Dodaj do ulubionych

Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodna

13.08.22, 11:17
powiedziało dziewczę i poszło godzinę wcześniej zostawiając robotę niedokonczoną. To nic, że w pracy jest stołówka, mikrofala, lodówka, czajnik a 2 min od biura kilka sklepów spożywczych i niezliczona ilosc piekarni.


Najbardziej rozbrajające wymówki pracowników jakie kidykolwiek słyszałyście..?
Obserwuj wątek
    • leosia-wspaniala Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 11:26
      A czy ty nie pisałaś, że pracujesz na HO z tymi sarenkami za płotem?
      • nenia1 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 11:29
        Ale może nie pracuje wiecznie na HO?
    • bywalec.hoteli Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 12:34
      przynajmniej szczwrze
    • yannefer Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 12:55
      oh u mnie w pracy dziewczyna wzięła l4 bo umierał pies w jej rodzinnym domu i pojechała sie z nim pożegnać,
      • konsta-is-me Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 12:58
        Akurat to potrafię zrozumieć.
        • ladymercury Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 06:26
          Ja też.
          • anorektycznazdzira Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 08:48
            L4 potraficie zrozumieć???
            Gdyby wzięła urlop- to jej sprawa na co, może i na chomika, ale L4 to wzięła lewe bo na psy póki co nie dają.
            • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 09:31
              Zapewne L4 wzięła na zły stan psychiczny spowodowany umieraniem psa, raczej oczywiste, że nie "na psa". A może naściemniala lekarzowi, że ma atak migreny/bolące gardło/chory kręgosłup bo się bała że natrafi na takiego, dla którego faktycznie śmierć psa to pikuś i o co ogóle halo. Tak czy inaczej nie widzę tu powodu do takiego świętego oburzenia.
              • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 13:12
                > Tak czy inaczej nie widzę tu powodu do takiego świętego oburzenia.

                Czy forumowiczki mają się oburzać to chyba zależy od liczby dni, w których ta koleżanka przebywała na zwolnieniu (ogółem, a nie w związku z kotem).

                Jeśli dzień zwolnienia "na kota" wypadł jej w czasie gdy za zwolnienie płaci pracodawca (do 33 dni w roku), to oburzać może się pracodawca, bo dla płatników ZUSu takie zwolnienia są neutralne.

                Jeśli zaś pracownik idzie na 34. dzień zwolnienia (i dalej), to wypłatę chorobowego przejmuje ZUS, więc my wszyscy. I tutaj forum słusznie się oburza. Bo płaci.
                • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 14:15
                  Oburzać to się można o wszystko, w tym wypadku świadczy to głównie o oburzającym. Osoba, która poszła na zwolnienie z powodu złego stanu psychicznego nie jest osobą zdrową, a więc jej zwolnienie lekarskie jest tak samo zasadne jak zwolnienie wystawione na chorą nogę. Tym bardziej że mówimy tu o dniu, max kilku dniach a nie L4 przeciąganym tygodniami.

                  Swoją drogą ludzie chorują nieraz miesiącami na depresję, biorą zwolnienia i też "forum płaci", też cię to tak strasznie oburza, bo powinni wziąć się w garść i iść pobiegać zamiast wyczyniać jakieś fanaberie z leczeniem?
                  • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 14:38
                    > Osoba, która poszła na zwolnienie z powodu złego stanu psychicznego nie jest osobą zdrową, a więc jej zwolnienie lekarskie jest tak samo zasadne jak zwolnienie wystawione na chorą nogę.

                    Czy osoba, która tak przeżywa śmierć ukochanego kota, że nie jest w stanie pracować, jest osobą o wyjątkowo słabej konstrukcji psychicznej, czy może symulantką, ocenia lekarz. I lekarz na podstawie znajomości tej osoby (jej historii chorób oraz historii zwolnień lekarskich) wystawia jej lub nie L4 z odpowiednim kodem choroby.

                    Pracodawca nie może podważać decyzji lekarza, ale może sprawdzić, czy pracownica w dniu zwolnienia zachowuje się odpowiednio (na przykład czy kot rzeczywiście nie żyje, czy właścicielka płacze po nim przez cały dzień itd.).
                    • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 14:59
                      No zwolnienie wystawia lekarz, a kto inny ma niby wystawić? I nie musi wcale znać tej osoby i jej historii chorób. Pracodawca może oczywiście sprawdzać, choć w przypadku jednego dnia zwolnienia byłoby to bardzo dziwne.

                      A czy taka osoba w żałobie po zwierzęciu jest wyjątkowo słabej konstrukcji psychicznej to już nie tobie oceniać, psychologowie jak najbardziej potwierdzają, że można przeżywać kryzys jak po stracie każdej innej czującej istoty. Ale że dla ciebie jest to nie do pojęcia, to akurat mnie nie dziwi.
                      • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:38
                        > Ale że dla ciebie jest to nie do pojęcia, to akurat mnie nie dziwi.

                        Nie wie, dlaczego Cię nie/dziwi, co mnie nie/dziwi, przecież mnie nie znasz!

                        I owszem, mogę sobie wyobrazić, że ktoś tak się załamuje po stracie zwierzęcia, że nie jest w stanie świadczyć pracy, bo sama tak miałam, że po śmierci psa płakałam przez cały weekend i potem przez około miesiąc byłam bardzo smutna, ilekroć spojrzałam na kąt, w którym sypiał, ale rodzice normalnie w poniedziałek posłali mnie do szkoły, bo to we wczesnej podstawówce było.

                        Dorośli ludzie, z dojrzałą psychiką potrafią sobie jednak poradzić z odchodzeniem zwierząt.

                        No chyba, że nie potrafią, ale to rzeczywiście sprawa dla lekarza.
                        • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:46
                          demodee napisała:

                          > Dorośli ludzie, z dojrzałą psychiką potrafią sobie jednak poradzić z odchodzeni
                          > em zwierząt.
                          >
                          > No chyba, że nie potrafią, ale to rzeczywiście sprawa dla lekarza.

                          No to sama widzisz, sprawa dla lekarza, a więc idą do lekarza i lekarz wystawia im zwolnienie. Czyli wszystko w porządku.
                          • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:48
                            No ale że lekarz na taka sprawę wystawił tylko jeden dzień zwolnienia? Myślałam, że ludzie, którzy tak nie radzą sobie z życiem dostają od lekarza większe wsparcie!
                            • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 16:06
                              Dostają, od psychiatry, nie martw się.

                              Dobra, dość tego, fajnie się rozmawiało, choć trochę jak z botem o poziomie emocjonalnym kłody drewna, ale teraz to już przesadziłaś, zmęczyłam się wink
                              • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 19:59
                                > Dostają, od psychiatry, nie martw się.

                                No ale jeśli ktoś ma taka sytuację życiową lub konstrukcje psychiczną, że śmierć zwierzaka nie pozwala mu normalnie funkcjonować i idzie z tym do lekarza, to ten lekarz chyba powinien się taką osobą zająć poważniej niż po prostu wystawiając mu zwolnienie z pracy na 1 dzień!

                                Bo jeśli taka osoba po śmierci kota lub psa targnie się na swoje życie, to taki lekarz chyba będzie za to odpowiadał?

                                A jeśli lekarz-psychiatra wystawia osobie chorej zwolnienie na dłuższy czas, jak piszesz, to raczej nie jest przypadek opisywany w tym wątku, bo tu chodzi o zwolnienie na 1/2/3 dni z powodu śmierci zwierzęcia.

                                > zmęczyłam się

                                No rozumiem, pewnie małe masz doświadczenie jako osoba zarządząjąca ludźmi lub pracująca w grupie. Lepiej udzielaj się w humorystycznej części tego wątku, to jest mniej męczące.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 14:21
                  demodee napisała:

                  >
                  > Jeśli zaś pracownik idzie na 34. dzień zwolnienia (i dalej), to wypłatę chorobo
                  > wego przejmuje ZUS, więc my wszyscy. I tutaj forum słusznie się oburza. Bo płac
                  > i.

                  A nie jest tak, ze zasiłek dostają tylko osoby, które wcześniej do wspólnej kasy włożyły?
                  Wiec może policzysz jeszcze, ile lat koleżanka pracuje i czy aby na pewno zwolnienie jej się nie należy. Zwłaszcza jeśli jest np. bezdzietna i nie korzystała ze zwolnienia w ciąży, zasiłku macierzyńskiego i potem l4 na katary.
                  • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:42
                    > A nie jest tak, ze zasiłek dostają tylko osoby, które wcześniej do wspólnej kasy włożyły?

                    Owszem prawa do zasiłku chorobowego nabywa się dopiero po przepracowaniu 30 dni.

                    > i czy aby na pewno zwolnienie jej się nie należy.

                    Czy się należy, to decyduje lekarz. To on rozporządza budżetem pracodawcy przeznaczonym na zasiłek chorobowy.
      • lilia.z.doliny Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 12:59
        I co w tym dziwnego?
        • yannefer Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:00
          biorać urlop ok, ale l4?
          • 35wcieniu Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:06
            Jak dostałaby urlop, którego wcześniej nie planowała, to faktycznie dziwne że wolała L4. Ale jak nie dostała albo już nie miała to jestem w stanie zrozumieć.
          • raczek47 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:07
            Można być w rozsypce psychicznej po odejściu ukochanego zwierzęcia.
            Znajomy mi nastolatek przez dłuższy czas nie mógł dojść do siebie po odejściu psa, z którym był związany od urodzenia .Rodzice pozwolili nie chodzić przez kilka dni do szkoły. Tak jakby był chory.
            Pies już był w rodzinie,gdy chłopiec się urodził. Był dla niego jak rodzeństwo.
            • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:12
              I nie widzisz różnicy pomiędzy dzieckiem a dorosłą osobą, która wyłudziła zwolnienie na koszt innych zamiast wziąć urlop na żądanie?
              • raczek47 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:39
                Mogła założyć,że pożegnanie z ukochanym zwierzęciem będzie dla niej bardzo obciążające psychicznie i nie będzie w stanie wydajnie pracować;wzięcie zwolnienia w sytuacji,gdy wie się,że będzie miało do czynienia z traumatyczną sytuacją nie jest żadnym wyłudzeniem czy oszukiwaniem podatników.
                Przecież musiała pójść do lekarza ,który jednak podstawę do wystawienia L4 widział.
                • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:18
                  Lekarzowi mogła powiedzieć różne rzeczy, niekoniecznie prawdę.
                  I tak, wzięcie zwolnienia zamiast urlopu w takiej sytuacji to jest zwykłe wyłudzeńie.
                  Zwolnienie jest dla osoby chorej a nie dla kogoś, kto podejrzew,a, że będzie zestresowany. Umieranie dorosłego psa dla dorosłej osoby to jest ogromna przykrość, ale nie nadużywajmy słowa trauma bez zrozumienia.
                  • raczek47 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:52
                    Wiedząc,że pies umiera mogła być już bardzo zestresowana a nie "podejrzewać,że będzie ".Dla mnie wzięcie zwolnienia w takiej sytuacji jest ok.
                    O wiele bardziej ok niż branie zwolnienia,bo się nie zna umiaru i chleje do rana a potem bierze L4.
                  • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:45
                    Już nie bądźmy tacy pryncypialni z tym wyłudzeniem. Laska jechała do umierającego psa a nie balować na Ibizę, jakoś mnie nie gorszy, że wzięła to zwolnienie. Dorosły też ma prawo się załamać po śmierci ukochanego zwierzęcia i nie ma w tym niczego dziwnego.
                  • kotekfelek Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:21
                    Dostalam wiosna zwolnienie od lekarza bo umarl mi kot. Co prawda tylko na jeden dzien, bo potem byl weekend, ale lekarza widzial, ze nie moge sie pozbierac, placze i nie spie. Ani lekarz, ani kasa chorych, ani moj pracodawca nie uwazali tego za wyludzenie. Czasem zaloba po kocie czy psie jest silniejsza niz po czlowieku.
                    • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:42
                      > Dostalam wiosna zwolnienie od lekarza bo umarl mi kot.

                      Jaki był kod choroby na zwolnieniu?
                      • kotekfelek Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:47
                        Jakby Ci to powiedziec... Nie twoja sprawa.
                        • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:06
                          Ale dlaczego jesteś taka niegrzeczna?

                          Podałaś do dyskusji przykład z życia, to badź juz konsekwentna.

                          Moim zdaniem w spisie WHO nie ma takiej choroby "śmierć domowego zwierzęcia" i nie można na to dostać zwolnienia lekarskiego.

                          A dlaczego nie wzięłaś sobie urlopu na życzenie? Przecież te 4 dni są na takie właśnie sytuacje...
                          • kotekfelek Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:15
                            U mnie nie ma urlopow na zyczenie. F43.0g mowi Ci cos? I nie chodzilo tylko o smierc kota, to zlozona sytuacja, ja mam codziennie do czynienia z umieraniem, a w ciagu ostatnich trzech lat zmarlo 12 osob z mojego najblizszego otoczenia. W pewnym momencie juz sie nastepnej straty nie da wytrzymac. I nie wiesz, kto i co w tej chwili przezywa, nie nalezy tego oceniac.
                            • taki-sobie-nick Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 22:40
                              Mnie mówi o rodzaju choroby, nic więcej. Zresztą to właśnie podejrzewałam, bo na co miał ci dać, na zapalenie ucha?
                          • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:15
                            A co cię to obchodzi co dostała i czemu nie wzięła urlopu?? Może nie mogła, może nie miała, widać lekarz nie miał takich wątpliwości wystawiając zwolnienie. Moja koleżanka dostała kilka dni L4 po rozstaniu się z mężem, była w totalnej psychicznej rozsypce, myślisz że lekarz wpisał jej na zwolnieniu "Rozstanie"? Też nie ma takiej jednostki chorobowejtongue_out
                            • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:21
                              Ja po prostu nie wierzę w jej historię.

                              > Moja koleżanka dostała kilka dni L4 po rozstaniu się z mężem, była w totalnej psychicznej rozsypce, myślisz że lekarz wpisał jej na zwolnieniu "Rozstanie"?

                              Myślę, ze lekarz wpisał jej kod Z63.0.
                              • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:30
                                A ja bez problemu wierzę, tym bardziej że mówimy o jednym dniu a nie miesięcznym zwolnieniu. Może też wpisał Z63.0 a może że ma katar, na uj drążyć.
                                • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:49
                                  Najbardziej pasuje tu kod F.32 czyli epizod depresyjny, ale przy depresji dostałaby zwolnienie na dłużej niż jeden dzień.
                    • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:10
                      Kotekfelek, rozumiem cię i masz rację oczywiście, zresztą każda osoba z minimum empatii cię zrozumie. Jak najbardziej można przechodzić żałobę po śmierci ukochanego zwierzęcia i nie ma w tym niczego dziwnego, gorszącego czy wstydliwego. Wcale by mnie nie dziwiło nawet dłuższe zwolnienie niż dzień, jeśli ktoś ma taką potrzebę. Współczuję stratysad
                      • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:15
                        No ale jak takie zwolnienie rozlicza NFZ? Bo przecież musi być kod choroby! Jaki jest kod na jednodniowym zwolnieniu dla osoby, która tak cierpi po stracie kota, że nie może pracować?
                        • triss_merigold6 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:18
                          Zły stan psychiczny.
                        • lilia.z.doliny Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 10:16
                          Przecież jej kod nie brzmi: uśpienie psa/ kota, tylko coś w stylu: traumattczne zdarzenie pogarszające czasowo stan psychiczny.
                          Urlopy na żądanie mają, zdaje się, potoczna nazwę "kacowe"....
                • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:18
                  I nie chodziło o żadną wydajną pracę tylko o to, że musiała wyjechać do rodziców na co, zapewne, potrzebowała czasu.
                • anorektycznazdzira Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 08:51
                  Na "założenie, że coś będzie obciążające" normalny lekarz nie wystawi ci legalnego zwolnienia,
                  o czym ty pitolisz?
                  • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 09:34
                    anorektycznazdzira napisała:

                    > Na "założenie, że coś będzie obciążające" normalny lekarz nie wystawi ci legaln
                    > ego zwolnienia,
                    > o czym ty pitolisz?
                    >

                    Ale dlaczego miała zakładać że coś będzie obciążające? Pewnie to "coś" już było obciążające w momencie wizyty u lekarza, dlatego ten normalny lekarz wystawił legalne zwolnienie.
              • 3-mamuska Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:55
                panna.nasturcja napisał(a):

                > I nie widzisz różnicy pomiędzy dzieckiem a dorosłą osobą, która wyłudziła zwoln
                > ienie na koszt innych zamiast wziąć urlop na żądanie?

                Jakie wyłudzenie? Osoba po starcie przyjaciela może nie być zdolna do pracy. A raczej napewno nie będzie. Ale ty tego nie zrozumiesz.
                • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 23:11
                  Dokladnie.

                  W UK nawet wiekszosc firm ma tzw bereavement leave w kodeksie pracy wlasnie z tego tytulu. Na pewno w Polsce tez
                  Jak ktos niby skończył studia prawnicze to na prawie pracy powinien cokolwiek o tym slyszec ale my tu mamy wielu "prawnikow"
                  • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 23:19
                    Po pierwsze w Polsce istnieje urlop na żadanie i takim okazjom właśnie służy.
                    Po drugie istnieje też instytucja dnia (lub dwóch) wolnych po śmierci bliskiej osoby i dotyczy LUDZI, w dodatku kodeks określa ich pokrewieństwo rodzinne, NIE dotyczy konieczności pojechania do domu rodzinnego by pożegnać się z psem.
                    Po trzecie NIGDY i nigdzie nie twierdziłam, że jestem prawnikiem, studiowałam, prawo, mam cokolwiek wspólnego z zawodem prawniczym.
                    Więc po czwarte odpie….l się ode mnie, królewno.
                    • droch Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 00:20
                      A po bździte, w przypadku stwierdzenia przez lekarza czasowej niezdolności do pracy, wystawia się zwolnienie lekarskie. Proste.
                    • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 10:03
                      Gwarantuje Ci ze sie odp... Jak ty to tez uczynisz w innych watkach ...pozdrawiam serdecznie i zycze ci milego snia " prawniczko"
                      • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 16:11
                        Kłamczucho, ja ma cię wyszarzoną (bie mylić z wygaszoną) a to znaczy, że NIE mam możliwości odpisywać pod twoimi postami, od dawna. Więc nie kłam, że ci odpisuję.
                        W tym wątku odszarzyłam by zaprzeczyć twoim kłamstwom, że kiedykolwiek podawałam się za prawnika.
                        Ale skoro brniesz to proszę zalinkuj moje wpisy, w których twierdzę, że jestem prawnikiem.
                        Albo odszczekaj oskarżenia.
                        Masz obsesję na moim punkcie, więc możesz też zalinkować jakokolwiek SWÓJ post na który odpowiedziałam w ciągu ostatniego miesiąca oprócz tego tutaj.
                        • panna.nasturcja Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 15.08.22, 02:16
                          Czyli nie znalazłaś ani jednego, ani drugiego?
                          To zachowaj twarz i przestań się pode mnie podpinać.
      • kaki11 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:04
        Potrafię zrozumieć urlop z tego powodu, l4 jest dla mnie naciągane, ale ok. Z drugiej strony kiedyś pracowałam z dziewczyna której kierownik nie chciał dać 2 czy 3 dni wolnego a ona wiedziała, że będzie musiała uśpić ukochanego psa, więc powiedziała mu, że ma pogrzeb w rodzinie (w sumie prawda) z daleka.
        • yannefer Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:10
          Może mogła rzeczywiście ściemnić chorą babcią/czymkolwiek, czasem lepiej jest nie byc w 100% szczerym.

          Ja miałam odwrotną sytuację, mój tato był umierający i często zrywałam sie z pracy do rodziców, albo pracując zdalnie od nich z domu, żeby chociaż troche wspomóc mame przy czynnościach higienicznych przy tacie, to juz po jakimś czasie jak tato zmarł to mój przełożony powiedział mi, że uważa że nadużywałam jego dobroci mając wymówke w postaci chorego taty ale nie chciał mi o tym mówić.
          • kk345 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:21
            Szef do odstrzału. Nic dziwnego, że praca w takim środowisku wdrukowała ci konieczność roboty na 200% i udowadniania, że wszystko ogarniesz.
            • yannefer Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:45
              prawda, ale teraz mierze się w innym miejscu wink
              • kk345 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 18:13
                Ale nadal próbujesz w tym nowym miejscu samodzielnie ogarniać robotę za 10 osób, mimo braku narzędzi.
          • kaki11 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:45
            O matko co za buc... czy ludzie naprawdę nie mają jakichś ludzkich odruchów czy jak uncertain
        • 3-mamuska Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:12
          L4 wzięte na swój zły stan psychiczny jak najbardziej nie naciągane.
          Już lepsze takie niż l4 bo się leczy kaca a i takie widuje.
          • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 10:10
            Jaki jest kod ICD10 na kaca?

            Kac to zatrucie neurotoksyną. Jaki ma kod?
        • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:26
          > Z drugiej strony kiedyś pracowałam z dziewczyna której kierownik nie chciał dać 2 czy 3 dni wolnego a ona wiedziała, że będzie musiała uśpić ukochanego psa,

          Czyli ta dziewczyna wykorzystała już wszystkie 4 dni urlopu na żądanie i dlatego musiała kłamać.

          Czy kierownik kazał jej pokazać akt zgonu tej osoby na której pogrzeb się wybierała? Czy uwierzył jej na słowo?

          • kaki11 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:44
            demodee napisała:


            >
            > Czyli ta dziewczyna wykorzystała już wszystkie 4 dni urlopu na żądanie i dlateg
            > o musiała kłamać.
            >
            Nie wiem, ale wiem, jaka to była praca, atmosfera i jakim problemem byłoby wzięcie kilku dni wolnego, nawet gdyby to były 3 uż z rzędu, więc to była jedna opcja jaką widziała. Najpierw prośba o urlop a na kręcenie nosem wyjaśnienie, że z powodu pogrzebu w rodzinie.

            > Czy kierownik kazał jej pokazać akt zgonu tej osoby na której pogrzeb się wybie
            > rała? Czy uwierzył jej na słowo?
            >
            A jak myślisz? gdyby mówiła o śmierci własnej matki czy babki to pewnie coś tam by musiała przedstawić do wglądu, ale że mówiła o kimś z rodziny, przy kim okolicznościowy się nie należy i zaznaczyła, że z daleka więc nie chodzi tylko o jeden dzień, to nikt w to nie wnikał. Uznano to pewnie za przypadek szczególny i losowy bo co poradzisz, że pracownikowi kuzyn 400km dalej umiera. Nawet tam nikt nie był na tyle bezczelny, rzeby w takiej sytuacji żądać udowodnienia.
            • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:55
              > Uznano to pewnie za przypadek szczególny i losowy bo co poradzisz, że pracownikowi kuzyn 400km dalej umiera.

              Czyli widzisz, kierownictwo dało jej jednak te 2-3 dni (tak pisałaś w poprzednim poście), chociaż sytuacja w pracy była taka, że normalnie nie dawali nieplanowanego urlopu. Czyli jednak mieli serce i poszli pracownicy na rękę. A ona to wykorzystała, żeby pochować zwierzę.

              Bardzo, bardzo nieładnie...
      • rozwiane_marzenie Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:51
        To rozumiem, ale "głodna"? To ja nie powinnam prawie nigdy pracować XD.
      • ponis1990 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:09
        Dla mnie to tez nie jest dziwna wymowka smile
    • mid.week Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:11
      bulwersujesz się jakby pracowała w markecie i przerwała kasowanie klientów. Każdego dnia zostawiam coś niedokończonego i wychodzę, bo nie da się dokończyć tego czym się zajmuje.
      • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:34
        I mówisz kolegom z pracy, skoro już tu w piątek siedzicie to dokonczcie za mnie bo ja jestem głodna i idę do domu? W poniedziałek rano ma być skończone bo tydzień trzeba zamknąć. A jej w poniedziałek nie ma. Ktoś będzie miał fajna niespodziankę z samego rana ..
        • berdebul Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:04
          Jak miałam problemy rodzinne, to tak, czasami wychodziłam i prosiłam o dokończenie. Raz ja, raz ktoś inny. Każdy z nas ma rodzinę, starych rodziców, żonę w ciąży, małe dziecko, chorego psa itd, a wszyscy jesteśmy ludźmi. Nikt z nas nie operuje na otwartym sercu, żeby nie dało się pewnych rzeczy uwzględnić.
          • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:39
            Problemu rodzinne, choroba.. ale ona idzie bo jest głodna. Trochę inny kaliber.
            • iwles Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:46

              Ktoś wyraził zgodę.
              Do tej osoby pretensje.
        • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:05
          >skoro już tu w piątek siedzicie to dokonczcie za mnie bo ja jestem głodna i idę do domu?

          A wyjasnij nam o co chodzi, nie musisz firmy podawac. Dlaczego iles tam osob pracuje nad tym samym i nie ma podzialu pracy? Pytam bo nie wiem co to za branza
          • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:47
            Każdy ma swoją działkę, ale wysyła wszystko hurtem jedna osoba gdy już wszyscy skończą. Zazwyczaj wysyła ostatni. No i sobie teraz wyobraź gule tego ostatniego który będzie to sprawdzał w niedziele lub pon rano i okaże się że portfolio dziewczyny nie zrobione. Jak myślisz co ten ktoś zrobi?
            • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:11
              No i ta "ostatnia" kończyła dzisiaj bo wczoraj nie zdążyła. Już miała wgrać raport do systemu gdy się okazało, że panna nienajedzona nie skończyła swojego. Osoba ta zadzwoniła do szefowej. Szefowa się zalogowała i pracę zrobiła o czym "uprzejmie" poinformowała cały dział na grupowym Whatsappie. 5 min później miałam telefon od kolegi z działu co tu się u nas odwala. Nie tylko ja byłam pod wrażeniem. Przypuszczam że panna w poniedziałek nie ma już po co przychodzić. Jeśli będzie inaczej będziemy mieć ubaw po pachy. Morale teamu spadają. Jeśli to ujdzie płazem, nikt już niczego nie będzie robił bo po co skoro konsekwencji brak?
              • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:43
                >Jeśli będzie inaczej będziemy mieć ubaw po pachy. Morale teamu spadają.

                No ale nie jest to chyba twoja pierwsza praca i zdajesz sobie sprawe, ze kazda porzadna firma powinna miec contingency planning na przypadek chorob, odejscia pracownika, wypadkow, urlopow.

                Poza tym to nie jest typowa.korporacyjna praca tylko taka jak na produkcji gdzie jeden dzien nie robi roznicy bo deadlines nie sa co do dnia i godziny. Na produkcji sa, w logistyce tak jest jak to portretujesz.
              • triss_merigold6 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:53
                W tym dzikim kraju można człowiek zwolnić z dnia na dzień bez okresu wypowiedzenia jak w USA?
              • berdebul Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:55
                O kurła, jeżeli motywację macie budowaną jak na plantacji bawełny, to może poszukaj innej pracy? Bo ta brzmi ujowo.
              • zrozpaczona38 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 14:41
                tak się zastanawiałam kiedy dopiszesz, że dziewczyna pewnie nie ma po co wracać, u Ciebie nie ma historii bez dramatów big_grin
            • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:38
              Dlatego stawiam na to ze ta Pani szuka nowej roboty
              • droch Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 00:23
                Co gorsza, może mieć niezłą bekę z tych, którzy zostali…
    • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:33
      Może dziewczę pracowało w trakcie przerwy lunchowej i dlatego zgłodniało? Więc przerwę odebrało sobie pod koniec dniówki?
      • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:36
        Nie wiem co robiła podczas lunchu. Wiem że wyszła wcześniej nie swojej kończąc pracy. Kolega lat 60+ siedział wczoraj do 20:00 bo też idzie na urlop ale on z tych co to nic nie zostawia innym do skończenia.
        • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:43
          > Nie wiem co robiła podczas lunchu.

          Ja podejrzewam, że pracowała (jakbyś o mnie pisała).

          > wyszła wcześniej nie swojej kończąc pracy.

          Dziewczę pracuje w systemie zadaniowym, czy godzinowym? Jeśli zadaniowym, to niedobrze, bo wyszła nie skonczywszy zadania. Jeśli w godzinowym, czyli od godz.9.00 do 18.00 z godzinną przerwą na lunch) to wyszła po ośmiu godzinach pracy.

          Ja też nie jestem w stanie pracować, jak jestem głodna.

          > Kolega lat 60+ siedział wczoraj do 20:00 bo też idzie na urlop ale on z tych co to nic nie zostawia innym do skończenia.

          Ale kolega pracuje w systemie zadaniowym zapewne. Więc o której wyszedł nie ma nic do rzeczy - wyszedł po wykonaniu zadania.
          • sattwaguna Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:00
            Nie, kolega jeszcze ze starego zaciągu w stylu praca to rodzina i rób co możesz że wszystkich sił a będziesz docenionym.
            Na szczęście jest ich już coraz mniej.

            Zakładam że nie jesteście chirurgami a robicie w korporacji, a tam znakomita większość rzeczy może być skończona w innym terminie i nic się nie stanie. Poza (uwaga: werble grozy) zawalonym deadlinem z du...y.
            • demodee Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:13
              Poza tym idea urlopu, który ma być wypoczynkiem dla pracownika, nie polega na tym, że przed wyjazdem pracuje się do 20.00, żeby nie narobiły się opóźnienia, a po urlopie do 21.00, bo jednak się narobiły...
              • sattwaguna Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:22
                No co ty. Osobistym obowiązkiem pracownika jest sprawianie jak najmniej kłopotów.
                Urlop to kłopot. Trzeba to zminimalizować.
              • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:48
                Polega jeśli inni mają swoje zadania w dupie i starsi stażem ( bardziej doświadczeni) poprawiają / kończą za nich.
            • memphis90 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:12
              >Na szczęście jest ich już coraz mniej.
              Ale jak to- dopiero co ustykiwałaś, że kobiety nie potrafią pełnić funkcji menagerskich, bo nie chcą brać pracowników za mordę i zmuszać do pracy po godzinach, aż skończą... I opowiadałaś jak to siedzisz wieczorami i nocami, bo praca ma być zrobiona i nie ma żadnego wychodzenia o 18...
              • memphis90 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:14
                Aj, sorki, myślałam, że odpowiadam Suellen...
                • sattwaguna Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:29
                  Muszę przyznać, że sprawiłaś że odbyłam głęboką autoanalize gdzie i kiedy ja coś takiego napisałam smile
              • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:35
                No wlasnie memphis, mnie caly czas zastanawia ta szarpanina sueellen i sie zastanawiam jakiego rodzaju to firma
                • memphis90 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:01
                  Taka z sarnami w mgle poranka. Nadleśnictwo...? Sprzedaż drewna kominkowego...?
                  • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:07
                    Sarny by mogly poczekac....klient czekajacy na drewno moze juz nie....( Mysle)
                  • jednoraz0w0 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:52
                    Ale do produkcji używają dwutlenku węgla.
                  • jednoraz0w0 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 16:05
                    I mają teraz sezon a w październiku będą bąki zbijać. Stawiam na mrożone owoce i warzywa.
            • vivi86 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 07:08
              co możesz że wszystkich sił a będziesz docenionym

              😁😁😁😁😁😁😁😁😁 Toś mnie ubawiła
        • triss_merigold6 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:24
          Zła organizacja pracy.
          • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:50
            No wlasnie. Logistyka i produkcja zawsze ma contingency planning bo ludzie choruja i rezygnuja a tu jakby nic. Nieprofesjonalna firma pewno bez ISO 9001 i innych management systems skoro takich podstaw nie ma
        • jednoraz0w0 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:50
          sueellen napisała:

          > Nie wiem co robiła podczas lunchu. Wiem że wyszła wcześniej nie swojej kończąc
          > pracy. Kolega lat 60+ siedział wczoraj do 20:00 bo też idzie na urlop ale on z
          > tych co to nic nie zostawia innym do skończenia.

          Niech zgadnę, koleżanka pracuje 9-17 z przerwa na lunch i ma płacone za 8 godzin pracy, a kolega 60+ dorabia sobie do emerytury jako contractor i ma płacone od godziny?
    • kaki11 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:53
      U mnie w pracy standardem jest to, że ludzie wychodzą wcześniej, lub zaczynają sporo później, bo mamy taki system, że jak trzeba to się pracuje dłużej, a później można sobie te godziny odebrać. I w zasadzie nie wymaga to wymówki czy usprawiedliwienia. Mnie zdarzyło się wyjść wcześniej żeby się zdrzemnąć, bo byłam niewyspana, albo żeby ugotować bardziej czasochłonny obiad na normalną godzinę. Często wychodzę też czysto rozrywkowo - bo chciałam skorzystać z tego, że spadł śnieg i pójść na spacer albo żeby pójść z mężem do kina bo pasowało nam iść akurat na seans o 13. Często ktoś mówi, że wychodzi, bo akurat już dziś mu się nie chce siedzieć do końca, a chyba już trudno o bardziej błahy powód.
      • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:56
        Dokladnie
    • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 13:55
      Suellen ja sie caly czas zastanawiam gdzie ty pracujesz...
      Raz ze od pandemii większość firm pracuje w duzej mierze z domu albo hybrid style a dwa to co takiego wy tam robicie ze taka kontrola czasu odsiedzianego jest zamiast zadan. Ona jest...recepcjonistka? Informatyczka ktora musi byc w biurze i pilnowac serwerow? No bo chyba nie na tasmie siedzi?
      • suki-z-godzin Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:38
        princesswhitewolf napisała:

        > Suellen ja sie caly czas zastanawiam gdzie ty pracujesz...
        > Raz ze od pandemii większość firm pracuje w duzej mierze z domu albo hybrid sty
        > le a dwa to co takiego wy tam robicie ze taka kontrola czasu odsiedzianego jes
        > t zamiast zadan. Ona jest...recepcjonistka? Informatyczka ktora musi byc w biur
        > ze i pilnowac serwerow? No bo chyba nie na tasmie siedzi?

        Ja się za to zastanawiam, jakie Ty masz pojęcie o rzeczywistości.
        • manon.lescaut4 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:46
          Ja tez, zwłaszcza, ze akurat większość Polaków w UK pracuje według zegara, liczy się każda minuta od do. Oczywiście nie posądzam o to Princess, Suellen raczej tez nie, ale dziwi mnie zdziwienie.
          • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:03
            >Ja tez, zwłaszcza, ze akurat większość Polaków w UK pracuje według zegara, liczy się każda minuta od do. Oczywiście nie posądzam o to Princess, Suellen raczej tez nie, ale dziwi mnie zdziwienie

            Dziwi cie zdziwienie a przymierzasz warunki pracy w UK do tego jak to wyglada w Polsce. No logiki brak.

            Ja sie pytam suellen gdzie ona pracuje, w jakiej branzy i na jakim stanowisku jest ta dziewczyna( to jest pytanie przeciez), ze nie rozliczani sa zadaniami ale odsiadka godzin
            • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:44
              W korpo, w UK. Ja z domu, ona z biura . System jest teraz hybrydowy. Każdy pracuje jak chce, ale niektórzy robią sobie już jaja.
              • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:04
                Nie sadze. Teraz jest rynek oracownika bo jest ogrom pracy na rynku w UK.
                Ona szuka nowej pracy. Do grudnia zobaczysz ja znikajaca...
        • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:00
          >
          Ja się za to zastanawiam, jakie Ty masz pojęcie o rzeczywistości.

          Nie mowimy o rzeczywistosci polskich sprzataczek w UK ani pracowników tasmy produkcyjnej
          sueellen.mieszka w UK i jak mowila pracuje w jakiejs korporacji.

          Moze otworz sobie Indeed i Linkedin i zobacz jle firm przeszlo na hybrid czy remote working po pandemii.

          • suki-z-godzin Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:14
            Pisała, że pracuje w firmie, która coś produkuje i sprzedaje online. Jeśli jest chociaż w minimalnym stopniu odpowiedzialna za proces produkcji tego czegoś, to musi być na miejscu. I nie, "proces produkcji" to nie tylko "stanie na taśmie".
            • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:19
              A nie w korporacji? W jednym z niedawnych watkow opowiadala z duza pewnoscia siebie jak to jest pracujac w korporacji. Nic nie pisala o tym ze pracuje w manufacturing tylko ze w biurze

              Proces produkcji to glamourous euphemism .na " stanie na tasmie". Stanowisko wyzsze bo nie musi stac ciagle ale odpowiedzialnosc za cos co dzieje sie w danym momencie wiec jak " na tasmie".
              Zupełnie cos innego niz ja zrozumialam z poprzedniego watku dlatego sie dopytuje gdzie ona wlasciwie pracuje
              • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:25
                Pracuje w manufacturing. Ale w biurze. Zakłady produkcyjne są porozrzucane po całym kraju. Planuje część produkcji i transport. Nie muszę być na miejscu ale pewne rzeczy muszą być zrobione na czas. Np plany produkcyjne muszą być gotowe przed 5 rano w poniedziałek bo wchodzą wtedy do systemu. System sam je wrzuca i jeśli będzie wszystko zrobione do tego czasu to będzie burdel bo zakłady nie będą miały co produkować albo wyprodukują nie to co trzeba. Transporty muszą być wypuszczone każdego dnia do 16:00 itd. Nie robię głupich raporcikow nie wiadomo po co. Nasz dział odpowiada za transport i produkcję. Nie ma możliwości zrobienia czegoś później. "Później" oznacza ogromne straty finansowe.
            • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:47
              Nie musimy być w biurze, ale niektórzy wolą być w biurze bo darmowa siłka, bo stołówka, bo klima, bo centrum miasta, bo blisko mieszkają, bo wygodny duży monitor itd. ona wybrała samą pracę z biura.
              • iwles Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:55

                Pracujecie na godziny, a nie na wykonanie zadania?
                Może wykonała swoją pracę szybciej.
                A może gdyby została do końca swojego czasu pracy, to i tak by nie skończyła. Musiałaby siedzieć, jak tamten facet, do 22?
      • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:43
        Ja pracuję wyłącznie z domu. Nie byłam w pracy od dwóch lat. Ona pracuję wyłącznie z biura, bo uwaga TAK SAMA WYBRAŁA.
        • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:02
          No jesli tak to wyglada to jest to znak:

          Ona szuka nowej pracy.
          • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:17
            A to na pewno. Zrobiliśmy wczoraj zakład ile pobedzie. Obstawiam 3 miesiące. Robiła u nas apprenticeship. Właśnie skończyła studia i została przyjęta na pełen etat.
            • princesswhitewolf Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:45
              No to mow na poczatku ze w manufacturing i logistics to od razu bym rozumiala nature pracy. Bo tam czas ma potezne znaczenie i ona sie nie nadaje po prostu albo szuka nowej roboty. A ty o korporacji i ja potem sie dziwuje.
        • 3-mamuska Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:45
          sueellen napisała:

          > Ja pracuję wyłącznie z domu. Nie byłam w pracy od dwóch lat. Ona pracuję wyłąc
          > znie z biura, bo uwaga TAK SAMA WYBRAŁA.


          I ty wiesz ze ina wychodzi za wcześnie a ktoś inny siedzi do 20. Szpiega nasz?
          Może musiała wyjść może ktoś wyżej wie dlaczego.
          • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 19:14
            Słyszałaś o Microsoft teams? Group chats?
            No to stąd wiem.
            • jednoraz0w0 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 15:57
              Stawiam ze miała umówione interview z inną firmą tylko nie chciała tego głośno mówić.
    • clk Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:05
      Jeden z pracowników dosyć często wychodził wczesnie / przychodzi późno bo jego pies był chory. Spoko, lubimy zwierzęta nie ma problemu. Trwało to 3/4 tygodnie. Po jakimś czasie inny pracownik przyszedł z psem i dzieckiem do pracy bo opiekunka się rozchorowała. Nie ma problemu.
      W tym samym momencie pan od chorego i umierającego zwierzęcia mówi „JAK TO PIES JA MAM ALERGIE!!!”.
      Cóż smile
    • mashcaron Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:13
      Kiedyś jeden koleś porzucił pracę po dwóch tygodniach bez słowa, napisał tylko SMS jak już był w domu ( w Portugalii) że z powodów osobistych. Potem się okazało, że tym powodem osobistym był udział w programie ślub od pierwszego wejrzenia:p
      • berdebul Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:20
        big_grin big_grin wygrałaś!
      • mamkotanagoracymdachu Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:00
        U nas jeden chłopak po prostu nie wrócił z urlopu.
        • memphis90 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:17
          U mnie kiedyś gość poszedł trzeciego dnia na badania do lekarza zakładowego medycyny pracy. Do końca tygodnia już go nie było, że niby szkolenie czy inne bhp czy coś tam... po weekendzie dał znać (nam nieoficjalnie), że już jest w DE i wracać do tego pierdolnika nie zamierza.
      • sandy_cheeks Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:46
        U mnie w poprzedniej robocie przyszedł nowy chłopak. Po kilku h wprowadzających usiadł do biurka, pokilkał, a potem wstał i powiedział, ze spodziewał się, że więcej pracujemy na open source (linux, itp.) a tu wszystko było ustandaryzowane pod Microsoft, po czym sobie poszedł…
      • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 17:49
        Hahaha ale przynajmniej nie skłamał, to był powód osobisty big_grin
        • mashcaron Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:18
          On tam długo nie pobył w tym programie, kariera holiłudzka go też nie dopadła i jakoś miesiąc później dzwonił i prosił, czy może wrócić, bo już poukładał te swoje osobiste sprawy. On był święcie przekonany, że w biurze nikt nie wie, że poszedł do tv robić z siebie pajaca... A my mamy dużo pracowników z Portugalii i jeden z drugim donieśli, nawet filmiki nam pokazywali:p
          Koleś był zwykłym elektrykiem z krótkim stażem a w programie zamienił się w inżyniera :p
          • nuclearwinter Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 21:35
            Omg, czyli jednak bajkopisarz, tylko że chyba niezbyt lotny, skoro myślał że to się nie wyda 🙈 Chyba naprawdę liczył, że zrobi tę karierę w Holilud i to szybko big_grin
    • sweterwkrate Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:57
      U nas w drugi dzień swojej pracy młody koleś stwierdził, że idzie do domu, bo się nie wyspał. I tyle go widzieliśmy.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 14:59
      Bo dostała okres i chce wziąć prysznic.
      • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:40
        Prysznic też jest w pracy. A nawet kilka bo mamy siłownie. Jest też pokój do odpoczynku z sofami itd, szatnia...
        • purchawka2020 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:55
          A czyste gacie?
          • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:59
            Sklepy i dwa centra handlowe za rogiem. Ja w takiej sytuacji poszłabym do domu i skończyła z domu. Ona wyszła godzinę przed czasem, robota rozwalona i tyle ja widziano..
    • mamkotanagoracymdachu Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 15:03
      Raz się tez zdarzyło, ze kolega przyszedł z jetlagiem po urlopie, ale takim, ze sama go odesłałam do domu, bo myslalam, ze mi zemdleje w biurze.
      • vivi86 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 07:14
        Znam ten ból, ale z roboty nie polazłam...po prostu marzyłam, że jakby koleżanki z pokoju nie było to bym się położyła choćby na podłodze.
    • sandy_cheeks Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 16:53
      Uhm, ja od pierwszych dni pandemii nie przepracowałam całego dnia w biurze. Jeżdżę tam tak teraz na tygiel-dwa na pół dnia, bo potem mam obowiązki domowe 😁
      Szefo wie, że ok. 15.30 muszę odebrać córkę. W trakcie roboty robię wszystko, co bym musiała potem. Jak mam coś niecierpiącego zwłoki do skończenia to tyram po godzinach, jak nie to kończę następnego dnia…
      • bywalec.hoteli Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 18:48
        fajnie
    • sueellen Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 13.08.22, 20:05
      Update. Wiecie kto się dzisiaj zalogował i skończył robotę za naszą glodomorke? Szefowa 😂😂. Wiem bo zobaczyłam info na grupowym Whatsappie. Nie była zadowolona to za mało powiedziane 😅. No ale nic. To tak apropos wątku o BS w którym nikt mi nie wierzył że mam szefostwo durne wybrane według parytetów.
      • memphis90 Re: Wychodzę wcześniej z pracy bo... jestem głodn 14.08.22, 08:52
        Czyli fakt, że szefowa dokończyła pracę za pracownika świadczy o tym, że jest durna, tak...? Powinna zlecić Tobie na przykład...?
      • jednoraz0w0