Dodaj do ulubionych

Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w dom

29.08.22, 07:37
Kontynuując kwestię mieszkania z rodzicami zastanawiam się jak podejdziecie do sytuacji mieszkania z rodzicami, ale osobno, czyli dom w dom. Jedna działka ok. ha i 3 domy na niej. Rodzice, dwoje dzieci z rodzinami. To jest już osobno czy nadal razem?.
Uprzedzając pytania: dla mnie nadal razem, bo dwie ściany i kilka m trawy, to asekuracyjne "mieszkamy u siebie".
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 07:53

      Czy formalnie macie podział ? Czy wszystko jest na rodziców?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 08:01
      Wszystko zależy od podejscia, mam 3 facetów w pracy którzy co weekend muszą jeździć na obiady a to do rodziców żony a to do swoich.
      Własciwie to niedziele dla swojej rodziny mają jak są nawakacjach.
      Wiele osób odwiedza rodziców co 2 dni przemierzając pół miasta.
      Szczerze jakbym miała takie relacje czy poczucie obowiazku to bym zamieszklała do 300 m od rodziny.
      • mamkaantka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:04
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Wszystko zależy od podejscia, mam 3 facetów w pracy którzy co weekend muszą jeź
        > dzić na obiady a to do rodziców żony a to do swoich.
        > Własciwie to niedziele dla swojej rodziny mają jak są nawakacjach.
        > Wiele osób odwiedza rodziców co 2 dni przemierzając pół miasta.
        > Szczerze jakbym miała takie relacje czy poczucie obowiazku to bym zamieszklała
        > do 300 m od rodziny.

        Współczuję wiec aż tak fatalnych relacji w rodzine, gdzie spotkanie przy obiedzie jest aż takim poswieceniem
        • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:23
          Jeśli MUSISZ się spotkać co tydzień, bo inaczej mamusia się obrazi, to tak, jest to poświęcenie.
        • la_felicja Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 20:50
          mamkaantka napisała:
          >
          > Współczuję wiec aż tak fatalnych relacji w rodzine, gdzie spotkanie przy obiedz
          > ie jest aż takim poswieceniem

          Jeżeli musisz w kazdy weekend pakować się w samochód i gdzieś jechać, i nie możesz posiedzieć i odpocząć, bo będzie foch - tak, to jest poświęcenie.
    • 1papryczka.chili Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 08:03
      U mojego brata jest tak, że na jednej ogrodzonej działce dom mają jego teściowie, a na drugiej obok ogrodzonej dom wybudował on z bratową z 8 lat temu i mieszkają tam z 2 dzieci. Pomiędzy działkami jest furtka. Dogadują się bardzo dobrze. Formalnie jest wszystko podzielone, tzn działka na której brat ma dom jest jego i jego żony.
      • magia Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:13
        ja tak mieszkam. Mam 4 bezpośrednich sasiadow z czego 3 to rodzina. Mamy do siebie furtki porobione, lubimy sie, ale nie spedzamy kazdego wieczoru/weekndu razem.
        Dla mnie opcja idealna. Jest komu ogarnac koty gdy jedziemy na wakacje, czy zajrzec do dzieciakow jak zostaja same na weeknd. Wlaczy sie alarm, ktos z rodziny w ciagu minuty sprawdzi co sie dzieje.
        Gdy dzieci byly male dzielilismy sie opieka. Plac zabaw byl zrobiony jeden skladkowy, wypasiony.
        Nie zamienilabym sie na inne rozwiazanie
    • zamyslona_ona02 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 08:17
      Dla mnie to mieszkanie razem. Moja koleżanka tak mieszka - dom obok domu rodziców, a po drugiej stronie ulicy siostra z rodziną. Niby do domu nikt nikomu nie wchodzi, ale każdy wszystko wie - o której kto przyjeżdża, wyjeżdża itd. Latem zaczyna się przesiadywanie w ogródkach i "chodźcie, szaszłyki robimy", po powrocie z pracy jak wysiadają z auta już słyszą żeby zaraz zeszli to się kawy w ogrodzie razem napiją. Koleżanka z mężem (młode małżeństwo) są tym zmęczeni, migają się jak mogą, tłumacza, że chcą pobyć trochę sami, ale to działa na jeden wieczór, a następnego znów pytania czemu w domu siedzą jak ładna pogoda. Pewnie im się odmieni jak będą mieli dzieci, wtedy nawet łatwiej jak dużo ludzi zerka na nie wink
      • princy-mincy Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:28
        Mam takich znajomych, bardzo podobny uklad (tam najmlodsze dziecko sie wyprowadzilo i nie uczestniczy w permanentnej inwigilacji).
        Ja bym tak zyc nie mogla- a dokad jedziesz, a gdzie bylas, a co robisz, a chodz na ogrod itp.
      • koronka2012 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:17
        Duszę się od samego opisu 😬
      • mid.week Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:39
        Czułabym się jak uczestniczka reality, ciągle pod okiem wielkiego brata
    • loganberry Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 08:38
      Wg mnie to samo. Dzieją się wszystkie wspólne sprawy i czuję się całą presję wynikającą z bycia pod ręką, obojętne czy do pokonania są schody czy furtka. Czułabym się pod stałą obserwacją, czy obserwujący patrzy w górę, w dół czy w bok - jeden pies.
    • imponderabilia22 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 08:48
      Czytam to wszystko i współczuję Wam, że nie macie normalnych relacji z rodzicami. Że nawet wypicie kawy 15min z jednymi z najbliższych w życiu osób to dla Was poświęcenie. A nie radość.
      • anilorak174 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 09:09
        Współczuję, ze nie masz wlasnego zycia i spędzasz codziennie czas na wizytach u rodziców.
        • imponderabilia22 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:01
          anilorak174 napisała:

          > Współczuję, ze nie masz wlasnego zycia i spędzasz codziennie czas na wizytach u
          > rodziców.

          Nie widzę związku. Ale tak, współczuję ci, że ewidentnie nie masz takich fajnych rodziców jak ja.
          • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:14
            A spedzanie czasu z rodzicem to nie wlasny wybor?
          • m_incubo Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:30
            Ja mam tak fajną mamę, że co miesiąc jeżdżę do niej na cały tydzień lub dłużej.
            Nie zmienia to nijak faktu, że nie chcę i nie potrzebuję mieszkać dwa metry od niej, codziennie pić kawę w pośpiechu (15 minut?) i gadać codziennie przez telefon o niczym.
            Na szczęście matka ma tak samo.
            • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:47
              Ale dlaczego codziennie? Jak sie mieszka obok siebie nie oznacza to zaraz ze sie codziennie przesiaduje ze soba.
              Ludzie chodza do pracy, po pracy maja zajecia itd
      • zamyslona_ona02 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 09:33
        Kawa 15 minut? Ja uwielbiam pić kawę z moją mamą, ale nigdy nie udaje się poniżej godziny wink Lubię to, ale nie mamy na to czasu codziennie, bo poza pracą mam jeszcze inne obowiązki.
      • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:18
        imponderabilia22 napisała:

        > Czytam to wszystko i współczuję Wam, że nie macie normalnych relacji z rodzicam
        > i. Że nawet wypicie kawy 15min z jednymi z najbliższych w życiu osób to dla Was
        > poświęcenie. A nie radość.


        No właśnie, ponieważ mam normalne relacje z rodzicami, to żadna ze stron nie ma poczucia winy, że ktoś nie ma ochoty na codzienne rodzinne spotkania, tylko chce pobyć sam.



        • imponderabilia22 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:27
          iwles napisała:

          > imponderabilia22 napisała:
          >
          > > Czytam to wszystko i współczuję Wam, że nie macie normalnych relacji z ro
          > dzicam
          > > i. Że nawet wypicie kawy 15min z jednymi z najbliższych w życiu osób to d
          > la Was
          > > poświęcenie. A nie radość.
          >
          >
          > No właśnie, ponieważ mam normalne relacje z rodzicami, to żadna ze stron nie ma
          > poczucia winy, że ktoś nie ma ochoty na codzienne rodzinne spotkania, tylko ch
          > ce pobyć sam.
          >
          >
          >


          Nikt nie powiedział, że codziennie. Tylko brzmicie jakby krótka rozmowa, pomoc przy wniesieniu zakupów itp. to było pogwałcenie Waszej prywatności. Za to na ematkę macie czas.
          • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:32
            imponderabilia22 napisała:


            > Tylko brzmicie jakby krótka rozmowa, pomoc
            > przy wniesieniu zakupów itp. to było pogwałcenie Waszej prywatności. Za to na e
            > matkę macie czas.


            Nie, nadinterpretujesz. NIKT nie mówi o pomocy przy wniesieniu zakupów i przy okazji krótkiej rozmowie OD czasu DO czasu.

            chodzi raczej o sytuacje, jak opisane w poście wyżej zamyslona_ona02:

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,174033058,174033058,Zyciowo_c_d_mieszkanie_z_rodzicami_dom_w_dom.html?p=174033118

            • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:49
              A co jest nie tak we wniesisniu zakupow? Czy w 21 wieku w Polsce ludziom z dobrobytu sie w d...totalnie poprzewracalo ze nie chca pomoc nawet w drobiazgach jak wniesienie zakupow?

              Alez oczywiscie ze wniose
              • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:17
                "A co jest nie tak we wniesisniu zakupow? "

                a kto mówi, że jest coś nie tak?
                • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:23
                  Ci wyzej nad toba sądząc po kontekscie
    • jammer1974 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 09:04
      Dla mnie nie. Mieszkam w domu rzedowym i od sasiadow dzieli mnie sciana i nie mieszkam z sasiadami.
      • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 09:42
        Wiesz, w bloku też są sąsiedzi, ale to jednak obcy ludzie i nijak nie wpływają na samodzielne życie mieszkających obok smile.
        • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:15
          A Twoja mama tak sie wtraca by mowic az o wplywach?
          • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:34
            Mieszkanie z moją, to była gehenna, nie wyobrażam sobie powrotu. Rodzice eksa tacy sami - kontrola ciągła, wszystko wiedzieć muszą, codzienne relacje + obowiązkowo każda niedziela u nich.
            Nie, psychicznie potrzebuję luzu i niezależnie od tego kto się wtrąca, nie toleruję.
            • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:46
              Do mojej matki co rusz musze latac bo czasami w ogole nie zlazi co jest niepokojace. Cale dni siedzi sama na swojej wiezy.

              Ale rozumiesz ze Twoje dzieci tez kiedys odejda i podobnie beda myslec o Tobie?

              Ja wychowuje w duchu ze o starszych sie dba.
              • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:59
                Dbam o starszych, którzy dbali o mnie - dla mnie rodzicami była babcia i dziadek. Zawsze najważniejsi i tak zostanie. Oni mnie wspierali, rozmawiali, doradzali, pomagali w opiece nad młodym kiedy poszłam na studia i jednocześnie pracowałam. Oni - prości, niewykształceni ludzie z malutkich wiosek rozumieli moją potrzebę rozwoju chociaż sami edukację skończyli na szkole podstawowej.
                • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:09
                  No to wspolczuje dziwnych rodziców
    • anilorak174 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 09:07
      Nie, czulabym się pod ciągłą obserwacja. Oraz w obowiązku codziennych wizyt.
      Dla mnie nie.
    • furiatka_wariatka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 09:24
      Dla mnie to jedna z wersji mieszkania razem. Myślę, że może się to sprawdzić tylko jeśli ma się bardzo dobre stosunki ze swoimi rodzicami, w sensie zdrowa relacje i może to być zaletą, jeśli ma się małe dzieci. Wiem np, że w moim przypadku by się nie sprawdziło, bo zwyczajnie nie chciałabym codziennie spędzać czasu z rodzicami. Ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że są rzadkie przypadki kiedy taki układ może być dobry.
    • tojaba Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:08
      iberka napisała:

      > Kontynuując kwestię mieszkania z rodzicami zastanawiam się jak podejdziecie do
      > sytuacji mieszkania z rodzicami, ale osobno, czyli dom w dom. Jedna działka ok.
      > ha i 3 domy na niej. Rodzice, dwoje dzieci z rodzinami. To jest już osobno czy
      > nadal razem?.
      > Uprzedzając pytania: dla mnie nadal razem, bo dwie ściany i kilka m trawy, to a
      > sekuracyjne "mieszkamy u siebie".

      Dla mnie to idealny układ, ale pod warunkiem, że "dzieci" (nawet, jeśli z rodzinami) naprawdę są dorosłe.
      To znaczy: nie czują potrzeby "migania się od wymagań rodziców". Nie postrzegają swojego życia przez pryzmat
      "co powie mama/tata". Informują, a nie tłumaczą się, jak małolaty.
      • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 14:29
        A dlaczego niby mają informować?
        W takiej sytuacji - mieszkania tuż obok - to informuję o tym, że np wyjeżdżam na parę dni, albo że będzie głośniej, bo zapraszamy znajomych. A nie o wszystkim, bo rodzice muszą wiedzieć. Nie, nie muszą. Mogę im powiedzieć to, co chcę im powiedzieć i nic ponadto.
    • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:12
      No to ja tak mieszkam z matka. Moja matka ma mieszkanie i osobne wyjscie w tym samym domu. Rzecz w tym ze na obiady do niej nie chodze a ona do nas bo nigdy nie lubila gotować. Moje dziecinstwo to byly stolowki albo babcia gotowala
    • potworia116 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:15
      Sama nie rozważałabym takiego rozwiązania, ale widziałam kilkakrotnie i wyglądało superzdrowo i funkcjonalnie. Zależy od relacji, potrzeb i temperamentów.
    • m_incubo Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:17
      Trzy domy razem na jednej działce 🤣
      To jeszcze lepsze, niż teściowie piętro niżej.
      Ale każdemu jego porno.
      • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:36
        Ta działa ma 1ha nie 10 arów wink
        • m_incubo Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:43
          Wiem o tym. Rozumiem, że dla ciebie to coś zmienia? wink
          • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:02
            Ja nie chciałam takiego "układu", zostałam wymieniona na model, który przyklaskuje wink, ale nie o tym jest ta rozprawka 😁.
            Ot, socjologiczne i społeczne zjawisko usamodzielnienia dzieci ma różne oblicza a ja lubię sobie podywagować i poznać różne punkty widzenia tej samej kwestii.
        • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:25
          iberka napisała:

          > Ta działa ma 1ha nie 10 arów wink


          Koleżanka taki miała (na wsi, więc tez jakiś hektar, czy cos koło tego), dwa domy na dwóch końcach działki.
          Kiedys się u nich zasiedzieliśmy, było może około 1-2 w nocy - telefon - matka dzwoni: czemu u was pali sie jeszcze światło? (ludzie 40+) big_grin
          Koleżanka nie wytrzymała, a ponieważ był problem ze sprzedażą (nie było podziału na działki i aktów wlasności z tego podzialu), to był problem ze sprzedażą. Matka nie chciała się zgodzić na taki geodezyjny podział.
          Skonczyło się rozwodem, bo syn jakoś matkę znosił, nie chciał też zostawiać domu.


          • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:24
            Ale rozwód bo tesciowa dzwonila w kwestii swiatla i byl problem z podzialem.majatku?

            Nie wierze
            • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 13:06

              To był przykład. Takich akcji było dużo więcej.
              I tak, był problem, bo nie było wydzielonej działki, kasa poszła w budowę domu i mężowi koleżanki żal było to zostawić. A sprzedać się nie dało.
              Koleżanka nie wytrzymała ciągłej inwigilacji i życia tak, by teściowej się podobało.
              • aamarzena Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 16:47
                Pierwszy błąd to inwestowanie w dom na nieswojej działce. W większości, jak nie wszystkich, znanych mi przypadkach jednak przed budową następuje wydzielenie osobnych działek. W szczególności, jeśli dzieci jest więcej niż jedno.
                No i dużo zalezy od charakterow wszystkich zainteresowanych. Przesadnie kontrolujący rodzice potrafią zniszczyć życie na odległość, ale prawdą jest też, że na odległość łatwiej się odciąć. No i czego oczy nie widzą...
      • magdallenac Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:58
        Ja bym tak chciała😃
        • chatgris01 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 16:01
          Tez bym tak chciala.
          • magdallenac Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 16:28
            Podejrzewam, że dla moich rodziców i siostry byłaby to opcja po ich trupie.😀
    • hanusinamama Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:20
      Myslę, ze jednak 3 domy to kazdy u siebie.
      Pytanie co kto lubi i jakie ma stosunki w rodzinie. Są rodziny które się swietnie dogadają, są takie które musi dzielić minimum kilka km
    • lauren6 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:25
      Znam taki układ. Z utęsknienie czekają, aż tuje podrosną i całkowicie zasłoną płot od strony rodziny big_grin
    • maly_fiolek Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 10:44
      Bez dzieci - jak najdalej od rodziców.
      Z dziećmi - najlepsze pod słońcem rozwiazanie. Dziadkowie do 500% więcej wolnego czasu dla siebie. Mam sąsiadów i im zazdroszczę. Chcą iść na tańce - dziadkowie obok, chcą pojechać na weekend w góry - proszę bardzo - dziadkowie obok. Trzeba do lekarza lub dentysty - maluchem zajmą się dziadkowie.

      • imponderabilia22 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 10:46
        maly_fiolek napisała:

        > Bez dzieci - jak najdalej od rodziców.
        > Z dziećmi - najlepsze pod słońcem rozwiazanie. Dziadkowie do 500% więcej wolneg
        > o czasu dla siebie. Mam sąsiadów i im zazdroszczę. Chcą iść na tańce - dziadkow
        > ie obok, chcą pojechać na weekend w góry - proszę bardzo - dziadkowie obok. Trz
        > eba do lekarza lub dentysty - maluchem zajmą się dziadkowie.
        >

        Dlaczego jesteś taka interesowna?
        • em_em71 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:26
          Zamień dzieci na zwierzęta/zadbany ogród, który mocno podupadnie podczas 2 tygodni upałów i suszy podczas wyjazdu i inne możliwe wypadki związane z pozostawieniem domu bez opieki. A gdy rodzice się starzeją, o niebo lepiej mieć ich pod bokiem i nie mam na myśli sytuacji z pielęgnacją osób, które wymagają monitoringu 24 h/dobę.
          Dla mnie razem - to mieszkanie pod jednym dachem, korzystanie z części wspólnych (garaż, piwnica, taras, ogród), kuchnię i łazienkę pomijam (!). Prowadzenie dwóch osobnych gospodarstw domowych, w osobnych budynkach, z własnym kawałkiem zieleni/ziemi, wjazdem, pozostałą infrastrukturą to mieszkanie osobno, zwłaszcza gdy parcele są duże. Ostatecznie można wybudować mur, górą puścić drut kolczasty wink.
      • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:42
        A wg mnie odwrotnie: bez dzieci, ok, z dziećmi, nigdy w życiu. A wiesz, usmazylam naleśników, niech Kasia przyleci- ok, niby telefon tylko, ale wciąż i wciąż, jak tu dziecku zabraniać. Kasia wchodząc do ogrodu mówi: biegnę do babci. Innego dnia: gadamy, do domu drzwi pukają dzieci z bratową czy inna szwagierką: przyjechaliśmy do mamusi to niech się kuzynowie pobawią. Wszystko z życia mojej przyjaciółki.
        • imponderabilia22 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:00
          extereso napisała:

          > A wg mnie odwrotnie: bez dzieci, ok, z dziećmi, nigdy w życiu. A wiesz, usmazyl
          > am naleśników, niech Kasia przyleci- ok, niby telefon tylko, ale wciąż i wciąż,
          > jak tu dziecku zabraniać. Kasia wchodząc do ogrodu mówi: biegnę do babci. Inne
          > go dnia: gadamy, do domu drzwi pukają dzieci z bratową czy inna szwagierką: prz
          > yjechaliśmy do mamusi to niech się kuzynowie pobawią. Wszystko z życia mojej pr
          > zyjaciółki.
          Hmmm, wg. Mnie to co odpisujesz jako "koszmarek", to są normalne zdrowe relacje. Masz problem, że dziecko garnie się do dziadkow? Że ktoś się z Tobą czymś dzieli? Porażka ...
          • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 13:07
            Ja nie miałam tych sytuacji tylko koleżanka. I tak, mnie się to wydaje normalne, bo widuję rodziców kiedy chcę.a gdyby to było wciąż, to dla mnie za dużo, za blisko, za często.
          • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:00
            >wiesz, usmazyl
            > am naleśników, niech Kasia przyleci- ok,

            Boze jak ja bym chciala by babcia usmazyla nalesnikow🙄🙏
            • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:11
              Ja też. Koleżanka mówiła i ja jej wierzę, że z zewnątrz tego nie zrozumiesz.
              • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:19
                Mysle ze musi to byc glebsze ingerowanie niz nalesniki i ze dziecko do nich leci
                • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:21
                  Chyba chodzi o stała obecność, przynajmniej potencjalna. Mnie też by tu nie odpowiadało, taki brak pełnej wolności.
                • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 14:33
                  Wystarczy, że babcia te naleśniki kochanym wnuczkom nadziewa nutellą albo czymś w ten deseń. I nie przetłumaczysz, że wolałabyś jednak żeby dzieci jadły wartościowsze posiłki.
                  • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:10
                    Albo co gorsze jest zmowa naleśnikowa babci i dzieci w sprawie nutelli 😄
                  • majenkir Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:15
                    arthwen napisał(a):
                    I nie przetłumaczysz, że wolałabyś jednak żeby dzieci jadły wartościowsze posiłki.


                    🙄Najlepiej przepyszny jagielnik.
            • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:07
              princesswhitewolf napisała:

              > >wiesz, usmazyl
              > > am naleśników, niech Kasia przyleci- ok,
              >
              > Boze jak ja bym chciala by babcia usmazyla nalesnikow🙄🙏



              No widzisz, ty byś chciała, a ktoś inny nie.
              Pozwól, że dla każdego to JEGO chcenie jest ważniejsze, niż kogoś z forum.
              • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:09
                >Pozwól, że dla każdego to JEGO chcenie jest ważniejsze, niż kogoś z forum.

                Alez oczywiscie ze forum ma znaczenie decyzyjne
                No i absolutnie nie wolno tu wyrazac pogladow

                🤣🤣🤦
                • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:11

                  Ależ wyrażać możesz, nawet dziwić się możesz, ale czemu zaraz krytyka?
                  • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:14
                    Mysle, ze jestes nadwrazliwa skoro widzisz krytyke gdzies. Zrob cos z tym. Powiem ematkowo: terapia?
                    • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:23
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Mysle, ze jestes nadwrazliwa skoro widzisz krytyke gdzies.


                      Hue hue hue.


                      • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:26
                        No ewidentnie.
                        • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:31

                          Może za dużo babcinych nalesniczkow z nutella?
                          😁😁😁
                          Więc widzisz- ktoś może nie chcieć. A ty roztrzasz, zamiast przyjąć do wiadomości i finito.
                          • iwles Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:32

                            *roztrząsasz.
                          • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 16:03
                            Chodzi o dopier z zasady czy naprawde potrzeba ci terapii? Idz analizuj wypowiedzi innych i nie trac czasu na nalesniki. Fiksum dyrdum 🤦
                          • nenia1 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:13
                            iwles napisała:

                            >
                            > Może za dużo babcinych nalesniczkow z nutella?
                            > 😁😁😁
                            > Więc widzisz- ktoś może nie chcieć. A ty roztrzasz, zamiast przyjąć do wiadomoś
                            > ci i finito.
                            >
                            Czepiasz się jej. Ktoś może nie chcieć, a ktoś może chcieć. Princess jest właśnie tą która by chciała.
        • maly_fiolek Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 16:08
          Jeśli dziecko lubi naleśniki, lubi być u dziadków to tylko się cieszyć!
          Jak do nich idzie to tylko powiedzieć żeby u nich lekcje odrobiła smile.
          • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:07
            Tak myślimy my, które mamy czy miałyśmy dzieci dalej. Gdyby codziennie na całe dni latały do dziadków, perspektywa by się zmieniła.
      • g.r.uuu Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:00
        Pod warunkiem, że dziadkowie chcą się zajmować regularnie. Ja mam do rodziców około kilometra, ale oni mają dużo swoich spraw i niekoniecznie mają czas i chęć, żeby zajść się wnukami. Na weekend wnuki były u nich raz. Za to jeśli mają chęć się z wnukami spotkać, odebrać z przedszkola to ta bliskość jest wygodna.
    • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 11:17
      Ludzie w malych miejscowosciach czesto zyja tam od pokolen wiec i rodziny mieszkaja blisko. Nie moja bajka, ale inni maja jak lubia. Dla mnie mieszkanie z rodzina obok siebie to jednak przesada, odpada tak samo jak w jednym domu z doroslymi dziecmi czy rodzicami. Pomagac, wspierac w miare mozliwosci ok, ale do tego nie trzeba razem mieszkac.
      Mam pelnoletnia corke, studiuje w innym miescie i tam mieszka. Odwiedza nas ale rzadko, bo ma tez chlopaka z ktorym spedza wiecej czasu co jest naturalne. Ani ona, ani my nie wyobrazamy sobie zycia wspolnie, w jednym domu, chociaz sie lubimy. Syn w kolejce ale to jeszcze 4-5 lat.
    • kasandra33 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 11:20
      Znajomi tak mieszkali i matka potrafiła dzwonić do nich o 22:00 i pytać się dlaczego światła się jeszcze świecą, dlaczego nie oszczędzają prądu i nie idą spać.
      • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:33
        No ale nie kazdy ma stuknietych rodzicow
        • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:48
          To nie sa stuknieci rodzice - to czesto norma dla wieku. Nie musi byc swiatlo moze byc cokolwiek, dlatego dla higieny psychicznej pelnoletni ludzie wyprowadzaja sie od rodzicow jak najwczesniej to mozliwe i nie zamieszkuja z nimi czy obok na zadnym etapie zycia.
          • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 11:54
            Czyli mowisz ze z wiekiem Ci odpier*li i dzieciaki beda sie od Ciebie izolowac.

            Jak dobrze ze mam normalna matke i nie musze sie od niej izolować bo nie wydzwania mi bo swiatlo costam
            • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:54
              princesswhitewolf napisała:

              > Czyli mowisz ze z wiekiem Ci odpier*li i dzieciaki beda sie od Ciebie izolowac.


              Postrzeganie rodzicow z wiekiem przez dzieci i dzieci przez rodzicow sie zmienia. To jest zupelnie normalna rzecz. Mieszkanie osobno nie jest izolacja, jest zdrowym kolejnym etapem, ktory jest pozytywny dla kazdej ze stron.


              > Jak dobrze ze mam normalna matke i nie musze sie od niej izolować bo nie wydzwa
              > nia mi bo swiatlo costam

              Hmmm...
              • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 13:57
                >Postrzeganie rodzicow z wiekiem przez dzieci i dzieci przez rodzicow sie zmienia.

                No oczywiscie ze nie sa juz wielkim autorytetem jesli faktycznie nim nie sa. Widzi sie rodzica na poziomie partnerskim a nie zwierzchnika.

                Niemniej jakies chore unikanie rodzica i odcinanie i nie traktowanie jako czlonka rodziny....albo swiadczy ze rodzic jest patologiczny albo cos nie teges w wychowaniu poszlo .

                • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:05
                  princesswhitewolf napisała:


                  > No oczywiscie ze nie sa juz wielkim autorytetem jesli faktycznie nim nie sa. Wi
                  > dzi sie rodzica na poziomie partnerskim a nie zwierzchnika.

                  Raczej nie postrzega sie rodzicow jako partnerow, bo w czym to sa partnerzy dla doroslych dzieci? Partnerow do zycia to sobie znajduja wchodzac w zwiazki ale nie z rodzicami.

                  > Niemniej jakies chore unikanie rodzica i odcinanie i nie traktowanie jako czlon
                  > ka rodziny....albo swiadczy ze rodzic jest patologiczny albo cos nie teges w wy
                  > chowaniu poszlo .
                  >
                  .ale jakie chore? Chore bo sie nie mieszka z rodzicami ani blisko nich? Chore bo sie nie zyje swoim zyciem a nie dzieli z rodzicami wszystkim, oczekuje ich opiniii itd? Chore bo rodzice rozumieja ze w pewnym wieku dzieci maja juz swoje zycie a rodzice swoje i sa one odrebne?
                  • princesswhitewolf Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:15
                    🤦🙄 Przeciez mowiac o partnerstwie nie mam na mysli związku romantycznego. Partnerskie relacje masz nawet rownymi stanowiskiem w pracy. Naprawde slowo partner nie tylko oznacza związek seksualny 🤣. Moze byc to chociaz partner do rozmowy na forum. Chodzi o postrzegana rownosc.

                    > Chore bo rodzice rozumieja ze w pewnym wieku dzieci maja juz swoje zycie a rodzice swoje i sa one odrebne?


                    Nie nie jest chore mieszkanis gdzie sie chce itd. Chore jest zupełnie odciecie sie i nagle psiapsiolka wazniejsza niz wlasna matka. Nagle dzieci przypominaja sobie o rodzicach raz na ruski rok....( Oczywiscie nie mam na mysli patologicznych matek z ktorymi lepiej ukrocic relacje).
                    • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:28
                      princesswhitewolf napisała:

                      > 🤦🙄 Przeciez mowiac o partnerstwie nie mam na mysli związku romantycznego. Par
                      > tnerskie relacje masz nawet rownymi stanowiskiem w pracy. Naprawde slowo partn
                      > er nie tylko oznacza związek seksualny 🤣.

                      Partner w pracy czy na boxing to jedno, rodzice jednak to co innego. To nie sa partnerzy dla dzieci i odwrotnie w zadnych okolicznosciach - IMO .


                      >
                      > Nie nie jest chore mieszkanis gdzie sie chce itd. Chore jest zupełnie odciecie
                      > sie i nagle psiapsiolka wazniejsza niz wlasna matka. Nagle dzieci przypominaja
                      > sobie o rodzicach raz na ruski rok..

                      ??? Jakie zupelne odciecie sie? Moze napisz co przez to rozumiesz podobnie jak przyjaciolka wazniejsza niz wlasna matka?
                      • te_de_ka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 19:38
                        Mi tam się podoba idea partnerstwa pomiędzy rodzicami i dziećmi, chcialabym zbudować taka relację ze swoimi, gdy już będą dorosłe. Partnerstwo to dla mnie szczególną forma przyjaźni.
                        • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:40
                          te_de_ka napisał(a):

                          > Mi tam się podoba idea partnerstwa pomiędzy rodzicami i dziećmi, chcialabym zbu
                          > dować taka relację ze swoimi, gdy już będą dorosłe. Partnerstwo to dla mnie szc
                          > zególną forma przyjaźni.

                          Fajntastycznie ze ci sie podoba tyle ze rodzice i dzieci nigdy nie beda partnerami.
                          • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:47
                            Czemu nie? Mogą być, tak mnie więcej około 40-tki dzieci, może ciut wcześniej, do momentu aż rodzice są samowystarczalni - potem znowu relacja robi się nierównoważna, więc o partnerstwie nie ma co mówić.
                            • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:54
                              arthwen napisał(a):

                              > Czemu nie? Mogą być, tak mnie więcej około 40-tki dzieci, może ciut wcześniej,
                              > do momentu aż rodzice są samowystarczalni - potem znowu relacja robi się nierów
                              > noważna, więc o partnerstwie nie ma co mówić.
                              >
                              >
                              Partnerami w czym konkretnie?
                              • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 18:47
                                W rozmowie, w podróży, w biznesie nawet, we wspólnym spędzaniu czasu, w uprawianiu jakiegoś hobby, wstaw sobie dowolne.
                                Relacja partnerska, to znaczy, że obie strony traktują się równo i tyle, obojętnie do jakiej aktywności to odniesiemy.
                                Oczywiście, niektórzy ludzie, zarówno jako rodzice, jak i dzieci nie dorastają nigdy do tego, żeby swoich rodziców i swoje dorosłe dzieci traktować po partnersku, ale to nie znaczy, że się nie da.
                                • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 18:53
                                  arthwen napisał(a):

                                  > W rozmowie, w podróży, w biznesie nawet, we wspólnym spędzaniu czasu, w uprawia
                                  > niu jakiegoś hobby, wstaw sobie dowolne.


                                  Wiesz dla mnie to sa normalne relacje a nie jakies partnerskie. Z tym ze w biznesie to jak we wspolnym mieszkaniu, bylabym bardzo ostrozna i to opcja nie dla mnie.
                                  • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 31.08.22, 17:28
                                    No normalne, a nie rodzic-dziecko wink Właśnie o to chodzi.
                                    • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 31.08.22, 17:41
                                      arthwen napisał(a):

                                      > No normalne, a nie rodzic-dziecko wink Właśnie o to chodzi.
                                      >

                                      Owszem z tym ze ja jakos tego nie widze. Mam dorosle dziecko i ono juz od dawna nie spedza z mna czy z nami swojego czasu wolnego. Ma inne zainteresowania, ma inne towarzystwo itd. co jest zupelnie zrozumiale. Nie traktuje jej juz jak dziecko ale nawet syna ktory ma 15 lat juz nie dokonca tak traktuje bo on tez ma juz swoje zycie czesciowo.
                  • efka_454 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 15:04
                    ritual2019 napisał(a):


                    > .ale jakie chore? Chore bo sie nie mieszka z rodzicami ani blisko nich? Chore b
                    > o sie nie zyje swoim zyciem a nie dzieli z rodzicami wszystkim, oczekuje ich op
                    > iniii itd? Chore bo rodzice rozumieja ze w pewnym wieku dzieci maja juz swoje z
                    > ycie a rodzice swoje i sa one odrebne?

                    Chore jest generalizowanie, że tylko osoby mieszkające daleko od siebie żyją swoim życiem, a jak się mieszka z rodzicami to żyje się według ich wymagań i opinii.

                    Tak naprawdę problem z mieszkaniem razem w jednym domu lub w domach obok siebie mają osoby, które nie umieją postawić granic i osoby, które tych granic nie umieją uszanować.
                    Zaraz po ślubie, przez kilka lat mieszkaliśmy sami. Potem się trochę pozmieniało rodzinnie i zdrowotnie i zdecydowaliśmy się razem z teściami na kupno domu na spółkę - my na górze, oni na dole, dwa osobne niezależne wejścia, osobne kuchnie, tylko wspólna działka. I wyobraź sobie, że bywało tak, że przez kilka tygodni nie widzieliśmy się z teściami, bo nie było takiej potrzeby. Nikt nie wyglądał, kiedy wracaliśmy z pracy, żeby zaprosić nas na obiad/kawę/oglądanie serialu. Nikt nikogo nie wypytywał dlaczego tak długo świeci się światło, a kto jest u nas w gościach. Nikt nikomu nie narzucał swojego sposobu gotowania rosołu, czy mycia schodów ;P
                    Nikt nie poczuwał się do obowiązku gotowania obiadu dla dwóch rodzin i nikt nie poczuwał się do obowiązku bywania na niedzielnych obiadkach. Prowadziliśmy dwa niezależne gospodarstwa. Kontakty mieliśmy takie same, jakie mielibyśmy mieszkając w domach oddalonych od siebie o wiele kilometrów.
                    Żeby było śmieszniej - kiedy chcieliśmy gdzieś wyjść sami dzieci częściej podrzucaliśmy moim rodzicom na drugi koniec miasta, niż teściom w tym samym domu, bo często mieli liczne swoje plany na wieczór czy weekend i nie mogli zająć się dzieciakami smile
                    Jedyne obciążenie, które w tej sytuacji mieliśmy, to opieka nad psem kiedy teściowie wyjeżdżali gdzieś, gdzie nie mogli go zabrać.
                    A o remontach, naprawach i zagospodarowaniu wspólnych części decydowaliśmy na równych prawach, bo byliśmy współwłaścicielami domu (później już właścicielami byliśmy tylko my).
                    Ale to wszystko sprawdza się kiedy obie strony szanują swoją odrębność bez względu na odległość zamieszkania. Można mieszkać 100 km od siebie i być non stop pod "opieką" rodziców, którzy będą wydzwaniać z pytaniami, radami, zadaniami. A można mieszkać w jednym domu i być po prostu sąsiadami.
                    • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 15:48
                      efka: Oczywiście, że jest to możliwe, tyle że zwyczajnie rzadsze niż sytuacja odwrotna. A jak się mieszka 100km dalej to po prostu łatwiej się odciąć od tych pytań, rad i zadań.
                      • efka_454 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:30
                        arthwen napisał(a):

                        > efka: Oczywiście, że jest to możliwe, tyle że zwyczajnie rzadsze niż sytuacja o
                        > dwrotna. A jak się mieszka 100km dalej to po prostu łatwiej się odciąć od tych
                        > pytań, rad i zadań.
                        >

                        Zdaję sobie z tego sprawę smile Tym bardziej, że na początku naszego małżeństwa, kiedy mieszkaliśmy jak najbardziej osobno, w innej dzielnicy, to teściowa miała zapendy urządzania nam mieszkania i zapraszania co tydzień na obiadki - co bardzo szybko skorygowaliśmy smile I dlatego zgodziliśmy się później na wspólny dom, wiedząc że nie będzie zbędnych ingerencji

                        Ale trochę irytują mnie wypowiedzi skrajne - należy zachować jak największy dystans, albo wręcz przeciwnie, utrzymywać ścisłe relacje. Do tego wypowiedziane w tonie "tylko moja racja jest najmojsza" wink i "Marceli szpak dziwi się światu" jak można żyć inaczej niż żyję ja, bo to nie możliwe żeby się tak dało wink
                        • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:42
                          Zdedycowaliscie sie na mieszkanie z rodzicami z okreslonych powodow i probujesz udowodnic ze to tak samo dobre rozwiazanie jak mieszkanie osobno. Jednak nie jest tak samo dobre.
                        • arthwen Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 30.08.22, 16:44
                          Bo każdy pisze o sobie i tyle wink
                          U mnie zapewne by się dało dogadać zarówno z moimi jak i męża rodzicami, ale najzwyczajniej nie byłoby to dla nas komfortowe. Bo nawet jeśli jesteśmy w stanie postawić granice, a oni je uszanują (zmuszeni do tego), to różnice światopoglądowe, o podejściu estetycznym (dla mnie istotnym, teściową mam super, ale dostaję drgawek, jak wchodzę do ich mieszkania, bo jej ulubiona kolorystyka to moja najmniej lubiana) nie wspominając (wspólne podwórko i wspólny dom, co do którego trzeba podejmować decyzje), byłyby ciągłym powodem konfliktów, a po co mi to na co dzień i we własnym domu?
    • kaki11 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 11:34
      Tak się zastanawiam i chyba nie znam takiej sytuacji. Jakieś działki obok, gdzie to faktycznie sąsiedzi tak, ale 2 domów w ramach jednej posesji nie pamiętam.
      A bardziej w temacie, dla mnie odpada, ze względów o których pisałam w wątku z wyborem mieszkania vs piętra. W skrócie, relacje rodzinne które są trudne, dość toksyczne i sprawiałyby, że mieszkalibyśmy w ciągłym napięciu, konflikcie i nikt nie czułby się z tym ok.
      Oczywiście zakładam, że istnieją rodziny u których by się sprawdziło, ale to nie moja rodzina.
    • sanciasancia Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 11:56
      Z moimi rodzicami to by nie było mieszkanie u siebie, bo non stop by jakieś komentarze i dobre rady leciały. Z teściową by była pełna inwigilacja. Ale może jak ktoś nie pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, to może się odnaleźć w takim układzie.
    • la_mujer75 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 11:59
      My tak mieszkamy.
      To znaczy : jest plac 1000 metrów (mało) i w jednym domu mieszka brat męża ze swoja rodziną, a w drugim domu mieszkamy my (dół), a górę zajmuje teściowa (teść od kilkunastu lat nie żyje).
      Z teściową mamy teoretycznie wspólną klatkę (ale wchodzimy przez kuchnię), a reszta jest osobno - czyli gaz, prad, etc.
      Gdy 14 lat temu się przeprowadzałam, wszyscy moi znajomi (znając moje relacje z teściową wink ) pukali się w głowę. A ja nigdy tego nie żałowałam.
      Fakt- musiałam "ustalić" granice, bo teściowa miała zapędy, aby wchodzić do nas, jak do siebie. To samo robiła u szwagra (tam to jeszcze bardziej, bo pierwotnie to był jej dom).
      Mnie to szybciej poszło , niż szwagierce, bo ja jestem bardzo konsekwentna smile
      I u nas nie ma, że mieszkamy razem, więc razem spędzamy czas.
      Zimą prędzej dzwonię do teściowej, niż się widzimy smile
      I powiem tak- gdyby to byli moi rodzice, na pewno trudniej by mi się mieszkało na "kupie".
      Moja mama by pewno nie umiała zrozumieć tych zasad "oddzielności", a mnie by pewno było trudniej wcielić w życie.
      Takie mieszkanie na "kupie" ma swoje plusy i minusy.
      Łatwo nam było wyjeżdżać i zostawiać dom (zwierzęta) pod opieką teściowej lub szwagrów.
      Łatwiej jest nam pomagać samotnej teściowej (większe zakupy, gdzieś zawieźć, etc). Zwłaszcza teraz to zaczynam doceniać, bo moi rodzice mieszkają w innej dzielnicy i czuję, że za chwile będę do nich musiala jeździć duzo częściej niż obecnie. I to będzie męczące.
      Uwielbiamy, jak ich wszystkich nie ma, czyli do końca sielanka to nie jest !
      Głównie chodzi o umiejętnośc dogadania się i ustalenia pewnych granic.
      Np. szwagierka nigdy nas nie informuje, że do niej przychodzą goście, więc ja sobie spokojnie wieszam gacie i staniki na suszarce w ogrodzie, a potem przychodzą jej goście i widzą moje majtki, powiewające na wietrze wink
      Prosiłam tyle razy...

      P.S działki niby rozgraniczone, szwagierka zaczęła sadzić krzewy na liniach granicznych, taki naturalny płot ma powstać. Szwagierka ma silną potrzebę zaznaczania swojego terytorium. Mnie to wisi, męża wqrza.
      • iberka Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:05
        Czyli ona będąc "u siebie" powinna uprzedzać, że goście przyjdą a Ty będąc tak samo "u siebie" powinnaś dostosować harmonogram rozwieszania prania w ogrodzie wink.
        • la_mujer75 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 12:48
          Pozwala to uniknąć pewnych sytuacji, zwłaszcza latem.
          Według mnie jest tak wygodniej, ale szwagierka ma inne zdanie.
          Mnie krępuję, że łaze sobie w domowych ciuchach, biorę się za heblowanie desek wink, a u nich odbywa się wielkie party smile Gdybym wiedziała, zmieniłabym swoje plany.
          Owszem- u sąsiadów za płotem (normalnym) nie obchodzi mnie, co tam sobie robią, ale też czasami trzeba brac pod uwagę, że np. robia sobie komunijną imprezę, więc tego dnia nie będziemy latać z kosiarką, prawda?
          • majenkir Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:21
            A co to za problem trochę się dostosować? Wiesz ile razy ja rezygnowałam z odkurzania, bo syn z kolegami w garażu siedzi?
            • sol_13 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 01.09.22, 07:34
              W jaki sposób odkurzanie koliduje z siedzeniem w garażu?
          • magia Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:32
            Niewłączanie kosiarki czy piły w czasie gdy u sąsiada komunia to podstawy kultury.
            Podobnie jak niewlaczanie muzyki na pełny regulator przy otwartych oknach w niedizelny poranek.
            Trzeba szanowac sąsiadów.
            • ritual2019 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:37
              Nie wlaczanie glosno muzyki to wcale a nie tylko w niedzielny poranek.
      • extereso Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 15:19
        A dlaczego męża to wkurza, że szwagierką chce się odgrodzić? ( Ja też bym chciała)
        • berdebul Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 31.08.22, 18:23
          1000m2 działki na której stoją 2 domy, zagracenie tego żywopłotem to jak ogrodeczki przy segmentach.
        • zosia_1 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 01.09.22, 06:46
          Pewnie lubi zerkać na szwagierkę wink
    • pepsi.only Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 13:04
      "Dom w dom" nie różni się niczym "parter piętro"
      Obydwóch układów gorąco nie polecam.
    • malia Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 13:15
      Mieszkam tak. Działki odrębne, stykające się ogrodami, ogrodzone, obok ogrodzenia wysoki żywopłot, furtka w płocie. Nie narzekałam na to nigdy, ale też moi teściowie byli wyjątkowo nienarzucający się. Nie zdarzyła się sytuacja, gdzie by mi to przeszkadzało. Widziałam same plusy, z ich strony podlewanie kwiatków i doglądanie domu podczas wyjazdów, popilnowanie córki jak była mała, podrzucenie jedzenia, w drugą stronę też działało, zrobiłam blachę ciasta mogłam część zanieść teściom, kiedy wymagali opieki mąż miał blisko i łatwiej było wszystko zorganizować.
    • madami Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami" dom w 29.08.22, 13:33
      Będąc młoda, z małymi dziećmi na pewno chciałabym mieszkać możliwie osobno, bo sama chciałabym decydować o swojej posiadłości i mam silną potrzebę autonomii, teraz mi trochę odpuściło wink i właśnie teraz byłby dobry moment na drugi dom dla seniorów ale u nas nie da się postawić, aktualnie żałuję bo i do rodziców i do teściów trzeba przedzierać się przez korki a coraz częściej będą wymagać pomocy, wygodniej byłoby gdyby mieszkali bliżej ale w osobnym gospodarstwie domowym.
      Kilkoro moich znajomych wykorzystało aktualny stan prawny i pobudowało te domki bez zezwolenia, 70 m2 dla pary seniorów to przyzwoity metraż.
      • 71tosia Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 29.08.22, 17:23
        mam podobna refleksje jezdzac co ktorys dzien do rodzicow przez cala Warszawe, a pewnie bedzie tylko gorzej.
        • sol_13 Re: Życiowo c.d. - mieszkanie "z rodzicami 01.09.22, 07:36
          Ja mam pół Warszawy, ale to jeszcze nie problem, do drugich mamy 240 km. Oboje jesteśmy jedynakami. Nie wiem, jak to będzie wyglądać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka