Dodaj do ulubionych

Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe...sy

04.09.22, 15:08
natemat.pl/433741,cringe-nuda-klotnie-o-kolor-sukienki-prawda-o-wieczorach-panienskich nie wypowiem się bo nie byłem. Nawet jako striptizer. A wy jakie miałyście?
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:12
      Nie miałam.
    • majenkir Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:21
      Ja w ogole nie mialam.
      Corka planuje maraton po bostońskich klubach/barach. W białej sukience i krótkim welonie. Druhny niech noszą co chcą. Żadnych penisowych dekoracji.
    • daniela34 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:27
      Wieczoru nie miałam, bawiłam się na kilku. Jeden był kłopotliwy z uwagi na pomysły organizatorki dotyczące naszych strojów. Organizowany przeze mnie uważam za sukces-bawiłyśmy się do białego rana. Nie było ani penisów ani striptizerów, żadnych welonów i bialych sukienek. Było kilkanaście dziewczyn, klub, drinki i prezenty.
    • milva24 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:49
      Nie miałam i nie byłam na żadnym.
    • woman_in_love Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:54
      Te wieczory to żenada, potwierdzam.
      To chyba miala byc zazdrosna odpowiedz na wieczory kawalerskie, ale nie pykło.

      Zreszta wieczory kawalerskie to tez zenada.
    • marta.graca Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 15:58
      Wypad z koleżankami do domku w górach bez zasięgu telefonu, pogaduchy przy pysznościach na powietrzu, bardzo dobrze wspominam.
      • memphis90 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 19:14
        Niemożliwe. Musiałyście marznąć pozując godzinami w sukienkach przy zaledwie 20stC, kłócić się ze wszystkimi, rżnąć z drużbami z konkurencyjnego domku, nosząc przy tym rogi na głowach i penisowe dekoracje. Przecież inaczej się nie da!
    • angazetka Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 16:08
      Nie miałam kłótni o kolor sukienek (dostałam instrukcję, by wyglądać bosko i wygodnie, ale głównie wygodnie, bo boska jestem stale) ani penisów, ani striptizera Potańczyłyśmy tańce latino i spędziłyśmy parę godzin przy jedzeniu i drinkach. Było cudownie.
    • asia_i_p Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 17:02
      Miałam wieczór zorganizowany przez przyjaciółki, zwykła domówka o jednej z nich, składkowe jedzenie, psychotesty z gazet. Wspominam ze wzruszeniem, że im się chciało, zanim się jeszcze pojawiły jakiekolwiek mody.
      • asia_i_p Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 17:04
        A, ponoć kolega z klasy zaplanowany był jako stripteaser, ale się zestresował i wycofał. big_grin
    • sophia.87 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 18:08
      Miałam w fajnym klubie, striptizer był to w pakiecie, akurat się przydał koleżance, która rozstała się z facetem 😀
      Po wszystkim, jako jedyna trzezwa, porozwozilam przyjaciółki do domów. Kłótni brak, sukienki druhen były w jedynym kolorze, miałam dwa przewodnie w wystroju, ja placilam za sukienki, fasony wybieraly same. Przyjaznimy się do dziś, więc chyba nikogo tym nie obraziłam ☺
    • memphis90 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 19:12
      Nie miałam. Koleżanki miały jakieś nasiadówki przy winie, raz chyba piwko w jakimś pubie. Nie spotkałam się nigdy z żadnymi napisami "same penis forever", obowiązkowymi rzekomo na każdej imprezie. Nikt nie wyjeżdżał. Nie widziałam opasek z rogami, ale nie widzę powodu, żeby robić z ich powodu aferę i focha- opaska jak opaska. Chyba zszokowana autorka artykuliku nie oczekuje, że panny będa piec kołacz i wić wianuszki? Opowiastek o seksach między obcymi ludźmi, którzy spotkali się przypadkiem w jakimś klubie w ogóle nie biorę na serio...
    • ruscello Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 21:30
      Twórca tego artykułu chyba dokopał się do materiałów sprzed 10-15 lat. Teraz zdecydowana większość osób nie robi żenujących wesel ani wieczorów panieńskich/kawalerskich.
      • majenkir Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 04.09.22, 23:37
        ruscello napisała:
        Teraz zdecydowana większość osób nie robi żenujących wesel ani wieczorów panieńskich/kawalerskich
        .


        Serio?
    • eskaen Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 05.09.22, 03:22
      Ja miałam wypad kawalersko- panieński z grupą przyjaciół do Hiszpanii. Nie było kłotni o kolor sukienek czy penisów, była za to świetna zabawa, plaża i morze sangrii. Główna impreza była na plaży w strojach hawajskich, bawiliśmy się do białego rana, na luzie, bez spiny. Wspaniały to był czas!
    • kaki11 Re: Cringe, nuda, kłótnie o kolor sukienki i pe.. 05.09.22, 21:39
      Mój główny imprezowy wieczór panieński wyglądał tak, że na początek znajomi kupili mi i narzeczonemu skoki na bungee - o czym nie wiedzieliśmy wcześniej. Po tej zabawie obie grupy rozeszły się w swoje strony. My poszłyśmy najpierw trochę potańczyć, a później pojechałyśmy na działkę za domem jednej z dziewczyn gdzie miałyśmy ognisko, kiełbaski, jakiś alkohol i tam siedziałyśmy sobie do rana, gadając i grając w jakieś głupawe wynalezione na Internecie gry. Dobrze wspominam.
      Drugi mini wieczór, faktycznie przed ślubem spędziłam z dwiema najbliższymi przyjaciółkami, otworzyłyśmy sobie wino i trochę pogadałyśmy, ale też szybko zwinęłyśmy się spać.
      Brałam udział w różnych wieczorach - takich w których miałyśmy jakieś rogi i szarfy, gdzie tańczyłyśmy po klubach całą noc albo zostałyśmy w domu. Byłam na takim który był koncertem w energylandi z możliwością korzystania z atrakcji. A z nie imprezową koleżanką wybrałyśmy się kiedyś na kajaki i pizzę. Na 2 chyba miałyśmy striptizera, który pojawiał się w takim momencie gdzie byłyśmy już troszkę wstawione więc nie czułyśmy takiego cringu jak kiedy myślę o tym na trzeźwo. Podobnie jak z tortem w kształcie penisa.
      I mówiąc szczerze, zawsze wieczory były dostosowane do dwóch rzeczy: budżetu uczestniczek i stylu bycia panny młodej. Nigdy nie było kłótni bo ktoś preferował czarne sukienki, rogi czy inne welony, ani o to, że ktoś nie lubi imprez więc woli wyjść uprawiać sport albo posiedzieć w domu. I nigdy przewodnim motywem nie było dodawanie robiących wrażenie zdjęć na social media, ba z przynajmniej połowy takie zdjęcia nigdy się nie pojawiły.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka