Dodaj do ulubionych

Czy słusznie mam żal?

17.08.22, 11:05
Konsultacje społeczne potrzebne...
Pisałam już w innych wątkach - mieliśmy zaplanowany wyjazd do Krakowa, ja, dzieć, mój chłop i moja koleżanka.Na dosłownie trzy dni przed wyjazdem złapaliśmy covida, z objawami, gorączką itp, chorowaliśmy ja, syn i właśnie koleżanka.Przed wyjazdem ustaliliśmy, że wszelkie bilety kupujemy wcześniej, potem rozliczamy się z całości, kupiłam bilety na pociąg, Wawel, zagwarantował swoją kartą opłacenie pobytu na Booking.
Jednak byliśmy na tyle chorzy, że wyjazd nie doszedł do skutku i tu sytuacja która mi nie pasuje - koleżanka słowem nie zapytała czy jest mi za cokolwiek winna, po prostu uznała że skoro ja za wszystko płaciłam, a wyjazd nie wypalił to już tylko mój problem... czuję się jak frajer, czy słusznie?
Większość poniesionych kosztów odzyskałam, jednak zachowanie koleżanki kompletnie mi nie pasuje.
Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:10
      Moim zdaniem przesadzasz. Przecież wyjazd nie wypalił przez Was - rozumoem ze covid sprawa losowa ale na miejscu koleżanki tez bym sie nie poczuwała do zwrotu kosztów.
      Rozumiem ze gdybyście nie pojechali z powodu kolezanki to Ty byś oddala jej 3/4 kosztów? (Czyli proporcjonalnie)
      • runny.babbit Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:13
        Koleżanka, która też zachorowała to chyba ta sama z którą mieli jechać?
        • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:14
          Dokładnie tak, koleżanka która miała jechać też miała covid
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:13
        Przez nas?Ona była też chora...
        • ophelia78 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:45
          A to sory, zrozumiałam ze to Wy byliście chorzy, nie kolezanka
    • betyskai Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:13
      A ty gęby nie masz żeby powiedzieć "słuchaj Ziuta, rezerwacje ktore się dało to odwołałam z naszego wyjazdu, zostało po tym wszystkim do rozliczenia xx zł których się nie dało odzyskać, było nas tyle osób to wychodzi po yy zł na osobę. Masz mój nr konta czy ci podać, albo blikiem przeslesz?"

      - jeśli koleżance nie powiedziałaś co do niej masz, a siedzisz z fochem chlipiąc pod nosem i nakręcając się przeciw niej, i uważasz, że "sama ma się domyślić" (mogła zwyczajnie zapomnieć w natłoku innych spraw albo ma pocovidowe zaćmienie mózgu) - to masz zadatki na toksyczkę.
      • mallard Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:19
        betyskai napisał(a):

        > A ty
        > - jeśli koleżance nie powiedziałaś co do niej masz, a siedzisz z fochem chlipią
        > c pod nosem i nakręcając się przeciw niej, i uważasz, że "sama ma się domyśli
        > ć" (mogła zwyczajnie zapomnieć w natłoku innych spraw albo ma pocovidowe zaćm
        > ienie mózgu) - to masz zadatki na toksyczkę.

        Niech zgadnę: w realu boisz się gęby otworzyć?
    • daniela34 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:17
      To, czego nie odzyskałaś, a co byłoby do rozliczenia, podziel na odpowiednią liczbę osób i poproś koleżankę o zwrot. Możesz czuć się jak frajer, a możesz zwyczajnie się odezwać.
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:21
        Właśnie tak uważam, chciałam się tylko upewnić
    • bigimax4 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:21
      wyjazd zawalil sie przez was , wiec to zart zeby miala za to placic
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:23
        bigimax4 napisał:

        > wyjazd zawalil sie przez was , wiec to zart zeby miala za to placic
        Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?Covida miałam ją, syn i właśnie TA koleżanka, zresztą to ona nas pozarażała, bo pierwsza miała objawy
        • rozwiane_marzenie Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 15:33
          Ze sprawiedliwego punktu widzenia, skoro przez koleżankę (która Was zaraziła) wyjazd nie doszedł do skutku - to ona powinna ponieść wszystkie koszty. Wiadomo, że jako "koleżanka" chcesz wziąć część z nich na siebie. No ale to o czym piszesz, że tylko Ty poniosłaś wydatek - powinnaś się upomnieć z zwrot. Koleżanka cwaniara.
      • beata985 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:52
        Skoro tak to mogła realizować wyjazd z samą sobą...W czym problem...
        Pomijam fakt że też byla chora
      • sundace46 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:23
        bigimax4 napisał:

        > wyjazd zawalil sie przez was , wiec to zart zeby miala za to placic


        Masz problemy z logicznym mysleniem i czytaniem ze zrozumieniem? big_grin big_grin
    • escott Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:26
      A ona w ogóle wie, że nie wszystko udało się odzyskać? Serio, policz, ile jesteś do tylu, podziel na 4 i poproś i tyle…
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:30
        Wie, w czasie choroby rozmawiałyśmy na Messenger o tym, że wyjazd może nie wypalić, na moje słowa że pewnie będziemy stratni przez to na kasie odpisała -to trudno i na tym się skończyło...
        • dagmarra Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:40
          No a cóż tu więcej pisać i drzeć szaty, jak się nic nie da zrobić? No trudno i tyle. Podlicz ją i napisz, zamiast desperować smile
        • kubek0802 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:46
          "To trudno" nie musi oznaczać to twój problem, a po prostu "to trudno" jakieś straty poniesiemy. A że ty rezerwowałaś i płaciłaś to czeka na info ile ewentualnie ma oddać. Ja bym taką interpretację przyjęła.
        • borsuczyca.klusek Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:49
          Może właśnie czeka na to rozliczenie z waszej strony? O jakich kwotach tu mówimy?
        • 3-mamuska Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:02
          pasquda77 napisała:

          > Wie, w czasie choroby rozmawiałyśmy na Messenger o tym, że wyjazd może nie wypa
          > lić, na moje słowa że pewnie będziemy stratni przez to na kasie odpisała -to tr
          > udno i na tym się skończyło...


          No będziemy stratni no trudno. Co miała ci napisać?
          Tez bym tak powiedziała. Zakładając ze organizator da znać ile wyniosły straty jak już się dowie.
          Dopiero teraz wiesz ile kasy ci udało odzyskać ile straciliście. Daj jej znać. Jak nie odda, uznaj ze warto było się przekonać jaka jest osobą. I zerwać kontakty.
    • czysta_karta11 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:30
      Masz męża i dzieci , po ci koleżanka na wyjazd? Na takie harpie trzeba uważać bo nie tylko kasy nie odda ale i misia odbije tongue_out wink wink wink


      Koleżanki są fajne na wypad na kawę albo pogadac przez telefon. Wyjazd na wczasy z rodziną i koleżanką to dla mnie kosmos.
    • mid.week Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:31
      Mogła zwyczajnie nie pomyśleć
    • mamkotanagoracymdachu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:35
      Kiedy miał być ten wyjazd?
      Może koleżanka zwyczajnie czeka na informacje od Ciebie, ile pieniędzy przepadło (skoro coś tam udało się odzyskać) i ile w związku z tym jest Ci winna.
      Napisz do niej zwyczajnie, mnie by nie przyszło do głowy, ze to jakiś problem, byłoby oczywiste, ze się rozliczymy.
    • dagmarra Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:37
      Nie rozumiem, czemu nie napiszesz do niej po prostu - Grażynko, rezerwacji do X nie udało się odwołać bezkosztowo, czyli wychodzi po pisiąt zloty od osoby, mój numer konta to XXX. Serio zaraz trzeba do tego konsultacji społecznych? Mogła pomyśleć, że wszystko da się po prostu skasować, a może ma mgłę covidową wink
      Skoro ją zaraz podejrzewasz o takie złe intencje, to mam nadzieję, że miał to być Wasz ostatni wspólny wyjazd...
    • primula.alpicola Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:43
      I tak będziesz czekać jak frajerka, zamiast do niej zadzwonić i przedstawić kwotę, którą ma Ci przelać na konto?
    • ewcia.1980 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 11:55
      A ja wiem o co ci chodzi i też nie lubię takiego zachowania. Że muszę upominać/prosić się o swoją kasę

      TAK.... tak zachowują się dziady i u mnie dziad ma okazję wykazać się tylko raz.
      Bo nigdy więcej nie wchodzę z nim w zależności finansowe.

      A takie argumenty, że możesz się odezwać...... no możesz i pewnie to zrobisz ale niesmak pozostaje i tyle w temacie.
      A to że koleżanka mogła zapomnieć ..... 🤣🤣😁
      Tylko dziady ZAPOMINAJĄ się rozliczyć 🤷‍♀️
      • kubek0802 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:01
        Ale to nie jest sytuacja, że koleżanka zapomniała. Moim zdaniem po prostu czeka na informację o rozliczeniu.
        No pewnie mogłaby zapodać: pasquda daj znać ile ci przelać jak policzysz, ale nie koniecznie zważywszy że pasquda była jakby organizatorem.
        • ewcia.1980 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:22
          kubek0802 napisała:
          > Ale to nie jest sytuacja, że koleżanka zapomniała.

          Odniosłam się do tego, że padły tu argumenty, ze mogla zapomnieć.


          > Moim zdaniem po prostu czeka na informację o rozliczeniu.

          smile Też wygodne.
          Tak czekać w nieskończoność bo może ktoś się nie upomni.
          Również styl działania dziada.

          • kubek0802 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:33
            Nie znam tej koleżanki żeby stawiać ostatecznie diagnozę. Puki co nie ma mowy o nieskończoności bo jak zrozumiałam o ostatni weekend chodzi, ani nie widzę tego jako upominanie się, a po prostu przekazanie informacji ile do zwrotu po rozliczeniu.
            • milva24 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:50
              Jeśli chodzi o ostatni weekend a koleżanka dopiero zdrowieje jak i rodzina autorki to mogła jeszcze o rozliczaniu się nie pomyśleć. Jak jej się przypomni za tydzień to autorka może już być obrażona... Ja zanim zacznę się wkręcać napisałabym, że do zwrotu ma mi tyle a tyle i dopiero gdyby wtedy zaczęła robić problemy zastanowiłabym się czy chcę się nadal kolegować.
    • wkswks Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:27
      Masz słusznie żal. Takich znajomych wywala się z życia.
      • bominka Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 12:41
        Upomnij się o swoje i koleżankę wykreśl z grona swoich znajomych. Postąpiła gówniarskie.
    • ga-ti Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:06
      Zadzwoń i powiedz, jak wyszło, co się udało odzyskać, a czego nie i po ile zostało do zwrotu.
      Trochę dziwne, że tak źle piszesz i nie reagujesz, gdy inni piszą o tej koleżance. Tak sobie myślę, że jeśli zabiera się koleżankę na wyjazd rodzinny urlopowy to chyba się ją lubi, jest nieco bliższa niż zwykła koleżanka, hm...
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:12
        No właśnie bardzo ją wszyscy lubimy, jest jak członek rodziny niemalże, nigdy nie było najmniejszych problemów z jakimkolwiek rozliczeniem, o nic żadna strona nie musiała się upominać, a teraz po prostu cisza i to mnie najbardziej zdziwiło 🤷
        • borsuczyca.klusek Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:24
          Może covid ją ściął z nóg i dziewczyna jeszcze do końca nie ogarnia?
          • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:54
            Od tygodnia jesteśmy wszyscy zdrowi, ona przeszła najlżej z naszej trójki
        • gaga-sie Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:32
          Tym bardziej poinformuj ja o tych podzielonych przez osoby kosztach. Po jej reakcji wyciągniesz wnioski.
        • droch Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 15:42
          Ale kto o co ma się upominać, skoro nie byłaś dotąd łaskawa przedstawić rozliczenia?
    • atenette Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:13
      Ale dlaczego po prostu nie napiszesz jej co nie udało się odzyskać? Może ona czeka właśnie na tą informację? Może jej to wypadło z głowy? Ja czasami mam tyle rzeczy na głowie, że coś tam zapomnę, czy odkładam na później, a potem nagle zdaje sobie sprawę, że miałam to już dawno zrobić a czas leci jak szalony. Co innego gdybyś jej napisała, a ona olałaby temat i nie oddała pieniędzy.
    • bib24 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:18
      jestes frajer. ma ci oddac
    • eriu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:38
      Mnie trochę inny aspekt nurtuje: zapłaciliście za te wszystkie bilety już z góry i rezerwacje: to kiedy byś oczekiwała, że koleżanka odda za te bilety kolejowe, za bilety na Wawel itp? Bo ja bym prosiła o zwrot zaraz jak kupiłam a nie po wyjeździe. Przecież nie funduję nikomu wyjazdu tylko dokonuję fizycznie zakupu bo tak jest wygodniej. Także nie rozumiem takiej akcji, że kupiłaś bilety wcześniej a ktoś Ci nie oddał nawet za to pieniędzy. Kiedy ten zwrot by miał nastąpić? Jakby ten zwrot nastąpił naturalnie zaraz po zakupie to by nie było problemu. Jeszcze koleżanka sama by była zainteresowana tymi zwrotami.
      • zielonyjeziorak Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:49
        To prawda - bardzo dziwna sytuacja smile zdarzało mi się jechać ze znajomymi i płaciliśmy za nich tylko wtedy, gdy mieszkaliśmy w jednym domku i inaczej się nie dało, przy czym najpierw oni nam przelewali kasę za swoją część wcześniej.

        A w temacie - prześlij koleżance wyliczenie po prostu. Jej "no trudno" mogło oznaczać akceptację sytuacji po prostu, to że odda wam swoją część, mogło być dla niej oczywiste i dlatego nic więcej nie napisała.
        • eriu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:57
          No właśnie, prawda? Przecież wiadomo, że jej tego nie ufundują. Więc tylko kwestia skomunikowania się jak ona ma zwrócić. A jak nie było tej komunikacji to trudno oczekiwać, że ktoś czyta nam w myślach.

          Inny temat jakby komunikacja nastąpiła a nie byłoby zwrotu. Ale to nie jest ta sytuacja. Może lasce też jest dziwnie, bo czeka aż ta poda koszty a ta nic nie pisze. Kto wie.
        • panna.nasturcja Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:46
          Nie, to nie jest dziwna sytuacja. To zalezy od ustaleń.
          Latami jeździł z nami na wyjazdy samotny przyjaciel i płacił ktokolwiek tylko się zapisywało. Rozliczenie następowało po powrocie do Polski, po urlopie. Tak nam pasowało, było najwygodniej.
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 13:58
        Ustalenie było na zasadzie: potem się podliczy wszystko i się rozliczymy.
        • eriu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 14:04
          No to podlicz i powiedz, że się chcesz rozliczyć. Proste. Nie ma o co mieć żalu skoro nie rozliczyłaś i nie poprosiłaś o rozliczenie.
        • zielonyjeziorak Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 14:04
          Rozumiem, ale jest to dla mnie bardzo dziwne ustalenie. Po pierwsze, bo koleżanka nie ma na nic wpływu, po drugie - bo wy musicie płacić z góry za cudzy wyjazd. Ale może koleżance obojętne, a wy macie dużo czasu i pieniędzy smile Tak czy siak - pole do potencjalnych kwasów ogromne.
          • eriu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 14:59
            Plan mogli ustalić razem co będą robić itp i potem, że skoro ich jest więcej to łatwiej jest im po prostu kupić ten jeden bilet na wszystko więcej. Ale ja bym nie chciała tak kasy mrozić na cudzy wyjazd. Zapłaciłam to mi oddaj. No chyba, że wyraźnie sobie powiemy, że rozliczymy się później bo coś tam.
          • panna.nasturcja Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:48
            Nie, nie jest dziwne, oo protu Ty robisz inaczej.
            Niektórym nie przeszkadza, że zapłacili za pociąg, prom czy inną rezerwację a rozliczą się całościowo po urlopie, bo im to wyryw w budżecie nie czyni. My zawsze rozliczaliśmy się po i było ok.
        • kubek0802 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 14:05
          Toteż podlicz i się rozlicz tj. przekaż jaką kwotę ma ci przelać. Inicjatywa zdecydowanie po twojej stronie.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 14:07
          pasquda77 napisała:

          > Ustalenie było na zasadzie: potem się podliczy wszystko i się rozliczymy.

          No i dziwisz się, ze koleżanka czeka aż podliczysz?
      • pyza-wedrowniczka Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:47
        Ja jeżdżę dużo ze znajomymi na wspólne wyjazdy. I przeważnie jest tak, że jedna osoba płaci za noclegi zbiorczo i potem reszta np. kupuje jedzenie wspólne itp. Używamy apki do rozliczeń, więc widać, kto tym razem powinien zapłacić, na koniec wyjazdu dopiero robimy sobie przelewy. Nie chciałoby się nam rozliczać na bieżąco.
        • dagmarra Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:05
          Co to za apka do rozliczeń? smile
          • pyza-wedrowniczka Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 22:50
            Splitwise. Każdy ma konto i wpisuje co zapłacił
        • panna.nasturcja Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:49
          U nas tak samo, choć zamiast apki notesik. Ale tak było wygodniej, że płaci kto płaci a rozliczenie całościowo po urlopie.
    • glanaber Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 15:02
      Nie No, skoro kowid to żal jest słuszny. Gdyby to była banalna angina czy ospa wietrzna, to co innego
    • iwles Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:03

      Po waszej rozmowie na messenger, gdybym była tą koleżanką, to czekałabym aż wszystko porozliczasz i wtedy powiesz mi, ile mam ci oddać.
      Kurde, trochę głupio bym się czuła, gdybym co chwilę musiała pytać cie, ile mam oddać, bo przecież nie wiem, kiedy udało ci się wszystko załatwić.
      • pasquda77 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:13
        To ja ci powiem jak dokładnie wyglądała nasza rozmowa:
        - jeśli nie uda nam się pojechać to będziemy ładnie w plecy z hajsem
        - no trudno
        - no , zwłaszcza że całość poszła z mojego konta...
        - tym bardziej trudno.
        Dalej uważasz, że koleżanka czeka na moje rozliczenie?
        • extereso Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:18
          To kominkuj się wprost i powiedz np na ciebie wypada dwie stówy, prześlij mi blikiem. Żalu to nigdy nie warto hodować, więc na Twoje pytanie odpowiedziałabym, że raczej niesłusznie.
        • bib24 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:19
          jak nie wyslesz rozliczenia to
          - nie dowiesz sie czy czeka
          - na pewno kasy nie dostaniesz.

          troche asertywnosci kobieto!
        • primula.alpicola Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:21
          Zadzwoń do niej i przedstaw kwotę, którą ma Ci przelać.
          Jeśli odmówi, to sorry, moja osoba widzi tylko jedno wyjście- wystawić walizki i zerwać wszelki kontakt.
        • eriu Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:32
          Ale sama chciałaś z tego swojego konta płacić za koleżankę. Pkp oferuje możliwość kupna biletu obok konkretnego miejsca po co więc kupowałaś bilet za koleżankę? Mogłaś kupić i jej dać znać gdzie macie miejsce.

          Serio: napisz jej ile Ci wisi i żeby Ci przelała. Bo tak jak piszesz to po prostu narzekałaś, że zapłaciłaś za wszystko a przecież to było uzgodnione. Więc na co tak naprawdę narzekałaś? Sama stworzyłaś tę sytuację, że wszystko było płacone z Twojego konta. Co Ci kobieta miała na to odpisać? "Przecież sama tak chciałaś"? To byś pisała, że się z Tobą kłóci i nie chce kasy oddać. Jakby nic nie odpisała to byś pisała, że zniknęła.

          Uważam, że się czepiasz, szukasz dziury w całym zamiast normalnie napisać czego potrzebujesz i tworzysz problem.
        • iwles Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:00

          A po kiego wała pisałaś, że tym bardziej, że z twojego konta? Bez sensu.
          Wystarczyło odpisac: jak juz wszystko pozalatwiam dam ci znać, po ile wyszło na łebka.
          A teraz to jak już wiesz ile, to zadzwoń i powiedz: trochę udało mi się odzyskać kasy, ale nie wszystko, jesteśmy w plecy .... zł, wyszło na osobę... zł.
        • krolewska.asma Re: Czy słusznie mam żal? 18.08.22, 06:43
          100pln to ładnie w plecy?
          Daj spokój Kraków jest beznadziejny
          Lepiej jakoś film obejrzyj w tv o Krakowie , nie uszarpiesz się i zaoszczędzisz
        • mid.week Re: Czy słusznie mam żal? 18.08.22, 06:56
          Przestań jęczeć, tylko wyślij jej rozliczenie. Tyle i tyle zapłaciłam za Ciebie, skreen tego,
          screen tamtego i numer konta do przelewu.
    • jammer1974 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:40
      A powiedzialas kolezance co i ile powinna Ci zwrocic?
    • 3-mamuska Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:57
      Wyjazd nie wypalił, większość kosztów odzyskałaś.
      Przesadzasz.
      Pytanie kto miał pierwszy objawy?
      Jak ci nie pasuje napisz jej ze kwoty x nie odzyskałaś podziel na 4 osoby i nich ona ci odda 1/4.

      Na przyszłość rezerwuj na na siebie i tylko za siebie płać. Zreszta jak to z twojej karty szło Kolezanka raczej nic zrobić nie mogła.
    • szmytka1 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 16:58
      Słuszny żal, powinna oddać swoją część kosztów. Więcej na nic się z nią nie umawiaj, kasy nie pożyczaj, nie plac za nią bo właśnie pokazała jakie ma podejście do rozliczeń finansowych. Niehonorowo
    • madzioreck Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:38
      O ile dobrze zrozumiałam, jeszcze nie dałaś znać koleżance, ile ma Ci oddać, a już założyłaś, że nie odda i masz żal, tak? suspicious
      • szmytka1 Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:41
        W takiej sytuacji, gdy ktoś za mnie płaci, to ja sama pytam ile mam oddać.
        • madzioreck Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:49
          No jasne, ja też, ale może naprawdę kobicie wyleciało z głowy i/lub pomyślała, że dostanie rozliczenie. Na razie nie ma powodu mieć żalu, jest powód zadzwonić lub napisać: hej stara, zrobiłam podział kosztów, których nie dało się odzyskać, przelej mi kwotę X. I dopiero jak koleżanka to oleje albo powie, że to nie jej problem, będzie powód mieć żal. Ale litości, jeśli to na tyle bliska osoba, że zabiera się ją na rodzinne wakacje, to chyba można najpierw sprawę wyjaśnić, zamiast snuć czarne wizje, że nie odda?
        • 3-mamuska Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 18:30
          szmytka1 napisała:

          > W takiej sytuacji, gdy ktoś za mnie płaci, to ja sama pytam ile mam oddać.

          Tak ja tez pytam i zapewne Kolezanka pytała ile ma oddać za wyjazd.
          W monecie choroby i odwoływania czeka na to aż zakładający będzie wiedział ile stracił poza tym jak ktoś chory (niezależnie od strony) może nie chcieć zakłócać spokoju lub sama złe się czuć na tyle aby o tym myśleć.
    • marion.marion Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 17:51
      Rozliczyć koszta, napisać do koleżanki wiadomość, ile powinna ci zwrócić i zaczekać na reakcję. Dopiero później mieć ewentualny żal, itd. Może ona po prostu czeka na konkretną informację z podaną kwotą?
    • ida_listopadowa Re: Czy słusznie mam żal? 17.08.22, 18:44
      W naszej kulturze jest zwyczaj certolenia się. W takich wypadkach ty napomykasz, osoba napomykana łapie hint i sama sie pyta “to ile ci jestem winna?”, ty mowisz “no co ty no co ty”, osoba: “alez oczywiscie musze ci zwrocic” i jest git.

      Nikt nie lubi sie bawic w komornika. Ja tego nienawidze. Sama pamietam o swoich dlugach nie wymagajac aby mi przypominano. Co nie znaczy, ze postawienie sprawy jasno jest jakies nie takie. Niemniej jednak wymaga jakiegos kulturowego przelamania sie. Holender by nie mial rozkmin…

      Poniewaz kolezanka nie zalapala aluzji, to trzeba zwyczajnie powiedziec: wyszlo tyle i tyle za ciebie. I albo odda albo zacznie unikac i masz po kolezance sad

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka