Dodaj do ulubionych

Szukam spojrzenia z boku

27.08.22, 09:59
Czytam to forum, gdy mam jakiś problem, przeglądam dawne wątki i często znajduję pomoc, ukojenie. Nie pisałam do tej pory, chciałam poprosić o spojrzenie z boku i ocenę sytuacji na zimno, przez osoby niezaangażowane emocjonalnie... Chodzi o mojego partnera i plany na dalszą przyszłość.

Ja 37, on 32. Od 4 lat razem, od 3 mieszkamy ze sobą. Mam dwójkę dzieci 8 i 9 lat. Poprzednie małżeństwo to porażka. Ale ten etap już za mną, rozwód, alimenty nieegzekwowalne, bo ojciec dzieci stoczył się kompletnie w alkoholizm i nie wiadomo gdzie jest niemal od narodzin młodszej córki. Było ciężko, teraz sobie radzę. Mam mieszkanie po rodzicach, bez kredytów, a za to stałą, pewną pracę. Nie przelewa się, ale też nie głodujemy.

Poznałam go przez kurs tańca, na który wysłała mnie kochana mama, gdy jeszcze żyła, żebym chociaż trochę się odstresowała. Ona sama w tym czasie zajmowała się wnukami. I jakoś tak się potoczyło. Nie przeszkadzały mu dzieci, ani moja przeszłość. Po roku znajomości, gdy nas regularnie odwiedzał, wyjeżdżaliśmy we czwórkę na weekendy, spędzaliśmy czas, zaproponowałam mu, żeby zamieszkać razem. Zgodził się. Mam mieszkanie 3-pokojowe. Dzieci mają własne pokoje, a salon przerobiliśmy na pokój wspólny.

I tak sobie od trzech lat żyjemy ze sobą. Jest mi łatwiej, bo finansowo dokłada połowę do czynszu, opłat oraz zakupów żywnościowych, a dodatkowo już drugi rok z rzędu wziął nas na tydzień nad morze na swój koszt. To jest dobry i ogarnięty mężczyzna. Widzę, że pomimo wcześniejszej rezerwy dziewczynki go też pokochały. Ma swoją pracę, którą bardzo ceni, grupę bliskich znajomych jeszcze ze studiów i pasję żeglarską, której regularnie się oddaje w sezonie. Czasem zabiera nas ze sobą na weekend, czasem jedzie sam lub w męskim gronie. Ceni sobie bardzo work-life balance.

Chciałam zrobić kolejny krok i zaczęłam ostatnio rozmowę o przyszłości. Po prostu ślub cywilny, może przysposobienie dzieci (biologiczny ojciec ma odebrane prawa), ale to niekoniecznie. Szybko uciął temat, że dobrze nam jest jak jest, nie ma sensu absolutnie nic zmieniać, bo tylko się zepsuje. I jak on kiedyś zmieni zdanie, to na pewno mi da znać, ale teraz nie chce w ogóle o takich sprawach rozmawiać. Cały czas jest na etapie odnajdywania siebie, nie znosi jakiejkolwiek presji. Nie powiem, dotknęło mnie to. Nie sama odmowa, ale ta jej stanowczość. Nigdy nie widziałam go w takich nerwach. Widać było, że ten temat jest dla niego alergiczny.

Odpuściłam oczywiście, po dobie napięcia wszystko wróciło do normy, jest dobrze, jak było, ale we mnie to jednak siedzi. Czy zrobiłam źle wychodząc z taką propozycją? Czy powinnam czekać na jego deklaracje? Czy może ona ma rację, po co psuć coś formalnościami, skoro jesteśmy wolnymi, niezależnymi ludźmi, którym jest ze sobą dobrze? Jak to wygląda z boku?
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:07
      A dlaczego chcesz slub skoro dobrze jest tak jak jest? Zwiazki nie sa na cale zycie, w razie rozstania bedzie latwiej bez rozwodu itp. Zyj i korzystaj z jego wkladu, a nie probuj komplikowac spraw.
      • kropka_kom Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 14:01
        ritual2019 napisał(a):

        > A dlaczego chcesz slub skoro dobrze jest tak jak jest? Zwiazki nie sa na cale z
        > ycie, w razie rozstania bedzie latwiej bez rozwodu itp. Zyj i korzystaj z jego
        > wkladu, a nie probuj komplikowac spraw.
        bo chce stabilizacji i zapewnienia że on chce z nią być na poważnie?
        mnie by to zabolało...bo to znaczyyłoby dla mnie że facetowi nie zależy aż tak...
        • snakelilith Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 14:08
          kropka_kom napisała:



          > bo chce stabilizacji i zapewnienia że on chce z nią być na poważnie?
          > mnie by to zabolało...bo to znaczyyłoby dla mnie że facetowi nie zależy aż tak.
          > ..

          Ślub nie jest dziś żadną stabilizacją i żadnym zapewnieniem, że coś jest na poważnie i komuś zależy. Ślub niejednokrotnie wynika z emocjonalnego haju, albo potrzeby dopasowania się do wyświechtanej normy. Nic więcej. Można by było pomyśleć, że w kraju, gdzie jedna trzecia ślubów kończy się rozwodem, tendencja wzrostowa, ludzie już nie mają tak naiwnych wyobrażeń o znaczeniu ślubu.

          • kropka_kom Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 16:32
            snakelilith napisała:

            > kropka_kom napisała:
            >
            >
            >
            > > bo chce stabilizacji i zapewnienia że on chce z nią być na poważnie?
            > > mnie by to zabolało...bo to znaczyyłoby dla mnie że facetowi nie zależy a
            > ż tak.
            > > ..
            >
            > Ślub nie jest dziś żadną stabilizacją i żadnym zapewnieniem, że coś jest na pow
            > ażnie i komuś zależy. Ślub niejednokrotnie wynika z emocjonalnego haju, albo po
            > trzeby dopasowania się do wyświechtanej normy. Nic więcej. Można by było pomyśl
            > eć, że w kraju, gdzie jedna trzecia ślubów kończy się rozwodem, tendencja wzros
            > towa, ludzie już nie mają tak naiwnych wyobrażeń o znaczeniu ślubu.
            >
            to twoje spojrzenie...moje jest inne...kobieta po rozwodzie mimo wszystko nadalchce być mężatką...jak autorka
            • snakelilith Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 17:32
              kropka_kom napisała:


              > to twoje spojrzenie...moje jest inne...kobieta po rozwodzie mimo wszystko nadal
              > chce być mężatką...jak autorka


              Tu nie chodzi o mnie, ani o ciebie, a o autorkę. I nawet jak ciągle ma ona zdanie podobne do twojego, to może go pod wpływem argumentów zmienić, skoro to irracjonalne "chcenie" wyklucza całkiem dobrego partnera.
              Ale zawsze możesz jej poradzić by szukała kogoś innego, jak jest zdania, że ślubny facet lepiej rokuje.
              • krolewska.asma Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 17:45
                Ale ona nie jest świeżym towarem na rynku wiec szukać to sobie może ale nie znajdzie
              • profes79 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 12:39
                Ślub to przede wszystkim zapewnienie rozwiązania problemów majątkowych (i nie tylko) w przypadku jednej z osób ze związku.
        • ichi51e Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 19:08
          Tylko potem kłopot przy rozwodzie. Nie mówiąc o kosztach.
          • kropka_kom Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 13:20
            no na pewno...a zycie na kovcą łapę też jest takie sobie...może najlepiej poczekać na kogoś kto będzie naprawdę zdecydowany i odpowiedzialny...i oczywiscie zakochany ale mieć swiadomosć ze miłość to też decyzja a nie tylko uczucia...bo uczucia przecież przemijają...
    • pani_tau Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:09
      Zaintrygowało mnie to zdanie "Mam mieszkanie po rodzicach, bez kredytów, a za to stałą, pewną pracę."
      Odziedziczone mieszkanie bez kredytów stoi w opozycji do stałej i pewnej pracy? Dlaczego?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:11
        Może ze nie ma domu ani żadnych wypasionych metraży, ale nieduże mieszkanko po rodzicach?
      • mama-ola Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:14
        Mnie też. To pewnie po prostu niezręczność stylistyczna.
      • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 11:17
        Została na prowincji z mieszkaniem po rodzicach i z gorszą pensją niż wonska szpejsjalistkaw stolycy z kredytem.
        • georgia.guidestones Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 14:21
          No przeciez rownie dobrze moze pracowac w stolicy w budzetowce.
    • nangaparbat3 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:10
      Na gorąco przyszły mi do głowy takie dwie rzeczy:
      - jeśli taki człowiek jak go opisujesz, z dużą potrzebą wolności i samotności, chce mieszkać z Tobą i dwojgiem Twoich dzieci w trzypokojowym mieszkaniu, i jest Wam dobrze, to Cię kocha
      - po 4 latach razem często przychodzi kryzys
      - czy on na pewno jest wolny?
      • gama2003 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:22
        Mozliwe.
        Ale przypomniałam sobie też takie ematkowe historie - podobny scenariusz, do czasu. Wspaniale się uklada codzienność, pan alergicznie nieślubny, po jakimś czasie odchodzi. Powodem okazuje się nowa pani, ślub i własne dziecko w drodze.
        A ta pierwsza pani to ktoś na czas jakiś, z obustronną przyjemnością.

        Może u autorki być inaczej, nikt takiego scenariusza raczej nie planuje. Ale na tyle czesto było na ematce, że przy startowym wpisie skojarzyłam takie historie.
        • cegehana Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:28
          Tylko że tego scenariusza za bardzo nie da się uniknąć inaczej niż zrywając związek na zapas (trudne jak się kogoś kocha). Można ewentualnie jakoś ten ślub wymusic i zaryzykować inny ematkowy scenariusz (przysiegal mi a teraz odszedl qtas). I myślę, że dużo racji w tym co nanga pisze. Bez jakiejś nici uczucia to by się nie kleilo.
        • evolventa Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 14:41
          Ja nie z e-matki, ale z życia znam kilka takich sytuacji.... po prostu panowie na czas szukania "tej właściwej" partnerki, mieli panie "na przeczekanie". Zawsze schemat był właśnie taki i zakończenie również: całkowicie anty-ślubny mężczyzna szybciutko zmieniał zdanie jak tylko znalazł sobie kobietę, która mu w pełni pasowała.......
          • marion.marion Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 14:59
            Też znam kilka takich historii.
      • m_incubo Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 11:08
        Nie masz bladego pojęcia, kogo ten facet kocha i czy w ogóle!
        Za to z dużą pewnością można stwierdzić, że normalnie zaangażowany facet nie reaguje "alergicznie" i napięciem na jedną rozmowę o przyszłości. Nawet jeśli nie ma ochoty niczego zmieniać.
        • nangaparbat3 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 11:12
          Możliwe, że się mylę, ale może jako osoba ceniąca wolność i samotność jakieś pojęcie mam.
          • nangaparbat3 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 11:12
            Nie trzeba się złościć, poza tym.
            • iwles Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 00:57
              nangaparbat3 napisała:

              > Nie trzeba się złościć, poza tym.
              >



              No właśnie, a on się zezłościł. I tego to ja nie rozumiem. Tak, jakby to byl dlaniego drażliwy temat. Dlaczego? Nie wyjaśnił.

              • memphis90 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 17:46
                Usłyszał, że ma przysposobiać cudze dzieci... Ja też bym się zestresowała.
                • chatgris01 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 21:18
                  C'nie?
          • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 23:38
            Ale potrafisz to jakoś normalnie komunikować, czy tez reagujesz tak, że proponującej osobie w pięty idzie i się zastanawia na czym stoi?
        • magdallenac Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 12:59
          m_incubo napisała:


          > Za to z dużą pewnością można stwierdzić, że normalnie zaangażowany facet nie re
          > aguje "alergicznie" i napięciem na jedną rozmowę o przyszłości.

          Otóż to.
        • alicia033 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 22:36
          m_incubo napisała:

          > Za to z dużą pewnością można stwierdzić, że normalnie zaangażowany facet nie re
          > aguje "alergicznie" i napięciem na jedną rozmowę o przyszłości.

          zależy, jakie doświadczenia ma za sobą.
          Niektórym trauma po pierwszym "dopóki śmierć nas nie rozłączy" pozostaje do końca i znając sprawy bliżej trudno im się dziwić.
          • vivi86 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 22:51
            Ale nic nie było o tym, że ten facet to rozwodnik.
          • m_incubo Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 11:24
            Ten tutaj to chyba bez rozwodowych traum.
            A jak ktoś ma traumy, to niech je najpierw leczy, zamiast dudę innym zawracać.
            • alicia033 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 07:30
              m_incubo napisała:

              > A jak ktoś ma traumy, to niech je najpierw leczy, zamiast dudę innym zawracać.


              Uprzejmie przypominam, że tu to nie pan ma problem ze swoją ewentualną traumą, tylko pani.
              Więc to pani, skoro jej aktualny układ nie odpowiada, może sobie poszukać lepszego modela, chętnego do zaadoptowania jej bombelków.
      • vivi86 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 12:23
        No chyba by wiedziała jak nie 😁
      • yannefer Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 13:38
        tez pomyślałam, że może jest nierozwiedziony?
        • elenelda Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 15:49
          Facet ma 32 lata, z autorką wątku (trolowątku - autorka rzuciła temat i ulotniła się) związał się jak miał 28 lat. Która ematka namawiałaby syna, żeby sformalizował taki związek i przysposobił dwójkę dzieci partnerki?
          • sabina211 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 16:12
            Gdyby ktoś mnie pytał (warunek, bo bym się nie wtrącała niepytana) to bym namawiała i z miejsca traktowała dzieci jak pełnoprawne/na równi z biologicznymi wnuki/wnuczki. Pełna otwartość, gdyby ze strony syna była gotowość. Zawsze będę wdzięczna rodziie męża za to, że przyjęli mojego syna jak pełnoprawnego człoka rodziny (wnuka, bratanka itd) i uznanie po ślubie było oczywistością.
            • elenelda Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 16:26
              Tu nie ma gotowości ze strony pana.
            • forumologin Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 22:49
              sabina211 napisała:

              > Gdyby ktoś mnie pytał (warunek, bo bym się nie wtrącała niepytana) to bym namaw
              > iała i z miejsca traktowała dzieci jak pełnoprawne/na równi z biologicznymi wnu
              > ki/wnuczki. Pełna otwartość, gdyby ze strony syna była gotowość. Zawsze będę wd
              > zięczna rodziie męża za to, że przyjęli mojego syna jak pełnoprawnego człoka ro
              > dziny (wnuka, bratanka itd) i uznanie po ślubie było oczywistością.


              z calym szacunkiem ale nei jestes obiektywna.

              • potworia116 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 23:44
                Pytanie było o podejście subiektywne.
              • sabina211 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 11:03
                Pewnie nie jestem, ale forum to nie rozprawa naukowa, tylko dzielenie się doświadczeniem, a moje jest takie, a nie inne.
          • szmytka1 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 23:32
            Oczywiście facet poznany na kursie tańca z własnym hobby żaglami to żywcem wyjęte z forumowych porad skąd wytrzasnąć nowego chłopa, trololo jak nic
      • panterarei Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 09:53
        Kochać kocha, ale aż tak go nie zadudżumiło, żeby w razie rozwodu płacić alimenty na dwójkę nieswoich biologicznie dzieci. No niestety. Normalny, porządny facet, z tego co piszesz ale konsekwencji twoich wyborów z przeszłości nie musi chcieć brać na siebie. Nie dziwię mu się
        • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:13
          Uważam identycznie.
          Pani małżeństwo już miała, została z dwójką małych dzieci. To jej dzieci, ojca też mają, inna sprawa, że dysfunkcyjnego. Potrzebę kolejnego ślubu jeszcze jakoś rozumiem, ale pomysł ubrania typa w przysposobienie cudzych dzieci to jakiś kosmos.
          • sonnija70 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:27
            Gdybym byla w zwiazku z facetem z dziecmi, to nawet mimo checi dozgonnej milosci do niego nie chcialabym sie zniewalac slubem i adopcja cudzych dzieci. Az taka romantycznie naiwna nie jestem.
            • krolewska.asma Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:40
              Kurcze a ja bym jednak rozdzieliła te dwie sprawy

              wydaje mi się że autorka za bardzo z grubej rury uderzyła
              ślub ślubem jest w tym tez jakaś korzyść dla faceta: dostaje obrączkę, imprezę, Wspólnotę majątkowa może Itp itd

              ale za przeproszeniem przygarnięcie obcych dzieci czy w ogóle jest tutaj jakikolwiek + oprócz Brania sobie na głowę problemów???????????????
              • bene_gesserit Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:49
                Zastanawiałam się nad tym.
                Może chodzić o lęk przed osieroceniem dzieci. Ojciec nie ma praw, ona - być może - sensownej rodziny (albo krewnych tak leciwych/niepełnosprawnych), która by dzieci mogła przygarnąć. A facet ma z nimi kontakt, lubią się. Sprawdza się jako zastępczy tata. Więc stąd pewnie ten pomysł. Jeśli coś ty się stało matce, dzieci miałby zapewnioną opiekę, a nie tułały się po sierocińcach.

                Inna sprawa, że całkowicie rozumiem stanowczą odmowę faceta.
        • tt-tka Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:39
          panterarei napisała:

          > Kochać kocha, ale aż tak go nie zadudżumiło, żeby w razie rozwodu płacić alimen
          > ty na dwójkę nieswoich biologicznie dzieci. No niestety. Normalny, porządny fac
          > et, z tego co piszesz ale konsekwencji twoich wyborów z przeszłości nie musi ch
          > cieć brać na siebie.

          No otoz.
          I byc moze dlatego odpowiedz byla tak stanowcza, ze do pytania o slub/propozycji slubu dolaczylas, autorko, pomysl adopcji twoich dzieci. Choc i bez adopcji ojczym ma obowiazki prawne. W tym dlugoterminowe finansowe.
          • maly_fiolek Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 09:43
            > W tym dlugoterminowe finansowe.
            Które ustają po ustaniu małżeństwa.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:12
      Gdzie on mieszkał wcześniej i co się z tym lokalem dzieje teraz?
      • kotejka Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:19
        mamkotanagoracymdachu napisała:

        > Gdzie on mieszkał wcześniej i co się z tym lokalem dzieje teraz?


        o o
        to jest bardzo dobre pytanie
        • vivi86 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 12:25
          To też ciekawe, ale jak by o to chodziło to postarałbym się o lokal u pani bez 2 szt. przychówku w pakiecie.
      • panna.nasturcja Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 18:04
        Prawdopodobnie mieszkanie studenckie, wynajem, policz sobie ile on miał lat, gdy z nią zamieszkał.
        Facet ma wygodne gniazdko, stałą partnerkę, wydaje pewnie mniej niż gdyby musiał wynajmować i dopiero zamierza ułożyć sobie życie. Bez autorki.
        • milva24 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 18:16
          panna.nasturcja napisał(a):

          > Prawdopodobnie mieszkanie studenckie, wynajem, policz sobie ile on miał lat, gd
          > y z nią zamieszkał.

          29 lat miał, to niby tak mało?
          • aamarzena Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 07:54
            Moze nie malo, ale też nie duzo. Biorąc pod uwagę jakie zazwyczaj ludzie dostają pensje w pierwszej pracy (tak, wiem, dziubdziusie ematek to nawet w nastoletniej dorywczej pracy zarabiają co najmniej srednia krajowa) I jak to się ma do cen mieszkań, do tego doliczyć nietanie hobby, wcale niewykluczone, że pan nie ma nic swojego/jeszcze nie zdążył wziąć kredytu.
            • tt-tka Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 08:43
              Mozliwe, ze nie ma nic swojego, ale w koncu pani nie wziela go z ulicy, tylko z kursu tanca. Mial na rozrywki, zapewne i na jakis wynajem mial, albo mieszkal u rodzicow. Gosc byl przed trzydziestka, nie kazdy w tym wieku posiada nieruchomosc.
              natomiast na teraz on od trzech lat doklada sie do lokum i wyzywienia nieswoich dzieci ("placi polowe czynszu, oplat i zakupow") i nie widac, zeby go to uwieralo.
              • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 15:07
                tt-tka napisała:


                > natomiast na teraz on od trzech lat doklada sie do lokum i wyzywienia nieswoich
                > dzieci ("placi polowe czynszu, oplat i zakupow") i nie widac, zeby go to uwier
                > alo.
                >
                Z tego co widzę to młody dorosły chłop jest spokojnie w stanie przejeść tyle co laska i dwie dziewczynki, czyli nie dokłada się do ich wyżywienia tylko płaci za swoje i jeszcze jest na tym do przodu, bo koszt wyżywienia singla jest na ogół wyższy niż koszt wyżywienia kilku osób.
                • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:37
                  Już wiem skąd się biorą sędziowie w sądach rodzinnych zakładający, że alimenty 500 zł wystarcza, bo co takie dziecko zje 😁
                  • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:41
                    Ale ja nie mówię ze dziewczynki jedzą mało, tylko, że dorośli faceci jedzą nieporównanie więcej, czaisz różnicę?
                • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:39
                  Cóż za nowatorskie podejście do mikroekonomii...
                  • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:44
                    Twoim zdaniem dorosły facet je tyle co dziewięcioletnia dziewczynka? Mnie chodzi tylko o wyprostowanie tego „dokłada się do ich jedzenia”. No wątpię, ż gdyby się stołował na własny rachunek to wyszłoby go taniej i tyle.
                    • fornita111 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:47
                      Dorosly facet jedzacy tyle samo, co dorosla kobieta i dwie dziewczynki, to albo jako gornik pracuje, albo jest totalnie opasly tongue_out
                      • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 21:36
                        no otóż
                        dodatkowo mój mąż może zjeść tanio, ja zajadam raczej luskusowe towary, zanim on przyjdzie z pracy do domu to już po nich śladu nie ma
                        znaczy jest, w moim obwodzie

                        w naszym domu mąż, dorosły w końcu facet je najmniej, je często ale małe porcyjki, takie wrzucić coś na ząb. ja rzadko, ale tak do pełna i jeszcze torszkę do pełna
                        • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:04
                          Litości, samotna matka dwójki dzieci bez alimentów i mająca pracę taką, że jej styka ale się nie przelewa, kupuje twoim zdaniem towary luksusowe? Co ty w ogóle porównujesz?
                      • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:02
                        Moi faceci są chudzi (ważą mniej niż ja…) a jak wyjeżdżają na wakacje to ta ilość jedzenia która normalnie schodzi w dzień wystarcza mi na ponad tydzień.
                        Ale nadal, kupowanie jedzenia i gotowanie na kilka osób zawsze wychodzi taniej niż kupowanie i gotowanie na jedną osobę, więc nie jest tak, ze facet żywi dziewczynki od ust sobie odejmując, akurat tu jakby wszyscy wychodzą na swoje. Zwłaszcza, ze podejrzewam, ze facet może i się dokłada, ale nie gotuje (przemawiają przeze mnie stereotypu, ale one mają jakieś umocowanie w statystykach). Czyli prawdopodobnie albo oszczędza czas na gotowanie albo kasę na knajpy.
                    • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:57
                      Jeśli ponosi dokładnie połowę calych kosztów utrzymania (czynsz, media, spożywka, chemia gospodarcza to pani z dziećmi jest mocno do przodu finansowo.
                      Samotni młodzi mężczyźni zwykle żywią się w nieskomplikowany sposób, bez fanaberii typu świeże owoce i warzywa 3x dziennie, eko płatki, wędliny bez konserwantów i chleb z prosa zbieranego o wschodzie słońca przy muzyce klasycznej.
                      • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 17:13
                        A to czy ponosi dokładnie polowe to trudno powiedzieć, bo autorka założyła wątek i znikła, więc facet zapewne jest postacią fikcyjną i tak smile
                        Samotni mężczyźni nie kupują na ogół fanaberii typu zdrowa żywność, ale można się żywic źle i drogo, na przykład jedząc w mieście jakieś fast foody, a kupowanie jedzenia na jedną osobę do domu tez nie zawsze się sprawdza, bo do tego trzeba być zdyscyplinowanym żeby nie kupować więcej niż się zje zanim się zepsuje (a trudno kupić np. maleńkie opakowanie twarogu) i jak już się ma jedzenie w domu to faktycznie wracać po pracy do domu i gotować a nie jadać w knajpach.
                        Nie wiem jak ty, ja nie spotkam samotnego faceta koło 30 który byłby mistrzem budżetu domowego.
                      • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 21:42
                        dokładnie,
                        mój stary samotny mężczyzna właśnie 3 dzień z rzędu zjada zupę, którą mu zostawiłam przed wyjazdem na kuchni. w pracy zjada kanapki z domu, rzadko wychodzi na lunch. jak znikam z horyzontu to magicznie nie ma potrzeby zjedzenia drugiego dania.
                        owszem, schudł nieco, ale nie jakoś drastycznie
                        • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:06
                          volta2 napisała:

                          > dokładnie,
                          > mój stary samotny mężczyzna właśnie 3 dzień z rzędu zjada zupę, którą mu zostaw
                          > iłam
                          przed wyjazdem na kuchni.

                          No właśnie. Sam by jej nie ugotował a gdyby jadł kanapki to by go wyszło dużo drożej niż zupa.
                          • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:30
                            Zależy z czym te kanapki.

                            Przestań kombinować jak koń pod górę, próbując udowodnić, że samotna matka dwójki dokłada od 3 lat do młodszego typa i w zasadzie to ona robi mu uprzejmość, poprawia standard życia więc w odruchu rewanżu powinien się ożenić i wziąć wieloletnią odpowiedzialność za cudze dzieci.
                            Z drugiej strony projektujesz, co typ zrobi ze swoją kasą, bo przecież - jak napisałaś gdyby się rozstali jako małżeństwo to inaczej by się dzieliło majątek i kasę.
                            • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:34
                              pewnie ponosi koszt równoważny temu, ile kosztuje pokój z sublokatorem na mieście. zapewne płaci mniej, niż najtańsza kawalerka + opłaty

                            • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 00:33
                              Ale ja nie mówię ze ona dokłada. Mówię, że akurat koszty jedzeni wszystkim w tym układzie wychodzą na dobre, po prostu nie jest prawda, ze on jakiś szczególnie dokłada bo on tez w tym układzie oszczędza. I nigdzie nie mówię, ze on się powinien żenić. Czytać nie umiesz?
                              • hrabina_niczyja Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 09:35
                                Facet miał 28 lat jak zaczynali. Koszty emocjonalne, koszty tego co mu w życiu uciekło są znacznie większe. To jest jeszcze wiek, gdzie wielu się bawi, chodzi na imprezy, bierze śluby z miłości do tej jedynej i bez balastu itd. Przestańcie chrzanić, że 28latek ma takiiiii interes w mieszkaniu z panią i jej 2 babelkow. Żaden ma. I jako matka syna czy siostra bratu byłabym mocno niezadowolona, że młody chłopak bez obciążeń wchodzi w samotna matkę 2 dzieci alkoholika.
                                • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 10:00
                                  I jako matka syna czy siostra bratu byłabym mocno niezadowolona, że młody chłopak bez obciążeń wchodzi w samotna matkę 2 dzieci alkoholika.

                                  A jakie znaczenie ma ze alkoholika? Pomijam juz takie wtracanie sie chocby wyrazaniem swojego niezadowolenia w cudze wybory zyciowe. 28-latek to dorosly czlowiek a nie nastolatek na progu doroslego zycia, ma juz jakies zwiazki za soba tak jak samotna matka tyle ze ona ma dzieci.
                                  • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 10:47
                                    ja doradzam w różnych życiowych sprawach nie tylko małolatom ale i jak najbardziej ludziom dorosłym, spokojnie 28 latek może i nawet powinien wysłuchać, co na pomysł wejścia w taki układ mają do powiedzenia rodzice, przyjaciele czy rodzina. co z tym zrobi, to już jego sprawa.
                                    • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 11:02
                                      Dlaczego powinen wysluchac? Czy ludzie w twoim otoczeniu nie maja poczucia niestosownosci i zenady z dawania sobie jakiegos prawa do wtracania sie w cudze zycie? Nawet gdyby zapytal to tez nalezy jednak podejsc dyplomatycznie i delikatnie do tematu.
                                      • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 13:43
                                        dlatego, że jak mu się rozleci życie z taką kobietą, to może zechcieć wrócić do rodziców na łono domu rodzinnego. i rodzice na taką ewentualność zamierzają go uświadomić w tym i owym, co jest dla ciebie żenadą, w normalnych domach może żenadą nie być.
                                        w sumie to u ciebie jest chyba podobnie, jakiś obcy chłop sponsoruje twoje dzieci i ciebie, i obawiasz się, że ktoś z jego bliskich głośno powie co o tym myśli? a czemużby nie?
                                        • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 16:27
                                          volta2 napisała:

                                          > dlatego, że jak mu się rozleci życie z taką kobietą, to może zechcieć wrócić do
                                          > rodziców na łono domu rodzinnego. i rodzice na taką ewentualność zamierzają go
                                          > uświadomić w tym i owym, co jest dla ciebie żenadą, w normalnych domach może ż
                                          > enadą nie być.

                                          Jakby ci tu choc i tak nie pojmiesz, dorosli ludzie nie wracaja do domu rodzicow, bo jest taki moment w zyciu kiedy sie usamodzielniaja i wyprowadzaja, potem przyjezdzaja w odwiedziny. I owszem wtracanie sie w zycie doroslych ludzi nie prosoznym o rade jest chamstwem i zenada.

                                          > w sumie to u ciebie jest chyba podobnie, jakiś obcy chłop sponsoruje twoje dzie
                                          > ci i ciebie, i obawiasz się, że ktoś z jego bliskich głośno powie co o tym myś
                                          > li? a czemużby nie?

                                          Ja sie nie obawiam niczego, bo moj facet podobnie jak ja pracuje, on wydaje swoje zarobione pieniadze tak jak chce i nikomu nic do tego.
                                          • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 20:44
                                            a ja znam takich co wracają, więc twoje mondrości mogą iść się ebać
                                    • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 11:51
                                      Pchanie się nieproszonym z takimi uwagami to jest chamstwo. Rady są dobre, jeśli ktoś o nie prosi.
                                  • hrabina_niczyja Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 11:01
                                    Takie, że alkoholika, że alkoholik aktualnie chla i nawet nie płaci alimentów. Takie, że porządny ojciec wspiera i dzieci i ich matkę w tematach dzieci owych, a alkoholik jedynie robi problemy.
                                    28 latek to wciąż człowiek na progu swojego życia i większość 28latkow nie pcha się w związki z samotnymi matkami.
                                    • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 11:07
                                      hrabina_niczyja napisała:

                                      > Takie, że alkoholika, że alkoholik aktualnie chla i nawet nie płaci alimentów.
                                      > Takie, że porządny ojciec wspiera i dzieci i ich matkę w tematach dzieci owych,
                                      > a alkoholik jedynie robi problemy.

                                      A gdyby nie byl alkoholikiem i nie wspieral swoich dzieci? Zdaje sie w tym przypadku ojciec biologiczny nie ma praw rodzicielskich wiec tez nie ma zadnego wplywu na zycie tych dzieci. To ze nie wspiera nie jest wina ani dzieci ani ich matki, ale jak widac dla niektorych dziun to gorszy sort.


                                      > 28 latek to wciąż człowiek na progu swojego życia i większość 28latkow nie pcha
                                      > się w związki z samotnymi matkami.

                                      28-latek to czlowiek od 10 lat pelnoletni, zazwyczaj majacy juz zwiazki za soba, to nie zaden dzieciak. A to czy pcha czy sie nie pcha jest bez znaczenia, kazdy robi to co chce i nikomu nic do tego.
                                • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 10:37
                                  Już nie przesadzaj z tym uciekaniem. Związek to nie jest więzienie. Przecież on wyjeżdża, może iść na imprezę. Jakby chciał ślubu to mógł się pani oświadczyć. I piszę to jako osoba, która w wieku lat 30 związała się z samotnym ojcem 2 dzieci alkoholiczki. A ponieważ mam takie doświadczenie, to tym bardziej śmieszą mnie wpisy o wygodzie i oszczędzaniu. Jakbym szukała wygody i oszczędności to na pewno tego związku nie brałabym pod uwagę. Ale gdyby po kilku latach facet mi zaczął stroić fochy, że jak nie chce ślubu i przysposobienia dzieci to znaczy, że jestem wygodnicka i on sobie poszuka takiej, co chce to uznałabym, że zrobiłam bardzo duży błąd
                                  • trampki_w_kwiatki Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 11:36
                                    Jakbym szukała wygody i oszczędności to n
                                    > a pewno tego związku nie brałabym pod uwagę. Ale gdyby po kilku latach facet mi
                                    > zaczął stroić fochy, że jak nie chce ślubu i przysposobienia dzieci to znaczy,
                                    > że jestem wygodnicka i on sobie poszuka takiej, co chce to uznałabym, że zrobi
                                    > łam bardzo duży błąd

                                    No otóż.
                                  • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:19
                                    A dlaczego cię śmieszą? To, że ty miałaś tak a nie inaczej i takie a nie inne motywacje znaczy, że nikt nie może mieć inaczej a jak ma, to nieprawda i boki zrywać? Ów fikcyjny wątek nie podaje żadnej informacji o panu (oprócz kursu tańca, co IMO świadczy o jego fikcyjności, bo jest akurat tak potrzebne w całej historii jak dziura w moście, No taki motyw żeby nadać pozorów prawdziwości, coś jak to nadawanie imion postaciom), więc nie wiadomo, jaka była jego sytuacja wcześniej i co było dla niego wygodne, a masa facetów (kobiet tez) wchodzi w związki bo im się to zwyczajnie kalkuluje.
                                    • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:30
                                      Owszem,ludzie mają różne motywacje. Ale jak np. kobieta wiąże się z nauczycielem to można domniemywać, że jej motywacja nie jest ustawienie się przy bogatym facecie, bo gdyby na tym jej zależało, to celowałaby w kogoś innego. Jak facet wiąże się z samotna matką z dwójką dzieci, z niedużym mieszkaniem i skromną pensją a do tego z zerowym wkładem ojca w wychowanie dzieci, płaci połowę zakupów i czynszu, zabiera cała rodzinę na wakacje to także można domniemywać, że nie robi tego dla pieniędzy i wygody
                                      • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:43
                                        Wszystko zależy od tego, jak wyglądała jego sytuacja wcześniej. W młodości niejedna osoba wchodzi w związek lub małżeństwo po to, żeby się z domu rodzinnego wyprowadzić.
                                        • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:50
                                          A pani już nie taka najmlodsza, samotna matka dwójki weszla w ów związek z powodu? Jej sytuacja wcześniej była daleka od komfortowej.
                                          • ritual2019 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:59
                                            Z powdu korzysci finansowych tylko. Wszak to typowe na ematce.
                                      • fornita111 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:51
                                        No cos ty, to przeciez interes zycia i wygoda jak ta lala big_grin jednorazowo, lubie cie, ale absurdalnej tezy bronisz, dodajac coraz to nowe domniemane okolicznosci towarzyszace. Zaraz sie jeszcze okaze, ze pan bezplodny, ze laska mu splaca dlugi tongue_out
                                        • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 14:50
                                          fornita111 napisała:

                                          > No cos ty, to przeciez interes zycia i wygoda jak ta lala big_grin jednorazowo, lubie
                                          > cie, ale absurdalnej tezy bronisz, dodajac coraz to nowe domniemane okolicznos
                                          > ci towarzyszace. Zaraz sie jeszcze okaze, ze pan bezplodny, ze laska mu splaca
                                          > dlugi tongue_out

                                          Dla porządku, ja w te historię nie wierzę. A jeśli pan jest postacią całkowicie fikcyjną, to przeszłość mu można dopisać jaką się chce. Ale z wczesnej młodości pamiętam z otoczenia parę przypadków związków jakby z dupy, które nie przetrzymały próby czasu, a które wzięły się z tego, że ktoś chciał się wyrwać ze swojego domu. Teraz w pokoleniu dzieci znowu widzę taki przypadek.
                                          Osobiście zaś mam problem z uwierzeniem w faceta, który jest w wieku w którym większość facetów ma jakieś życie towarzyskie, wprowadza się do laski z dwójka małych dzieci, bez możliwości własnego kąta - kolegów przecież nie zaprosi na wieczór, knajpy są stosunkowo drogie a im się nie przelewa, no a wspólnego towarzystwa za bardzo raczej nie mają, bo z jednej strony samotna matka dwójki po przejściach z mężem alkoholikiem która mogła się wyrwać z domu tylko gdy jej matka to umożliwiała, z drugiej singiel przed trzydziestką, gdy się poznali, tu lajfstajlowo i towarzysko nie ma żadnych punktów stycznych.
                                          Czyli co, dwudziestoparolatek wprowadził się do młodej rozwódki i wieczory spędza na graniu z kilkuletnimi pasierbicami w Chińczyka?
                                          No po prostu to się tak nie klei że uch.
                                          Przy czym sama mam młodszego faceta, więc to nie chodzi o samą różnice wieku, raczej różnicę wszystkiego.
                                          • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 16:25
                                            A i nie stać go na własny kąt*, ale zabiera ledwo poznaną starszą panią z dwójką kilkulatek na weekendy. A w ciągu tygodnia chadza na kursy tańca. Typowe życie dwudziestoparolatka. No szalenie prawdopodobne.

                                            * jeśli stać, a woli mieszkać u niej bez własnego kąta, to znaczy źe odkłada sobie kasę i zapowietrzył się na myśl o tym, że ktoś mu plany chce torpedować
                          • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 22:33
                            zupy gotuje, więc nie, nie masz racji, nie gotuje drugich dań, czasem piecze rybę i do tego ryż, to chyba raz w tygodniu jak u wzorowego ateusza.
                            zupa zostawiona miała służyć ułatwieniu najbliższych dni po moim wyjeździe, no i żeby tak nie płakałsmile
                            • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 12:20
                              No to biorąc pod uwagę, ze statystyczny facet by jechał na pizzy i kanapkach, twój chłop w tym wątku wyczerpuje pulę gotujących zupę facetów big_grin
                              • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 13:37
                                eee, mój ojciec lat 75 od zawsze odkąd pamietam gotował, nie tylko zupy
                                i marynaty robił wszelakie, żona lub jej brak na pewno nie miałby na to wpływu
                                • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 14:32
                                  volta2 napisała:

                                  > eee, mój ojciec lat 75 od zawsze odkąd pamietam gotował, nie tylko zupy

                                  czyli nie był bezdzietnym singlem, a to jakby sporo zmienia w nawykach kuchenno-żywieniowych.
          • georgia.guidestones Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 14:23
            milva24 napisała:

            > panna.nasturcja napisał(a):
            >
            > > Prawdopodobnie mieszkanie studenckie, wynajem, policz sobie ile on miał l
            > at, gd
            > > y z nią zamieszkał.
            >
            > 29 lat miał, to niby tak mało?
            Nie kazdy 28-29 latek ma wtedy i wysoki wklad wlasny i zdolnosc na cos wiekszego niż mikrokurnik.
    • alpepe Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:15
      Nie rozumiem, dlaczego chcesz się pchać w ślub i przysposobienie dzieci.
      • mama-ola Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:25
        > Nie rozumiem, dlaczego chcesz się pchać w ślub
        > i przysposobienie dzieci.

        Ja też nie. Miłości i szacunku to nie przysporzy, a w razie kłopotów wszystko maksymalnie utrudni.
      • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 15:20
        Może żeby dzieci nie czekała tułaczka gdy jej się coś stanie?
      • 3-mamuska Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 19:45
        alpepe napisała:

        > Nie rozumiem, dlaczego chcesz się pchać w ślub i przysposobienie dzieci.
        >

        Żeby mieć pewność, ze a w razie w on zajmie się dziećmi b ślub daje choćby złudną stabilność.
        C przekonanie ze jeśli się oświadczy czy się pobiorą to wiąże z nią swoją przyszłość. Ze chce ja na stałe a tak to jest tylko przejściowa panna.
        A pan nie za 3-5 lat zmieni zdanie a ona po 40+ zostanie sama.
        Choć wiadomo ze i ze ślubem może się rozsiąść ale ślub to jakaś dekoracje ze myśli poważne na dłużej.

        W sumie uważam ze facet nie jest gotowy, albo nie chce związków stałych. Po prostu jest tu i teraz jest fajnie, jak przestanie być fajnie to odejdzie bez szarpaniny.
        • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 20:33
          ona po 40+ zostanie sama
          mnóstwo ludzi jest samych, nikt nie obiecywał, że każdy znajdzie partnera/kę
        • bene_gesserit Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:00
          Ja chcę stałego związku, ale to dla mnie nie oznacza konieczności ślubu, raczej codzienne staranie, żeby było dobrze, z obu stron.
    • agdzieztam Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:16
      Nie zawsze się z nią zgadzam, ale myślę tak, jak ritual. Pytanie, czy ty, naprawdę ty, potrzebujesz tej deklaracji, ślubu, czy wydaje ci się, że społecznie jest tak przyjęte i powinnaś, bo to zabezpieczenie, bo to dowód dla świata, że on cię traktuje poważnie. Rozwaz to, bo jeśli to pierwsze to coś w tobie się stało, zmieniło i wtedy to jest wazne. Jeśli to drugie, to olej to. A do tego fakt, że on zareagował tak nerwowo, znaczy że zapewne i on ma swoje przejścia, swoje ograniczenia i też należałoby to wziąć pod poważna i pełna zrozumienia uwagę. Zobacz, co powoduje, że ci ta sytuacja kością w gardle staje i zareaguj w konsekwencji. Ps. Ja też często podczytuje stare wątki i mi pomagają w roznych syt. Życiowych.
    • kotejka Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:17
      trudne - z jednej strony, gdybys byla wolna
      powiedzialabym gon dziada, bo szkoda twojego czasu i obudzisz sie z reka w nocniku
      teraz jednak ty masz dwoje dzieci, przejscia i jest on dla ciebie wsparciem
      jakims tam, ale jednak
      z jego punktu widzenia - wolnego i mlodego mezczyzny, on ma bardzo duzo czasu jednak na zalozenie od poczatku do konca wlasnej rodziny i posiadanie wlasnych dzieci
      pomysl z przysposabianie cudzych wydaje mi sie niezbyt dobry i slub w tej sytuacji tez
      jemu to niepotrzebne
      no ze tobie, to rozumiem
      natomiast on tez korzysta z twojego mieszkania, mozez stawiac warunki
      w sumie nie wiem
      czemu nalegasz na ten slub i przysposobienie?
      nie czujesz sie stabilnie w tym zwiazku?
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:21
        No ale rozwódka to już powinna wiedzieć, że ślub nie jest żadną gwarancją stabilności?
        • kotejka Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:24
          bylam.stara.mostowiakowa napisała:

          > No ale rozwódka to już powinna wiedzieć, że ślub nie jest żadną gwarancją stabi
          > lności?

          no a moze po wszystkich zawirowaniach chce miec "normalna" rodzine, jak z obrazka taka?
          dlatego pytam o motywacje
          • ewka.n Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:27
            kotejka napisała:

            > no a moze po wszystkich zawirowaniach chce miec "normalna" rodzine, jak z
            > obrazka taka?

            No, ale rozwódka to już powinna wiedzieć, że ślub nie daje takiej "normalnej" rodziny.
            • headonshouldersbaby Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 14:18
              Bez slubu jednak malo takich co wytrzymuja dluzej niz pare lat
              • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 14:23
                Ze ślubem wytrzymuje ile? Chyba mniej niż połowa 🙄
                • volta2 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 15:47
                  chyba musisz oglądnąć statystyki, zanim zaczniesz rżeć
                  • snakelilith Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 17:47
                    volta2 napisała:

                    > chyba musisz oglądnąć statystyki, zanim zaczniesz rżeć


                    To ty sprawdź statystyki. Co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. To wystarczająco duża liczba, by twoja teza o ślubie jako elemencie stabilizującym związek poszła się walić. Wolisz więc dziewczynie obrzydzić dobry i satysfakcjonujący związek tylko z powodu durnego życzeniowego myślenia, nie mającego potwierdzenia w rzeczywistości. Tak samo jak Kasandry z kulami z mlecznego szkła wiedzą, że nieślubny facet odejdzie na pewno do innej, dlatego w imię mglistej i nieznanej nikomu przyszłości (uj wie, co będzie za rok, albo 10 lat) powinna zrezygnować z dobrego partnera i szczęścia teraz.
              • chatgris01 Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 17:47
                No, mysmy bez slubu wytrzymali 14,5 roku, a potem faktycznie nie wytrzymalismy i wzielismy slub suspicious
      • ewka.n Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:35
        kotejka napisała:

        > natomiast on tez korzysta z twojego mieszkania, mozez stawiac warunki

        Warunki przysposobienia dzieci i małżeństwa?! Napisałabyś tak w sytuacji gdyby zamienić miejscami w tej historii panią z panem? Przecież wtedy to chyba nie byłaby nawet przemoc ekonomiczna tylko absurdalne wymysły dziada do natychmiastowego pogonienia smile
        • kotejka Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:41
          przeciez pisze, ze rozumiem chlopa
          ale ona tez moze ustalic na jakich zasadach trzya faceta w swoim mieszkaniu
          zasady sa jasne, jak nie pasuje, to nikt sila nie trzyma
          • chicarica Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 22:43
            No raczej! Po co trzymać takiego, który nie rokuje w kwestii formalizacji związku, skoro jej na tej formalizacji zależy?
            • triss_merigold6 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 22:53
              Może dlatego, że jej dzieci już zdążyły się do pana przywiązać, a pan dość sprawnie wywiązuje się z roli zastępczego ojca i dla młodszej jest jedynym ojcem, jakiego miała?
              • chicarica Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 23:19
                To jest o tyle problematyczne, że ten pan pewnie się zawinie.
                Co wtedy autorka wątku powie dzieciom? Był tatuś, nie ma tatusia?
                • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 23:25
                  Pewnie się zawinie, bo...? Tak Twoja szklana kula mówi?
                  • chicarica Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 00:26
                    Sigh. Typowy scenariusz: z jedną żenić się nie chce, zawija się i szybciutko żeni z inną. Obym się myliła.
                    • wkswks Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 00:28
                      Też mam takie doświadczenia u znajomych i to płci obojga. Zawsze po deklaracjach żadnych ślubów/ żadnych dzieci/ żadnych kolejnych dzieci- po rozstaniu w mniej niz rok były śluby i kolejne dzieci.
                      • ichi51e Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 10:15
                        a ja już 15 lat i nawet dziecko mamy. To co mówisz ze kiedy się będzie zwijał?
                        • wkswks Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 14:29
                          Ty jesteś jak żona. Jak człowiek bez zobowiązań (płci obojętnej) bierze sie za związek i nie chce po jakims czasie iść dalej i reaguje nerwowo- znaczy, że szuka nowej gałęzi (ze sobie pozwolę użyć sformułowania z braci samców).
                          Wy macie jakis rodzaj deklaracji w postaci dziecka.
                          Ja broń Boże nie sugeruje wątkodajce ciąży! W tej sytuacji stanie sie niebawem samotna matka trojga dzieci.
                          Niech żyje jak żyje, z tylu głowy powinna mieć jednak świadomość, że jest „na przeczekanie”.
                          • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 28.08.22, 15:02
                            Bzdura, ani ślub ani jego brak nie mają nic wspolnego z tym , czy ktoś się rozgląda za kimś innym czy nie. Statystyki rozwodów są jakie są
                        • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 01:41
                          ale wspólne, nie? a to może inaczej wyglądać jak w którymś momencie będzie trzeba podjąć jakąś decyzję np. na temat przeprowadzki, czyje interesy wtedy brać pod uwagę w pierwszej kolejności itd. Zauważ, że pan jest młody, nie wiadomo, gdzie mieszkał wcześniej, dzięki takiemu a nie innemu układowi sporo oszczędza więc jeśli ma olej w głowie to coś tam odkłada na własne mieszkanie no bo jednak wątpię, żeby jego planem na życie było mieszkanie kątem u konkubiny i jej dzieci. Ja bym się może nie o ożenek i przysposobienie pytała tylko właśnie o te plany.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 09:29
                      Dokładnie.

                      Ślub jest naturalnym etapem rozwoju związku i jest całkowicie normalne, że ludziom na nim zależy. Zaś konkubinaty to jakimś dziwnym zrządzeniem losu zazwyczaj związek niezdecydowanego (albo z założenia nie traktującego związku poważnie), zostawiającego sobie furtkę Piotrusia Pana z kobietą bez poczucia własnej wartości, która pokornie zadowala się byle czym.

                      Ci wszyscy twierdzący "że przecież dobrze jest jak jest", zazwyczaj dość szybki odkrywali, że tu może i jest dobrze, ale gdzieś tam jeszcze lepiej.
                      • sumire Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 09:56
                        Takiego samego odkrycia można dokonać, będąc w sformalizowanym związku. Akurat mam plagę rozwodów wokół siebie, w tym jeden przypadek, w którym pani rozwodząca się jest w ciąży z mężem, który ją uprzejmie poinformował, że się zakochał i się wyprowadza. Fajnie, co?
                        Szczerze mówiąc, trochę mnie zadziwia liczba głosów w tym wątku robiących z faceta niepoważnego małolata, który tylko czeka na złapanie się innej gałęzi.
                        • fornita111 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 10:02
                          Takie tam iluzoryczne "bezpieczenstwo"- niektorzy tego potrzebuja do szczescia. Ludzka rzecz wink
                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 10:21
                          Związki się rozpadają, bywa. Ale czym innym jest, jak ktoś po jakimś czasie przestaje kochać albo znajduje sobie kogo innego, a czym innym, jak ktoś już na wejściu traktuje to jako coś na chwilę.
                        • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 15:13
                          Tylko różnica byłaby taka, ze gdyby się rozstali jako małżeństwo to inaczej by się dzieliło majątek i kasę. Powiedzmy, ze pan awansuje oznaczone zarabiać więcej (a statystycznie tak będzie). On będzie sobie odkładać swoją kasę, a gdyby byli małżeństwem, to mieliby wspólnotę. I teraz jeśli np mieszkanie się zrobi dla nich za ciasne, to w wypadku małżeństwa wezmą te wspólna kasę i dołożą do większej chaty, a tak jak jest - będą sie dalej gnieść bo pan sie nie będzie dokładać do cudzego albo pan odłoży na swoje i sie wyniesie.
                          • hrabina_niczyja Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:42
                            Jakby mnie już poptakało na ślub to zapewniam, że podpisałabym intercyzę. I co teraz?
                          • g.r.uuu Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:48
                            Ale wiesz, że można kupić wspólne mieszkanie jak się nie jest małżeństwem? I ludzie tak robią?
                            • jednoraz0w0 Re: Szukam spojrzenia z boku 29.08.22, 16:53
                              ale jakoś tabuny ludzi tego nie robią, a ile jest radości i śmiechu gdy współwłaściciel wyjedzie za granice i się ożeni.
                      • m_incubo Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 13:08
                        Podobnych odkryć dokonują również, a może i zwłaszcza, jak najbardziej legalne żony.
                        Na tym forum trzeba na tę okoliczność zmienić nicka.
            • maly_fiolek Re: Szukam spojrzenia z boku 30.08.22, 09:45
              > Po co trzymać takiego, który nie rokuje w kwestii formalizacji związku
              Bo jak autorka sama pisze, łatwiej żyje się we dwoje.
    • mama-ola Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:21
      Z boku wygląda to tak, że go nie zaskoczyłaś pytaniem. Wpadł na to wcześniej, przemyślał i zdecydował, że nie. Więc jak go zapytałaś, miał gotową odpowiedź. Odpowiedź była stanowcza, natychmiastowa i bez wahania właśnie dlatego, że przemyślenia na ten temat już miał za sobą.
      Uprzejmie/Na osłodę dodał, że nie wyklucza zmiany decyzji w przyszłości.

      Jego nerwy mogły być spowodowane tym, że obawiał się pytań "a dlaczego" oraz nalegania.
      • nangaparbat3 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 11:13
        Jak człowiek jest na jakieś pytanie przygotowany i ma przemyślaną odpowiedź, to raczej nie reaguje nerwowo.
    • cegehana Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:22
      Z boku to wygląda, że siedzą w Tobie traumy z przeszłości, może z poprzedniego związku i dlatego szukasz w obecnej sytuacji źródła tych uczuć. Zastanów się nad tym co jest tu i teraz. Skoro facet z Wami jest to widocznie chce. Skoro po nieprzyjemnej rozmowie sytuacja wróciła do normy to po co się samobiczujesz? Jak jest dobrze to się ciesz. Ze świadomością ze w przyszłości może już dobrze nie być - tak jest zawsze ani ślub ani deklaracje tego niż zmieniają bo przyszłości nie zna nikt.
    • figa_z_makiem99 Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:32
      On ciebie nie chce na stałe, może życie z tobą kosztuje go mniej niż wynajem? Sprzątasz, gotujesz, pierzesz dla dzieci, dla niego też przy okazji, ma regularny seks. Jak pozna kobietę swojego życia, odejdzie. Dla mnie marnujesz czas z gówniarzem.
      • marta.graca Re: Szukam spojrzenia z boku 27.08.22, 10:46
        O tym sprzątaniu, praniu i gotowaniu to gdzie wyczytałaś? Mężczyzna mieszkający z kobietą to automatycznie leń z dwiema lewymi rękami?