Dodaj do ulubionych

Kolejny artykuł o złotówkowiczach

04.09.22, 14:05
i znowu bohaterowie jacyś tacy niezbyt. Może wymyśleni? Pierwsza para spanikowana bo im kredyt skoczył z 1600 do 3700 i nagle jest problem bo na składkę w pracy po 5 złotych nie stać, ani na batonik, więcej, nie stać na leki. Ale psa sobie w tą biedę kupili jako alternatywę dla karnetu na basen bo ponoć za drogi. I dzieci planują mieć, zapominają, że dzieci kosztują i 500+ może i pokryje koszty w pierwszym roku o ile pani będzie karmiła piersią ale w kolejnych latach juz nie, bo żłobek albo opiekunka, albo pani będzie musiała zrezygnować z pracy a wtedy dochody będą mniejsze.
Pan przedsiębiorca musi mieć nieźle wypasioną nieruchomość jeśli miał ratę ponad 4 tysiące przed podwyżkami, tu proste rozwiązanie, zamiast się wykończyć sprzedać dom i kupić drugi tańszy.
Ostatnia pani zakręcona jak ruski słoik, nie wie ile ma kredytu, nie wie ile ma czynszu...

wiadomosci.wp.pl/gorsze-zycie-kiedy-rata-rosnie-a-zoladek-sie-sciska-6807765523974656a
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 14:14
      Przeczytałam. W tym artykule są takie brednie, że aż żołądek mi się wykręcił na lewą stronę.
      Btw. dziennikarzyny, gdybyście szukali REALNYCH bohaterów, to jestem ja, spłacająca od 2008 r. kredyt hipoteczny, możecie zrobić ze mną wywiad, drogo nie wezmęwink.
      • damartyn Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 14:17
        👍
      • milva24 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 15:40
        big_grin ja nie chciałabym takiego wywiadu udzielać, jeszcze by coś poprzerabiali i też wyszłabym na taką co zaraz swoją głowę zgubi.
      • mamawojtuska79 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 15:49
        Ten artykuł to stek bzdur, bohaterowie oderwani od rzeczywistości, urzekło mnie kupowanie mieszkań po 90 M2 i narzekanie że teraz nie stać na ratę. Piesek zamiast basenu to hicior. Ps. Też mam kredyt hipoteczny od 2012 roku, rata poszła w górę tylko o 250 zł, nadplacam ile się da, wakacje w Czarnogórze też zaliczyłam 🤣
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 18:07
        Ja umowę podpisywalam 28 stycznia 2008, kredyt w zl na 27 lat.
        Jestem juz w połowie ;P
    • triss_merigold6 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 15:57
      Samotna pani nauczycielka kupiła mieszkanie o powierzchni 97 m w kamienicy, o której wiadomo, że to stara skarbonka. Aha.
      • milva24 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 17:07
        Przecież to ściema, kto by dał samotnej kobiecie z pensją nauczycielską 300 tys kredytu?
        • asia_i_p Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 18:01
          No, trochę zależy kiedy. My dostaliśmy kredyt na 230 000 chyba, kiedy oficjalnie pracował tylko mąż (ja byłam na bezpłatnym wychowawczym), a była nas trójka. My wiedzieliśmy, że ja wracam do pracy, ale bank tego nie wiedział, a kredyt dał.
          • milva24 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 20:14
            Tam było napisane, że w 2008 roku. My akurat w 2009 kredytu nie dostaliśmy, ponoć nie mieliśmy zdolności w złotówkach. Chodziaz to był BZWBK, może gdzieś indziej byśmy dostali ale nie próbowaliśmy.
            • asia_i_p Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 21:37
              Ja też 2008, Deutsche Bank albo to, co go poprzedzało (nigdy nie pamiętam kolejności, kto tam kogo kupował).
              • perspektywa Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 21:49
                Pierwsze mieszkanie jakie kupiliśmy z mężem to były dwa pokoje z oddzielną kuchnią i dopóki nie było nas stać, siedzieliśmy grzecznie na dupie w dwóch pokojach z dwójką dzieci. Większe mieszkanie kupiliśmy po odłożeniu konkretnej kwoty kiedy wiedzieliśmy, że wzięcie kredytu nie zagrozi naszej sytuacji finansowej i stać nas będzie, i na kredyt, i na zajęcia dla dzieci, i na wakacje. Rata wzrosła nam o 300 zł.
                • asia_i_p Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 13:33
                  To nie jest odpowiedź na mój post.
                  Mój post jest informacją, że stwierdzenie, iż sytuacja jest fejkowa, bo nie miała zdolności kredytowej, może być na wyrost, bo patrząc na moje doświadczenia z bankami, mogła mieć, sposób liczenia zdolności kredytowej przez banki jest bardzo uznaniowy.

                  Czy należy im ufać pod tym względem to inna sprawa.
                  • jednoraz0w0 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 13:37
                    Mnie się wydaje ze sytuacja jest fajkowa ale bardziej ze stylu tego artykułu. W 2008 to przecież była bańka przez to, ze dawali kredyty ludziom których nie było na nie stać. A ci państwo to w 2008 to matury jeszcze nie mieli.
          • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 21:44
            asia_i_p napisała:

            > No, trochę zależy kiedy. My dostaliśmy kredyt na 230 000 chyba, kiedy oficjalni
            > e pracował tylko mąż (ja byłam na bezpłatnym wychowawczym), a była nas trójka.

            Tak, zależy kiedy. W 2005 roku na bazie skrajnie niskiej umowy o pracę i wysokich, ale w sposób oczywisty jedynie chwilowych umów o dzieło, pan Czarnecki dał mi w swoim banku ponad 350.000 kredytu.
          • leanne_paul_piper Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 21:47
            asia_i_p napisała:

            > No, trochę zależy kiedy. My dostaliśmy kredyt na 230 000 chyba, kiedy oficjalni
            > e pracował tylko mąż (ja byłam na bezpłatnym wychowawczym), a była nas trójka.
            > My wiedzieliśmy, że ja wracam do pracy, ale bank tego nie wiedział, a kredyt da
            > ł.
            >

            Ja też tyle dostałam, na samą siebie, przy dość przeciętnych zarobkach. Jeszcze mi pani z banku doradzała, abym koszty utrzymania oszacowała na 500 zł. Tak wtedy dawalismile.
            • jednoraz0w0 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:34
              I potem powstał film „Big short”…
          • hanusinamama Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 22:21
            My wystąpiliśmy o 200 (na wykonczenie) i dali 180 tysięcy. Oboje wtedy juz zarabialismy dobrze i to od kilku lat...ale mieliśmy działności. Znajoma nauczycielka, mąz pracujący w magazynie Rossmana na etacie dostali z tego samego banku 400, mimo duzo mniejszych zarobków. Pani z banku mi powiedziała jasno - niska pensja w budżetówce pewniejsza niż duzo wieksza na działności.
            • milva24 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 22:58
              Może to to, mąż wtedy z własną działalnością próbował.
            • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 00:09
              Z działalnością jest problem, bo większość ludzi leci formalnie na stracie, a banki biorą to na poważnie.
              • marta.graca Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 10:38
                Skąd wziąłeś te dane o większości? Instytut danych z d...?
                • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 13:39
                  17 lat prowadzę nieprzerwanie działalność i raczej wiem co mówię. Oczywiście dotyczy to osób prowadzących JDG. Dalej nie napiszę nic, bo nie mam zamiaru być wyzywany od patusów, kombinatorów, homo sovieticus, czy co tam jeszcze różne forumowe byty mają w zanadrzu.
                  • marta.graca Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:18
                    Czyli rozumiem, że ty formalnie jedziesz na stracie i z tego wysnuwasz wnioski o tym, że większość ludzi tak robi?
                    • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:31
                      Osoby prowadzące działalności, z którymi przez te lata miałem kontakty, leciały zawsze na stracie. Zazwyczaj wychodziło to przy rozmowach o zaciąganiu kredytów bankowych, gdy właśnie pojawiał się problem niemożności lub przynajmniej trudności w ich uzyskaniu z powodu owej papierowej straty.

                      Co do mnie, to od momentu gdy niemożliwym jest branie faktur na działalność z takich elementarnych rzeczy jak prąd, gaz itp. (chyba że ktoś ma naturę straceńca) rozważam zamknięcie JDG z końcem tego roku.
                      • marta.graca Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:40
                        Ach, sorry, myślałam że chodzi o prawdziwych przedsiębiorców, a nie takich pseudo, którym działalność jest potrzebna do robienia lewizny.
                        • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:59
                          Jakiej znowu lewizny? Znowu typowa narracja dla niektórych osób z tego forum. Wrzucanie wszystkiego w koszty było zawsze normą w naszym kraju. A uprzejmie cię informuję, że do 1 stycznia 2018 roku kiedy wszedł JPK popularne były znacznie grubsze rzeczy.
                          • marta.graca Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 17:47
                            W koszty się wrzuca to, co jest kosztem zgodnie z przepisami, a nie każdy wydatek, który panu "biznesmenowi" się podoba wyjąć z portfela. Dobrze że nie napisałeś, że przecież wszyscy kradnąsmile
                            • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 20:38
                              Jakimi znowuż przepisami? Ty prowadziłaś kiedyś jakąś działalność? Nie da się zadekretować każdej dupereli w prawie podatkowym, czy ją akurat można, czy nie można wrzucić w koszty. Są regulacje ogólne dotyczące np. amortyzowania budynków, samochodów, rozliczania paliwa , odliczania VAT-u itp. , ale reszta wiąże się ze zdroworozsądkowym podejściem, czy dany zakup wiąże się z danym rodzajem działalności, czy też nie. I skończmy tę idiotyczną dyskusję.
                              • marta.graca Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 20:46
                                Tak, prowadzę nadal. I doskonale wiem, co zgodnie z przepisami i orzecznictwem mogę wrzucić w koszty i jakie są konsekwencje naruszenia tych regulacji. Z całą pewnością nie ma możliwości wrzucenia w koszty "wszystkiego". A na "zdroworozsądkowym" podejściu można się nieźle przejechać i trochę pieniędzy stracić. Ale każdemu jego porno.
    • sol_13 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 04.09.22, 23:27
      Na 100% wymyśleni.
      Pierwsi we dwojkę bez dzieci, kupują 82m pod miastem z sensownym dojazdem tylko samochodem, mając jeden psujący się samochód. Nie mają kasy, a kupują psa, jakby pies nic nie kosztował (jedzenie, weterynarz).

      Drugi jeszcze jak cię mogę, trzecia-samotna nauczycielka kupuje sobie 100m w kamienicy. Jasne...
    • minerallna Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 02:23
      "Przeżyli razem niejedno, w końcu są parą od jedenastu lat, a od czterech małżeństwem. Optymistyczni i młodzi: ona 26 lat, on 30, ale ta sytuacja ich przerosła."

      A to jest bardzo ciekawe...
      • jednoraz0w0 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 13:04
        Też mnie to rozczuliło
    • palacinka2020 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 11:03
      Ludzie sa nieracjonalni. Ilez rodzin kupuje sobie psa czy robi kolejne dziecko chodz nie ma na wycieczke szkolna i wakacje. Wierze ze rodziny jak w artykule istnieja.
    • katiemorag Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 13:52
      A ja jestem w stanie uwierzyć w takie pary. Sama mam jedna taka w pracy. Ona i on zarobki na poziomie razem około 10.000 tys zł, minimalny wkład własny, zero dzieci i brak pomocy rodziny. I tej finansowej i w opiece nad przyszylymi dziećmi. Wzięli kredyt w jak już raty zaczęły wzrastać na dom pod miastem, 30 km od miejsca pracy. Pani zażyczyła sobie jeszcze wypasiona kuchnie za 50.000 tys zł. Maja stare takie 20-letnie samochody. Rata wzrosła z 2.500 do 4.300 i teraz wystawiają dom na sprzedaż bo ich na niego nie stać. Wszyscy się dziwili jak brali ten kredyt ale głupota ludzka, ludzi z wyższym wykształceniem, jest niepojęta.
      • dyzurny_troll_forum Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 15:14
        katiemorag napisał(a):

        > Pani zażyczyła sobie jeszcze wypasiona kuchnie za 50.000 tys zł.

        Za 50 000 to jest serio wypasiona kuchnia!? Przecież samo AGD to jest z 10 000...i to raczej takie skromniejsze.
        • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 17:15
          dyzurny_troll_forum napisała:

          > katiemorag napisał(a):

          > Za 50 000 to jest serio wypasiona kuchnia!? Przecież samo AGD to jest z 10 000.
          > ..i to raczej takie skromniejsze.

          Kuchenne AGD chyba jakos na przełomie 2019/2020 roku wyniosło mnie 20 000 i to po ostrych negocjacjach przy zakupie pakietowym wszystkiego od jednego sprzedawcy.
    • mamamisi2005 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:51
      Bo narracją przewodnią historyjek o zakredytowanych jest to, że frankowicze to śmiejący się cwaniacy, a złotówkowicze - płaczący idioci.
      • mamamisi2005 Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 14:56
        Oczywiście chodzi o to, by przeciętny człowiek nie zechciał się utożsamić z żadną z tych grup.
        • dramatika Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 15:04
          mamamisi2005 napisała:

          > Oczywiście chodzi o to, by przeciętny człowiek nie zechciał się utożsamić z żad
          > ną z tych grup.

          Tak, o to właśnie chodzi.
          I jak nisko jako społeczeństwo upadliśmy, że tego typu nagonki są legalne. Media regularnie szczują na grupy społeczne dla klików, tutaj - mocno poszkodowane grupy społeczne, a świat się kręci dalej, pismacy nadal mają robotę, a szczujnie nadal produkują te wysrywy.
      • riki_i Re: Kolejny artykuł o złotówkowiczach 05.09.22, 20:41
        mamamisi2005 napisała:

        > Bo narracją przewodnią historyjek o zakredytowanych jest to, że frankowicze to
        > śmiejący się cwaniacy, a złotówkowicze - płaczący idioci.

        Szczujnia na frankowiczów ma się wciąż dość dobrze, ja zawsze zachodzę w głowę, że te trolle nie szczują na ludzi , którzy wykupili mieszkania spółdzielcze za złotówkę. To dopiero było "rozdawnictwo"! wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka