Dodaj do ulubionych

Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzistek

17.08.22, 12:59
do wszystkich pań, które obejmuję takie kierownicze stanowisko, mam pytanie. Jak się z tym czujecie? Chodzi mi o to, jakie macie odczucia wiedząc lub się domyślając, że nie jesteście lubiane? Ja wiem, że w swoim mniemaniu jesteście najlepsze, ale... no właśnie ale... w każdej pracy jest tak, że wszyscy odczuwają ulgę jak z pracy wychodzi szef, szefowa. Lub jak jest na urlopie, pracownicy się cieszą, a jak wraca to '' ojenyyy, jutro wraca.... '' lub niezadowolenie, za plecami obgadywanie szefowej, denerwowanie się na nią, nie rzadko wyśmiewanie jej, krytykowanie. Jak wraca taka szefowa z urlopu, chorobowego itp. to pracownicy odczuwają dyskomfort. Na pewno zdajecie sobie z tego sprawę, czy was to nie obchodzi czy źle się z tym czujecie, mówiąc współpracownikom '' do widzenia '' a wiecie, że oni już rączki zacierają '' w końcu poszła '' Jeżeli o mnie chodzi z punktu widzenia pracownika, to wolałabym być w większości tzn. pracować w zespole niż być odosobnieniem ale na kierowniczym stanowisku. Jestem ciekawa waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:08
      gdzie ty pracujesz?
    • spirit_of_africa Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:15
      W ogóle sobie nie zaprzątam tym głowy.
      • hotelowy.boom Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:27
        Kieruję wielkim zespołem, i mylę że jestem lubiony za swoje kompetencje i zdolności w zarządzaniu ludzmi smile
    • chicarica Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:24
      Ja mam poczucie, że jestem lubiana, więc nie mam takiego problemu. Oczywiście być może trafi się ktoś kto mnie nie lubi, ale jak by to powiedzieć... nie jestem w pracy po to, żeby sobie znaleźć przyjaciół. Swoją pracę wykonuję dobrze, staram się być sprawiedliwa i nie robić nikomu na złość, jeśli pomimo tego ktoś nadal mnie nie lubi, to jego problem, a nie mój.
    • atenette Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:30
      Nigdy nie zaprzątałam sobie tym głowy.
    • daniela34 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:31
      Chodzi mi o to, jakie macie odczucia wiedząc lub się domyślając, że nie jesteście lubiane? Ja wiem, że w swoim mniemaniu jesteście najlepsze, ale... no właśnie ale... w każdej pracy jest tak, że wszyscy odczuwają ulgę jak z pracy wychodzi szef, szefowa. Lub jak jest na urlopie, pracownicy się cieszą, a jak wraca to '' ojenyyy, jutro wraca.... '' lub niezadowolenie, za plecami obgadywanie szefowej, denerwowanie się na nią, nie rzadko wyśmiewanie jej, krytykowanie.

      Hm...na pewno w każdej pracy tak jest? Nie wydaje mi się. Byłam i podwładną i szefową. Moi rodzice przez lata byli przełożonymi wielu ludzi a podwładnymi innych. Nie wyniosłam ani z ich, ani ze swoich doświadczeń takiego przeświadczenia, że w KAŻDEJ pracy tak jest. Tak może być, ale nie musi.
      • kandyzowana3x Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:44
        No trudno temu jednak zaprzeczyć. Po prostu jak szefa nie ma to nikt roboty nie będzie dokładał, nikt się czepiać przez dwa tygodnie nie będzie ( słusznie czy niesłusznie) trochę inaczej się oddycha. Ja tam sie ciesze szczesciem swojego teamu gdy na urlop wyjeżdżam .
        • daniela34 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:47
          Jak szef był na urlopie to miałam więcej roboty i większa odpowiedzialność na mnie ciążyła, mimo że zawsze zostawiał mi kogoś, z kim mogłam się skonsultować w razie W. Zdecydowanie wolałam jak był.
        • iwles Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:50
          kandyzowana3x napisała:

          > jak szefa nie ma to nikt roboty nie
          > będzie dokładał, nikt się czepiać przez dwa tygodnie nie będzie


          Zawsze moze przyjść szef wszystkich szefów 😄

        • abecadlowa1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:55
          kandyzowana3x napisała:

          > No trudno temu jednak zaprzeczyć. Po prostu jak szefa nie ma to nikt roboty nie będzie dokładał, nikt się czepiać przez dwa tygodnie nie będzie ( słusznie czy niesłusznie) trochę inaczej się oddycha.

          Czyli jak nie ma Twojego przełożonego to Twoje zadania wykonujesz gorzej? Trzeba Cię pilnować żebyś wykonywała swoją pracę, za którą Ty odpowiadasz?
          Trudno mi sobie to w ogóle wyobrazić.


    • 7katipo Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:32
      Hm...
      Moi pracownicy mnie lubią ☺
      I nie lubią, gdy mnie nie ma, bo ktoś z nich mnie musi zastępować 😋
    • angazetka Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:36
      Ale wiesz, że nie każde "ojenyyyyyyyyyyy, szef wraca z urlopu" oznacza, że się szefa nie lubi?
      Ale tak, miałam (bardzo krótko, uciekłam stamtąd) szefową toksynę, która wprowadzała atmosferę zamordyzmu. Gdy poszła na zwolnienie na dłuższy czas, wysyłała np. do firmy swego faceta (z firmą niezwiązanego), żeby nas kontrolował. Jej faktycznie nikt nie lubił.
      • zosia_1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:11
        O słuchaliście tego męża?
        • angazetka Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:57
          Nie, bo też z jakiej racji?
          Ale za to on składał żonie donosiki typu "Iksiński z Nowakiem się chichrali przy pracy, a Igrekowska opowiedziała dowcip" (serio, po firmie krążyła legenda, jak to poszedł donos, że ktoś w przeddzień Wigilii siedział w biurze w czapce elfa).
    • alexa0011 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 13:46
      Kiedyś się tym stresowałam, dziś mam to kompletnie w nosie. Interesuje mnie jedynie to, czy mi ufają, czy uważają za uczciwego, kompetentnego człowieka, który jest ogólnie "w porządku". Co nie oznacza, że nie opieprzam lub nie zwalniam ludzi , jeśli lecą w kulki. A zwalniam, bo lecą niektórzy niesamowicie.
    • swiezynka77 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 14:34
      trzeba wychodzić na końcu wink
    • bigimax4 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 14:50
      robilem kiedys w zespole gdzie nagle poajwil sie lizydupa i zrobil blyskawiczna "kariere",
      nie lubili go wszyscy zupelnie oficjalnie , snul sie oplotkami , po roku odszedl , dla niego zysk bo w nastepnej robocie zaczynal z lepszego stanowiska ,
    • abecadlowa1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 14:50
      A po co w ogóle o to pytasz? Przecież z takim podejściem kierownikiem i tak nigdy nie zostaniesz.
      Nigdy w życiu nie miałam wrednego czy nielubianego przełożonego, a Ty piszesz tak jakby to była jakaś norma.
      • princesswhitewolf Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 10:18
        No to niewiele doswiadczylas jeśli nie mialas wrednego lub nielubianego przez wszystkich przelozonego.
        • abecadlowa1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 15:22
          Dziękuję ☺️
          Moje zawodowe wybory były zdecydowanie lepsze niż osobiste.
          • princesswhitewolf Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 10:04
            Raczej mialas szczescie. Nigdy nie wiesz na interview jaki bedzie szef. Ludzie nie maja wymalowanego tego na twarzy.
            • abecadlowa1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 11:37
              Nigdy nie poszłam do pracy w ciemno. Zawsze przed rozpoczęciem rekrutacji zbierałam tyle informacji, ile było możliwe.
              • princesswhitewolf Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 12:33
                Myslisz ze to jest cos na co inni nie wpadli? Chyba mieszkasz w malej miejscowosci gdzie wszyscy sie znaja. W wielkim miescie to nie sa sprawy do sprawdzenia. A pracownicy w obawie przed tym ze kolo sie zamknie.ani mru mru....
                • abecadlowa1 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 12:45
                  Nie, nie mieszkam w małej miejscowości, ale od kilkunastu lat pracuję w tej samej branży.
                  • princesswhitewolf Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 13:35
                    To mala branza zatem skoro sie znacie.
                  • princesswhitewolf Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 19.08.22, 13:49
                    Ja mieszkam w UK. Managerowie sis nieustannie zmieniaja lub zmieniaja stanowiska wewnatrz firmy. Sa setki tysiecy w kazdej branzy firm. Konkurencja ze soba nie rozmawia bezposrednio ze wzgl na potencjalne carteling ktore jest nielegalne. Troche rozmow jest w trade associations ale te sa kontrolowane i zaangazowani sa przedstawiciele tylko. Ktos kto opuscil firme i poszedl do nowej nie rozpowiada na prawo i lewo o poprzednich szefach bo wiaze sie to z ryzykiem. Nowa prace rekruterzy reklamuja jak moga i sami nie maja wgladu w brudy firmy
                    Tak ze wiec szansa na to by przed zatrudnieniem ktos dokladnie wiedzial jaki bedzie szef jest bardzo nikla
    • palacinka2020 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:30
      Nie mysle o tym.
    • panna.nasturcja Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:35
      Współczuję środowiska pracy.
    • iwles Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:38

      Wprost przeciwnie, zawsze slysze: jak dobrze, że już wróciłaś!

      😁
    • cosmetic.wipes Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 18:53
      Nie jestem od lubienia, tylko od zarządzania firmą.
    • aurinko Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 20:08
      Nie jestem nielubiana, jak jestem na urlopie to dziewczyny piszą mi smsy "wróć, tęsknimy", nie jestem najlepsza, popełniam błędy jak każdy normalny człowiek, mam swoje humory (wówczas mówię otwarcie w pracy "ostrożnie bo mam xujowy humor, dam znać jak mi przejdzie"), ale ja mam super personel, dziewczyny są fajne, dobrze się dogadują, znają doskonale zakres swoich obowiązków i wywiązują się z nich na ogół idealnie (za błędy wiedzą, że jest ochrzan i obowiązek naprawy błędu) , chodzimy razem na piwo, jeździmy na grzyby, lubimy ze sobą przebywać. Mam zarąbisty zespół i dlatego nie mam problemu z byciem kierowniczką.
      • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 22:04
        Uuu, dobrze, że u nas nie ma ochrzanu za błędy, tylko sobie pomagamy...
        • aurinko Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 22:14
          A u nas taki zwrot istnieje i jakoś nikomu nie przeszkadza, ani nie wpływa negatywnie na atmosferę :p
      • manon.lescaut4 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 15:16
        Wszystko fajnie ale pięknie, ale tak się zastanawiam, czy podwładne maja prawo miec xujowy humor, który musisz przeczekać i być „ostrożna”?
        • aurinko Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 23:29
          Oczywiście. "Xujowy humor"jest ogólnym pojęciem, chodzi o to, że nie każdy zawsze i wszędzie tryska radością i dobrym humorem, bywają dni kiedy masz gorsze samopoczucie, ktoś cie podkurwił z rana, masz problemy w domu itp i czasem nie da się tak z marszu wejść z dobrym nastrojem do pracy. I żeby nikomu nie przyszło do głowy "o, Krycha jest na mnie wściekła" czy "Zocha wstała lewą nogą" mówi się otwarcie "jestem podkurwiona, dajcie mi czas, dojdę do siebie"/"jest mi smutno ale teraz nie chce o tym gadać" itp. Każdy ma prawo do gorszego dnia i fajnie jest jak nikt do nikogo nie ma o to pretensji, ani nie snuje domysłów.
    • naturella Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 20:53
      Cóż, ja sama sobie dobierałem zespół. Głównie pod kątem cech osobowościowych, bo wychodzę z założenia, że doświadczenie można nabyć, wiele się nauczyć, ale pewnych cech się nie zmieni. Jesteśmy dream team, każda z nas ma inne umiejętności, upodobania i kompetencje, ale doskonale się uzupełniamy. A co więcej, każda z nas ma zakres obowiązków dopasowany do tego, co umie robić najlepiej i zgodny z temperamentem. Nie mam poczucia, że dziewczyny mnie obgadują, raczej mówią mi, co je gryzie i co im się nie podoba. Czasem widzę focha lekkiego, ale nie zwracam uwagi, ja też mam szefa i trzeba cel osiągać. Atmosfera jest dobra, mam wrażenie, że dziewczyny ją doceniają.
      • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 22:05
        Moja przełożona ma takie samo podejście smile
        Fajna z niej babka!
    • clk Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:00
      Mam to gdzies. Żyje dla mojego imienia i jestem z tego dumna. 95% czasu. Jak schrzanię coś - przyznaje to.
      Po latach bycia „szefem” powiedziałbym ze 50% pracowników mnie lubi, 30% toleruje, 20% uważa za zolze smile mam takie samo Zdanie o nich drugą stronę.
      Dużo daje - ale dużo wymagam. W każdym względzie - nakładu pracy, home office, podwyżek, premi, wakacji etc.
      Pracownicy którzy dobrze pracują, a nawet robią krok więcej - maja u mnie dobrze.
      Ci którzy jęczą, marudzą i są domowym przedszkolem - nie
      • swiezynka77 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 09:10
        clk napisała:


        > Pracownicy którzy dobrze pracują, a nawet robią krok więcej - maja u mnie dobrz
        > e.
        > Ci którzy jęczą, marudzą i są domowym przedszkolem - nie

        u mnie niestety ci ostatni są w związkach zawodowych i wymuszają podwyżki sad
    • anorektycznazdzira Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:32
      Ja mam fajnych pracowników, na pewno nie takich, co modlą się, żebym się odwróciła chociaż na 5 minut, żeby mogli nic nie robić. Bardzo ich lubię, a w pracy najwyraźniej są bo chcą a nie za karę, bo pracują super , więc problemy z tak toksyczną atmosferą jak opisałaś nie mają jak się pojawić. Tobie współczuję.
      • hasty Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:45
        Wiedzą, że cenię pracowitość i zaangażowanie, nie lubię leserów, jesteśmy zgranym zespołem z wyjątkami oczywiście. Zdanie wyjątków nie bardzo mnie interesuje, z resztą po prostu się lubimy.
    • smoczy_plomien Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 21:48
      Myślę, że masz bardzo przykre doświadczenia.

      Ostatnio, kiedy ktoś odchodził z mojego zespołu, powiedział, że byłam najlepszą szefową, jaką kiedykolwiek ta osoba miała + jeszcze kilka argumentów dlaczego.
    • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 17.08.22, 22:01
      Chyba kpisz. Miałam super szefową w poprzedniej pracy, w sensie nie właścicielkę, ale dyrektorkę. Mądra, fajna baba, uwielbiałam ją. Do dziś do siebie dzwonimy.
      Moja przełożona jest mądrą, kochaną, pomocą osobą. Nie wiem o czym ty mówisz.
    • widosna Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 08:54
      Ka byłam kierownikiem przez 8 lat. Obecnie mam inna funkcje, samodzielne stanowisko. Moi podwładni do dzisiaj wspominają, ze pracowało się ze mną wspaniałe. I to nie są słowa podlizywania się. Cześć z tych osób już nie pracuje (emerytura, praca w innej branży), mam z nimi kontakt (już okazjonalny, nie regularny). Zawsze słyszę ciepłe słowa o naszym okresie współpracy. Wiec to nie jest tak, ze kierownik to samo zło wink
    • leni6 Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 09:00
      Ja swoja szefową lubię, a przede wszystkim jak wraca z urlopu to odczuwam ulgę, bo kończy się okres, w którym może trafić do mnie jakieś pilne zadanie, które nie mam pojęcia jak zrobić. Znam tylko jedną sytuację kiedy faktycznie pracownicy woleli okresy kiedy szefa nie ma, wynikało to z tego że woleli w roli szefa osobę, która tego szefa zastosowała, z resztą w końcu ta osoba została "szefem".
    • shmu Re: Pytanie do kierowniczek, szefowych, brygadzis 18.08.22, 18:58
      Nie odczuwam dyskomfortu, jak mój szef czy szefowa są w pracy, wręcz przeciwnie. Ale mamy dobry kontakt i dobrze nam się razem pracuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka