Dodaj do ulubionych

porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych

31.08.22, 19:21
Dziewczyny,
mam ziemię rolną, którą dostałam w spadku lata temu. Ograniczam się do płacenia za nią podatku raz w roku. Okazuje się, że ktoś tą ziemię obsiewa. Mam zdjęcia. I teraz jak dowiedzieć się kto? I co zrobić żeby zablokować potencjalne zasiedzenie w złej wierze skoro nie wiem kto się tam panoszy? czy jak pójdę do radcy prawnego w miasteczku, w którym mam tą ziemię to on będzie wiedział co i jak? mam tylko dowody zapłaty podatku, listy z UM dot. kwot podatku i wyciąg z ksiąg wieczystych. Nie mam cienia podejrzeń kto może ta ziemię obsiewać.
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:26
      W ARiMR przedstawić wyciąg z ksiąg z numerami działek, że jesteś właścicielem i spróbować się dowiedzieć kto na te działki ubiega się o dopłaty.
      • biala_ladecka Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:34
        Mogę się mylić, ale raczej nie ma opcji, żeby przypadkowa osoba ubiegała się o dopłaty na cudzą ziemię. Przecież to jest sprawdzane po numerach działek.
        Autorce proponuję poczekać, aż plon wzejdzie i zebrać, co tam urośnie 😈
        • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:58
          mozesz ubiegac sie o dopłaty, przecież masa rolnikow uprawia ziemie, które do nich nie nalezą, na podstawie formalnych, bądź nieformalnych dzierzaw. Pracowalam kiedyś przy doplatach wink Zaraz ci coś podlinkuje, tylko na tel mam a teraz siedze na laptopie
        • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:59
          www.farmer.pl/finanse/dotacje-i-doplaty/czy-mozna-pobierac-doplaty-od-bezumownie-uzytkowanego-gruntu,104114.html

          Niestety teraz rodo, więc może być trudno wyciągnąć od nich kto złożył wniosek 😮‍💨
          • biala_ladecka Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:06
            Jasne, nie neguje dzierzawy, jednak wydawalo mi sie, ze wniosek o doplate i tak idzie przez wlasciciela, przeciez te doplaty sa na podstawie zdjec z opisanymi numerami geodezyjnymi. Za numerem stoi wlasciciel, a nie przypadkowy rolnik. Choc u nas wszystko mozliwe 🤷🏻‍♀️
            • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:09
              nope, właściciel nie ma nic do rzeczy, liczy się "uprawiacz"
              • biala_ladecka Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:11
                Ciekawe, co piszesz.
                Anyway, stawiam, ze to ktos z dalszych krewnych i pociotków autorki postu i byc moze nawet nie w zlej wierze.
                • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:16
                  pewnie trzeba rozpytać w tej wiosce i sąsiedzi mogą wiedzieć kto to
                • spirit_of_africa Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:34
                  nie mam pociotków rolników. Tą ziemię moja babcia dostała w latach 90tych jako część rekompensaty za działki zabrane przez PRL pod budowę osiedli w centrum miasta.
            • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:15
              do tej pory nie musiał miec zadnych praw do działki, czytam, że od tego roku zmiana i trzeba będzie mieć prawo do dzialki, ale już się nie będę zaglębiać w temat. Uwierz na słowo, do tej pory mozna było na krzywy ryj dopłaty brac, jesli się uprawialo cudze dzialki.
              • bywalec.hoteli Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:29
                szok i idiotyzm
                • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:49
                  Nie no to było ułatwienie, wiesz jakie jest rozdrobnienie własności w Polsce? Duże gospodarstwa to pomorze, mazury, średniaki w centralnej Polsce, a już południe, Śląsk to działeczka na działeczce i taki rolnik nieraz uprawia ziemię, która na papierze do kilku osób należy. Struktura powoli się zmienia i następuje koncentracja, ale wolno to idzie.
      • rosie Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 05:39
        Złóż wniosek o dopłaty, zrób to w pierwszy możliwy dzień składania wniosków. Doplaty może złożyć jedna osoba i jest zasada " kto pierwszy, ten lepszy" Wcześniej zobacz co ma polu rośnie albo wpisz ugór. W ten spospb przerwiesz bieg zasiedzenia, nawet jak doplatę będziesz musiała zwrócić.
    • szmytka1 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:32
      ARiMR ma oddziały powiatowe, więc to będzie w powiecie, w którym leżą te działki. Możesz też udać się do sołtysa w tym sołectwie i podpytać, może sołtys wie kto, możesz zostawić namiary do siebie z prośbą o kontakt. Możesz uregulować sprawę prawnie, umowę dzierżawy zawrzeć, to przynajmniej będzie parę złotych, na podatki 😉
      • spirit_of_africa Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:36
        heheh sołtysa nie ma. To jest małe miasto na Śląsku, a ziemia jest w dzielnicy odległej od centrum, ale nadal to miasto.
    • mika_p Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:40
      Pytałaś wśród krewnych i sąsiadow? Może przed śmiercią spadkodawca wydzierżawiał komuś albo udostępniał nieodpłatnie komuś tę ziemię w celu, jak to mówią, zachowania kultury rolnej - a dzierżawca/użytkownik dalej to sobie ciągnie
    • kryzys_wieku_sredniego Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:46
      We wsi przyklejsz na tablicy ogloszeń informację, że wydzierżawisz działki, ppdajesz kontakt do siebie, nr działek i powierzchnie.
      I czekasz aż zadzwonią.
      Wydzierżawiasz za kasę, dopłaty bierze rolnik ty masz umowę.
      Bez tego jak cię tam niema to zawsze jakich wuj ci coś zasieje.
      A kto dzierżawi to u sołtysa możesz się dowiedzieć. W agncji wlaściwej zglosić i jeszcze zadzwinic do gminy do dzialu podatków od gruntu i zapytac się czy jie wiedzą kto to, pewnie nie powiedza ale pójdzie wieśc po gminie.
      • spirit_of_africa Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:44
        Kurczę nie wiem jak taką tablicę ogłoszeń wyczaić. Jak pisałam wyżej sołtysa niet. To jest miasto, a działka w dzielnicy odległej od centrum, gdzie jest nieczynna kopalnia, duze osiedle mieszkaniowe, mnóstwo domów i trochę pól. Spróbuję na najbliższym kościele wywiesić.
        • kicifura Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 09:25
          W najbliższym sklepie powieś
    • ga-ti Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 19:49
      Trzeba jechać i sąsiadów popytać, na wsi wszyscy się znają i na pewno znajdzie się ktoś, komu obsiewający zalazł za skórę i z satysfakcją Cię poinformuje.
      W sumie nie jest dobrze, by ziemia leżała odłogiem, niech sobie obsiewa, ale niech płaci Tobie dzierżawę.
      • biala_ladecka Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:09
        Watpie, zeby ktos we wsi obcemu dziobem klapal.
        • beneficia Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:14
          Lepiej w sklepie i pod sklepem, to centrum wymiany informacji 😀
    • bywalec.hoteli Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 20:28
      Chyba kamerę tam musisz postawić + duże tablice teren prywatny.
      A umowa z firmą ochroniarską na ochronę twojej łojcowizny?
    • wiosennie Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 21:00
      Ogrodzić działkę?
    • brubba Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 22:31
      Nie pocieszę, ale lepsza brutalna prawda i impuls do podjęcia zdecydowanych działań niż złudzenia.
      Otóż:

      Polskie prawo nie chroni własności, chroni posiadanie. Posiadanie, czyli przywłaszczenie sobie cudzej nieruchomości i posługiwanie się nią na zasadach właściciela.
      Od chwili, kiedy ktoś przywłaszczył sobie Twoją posesję czy ziemię, nie masz prawa jej tknąć. Nie możesz jej ogrodzić, obmierzyć z geodetą, nawet chodzić po swoim terenie nie masz prawa. Nie wspominając o zebraniu plonów. Zostałabyś wtedy skazana za kradzież plonów i musiałabyś ponieść karę. Tak, tylko właściciel w Polsce ma szansę zostać uznanym przez prawo za złodzieja - przywłaszczyciel nigdy - on jest chroniony.

      W Polsce, jak wiadomo, "pierwszy milion trzeba ukraść - i prawo polskie kradzież sankcjonuje i wspiera, a złodzieja chroni, nazywając go "samoistnym posiadaczem w złej wierze". W nagrodę za jego brak skrupułów w kradzeniu cudzej własności daje mu różne benefity i dopłaty i broni przed ingerencjami prawowitego właściciela, broniąc właścicielowi dostępu do jego własności.

      Co możesz zrobić?
      Skierować do sądu sprawę o wydanie nieruchomości.
      Ale musisz wiedzieć, kogo masz pozwać. Tego nikt Ci raczej nie powie. Musiałabyś zatrudnić detektywa. W sumie wykonalne.
      Wszczęcie takiej sprawy jest ważne, bo jeśli za długo odczekasz, Twój złodziej uzyska pełnię praw do Twojej własności z tytułu zasiedzenia.

      W Polsce własność nie jest chroniona, wspierane jest przywłaszczanie sobie cudzych nieruchomości i najbardziej zastanawia mnie, dlaczego tak jest. Gdyby prawniczki zechciały wyjaśnić...

      Jeśli chodzi o mieszkania, to wiadomo: dzicy lokatorzy są zwalani na utrzymanie prywatnym osobom, bo państwo nie radzi sobie z zapewnianiem lokali socjalnych.
      Ale dlaczego ziemia?... Tu łatwo by było o natychmiastowe rozwiązania typu: właścicielowi wolno po prostu wejść na swój teren i zacząć nim władać, przestawić płot, którym ktoś mu się wgrodził w posesję, wolno w każdej chwili ogrodzić swoją ziemię, z której korzysta złodziej, by nie mógł dalej kraść - nic by to budżetowi nie ujęło. A jednak Polska wspiera kradzież ziemi.

      Jedyne moje wytłumaczenie jest takie, że chodzi tu o zlikwidowanie klasy średniej i spolaryzowanie społeczeństwa na zasadzie: wielcy posiadacze versus wyrobnicy rozmaitych profesji, którzy nigdy nie mają wskoczyć na wyższy poziom. Bo to, co sobie uskładają czy kupią, mają bardzo łatwo tracić, tak, by nie mieli motywacji do posiadania, tylko zapierniczali i konsumowali, napędzając PKB.
      Posiadanie ma być zarezerwowane dla tych, którzy działają przemocą, i to będzie taki łańcuszek: Tobie ukradnie chłopek, chłopkowi szwagier ministra jakimś kruczkiem wywłaszczającym - docelowo tylko "elity" będą mogły dysponować liczącymi się dobrami, np. nieruchomościami, a przed odebraniem im czegokolwiek zabezpieczą je prywatni "żołnierze", na których krezusów stać. Na fałszywych świadków i przekupywanie sędziów takoż.

      Polska najwyraźniej ma być państwem na wzór latynoski: ogromne dysproporcje majątkowe, brak klasy średniej i co za tym idzie praw obywatelskich, demokracji, praworządności, niewydolność instytucji publicznych. Chyba o to biega.
    • bcde Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 31.08.22, 23:33
      >mam ziemię rolną, którą dostałam w spadku lata temu. Ograniczam się do płacenia za nią podatku raz w roku. Okazuje się, że ktoś tą ziemię obsiewa.

      Skoro ograniczasz się tylko do płacenia podatku, to możliwe, że mylisz się co do położenia swojej ziemi i jej faktycznych granic. Obsiana ziemia należy do kogoś, a twoja jest gdzie indziej.
      • spirit_of_africa Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 19:15
        Raczej nie. Chciałam tą działkę zobaczyć na żywo po latach i zidentyfikował ja geodeta. Sa zdjęcia z drona i zwykle.
    • brubba Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 09:13
      Jeszcze jeden pomysł: rozpoznanie bojem.
      Zimą, gdy Twoje pole będzie tylko kawałkiem gruntu i nic się na nim nie będzie działo (nikt nie będzie manifestował tam swojego posiadania), jedź z geodetą, obmierz i szybko stawiaj ogrodzenie. Zapłać firmie za ochronę. W razie ataku złodzieja na twój teren prawdopodobnie pozyskają jego dane.
      Jeśli Twój złodziej będzie bezczelny, albo się ujawni z pretensjami, albo wytoczy Ci sprawę o naruszenie jego posiadania - tym samym dostarczy Ci swoich danych. Wtedy Ty będziesz miała dane do wytoczenia pozwu o windykację Twojej ziemi. Być może przegrasz jakieś odszkodowanie dla samoistnego posiadacza, ale wygrasz własność całego terenu.
      Jeśli złodziej nie zareaguje - tym lepiej, odzyskałaś swoją własność.
      Powodzenia!
      • bywalec.hoteli Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 09:21
        brubba napisał(a):

        > Zimą, gdy Twoje pole będzie tylko kawałkiem gruntu i nic się na nim nie będzie
        > działo (nikt nie będzie manifestował tam swojego posiadania), jedź z geodetą, o
        > bmierz i szybko stawiaj ogrodzenie. Zapłać firmie za ochronę.

        Jeśli pole wątkodajki jest duże, to wiesz jakie będą koszty ogrodzenia i ochrony?
        Niestety stal droga, płoty drogie.
        • brubba Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 15:56
          No właśnie nie wiem, jakie wartości wchodzą w grę. Może być tak, że ziemia jest tyle warta, że opłaca się zainwestować w ogrodzenie i ochronę. A jeśli to jakiś nieforemny spłachetek w nieatrakcyjnej lokalizacji, to może nie warto walczyć.
          Ja tam zawsze gotowa do walki o moją własność i prawa, stąd doradzam bojowość, ale tylko wątkodajka wie, czy jej się to opłaca.
          • bywalec.hoteli Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 00:21
            policz 500 zł za metr bieżący ogrodzenia z panelu, jeśli watkodajka ma 4 hektary po kwadracie to masz 800 metrów w obwodzie
            • brubba Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 07:34
              Na wsiach często grodzi się działki tylko od strony wjazdu i trochę po bokach. Mogłaby tak zrobić w porze zimowej, obfotografować akcję, zachować faktury za materiały, usługę - i już ma bardzo cenne papiery świadczące w sądzie, że w danym czasie to ona dysponowała terenem w sposób przynależny włascicielowi. Już ma argument na przerwanie biegu zasiedzenia.
              Gdyby mieszkała blisko, mogłaby sama jako pierwsza nasiać zasadzić, zlecić zaoranie, pobrać faktury i rachunki, porobić datowane foty z akcji - i byłaby na mocnej pozycji. Z daleka niewiele może zdziałać w celu udowodnienia swojego gospodarowania, poza ogrodzeniem.
              W sądach liczą się papiery, umowy i faktury za grodzenie byłyby dobre.
              Moim zdaniem, sytuacja to nie przelewki a rolnik-uzurpator to nie poczciwina.
      • irma223 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 06:11
        Działka gruntu to nie mieszkanie, bez przesady.

        Przepisy chronią jednak użytkownika gruntu, który go uprawia w tym sensie, że nie można mu go odebrać przed zbiorem plonów.
        Ale po zbiorach już tak. Dożynki były?
        • brubba Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 07:38
          Tak, zima i czas po uprawach to jedyna szansa na jakikolwiek odzysk, i to tylko do czasu, zanim chłop postawi choćby najprymitywniejsze ogrodzenie. Jak ogrodzi - ona już nie ma prawa wstępu na ten teren, bo narusza posiadanie.
    • bananananas Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 13:24
      Jeśli płacisz podatek, to wystarczy, żeby uznać Cię za posiadacza. Masz możliwość wytoczenia przeciwko naruszającemu powództwa posesoryjnego. Opozycja właściciel-posiadacz nie istnieje (to jest źródło nieporozumienia opisanego wyżej).
      Śpieszyć się musisz nie dlatego, że ktoś zasiedzi, tylko dlatego, ze stracisz możliwość wniesienia szybkiego i taniego powództwa, a będziesz musiała uciec się do takiego, w którym będzie obowiązywał wpis od wartości ziemi. Masz rok od dowiedzenia się o naruszeniu. Logiczne jest, że powinien to być rok od zidentyfikowania naruszacza, ale ja bym nie liczyła na to, że zawsze w sądzie obowiązuje logika.
      Jak tego gościa postraszysz sądem, to pewnie ustąpi bez procesu.
    • tilijka123 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 01.09.22, 13:44
      Podpytaj sąsiadów, mogą wiedzieć kto to uprawia. Z moim poprzednim domem (w Warszawie) sąsiadowała spora pusta działka. Facet mieszkający na sąsiedniej ulicy latami ją uprawiał i byliśmy pewni, że to jego ziemia. Aż w końcu przyszła do nas właścicielka gruntu. Okazało się, że facet orając traktorem urwał podziemny kabel elektryczny i zakład energetyczny zgłosił się do właścicieli o zwrot kosztów naprawy.
    • moze_sprobowac_inaczej Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 00:23
      Na spokojnie do tego podejdź. Płacisz podatki, więc ziemi Ci nikt nie zabierze.
      Jeśli pole stało ugorem, to chyba dobrze, że ktoś je obsiewa i dba o nie? Na pewno lepiej, niz jakbys sama musiala tam kosic lub sprzatac śmieci, ktore ktos by wyrzucil na nieuzytek. Ludzie na wsi szanują każdy metr ziemi, bo ziemia daje plon, pewnie sąsiadowi było szkoda.
      Czy ktoś bierze dopłaty? Trzeba się dowiedzieć.
      Dobrze dziewczyny radzą, najlepiej od sąsiadów, Pani w sklepie. Tylko podejdz do tego życzliwie, spytaj i powiedz, że chciałabyś te kwestię uregulować z korzyścią dla obu stron. Nie wszczynaj awantury, bo to działa jak zapadnia, nic się nie dowiesz.
    • vivi86 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 05:03
      Dokładniej nie doradcze, ale Ty tego tak nie zostawiaj

      www.rp.pl/nieruchomosci/art9422671-zasiedzenie-nieruchomosci-posadzil-rabarbar-na-ziemi-politechniki-krakowskiej-i-zarobil-10-mln-zl

      Ustal kto sieje. Może faktycznie detektyw bo przez rondo w instytucjach mogą Ci nic nie powiedzieć. I zdecydowane kroki.
    • irma223 Re: porada z gatunku prawno-życiowych-rolnych 02.09.22, 05:56
      Pojechać na miejsce i popytać? Niech ci płaci za dzierżawę, skoro już naruszył twoją własność.
      Albo lepiej nie, bo jeszcze z czasem będzie uprawniony do pierwokupu.
      Przed zbiorami plonów nie odbierzesz mu dostępu do działki. Ale zaraz po zbiorach już tak, jak najbardziej. On ma prawo do swoich plonów, a ty do do swojej ziemi i (przyszłych) pożytków z niej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka