Dodaj do ulubionych

do tłumaczek - czy to możliwe?

15.08.22, 12:01
Zastanawiam się, czy możliwe jest, żeby tłumacz (konferencyjny) pol-niem nie znał/zapomniał w stresie niemieckiego słowa oznaczającego rtęć i musiał je "zahaftować", żeby nie było siary (nomen omen). W dobie translatorów? Czy raczej to był odgórny przykaz, że ten wyraz jest ocenzurowany?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:05
      Babka na kursie opowiadała nam, że w toku konferencji zapomniała jakiegoś bardzo podstawowego słowa i szyła. Na pewo, kiedy tłumaczysz ustnie, nie ma czasu na skorzystanie z translatora, być może gdyby to było tłumaczenie symultaniczne z dwoma ludźmi w kabinie, to jeden mógłby sprawdzać, ale jeśli to było zwykłe konsekutywne, to nie odrywasz myśli ani na moment od tego, co mówiący mówi.
    • ichi51e Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:05
      zdarza sie
      • ichi51e Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:25
        ale jeśli pytanie jest w kontekście zatrucia Odry no to faktycznie dziwne. Rtęć po niemiecku to Quecksilber - inteligentna osoba chyba by skojarzyła.
        • asia.sthm Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:34
          > Rtęć po niemiecku to Quecksilber - inteligentna osoba chyba by skojarzyła.

          Tlumacz, ktory zawsze mial dwoje z chemii odruchowo moglby chciec powiedziec zywe srebro a potem stropic sie ze to "glupio" brzmi i zahaftowac niewiedze.
          W tym wypadku jednak mogl wystapic odruchowy opor przed uzyciem slowa rtec, bo jednak dba sie o stala prace, czy cus.
          Piorun wie, ale awantura jest powazna z powodu slowa.
          • kloi0505 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 21:27
            🤦‍♀️
    • dagmarra Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:10
      Dobry temat, też się nad tym zastanawiam. Dlaczego on tak zmienił zawartość tego pytania?
      • nie_ma_niebieskich Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:15
        Stres plus presja czasu pewnie. Fakt, że w takiej sytuacji to poważny błąd. W zwykłej rozmowie by może uszło, byłby czas na doprecyzowanie, czy wyjaśnienie. Tutaj takiej opcji nie ma.
      • asfiksja Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:10
        Ukartowane. Jeśli prześledzisz późniejsze wypowiedzi Morawieckiego to zobaczysz, że na tym przeinaczonym tłumaczeniu buduje swoją kłamliwą narrację. Ten człowiek serio jest nałogowym kłamcą, robi to bez mrugnięcia okiem.
    • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:13
      Nie jestem tłumaczem, ale się wypowiem wink. Widoczne było jakieś zamieszanie na konferencji, bo sam tłumacz zastrzegł po polsku i niemiecku "o ile zrozumiałem", a zanim minister z Brandenburgii zaczął odpowiadać ktoś (nie wiem, czy to ten tłumacz) do niego podszedł i coś mówił poza zasięgiem mikrofonu.

      Ktoś wie, kto tego tłumacza tam dał? Jakiś pisowski i może dlatego kompetentny jak oni? (Pamiętacie niedawno tłumacza prezydentowej, który okazał się być z lekka trefny?) Słowo rtęć po niemiecku było teraz tak grzane, że jeśli zaglądał na jakąkolwiek stronę www niemiecką i miałby ochotę przygotować się do tego wystąpienia to nie sposób go nie znać...
      • nie_ma_niebieskich Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:17
        To raczej nie jest kwestia wiedzy, a stresu. Jak dzieci, które się uczą (i umieją, odpytywane w domu przez rodzica), a potem przy tablicy nie są w stanie wydobyć z siebie słowa. Dla mnie pytanie brzmi, czy to był człowiek z doświadczeniem w takich sytuacjach - już nie mówię o skandalu, katastrofie, ale o konferencjach prasowych z politykami.
      • b.bujak Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:35
        no własnie - było tam co najmniej kilku tłumaczy - nikt nie pomógł naprostować błędu;
        na szeptanie na boku był czas a na powtórzenie pytania i weryfikację tłumaczenia już nie!

        dla mnie to wszystko mocno podejrzane - to opóźnienie a później ta papka nic nieznaczących bzdur - skandal i tyle
    • nastjaa Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:15
      Nie jestem tłumaczką, ale skończyłam filologię obcą i pracuję w tym języku. No zdarza się zapomnieć jakiegoś słowa. Ba, zdarza się zapomnieć jakiegoś słowa używanego nawet codziennie. No i zdarza się nie znać jakiegoś słowa, ja np nie wiem jak jest rtęć w tym języku, który studiowałam, a znam setki innych słów, których nigdy nie użyję.
      • angazetka Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:38
        Ale jakbyś miała pracować nad jakimś konkretnym zagadnieniem w tym języku, to byś sobie chyba potrzebne słowa przypomniała jakoś, nie?
        • iwoniaw Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:24
          angazetka napisała:

          > Ale jakbyś miała pracować nad jakimś konkretnym zagadnieniem w tym języku, to b
          > yś sobie chyba potrzebne słowa przypomniała jakoś, nie?
          >

          No mnie wlasniento najbardziej dziwi - z całą pewnoscią nie znam mnostwa słów w językach, w ktorych zasadniczo mówię i czytam, natomiast wybierajac się na konferencję prasową dotyczacą konkretnego tematu oczywistym byloby, że przeglądam główne kwestie poruszone już na ten temat w mediach (różnojęzycznych) i takie podstawowe slownictwo jednak sobie przypominam/przyswajam. A już mając tłumaczyć, to zwłaszcza. No ale moze ludzie, w tym tłumacze oficjalni, są bardziej wyluzowani.
        • nastjaa Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 15:36
          angazetka napisała:

          > Ale jakbyś miała pracować nad jakimś konkretnym zagadnieniem w tym języku, to b
          > yś sobie chyba potrzebne słowa przypomniała jakoś, nie?
          >
          Nie nie, napewno bym sprawdziła, już nawet z ciekawości sprawdziłam.
      • koko8 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:13
        Chcesz powiedzieć, że tlumacz konsekutywny konfernecji prasowej na poziomie ministerialnym, nie znał tematu konferencji i nie przygotował się z podstawowych zagadnień? Wystapienia były opóźnione o ponad 2 godziny, to wystarczajaco dużo czasu dla tlumacza, żeby poczytać o katastrofie na Odrze ( jesli przez ostatnie dni jakoś mu to umknęło) i zaznajomic z podstawowymi słowami? Takie tlumaczenia to chleb powszedni, zarówno symultanicznych jak i konsekutywnych, o jskim stresie mowa...
    • saszanasza Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:18
      Ja czasami zapominam słów w rodzimym języku więc zupełnie się nie dziwię, że można zapomnieć i w innym używanym języku.
    • aqua48 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:20
      Stres tak działa na ludzi. Po to właśnie przydaje się bardzo umiejętność "haftowania". Ale też i możliwe że miał przykaz.
    • snakelilith Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:28
      Oczywiście, że można zapomnieć. Nie zdarzyło ci się nigdy, że w polskim czegoś nie potrafisz nazwać? Na przykład w stresie, z powodu niewyspania, odwodnienia, upału, czy innego zmęczenia? I błyska ci tam w głowie jakiś wihajster, ale na przypomnienie sobie słowa potrzebujesz kilku sekund, których tłumaczowi często brakuje, bo musi koncentrować się na nowych informacjach. Więc ja wierzę, że to możliwe.
      Z drugiej strony tłumacz to tłumacz, z takimi sytuacjami jest oswojony i powinien być tam albo lepszy, albo lepiej przygotowany.
      • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:59
        Nie brakowało mu sekund, bo nie leciał żaden nowy tekst do tłumaczenia, nawet była chwilka przerwy zanim Vogel zaczął odpowiadać, bo dosłownie nadstawił ucha. Tłumacz podszedł, coś dopowiedział i- poza mikrofonem, ale słychać to- Vogel zanim zaczął odpowiadać, powtórzył "ätzend?". Najpóźniej w tym momencie imho należało się skonsultować z kolegami albo przyznać, że przyznać, że niekoniecznie chodzi o aetzend zamiast "szyć".

        Tutaj jest filmik "Minister środowiska Brandenburgii..." z tą sceną: tvn24.pl/polska/odra-skazenie-katastrofa-ekologiczna-konferencja-prasowa-anny-moskwy-i-steffi-lemke-6069100
        Poza tłumacz zwrot "na twitterze" tłumaczy jako "an Twitter". Gdzieś/w jakimś landzie/w Austrii czy Szwajcarii może się używa an w takim kontekście czy on z przyimkami też ma problemy?
        • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:02
          *Poza tym tlumacz...
          • snakelilith Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:06
            Nie słyszałam, więc nie mogę ocenić, ale wierzę ci, że tłumacz doopa. Specjalnie mnie to też nie dziwi.
            • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:29
              snakelilith napisała:

              > (...) doopa. Specjalni
              > e mnie to też nie dziwi.
              >
              Smutne, że jeśli chodzi o tę biedną Odrę taką trafną konkluzją zamykamy praktycznie każdy wątek/odnogę wink
        • irma223 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 16.08.22, 13:27
          "na ile zrozumiałem - sowie ich verstanden habe" - no i nie ma się do czego przyczepić. Pan tłumacz zrozumiał, że rtęć żre ręce. Skąd oni biorą tych tłumaczy? Kuzyn szwagra, co robił kiedyś przez kilka miesięcy w Rajchu?
    • milva24 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:29
      Mnie tam zdarza się czasem zapomnieć słowa po polsku big_grin i muszę opisowo.
    • profes79 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:35
      Można. Zdarzyło mi się tłumacząc dla małej grupy i konsekutywnie, że nagle przestałem rozumieć co do mnie mówi osoba, której słowa tłumaczyłem. Nie jedno słowo. W ogóle smile Ponieważ grupa była mała i nieformalna to wszystko rozeszło się po kościach i po kilku minutach wróciłem do równowagi i mogłem kontynuować pracę - ale w tamtym momencie po prostu stres mnie zjadł.
    • elenelda Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:44
      Możliwe. Nigdy nie zdarzyło Ci się zapomnieć słowa w ojczystym języku?
      • asfiksja Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:04
        Hm. Kilka osób mnie już o to zapytało - nie, kluczowego "gorącego" słowa (przypominam, że na tamten moment wszyscy baliśmy się tej rtęci w Odrze!) nie zdarza mi się zapomnieć. Zdarza mi się zapomnieć np. imię osoby, która jest mi odlegle znana i obojętna.
    • mayaalex Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 12:46
      Moze sie zdarzyc, nie jest to wcale takie dziwne. Ale profesjonalni tlumacze maja na to swoje sposoby plus jednak na waznej konferencji nie pracuja sami, nawet konsekutywnie (powinien tam byc ktos jeszcze i pomoc w takiej sytuacji, widzac ze jest wtopa).
      • koko8 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:18
        Niemal to samo napisalam wyżej. Poza tym, jeśli nie jest to tlumaczenie symultaniczne(a nie było), a tlumacz nie zrozumiał - zawsze moze prosić o powtórzenie pytania/słowa.
        • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:24
          I np. z drugiej strony Vogel nie zaczął w odpowiedzi klepać czegokolwiek, przekazu dnia czy czegoś, tylko po pierwszym tłumaczeniu powiedział *nie zrozumiałem*, tłumacz podszedł, coś mu powiedział, Vogel jeszcze powtórzył kluczowe słowo użyte przez tłumacza i dopiero wtedy udzielił odpowiedzi.
    • bajgla Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 13:46
      Z własnego doświadczenia tłumaczki (byłej) tak, może być zdenerwowanie lub nieprzygotowanie. Papierów oficjalnych nie nam, ale jak byłam na Oficjalnych Rozmowach Wykonawcy z Centralnym Urzędem, to zaproszona przez urząd tłumaczka nie znała większości fachowego słownictwa, więc suflowałam...
    • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 17:54
      Skoro ten bezczelny premier faktycznie odbył z dziennikarzem dzisiaj taki dialog beznadziejnie kłamiąc i licząc na to, że suweren nie zna języków, to można naprawdę zwątpić, czy tłumacz był przypadkiem tylko niekompetentny:
      od 54:12 do 59:55 www.youtube.com/watch?v=53LTMma6xWc
      Przecież Vogel to dziś rano jeszcze prostował oburzony, my już tu dawno zdążyłyśmy sprawę ustalić, a ten wychodzi tyle godzin później i znowu k ł a m i e debilnie się do tego uśmiechając i plotąc coś o dywagacjach.
      Jak najbardziej wygląda to na ustawkę pisu, w którą próbowali wciągnąć niemieckiego ministra, i którą nadal się posługują.
    • irma223 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 18:05
      Nie jestem tłumaczem, ale mogę sobie wyobrazić, że nie znał specjalistycznego słowa.

      Dziwi mnie jednak, że mając w planie tłumaczyć na takiej konferencji nie sprawdził wcześniej słownictwa, jakie mogło mu być potrzebne do tego spotkania. Choćby wystarczyło przeczytać artykuły z oderwelle czy rbb24 .
      • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 18:09
        Irma, Morawiecki dzisiaj nadal się cieszy, że Vogel powiedział wczoraj o pH, a nie o rtęci, i nie daje sobie wytłumaczyć, że polski tłumacz go o rtęć po niemiecku nie zapytał, więc ten tego- zobacz mój post powyżej z linkiem do youtube.

        Coraz mniej to wygląda na przypadek albo niedociągnięcie tłumacza.

        • aqua48 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 18:20
          Zgłębiłam temat i moim zdaniem to nie pomyłka tłumacza tylko umyślne przekłamanie.
          • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 18:22
            Też tak sądzę. Rano jeszcze tylko podejrzewałam, ale pinokio się zdradził na dzisiejszej konferencji.
            • irma223 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 18:44
              verätzen!

              No, to mniej używane słowo, niż Quecksilber .
              • asfiksja Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:19
                dass Sie sich geäußert haben sollten, dass Oder Wasser dermassen ...eee dermassen ätzend wäre, dass man keine Hand ins Wasser stecken könnte.
                Było zawahanie po tym pierwszym "dermassen".
                Nie, temu panu nie umknęło słowo "Quecksilber".
                • irma223 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:43
                  Pewnie bym zapytała, czy rozmawiał z panią Polak o stwierdzonej zawartości jakiejś substancji w Odrze, a jeśli tak, to o jakiej substancji. Obeszłabym wtedy użycie zapomnianego słowa, licząc na to, że sam pan minister owo słowo użyje.

                  Tekst o wodzie żrącej ręce nie jest pytaniem o rtęć.

                  Nie oglądałam tamtej konferencji, nie wiem, jak brzmiało pytanie po polsku.
                  • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:48
                    Tutaj możesz sobie zobaczyć pytanie po polsku, w dolnym pasku filmik się nazywa "Minister środowiska Brandenburgii..." tvn24.pl/polska/odra-skazenie-katastrofa-ekologiczna-konferencja-prasowa-anny-moskwy-i-steffi-lemke-6069100
            • b.bujak Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:30
              niemcyy napisał(a):

              > Też tak sądzę. Rano jeszcze tylko podejrzewałam, ale pinokio się zdradził na dz
              > isiejszej konferencji.

              to, ze nasi mataczą w perfidny sposób to normalka, tylko czemu, u licha, Niemcy dali się w to wciągnąć??
              pan Vogel móglby się wypierac, co by tam powiedział albo nie powiedział albo został źle zrozumiany w rozmowie z panią wojewodą - ale o rtęci pisano też w niemieckie notatkach prasowych, prawa?

              zresztą wykrycie rtęci - nawet poza kontekstem obecnej katastrofy - nie jest niczym dziwnym - sporo metali ciężkich i innych chemicznych świństw kumuluje się w osadach dennych - jeśli stan wody byl niski a dodatkowo woda została wzburzona przez zrzuty ze zbiorników retencyjnych (oficjalnie opady deszczu) to mogło im tam rtęci nawpadać do probówek; wyniki wszelkich analiz należy wiec interpretować w odniesieniu do miejsca i czasu pobrania próbki - w ogóle metodologia pobierania próbek to jeden z bardziej istotnych aspektów analiz (zwłaszcza środowiskowych) - jak odpowiednio spieprzą pobieranie próbek to rzeczywiście wyjdzie im to, co chcą czyli brak substancji toksycznych - czy pan minister (czy kogo tam pytali o kąpiel w Odrze) już przygotował kąpielowki ?
              • asfiksja Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:38
                >czy pan minister (czy kogo tam pytali o kąpiel w Odrze) już przygotował kąpielowki ?
                Do dzisiaj żałuję, że tam się nie znalazło 4 chłopa, co by temu wiceministrowi Witkowskiemu pomogli się wykąpać.
              • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:56
                b.bujak napisała:

                > niemcyy napisał(a):
                >
                > > Też tak sądzę. Rano jeszcze tylko podejrzewałam, ale pinokio się zdradził
                > na dz
                > > isiejszej konferencji.
                >
                > to, ze nasi mataczą w perfidny sposób to normalka, tylko czemu, u licha, Niemcy
                > dali się w to wciągnąć??

                Myślę, że to, co się w Polsce odpierdziela, przerasta wyobraźnię Niemców, naprawdę.

                > pan Vogel móglby się wypierac, co by tam powiedział albo nie powiedział albo zo
                > stał źle zrozumiany w rozmowie z panią wojewodą - ale o rtęci pisano też w niem
                > ieckie notatkach prasowych, prawa?

                Prawda, pisałyśmy ze snake na bieżąco, przy czym non stop było podkreślane, że to wstępny wynik i dalsze badania trwają.
                Tutaj świeży filmik z nową dłuższą wypowiedzią Vogla też na temat zamieszania wokół rtęci- potwierdza, że powiedział p. Polak, że wstępnie wykryto rtęć i że również jej powiedział, że mieli zamiar dalej badać, został dobrze zrozumiany: tvn24.pl/polska/odra-katastrofa-ekologiczna-rtec-w-badanych-probkach-ale-to-nie-powod-umierania-ryb-minister-srodowiska-niemieckiej-brandenburgii-6069957

                Pinokio i reszta pisu chamsko kłamie mówiąc, że PO wymyśliło sprawę rtęci.

      • rb_111222333 Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 19:05
        Zgadzam się. Ciężko uwierzyć, że to była pomyłka biorąc pod uwagę, że to w kontekście tego tematu dość istotne słowo, i widząc jak to jest wykorzystywane przez PiS
    • konsta-is-me Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 15.08.22, 23:32
      Obydwa warianty są teoretycznie możliwe.
      Mógł zapomnieć (nie takie słowa się zapomina albo myli) .
      A może to był celowy błąd, a może nie?
    • niemcyy Re: do tłumaczek - czy to możliwe? 18.08.22, 09:53
      Tłumacz wyjaśnił... Nawet miałam nadzieję, że z jakimś minimalnym sensem, ale on usłyszał "parzy ręce" zamiast "rtęć w rzece".
      I 25 lat doświadczenia podaje jako okoliczność łagodzącą big_grin

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28802662,zle-przetlumaczyl-pytanie-o-rtec-w-odrze-i-wywolal-skandal.html#s=BoxOpImg8

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka