Dodaj do ulubionych

Szkoła rejonowa w złej dzielnicy

15.08.22, 08:15
Kupujecie nowy apartament w złej dzielnicy np Praga w Warszawie. Wokół osiedla z lat 60tych z blokami komunalnymi. Co robicie ze szkołą dla dziecka. Za płotem macie szkołę rejonową. Wysyłacie do niej dziecko? Czy dowozicie je do innej szkoły?
Obserwuj wątek
    • ivaz Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 08:59
      Moje dzieci chodziły do rejonówki na Pradze, mąż również, mąż to nawet do LO chodził na Pradzę, nie zdegenerowali się z tego powodu.
    • ajaksiowa Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:08
      Patologia z osiedli grodzonych wychodzi poza ogrodzenie i rozłazi się po okolicy😆😆😆
    • ichi51e Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:16
      ja bym wysłała big_grin gdyby mi strzelili do łba kupić mieszkanie w złej dzielnicy. JA tu mieszkam - to chyba nie najgorsza?
      Serio myślicie ze na Pradze to sami menele? Normalni ludzie tez tam mieszkaja.
      • kochamruskieileniwe Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:22
        No... Na takiej np. Pradze Poludnie same menele mieszkają. Zwlaszcza na Saskiej Kępie.

        Pragi sa dwie. I kazda ma swje lepsze i gorsze miejsca. I szkoly.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:23
          A czym się różni Północ od Południa? Ciekawam
          • kochamruskieileniwe Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:26
            Roznice sa spore. Chocby w zabudowie. Poziomem doinwestowania. Liczba nowego budownictwa
          • kochamruskieileniwe Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:29
            Ale generalnie prawa strona Wisly jest mocno zaniedbywana przez wladze. Przed wyborami wielkie obietnice, po wyborach cisza...ech duzo by pisać..
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:37
              Ok, rzadko bywam i nie znam. Bliska mi jest Warszawa lewobrzeżna.
              • kochamruskieileniwe Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:47
                Ja stoje w rozkroku miedzy obiema stronami. A ze lubie poznawac historie to wiele mi to wyjasnia...
              • ichi51e Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:49
                praga południe to była przed wojna dzielnica willowa, Praga północ - rozrywkowo-artystyczna. Po wojnie przesiedlono na północna element i od tego czasu w świadomości ludzi nastąpiła degradacja.
                • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:00
                  Ze co?! Praga-Polnoc to były jatki (rzeznie), piaskarze, tragarze, wozacy, praczki, drobny handel żydowski, małe manufaktury i tzw. element, najtańsi dorywczy pracownicy najemni.
                  • ichi51e Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:01
                    no wyobraz sobie ze tak big_grin

                    "Początek XXI wieku przyniósł modę na Pragę Północ, która w tamtym czasie zaczęła być porównywana do berlińskiego Kreuzbergu – dzielnicy niegdyś zdegradowanej, a później przyciągającej zbuntowaną alternatywę i skuszonych niskimi czynszami artystów. Choć takie zestawienia okazały się mocno na wyrost, na Pradze swoje pracownie zaczęli wynajmować warszawscy artyści – m.in. Roman Woźniak, Paweł Althamer, Katarzyna Górna czy Katarzyna Kozyra.

                    Jednym z centrów alternatywnej kultury było podwórko przy ul. 11 Listopada 22. W otaczających tę przestrzeń kamienicach mieściło się kilka klubów: Saturator i Hydrozagadka ze scenami koncertowymi, gdzie można było zobaczyć artystów spoza mainstreamu, nieco krakowski w klimacie Skład Butelek czy Zwiąż Mnie. „Idziemy bawić się na podwórko” stało się popularnym określeniem na to praskie zagłębie klubowe, które dziś jest już dużo skromniejsze. Obecnie działa tu Hostel Fabryka, serwujące wegańskie jedzenie i piwa rzemieślnicze Chmury oraz niepokonana Hydrozagadka i – okazjonalnie – Skład Butelek."
                    • ichi51e Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:02
                      ha ha ha - no dobra widzę widzę - kajam sie
                    • pomozeciepomozemy Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:02
                      Przepraszam, a o której wojnie mówimy?
                    • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:07
                      Weź nie pier...ol, gentryfikacja Pragi Północ jest bardzo fragmentaryczna, kilka dotowanych klubów dla warszafki, do których lokalesi nigdy nie zagladali nie zmienia charakteru dzielnicy. Znajomy był szefem wydziału w komendzie na Jagiellońskiej, goście klubów byli i są idealnym materiałem do opychania im dragow i krojenia z iPhonow, a nie do integracji.
                      • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:09
                        Popatrz sobie na wyniki egzaminów z północnopraskich podstawówek, mają taki materiał społeczny, że cudów z nim nie zrobią, w co idzie tam był największy problem ze znikajacymi dziećmi.
                  • pomozeciepomozemy Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:01
                    Może jej chodziło o inny typ rozrywki.
      • pomozeciepomozemy Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:36
        Na początek chyba zasięgnęłabym opinii o samej szkole. Nie ukrywam, że przeżyłam szok, kiedy parę miesięcy temu byłam na kinderparty organizowanym w klubie na Pradze - do środka wszedł chłopiec 15-letni o wyglądzie 12-latka, pijany w sztok, który na bezczela próbował wynieść napoje, a potem, otoczony wianuszkiem trzech milczących groupies bredził coś o wyższości swojej dzielni nad wszystkimi innymi i sprzedawał mi inne, stereotypowe gadki zbuntowanego dzieciaka. Dla mnie był jak z równoległego wymiaru. Chciał być straszny, budził litość i zgrozę. Koleżanki dziwiły się, że w ogóle z nim rozmawiam, bo się bały.
        • pomozeciepomozemy Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:41
          Z drugiej strony poznałam ostatnio fanatycznego człowieka, który wychował się bodajże w "Pekinie" na Grochowie. Reguły nie ma.
    • sandy_cheeks Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 09:41
      Mam dzieci w praskiej podstawówce, dokładnie za płotem. Co więcej, ja właśnie kupiłam mieszkanie po zapisaniu młodszej do tej szkoły, bo wcześniej jej starsza siostra dojeżdżała do niej przez 7 lat (zerówka + podstawówka). Nie chciałam przez kolejne lata musieć wozić młodszej i tracić na to minimum godzinę dziennie.
      Wychowanie dzieci zależy głównie od rodziców, a patole zdarzają się w każdej warszawskiej dzielnicy…
    • kandyzowana3x Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:14
      Akurat dobra szkola jest dla mnie glownym kryterium wyboru lokalizacji mieszkania.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:45
        Ale jaka - podstawowa, średnia czy wyższa?
        • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:50
          Od kiedy to do średnich jest rejonizacja?
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:54
            Ok. Sądziłam, ze chodzi o odległość o rejonie nie pomyślałam, bo moje zawsze chodziły nie do rejonowej ale w zasięgu 800 m.
    • arwena_11 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:15
      Nie kupuję "apartamentu" w złej dzielnicy.
    • ophelia78 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:25
      Z mojego punktu widzenia mamy błąd w założeniu startowym: mając dziecko nigdy nie kupiłabym mieszkania w kiepskiej dzielnicy
      • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:52
        Poniewaz to nie tylko kwestia szkoły, ale możliwości wypuszczenia dziecka na dwór, na plac zabaw, rower, do pobliskiego ch i kina.
        • ivaz Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:00
          Bo na Pradze dzieci mordują, gwałcą i wszystkie są zdegenerowane
          • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:07
            Odrozniam Saska Kępe od okolic Brzeskiej i 11 Listopada.
            • lauren6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:23
              Dla niektórych Warszawa kończy się na linii Wisły.
            • turbinkamalinka Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 14:46
              Błagam cię. Akurat Saska Kępa jest menelownią.
          • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:27
            Cóż, jest informacja sprzed kilku dni o zgwałceniu w biały dzień trzynastolatki w parku w Natolinie. Na Bielanach grupka małolatów pobiła Ukrainkę, atak na Ukrainkę miał miejsce również na Bemowie (piszę o atakach, których konsekwencją był pobyt poszkodowanych w szpitalach). A w twarz prędzej dostaniesz na Nowym Świecie niż na Ząbkowskiej.
            • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:48
              Bo na Nowym Świecie jest menelnia, zresztą dzięki polityce czynszowej Ratusza.
              • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 12:17
                Moim zdaniem nawet bardziej "pomagają" sklepy typu "alkohol 24h", występujące co dwa kroki. A np. warzywniaka nie uświadczysz. Niestety, Polacy to nie Niemcy, nie kupią dwóch piwek żeby je kulturalnie wypić w plenerze. Z resztą niedaleko, na Powiślu, byĺy analogiczne problemy.
            • ivaz Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 13:07
              No, ja czuję się bezpieczniej przy praskim menelu niż przy ursynowskim dresie.
              • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 13:49
                Już pomijając, że np. na Ochocie czy Woli wcale nie mniej meneli czy dresów.
              • arwena_11 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 13:58
                Na Ursynów w latach 80 przesiedlano też mieszkańców Pragi. Większość dzieciaków wchodzących w konflikt z prawem, jakie znałam - miało właśnie praskie korzenie. I co ciekawe - byli doskonale obeznani z przepisami - kradli ci, co nie mieli 18 lat, bp groził im w najgorszym razie "tylko" poprawczak.
                Pamiętam też, jak dziadek sąsiadów ubolewał nad schamieniem i brakiem zasad złodziei. Bo złodziej we własnej kamienicy nie kradnie. Ma swój honor big_grin
                • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 14:39
                  > Na Ursynów w latach 80 przesiedlano też mieszkańców Pragi.

                  Na Wolę chyba też, tylko nieco wcześniej?
                • mava1 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:23
                  >Na Ursynów w latach 80 przesiedlano też mieszkańców Pragi.

                  to ciekawe bo akurat wtedy (za PRL) istniała ścisła rejonizacja.
                  Moja matka, po wyjsciu za mąż, wynajęła mieszkanie na Pradze bo akurat tam ojciec dostał pracę, w jakims osrodku szkoleniowym. Oczywiście musieli się tam zameldować, jak to w PRl. W zwiazku z tym, kiedy starała sie o mieszkanie w SM, to juz była przypisana do Pragi bo meldunek był decydujacy. I wyladowałam z rodzina na Bródnie bo akurat tam budowano osiedle. Moja matka pochodzi (z urodzenia) z Woli, dziadkowie mieszkali na Obozowej. Ja wyladowałam na Bródnie i szczerze go nienawidziłam.
                  Mój mąż dorastał w Wesolej. Tam firmy budowały osiedla dla swoich pracowników, teść był architektem, pracujacym w Warszawie i zamieszkał na takim osiedlu. Miałam też koleżankę w szkole średniej, która dokładnie w taki sposób znalazła się w Wesołej - ojciec, pracujacy w Warszawie, dostał tam mieszkanie, z pracy.
                  Nie cierpiałam Pragi, mąż też. Poznalismy ja dokładnie, przez lata swojej edukacji.
                  Z niekłamna przyjemnoscia przeprowadziłam się na lewą stronę, jako dorosła.
                  Nawet jesli sa tu miejsca/ulice niebezpieczne (bo są) to jednak nie jest to nagminne i trzeba wiedzieć, które ulice omijać.
                  Po lewej stronie są niebezpieczne enklawy, po prawej są bezpieczne enklawy, taka różnica.
                  • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:36
                    Mieszkałam jako dziecko krótko na Brodnie w latach 80- tych, nienawidziłam tego osiedla z całego serca.
                  • arwena_11 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:54
                    Ja mieszkałam z rodzicami na Ochocie. Rodzice czekali na mieszkanie prawie 10 lat i to chyba tylko dlatego, że tata miał pełny wkład na książeczce. Pierwszą propozycję mieszkania dostali gdzieś na Tarchominie - ale mama odmówiła. Po dwóch latach dostali na Ursynowie. Miałam 8 lat jak się przeprowadziliśmy od babci z Ochoty.
                  • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:22
                    Ok, a może coś bardziej współczesnego niż traumy z lat 80.? 😏
                    Ja wolę Targówek i Bródno niż np. Bemowo, Sady Żoliborskie czy Sadybę. Dużo zieleni, metro, które niebawem się wydłuży, niezła infrastruktura, sporo ścieżek rowerowych.
                    Jak dla mnie konkurencyjny, jeśli chodzi o ten typ osiedli (lata 70 i 80) w Warszawie jest tylko Ursynów.
                    • angazetka Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:30
                      > Ja wolę Targówek i Bródno niż np. Bemowo, Sady Żoliborskie czy Sadybę. Dużo zieleni, metro, które niebawem się wydłuży, niezła infrastruktura, sporo ścieżek rowerowych.

                      Akurat Sady mają metro i dużo zieleni, i niezłą infrastrkturę, także rowerową. Bemowo też.
                      • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:36
                        Nie przekonałaś mnie. 😉
                        Sady po prostu nie podobają mi się, widzialam tam niezłe mieszkanie do kupienia, kiedy szukałam swojego i jednak nie. A Bemowa zwyczajnie nie znoszę. Współcześnie, a nie 30 lat temu.
                        • angazetka Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:40
                          Nie zamierzałam, każdy ma swoje upodobania i to jest spoko, tylko po co podawać argumenty niemające pokrycia w prawdzie?
                          • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 21:25
                            Yyy... jakie argumenty? Przecież napisałam, co jest na Targówku, a nie, że nie ma tego gdzie indziej.
                            • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 21:27
                              Btw. z zielenią na Bemowie to bym nie przesadzała. Ale wyprowadziłam się stamtąd daaawno temu, więc może d tego czasu coś zasadzili.
            • mava1 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:03
              >jest informacja sprzed kilku dni o zgwałceniu w biały dzień trzynastolatki w parku w Natolinie.

              jasne...najlepiej posługiwac sie tytulami z gazet.
              A wiesz, ze owa13-latka z Natolina była dziewczynką niepełnosprawną (umysłowo)? a zgwałcił ją jej kolega, pod "opieką" ktorego przebywała na tym placu zabaw? akurat mieszkam o rzut beretem. A park był (jest) na Kabatach.
              Oczywiście, że wszędzie zdarzaja sie ataki i morderstwa. Chodzi tylko o częstotliwośc i prawdopodobienstwo tegoz.
              Na Pradze są też świetne szkoły, np. LO Władysława IV. I co to zmienia?
              Szkoły rejonowe przyjmuja wszystkich, jak leci. Na Pradze takze wielu uczniów, powiedzmy, mocno zaniedbanych. I akurat nie chciałabym żeby moje dziecko miało ich za kolegów.
              • triss_merigold6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:28
                LO Władysława IV nigdy nie miało rejonu, nawet gdy było tam gimnazjum przy liceum. Świetność tej szkoły samobójców nie ma nic wspólnego z Praga Północ i okolicznymi mieszkańcami.
                • arwena_11 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:56
                  Gimnazjum miało rejon na początku, dlatego weszli w dwujęzyczność.
                • kochamruskieileniwe Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:27
                  Raczej z osobami z wianuszka
                  wArszawskiego. Warszawa Wilenska jest rzut beretem. Od lat tak bylo.
              • generacja.y Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 19:25
                > Oczywiście, że wszędzie zdarzaja sie ataki i morderstwa.

                Dziękuję, o to mi chodziło.
                Poza tym mnie zwyczajnie trochę bawi demonizowanie prawej strony Wisły. Owszem, są rejony, że tak powiem, charakterystyczne. Ale po lewej stronie też znajdą się takie.
      • malia Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 10:55
        Ale przecież ona o nic nie pyta, nie kupiła nigdzie mieszkania, wiec to żaden błąd, po prostu tak sobie napisała big_grin
        Pytajnik był na końcu zdania, ale niekoniecznie dlatego, że chce coś wiedzieć. To taka animatorka tylko
    • asia_i_p Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:02
      Ja bym pozbierała najpierw informacje o tej szkole za płotem.
      Lokalne grupy na Facebooku, opinie sąsiadek. Musisz podjąć decyzję od września, czy mówimy o młodszym dziecku i rozważaniach na przyszłość? Bo jeśli to drugie, to poobserwowałabym dzieci na przerwie na boisku - czy są zaopiekowane. Wymyśliła sobie głupią sprawę do sekretariatu i poszła tam w czasie przerwy, żeby zobaczyć, czy są nauczyciele na korytarzach, czy ktoś zwraca uwagę na dzieci.

      Warunki domowe uczniów to tylko część układanki, bardzo ważne jest co szkoła robi z tymi dziećmi, które ma.
    • lauren6 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:20
      U mnie w okolicy jest taka sytuacja tzn jedna ze szkół ma bloki socjalne w rejonie. Wielu rodziców mieszkających w tamtym rejonie posyła dzieci do naszej szkoły, której rejon jest wolny od takich atrakcji. W pierwszej kolejności spróbowałabym takiego rozwiązania, jeżeli w sensownej odległości macie inną szkołę.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 11:50
      Dowozimy.
    • bruy-ere Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 14:01
      Pod względem przestępczości w Wwie na czele stoi Mokotów, Ursynów, Wilanów (łatwo sprawdzić to w necie), a nie Praga Północ.

      Co do samej szkoły - sprawdź opinie. Do szkoły w samym centrum starej Pragi bym dziecka nie posłała. Ale jest tam więcej szkół i do jednej z nich chodziły moje dzieci. Nie było tam, w każdym razie w ich klasach, żadnej patologii, ludność jest tam w dużym stopniu napływowa - ot zwykłe rodziny z dziećmi, które kupiły tam w ostatnich latach mieszkanie, a nie jacyś menele z dziada pradziada.

      Moi sąsiedzi, nie chcąc posyłać synów do praskiej szkoły wozili ich do "dobrej" szkoły w centrum. Jednak jakimiś wielkimi orłami ich ta szkoła nie uczyniła, bo obaj wylądowali w kiepskich technikach z progiem wejściowym 50 punktów. I po co były te szopki z wożeniem? Zawracanie głowy. Syn po ukończeniu pobliskiej szkoły dostał się do fajnego liceum. Sama szkoła niczego jeszcze nie determinuje, gros sukcesu to praca własna ucznia i jego podejście.
      Trzeba też pamiętać, że dzieci wożone do dalszych szkół nie mają w okolicy szkolnych przyjaciół i możliwości wyjścia z nimi po lekcjach na podwórko, są słabiej zintegrowane z tzw. społecznością lokalną, gdzie dzieci chodzące razem do szkoły świetnie się znają. To są często przyjaźnie na całe życie, a bliskość zamieszkania ułatwia ich kultywowanie. Dzieci wożone do szkół są niejako odklejone od miejsca, gdzie mieszkają.

      Zresztą szkoła rejonowa w założeniu skupia dzieci z różnych warstw społecznych i jest lekcją tego, jak wygląda przekrój społeczny (w prywatnej szkole dziecko jest jakby w bańce). Większa "segregacja" następuje w szkole średniej, gdzie dzięki systemowi punktów trafiają dzieci o zbliżonym poziomie poznawczo-intelektualnym.

      Oczywiście decyzja należy do Ciebie. sprawdź dokładnie szkołę, opinie o niej, to może Ci się rozjaśni.

    • marianna1960 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 15:18
      Dla korposłojów Warszawa kończy się n Wiśle, ci bardziej świadomi wybierają Pragę Południe
      • bigimax4 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:52
        ci bardziej świadomi wybierają Pragę Południe

        zeby po mete i koks za daleko nie chodzic ?
        • marianna1960 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 17:15
          Twój wpis to przykład wpisu korposłoja co nie zna Warszawy
    • la_mujer75 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 15:36
      Ja co prawda nie mieszkam na Pradze Południe (ale tam są moje korzenie), ale po tej stronie Wisły.
      Gdy sie przeprowadzaliśmy( z Ursynowa), to niedługo potem stanęliśmy przed wyborem szkoły dla Starszego.
      Rejonowa mieściła się w gorszej części dzielnicy i mąz do niej swojego czasu chodził. Już w latach 80' były tam narkotyki, etc. Wiedzieliśmy, że nie chcemy, aby tam chodziły nasze dzieci. Znaleźliśmy szkolę niewielką, państwową. Trochę dalej niż rejonowa. No, fakt że dzieciaki zawoziliśmy, ale do tej rejonowej też byśmy musieli (bardzo niefajna droga na piechotę, lącznie z przejazdem kolejowym). I jeszcze w korkach.
    • bigimax4 Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 16:51
      nie kupuje ani nowego ani starego "apartamentu z kuchnia w salonie" w zlej dzielnicy
    • angazetka Re: Szkoła rejonowa w złej dzielnicy 15.08.22, 17:36
      Nie kupowałabym apartamentu w złej dzielnicy, problem solved.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka