Dodaj do ulubionych

Presja na bycie zadowolonym.

14.08.22, 13:32
Nie macie dość tej kulturowej presji bycia uśmiechniętym i zadowolonym?
Dlaczego mam się uśmiechać skoro naturalnie czuję zupełnie inne emocje?
Rzeczywistość jest trudna dla większości ludzi, jakiś odsetek jest szczerze zadowolony z życia i rozumiem że np wśród ematek ten odsetek jest większy natomiast ja ciągle słyszę że się nie uśmiecham, ciągle czytam że ludzie są niezadowoleni. Jak większość i ja żyje obecnie w poczuciu zagrożenia więc nie jestem szczęśliwa i zadowolona, dajcie ludziom możliwość wyrażania naturalnych emocji bo niedługo wszyscy się rozchorują psychicznie.
Obserwuj wątek
    • la_felicja Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:44
      Podpisuję się.
      Mąż mnie ciągle strofuje, kiedy jestem w złym humorze. Ale to jeszcze nic.
      Na studiach rodzina zmusiła mnie do brania antydepresantów, wmówiła we mnie depresję. A ja po prostu byłam nieszczęśliwa, bo miałam swoje powody. Od tamtego czasu często sięzastanawiam: gdzie jest granica między depresją a normalną, naturalną reakcją organizmu na xujową sytuację ?
      • iwles Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:36

        Ale jak rodzina cie zmusiła?
        Załatwili jakoś na lewo antydepresanty? Nie badał cie psychiatra?
    • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:45
      Mam dośč, od kiedy się urodziłam. Nie lubię notorycznie skrzywionych gęb, ale tak samo nie lubię sztucznych uśmiechów, zwłaszczan kiedy się straciło pracę, złamało nogę, a komórka wpadła do kibla. Bardzo doceniam tu polskie tradycje - to, że można spokojnie w takich momentach pomarudzić bliskim, oni pomarudzą mi i od razu człowiek czuje się lepiej.
      • aqua48 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:08
        Nie nie czuję żadnej presji na bycie zadowoloną, a w otoczeniu sympatycznych uśmiechniętych ludzi żyje mi się łatwiej i przyjemniej. Marudzenie na wszystko mnie dołuje i nie mam ochoty rozpamiętywać cudzych "dramatów" typu komórka wpadła do kibla. Ja jestem zadaniowa - masz problem to go rozwiąż, a nie jęcz i nie marudź.
        • purchawka2020 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:42
          Dokładnie. Zwiewam, gdzie pieprz rośnie.
        • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:17
          >Nie nie czuję żadnej presji na bycie zadowoloną, a w otoczeniu sympatycznych uśmiechniętych ludzi żyje mi się łatwiej i przyjemniej. Marudzenie na wszystko mnie dołuje i nie mam ochoty rozpamiętywać cudzych "dramatów" typu komórka wpadła do kibla. Ja jestem zadaniowa - masz problem to go rozwiąż, a nie jęcz i nie marudź.

          Absolutnie sie pod tym podpisuje. Zwiewam gdzie pieprz rosnie jak sie podczepiaja wampirki energetyczne czyli jeczki o pierdoly.

          Wspierac przyjaciol w trudnych chwilach- tak ale wysluchiwac jeczenia o pierdolach, o nie dziekuje
      • mae224 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:13
        wyprałam dziś iphona przez przypadek w pralce z pościelą i nie wiem teraz, czy smutną być? czy uśmiechnąć się na samą myśl o swojej głupocie czy może zrobić z tego andegdotę… tak źle i tak niedobrze sad smile
        • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:11
          Nieno. Komórka Niny nie działa, ale nigdy nie była tak czysta. Szklanka w połowie pełna.

          wink
    • sumire Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:47
      Nie.
      Ja lubię się uśmiechać, uważam, że małe akty życzliwości mogą komuś zrobić dzień i nie widzę przyczyny, dla której miałabym innych obciążać swoim wkurwem lub frustracjami.
      • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:56
        Czyli tak po amerykańsku, nic dziwnego że w zachodnich kulturach jest największy odsetek depresji bo to nie jest naturalne dla człowieka ta presja na bycie zadowolonym gdy się tego nie czuje to sprzyja zaburzeniom psychicznym.
        • simply_z Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:09
          a w Polsce niby nie ma?
        • armamagedon Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:56
          Nooo jasne, za to jak się popatrzy na morze wk*nych facjat, to od razu raźniej i człowiekowi jakoś tak lżej się robi na sercu, c'nie?
          A na serio-mam wrazenie, że to kwestia cywilizacji - umiejętności współżycia w społeczeństwie, nie obarczając otoczenia swoimi problemami.
          I zamiast na wskaźnik zapadalności na depresję (serio, statystyka medyczna u nas leży i rechocze), popatrzyłabym na wskaźnik samobójstw.
        • panna.nasturcja Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:58
          Tak, jak ty jesteś nieszczęśliwa to jest to stan naturalny, a jak ktoś jest szczęśliwy to presja społeczna i udawanie.
          • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:01
            Chodzi o to że nie ma miejsca na trudne emocje bo one powodują dyskomfort a są przecież naturalne dla człowieka tak jak i te bardzo porządane czyli pozytywne.
            • skumbrie Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:17
              poŻądane od żądać, nie rządów
            • bergamotka77 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:23
              Jest miejsce ale nie ma potrzeby obarczać innych ludzi swoimi problemami. Zwierz się partnerowi, matce, przyjaciółce a nie wykrzywiaj do kolegów z pracy czy ludzi na ulicy.
            • aqua48 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 23:00
              fioletowa01 napisała:

              > Chodzi o to że nie ma miejsca na trudne emocje bo one powodują dyskomfort a są
              > przecież naturalne dla człowieka tak jak i te bardzo porządane czyli pozytywne.

              Są naturalne, ale czy koniecznie trzeba nimi epatować otoczenie? Na wakacjach chodziliśmy do francuskiej piekarni w której sprzedawczyni od rana witała nas dobrym humorem i miłym słowem. Po powrocie do domu w naszej piekarni powitała nas rano zmęczona i zgorzkniała kobieta, nadająca na wczesne wstawanie, dojazd do pracy i wymagających klientów. Odechciało się nam tego chleba..
              • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 23:47
                Bez wątpienia, lepiej być obsługiwaną przez miłą, serdeczną ekspedientkę. Ale jeśli ktoś kryje zmęczenie i wkurw pod uśmiechem numer pięć, to też nie jest fajne. We mnie to od razu budzi empatyczny dyskomfort. Oczywiście, nie wolałabym, żeby pani zza lady obciążyła mnie problemami ze swojego życia, ale nie o to przecież chodzi. Mogę na przykład nie nadymać się wyższościowo, że przecież mam prawo być perfekcyjnie obsłużona przez pogodną osobę. Zrozumieć itd. A nie klepać, jacy to my Polacy jesteśmy ponurzy i nieuprzejmi, bo to bzdury są.
      • bergamotka77 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:16
        No życzliwość aż bije od ciebie big_grin
    • mid.week Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:48
      Nie zauważyłam. Z drugiej strony kiedy nie mam nastoroju nie "uszczęśliwiam" swoim towarzystem niewinnych ludzi
    • simply_z Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:49
      ale ale gdzie..? w Polsce przecież są głównie skrzywioe gęby. Miałam taka znajomą w robocie, zawsze wykrzywiona morda i całeee życie nieszcześliwa. Miałam ochotę walnąć babsztylowi z liścia. Na szczeście zmieniłam pracę.
    • chococaffe Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:49
      Jak z większością rzeczy - najlepsze są umiar i równowaga
      • primula.alpicola Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:52
        chococaffe napisała:

        > Jak z większością rzeczy - najlepsze są umiar i równowaga
        >


        Święte słowa.
      • daniela34 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:00
        Podpisuję się. Nie podoba mi się podejście "keep smiling za wszelką cenę" ale też nie lubię "mam zły czas i w związku z tym nikomu nie wolno się uśmiechać a ja będę chodzić po ulicach i zabijać spojrzeniem."
        • annaboleyn Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:13
          No i to jeszcze tak jest że jak mma rzeczywiście zły czas, to niestety, skupiam się na tym i na sobie, nie widzę wokół siebie ani szczęśliwych, ani nieszczęsliwych ludzi, taka prawda. Czy się wokół mnie śmieją, czy im w oczy pizga śniegiem - dla mnie jestem tylko ja, w związku z tym presja nie istnieje. No ok, w sytuacjach zawodowych zdarza mi się: "wszysko ok, masz smutny głos" czy "co się dzieje?, wtedy, jeżeli nie chcę o tym z tą osobą rozmawiać - mówię, że się nie wyspałam, albo coś takiego.
    • primula.alpicola Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:49
      Zupełnie nie czuję tej presji; w zasadzie to ostatnio słyszałam "A co ty taka zadowolona jesteś, z czego?", czyli odczułam presję bycia nieszczęśliwą.
      I nie, większość ludzi nie żyje w poczuciu zagrożenia.
      • taniax [...] 14.08.22, 14:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • primula.alpicola Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:17
          Można próbować nad tym zapanować, dla własnego dobra. A "życie w poczucie zagrożenia" to zupełnie inna rzecz niż "obawy", nie ten kaliber.
          I proszę mi tu nie wyskakiwać z tą idiotyczną frazą "prawdziwa ematka", ematek jest wiele a każda inna.
        • iwles Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:44
          taniax napisała:


          > Wiadomo. Prawdziwa ematka się nie obawia nawet wojny za płotem więc co tu mówić
          > o cenach prądu czy jedzenia.



          Aż dziwne, że ludzie w czasie II WŚ się uśmiechali.
          A uśmiechali, i o zgrozo, bywali szczęśliwi. Brali ślub, kochali się. Nienormalni, co nie?

          • skumbrie Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:22
            Dzieci, o zgrozo, się rodziły!!! Kto w czasie wojny o seksie myśli?!!!
            • taniax [...] 14.08.22, 16:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • yannefer Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:45
        Hm mam podobne odczucie. Lepiej,żeby nie być za bardzo szczęśliwą.

        Troche mi sie to kojarzy z bajką Trolle, gdzie Poppy zajrzała do Bergenowa i mówi "one rzeczywiście są tacy smutni". smile)))
      • jednoraz0w0 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:37
        primula.alpicola napisała:


        > I nie, większość ludzi nie żyje w poczuciu zagrożenia.

        A robili kiedyś badania czym się różni postrzeganie rzeczywistości i umysł konserwatystów i liberałów i wyszło właśnie coś takiego, ze konserwatyści mają w ustawieniach domyślnych większe poczucie zagrożenia.
        • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:56
          A neoliberalizm powoduje choroby psychiczne tak wyszło z badań wink
          • skumbrie Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:24
            Widocznie jesteś konserwatywnym neoliberałem wink
            • mid.week Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:35
              big_grin big_grin big_grin
              • bywalec.hoteli Re: Presja na bycie zadowolonym. 15.08.22, 00:17
                hehe
    • szaraiwka Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:56
      Myśle ze nikt nie zabrania cierpieć, gdy doświadcza się czegoś trudnego, bolesnego. Wręcz ostatnie doświadczenia z korpo pokazują mi coś zupełnie innego. Natomiast obcowanie z kimś wiecznie niezadowolonym, wiecznie nieszczęśliwym, wiecznie przygnębionym jest trudne do zniesienia i bardzo nieprzyjemne. Jak natykam się na kogoś takiego to posłucham, spróbuje wesprzec ale jak po dłuższym czasie nadal to ze ktoś ma więcej, lepiej, inaczej i na dodatek będzie wojna i głód jest motywem przewodnim takiej osoby to wieje. Nie każe jej być zadowolona. Ale nie mam ochoty z nią gadać.

      Myśle ze ludziom trudno jest unieść smutek, czy ból kogoś na kim im zależy. I dlatego wywierają presję żeby ta osoba się „naprawiła”. Ja staram się zawsze najpierw pobyć i nie wyskakiwać z radami. Ale musiałam się tego nauczyć.
      • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:02
        Zgadza się obcowanie z kimś takim jest trudne do zniesienia ale to dlatego że żyjesz w kulturze produktywności- sukces-uśmiech-szczęście to jest porządane.
        • simply_z Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:12
          co za bzdura . Znam takiego człowieka, zawsze ale to zawsze wszystki jest bezsensowne według niego. Dziwi się, że wszystkie kobiety od niego uciekają ale 5 minut z tą osobą dołuje jak nie wiem co. Tak, życie jest ciężkie ale mamy je jedno i nie ma sensu marnować je na przebywanie z osobami toksycznymi, a takie sa moim zdaniem. A Amerykanie wcalee aż tacy pozytywni nie sa, raczej lubią pozory i zamiatanie spraw pod dywan
          • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:16
            Jeśli on tak się czuje to jest to naturalny stan emocjonalny, powinien udawać, stwarzać pozory że jest zadowolony jesli nie jest? To prosta droga do zaburzeń psychicznych.
            • simply_z Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:29
              przez cały cholerny czas? i zatruwać inym życie? takie coś kwalifikuje się do leczenia, tym bardziej, że chłop jest zdrowy (przynajmniej fizycznie), nie leży pod mostem, ma co włożyć do garnka itp.
            • aqua48 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:36
              Swoim nastawieniem do rzeczywistości i życia kreuje się swój stan emocjonalny. Jeśli to nastawienie jest nieustannie pesymistyczno-katastroficzne to i stan emocjonalny takiego człowieka jest denny. A przy okazji taki osobnik potrafi skutecznie zatruć też atmosferę otoczeniu.
              Miałam niegdyś taką szefową która każdy dzień w pracy zaczynała od wyrzekania na innych. Masakra.
              • bergamotka77 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:21
                Zgadzam się. Nienawidzę narzekaczy i krytykantów.
            • runny.babbit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:42
              Udawać nie musi, ale inni nie mają obowiązku przebywania z taką osobą. Ludzie o mentalności Kłapouchego są bardzo męczący, a co gorsza wydają się czerpać satysfakcję, gdy inni zarażają się ich nastawieniem.
            • evolventa Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:43
              Ależ nikt mu nie każe żeby był wiecznie zadowolony. Tylko niech się nie dziwi, że wszyscy po pewnym czasie od niego wieją. I tyle.
              • triss_merigold6 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:46
                Po prostu niech się zachowuje i nie epatuje swoim wrodzonym zdołowaniem.
              • evolventa Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:47
                Mam takiego znajomego, wiecznie jest mu źle (obiektywnie powodów do tego brak, ma fajną rodzinę, zdrowe i inteligentne dzieci, niedawno kupił drugi dom, w pracy też mu się układa). Pół godziny w jego towarzystwie i mi się chce rzucić pod tramwaj. Więc spotykam go baaaaardzo rzadko, nie na moje nerwy jego czarnowidztwo.
                • mid.week Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:57
                  Mam kolegę którego wszystko stresuje. Kupno auta jest przerażającym doświadczeniem, nie śpi no nocach z nerwów, żołądek boli. Zamiana mieszkania na większe - trauma, wielomiesięczne jęki, dylematy, dokonanie wyboru lokalu przeżywane jak chemioterapia. Potem remont. Katastrofa, bo jak już wybrał lampę to ona zniknęła z magazynu i chuj koniec świata, znów piach w oczy i od nowa musi wybierać. Kot niedomaga, wydaje się osowialy- omojbosze ręce mu się trzęsą ze strachu w drodze do weterynarza. W drodze powrotnej też mimo dobrej diagnozy i pozytywnych rokowan. Musi ten ogrom nieszczęścia odespać. Odeśpi i kolejny dramat bo przez to wszystko, z tych nerwów, stresów i nieszczęść zapomniał o fryzjerze więc teraz stresuje się tym, co fryzjer pomyśli o nim że tak sobie nie przyszedł. Day by day.
                  • runny.babbit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:04
                    Brzmi strasznie, zarówno dla niego jak u otoczenia. Ktoś mu sugerował leczenie? Bo brzmi jak ciężka nerwica.
                    • mid.week Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:20
                      Ma nerwice, kiedyś się leczył. Przestał bo coś mu nie pasowało u terapeuty. Duże miasto wojewódzkie ale od lat nie może znaleźć kolejnego. Moim zdaniem odpuścił bo terapeuta wymagał pracy w miejsce wiecznego jęczenia. Doszłam do wniosku, że jest jedną z osób które kochają egzaltowac się swoim nieszczęściem. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć tych obszernych i wartkich opisów jakimi raczy otoczenie. Dla przykładu normalny człowiek mówi "zepsuło mi się auto na obwodnicy, ale zadzwoniłem po sssistance i mnie odcholowali" zaś mój znajomy zasunie "padło mi auto na autostradzie, tiry dookoła, myślałem że mnie staranuja, ręce mi się trzęsły tak że komórka mi spadła pod fotel, bałem się otworzyć i wysiąść bo auta wokół więc nurkowałem na dół, potem się okazało ze zasięg słaby! Jezu już miałem wizję jak tam umieram ale jakoś udało mi się połączyć. Wieki minęły zanim wytłumaczyłem gdzie jestem. A te tiry ciągle muskały moj samochód, az cały się trząsł, teraz nie wiem czy on się trząsł od tirów czy to ja się tak teleoalem, no mowie ci serce w gardle, żołądek mi do góry podszedl. Faktycznie już w domu o mało nie zwymiotowałem z tych nerwów, w końcu nie ale jeść nic nie mogłem. .. " i tak dalej i dłuuugo jeszcze
                      • summerland Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:42
                        Zupelnie jak moja kolezanka
                  • skumbrie Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:01
                    big_grin big_grin big_grin

                    Popłakałam się ze śmiechu. Świetny opis.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:25
              fioletowa01 napisała:

              > Jeśli on tak się czuje to jest to naturalny stan emocjonalny, powinien udawać,
              > stwarzać pozory że jest zadowolony jesli nie jest? To prosta droga do zaburzeń
              > psychicznych.

              Nie, kolejność jest zupełnie odwrotna.
              Jeśli on tak się czuje stale, to znaczy, że zaburzenia już go dawno dopadły i powinien jak najszybciej zacząć się leczyć żeby wreszcie mógł wrócić do naturalnego stanu zadowolenia z życia. To zaburzenia wywołują jego nienaturalny stan bycia nieszczęśliwym i zagrożonym.
      • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:00
        Bardzo mądre to, co piszesz. Zamiast pocieszac ma siłę w wesołkowatym stylu (tylko po to, żeby nie czuć dyskomforu, związanego z kiepskim stanem kogoś bliskiego) właściwiej jest towarzyszyć tej osobie tak, jak tego potrzebuje.
    • mae224 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 13:57
      W Polsce taka presja?! A gdzie?!
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:27
        W głowie fioletowej, dlatego powinna się zacząć, jak najszybciej leczyć, żeby się z tego ponurego stanu wyrwać i zacząć być zadowoloną i szczęśliwą.
        • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:51
          Teraz nawet żałobę się leczy, naturalny stan po stracie kwalifikuje do leczenia antydepresyjnego.Zastanów się dlaczego.
        • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:14
          W korpo. Mam znajomego, jakaś szyche, który twierdzi, że nie może w pracy pokazywać żadnej słabości. Kiepskiego humoru, przeziębienia. Wszystko zawsze jest w porządku i świetnie. Dla mnie to życie jak w jakimś horrorze, on od lat tak żyje i nie narzeka. OK, narzeka, ale prywatnie i wybranym.
          • summerland Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:48
            Na zachodziej jest to norma I tak sie ludzie zachowuja w pracy
            • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 23:51
              No nie wiem.
              Jak kiedyś założyłam na innym forum wątek o znajomej lekarce, której pacjent powiedział, zeby się uśmiechnęła, to ją komentujący zatupali. W sensie, ze cholerne polskie ponuractwo, że tak, lekarz powinien się uśmiechać, zwłaszcza jak jest atrakcyjną kobietą itd.
              • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 23:54
                Podrywal ja " na usmiech" 🤣
                • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 23:55
                  Nie wiem, dla mnie i dla niej ta historia była w oczywisty sposób seksistowska, a foro tego nie widziało. Komentarze szły w kierunku 'obrażona ponuracka księżniczka, której się poprzewracało i siedzi z zaciętą miną'.
    • asfiksja Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:09
      Nie obserwuję, żeby ludzie się do tej hipotetycznej presji stosowali. Przeciwnie, raczej lubią wylewać na innych ściek swoich emocji. Bardzo życzyłabym sobie mody - niekoniecznie na bycie zadowolonym - ale na powściągliwość w okazywaniu emocji.
      • triss_merigold6 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:25
        powściągliwość w okazywaniu emocji, o tak
        • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:40
          Annglicy by wam podpasowali
    • annaboleyn Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:10
      Nie zauważyłam tej presji. Nie czuję się zobowiązana ani do sztucznego uśmiechu, ani sztucznej życzliwości, ani udawanej powagi. Jak mi źle i nie mam ochoty na pogaduszki, to jakoś to komunikuję, bywa, że wystarczy niewerbalnie. Z drugiej strony, kiedy nie dzieje się nic dla mnie osoboście strasznego jestem w stanie odpękać życzliwy smalltak i tyle. Co do zadowolenia z życia - troszkę mi się tu pozmieniało, ostatnie lata przyniosły mi rodzinne śmierci i dramaty, miało to na mnie taki wpływ, jakiego można się spodziewać. Więc teraz jestem zadowolona, kiedy nic złego się nie dzieje i wszyscy są zdrowi.
      W jaki sposób czujesz wpływ na siebie osobiście, tę presję? Chodzi o to, że obce lub dalsze osoby startują z tym nieco dziaderskim "uśmiechnij się, coś taka smutna"?
    • cegehana Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:16
      Ja nie czuję takiej presji, w sytuacjach towarzyskich często wręcz przeciwnie - wydaje mi się że w dobrym tonie jest wspólnie z kimś narzekać i się użalać. W sferze publicznej poza reklamami dość często widzę ekspresję negatywnych emocji. Nagłówki serwisów informacyjnych to też raczej nie jest toksyczna pozytywnosc.
    • triss_merigold6 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:25
      Nie czuję takiej presji, z drugiej strony nie za bardzo mam ochotę być obciążana cudzym nieszczęściem, zwłaszcza demonstrowanym nieustannie.
      Moją naturalną emocją jest ostrożny pesymizm, ale umiem zarówno w pogodny small talk jak i w rytualne narzekanie.
    • deszczu_kropelka Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:35
      Że posłużę się cytatem ze "Stalowych magnolii": "Nie jestem wariatką. Po prostu od czterdziestu lat mam zły humor." smile
    • milva24 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:36
      Ale że to w Polsce?
    • runny.babbit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 14:45
      W Polsce to raczej jest oczekiwanie że będziesz przynajmniej lekko narzekać. Mało kto wierzy że uśmiech, życzliwość mogą być naturalne, nawet w tym wątku to wychodzi. Sztuczne, udawane, fałszywe uśmiechy, coś musi być nie tak z ludźmi którzy są uśmiechnięci i pogodni...
    • wapaha Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:10
      chyba na bycie niezadowolonym :
      - co u ciebie ? stara bieda
      - jak się czujesz ? mogłoby być lepiej
      - coś się stało ? czemu jesteś taka zadowolona ?
      etc etc etc

      Mam wrażenie, że Polacy są wyjątkowymi narzekaczami i że zawsze znajdą dołujący temat do rozmowy , nawet small talk ( choroby/śmierci/wypadki)
      • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:23
        Tak, z tego slyna. Wcale nie ze złodziejstwa, pijactwa i co tam sie Polakom wydaje z czego sa znani. Slyna z work ethics czyli ze ciezko pracuja a takze z narzekactwa
      • bene_gesserit Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 17:16
        Ja mam wrażenie, że Polacy są narzekaczmi na temat bycia przez Polaków narzekaczmi. Borze, Polacy to tacy marzekacze, ciągle narzekają z tymi ponurymi gębami marudzą swoje pesymistyczne smęty, że już nie mogę! No wytrzymać nie idzie od tego. Oszaleć można!
        • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 18:15
          Nie. Od Polakow nie slyszysz tych opinii. Polacy powtarzaja obiegowe: Polacy pija, Polak to zlodziej itd A to nie prawda, nie wychylamy sie pod tym wzgledem bardziej niz inne nacje
          Jak sie zapytasz obce rozne nacje to slyszysz: bardzo dobrze pracuja, duzo narzekaja.

          Wejdz na youtube i uslyszysz to od nie- Polakow
    • bi_scotti Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:13
      Jak ja bym chciala zeby w PL byla taka presja - o ilez latwiejsze bylyby contacts nie tylko ze znajomymi/relatives ale przede wszystkim w sklepach, urzedach, nawet knajpach. Jest lepiej, od lat jest lepiej, definitely jest lepiej niz np. we Wloszech ale wciaz przy kazdej podrozy do PL trafiam (choc kilka razy) na obsluge, ktora musi, no musi mnie (client, petent) pokazac za wszelka cena jak cierpi za miliony suspicious I niestety czesc znajomych/relatives tez sprowadza rozmowy do tego, co jest "nie tak" i nie po to zeby znalezc solution ale zeby vent & more vent & more vent ... Sure, good venting raz na jakis czas moze byc potrzebny ale jesli czlowiek jest venting nonstop i wciaz ma powody do marudzenia to sie tylko moze zapowietrzyc! Oh please, niech by wreszcie zaczela w PL dzialac ta presja na bycie zadowolonym - can't wait tongue_out Cheers.
      • jednoraz0w0 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:31
        O widzę ze mamy podobną konkluzję big_grin
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:18
      To o tutaj napisałaś dobitnie świadczy o tym, że ty już teraz, natychmiast, kwalifikujesz się do leczenia, jeśli nie psychiatrycznego, to przynajmniej psychologicznego.
      Bycie wciąż niezadowolonym, nieszczęśliwym, życie w poczuciu ciągłego zagrożenia, nie uśmiechanie się nigdy, czy odczuwanie presji na bycie zadowoloną, musi być strasznie trudne i męczące.
      Dlaczego nic z tym nie robisz? Dlaczego nie szukasz pomocy u psychologa?
      Większość ludzi jest zadowolona i szczęśliwa, i nie żyje w poczuciu ciągłego zagrożenia.
      Ty tego nie widzisz, bo uważasz, że wszyscy mają tak, jak ty, ale tak wcale ie jest.
      Twój stan nie jet normą, dlatego powinnaś zacząć się leczyć, żeby dać sobie szansę bycia zadowoloną i szczęśliwą, jak inni ludzie.
      • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:45
        Nie, ja odczuwam naturalne dla każdego stany w tak skonfigurowanej rzeczywistośc i nie zamierzam ich wypierać dzięki temu nie mam na depresji, perntamentnego stanu smutku itd Moim zdaniem te endogenne to jest jakiś ułamek większość ma podłoże kulturowe i społeczne co w zasadzie powtwierdzacie.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:03
          Przecież masz permanentny stan smutku, skoro ludzie ci mówią, że się nie uśmiechasz, więc czemu teraz temu zaprzeczasz?

          Jak widać, wszystko, co kto napisze, ty zinterpretujesz tak, aby twoje przekonania zostały potwierdzone.
          Zadbaj o siebie, idź do psychologa, zrób sobie dobrze i poczuj się wreszcie szczęśliwą.
          • fioletowa01 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:09
            Aha mam stan permanentnego smutku i nadaje się do leczenia, yhy.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:16
              Alkoholik też zawsze zaprzeczy i powie, że alkoholikiem nie jest, tylko pije, jak każdy, i znajdzie 100 przykładów, to potwierdzających.
              Dopóki nie spojrzysz prawdzie w oczy, dopóty się nic nie zmieni.
              Lubisz być cierpiącą?
              Skoro lubisz, to cierp, ale nie wmawiaj innym, że jak nie cierpią, to wypierają, bo to nie jest prawda.
              Większość ludzi jest zadowolona i szczęśliwa.
              Jeśli ty nie chcesz taka być, to trudno, umartwiaj się dalej.
            • triss_merigold6 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:19
              www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z,anhedonia---przyczyny--objawy--leczenie,artykul,1728208.html
    • skumbrie Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:19
      >Jak większość i ja żyje obecnie w poczuciu zagrożenia

      Większość? Masz prawo żyć w poczuciu zagrożenia, jeśli ci z tym po drodze, ale nie wmawiaj ludziom, że tak ma większość wink
    • jednoraz0w0 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:30
      W Polsce? Presja na bycie zadowolonym???!!!! Coś się zmieniło?
    • extereso Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 15:42
      Absolutnie nie czuję takiej presji. Natomiast wiem, że nie chciałabym żyć z kimś kto sam nie umie sobie radzić ze swoimi nastrojami i oczekuje pocieszania, uspokajania. Oczywiście czasem! sama to oferuję i przyjmuję, ale to są trudne momenty a nie stałe czy niemal stałe.
      • grey_delphinum Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:18
        Nie widzę wokół siebie skrzywionych, zlych "gąb". Najczęściej ludzie mają po prostu neutralne twarze i to najbardziej mi pasuje.

        A jeśli chodzi o obcowanie z kimś, to już wolę z osobą smutna i pesymistyczna, niż taką, która jest wiecznie z wszystkiego zadowolona (Upał, że można zemdleć na ulicy? O jak cudownie!! Pada od kilku tygodni i zimno jak cholera? O jak cudownie!!! Śnieżna zawieja i nie ma jak wrócić z pracy do domu? Cuuudownie!!!).

        Węszę w tym nieszczerosc, pozerstwo i chęć przypodobania się zawsze wszystkim.
    • princesswhitewolf Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:19
      Absolutnie nie odczuwam presji, a usmiech nie jest dla mnie przejawem szczescia tylko życzliwości wobec znajomych i obcych.
      Jestem zawsze soba.
    • nanuk24.0 Re: Presja na bycie zadowolonym. 14.08.22, 16:26
      Jeżeli w Polsce odczuwasz presję na bycie zadowoloną, to z Tobą jest już naprawdę źle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka