Dodaj do ulubionych

Piekło zamarzło. NFZ.

17.08.22, 11:10
Potrzebuję pilnej wizyty u laryngologa.
Obejrzałam sobie terminy w prywatnych placówkach - najwcześniej pod koniec przyszłego tygodnia.
Zarezerwowałam ale pomyślałam sobie, że spróbuję na NFZ.
Do przychodni POZ dodzwoniłam ( wczoraj koło południa) się już za 23 razem wink
Po południu odbyłam teleporadę i otrzymałam skierowanie.
Dziś rano - w pierwszej poradni specjalistycznej - wszyscy są na urlopach i dopiero term,iny są na wrzesień.
W drugiej ( do obu dodzwoniłam się w ciągu 2-3 minut) - terminy wolne na dziś lub jutro. Sprawdziłam opinie lekarza - nawet niezłe.
Aha, ograniczyłam obszar poszukiwań do mojej części miasta.
Szok i niedowierzanie.
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:22
      Cóż. Ja mieszkam w mieście 150 tys.
      Potrzebowałam wizyty u endokrynologa.Dostalam skierowanie.
      Dwie największe przychodnie w mieście w ogóle,jak się okazało,nie mają podpisanych umów z endokrynologami.Tylko prywatnie można mieć wizytę.
      W trzeciej przychodni-do grudnia już nie zapisują.
      W czwartej przychodni-mogę się zapisać na lipiec 2024. (nie pomyłka)
      W reszcie przychodni endo na NFZ nie ma.
      Zatem gratuluję Ci 🙂



      • jkl13 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:31
        Endokrynolog w 2024 to chyba na cito. W moim 100 tys. mieście zapisują na 2028!
        Ale fakt, nigdy nie miałam i nie mam problemu z lekarzem rodzinnym czy pediatrą (zawsze tego samego dnia), z laryngologiem (najdalej na drugi dzień) czy chirurgiem urazowym (na drugi dzień, choć kolejka zacna i trzeba masy cierpliwości).
        • mamkotanagoracymdachu Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:00
          Nie masz czego żałować, leczę się u endokrynologa 20 lat i każda wizyta wyglada tak samo - kontrola TSH i FT4, usg tarczycy co rok, utrzymujemy stała dawkę Euthyroxu, dziękuje, 300 zł.
          • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:18
            No to u mojego syna wygląda to podobnie, tylko bez 300zł i czekanie czy lekarz zadzwoni, czy nie zadzwoni tongue_out Wchodzę do gabinetu, lekarka go osłucha, zrobi wywiad, da skierowanie na badanie krwi i wychodzę. Lekarka jest raz w tygodniu, więc zadzwoni za tydzień jeśli trzeba jednak zmienić dawkowanie. Jeśli nie trzeba to nie zadzwoni. Wkurza mnie to. Mogłaby się wysilić i zadzwonić niezależnie od wyniku.
        • abecadlowa1 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:25
          jkl13 napisała:

          > Endokrynolog w 2024 to chyba na cito. W moim 100 tys. mieście zapisują na 2028!

          Ciekawe, skąd oni wiedzą, że za kilka lat będą mieli kontrakt z nfz? Albo, że nfz nadal będzie istniał.
          • daszka_staszka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:36
            Albo że pacjent dożyje 😜
            • budyniowatowe Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:08
              daszka_staszka napisał(a):

              > Albo że pacjent dożyje 😜

              Olowkiem wpisuja, najwyzej sie wygumkuje smile
          • jkl13 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:53
            Może wróżki zatrudniająsmile
      • purchawka2020 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:38
        Wiem, miałam dziecko potrzebujące leczenia przez endokrynologa dziecięcego.
        Wszystkie wizyty były prywnatnie ale szpital i specjalistyczne badania ( grube tysiące złotych - gdyby chcieć prywatnie) już na NFZ.
        • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:22
          No to ja miałam farta. U syna niedoczynność tarczycy wyszła w posiewowych badaniach jeszcze na neonatologii. Czekałam na wypis z porodówki, kiedy zadzwonili z Instytutu Matki i Dziecka, że zapraszają na wizytę za 5 dni. Od tamtej pory wizyty wpisuje lekarz.
      • alina460 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:23
        We Wrocławiu terminy do endokrynologa sa na rok 2027. Serio.
    • anilorak174 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:33
      Skierowanie do chirurga. Terminy na ten sam dzień na nfz, tyle że po drugiej stronie miasta. Zapisałam się na luzie na listopad obok domu.
      Dla dzieci za to jest masakra. Neurolog co najmniej pół roku, kardiolog 3 mce, ortopeda 2 mce
      • panna.nasturcja Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 17:31
        I naprawdę wolisz czekać z wizytą u lekarza do listopada zamiast pójść od razu, skoro jest taka opcja?
        • anilorak174 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 19:23
          Tak, bo mi się nie spieszy. Moje schorzenie może poczekać, ani się nie pogorszy ani nie piorawi. A oszczedze sobie 1,5 godzinnych dojazdów na wizyte, zabieg i kontrole.
    • purchawka2020 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:41
      Poza tym przeczytałam książę "Biedni w bogatym kraju" o systemowej nędzy i degrnegoladzie w USA - stąd może mój entuzjazm.
      Mąż ostatnio też wycinał sobie kulki spod skóry u chirurga na NFZ - bez żadnych korowodów. Na pierwszą wizytę musiał poczekać trzy tygodnie ale to tylko z tego powodu , że wybrał sobie przyjemną przychodnie prywatną ( typu LUXMED - świadczącą tez część usług na NFZ)>
    • barattolina Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:47
      Niedawno byłam u rodzinnego i dostałam skierowanie do dermatologa.
      Czekałam tydzień. Na wizycie okazało się, że potrzebuję wizyty u chirurga ogólnego na cito. Czekałam 5 dni.
      Najlepsze jest to, że w przychodni chirurgicznej umówiono mnie na GODZINĘ 16:00 i o tej godzinie zostałam przyjęta na zabieg w dniu wizyty!!!!

      Potem były 2 kontrole - wszystkie umówione na godziny i punktualnie realizowane.

      Opadszczęk.

      • anilorak174 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:57
        Ja mam wizyte na 16.45 u chirurga nanfz. Tez mi szczeka opadła. I w poradni ktos od razu odebrał, to kolejne zdziwienie.
        • iwles Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:50

          Do chirurga ogolnego terminy krótkie. Wez spróbuj do ortopedy!
          • purchawka2020 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:45
            Byłam. Miesiąc czekałam.
            • iwles Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:49

              Oooooo, faktycznie piekło zamarzło.
              U mnie do bardzo dobrego na prywatna wizyte czeka się 2 miesiące. Na NFZ szkoda gadać...
    • malia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 11:59
      Przeżyłam taki szok wiosną, byłam u laryngologa, dostałam skierowanie na tomografię, poszłam się zapisać i pani mówi - proszę dzisiaj o 15. Na nfz.
      Niestety dzisiaj rano znowu moja wiara w leczenie państwowe poszła się paść
    • lannnnntana Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:37
      Ja od czerwca przechodzę szok co chwila - miałam do wycięcia kilka znamion, po skierowaniu przez ogólnego wizyta u chirurga za tydzień, zabieg za następny. Usg jamy brzusznej - od umówienia do badania dziesięć dni. Drugi chirurg, ten od przepukliny - za dwa tygodnie. Jedynie na operację będę musiała czekać prawdopodobnie do stycznia, ale dlatego, że chcę w konkretnym szpitalu.
    • lauren6 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:41
      23 telefony do POZ, obdzwanianie przychodni specjalistycznych...
      A teraz sobie odpowiedz na pytanie dlaczego ludzie wolą zapłacić za prywatną wizytę, przez co na NFZ są wolne terminy.
      • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:24
        W naszej przychodni te 23 telefony to 10 minut, ale pół godziny można być pierwszym w kolejce😀
        Ot, dzwoniłam do szpitala na Banacha w Warszawie, byłam 150 w kolejce, zrobiłam obiad, sprzątnęłam kuchnię i się dodzwoniłam, a wtedy okazało się, że pani mnie nie słyszy, no to dawaj, drugi raz 170 osób tym razem, ale przecież nikt mi nie każe siedzieć z telefonem, dodzwoniłam się, a skierowanie nie takie, ja zen na zmianę ze śmiechem, w końcu poszłam do tego lekarza prywatnie choć… termin bardziej odległy niż państwowo, a ja lżejsza o 400złsmile
        • lauren6 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:51
          Gdy byłam w ciąży na L4 to miałam czas by wisieć na telefonie by dodzwonić się do szpitala państwowego. Człowiek pracujący tego czasu nie ma.

          Czas to pieniądz w dzisiejszych czasach. Łatwiej wyklikać sobie w necie prywatną wizytę i zapłacić niż wisieć na telefonach, przeszukiwać internet za kolejnymi kontaktami do kolejnych przychodni, bo może tam odbiorą za 20 razem. No way.
          • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:58
            Ja dzwoniąc czy to do przychodni czy w inne miejsca, porzucam telefon, oczywiście piszę z pozycji osoby, której rozmowy nic nie kosztują, a przecież wiele osób za nie płaci, więc godziny na linii swoje kosztują.
            • kk345 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 17:00
              W 2022 to raczej nikt nie płaci za rozmowy krajowe...
              • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 17:07
                No nie wiem, syn ma telefon na kartę i ciągle za coś płacimysmile
                • kk345 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 19:01
                  W ciemno cię zapewnię, ze NIE za rozmowy smile
          • purchawka2020 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:47
            Kto bogatemu zabroni...na szczęście mam pracę, że sama sobie ustawiam co kiedy zrobię i jak mam potrzebę to mogę sobie powisieć.
    • kub-ma Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 12:52
      Ciesz się tą chwilą smile
      Z NFZ jest różnie, przeważnie kiepsko, ale bywają przebłyski.
      Rtg płuc miałam szybko, za kilka dni. Ale już z coroczną wizytą u onkologa jest kiepsko. Dodzwoniłam się błyskawicznie (co po 10-letnim doświadczeniu w tej przychodni uważam za cud), ale tylko po to, żeby dowiedzieć się, że do końca roku nie ma terminów u mojego lekarza.
      • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:16
        A nie możesz zapisywać się z dużym wyprzedzeniem? Ja zapisałam dziecko do dwóch specjalistów, termin szybko, po czym u jednego potrzebna jest kolejna wizyta i myślałam, że tak szybko jest zawsze. Okazało się, że wizyty pierwsze rządzą się swoimi prawami, na kontrolę powinnam zapisać zaraz po zaleceniu. Dramatu nie ma, bo sprawa błaha (oby), więc kilka tygodni nie robi różnicy, ale czegoś się nauczyłam.
        • kub-ma Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:24
          Nie da się zaraz po wizycie, bo jeszcze nie prowadzą zapisów. Np na styczeń zapisów jeszcze nie ma. A termin rozpoczęcia zapisów jest podawany w przybliżeniu.
        • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:35
          To ty pytałaś o kardiologa na Wyzwolenia? To tam faktycznie pierwszą wizytę miałam chyba po 2 miesiącach. Kardiolog chciał kontrolnie sprawdzić po 3 miesiącach jeszcze. Od razu zapisałam, ale teraz mały ma kontrole co 8 miesięcy, więc zapisać się od razu nie da.
          • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:43
            Tak to jasmile Niestety jemu też coś tam teoretycznie wykryli (chociaż zupełnie innego niż u mnie), zalecenie było kontroli po pół roku, wyjdzie po 7-8 miesiącach, 3 miesiące po moim telefonie, więc bez dramatu. Gdyby mi się nie pogorszyło to w życiu nie poszłabym z nim do kardiologa, czyli i tak pozytywny zbieg okoliczności.
            • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:04
              No mój też ma wadę. Ale jeszcze rok czekania na dokładną diagnozę. Na razie kontrola czy wada się nie powiększa (najgorszy scenariusz), czy zwiększa się równomiernie do rozwoju dziecka (pól biedy), czy jest taka sama, czyli w sumie się zmniejsza, gdy dziecko rośnie. Na razie jest to bez większych zmian, więc jestem dobrej myśli. No ale pewnie kontrole co roku zostaną.
              • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:09
                A jeszcze jedno. Lekarz małego przy pierwszej wizycie powiedział, że jakby coś się działo to od razu jechać do szpitala na Kopernika, że w razie co oni go jako pacjenta tej przychodni przebadają na CITO. Ale na szczęście nie trzeba było.
                A od neurologa np dostaliśmy skierowanie na USG główki i w szpitalu załatwiliśmy tego samego dnia między pacjentami, Fakt trwało to 3 godziny, ale przez zapisy normalnie byłoby za pół roku
                • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:11
                  Dzięki za informacje, nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą, oby nigdy.
              • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:18
                Mój na szczęście żadnych wad w budowie serca i okolic nie odziedziczył, wyszły zaburzenia rytmu, dzieciak wulkan energii, jest szansa, że to rozwojowe tylko, podobno u chłopców się zdarza, zwłaszcza aktywnych fizycznie, no ale jak wyszło to już będę tego pilnować.
                • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:27
                  Pewnie z serduchem nie ma żartów. U mojego jest zwężenie zastawki. Ale jak będzie tak jak do tej pory, to nic strasznego. Wyczynowym sportowcem nie będzie, ale tez nie będę musiała za nim ganiać i krzyczeć "nie biegnij tak szybko, bo się spocisz"
                  • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 14:33
                    Której zastawki?
                    • turbinkamalinka Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 15:19
                      W rozpoznaniu mam zwężenie zastawki pnia płucnego
                      • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 16:28
                        To nic nie wiem, nie znam się i się nie wypowiem, chociaż o innych, niestety, trochę wiem więcejsmile
    • mia_mia Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:08
      Ja zapisałam dziecko do dwóch specjalistów, szybkie terminy, a nic pilnego. Sama też mam dobre doświadczenia, ale jestem świadoma, że to nie jest reguła.
    • trut_u Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 13:44
      Może zagraj dziś totka? wink
      • mamamisi2005 Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 15:12
        Ale koniecznie minimum 23 zakłady wink
    • madame_edith Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 15:29
      Są tematy, które u mnie na NFZ śmigają lepiej niż prywatnie (wizyty z chorym dzieckiem np) i takie, że można się nie doczekać.
      Zwichnęłam kolano w grudniu, już pod koniec maja udało mi się zrobić na NFZ rezonans. Tyle, że tydzień po nim znowu zwichnęłam kolano 🤦‍♀️. Jest sierpień, rezonans nadal nie jest opisany przez żadnego lekarza. Jest szansa, że się na rocznicę pierwszego urazu doczekam i dowiem co się wtedy stało.
    • tygryskowata Re: Piekło zamarzło. NFZ. 17.08.22, 15:42
      Miasto 200k mieszkańców i dermatolog dziecięcy na cito za 2 tyg (czyli jak nieznana wysypka być może już by zeszła). Pojechałam osobiście do poradni dermatologicznej i dostałam termin po 4 dniach. Więc nie wiem, czy się cieszyć z tej „szybkości”…

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka