Dodaj do ulubionych

Rozwalilam komus swiat.

01.09.22, 11:08
Mialyscie kiedys tak, ze peklyscie i powiedzialyscie komus bardzo bolesna prawde. Prawde, ktorej ten ktos sie nigdy nie spodziewal. Ja wczoraj i wiem, ze zlamalam jego swiat, ale juz nie wytrzymalam. Chodzi o brata, zeby nie bylo znow pindziulenia o eks (mam na mysli odpowiedzi).
Obserwuj wątek
    • mamkotanagoracymdachu Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:11
      Tak. I chyba będę mieć wyrzuty sumienia do końca świata, ale nie mogłam inaczej. Ciężko mi z tym.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:12
        Ja chyba tez. Tyle lat go chronilam. Ale wczoraj peklam.
      • 3-mamuska Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 12:58
        Jeśli to była prawda to dlaczego wyrzuty sumienia u ciebie?
        Jeśli ta osoba robiła coś co było złe raniono was to chyba ona powinna mieć wyrzuty.
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 13:31
          To tak nie dziala niestety. To ofiara ma wyrzuty sumienia i to przezywa.
        • nangaparbat3 Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:43
          Pytanie, o czym mu powiedziała? JAkoś trudno mi sobie wyobrazić. Że jest adoptowany? Albo synem sąsiada?
    • milva24 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:12
      Tak, ale te osoby nie uwierzyły. Dopiero teraz po 20 latach dotarło do jednej, że to faktycznie była prawda.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:19
        Jak sie z tym czulas?
        • milva24 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:54
          Wtedy byłam wściekła bo dochodziły jeszcze inne sprawy, trochę też zraniona ale głównie wściekła. Po czasie doszłam do wniosku, że właściwie nic dziwnego że mi nie uwierzono, gdyby to zrobiono musiano by podjąć jakieś drastyczne kroki a tak można było uznać, że jestem kłamczuchą i żyć dalej po staremu.
          • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:11
            Jak ja to rozumiem... We mnie teraz jest tez wscieklosc, ale tez strach co sie wydarzy. Trzymalam jezyk za zebami tyle lat. Wczoraj nie wytrzymalam.
            • kamire12 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:22
              bardzo Ci współczuje. tego co sie wydarzyło i tego, że musiałaś ukrywać tyle lat przed własnym bratem.
              a brat..pogodzi się z tym raczej. narazie może nie akceptuje, neguje, żal mu że nie widział...cięzko powiedzieć, bo nie wiemy jak zareagował i co powiedział.
              myślę, że świat mu się nie zawalił aż tak...
              • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:26
                Bardzo Ci dziekuje za Twoje slowa.
    • simply_z Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:12
      Anna, lubie cie ale to juz nudne sie robi. Jak nie eks, to terapeuta i przemocowi rodzice, a teraz doszedl jeszcze brat. Zacznij pisac jakis pamietnik cos, a nie wywnetrzaj sie w necie, bo to sie juz zenujace robi.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:17
        Simply ja Ciebie tez. Ale umowmy sie, ze kazdy pisze co chce? Jedne o plamach, bombelkach, inne o swoich uczuciach. Nikt nie kaze Ci mnie czytac. I tak liczylam na wypowiedzi dziewczyn, bo niestety pamietnik nie odpowiada.
        • sundace46 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:44
          annanichtvergessen napisał(a):

          > Simply ja Ciebie tez. Ale umowmy sie, ze kazdy pisze co chce?

          Zgadza się, ty tez piszesz co chcesz. Przeciez ostatnio, zaledwie 2-3 dni temu gorzkie żale i rzygi wypisywałaś na cale forum big_grin big_grin już ci lepiej? big_grin Szybko.
      • ykke Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:05
        simply_z napisała:

        > Anna, lubie cie ale to juz nudne sie robi. Jak nie eks, to terapeuta i przemoco
        > wi rodzice, a teraz doszedl jeszcze brat. Zacznij pisac jakis pamietnik cos, a
        > nie wywnetrzaj sie w necie, bo to sie juz zenujace robi.

        A ja uważam, że mozna nie czytać, bo skoro komuś może takie uzewnetrznianie jakkolwiek.pomoc, to niech to robi. Nawet jeśli dla kogoś innego to żenujące bzdury. To forum to nie tylko rozrywka.
      • marion.marion Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 16:08
        Daj ludziom pisać, o czym chcą. Dżizas.
      • niemcyy Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 17:08
        Nie ma obowiązku czytać. Niech pisze, jeśli chce. Jakaś sensowna odpowiedź się trafi i może akurat jej pomoże.
    • leosia-wspaniala Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:17
      Nie, nie miałam.
    • alpepe Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:18
      Wiesz, nie lubię takiego pierdolamento. Albo piszesz, co konkretnie zrobiłaś i jak wygląda sytuacja, albo nic nie piszesz.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:21
        To mnie zaraz zjedza, ze pamietniki powinnam pisac. Wszystkim nie dogodzisz. 🙄 Sprawa ekstremnalnego kalibru, zadne pitu, pitu
        • anorektycznazdzira Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 18:02
          To jak się odnieść, do czego i o czym. Podłączam się pod opinię, że pierdolamento i nie wiedzieć o co chodzić.
    • bulzemba Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:20
      Nie bądź taka dumna z siebie.

      Jeśli to jest tak duży kaliber że powinno rozwalić świat to z dużym prawdopodobieństwem brat w to nie uwierzy: zapakuj plaskoziemca do rakiety, wystrzel go w kosmos, pokaż mu Ziemię za oknem a on dalej będzie gadał że to spisek.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:24
        Dumna. Ja boje sie, ze on cos glupiego zrobi. 🙄🤦‍♀️ Niech juz lepiej nie wierzy. Telefonow nie odbiera.
        • nangaparbat3 Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:38
          Może przeceniasz znaczenie tego, coś mu powiedziała, oraz jego zaufanie do Ciebie.
      • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:27
        Wyobraźmy sobie hipotetycznie ze siostra ci mówi ze rodzice ja molestowali bili itd. A ty całe zycie tego nie widziałaś. Może siostra zwariowała? Może inaczej pamięta? A może widziałaś? I nic nie robiłeś? To jest trudne dla każdego.
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:33
          Hipotetycznie trafilas w punkt.
          • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:32
            W takim razie jego świat i tak był iluzja.
            • nie_ma_niebieskich Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:15
              Hipotetycznie, jak nie dojrzał do tego typu wiedzy, to weźmie Annę za stuknietą. To problem dla niej tylko w sytuacji, gdy jest jej bliski, jak przyjaciel, i musiałaby przeboleć jego stratę na tej płaszczyźnie.
              Moim zdaniem relacja może faktycznie być zagrożona, relacja między rodzeństwem, ale bratu jako odrębnej osobie nic takiego wielkiego nie grozi. Albo przepracuje, albo wyprze. Tak czy inaczej się pozbiera - z czasem. A jak będzie potrzebował to rozgryźć, to już jego sprawa. Niech idzie z tym do fachowca
    • zielone.pole Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:26
      Mnie nie jeden raz najbliżsi walneli prawdą między oczy. I co? Nic. Przyznaję im rację ale czasu nie cofnę. Siebie nie zmienię. Stało się, zrobiłam to, kogoś skrzywdziłam - żałuję. Tylko co to da?
      Krzywda pozostała krzywdą. Tego nie da się naprawić, cofnąć.
      Można nie wyrządzać ich więcej ale czasu nie cofnę.

      I czy Twój brat się nie spodziewał? A może spodziewał się, albo sam wiedział o tym od dawna ale nie chciał tego usłyszeć od bliskich?
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:31
        Nie nie wiedzial. Nie spodziewal sie. I poczulam juz wczoraj, ze sie zalamal. Ale nie moglam juz tego ukrywac i wysluchiwac jego niesprawiedliwych osadow wobec moich zachowan.
        • zielone.pole Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:36
          Jeśli sprawa nie dotyczy bezpośrednio brata tzn jeśli to nie on jest winien to jakoś to przetrawi.
          Gorzej jeśli to właśnie on jest winien.
        • gama2003 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:00
          Myślę, że zrobiłaś dobrze.

          Należy do tej rodziny, jest dorosły.
          Wymaga od Ciebie konkretnych zachowań wobec rodziców, zna powód innych i zrobi z tym co uważa.
          Mozliwe, że uzna to za kłamstwo.

          Sprawa jest poważna, trudna do zrozumienia dla osoby bez takich doświadczeń.
          Brat jest związany z matką - jeśli nawet zawalił mu się w tej chwili obraz rodziny, to nie Ty jesteś winna a mamunia. Nie Ty mu go zniszczyłaś a matka. Wam obojgu, ale jego sytuacja jest o wiele łatwiejsza, między innymi dzięki temu że jest już dorosly i ma mnostwo narzędzi by sobie poradzic.
          Może schować głowę w piasek, może stanąć po stronie rodziców i nie uwierzyć.
          Ale nic z tego nie jest Twoją winą.

          Nie naprawisz, nie zmienisz tych ludzi.
          Możesz zmienić siebie, do pewnego stopnia.
          Ale z pewnością nie zrobisz tego nazywając siebie rozwalającą świat brata.

          Myślę, że w pewnych rejestrach, bo nie da się zwazyć co jest dla dziecka łatwiejsze a co trudniejsze, bicie, czy gwałt, stała Ci się gorsza do nazwania przez samą siebie krzywda niż gdybyś była przez rodziców katowana. Bo sińce, czy rany widać. Chyba wtedy dziecko nie ma wątpliwości, że jest krzywdzone. A przemoc seksualną nie zawsze chyba dziecko tak rozumie. Może pewnie czuć winę w sobie, jak rodzic sprytnie podprogowo zadziała.
          Współczuję, przerażające.
          • nie_ma_niebieskich Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:20
            Off top. Nie, dziecko może nie mieć świadomości, że bicie krzywdzi. Dla dziecka to, co mu się przydarza jest normalne, tak zakłada. Dziecko nie ma szerszej perspektywy, ani porównania. Siniaków od bicia może nie odróżnić od tych od zabaw z kolegami (bo to mało dzieci sobie siniaków robią?) i w ogóle ich nie analizuje. Przynajmniej w chwili, gdy to się dzieje, bo po dwudziestu latach to może.
          • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:59
            Dziekuje zaTwoje slowa. Zrzucilam z siebie tone emocji. Taki plecak, ktory ze soba nosilam. I nie, nie mysle o tym kazdego dnia. Wyksztalciam sie, wyjechalam. Wczoraj mi sie przelalo
          • kk345 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 18:13
            Gamo, bardzo mądre jest to, co napisałaś.
    • jdylag75 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:30
      Byłabym ostrożna z tą szczerością, zwykle pod hasłem cała prawda kryje się subiektywna opinia.
    • berdebul Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:31
      Ciężko się odnieść bez konkretów.
      Staram się unikać walenia siekiera między oczy, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
    • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:35
      No to powiem tak: jeśli źle się czujesz, to odpowiedz sobie na pytanie z czym konkretnie: z tym, że brat zna prawdę czy z tym, że była kłótnia, czy może z tym, że ochłodziły się między Wami stosunki?

      Jeśli chroniłaś go przed prawdą, to wybacz - to głupie podejście. Brat jeśli nie jest ubezwłasnowolniony, to jako dorosły ma prawo do informacji i reakcji na nie. Ważne informacje należy przekazywać w sposób merytoryczny, spokojny i dobrze się do tego przygotować.
      Teraz, jeśli czujesz, że postąpiłaś niewałaściwe, to go przeproś. Ale raczej za to, że, nie wiem: krzyczałaś, byłaś agresywna, napadłaś na niego, itp. Jesteś dorosła, chodzisz na terapię - nad ważnymi sprawami należy mieć kontrolę a nie działać impulsywnie. Relacje z bratem należą do ważnych życiowych obszarów.
      Natomiast jeśli jesteś jedną z tych osób, która niepytana wygłasza swoje opinie z pozycji osoby, która wie lepiej i robi to w sposób nerwowy, obrażając innych, a potem "przeżywa", że ktoś nie docenia prawdy, to cóż. Stoję po stronie brata. Choć tak naprawdę to trudno cokolwiek skomentować, bo nie podajesz konkretów.
      Mam wrażenie, obserwując Twoją potrzebę wywnętrzania się, że może Ty szukasz głasków? No to może prościej będzie jak napiszesz: "ematki, czuję się źle. Jestem świeżo po rozwodzie, w trakcie terapii, z rodzicami jest trudno. W ogóle to muszę zbudować swój świat na nowo i jest mi trudno". Zakładam, że wtedy odzew będzie bardziej konkretny. A Ty miotasz się między terapeutą, eksem, pretekstem do kontaktów z nim w postaci chorego kota i teraz jeszcze bratem. Co jest w zanadrzu? Sąsiadka, która ma brzydkie perfumy i otwiera okno? Sprzedawca kapusty z krzywym wąsem? Pies, koleżanki, który szczeka zadkiem?
    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:51
      Wiecie co? Na pozarcie wilkom. I tak, potrzebuje chyba glaskow. I tak to zenujace. Ale powiem to, co wczoraj powiedzialam bratu (mialam juz dosc jego wynurzen jaki moj ojciec zly a nasza matka kochana). Ona mnie gwalcila jak bylam dzieckiem. Wiem niepopularna prawda, ale zdaza sie niestety. Do tej pory wiedzieli o tym tylko terapeuci i moi ex, przyjaciele. Brat nie.
      • tojaba Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:56
        annanichtvergessen napisał(a):

        > Wiecie co? Na pozarcie wilkom. I tak, potrzebuje chyba glaskow. I tak to zenuja
        > ce. Ale powiem to, co wczoraj powiedzialam bratu (mialam juz dosc jego wynurzen
        > jaki moj ojciec zly a nasza matka kochana). Ona mnie gwalcila jak bylam dzieck
        > iem. Wiem niepopularna prawda, ale zdaza sie niestety. Do tej pory wiedzieli o
        > tym tylko terapeuci i moi ex, przyjaciele. Brat nie.

        I jakiej jego reakcji oczekujesz? Piszesz, że nie odbiera telefonów. O czym chciałabyś teraz
        z nim porozmawiać? Chcesz, żeby się wypowiedział natychmiast, nawet bez chwili do przemyślenia?
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 11:59
          Chce zeby nie zrobil czegos glupiego. Wiem, ze to dla niego bardzo ciezkie.
          • tojaba Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:10
            annanichtvergessen napisał(a):

            > Chce zeby nie zrobil czegos glupiego. Wiem, ze to dla niego bardzo ciezkie.

            Myślę, że on teraz potrzebuje spokoju. Nie chce rozmawiać. Poczekaj.
          • nie_ma_niebieskich Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:25
            Skup się na sobie, nie na nim. On jest dorosły i ma swoją sieć wsparcia. A jak nie ma, to też on za to odpowiada, nie Ty.
            To jest taki kaliber, że masz prawo reagować różnie, też w sposób trudny do zaakceptowania. Jak ktoś tego nie rozumie, to trudno. Nie musi. Za to Ty masz być wierna sobie przede wszystkim.
            • panna.nasturcja Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:22
              To, że brat nie odbiera telefonów nie oznacza, że nie rozumie, załamie się, złamał mu się świat (?), zrobi coś głupiego i co tam jeszcze autorka napisała. To są wyłącznie jej interpretacje i prawdopodobnie mało mają wspólnego z rzeczywistością.
              Brat jest dorosły, niech ona się skupi na sobie.
      • alpepe Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:07
        A dlaczego to robiła? Sadyzm, potrzeba zaspokojenia własnych potrzeb? Myślisz, że bratu też coś robiła?
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:26
          Nie bratu nie. Przynajmniej nic o tym nie wiem. Probowalam to zrozumiec i ona tez byla kiedys molestowana przez ojczyma, wiec moze to jakis schemat?
          • alpepe Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:45
            Przynajmniej jakieś małe usprawiedliwienie dla matki jest. Poza tym ty możesz nie wiedzieć, a on mógł wyprzeć.
            • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:52
              Ja tez wyparlam. Przez lata. I nie rozumialam czemu jakikolwiek jej dotyk powoduje u mnie obruszenie i czasem agresje. Po latach szufladka sie otworzyla. I wszystko stalo sie jasne.
              • milva24 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:54
                To tak jest, mózg blokuje wspomnienia, żeby człowiek nie zwariował.
              • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:59
                Rozumiem Cię tak, jak nie chciałabym rozumieć. Brat ma dzieci? Bo jeśli mają/ miały kontakt z babką to matka tych dzieci powinna to wiedzieć.
                • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:09
                  Ich syn jest dorosly. Matka chyba celowala w dziewczynki. I tak chcialam wiedziec, czy mojej siostrze tez to robila. Ale zanim sie w sobie zebralam... Siostra zmarla.
                  • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:53
                    Przygotowujesz się do odcięcia od tego toksycznego drzewa? Potrzebne Ci to czy to na razie jeszcze pieśń przyszłości? Sorry za offtopowe pytanie w tym wątku.

                    A co do brata: reakcja dla Ciebie szokująca, ale - no właśnie - dla niego to też szok. Nie dziwimy się, że nie dowierza, nie rozumie, nie zgadza się z tym. Generalnie - pewnie myśli, że kłamiesz (bo np. nie chcesz pomóc w opiece nad rodzicami). Zadbaj teraz naprawdę dobrze o siebie, bo to może być trudniejsze dla Ciebie w ogólnym rozrachunku niż dla niego.
                    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:21
                      Chce ich pozegnac i pokazac, ze wyroslam na ludzi. A potem? Zatanczyc na ich grobie.
                      • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 15:10
                        Ktoś dobrze Ci radzi wyżej: trzeba skupić się na sobie. Nie na bracie - czy mu tym wyznaniem zburzyłaś świat (może tak, może nie - w ogóle nie w tym rzecz), nie na rodzicach - nie chodzi o to aby im cokolwiek pokazywać, udowadniać czy się mścić. Na sobie samej, żeby zamknąć swoje sprawy. Opłakać co jest do opłakania, pożegnać się definitywnie z niewydolnymi rodzicami i z eksem. Dorosnąć, pozamywać drzwi. Zacząć żyć nowym życiem BEZ NICH.
            • aguar Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:55
              "Przynajmniej jakieś małe usprawiedliwienie dla matki jest." Moim zdaniem nie jest żadne. To by było usprawiedliwienie, aby skrzywdzić tego ojczyma, nawet go zabić. Ale nie, aby gwałcić dziecko!!!!
              • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 10:21
                Dokładnie. Nie jest to zadne
      • feniks_4 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:11
        Nie rób sobie wyrzutów, że powiedziałaś to bratu. W końcu, wytrzymywałaś bardzo długo -.
        „jego wynurzenia, jaki ojciec zły, a matka kochana”. Wasza matka nie jest kochana, jest potworem.
        Współczuje Ci bardzo i przytulam Cię wirtualnie..
      • anorektycznazdzira Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 10:19
        Bardzo Ci współczuję.
        A co dalej? Czas pokaże. Brat musi przetrawić i dopiero jak ochłonie to zajmie jakieś stanowisko, nie sposób dzisiaj się dowiedzieć, jakie ono będzie. Ale dla Ciebie to sprawa drugorzędna, bo tak czy siak powinnaś w tym myśleć o sobie i tym, co Ci podpowiada intuicja, że będzie dla Ciebie najlepsze. Brat- zobaczymy.
    • primula.alpicola Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 12:07
      Rozwaliłam, lecz nie słowem a czynem. Przykro mi, ale uprzedzałam, nie posłuchano.
    • nie_ma_niebieskich Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:08
      Chyba jedno z moich porzuceń było odebrane jako traumatyczne. Przykro mi do dziś, gdy o tym myślę, choć facet ogarnął się - wbrew deklaracjom - dość szybko i skutecznie.
      Nie przeceniałabym więc swojej władzy nad drugim człowiekiem. Być może nie odbierze Twoich słów tak, jak sobie wyobrażasz, być może się ogarnie i wyciągnie wnioski z korzyścią dla siebie. Być może prawda musiała wyjść na jaw - zwykle się tego domaga, prędzej czy później.
      On też ma wpływ na tę sytuację, a w starterze piszesz, jakbyś w ogóle tego nie brała pod uwagę.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:13
        Daje mu prawo do pelnej interpretacji i wolnego wyboru. Wiem, ze zlamalam jego swiat. Ale jak on go zbuduje na nowo, to zostawiam jemu.
        • primula.alpicola Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:18
          annanichtvergessen napisał(a):

          > Daje mu prawo do pelnej interpretacji i wolnego wyboru. Wiem, ze zlamalam jego
          > swiat. Ale jak on go zbuduje na nowo, to zostawiam jemu.


          Czy Ty nie jesteś przeterapeutyzowana?
          • panna.nasturcja Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:17
            Nie, wręcz przeciwnie. To, co wypisuje na ematce pokazuje, że nie jest w procesie terapii, nawet jeśli na nią „chodzi”. Bardzo potrzebuje profesjonalnej pomocy, podejrzewam, że również psychiatry, nie tylko psychoterapeuty.
            Rzuca pseudopsychologicznym slangiem, ale to nie ma nic wspólnego z terapią.
        • nie_ma_niebieskich Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 13:30
          Ania, Ty nie jesteś od tego by mu cokolwiek pozostawiać do zrobienia lub nie. On to on, a Ty to Ty.
          • panna.nasturcja Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:19
            Jej się wydaje, że jest omnipotentna. Naprawdę to, że brat nie odbiera od niej telefonów po takiej informacji nie musim oznaczać, że „złamała mu swiat” cokolwiek to oznacza, równie dobrze mógł się w głowę popukać.
            • aguar Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 20:04
              Ale przecież to ją spotkała krzywda. Powiedziała o tym bliskiej, dorosłej osobie, dlaczego nie miałaby u niego szukać wsparcia? Jak brat się o tym dowiedział, to powinien ją wspierać, zapytać, czy może jej jakoś pomóc itd. A nie tak przeżywać jej krzywdę, że z tego szoku ją olewa! To, że ta krzywda była z rąk ich wspólnej matki, to powinna być teraz dla niego sprawa drugorzędna.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:00
      ann, skasuj ten wątek.
      Będziesz żałować.
      • milva24 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:07
        Popieram, za delikatna jest.
    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:27
      Prosze o skasowanie watku.
      • sundace46 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:46
        annanichtvergessen napisał(a):

        > Prosze o skasowanie watku.

        Już? Kolejny big_grin szybko big_grin
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 14:56
          Ciesze sie, ze Cie rozbawilal.
          • sundace46 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 16:24
            annanichtvergessen napisał(a):

            > Ciesze sie, ze Cie rozbawilal.

            Tak rozbawiłaś big_grin takie osoby i ich wątki tak traktuję big_grin
            • latarnia_umarlych Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 17:22
              Serio, gwałt na dziecku cię bawi? Dno.
              • sundace46 Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 12:25
                latarnia_umarlych napisał(a):

                > Serio, gwałt na dziecku cię bawi? Dno.
                >
                Nie, bawi mnie zachowanie autorki posta, serio.
                Jeżeli to, co napisała jest prawdą (podkreślam - jeżeli, w co po wpisach o kocie i ex i ostatnim wątku rzygajacym na wszystko i wszystkich na forum), to polecam porządną terapie i organy scigania, nie forum.
                Ale trudno nie podchodzić sceptycznie i z pewnym rozbawieniem do jej kolejnego wątku. Tak samo traktuję wątki bergi i kilku innych ematek.
                • kk345 Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 13:01
                  Może i ona jest trollem, ale ty na pewno jesteś potworem.
                  • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 13:39
                    Nie jestem trolem. Nawet nie czytam jej wypowiedzi, bo to duzo ponizej pasa. (podejrzewam). Jej wypowiedzi swiadcza o niej, nie o mnie.
                  • sundace46 Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 13:57
                    Taaa jestem potworem bo polecam terapię i kontakt ze służbami, które są do tego pwoołane i moga pomóć, jasne. No cóż, no comments. Szkoda mojego czasu. EOT
                    • latarnia_umarlych Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 19:44
                      Jesteś zwyczajna chamką bez uczuć wyższych, jeśli w wątku o gwałcie demonstrujesz swoje rozbawienie.
                      Tfu. Idź rżeć gdzie indziej.
        • panna.nasturcja Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 15:12
          Tak to jest jak się najpierw robi a potem ewentualnie myśli.
          Przy czym skasowanie wątku nie sprawia, że on znika, jest tylko niewidoczny dla nas, poza tym, co się przeczytało to się nie odprzeczyta.
      • alicia033 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 15:14
        annanichtvergessen napisał(a):

        > Prosze o skasowanie watku.

        To się robi pisząc do moderacji.
      • umi Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 18:54
        Jak CI nie skasują, prdol to. Niech się wstydzi ten, kto molestował. Nie takie rzeczy ten świat widział i opisywał.
        • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:10
          Dokładnie. Był tu niejeden taki wątek łącznie z takim w którym molestowana matka obecnie woziła córeczkę do dziadków…
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 22:04
          Dzieki.
    • eriu Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 16:55
      Dziewczyno myślę, że Ty powinnaś mieć więcej sesji z terapeutą i więcej wsparcia ze strony przyjaciół a mniej pisać na forum. Bo jawisz się jako osoba mocno pokiereszowana przez życie i bardzo zagubiona.
      • aqua48 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 18:37
        Moim zdaniem powinna porozmawiać z terapeutą o czym pisze na forum oraz co i jak mówi innym ludziom.
        • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:13
          Daj spokój przecież nikt z nas jej nie zna - awet w tym samym kraju nie jesteśmy. ja nie na forum to gdzie?
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:29
          Watek istnieje. Moze i dobrze. Sa tematy, ktore dla innych sa niewygodne. O rzeczach, o ktorych sie nie mowi. I bardzo jestem wdzieczna gamie i innym forumkom, ktore daly mi wsparcie. Tak po prostu. Dziekuje. I jakkolwiek ironicznie to brzmi: matka nie zawsze znaczy matka. A to ze o tym mowie to progres w terapii, nie regres. Odcinam sie i nazywam rzeczy po imieniu. Wreszcie.
          • aqua48 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:41
            annanichtvergessen napisał(a):

            > to ze o tym mowie to progres w terapii, nie regres. Odcinam sie i nazywam rzeczy po imieniu. Wreszcie.

            Problem w tym gdzie, komu i jak mówisz. Widzisz, że teraz sama masz wątpliwości po tym co i jak powiedziałaś bratu.
            Stawiania granic tak żeby skutecznie obronić siebie, a jednocześnie niekoniecznie doprowadzać niewinnych do rozpaczy można się nauczyć.
            • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:50
              Wiesz bylam wychowana w stylu: nie sra sie do wlasnego gniazda. I co ludzie powiedza? Wiec tak milczalam. O ojcu alkoholiku nie. Za co bylam karana. O matce teraz powiedzialam anonimowo e-matce. O tym tez sie powinno mowic. Nie masz pojecia jaki cierzar nosisz przez lata.
              • aqua48 Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 18:22
                annanichtvergessen napisał(a):

                > Wiesz bylam wychowana w stylu: nie sra sie do wlasnego gniazda. I co ludzie pow
                > iedza? Wiec tak milczalam.

                Rozumiem, ale nie wzięłaś pod uwagę tego że brat zapewne był wychowywany podobnie i dla niego Twoje walnięcie z grubej rury po wielu latach milczenia i udawanie że było ok, może być szokujące.A może i u niego odkryć jakieś głęboko skrywane traumy o których Ty nie masz pojęcia.
            • panna.nasturcja Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 00:24
              Aqua problemem naprawdę nie jest to, że ona powiedziała bratu. Ma prawo powiedzieć komu chce, pod warunkiem, że ten ktoś jest dorosły, ma prawo o tym mówić, krzyczeć, opowiadać, nie jest jej obowiązkiem chronić brata.
              Owszem, brat jest niewinny, ale ona również jest niewinna, skrzywdzona i ma prawo o tym mówić. Tym bardziej, że tam w grę wchodzi opieka nad tymi rodzicami, której ona ma prawo odmówić.
              Naprawdę, nie powiedzenie bratu jest tutaj problemem.
              • aqua48 Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 18:31
                panna.nasturcja napisał(a):

                > Aqua problemem naprawdę nie jest to, że ona powiedziała bratu. Ma prawo powiedz
                > ieć komu chce,

                Prawo ma, ale i dla brata i przede wszystkim dla niej samej lepiej byłoby aby najpierw przepracowała problem z terapeutą. Teraz idzie z jednej skrajności w drugą, chyba nie tylko nie biorąc pod uwagę konsekwencji z którymi będzie musiała się zmierzyć, ale też i kompletnie psychicznie na nie nieprzygotowana.
                Rozumiem chęć uwolnienia się od traumy, ale jak pisałam wyżej, dla własnego dobra to warto robić ostrożnie i z mocnym wsparciem bliskich sobie ludzi. A Anna jest teraz sama.
                • kira02 Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:58
                  Z tego, co wiem, Anna chodzi na terapię. Takie miotanie się od skrajnosci do skrajnosci to moze byc rownie dobrze poczatek przepracowywania traumy na terapii. Juz sam fakt, ze podswiadomosc uwolnila pamiec o traumie, swiadczy o tym, ze jej psychika uznala, ze Anna jest w stanie sie z nia zmierzyc.
      • pade Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 16:09
        eriu napisała:

        > Dziewczyno myślę, że Ty powinnaś mieć więcej sesji z terapeutą i więcej wsparci
        > a ze strony przyjaciół a mniej pisać na forum. Bo jawisz się jako osoba mocno p
        > okiereszowana przez życie i bardzo zagubiona.
        >

        Autorka jest przede wszystkim potwornie samotna. To czuć nawet przez ekran.
        Niech pisze. Nie dokopujcie jej.
        • marion.marion Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 16:12
          Zgadzam się.
    • umi Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 18:52
      Weź te traumy przerób może na terapii albo z tym forum, zamiast z żywymi ludźmi? Moim zdaniem było powiedzieć, ze dla Ciebie była hooyowa i nie wdawac się w szczegóły. Jak już powiedziałaś, to powiedziałaś. Daj mu wziąc na klatę.
      Z jednej strony rozumiem potrzebę wsparcia w drugim cżłowieku. Z drugiej strony matka była dla niego być moze tym jednym "pozytywnym dorosłym", dobrym rodzicem w odróznieniu od kiepskiego ojca. Ludzi tacy dobrzy ludzie pchają w zyciu do przodu, pozwlając się mierzyć z qrestwem świata. Były nawet badania o tym, ze jeden dobry człowiek moze wyprowadzic dziecko z patologii na prostą. Więc tego... poszło już,brat przeżyje. Szkoda, ze oboje rodziców macie poybanych.
      • ichi51e Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 19:14
        Tam jest jakoś bardziej skomplikowana sytuacja - To jest jej brat przyrodni (?) maja wspólna matkę nie ojca (?)
        • umi Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 20:13
          No to poznał prawdę. Przeżyje i żyć będzie. Znalazłam, ze wytykał jej ojca świnie i wychwalał wspólną matkę. Ciekawe, co z jego ojcem? Może brat też na terapię tongue_out W każdym razie, nie dziwię się, ze jej się ulało. Choć z tym ojcem można było powiedzieć zwyczajnie, ze się go nie wybierało, tak samo jak i on swojego nie wybrał. A matka powinan dostać medal rodzica roku (ten sam, na który zasłużył ojciec od rzutu dzieckiem przez płot po włamie na cudzy plac zabaw suspicious). Może by załapał i zaczał dopytywać, wtedy by mogła pociągnąc dawkując szok. *
          * Łatwo się pisze czytając wątek na spokojnie, gorzej jak ktoś w tym siedzi.
          • yadaxad Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 20:31
            Skrzywdzeni ludzie mają poczucie winy. Własnej, że się dali skrzywdzić. I zupełnie nie chodzi o logikę. Może sobie tym bratem tak dowala.
    • larix_decidua77 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 22:29
      Tak, walnęłam w winnego ale rykoszetem dostali niewinni. Cóż, byłam długo i nieładnie prowokowana aż wybuchłam. Było mi źle i wstyd, jakoś wszyscy się pogodzili z informacją. Żeby nie żałować tej siekiery, tłumaczylam sobie to tak: nie zrobiłam niczego złego, to nie ja się muszę wstydzić. Niesmak pozostał ale należało się.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 00:47
        To wszystko bywa skomplikowane... Rozumiem Cie.
    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 22:35
      Brat uwierzyl mi.jestesmy nadal razem.
      • nicknachwile79 Re: Rozwalilam komus swiat. 01.09.22, 22:39
        Rzadko pisze, ale w miarę możliwości czasowych czytam wszystkie Twoje wątki i trzymam za Ciebie kciuki, a jakimiś komentarzami o kreacji forumowej (wiem, że się pojawiają) się nie przejmuj. Trzymaj się ❤️
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 00:40
          Dziekuje ❤️
      • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 17:14
        Cieszę się. Może teraz będziesz czuła się mniej osamotniona. W całej tej strasznie trudnej i skomplikowanej Twojej życiowej sytuacji może poczujesz wsparcie? Tego Ci życzę.
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 03:40
          A ja Cie przytulam. I dziekuje. To nowy chyba etap zycia. Ktory zawdzieczam tez mojemu terapeucie. On mi pokazal, ze nawet o takich rzeczach moge mowic. I tak dlatego jestem w nim zabujana. 🙄 Bo nie widzi we mnie swira. Bo mnie wspiera. Bo jest cudownym facetem, ktory mnie wreszcie otworzyl. Wiem, ze wiele nie zrozumia. Wiem, ze Ty tak.
          • szare_kolory Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 07:55
            Niestety rozumiem. Pisać jest łatwiej, powiedzieć niemal niemożliwe. Dlatego podziwiam Cię, że to zrobiłaś. Jest tak, jak piszesz: wkraczasz w kolejny etap. Budujesz swój świat smile Powodzenia smile
    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 04:10
      Niech ten watek zostanie. Moze komus pomoze w podobnym temacie. I tak ofiara dlugo milczy. A pozniej ma ochote krzyczec. I uwazam, ze to ok. Dziekuje dziewczyny za wsparcie. ❤️
    • danka88 Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 17:24
      Najgorsza prawda jest chyba lepsza od pięknych kłamstw ? Myślę że brat na pewno jest i będzie jakiś czas zły / zraniony ? Ale myślę że wyniesie z tego jakieś wnioski . Konstruktywna krytyka jest potrzebna
    • amsterdama Re: Rozwalilam komus swiat. 02.09.22, 18:21
      Aniu, Ty jesteś ofiarą. Tobie stała się krzywda. Dobrze, że powiedziałaś bratu. Pozdrawiam Cię najserdeczniej.
      • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 03:50
        Ja rowniez Ciebie! 🌺
      • hannah_weaver Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:46
        To samo uważam o przesyłam Ci dobrą energię - mam nadzieję, że sobie z tym kiedyś poradzisz.
    • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 11:38
      Ma ktora czas i ochote chwile ze mna posiedziec.
      • amsterdama Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 19:17
        Jestem
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 21:27
          Przepraszam, nie bylo mnie chwile. Ale dziekuje! 🌺
    • hannah_weaver Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:34
      Aniu, ja Cię przytulam mocno. Nie wyobrażam sobie, co musisz przeżywać. Coś, co inni zwą postowym potokiem ( lub gorzej) ja czytam że zgrozą i łzami w oczach.
      Aż się boję spytać czemu siostra nie żyje- oby to nie byli ściśle związane z tym koszmarem, który i Ty przeżyłaś .
      Brakuje mi słów- przesyłam Ci moje energię ❤️
      • hannah_weaver Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 20:35
        hannah_weaver napisała:

        > Aniu, ja Cię przytulam mocno. Nie wyobrażam sobie, co musisz przeżywać. Coś, c
        > o inni zwą postowym potokiem ( lub gorzej) ja czytam że zgrozą i łzami w oczach
        > .
        > Aż się boję spytać czemu siostra nie żyje- oby to nie byli ściśle związane z ty
        > m koszmarem, który i Ty przeżyłaś .
        > Brakuje mi słów- przesyłam Ci moje energię ❤️

        Wybacz literówki
        • annanichtvergessen Re: Rozwalilam komus swiat. 03.09.22, 21:41
          Nie martw sie az tak kochana. Czlowiek ma w sobie mechanizmy wyparcia. A pozniej 🙄 trafia na dziwnych partnerow . I tak potrafiasz rozmawiac z mama bardzo milo. Problemem jest jak Cie w jaki sposob dotyka, dlatego wybierasz rozmowy telefoniczne. A na haslo opieka nad rodzicami masz ochote wyskoczyc z 10-pietra i to wielokrotnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka