Dodaj do ulubionych

"Przygotowanie do życia na luzie"...

16.08.22, 09:57
Właśnie usłyszałam w Radio Nowy Świat propozycję takiego przedmiotu w polskiej szkole.
Próbuję wymyślić, co należałoby opanować, żeby mieć co najmniej czwórkę.
Matura z tego też mogłaby być fajna wink
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:10
      Patrząc na rodzinne historie forumek opowiadane tu czasem, zwłaszcza przed świętami jeden dział to:

      1) jak mieć wyrąbane na porządki sobotnie i przedświąteczne.

      Drugi, patrząc na rozmaite wątki:

      2) jak mieć wyrąbane na to, co myślą o nas osoby postronne (ma makijaż, nie ma makijażu, jest nastarana, nie jest nastarana, po co jej te szpilki, dlaczego znowu ma białe sneakersy itd.)

      Trzeci- tu należałoby wymagać opanowania pamięciowego, jak wierszyka: Ludzi na ulicy nie obchodzi jak wyglądasz. Nawet jeżeli cię zauważą to zapomną o tobie po minucie.

      Z tym, że mam wrażenie, że akurat ten materiał powinny opanować głównie osoby w wieku 30 i wzywż. Młodzież chyba coraz lepiej sobie radzi z wyrąbaniem.
      • kropkaa Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:13
        Ja bym jeszcze dodała rozdział "Stosunki rodzinne". Czyli jak układać stosunki z teściową, szwagrem, kuzynką etc., żeby każde święta i inne uroczystości nie były koszmarem.
        • aguar Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:41
          "żeby każde święta i inne uroczystości nie były koszmarem"
          Należałoby zacząć, że świąt i innych uroczystości w ogóle nie musi być, w sensie ciebie na nich. Czyli jak pozbyć się "przymusu" uczestnictwa i organizowania. Jeśli nie jest to czymś, co się spontanicznie lubi, oczywiście. Tylko wtedy bawić się w to wyłącznie z osobami, które też w tym hobbizują.
          • princesswhitewolf Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:47
            Prawda. Jak opanowac relacje by nam nie wlazili na glowe
      • taniax Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:30
        Uważam że to jest zbyt głęboki temat żeby traktować go tak pobieżnie, nie chodzi tylko o brak luzu. Dopóki kobiety nie poczują się wartościowe będą próbowały zasłużyć w ten sposób na miłość i akceptację, poza tym ten brak poczucia wartości powoduje że kobiety są ciągle zależne od opinii otoczenia więc boją się krytyki, wydaje im się że jak będą to wszystko ogarniać to sprzątanie, te makijaże, bedą super pracownikami i matkami wedle oczekiwań to ktoś się inni od tego odbiją i nie będą mogli krytykować. To jest moim zdaniem sedno problemu.
        • taniax Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:34
          * bedą super pracownikami i matkami wedle oczekiwań to inni od tego odbiją i nie będą mogli krytykować.
        • daniela34 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:37
          Proszę bardzo to kolejne zagadnienie: "Jak nie być zależną od opinii otoczenia."
        • princesswhitewolf Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:50
          >Dopóki kobiety nie poczują się wartościowe będą próbowały zasłużyć w ten sposób na miłość i akceptację
          Ja mysle ze ciezko to wypracowac. Coraz czesciej mysle ze z tym sie rodzisz
          • nie_ma_niebieskich Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:10
            princesswhitewolf napisała:


            > Ja mysle ze ciezko to wypracowac. Coraz czesciej mysle ze z tym sie rodzisz

            Nie rodzisz, a zostajesz do tego wychowana. I faktycznie, pozbyć się dziadostwa jest trudno, ale moim zdaniem warto. A najbardziej to trzeba zwrócić uwagę, by nie przekazać tego córce, jak ktoś akurat ma córkę.
        • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:51
          taniax napisała:

          > Uważam że to jest zbyt głęboki temat żeby traktować go tak pobieżnie, nie chodz
          > i tylko o brak luzu. /.../

          No właśnie tam też mówili o polskiej skłonności do naprawiania całego świata wink
          I zamartwiania się, że nie wychodzi...
          • taniax Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:04
            To trochę zahacza o inny temat ale nie uważasz że potrzebne byłyby jakieś zmiany społeczno kulturowe? Bo moim zdaniem to system należałoby zmieniać by żyło się lepiej a nie terapeutyzować jednostki tak jak to jest obecnie.
            • taniax Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:12
              Aktualnie głównie ludzie po terapiach dają na luz, terapia pomaga im odpuszczać ale przecież nie wszyscy mają dostęp i możliwości żeby z tych terapii korzystać.
              • nie_ma_niebieskich Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:13
                To ja w tym kontekście zwrócę uwagę na popularną piosenkę z "Krainy lodu". W oryginale Elsa śpiewa w refrenie: "Let it go!", polska Elsa wyśpiewuje: "Mam tę moc!". To jakby mocno zasadnicza różnica. Tłumacz przekłamał cały przekaz, jaki idzie do dzieci, głównie pewnie dziewczynek.
                • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 14:49
                  nie_ma_niebieskich napisała:

                  > To ja w tym kontekście zwrócę uwagę na popularną piosenkę z "Krainy lodu". W or
                  > yginale Elsa śpiewa w refrenie: "Let it go!", polska Elsa wyśpiewuje: "Mam tę m
                  > oc!". To jakby mocno zasadnicza różnica. Tłumacz przekłamał cały przekaz, jaki
                  > idzie do dzieci, głównie pewnie dziewczynek.

                  Trzy słowa to nie cały przekaz. Nie znałam tej piosenki, ale wydaje mi się, że mniej
                  więcej to samo "głoszą" wersja angielska i polska. Czy zaśpiewasz "nie przejmuję się tym",
                  czy "mam tę moc, żeby się nie przejmować" - to taka wielka różnica?

                  Chyba, że nie zrozumiałam.
            • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:35
              taniax napisała:

              > To trochę zahacza o inny temat ale nie uważasz że potrzebne byłyby jakieś zmian
              > y społeczno kulturowe? Bo moim zdaniem to system należałoby zmieniać by żyło si
              > ę lepiej a nie terapeutyzować jednostki tak jak to jest obecnie.

              Wiesz, ten wątek w zamyśle (moim) miał być taki bardziej "na luzie". Naprawdę wydało mi się
              zabawne to "przygotowanie do życia na luzie". I chociaż jestem pewna, że takiego przedmiotu nie będzie
              (a przynajmniej nie tak nazwanego), to widzę potrzebę. Piszesz, że potrzebne zmiany społeczno-kulturowe?
              Pewnie masz rację. Ale na pewno nie rewolucja, tylko ewolucja. Więc raczej bez szans na zobaczenie efektów
              systemowych (chyba, że z zaświatówwink
              • daniela34 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:36
                Ale swoją drogą, jak już rozmawiamy tak właśnie, pół żartem, pół serio, to przedmiot byłby przecież drogą do zmian społeczno-kulturowych (tak, tak, wiem, nie będzie takiego przedmiotu).
                • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 14:22
                  daniela34 napisała:

                  > Ale swoją drogą, jak już rozmawiamy tak właśnie, pół żartem, pół serio, to prze
                  > dmiot byłby przecież drogą do zmian społeczno-kulturowych (tak, tak, wiem, nie
                  > będzie takiego przedmiotu).

                  Sądząc po niektórych wypowiedziach, to najpierw musiałyby nastąpić jakieś zmiany społeczno- kulturowe, żeby mógł być wprowadzony przedmiot, który byłby drogą do dalszych zmian społeczno-kulturowych. No nie ma letko!wink
        • nie_ma_niebieskich Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:08
          Tak!
      • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:30
        daniela34 napisała:


        > Młodzież chyba coraz lepiej sobie radzi z wyrąbaniem.

        No właśnie chyba niekoniecznie. Tyle, że w przypadku młodzieży ta nauka luzu może powinna dotyczyć
        "życia w sieci"
        • boogiecat Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 16:20
          tojaba napisała:

          > daniela34 napisała:
          >
          >
          > > Młodzież chyba coraz lepiej sobie radzi z wyrąbaniem.
          >
          > No właśnie chyba niekoniecznie. Tyle, że w przypadku młodzieży ta nauka luzu mo
          > że powinna dotyczyć
          > "życia w sieci"
          >

          Tak. Mlodziez sobie wogole nie radzi vide potworne statystyki samobojstw i prob samobojczych od dobrego dziesieciolecia.
      • kasiaasia1 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:43
        Na podstawie obserwacji znanej mi młodzież odnoszę wrażenie że młodzi radzą sobie znacznie gorszej żeby nie powiedzieć że nie radzą sobie wogóle
        • daniela34 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:46
          No to w takim razie jest to jednak przedmiot potrzebny w szkole. Wydawało mi się, że to raczej na forum problemem jest "nie umyję okien na święta." I "czemu Polki są takie nastarane" oraz "czy mogę nie nosić makijażu do pracy" Ale jak młodzież też nie ma wyrąbane na takie tematy to w takim razie przedmiot by się przydał.
      • 35wcieniu Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:54
        Punkt trzeci nie jest prawdziwy, o czym świadczy choćby mnogość wpisów (w rozmaitych wątkach) w rodzaju: "nie przeszkadza mi brak stanika ale widziałam w komunikacji młodą dziewczynę w ............ (tu opis)", albo "codziennie przyglądam się dziewczynie z wytatuowaną zebrą na przedramieniu ale nie mam śmiałości zagadać gdzie robiła", tudzież "widuje takiego z irokezem, nic mi nie zrobił ale wygląda tak dziwnie że wiem o nim wszystko, patus."
        • daniela34 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:58
          Wiesz co, jasne, też dłużej pamiętam osoby wyglądające jakoś wyjątkowo (irokez) a jeszcze jak spotykam je często i mają coś, co mi się podoba (przykład z tatuażem). Niemniej to są wyjątki. W 95 % mijamy ludzi i pamiętamy jak wyglądali co najwyżej przez moment, o ile w ogóle. I tak na przykład- zapamiętałam super wyglądającą dziwczynę plus size, z którą jechałam tramwajem pod koniec zeszłego tygodnia, bo miała tak świetną kieckę, że sama bym taką chciała. A z dzisiejszej podróży tramwajem nie pamiętam, klnę się na zdrowie prezesa Kurskiego, nikogusieńko. A tramwaj był pełny.
          • pani_tau Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:35
            Mam tak samo. Ktoś musi wyglądać no...mega..., żebym zwróciła uwagę a i tak uleci mi to z pamięci najdalej w godzinę po fakcie. Całej reszty nie jestem w stanie zapamiętać w o g o l e, nim dotknięta prozopagnozja 😄.
            Zresztą nawet gdybym nie była to i tak nie zwracalabym uwagi, bo mam ważniejsze rzeczy do roboty np. dumanie o właśnie czytanej książce czy ostatnim odcinku serialu. Taka się urodziłam wink.
    • triss_merigold6 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:11
      Przecież to oksymoron, może coś źle zrozumiałaś i to był niezbyt śmieszny żart?
      • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Przecież to oksymoron, może coś źle zrozumiałaś i to był niezbyt śmieszny żart?


        Co jest oksymoronem?
        A że mogłam źle zrozumieć - to nie zaprzeczam, w końcu już mi bliżej do setki, niż dalejwink

        Mnie ten żart wydaje się zabawny smile
        • triss_merigold6 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:26
          Przedmiot szkolny i zestawienie "na luzie".
          • malia Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:36
            Triss, dobra kobieta jesteś, ale coś mi się zdaje, że miałabyś dopuszczający
            • ingryd Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:17
              malia napisała:

              > Triss, dobra kobieta jesteś, ale coś mi się zdaje, że miałabyś dopuszczający

              wink)))
              obawiam sie ze jest duze ryzyko ze by kiblowala, CHYBAZE ematka podjelaby sie udzielenia korepetycji z przedmiotu (ufffff... bylaby to orka na ugorze)
          • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:36
            triss_merigold6 napisała:

            > Przedmiot szkolny i zestawienie "na luzie".

            No ale to było w trakcie rozmowy o Polakach na wakacjach, o naszym ciągłym zamartwianiu się o wszystko,
            o nieumiejętności odpoczywania, ciągłej spinie. I ktoś rzucił: może powinno się wprowadzić przedmiot "przygotowanie do życia na luzie". Dla mnie to było zabawne. Może jestem wyluzowana? wink
            • triss_merigold6 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:38
              Ok, nie słuchałam audycji.
          • lilia.z.doliny Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:37
            Przedmiot szkolny i zestawienie "na luzie".
            Myślałam, że mówisz o zestawieniu: życie i na luzie
            I już chciałam.podrzucic przykład Jamajki
            • triss_merigold6 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:39
              Są mega ujarani non stop, to wszystko tłumaczy?
              • lilia.z.doliny Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:44
                I po co zaraz takie wielkie słowa...
      • angazetka Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:16
        To chyba jasne, że to był żart?
        • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:36
          angazetka napisała:

          > To chyba jasne, że to był żart?
          >

          Wygląda, że nie dla wszystkich jasne
    • malia Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 10:34
      Można by szukać wykładowczyń wśród ematek, są tu te wszystkie forumowe rady- miej wyebane a będzie ci dane, twierdzi, rymuje się z pierdzi, wystaw walizki, odetnij się od nich itp
      • nenia1 Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:21
        Rady a rzeczywistość...
    • panilola Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:20
      Pierwszy raz w życiu mój syn byłby z jakiegoś przedmiotu wybitny. Jestem za!
      • mama-ola Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:48
        panilola napisała:

        > Pierwszy raz w życiu mój syn byłby z jakiegoś przedmiotu wybitny. Jestem za!

        Mój nawet z tego nie, bo by wagarował.
        • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 14:12
          mama-ola napisała:

          > panilola napisała:
          >

          >
          > Mój nawet z tego nie, bo by wagarował.

          Jeśli lekcje byłyby atrakcyjniejsze od wagarów, to by nie wagarował 🙂
    • iwles Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 11:43

      Ooooo, jeden rozdział musiałby być taki:
      Funkcja społeczna Józka, czyli przepisy kulinarne na szybkie sałatki.
    • asfiksja Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:06
      Przepraszam, ale jeśli ktoś tak sobie "na luzie" proponuje heheszkowo dodatkowy przedmiot/godziny w szkole to znaczy, że nie ma o problemach edukacji zielonego pojęcia/ma je w dupie.
      • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 14:10
        asfiksja napisał:

        > Przepraszam, ale jeśli ktoś tak sobie "na luzie" proponuje heheszkowo dodatkowy
        > przedmiot/godziny w szkole to znaczy, że nie ma o problemach edukacji zieloneg
        > o pojęcia/ma je w dupie.


        Ale to nie było o problemach edukacji, tylko o problemach, które powstają przez brak luzu! 🙂
    • marinella Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 13:08
      Nawet matura z takiego przedmiotu nic nie da, jeśli rodzice nadal będą warunkować od małego swoje dzieci i budować zewnatrzsterowne poczucie własnej wartości. Spięta duda w oczekiwaniu na cudzy osąd to wynik rodzicielskiego modus operandi

      Ładnie ci w TEJ sukience
      Usiądź jak prawdziwa księżniczka
      Jak będziesz dobrze się uczył to nie będziesz kopać rowów / pracować na kasie
      Dziewczynka powinna się uśmiechać
      Daj buzi wujkowi bo się pogniewa
      Pożycz samochodzik inaczej będziesz egoista
      Nie płacz przecież to nie boli
      Nie udawaj iż rób cyrków uspokój się siedź cicho no inaczej będzie ni wstyd

      Etc
      • tojaba Re: "Przygotowanie do życia na luzie"... 16.08.22, 14:16
        marinella napisał(a):

        > Nawet matura z takiego przedmiotu nic nie da, jeśli rodzice nadal będą warunkow
        > ać od małego swoje dzieci i budować zewnatrzsterowne poczucie własnej wartości.
        > Spięta duda w oczekiwaniu na cudzy osąd to wynik rodzicielskiego modus operandi

        A co stoi na przeszkodzie, żebyś swoją córkę wychowała bez tego warunkowania?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka