Dodaj do ulubionych

Zmiana charakteru z wiekiem

28.08.22, 12:59
Cześć, jestem tu stosunkowo nowa i bardzo mi się podoba większość z waszych wypowiedzi. Biorąc przykład z sąsiedniego wątku zakładam swój pierwszy temat! Aż się boje, co z niego wyjdzie. Pytanie: jak ze zmianami charakterologicznym u was z upływem czasu? Bo ja ze sobą z czasów gdy miałam lat 20 czy nawet 30 mam już niewiele wspólnego. Np. kiedyś podróżowałam jak szalona, nawet z dnia na dzień podejmowałam decyzję i hulaj dusza, piekła nie ma. Całą Europę zjechałam, a teraz no nienawidzę, najchętniej bym z domu i z ogrodu nie wychodzila, najwyżej do pracy na parę godzin czy do miasta, a najbardziej lubię być ze zwierzakami w domu. Albo wrażliwość mi szalenie wzrosła: jestem weg i wolontariuszka od 15 prawie lat. Albo goście. Kiedyś uwielbiałam, wiecznie ktoś w domu, zawsze było cudownie, nawet po kilka dni (mieszkam poza Polską), a teraz to opcja, jak tu mówicie, po moim trupie, z rzadka i z góry ustalone warunki. Stałam się stetryczala? Z jednej strony to o sobie mysle, z drugiej nieźle mi z tym. A wy jak się zmienilyscie/rozwinelyscie?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 14:27
      Hmmm... Porównałabym się raczej do palimpsestu, kolejne warstwy zachowują się, czasem odsłaniają, by pomóc, czaseem by narozrabiać. Mam też poczucie , że wszystko we mnie rozwija się spiralnie, nawet jeśli na jakiś czas zniknie, wraca, nierzadko po latach.Przełomowe były 50 urodziny, pomyślałam - bardziej poczułam - stoi za mną pół wieku - i te pół wieku doświadczeń zobaczyłam nie jako bagaż, a zasób.
      • aandzia43 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 29.08.22, 10:34
        Dobre porównanie z tą spiralą, też tak mam. Pewne cechy, upodobania czy dążenia pojawiają się ponownie po latach, gdy nadchodzi na nie czas.
    • princesswhitewolf Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 14:42
      >Np. kiedyś podróżowałam jak szalona, nawet z dnia na dzień podejmowałam decyzję i hulaj dusza, piekła nie ma. Całą Europę zjechałam, a teraz no nienawidzę, najchętniej bym z domu i z ogrodu nie wychodzila,

      No ja tez to mam. Ale u mnie to wynik wypalenia sie zawodem zwiazanym z nieustannyn lataniem.

      Ale lubie jechac pociagiem na pd Francji
      • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 14:58
        Tak, ja też jako zasób. Od dawna. B. Zadowolona jestem, że nie jestem młodsza. Przerazaja mnie dziś numery, jakie kiedyś wykonywalam, a byłam raczej i tak grzeczna/porządną/zrównoważona osoba, cokolwiek to znaczy w różnych kontekstach. Ale wiesz co, jedyne czego mi zal to.... Mieć ciało i twarz z czasów, gdy miałam lat 30 albo 32. Matko, jaka byłam wtedy cudna, zgrabna, seksowna. A i tak sobie coś ciągle wyrzucałam, że nie dość szczupła nie taki nos albo rzęsy. Ot, idiotka. No ale nie o tym temat, lecz o zmianach charakteru.
        • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:01
          To było do nangi, przepraszam, Źle mi się wkleilo. Widać, żem nowa.
          • primula.alpicola Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:03
            agdzieztam napisała:

            > To było do nangi, przepraszam, Źle mi się wkleilo. Widać, żem nowa.


            No. Widać, widaćwink
        • nangaparbat3 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:04
          Nie oddzielalabym ciala tak radykalnie, bo popatrz, nasz stosunek do niego to już się mieści w charakterze, jesteśmy całością, na pewno. A ogólnie - młodość jest stanowczo przereklamowana, a starość oczerniają i ludzie niestety dają wiarę uprzedzeniom co do niej, spełniając oczekiwania społeczne, fuj.
          • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:21
            E tam a ja trochę rozdzielam. We własnych oczach jestem śliczna i zgrabna ciągle, nawet w lustrze się tak widzę, a potem widzę się na zdjęciach i .....załamka!!!!! Haha. Niech będzie, że mam rozdwojenie jaźni.
            • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:28
              Oj wysłało mi się zanim dokończyłam na serio. Tak, młodość przereklamowana, a starosc czy średni wiek, moim zdaniem, dają dużo satysfakcji. Że już nic nie musisz, że wszystko idzie tak, jak sobie ułożyłas (jeśli miałaś szczęście i udało ci się ułożyć dobrze). Ale czystej dobrej młodej fizyczności jednak żal. Nie tak, żeby jęczeć na ten temat codziennie, ale trochę żal. Zwłaszcza, że ja z powodów sentymentalnych trzymam niektóre stare ciuchy i coz, są do oglądania, nie weszlabym w nie.
            • hosta_73 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 20:20
              agdzieztam napisała:

              > E tam a ja trochę rozdzielam. We własnych oczach jestem śliczna i zgrabna ciągl
              > e, nawet w lustrze się tak widzę, a potem widzę się na zdjęciach i .....załamka

              Mam tak samo 😆! No, może z lustrem to już nie tak jak u ciebie, ale i tak nie jest źle bo mam łazienkę bez okna i bardzo przyjazne dla cery oświetlenie. Szok przeżywam gdy widzę odbicie w świetle dziennym 😉
    • lilia.z.doliny Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 14:42
      Ja wreszcie zaczęłam.jezdzic. I coraz bardziej się nie boję.
      • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:28
        Ooooook, gratulacje!!!
      • hosta_73 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 20:20
        Zazdroszczę. Chyba się nigdy nie odważę.
    • panipoczterdziestce Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:30
      Zmiana charakteru wraz z wiekiem jest wpisana w naturalny proces starzenia się organizmu. Zmiany charakteru wraz z wiekiem mogą też być zwiastunem nadchodzącej choroby mózgu niezależnej od naturalnego procesu starzenia się.
    • znowu.to.samo Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 15:53
      Jak kiedyś miałam fazę na zwiedzanie i latanie. Teraz mi się już nie chce. No ile plaż można zobaczyć, ile zabytków czy muzeów zwiedzić. Wszystko kiedyś sie nudzi. Koleżanki.zaczęły mnie nudzić i irytować swoją głupotą i ignorancją
    • fornita111 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 16:44
      Po trzydziestce (czyli pozno) wyroslam z niesmialosci i braku asertywnosci. Moze czasem az za bardzo big_grin No i stracilam kompletnie naiwna wiare w ludzi. I lenistwo mi sie poglebia z wiekiem, to na minus zdecydowanie.
      • viridiana73 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 16:56
        Jakbym o sobie czytała, wypisz wymaluj. Ja też jak byłam młoda, to niczym ta filmowa Viridiana zawsze zakładałam, że ludzie wokół mnie mają czyste intencje. Z wiekiem mi przeszło.
        A co do lenistwa: też mi się pogłębiło, ale uważam to za powód do dumy. To zmaczy, że kocham siebie i nie pozwalam się sobie przemęczać!
        Ja mam taką teorię na temat wad w starszym wieku: to są te same wady co kiedyś, tylko pogłębione.
        • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:08
          Ooo to prawda ja też długo naiwna byłam i wierzyłam w czyste intencje. Ale czasem tęsknię za sobą taką niewinna lelija. I tak, lenistwo mi w krew weszło też, niestety. Viridiama , ja te twoja teorie bym poszerzyła: nieraz to co generalnie w nas kiedyś było ledwie jakimś rysem charakteru, z wiekiem się poglebia i staje się dominujące. U mnie np. miłość do zwierząt.
          • bergamotka77 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 18:32
            A lat masz ile?
            • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 19:51
              Ja? 49.
      • panipoczterdziestce Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:06
        Obecny u ciebie brak wiary w ludzi, może ewoluować na starość w chorobliwą podejrzliwość, nieufność, zgorzknienie i depresję, w efekcie osamotnienie i problemy społeczne.
        • fornita111 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:14
          A nie spoko, to juz mam smile Nie musze sie starosci obawiac tongue_out
        • viridiana73 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:22
          Zupełnie się nie zgadzam, Panipoczterdziestce, chyba że nas podpuszczasz😊
          Przypomnij sobie pannę Marple: ona zawsze spodziewała się (po ludziach) najgorszego, a przecież nikt by jej nie zarzucił, że nie lubiła ludzi. Po prostu była realistką, tyle.
          • panipoczterdziestce Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 18:23
            Panna marple to postać fikcyjna. Jeśli tylko i wyłącznie spodziewasz się najgorszego po ludziach, na starość jesteś zazwyczaj podejrzliwym, zgorzkniałym, zdziwaczałym odludkiem i twoja szansa na zaspokojenie potrzeby poczucia bezpieczeństwa jest równa zeru.
            Chyba że mówimy o akceptacji wad ludzkich i dojrzałości w relacjach z tą akceptacją związanych.
            Jeśli jednak spodziewasz się najgorszego po ludziach, to efekty tego podejścia dla twojej psychiki na starość są opłakane.
            Od naiwności, poprzez racjonalność do spodziewania się najgorszego po ludziach długa droga i ani pierwsze podejście ani ostatnie nie jest dobre dla psychiki.
            • viridiana73 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 18:41
              To rzeczywiście straszluwa wizja!!! Idę sobie palnąć w łeb😄
            • wroblica_cwir_cwir Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 21:42
              Panna Marple to postać fikcyjna, ale spodziewanie się po ludziach najgorszego "odziedziczyła" po prawdziwej, po ciotecznej babce Agathy Christie, autorka sama o tym mówiła.
              • panipoczterdziestce Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 22:06
                Być może sformułowania ,, spodziewać się najgorszego po ludziach " autorka źle użyła. Panna marple była zdaje się optymistką. W rzeczywistości osoby widzące w innych tylko zło, interesowność i spodziewające się najgorszego są zgorzkniałe. Nie wiem na ile postać realna ciotki jest odwzorowaniem fikcyjnej marple.
                Funkcjonowanie w poczuciu że nikomu nie można ufać i żądza ludźmi najgorsze instynkty jest życiem w ciągłym stresie i poczuciu zagrożenia. Jeśli ktoś jest totalnie nieufny, jego życie jest stresujące. Stres jak wiadomo osłabia organizm, niszczy psychikę, jedna z teorii na temat AD mówi, że czynnikiem wyzwalającym AD może być także stres.
                Można być realistą, akceptować słabości ludzi i zdawać sobie sprawę z interesowności tychże. Ale równocześnie, aby zachować w takiej sytuacji optymizm, trzeba także doświadczać bezinteresownego dobra, w przeszłości i teraźniejszości.
                Stwierdzenie, że ktoś spodziewa się po ludziach najgorszego jest domeną pesymistów i osób poranionych, co na starość skutkuje chorobliwą podejrzliwością, wycofaniem społecznym i depresją u seniorów.
                Ludzie są bezinteresownie dobrzy. Świadczy o tym na przykład fakt, gdy po jakimś reportażu łamiącym serce zgłaszają się chętni do pomocy. Świadczą o tym liczne akcje charytatywne, sytuację gdzie ludzie ratują innych ludzi z narażeniem życia i bynajmniej nie z racji wykonywanego zawodu.
                Większość ludzi jest dobra, co nie znaczy, że nie ma też bardzo złych, podłych, żeby nie powiedzieć potworów w ludzkiej skórze.
        • agdzieztam Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:54
          Nie powiedziałam, że nie wierzę w ludzi. Stwierdziłam, że już nie wierzę we wszystko, co mi jest mówione, przedstawiane, proponowane.
    • olkka_99 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 16:58
      nie tyle charakter mi się zmienił pod wpływem wieku, co po prostu musiało minąć wiele lat zanim dałam sobie prawo do bycia sobą. więc teraz jestem zupełnie inna niż przez większość życia. podróżować, zwiedzać, latać, gotować, jesc i przyjmować gości nigdy nie lubiłam, więc to akurat zostało po staremu. za to polubiłam rośliny.
    • nenia1 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:11
      No właśnie nie zmieniłam się jakoś bardzo. To co było moim trzonem, to zostało. Jedyne co widzę, to że niestety z wiekiem mam już trochę mniejszą wytrzymałość, szybciej się męczę, bardziej mi przeszkadzają temperatury, jak zarwę nockę to mam dzień do tyłu, kiedyś gadać do 4 nad ranem to był żaden problem, teraz max. do 1 w nocy i już rano nie jestem jak nowo narodzona.
      Natomiast jakiś większych rewolucji nie obserwuję, dalej uwielbiam podróżować, dalej nie jestem domatorem, dalej lubię się ruszać, bardzo lubię zwierzęta, obserwowanie ich, przyrodę, dalej jestem rodzinna, lubię rodzinne spotkania, albo w gronie starych przyjaciół.

      Co się zmieniło? Nie przywiązywałam kiedyś większej wagi do jedzenia. Jakby smakowo jedzenie dla mnie za bardzo nie istniało. Jadłam żeby jeść. Choć w sumie jako dziecko byłam wrażliwa na smaki, pamiętam te wszystkie smaki u babci na wsi, ale potem gdzieś to odeszło. Podróżując zaczęłam smakować różnych potraw i teraz zrobiłam się smakoszem, uwielbiam nowe potrawy, dobre, różnorodne jedzenie, i do tego smaki wina. Kiedyś wytrawne wino było dla mnie nie do wypicia. Teraz zawsze w restauracji zamawiam do obiadu, a już szczególnie w rejonach winiarskich na wyjeździe.

      Co się jeszcze zmieniło? Byłam bardzo kochliwa, aż poznałam obecnego partnera, więc teraz jestem bardzo nudnie ustatkowana, ale już mi to odpowiada, kiedyś nie do pomyślenia było tyle lat z jednym człowiekiem. No i z wiekiem zrozumiałam, że nie ma sensu przejmowanie się krytykantami, słucham/czytam bardziej z rozbawieniem/czasem nawet z odrobiną współczucia, bo doszło do mnie, że krytykanci największy problem mają ze sobą, ja jestem tylko ekranem, na którym wyświetlają własne problemy.
    • mid.week Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 17:55
      Robię się coraz doskonalsza 😁
    • bergamotka77 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 18:30
      Nie mam tak na szczęście.
    • snakelilith Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 19:09
      Ja nic się nie zmieniłam, zmieniło się co najwyżej moje zachowanie, bo w młodości nie wszystko o sobie wiedziałam i wiele musiałam wypróbować czerpiąc z wzorców innych. Było więc imprezowanie i podróże, bujne życie towarzyskie i pierdylion interesów. Moim zdaniem na tym polega młodość - na wypróbowaniu, co się lubi, czego się nie lubi i kim się jest. Wiele z tego, co robiłam, już robić jednak nie będę, nie ma to nic wspólnego ze stratą czegoś tam, co było wcześniej, a raczej świadomym wyborem oraz nabytą z czasem umiejętnością szybszego rozważenia korzyści i strat. Zrozumiałam też, że nie na wszystkie metody "zabijania czasu" muszę mieć ochotę/energię, dlatego celebruję trochę sztukę rezygnacji i nawet mi się to podoba.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 19:41
      A jak do tego się ma stwierdzenie tak wielu:
      "Widziały gały co brały"?
      Też się zmieniłam.
    • simply_z Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 20:14
      po prostu zrobiłaś się stara. Przyszło trochę wcześniej niż u innych ale widać te emeryckie napady.
      • snakelilith Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 20:31
        Według psychologów ludzie z czasem coraz bardziej rozwijają indywidualne cechy, znaczy młodzież wykazuje się o wiele większą homogennością poglądów i zachowań, starsi stają się od siebie coraz bardziej różni. Nie ma więc czegoś takiego jak "emeryckie napady", to stereotypy wynikające z czasów, gdy ludzie bardziej starali się dopasować do społecznej normy, co nie zawsze odpowiadało ich prawdziwej naturze. Dziś starsi coraz częściej robią to na co mają ochotę (albo pieniądz pozwala) - jedni podróżują, uprawiają sport, udzielają się społecznie albo rozwijają hobby/zaninteresowania, inni siedzą cały dzień ze stuporem przed telewizorem i czekają co najwyżej na wizytę wnuków.
        • simply_z Re: Zmiana charakteru z wiekiem 28.08.22, 20:50
          dlatego napisałam, że po prostu dopadła ją starość w tej brzydkiej i szybkiej formie.
    • nevertheless123 Re: Zmiana charakteru z wiekiem 29.08.22, 11:11
      U mnie znacznie zmalała skłonność do podejmowania ryzyka, ale to też pewnie dlatego, że wcześniej nie byłam go w pewnych ryzykownych sytuacjach świadoma. Ale to przywilej młodego wieku, dopiero teraz wspominam czasem ze zgrozą, co ja wyprawiałam i jak źle mogło się to dla mnie skończyć.
      Natomiast moja empatia drastycznie zmalała, podobnie, jak chęć rozwiązywania cudzych problemów. Doszłam do wniosku, że jeszcze nie posprzątałam na własnym podwórku, nie doleczyłam do końca swoich zranień i w tej chwili bardziej obchodzi mnie własny rozwój, niż zbawianie świata. W młodym wieku wystrzelałam się z zasobów energii w celu pomagania innym ludziom i noszenia ich ciężarów, teraz wiem, że nie warto było.
      W młodych latach byłam też bardzo chaotyczna i bałaganiarska, obecnie lubię systematyczność, słowność, precyzję, dobrą organizację i porządek.
      Bardziej niż kiedyś interesują mnie tematy społeczne, polityczne i ekonomiczne.
      Nie lubiłam uprawiania sportów, obecnie - wręcz przeciwnie. Zmniejszyło się za to zainteresowanie ciuchami, kosmetykami, nowinkami i tym, co niby "trzeba" mieć, zrobić czy zobaczyć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka