Dodaj do ulubionych

Patodeweloperka we własnym domu.

02.09.22, 19:23
Właśnie buduję dom we Wrocławiu i planuję zrobić poddaszę pod wynajem. Na 120 m2 na dole, wyjdzie mi tam na gorze 3 normalne pokoje, kuchnia i łazienka.
Zadbalam o sobne wejście, z boku dzialki. Planuje wynajmowac, jak skoncze 50/60 lat. Zrobilybyscie cos takiego u siebie? Aktualnie cena za taki pokoj to 1200-1400 plnow...
Obserwuj wątek
    • arthwen Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:31
      Chyba po moim trupie bym się zgodziła na coś takiego. I wynajmować takiego "mieszkania" też bym nie chciała.
      • is-laura Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:33
        Nigdy w życiu. Jedną z zalet mieszkania we własnym domu jest to, że nikt nie tupie ci nad głową
        • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:40
          Nie beda tupac, gdyz wloze duzo kasy w izolacje, strop monolityczny lub filigran...
        • mid.week Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:08
          ja będzie tupał to mu sie umowa najmu krótkoterminowego skończy
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:12
            mid.week napisała:

            > ja będzie tupał to mu sie umowa najmu krótkoterminowego skończy


            To raz, a dwa bedzie dobra izolacja akustyczna.
    • iwoniaw Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:32
      Dlaczego pato? 3 pokoje + kuchnia + łazienka na 120 metrach, nawet biorąc pod uwagę, że skosy, więc efektywnie mniej powierzchni użytkowej, to nie brzmi jakoś dramatycznie. Patodeweloperka kojarzy mi się z "apartamentem", w którym pościel do spania sobie rozkladasz po schowaniu kuchenki do wanny, a jak chcesz odetchnąć pełną piersią w przedpokoju, to musisz najpierw schudnąć i wystawić torebkę za okno.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:38
        Troche taki clikbait z tym pato. Ale moze dla ematki wystatczajavo pato jest mieszkanie niby we wlasnym domu, a jednak 3 osoby sie beda krecic nad glową...
        I tak, mieszkanie we wlasnym domu bez sasiadow nad glowa i obok znam od 20 lat. Wynajmem zajmuje sie od jakichs 10 lat. A wiec, jest to na 99% przemyslana decyzja...
      • rannala Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:50
        smile świetny opis!
      • volta2 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 01:16
        ale ona to na pokoje chce wynajmować, a tyle było pisku że ktoś na godziny wynajmuje. zapewne dojdzie i do tego, jak juz będzie miała te 60 lat
    • majenkir Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:33
      W życiu uncertain
    • extereso Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:34
      Wynajmować bym nie wynajmowała, ale możesz jak każde z nas potrzebować kiedyś opieki, i wtedy może to się przydać.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:39
        Wlasnie tez o tym myslalam, ze mi troche pomoga, jak juz bede stara i niedolezna, hehe.
        • zuzanna_a Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 00:27
          To zrob casting na najemce.
          Zeby nie bylo tak, ze jak juz bedziesz ledwie zipiącą staruszką to okaze sie ze jestes słupem w tezech firmach, a poddasze wraz z domem dawno przepisalaś na najemców wink
    • anorektycznazdzira Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:44
      Prędzej bym sobie odwrotną hipotekę założyła na chałupę, niż wprowadziła najemców nad głowę do tego samego budynku. Ale co kto lubi, plusy też są: wszystko na miejscu i na oku.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:47
        "niż wprowadziła najemców nad głowę do tego samego budynku"

        No ale jakie widzicie z tym problemy? Ze sie tak zbiorczo spytam...
        • anorektycznazdzira Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 19:56
          Lubię dystans i własne terytorium, więc w ogóle najem części własnego domu mi nie odpowiada.
          Będą łazić u góry, więc a to stukać czymś (lub się) będą, a to pralką prać, a to gości zapraszać- nie po to bym budowała chałupę, żeby mieć sąsiadów i to jeszcze nad głową. Ten efekt można osiągnąć znacznie taniej za pomocą zakupu mieszkania w bloku. Poza tym, jak trafisz na świrów, to będą doopę zawracać tylko dlatego, że mogą- bo mają blisko. A to listwa się obluzowuje, a to wifi jakieś słabe, a to coś tam. Telefonem się łatwiej operuje w zakresie unikania natrętów niż drzwiami.
          Pewnie jeszcze coś bym znalazła.
          Jak pisałam- dla niektórych to wszystko nie problem, dla mnie problem.
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:03
            "Poza tym, jak trafisz na świrów, to będą doopę“

            Eee, jestem asertywna, szybki wypad, wynajmuje tylko pojedynczym osobom, zadnych rodzin. 🙄

            Poza tym, jak juz bede stara i glucha, to mi jeszcze zakupy zrobią😝
            • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:07
              No i hajs, druga, a nawet trzecia emerytura, to nie w kij dmuchal...
              • anorektycznazdzira Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:12
                Jakakolwiek emerytura.
                Ja też mam najem, tylko akurat nie nad głową, bo uważam, że to będzie jedyna emerytura jaka będzie.
                • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:14
                  No ja wlasnie mam od dawna inny najem i on mnie zainspirowal do tego kroku... Szkoda tej powierzchni pod dachem, tyle metrow kwadratowych, bezuzytecznych...
            • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:09
              No i okna dachowe, z ktorych nie widac ogrodka i krotka, oddzielona sciezka od bramki do osobnych drzwi wejsciowych...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:03
      Nie na górze.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:06
        Lepiej w piwnicy?...
        • aniani7 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:08
          To dopiero byłaby patodeweloperka.
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:11
            Przesadzasz, pokoj dla studenta w nyży bez okna, to już zadna atrakcja.
    • conena Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:19
      Prędzej bym sprzedała chałupę i opłaciła dozgonny pobyt w domu opieki. Na stare lata użerać sie z najemcami? Mieć tych najemców nad głową? Nigdy w życiu.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:27
        To nie jest zadne uzeranie z pojedynczymi, obcymi osobami.
      • biala_ladecka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:01
        50 tka to stare lata? 😂
        • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:06
          biala_ladecka napisała:

          > 50 tka to stare lata? 😂
          >

          Na pewno blizej, niz dalej, do setki rzadko kto dozywa....
          • biala_ladecka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 10:50
            Statystyczny czterdziestolatek jest blizej niz dalej, tak wiec nie szalalabym z tą starością.
            • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 11:32
              biala_ladecka napisała:

              > Statystyczny czterdziestolatek jest blizej niz dalej, tak wiec nie szalalabym z
              > tą starością.
              >

              No wiec wlasnie, ale tu ematka, ona pracuje do 80-tki, a potem zyje nastepne 20 lat.
    • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:52
      Nigdy nie wynajęłabym mieszkania u kogoś w domu. Nocowałam niedawno w willi, gdzie były pokoje na wynajem, obok Ukraińcy popijający piwsko na balkonie, drący mordę do telefonu, nigdy więcej.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 20:54
        🤭
    • palacinka2020 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 21:01
      Nie.
    • stara-a-naiwna Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 23:24
      w dawnych czasach, moi rodzice wynajmowali górę domu w którym mieszkaliśmy

      tak, zgodziła bym się na coś takiego
      pracuje w budżetówce i moja emerytura będzie jaka będzie, szału i fajerwerków się nie spodziewam
      tym bardziej, ze nawet jak będę czynna zawodowo mogę w końcu nie mieć siły ani ochoty na dodatkową pracę, co znowu spowoduje, ze będę musiała żyć na poziomie niższym niż jestem "przyzwyczajona"

      tym bardziej, ze wynajmując górę, możesz robić dowolny przesiew kandydatów
      jak się ktoś nie spodoba, będzie głośny i kłopotliwy to mu wymówisz
      a dodatkowe pieniadze zawsze lepiej miec niż nie mieć



    • dramatika Re: Patodeweloperka we własnym domu. 02.09.22, 23:57
      Każdy orze jak może. Jak dla mnie za dużo zachodu, skoro można po prostu kupić CHFy wink
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:37
        Dom buduje i tak, poddasze, tez powstanie. Co musze teraz zrobic, to dobry strop i szachty na instalacje...
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 00:17
      Nie widzę nic złego w Twoim pomyśle. Jeśli masz osobne wejście - to podstawa. W końcu wiele ludzi mieszka w bloku, z sąsiadami na górze, czyż nie? I jakoś żyją.
      120 metrów to fajna opcja do wynajmu, potencjalni wynajmujący mogą się obawiać kosztów, ale ogrzewanie w domu nie wychodzi jakoś specjalnie drożej niż w bloku.
    • jasnozielona_roslinka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:10
      co do ceny to wątpię żeby taka wysoka była.
      nie mam domu i raczej nigdy mnie nie bedzie mnie stac na budowe tak dużego wiec nie moj problem
      w rodzinie ktos tak wynajmuje pietro, nie ma żadnych hałasów i nic sie mu od tego wynajmu nie dzieje. Od sąsiadów na poddaszu dom nie staje sie nagle mieszkaniem w bloku, tak jak pisza ematki. Nadal nie ma administracji, czynszu do wspolnoty, nadal jest wlasny ogrod, nadal decydują komu wynajma i czy nadal ma mieszkac. Nadal w każdej chwili mozesz rozwiac umowe i po miesiacu najemcy opuszcza lokum. Ematki to jednak sa histeryczne jak czytam jaka to straszna tragedia byloby wynajecie osobnego pietra i co to by sie tam na pewno działo. Dramatyzm jak u nastolatek
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:39
        Mam znajomych, ktorzy wynajmuja parter domku jednorodzinnego a na poddaszu tego domku wynajmuje inna rodzina.
      • moze_sprobowac_inaczej Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 12:46
        Bo wg ematki mieszkanie z kimś w domu na różnych piętrach to patologia, brak niezależności, konieczność mówienia szeptem oraz tragedia, bo trzeba współdzielić wjazd z innymi ludźmi big_grin
        Zaskakujące, że tym samym e-matce nie przeszkadza.mieszkanie w bloku, gdzie sąsiedzi są na górze, na dole, po lewej i po prawej a czemu i na przeciwko, a w windzie chucha 100 osób dziennie, a gdy sąsiad smaży rybę to zapaszek na dwa piętra. Jedynym słusznym gniazdkiem dla ematki jestieszkano w bloku, nawet małe (jedna napisała, że małe to 25-35 metrów) na kredyt.
        Także mnie już nic nie zdziwi na tym forum smile
        • te_de_ka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:11
          Wynajmowałam stancję w domu wolnostojącym u pani, która bez pieniędzy z najmu nie ogrzałaby swojej hacjendy zimą. Korzyść była obopólna, bo studentka miała dużo przestrzeni a pani wynajmująca miała uczynną studentkę, która zakupy przywiozła, psa wybiegała i w ogrodzie pomogła. I takim sposobem starsza pani mogła do końca życia mieszkać w swoim domu. Ale po jej śmierci spadkobiercy dom sprzedali, bo koszt niezbędnych prac naprawczych okazał się tak wysoki, że bardziej opłacało im się sprzedać niż remontować. To było kiedyś. Teraz moi znajomi w wieku przedemerytalnym, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zdecydowali się sprzedać swój dom i przenieść się do mieszkania w bloku zwanego apartamentowcem. Ponad sentymenty bardziej cenią sobie teraz funkcjonalność swojego nowego gniazda i swoją mobilność. Mają potężny czwarty filar i starszy pan tak to obrazowo ujął: ja na starość nie będę siedział w wielkim domu i czekał, czy któreś z dzieci do mnie zawita na BN, tylko pojadę do tego, które mnie zaprosi do siebie. Każdy ma swoją filozofię życiową, każda ma swoją rację bytu.
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:36
            Ani dom nie zmniejsza mojej mobilnosci, na dluzej niz 2 tygodnie nie mam zwyczaju wybywac. Ani nie widze roznicy w czekaniu na dzieci, miedzy wielkim domem a malym mieszkaniem. 🤔
    • cegehana Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:41
      Smiejcie się, ale kryzys idzie i uważam ze to dobry pomysł, dla przyszłej emerytki zabezpieczenie lepsze niż to co oferuje zus. Moze i będzie tam mieć bandę głodnych budowlańców ale to lepsze niż zdechnąć z braku leków.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:50
        "Moze i będzie tam mieć bandę głodnych budowlańców“

        Wat? 😳
        • cegehana Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:52
          Miało byś głośnych 😅
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:07
            cegehana napisał(a):

            > Miało byś głośnych 😅

            Preferuje osoby pracujace w uslugach, potem studentow a na koncu fizycznych bo najwiecej pala, pija i sie nie myją.
            • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:11
              Gdyby ktos byl ciekawy, skad wiem, ze sie nie myja, to wskazuje na to stan materaca, ktory po roku uzytkowania posiada brązową, tłustą plamę, mniej wiecej w ksztalcie czlowieka....
              • cegehana Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:15
                Wynajmiesz temu kto zechce nająć. I obys mogła przebierać. Na pewno będziesz w lepszej sytuacji niż zdana na pomoc zusu.
                • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:23
                  Teraz systuacja jest tak, ze moge wybuerac, jak w ulegalkach, a co bedzie za 10 lat, to nikt nie wie...
    • la_mujer75 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 08:50
      My tak planujemy zrobić z mężem.
      Teraz na pierwszym piętrze jest teściowa, ale jak juz jej nie bedzie, to zostaje nam osobna góra- osobne wejścia, osobne podłączenie, etc.
      Ewentualnie- mamy domek ma działce, może tam sie przeniesiemy (na jakiś czas), a będziemy wynajmować całosć, tzn. dwa osobne mieszkania?
      Wiem, że teściowa to np. nie rodzina z dziećmi, ale głośno nie powinno być. Gorzej niz w bloku nie będzie.
      A z czegoś trzeba będzie żyć.
    • laluna82 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:11
      Jakiś pomysł to jest ale my wolimy opcję, że jak już będziemy za starzy albo za biedni na dom, to go sprzedamy i kupimy sobie komfortowe mieszkanie na parterze + mieszkanie na wynajem.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 09:12
        Ja wlasnie nigdy w zyciu nie chcialabym mieszkac w zadnym komfortowym mieszkaniu, ze wzgledu na coraz wieksze ryzyko pluskiew.
        • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 10:53
          yyy?
          • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 11:30
            Pluskwy przechodza bardzo łatwo miedzy mieszkaniami. I jesli nie zostana jednoczesnie wybite w calym bloku, to nie da rady ich wybic tylko we wlasnym mieszkaniu.
            • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 11:39
              Przez całe życie mieszkam w blokach i nigdy nie widziałam pluskiew, mam otwarty balkon przez całą dobę, gdy jest ciepło i nie mam komarów w mieszkaniu, a za oknem trawnik i drzewa, za to znajomi mieszkający w domu muszą zamykać okna, gdy są w domu i gdy wychodzą, bo zaraz mają pełno robactwa. Co kto lubi, ale nie opowiadaj bajek.
              • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 12:38
                Pluskwy nie przychodzą z ogródka tylko od innych ludzi, bo żywią sie tylko i wyłącznie krwią.
                • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 12:46
                  Może mieszkałaś kiedyś w slumsach i masz nawracające wizje krwiożerczych pluskiew? Poza tym wiemy, że u sąsiada są zawsze kwaśne winogrona. Chcesz, to buduj i wynajmuj, ale po co dorabiasz d....pie uszy.
                  • bei Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:08
                    Można je przywieźć z hotelu, i później z jednego mieszkania przechodzą szybem wentylacyjnym i szczelinami. Na szczęście jeszcze nie doświadczyłam ich obecności, ale naczytałam się…
                    • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:16
                      To skoro można je przywieźć z hotelu, to do domu mieszkalnego również, prawda? Wszy też można. I zaraz będzie pierdyliard zalet domu mieszkalnego, łącznie z chwaleniem zaduchu z powodu zamkniętych okien i oszczędzania ogrzewania, a pierdy domowe ukiszone w domu, mają wręcz terapeutyczną moc.
                      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:34
                        "To skoro można je przywieźć z hotelu, to do domu mieszkalnego również, prawd"

                        Ale w domu mieszkalnym pozbywasz sie ich w jedno popołudnie, moze dwa. A w bloku przenosza sie do sasiadow a potem wracają do ciebie, jprdl🙄

                        Jesli chodzi o pierdy, to w domu mam rekuperację. Tez pewnie nie wiesz, co to jest🙄
    • figa_z_makiem99 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:00
      A co ty byś mogła konstruktywnego odpowiedzieć? Masz mózg przedszkolaka i rozmowy z tobą są na poziomie kilkulatków.
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:01
        😔
    • lauren6 Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 13:57
      Przypomniał mi się klasyk:
      • 1matka-polka Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 14:15
        😁
    • tokyocat Re: Patodeweloperka we własnym domu. 03.09.22, 18:55
      Poddasze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka