karotka_plus
18.08.22, 18:42
Jak w tytule. Kotka lat 7. Jakieś 3-4 miesiące temu zaczęła tyć. Na ten moment grubasek. Wcześniej ważyła około 3 do 3,5 kg. Obecnie waży 5kg! Za dużo wg mnie... Brzuszek jej zwisa, ostatnio kuzyn pytał się kiedy rodzi
Jak wygląda jedzenie?
Ma stały dostęp do wody oraz do karmy suchej (Yosera Culinesse). Dostaje 1 saszetkę karmy na dzień (dzielone na 3) i tu zależy albo RC, albo Cosma, albo Felix. Jest kotem wybrednym więc musimy jej zmieniać.
Raz w tygodniu nerka. I tak średnio co drugi dzień kilka kawałków fileta z kurczaka, podczas szykowania obiadu ale to jest jakieś 15 dkg? Może mniej? Kilka kawałeczków dosłownie.
Wiecznie żydzi. Wiecznie leci do miski i miauczy o jedzenie (w misce pusto, tej z mokrą karmą). Wiecznie głodna, wiecznie na posterunku przy misce lub szafce z jedzeniem.
Ok 3 tygodnie temu zaczęliśmy jej dawkować dostęp do suchej, wg wytycznych z opakowania dla kota o wadze ok 3 kg. Mokre 3 x na dzień. Dalej grubasek. I w sumie taka "dieta" jej nie służy. Za duże przerwy między jedzeniem powodują że potem połyka w całości i wymiotuje.
Aktywność raczej niska. Teraz jak jest gorąco to nawet zerowa. Ale jak jest chłodniej to kilka razy na dzień lata, dosłownie, ona nie biega tylko lata po domu (góra dół) i tylko słychać jak fotel trzaska, jak coś łupnie, tupot małych stóp na schodach.
Co zrobić żeby nie tyła? Jak racjonować jedzenie? Dodać jakąś aktywność? Lubi zabawę z laserem ale na chwilę.
I jest kotem niewychodzącym.