciekawie. Przestrzegaj pedantycznie zaleceń, jak ma zwisać to niech zwisa.
    • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 20:37
      moja mama miała śruby. Z perspektywy to było swietne rozwiązanie. nie masz za bardzo wyjscia - pomysł ze to jak aparat na żeby - musisz przetrzymacp
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 21:13
        Długo miała te śruby? I czy one były na wierzchu?
        • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 22:56
          jesli bedziesz miala zespolenie drutami Kirschnera to tak, beda wystawac, jesli zespola na wkrety i plytki to beda w srodku i nic nie bedzie wystawac, te srubki z reguly zostaja, jesli sie wyjmuje to po roku lub dluzej

          jesli bedzie decyzja, ze druty to operacja z cieciem, jesli plytki i wkrety to z reguly artroskopia
          • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 23:38
            Jezuu.. doktor powiedział, że to będzie pełne nacięcie ramienia..
            • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 23:45
              mojej mamie nacieli i włożyli. Same miejsca gdzie wyszły druty to były może kilkucentymetrowe (druty oczywiście znacznie dłuższe) ale niestety tak jak mówię zrobił się ropień i w jednym miejscu jest ubytek mięsa
            • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 00:01
              to pewnie beda druty, wkrety pewnie tez

              przyjmuje sie, ze druty wyjmuje sie po okolo 6tyg, tyle srednio trwa zrost kosci ale to zalezy od typu operacji, ortopedy, pacjenta, to ze beda druty to raczej pewnik, sa tanie 😋
              wyciaganie drutow z reguly nie nie boli, nie ma tez potrzeby ponownej operacji w 99%, przy wkretach/plytkach jest inaczej ale rzadko sie je wyjmuje
        • shmu Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 22:59
          No skąd na wierzchu! W kościach. Ogólnie zostawia się około roku, i potem druga operacja, żeby wyjąć, choć zależy od kraju, systemu ubezpieczeniowego i decyzji pacjenta. Mój mąż ma na przykład już kilka, bo nie chciał wyjmować.
        • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 12.08.22, 23:04
          cześć była na wierzchu cześć w środku - została jej blizna bo wdał się stan zapalny w jednym miejscu. ale wtedy nikt się nie zastanawiał - cieszyliśmy się ze żyje - autobus ja przejechał...
    • krolewska.asma Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 06:59
      Kurde
      Czyli we wtorek będzie kolejny wątek o tym ramieniu sad
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 08:00
        Nie czytaj, trollu, nie będziesz cierpieć.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 11:14
      A próbowałaś googlac „zespół Münchhausea”?
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 15:52
        Bo efektem zespołu Münchhausea jest złamany bark. Ogarnij się.
        • kanna Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 23:56
          To kolejny z setek wątków o Twoim zdrowiu...
          • brenda_bee Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 06:57
            kanna napisała:

            > To kolejny z setek wątków o Twoim zdrowiu...
            >

            No ale przecież nie ma obowiązku czytania.
            Rosa jest bardzo schorowaną osobą więc o tym pisze w myśl motta tego forum. Tu podobno można pogadać o wszystkim, wyżalić się itp.
            • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 12:47
              Dziękuję.
              • kanna Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 13:25
                Proszę smile
                I zachęcam do poczytania o łuku psychosomatycznym.
                • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 14:15
                  Ale ja nie tobie podziękowałam.
                  • kanna Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 17:45
                    Technicznie to nie ma znaczenia smile
                    Mogę sobie myśleć, że mi big_grin
    • bei Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 13.08.22, 22:21
      Współczuję tych doświadczeń. Boli Cię? Mój syn miał złamany obojczyk, ( wywrotka rowerem) zespolono kość płytką, śrubami i drutem. Po roku zdecydowano, że trzeba te wzmocnienia zostawić, bo bez nich będą masywne kontuzje. Minęło już ponad 10 lat od operacji, czasem narzeka na dyskomfort.
      • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 12:57
        Boli. Zasypiam w pozycji półleżącej, budzę się leżąc na plecach. Dostałam tramal, ale nie pomaga. Staw łokciowy zesztywniał, więc nie mogę ręki wyprostować. W sumie to nawet nie próbuję. A już wiem od ortopedy, że nie będę mogła podnieść tej ręki do góry, nad głowę.
        Generalnie zdołowana jestem, mąż pracuje na noce po 12 godzin, więc gdy wraca do domu, to śpi cały dzień. Potem wstaje i idzie do pracy. A ja siedzę w domu, sama jak ten kołek.
        Na szczęście wczoraj pojechałam z mężem do wnusi.
        I tak to się kręci.
    • joyce_byers Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 14:31
      Dziwnie leczą takie urazy w tym UK. Pacjent powinien zostać w szpitalnym oddziale ortopedycznym do czasu operacji lub mieć tak porządnie zabezpieczony uraz żeby nie było możliwości do czasu operacji na jakieś przemieszczenia się kości i narobienie potem kłopotu ortopedzie operującym kończynę.
      Na twoim miejscu absolutnie nie wyszłabym do domu tylko rozmawiała z lekarzem ,że bezpieczniej jest zostać na oddziale do czasu operacji tłumacząc to tym,że po silnym środku jakim jest Tramal ból nie mija. Mogłaś uargumentowac ,że ciągle coś Ci się dzieje - niezdarnośc i boisz się, że znowu o coś się potkniesz.
      • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 19:08
        dokladnie, cos sie tu nie klei, albo
        - uraz nie tak powazny jak rosa pisze
        - stan rosy (fizyczny i psychiczny) wyklucza operacje
        - kwestie ubezpieczeniowe? (nie wiem jak jest w UK)
        - lekarz znajac histore medyczna rosy 'olal' temat

        moja artro kolana zaplanowana na 10.20 przesunela sie o ponae dwie godziny, bo przywiezli starsza pania po upadku i potrzebna byla operacja a akurat przystojniak ortopeda jest najlepszym specem od arto kolan i barku, tez sie niefortunnie przewrocila, tez przemieszczenie ale od przyjazdu pogotowia do operacji minely moze 4h (lezala ze mna na sali)
        • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 19:26
          Nie dalej jak niespełna dwa miesiące temu byłam w śpiączce, miałam rozległe zapalenie płuc, wysiadły mi nerki, wątroba i trzustka, a antybiotyk skończyłam brać pod koniec zeszłego miesiąca. Lekarz mnie uprzedził, że po takich "przygodach" ze zdrowiem nie bardzo mnie widzi na stole operacyjnym, choć istnieje wysokie ryzyko operacji. Pewnie we wtorek będzie podjęta decyzja, co dalej. Na szczęście nie nie mam pozrywanych ścięgien i nerwów pachowych(?). Dodatkowo wypadek miałam dwa tygodnie temu, a nadal mam podskórnie zalaną krwią połowę klatki piersiowej i całe ramię Od szyi po łokieć.
          W sumie to niech mi te druty powkładają i połączą te kości, bo nie bardzo mi się uśmiecha całe życie podporządkować jednej ręce, fakt - dominującej, ale jednej.
          • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 19:55
            nie bój się tych drutów. To wyglada gorzej niż czuć.
          • joyce_byers Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 20:55
            Roso! To widocznie uraz mikro. A że krwiaki to po zwykłym stłuczeniu mogą też być i schodzić długo . Gdyby uraz był poważny to operowaliby od razu. I żadne tłumaczenie, że byłaś w śpiączce nie byłby istotne. Moja szwagierka jest po raku obu płuc. Ma 1/2 pozostawioną. Miała chemię. I tylko 5 proc szans na przeżycie operacji i tego raczyska. W tym samym czasie mega ciężki covid i wyszła spod respiratora z taką ilością płatów płuc. 3 miechy po covidzie udar mózgu i też wyszła z tego. A przy udarze złamała nogę przewracając się. I widzisz w tej dzikiej Polsce zrobili operacje i żaden lekarz nie czekał aż się samo zrośnie bo Pani po poważnych akcjach zdrowotnych. I Pani ma się bardzo dobrze. Minął rok od złamania.
            Także nie wierzę, że w UK tamtejsi lekarze tak się boją ciebie ruszyć w sensie operacyjnym bo miałaś akcje zdrowotne. Jakby sprawa była poważną to by operowali od razu. Widocznie jesteś potłuczona i masz mega siniaki . A reszta sama się zagoi.
            • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 21:46
              Obyś miała rację! A szwagierce życzę jak najwięcej zdrowia smile
              • joyce_byers Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 22:48
                Może nie będzie tak źle. Daj znać co ustalił lekarz.
          • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 21:01
            na siniaki kup sobie masc z arnika albo z heparyna (np lotion 1000) duzo szybciej schodza i zelowe kompresy do zamrozenia i przykladania (zamrozone owiniete np w bawelniana koszulke czy sciereczke)
            • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 21:46
              Dzięki!
              • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 22:26
                a te kompresy zelowe to przykladaj na bark czy lokiec czy tam masz stluczone
    • berdebul Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 16:13
      Bierz śruby. Życie z odłamkami jest do bani, a ręka Ci się przyda do bawienia wnucząt.
    • zerlinda Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 17:57
      Znajoma też miewa co jakiś czas dziwne przypadki medyczne. A to oko podbite na prostej drodze, a to ręka zwichnięta.. Ale między tymi incydentami mąż bardzo ją kocha i obsypuje prezentami..
      • kanna Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 22:50
        Rosa też nie przyznaje się do bycia ofiarą przemocy domowej.
        • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 22:57
          Dlaczego miałabym się przyznawać do czegoś, co nie ma miejsca?
        • brenda_bee Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 15.08.22, 06:41
          kanna napisała:

          > Rosa też nie przyznaje się do bycia ofiarą przemocy domowej.
          >

          A skąd wniosek, że jest ofiarą przemocy domowej?
          • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 15.08.22, 09:56
            był taki okres ze co post rosy to wypadek. Przyczyny tych wypadków były dziwaczne i rosa często dawała jakieś enigmatyczne wrzutki typu wyglądam jak ofiara przemocy domowej... ludzie pomyślą ze mąż mnie bije - a to tylko odkurzacz ja zaatakował w trakcie sprzątania na schodach.
            wiec forum nabrało podejrzen
          • kanna Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 16.08.22, 20:07
            Bo Ty młoda jesteś.. Rosa tu od lat pisze, ciągle jakieś dziwne wypadki + fura psychosomatyki, co się najczęściej od przewlekłego stresu bierze.
            I kiedyś blog prowadziła, link dawała - czytałam, a jakże - tam to samo, tylko więcej.
            Więc mam takie - niczym nieuzasadnione - przekonanie.
    • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 22:55
      To jest cały list od lekarza:


      Diagnoza
      Złamanie bliższej prawej kości ramiennej. Widziałam dziś 52-letnią panią w klinice z mężem. Dominuje prawą ręką i tą ręką była przyzwyczajona do pracy, ale niestety musiałem przerwać pracę na początku tego roku z powodu znacznych problemów medycznych. Choruje na cukrzycę cukrzycą typu 2, na którą przyjmuje insulinę. Zapalenie wątroby z wcześniejszymi epizodami dekompensacji. Cholecystektomia i przebyta operacja bariatryczna. Niedawno została przyjęta do szpitala w maju z powodu brzucha ból i stwierdzono u niej przewlekłe zapalenie trzustki, zapalenie wątroby i zapalenia płuc oraz infekcję nerek. Chora była w spiączce farmakologicznej przez 10 dni i podczas tego okresu jej parametry medyczne i życiowe znacznie się poprawiły.

      30 lipca upadła na prawą rękę, utrzymując rozdrobnione złamanie anatomiczne szyi bliższej kości ramiennej. Poszła do swojego lekarza rodzinnego, aby zasięgnąć porady, ale z powodu ciągłego bólu była ostatecznie skierowany przez lekarza pierwszego kontaktu na prześwietlenia. Zrobiła to 5 sierpnia, co potwierdza złamanie. Nasz zespół ortopedów zorganizował tomografię komputerową, aby to ocenić dalej. Została umieszczona w kołnierzu i temblaku mankietowym i odesłana do domu po dalszy przegląd w naszej klinice złamań. Mówiła mi, że w ciągu tygodnia od jej kontuzji, miała silny ból, obrzęk ramienia i siniaki wokół niego. Informuje mnie, że opiera łokieć na podłokietniku na krześle i podobnie, opierając łokieć na poduszkach podczas gdy ona spała.

      Na egzaminie
      Ma dużo opuchlizny i siniaków wokół ramienia. Klinicznie jest nienaruszona w układzie nerwowo-naczyniowym, w szczególności w tym nerw pachowy. Wykonane dziś zdjęcia rentgenowskie pokazują anatomiczne złamanie szyi z przemieszczeniem i większe złamanie guzowatości. Na rzucie bocznym widać przesunięcie wału na głowie kości ramiennej. Czuję, że ta przemieszczona pozycja może być spowodowana tym, że ją odpoczywa łokieć na podłokietniku w ciągu tygodnia. Podkreśliłem wagę nie robienia tego i przyzwolenia grawitacji, aby naciągnąć na złamanie, aby to zmniejszyć, stąd znaczenie kołnierza i mankietu. Oprócz powyższych chorób współistniejących z pewnością jest wysokie ryzyko operacji. Chociaż spróbujemy to naprawić, z pewnością istnieje możliwość nabycie plastyki połowiczej, co zwiększa wspomniane ryzyko. Czuję, że w tym scenariuszu wypadałoby tropić nieoperacyjne zarządzanie i kontynuować w kołnierzu i mankiecie procy z odpowiednią poradą. Zgodziliśmy się zobaczyć ją ponownie za tydzień w celach klinicznych ocena i powtórne prześwietlenie w dniu przyjazdu.
      • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 23:13
        rosa, a ty ang tak slabo znasz, ze gugle musialo tlumaczyc? 😱
        • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 23:22
          To jest specyficzny medyczny język, którego w mowie potocznej się nie używa.
          • mysiulek08 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 14.08.22, 23:26
            bez przesady, masz obycie medyczne przeciez a takie kwiatki Widziałam dziś 52-letnią panią w klinice z mężem. Dominuje prawą ręką i tą ręką była przyzwyczajona do pracy, ale niestety musiałem przerwać pracę na początku tego roku z powodu znacznych problemów medycznych. to i owszem jesi ktos zupelnie nie wlada jezykiem
            • rosapulchra-0 Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 15.08.22, 00:51
              Szczerze? Poszłam na łatwiznę po prostu.
      • ichi51e Re: Nie jestem lekarzem, ale trochę mnie to dziwi 15.08.22, 01:02
        musiałam uzyc google translate back żeby zrozumiec. Rosa z tego wynika ze nie będziesz mieć operacji. Skad szyna?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka