Dodaj do ulubionych

czy jest wyjscie z takiej sytuacji

14.08.22, 21:03
Co najlepiej zrobic w takiej sytuacji: maz podzyrowal kredyt bratu, jakis czas pozniej maz zmarl. Zostawil zone i 2 dzieci (podstawowka). Mieszkanie bylo na meza, wiec dziedziczy zona i dzieci - czy dlug tez? Brat nie splaca zadluzenia, czy zona moze cokolwiek zrobic? Czy komornik wejdzie jej na pensje albo moze zabrac mieszlanie? Gdyby sprzedala to mieszkanie i splacila dlug szwagra, to za to co jej zostanie kupi najwyzej kawalerke. Czy mozna jakos wyjsc z tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:35
      może odrzucić spadek
      • mamkotanagoracymdachu Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:37
        I zostawić szwagra z długiem?
        • manala Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:41
          Tia, lepiej niech pozbawi siebie i dzieci dachu nad głową...

          Jak odrzuci spadek to kto dostanie mieszkanie? Pójdzie na spłatę długu? (Nie znam się).
        • lily_evans011 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:41
          Ale to przecież jest dług szwagra, mąż był tylko żyrantem.
          Gorzej, że zostanie bez mieszkania, jeśli odrzuci spadek.
        • ichi51e Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:45
          słusznie - lepiej sprzedać mieszkanie spłacić długi i wprowadzić się do szwagra...
        • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:45
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > I zostawić szwagra z długiem?


          Hę? To raczej szwagier, który nie splaca swojego długu (to on skorzystal z pieniedzy) zostawia z długiem wdowę i dzieci. Serio uważasz, że akurat dobro szwagra powinna w tej sytuacji postawić na pierwszym miejscu?
          • mamkotanagoracymdachu Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 22:41
            Nie, sorry, zle przeczytałam, zrozumiałam, ze to zmarły wziął pożyczkę, a brat był żyrantem.
      • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:40
        Może, ale wtedy straci mieszkanie.
        • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:47
          Nawiasem mówiąc, jeśli odrzuci ona i ona w imieniu dzieci, to o ile co najmniej jeden rodzic męża nie żyje, mieszkanie częściowo lub w całości odziedziczy szwagier.
          • ichi51e Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:48
            boże uncertain
            • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:51
              No a jak ci się wydawało? Że jak odrzuci spadek to co się stanie?
              Sytuacja jest trudna, bo jak odrzuci to straci lokal, a jak przyjmie to może mieć komornika na pensji stosunkowo szybko.
              • ichi51e Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 01:13
                jakoś mnie zmyliło ze ona i dzieci dziedziczą polowe.
                • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:02
                  ichi51e napisała:

                  > jakoś mnie zmyliło ze ona i dzieci dziedziczą polowe.
                  >

                  Jak odrzucą to dziedziczą? Oj!

                  Gdyby mieszkanie było wspólne (ale nie jest, jest tylko na męża) to w razie odrzucenia spadku nie ona i dzieci tylko ona sama nie dziedziczyłaby połowy tylko z podziału majątku wspólnego przypadłaby jej połowa. Tak jak po rozwodzie
          • jednoraz0w0 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:33
            daniela34 napisała:

            > Nawiasem mówiąc, jeśli odrzuci ona i ona w imieniu dzieci, to o ile co najmniej
            > jeden rodzic męża nie żyje, mieszkanie częściowo lub w całości odziedziczy szw
            > agier.

            I swój dług też, jak rozumiem? Czyli sam sobie będzie żyrantem?
            • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:49
              Nie odziedziczy swojego długu, bo do spłacenia będzie nadal ta sama suma pieniędzy, nie jej dwukrotność.
              • jednoraz0w0 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 00:41
                No ale nie będzie mógł już liczyć na to, że żyrant go spłaci tylko sam będzie musiał.
                • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:05
                  Pewnie, ale być może będzie bogatszy o kawałek mieszkania (wiemy że żyje matka braci, nie wiem co z ojcem). A żona nieboszczyka straci mieszkanie.
      • basiastel Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:41
        nie odziedziczy wtedy mieszkania
      • vivi86 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:40
        Razem z mieszkaniem?
    • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:44
      Przede wszystkim iść do prawnika i sprawdzić, czy może dług nie jest przedawniony bądź z innycg powodów zobowiązanie męża nieboszczyka nie jest do podważenia. 246 zł za poradę w tej sytuacji naprawdę warto wydać.
      • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:53
        Nie "nie jest do podważenia" tylko właśnie "jest do podważenia." Sorry za błąd.
        • ginger.ale Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 16:16
          Czy małżonkowie mieli wspólnotę małżeńska? Czy żona wyraziła zgodę, podpisała ten kredyt bratu męża?

          Moja babcia tak podżyrowala i potem spłacała za kuzyna. Potem moj ojciec wziął sprawę w swoje i prawnika ręce wygrana w sądzie w oparciu o to, że babcia zrobiła to bez wiedzy i zgody (podpisu) dziadka etc Warto zasięgnąć porady prawnika.
          • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 16:20
            Mieli rozdzielność. Już niżej autorka wyjaśniła. Nie mieli majątku wspólnego.
    • milva24 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:44
      Nie wiem jak prawnie ale brat męża nie spłaca bo nie może z jakichś przyczyn losowych czy robi to rozmyślnie w nadziei, że dług pokryje wdowa?
      • vivi86 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:50
        Prawnie to nie ma znaczenia. Wierzyciel może iść prosto do żyranta, po to jest żyrant.
    • stara-a-naiwna Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:46
      a konkretniej
      jaka rata kredytu i na ile lat?

      może być tak, ze ubezpieczenie bankowe pokryje taki dług
      ale chyba marne szanse, bo jest z kogo ściągać (żona - która odziedziczyła część spadku / mieszkania)

      poleciła bym zapłacić kilkaset zł za poradę prawną i popytać jakie są realne szanse spłacania za męża przy jednoczesnym zachowaniu spadku / mieszkania.

    • kasia_kar Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:47
      Przecież to nie jest dług zmarłego męża tylko brata. Trzeba się dokładnie dowiedzieć jakie były warunki umowy poręczenia. Czy u brata rozpoczęła się już egzekucja długu przez komornika?
      • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 21:49
        To jest też dlug męża. Wierzyciel nie ma żadnego obowiązku prowadzić egzekucji z majątku dłużnika głównego. Jeśli łatwiej egzekwować od poręczyciela to egzekwuje od poręczyciela. Ludzie błędnie sądzą, że jak poręczają komuś pożyczkę to wierzyciel ściągać będzie najpierw od dłużnika głównego. To tak nie działa
        • mamtrzykotyidwato5 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:02
          daniela34 napisała:

          > To jest też dlug męża. Wierzyciel nie ma żadnego obowiązku prowadzić egzekucji
          > z majątku dłużnika głównego.

          Może mieć, jeśli taki zapis był w umowie.

          • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:50
            Wątpię bardzo, jako że byłoby to niekorzystne dla wierzyciela.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:01
      Umowę o to żyrowanie masz?
      Dlaczego brat nie spłaca kredytu?
      W umowie może być zapis o ubezpieczeniu kredytu, albo tym, że dług najpierw będzie ściągany z dłużnika, a dopiero potem z żyranta.
      Prawnik jest ci niezbędny, dobry prawnik, który sprawdzi umowę zobaczy, co da się zrobić, sprawdzi czy można dług ściągnąć z brata. Nawet, jeśli będziesz musiała spłacić, to potem możesz wyegzekwować kasę od brata, albo z jego majątku. Bez prawnika tego nie ogarniesz. Możesz się też umówić z bankiem na spłatę ratalną i egzekwować te raty od brata sądownie.
      W żadnym wypadku nie czekać, aż będzie sprawa i komornik wejdzie na pensję, szukać dobrego prawnika i dogadać się z bankiem.
      • vivi86 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:55
        Ubezpieczenie obowiązkowo sprawdźcie, ale 9sobiście znam sprawy gdzie dłużnik się ubezpieczał kredytowo na wypadek śmierci, ostatni dech puścił spokojnie bo przecież ubezpieczony to spadkobiercy nie odziedziczą długu po czy wierzyciel maszerował do... spadkobierców. Oni na to jak to. Jest ubezpieczenie. I być do sądu. W którym....przegrywali. a jak wierzycie to forma i to bywało, że ta sama grupa kapitałowa co ubezpieczyciel.
    • nawoyka Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 14.08.22, 23:11
      Przy taj wysokim kredycie banki wymagają podpisów małżonków. Niczego nie podpisywalaś? Idź do prawnika. Poza tym istnieje możliwość restrukturyzacji kredytu. Ale zacznij od wyjaśnienia kwestii poręczenia.
    • mava1 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 00:09
      No niestety...moja koleżanka podżyrowała pozyczke innej koleżance, z pracy, ta druga przeszła na emerytutrę i stwierdziła, że splacać kredytu nie bedzie bo nie ma z czego. Moja koleżanka, i drugi zyrant, splacili jej zadłużenie w całości. Na szczęście nie była to kilkusetzłotowa pozyczka ale jednak. Sprawa była w sądzie ale niczego to nie zmienilo.
      Pamietając jej historię zawsze odmawiałam żyrowania, niestety...albo stety, dla mnie.
      Trzeba iść do dobrego prawnika.
      • mava1 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 00:12
        > Na szczęście nie była to kilkusetzłotowa pozyczka

        kilkusettysieczna, oczywiscie
      • koronka2012 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 19:56
        mava1 napisał(a):

        > No niestety...moja koleżanka podżyrowała pozyczke innej koleżance, z pracy, ta
        > druga przeszła na emerytutrę i stwierdziła, że splacać kredytu nie bedzie bo ni
        > e ma z czego. Moja koleżanka, i drugi zyrant, splacili jej zadłużenie w całośc
        > i. Na szczęście nie była to kilkusetzłotowa pozyczka ale jednak. Sprawa była w
        > sądzie ale niczego to nie zmienilo.
        > Pamietając jej historię zawsze odmawiałam żyrowania, niestety...albo stety, dla
        > mnie.
        > Trzeba iść do dobrego prawnika.

        Przegrała jak rozumiem sprawę o zwolnienie jej Z konieczności spłacania? A wystąpiła później z żądaniem regresu do koleżaneczki?

        Bo regres jest chyba oczywistością w takiej sytuacji sąd nie ma podstaw żeby takie żądanie odrzucić? Daniela?
        • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 20:25
          Tak, regres jest na ogół oczywisty.
    • angeka2 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 01:01
      pozostala kwota ok 90-100 ttys, nie wiem jakie koszty wchodza w gre jesli pojawia sie komornik.
      maz sam zyrowal, bo zona zazadala rozdzielnosci majatkowej, zeby w razie czego jej pensja byla bezpieczna.
      brat na pewno przestal splacac przed smiercia meza, bo wtedy zaczely sie awantury straszne o to, ze nie placi. A na pogrzebie zona widziala szwagra ostatni raz, byla zreszta o to tez paskudna afera przy ludziach, szwagier na stale przebywa za granica, tesciowa jest zalamana, ale tez nie pomoze, bo swoje mieszkanie przepisala na tego wlasnie brata za dozywocie, drugie na zmarlego syna.
      • rb_111222333 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 06:10
        Współczuję sytuacji. Dziewczyny słusznie radzą poradę prawnika. Jeśli nie uda się uniknąć płacenia, to spróbować się dogadać z wierzycielem - może będzie łaskawszy dla dzieci dziedziczących zadłużenie - może umorzy część odsetek, uda się dogadać niskie raty. Komornik zabierze kwotę długu + swój niemały zarobek, nie warto czekać że spłatą na niego.
      • jednoraz0w0 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 07:12
        > szwagier na stale przebywa za granica, tesciowa jest zalamana, ale tez nie pomoze, bo swoje mieszkanie przepisala na tego wlasnie brata za dozywocie

        Ale to zaraz, jeśli szwagier ma mieszkanie to dlaczego komornik by w pierwszej kolejności nie zajął jego mieszkania tylko tego z wdową?
        • anorektycznazdzira Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 07:23
          z tego, co wiemy o praktykach komorników, to najbardziej najpierw i przede wszystkim wszedłby na jakąkolwiek pensję i wszystko mu jedno na czyją, bo to najprostsze rozwiązanie i nie wymaga ceregieli jak ze sprzedażą czegoś. Szczególnie, że w mieszkaniu dłużnika dożywocie ma jego matka, to się naprawdę bardzo źle sprzedaje.
          Znam historię, kiedy kredytu nie spłacał dłużnik na wsi- można teoretycznie było licytować krowy, stary traktor, albo jakiś hektar. Nie miał on jednak dochodu w rozumieniu jakiejkolwiek umowy z regularnym wpływem na konto. Pierwszy żyrant podobnie. Więc komornik ściągnął wszystko z drugiego żyranta, który miał pracę etatową w mieście.
        • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:10
          Mieszkanie to może zająć które bądź, ale przede wszystkim najpierw wejdzie żonie na konto, bo to najwygodniej. Komornik nie musi egzekwować z nieruchomości dłużnika zanim zajmie majątek poręczyciela (majątek czyli również konta). Zajmuje to co szybciej da pieniądze wierzycielowi, a egzekucja z nieruchomości jest długa i kosztowna.
          • jednoraz0w0 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 14:52
            Ale żona miała rozdzielność, właśnie po to żeby chronić pensję.
            • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 15:27
              To działało za życia, ale jeśli przyjmie spadek (żeby nie stracić mieszkania) to będzie odpowiadać za długi zmarłego. Nie ma to nic wspólnego z rozdzielnością majątkową. Tak samo odpowiadałaby za długi rodzica Czu dziadka od momentu przyjęcia po nim spadku.
              • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 15:43
                To jest zresztą historia zawierająca wszystkie klasyczne motywy prawa cywilnego-takie dla studentów prawa. Tak-spadek to ogół praw, ale i obowiązków(czyli długów) zmarłego. Jest bardzo niewiele długów, których się nie dziedziczy. Tak, poręczyciel odpowiada na równi z dłużnikiem. Nie, wierzyciel wcale nie musi najpierw egzekwowac od dłużnika, a potem od poręczyciela (chyba że umowa stanowi co innego, ale rzadko stanowi). Tak, od momentu przyjęcia spadku odpowiada się z CAŁEGO swojego majątku. Nie tylko z przedmiotów czy praw odziedziczonych. Owszem, można przyjąć spadek z tzw.dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiadać za długi tylko do wartości spadku. Ale to oznacza tylko tykę, że jak dług jest 500 000a spadek wart jest 300 000 to odpowiadamy tylko do wysokości 300 000, ale z całego swojego majątku (odziedziczonego i uprzednio posiadanego, z konta, z pensji, z nieruchomości itd.).
                Nie odpowiadamy jeśli odrzucimy spadek. Ale wtedy z tego spadku niczego nie otrzymamy.
                Dlatego ta historia jest tak trudna.
              • vivi86 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 16:59
                Zgadza się.
      • nawoyka Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 08:11
        W takiej sytuacji rozmawiać z bankiem. Bankowi ZALEŻY na spłacie kredytu i odzyskaniu pieniędzy więc jest szansa na ugodę. Jeśli sprawa jest już na etapie komornika rozmawiać z komornikiem.
      • b.bujak Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 12:25
        to może spróbować cofnąć dozywocie argumentując zaniedbaniami wobec matki (i nieruchomości) oraz powołując się na zerwanie zasad współżycia w rodzinie (czyli pozostawienie wdowy z własnym długiem)
    • jednoraz0w0 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 07:08
      Ale ona w ogóle może sprzedać mieszkanie które częściowo należy do dzieci?
      • daniela34 Re: czy jest wyjscie z takiej sytuacji 15.08.22, 09:00
        Może, za zgodą sądu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka