Dodaj do ulubionych

Jak się wali to się wali wszystko? Też tak macie?

05.09.22, 18:11
Młody zarobił dzisiaj w pysk. Przy czym nie jest bez winy, bo na dobrą sprawe on sprowokowal, a raczej zaatakował (jedyną,, winą"zaatakowanego chłopaka jest to, że zaczął się spotykać z dziewczyną syna) i chłopak się bronił. Nie stało się to na terenie szkoły, na szczęście, ale i tak, ledwie się zaczęła szkoła, a ten pójdzie do niej jutro jak ofiara przemocy. Ma poobijaną twarz, mówi, że go trochę boli głowa. Zamknął się w pokoju, więcej nie chce rozmawiać 🤦‍♀️😒..Rok szkolny zaczął się ,, świetnie". Wiem, że cała sytuacja z ojcem jemu też siadła na psyche, ale pierwszy raz się wyżył na kimś. Młody doskonale wie, że siłą niczego nie rozwiąże. Mam mu jak kilkulatkowi tłumaczyć, że zrobił źle?
Czy zawsze musi się walic wszystko (i to niby tylko jednorazowa akcja, ale jednak stało się)?

I mam świadomość, że ludzie mają gorzej.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:15
      Nie wiem, żalisz się, że dziecko niedojda, czy chwalisz, że tępy młody kogucik?
      • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:22
        Żali się, źe dziecko z winy dorosłych ma kocioł z którym nie potrafi sobie poradzić a ona za niego życia nie przeżyje i nie podejmie decyzji, zwłaszcza impulsywnych, więc dochodzi kolejny kłopot. Akurat tyle jest chyba jasne.
      • szare_kolory Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:21
        alpepe napisała:

        > Nie wiem, żalisz się, że dziecko niedojda, czy chwalisz, że tępy młody kogucik?
        >

        Zaj.ebiście chamski komentarz.
        • alpepe Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:54
          Uważasz więc, że kobieta to rzecz, o którą można się bić. Wolę więc być chamska niż głupia.
          • buuenos Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:24
            Alpepe, zawsze myslalam, ze ty stara baba jestes, zgorzkniala, niemila. A tu sie okazuje, ze ty mlodsza ode mnie. Ojp
          • konsta-is-me Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 03:47
            Ktoś twierdzi że kobieta to rzecz?
            A twój komentarz to typowa dla ciebie chamówa
          • m_incubo Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:19
            A kto tak tutaj uważa?
            Bo że 14 latek może głupio reagować na utratę dziewczyny, zwłaszcza 14 latek z kiepską sytuacją w domu, to chyba tyle jeszcze ze startera ogarniasz?
        • homohominilupus Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:10
          szare_kolory napisała:

          > alpepe napisała:
          >
          > > Nie wiem, żalisz się, że dziecko niedojda, czy chwalisz, że tępy młody ko
          > gucik?
          > >
          >
          > Zaj.ebiście chamski komentarz.

          U tej forumki to typowe. Taki ma styl.
          • szare_kolory Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 00:48
            No może i ma, ale też ma głowę na karku i z sensem ocenia rzeczywistość. A tu młody znalazł się w strasznie trudnej sytuacji. Wszystko mu się wali na głowę, za dużo tego na zdrowego, dorosłego człowieka a co dopiero na młodziaka, który wychowuje się w niestabilnej rodzinie. Jasne jest, że kobieta nie jest rzeczą i że przemoc to nie metoda. Już mu matka to z tysiąc razy powtórzy. Ale trywializowanie problemu do gry testosteronu jest chamskie, bo dobrze wszystkie wiemy, że problem leży głębiej. Można wszystko strywializować tylko potem rozwiązania będą nieadekwatne.
      • zrozpaczona38 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:18
        alpepe ty to jednak hipokrytka jesteś, dopiero mnie kilka dni temu zjechałaś za brak współczucia dla mamusi która wychowała dziecko w bańce a teraz sama dosrywasz, poglądy jak wiatr zawieje co? big_grin
    • tt-tka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:19
      Mlodemu ma prawo obecnie walic na psyche, forma do ustalenia. A on wie na pewno, ze za miesiac bedzie mial co jesc i gdzie mieszkac czy zamiast zabezpieczyc to, to ci jeszcze zostalo czekasz, co wciaz-maz wymysli i zrobi ?
      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 20:37
        Bez bijatyk, a to nie dziecko małe, które jeszcze nie panuje nad sobą. Wkurzył mnie niemiłosiernie. Pięknie będzie wyglądać w szkole. Same siłowe rozwiązania o czym świadczą?
        Pana wciąż męża udało mi się nagrać, więc wiem, co mam robić
        • tt-tka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 20:53
          To 14-latek, ktory ma pelne prawo nie zawsze panowac nad soba. Zwlaszcza jak mu sie swiat wali, a matka sie wkurza zamiast mu pomoc.

          Co do nagrania i wciaz-meza uwierze, jak zobacze. Czyli nie uwierze. Oraz nie pytam czy wiesz, co masz zrobic, tylko czy juz zrobilas to, co powinnas, w interesie syna, jesli juz nie wlasnym.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:13
            Wiesz jak on wygląda? I tak ma chodzić do szkoły. Ciebie by nie wkurzyło coś takiego? Przy czym żal mi jest go bardzo, bo jeszcze dostał cios od dziewczyny, ale chyba nie tak to powinno wyglądać. Rzucanie się na kogoś nie jest najlepszą metodą na nieumiejętność radzenia sobie z emocjami.
            Może psycholog nie byłby złym pomysłem, ale jak nie będzie chciał, to co wtedy?

            Zrobiłam to, co powinnam zrobić i napisałam, że jak jako tako wyjdę na prostą, to wtedy napiszę, co i jak.
            • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:21
              Straszne jest to, ze dla Ciebie najważńieszy jest jego wygląd i to, że tak pójdzie do szkoły. A to jest akurat najmniej ważne.
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:27
                Ale ja nie napisałam, że wygląd jest najważniejszy. Ale to nie znaczy że chodzenie z obitą twarzą jest super i super wygląda.
                Zaatakował bogu ducha winnego chłopaka. I to już nie jest nic.
                • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:58
                  Z jego perspektywy koleś był winien. Cóż tu na pewno pogadanka by się przydała - dziewczyna nie przedmiot tylko człowiek.
                  Wygląd najmniejszy problem - mógł mieć wypadek na rozrzerz kogo to obchodzi?
                  • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:58
                    *rowerze
                • 7katipo Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:18
                  To niech nie idzie do szkoły. Usprawiedliwienie mu napisz.
                • kachaa17 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 08.09.22, 08:00
                  Skoro chłopak zaczal się spotykać z jego dziewczyną to nie był taki niewinny jak to przedstawiasz.
                  • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 08.09.22, 09:27
                    Mamy widocznie inne rozumienie niewinności. To boleć może jak cholera i ja to rozumiem, bo to ludzkie, ale to nie powód, żeby na kogoś się rzucać.
                    • kachaa17 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 08.09.22, 10:44
                      Później chyba napisałaś, że to była dziewczyna a to trochę zmienia postać rzeczy.
                      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 08.09.22, 22:01
                        Nie napisalam od razu w poście startowym, że chodzi o byłą, bo uznałam to (niesłusznie jak widać) za oczywistą oczywistość.
              • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:28
                To akurat świadczyć może o tym, ze ona wypiera, ze tu jest grubszy problem, taka forma instynktu samozachowawczego.
            • wkswks Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 09:42
              Na twoim miejscu bardziej martwiłabym się tym, ze następnym razem on kogos walnie i będzie miał komisje wychowawcza.
        • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:20
          Siłowe rozwiązania akurat u Was świadczą o tym, że przykład idzie z góry. I nie pisz, że mąż Cię nie bił, przemoc jest nie tylko fizyczna a u Was było jej sporo.
          Oraz o tym, że młody nie radzi sobie emocjonalnie z tym, co się dzieje i przydałaby mu się pomoc fachowca.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:29
            O psychologu napisałam, ale jak młody nie będzie chciał, to co wtedy? Tzn jak mu pomóc wtedy?
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:33
              To wtedy ty do psychologa bo tez możesz potrzebować pomocy
            • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:57
              Może najpierw sprawdź a potem kombinuj.
              I nie psycholog tylko psychoterapeuta. Dla Ciebie też.
    • majenkir Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:19
      nicknachwile79 napisała:
      (jedyną,, winą"zaatakowanego chłopaka jest to, że zaczął się spotykać z dziewczyną syna)


      Chyba z bylà dziewczynà?
    • aqua48 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:41
      nicknachwile79 napisała:

      > Mam mu jak kilkulatkowi tłumaczyć, że zrobił źle?

      Tak, masz. To jest Twoja rola jako rodzica, tłumaczyć dziecku że nie załatwia się siłowo problemów, oraz by zapewnić pomoc psychologa który pomoże mu uporać się z problemami domowymi.
      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 20:29
        Ale on to wie, to 14 latek, a nie mały dzieciak. Wiem, że jest mu ciężko, ale naparzanki mu nic nie dadzą, niczego nie rozwiążą, a tylko będzie chodził z siniakami na twarzy. Pięknie, nie ma co 🤦‍♀️.
        • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:22
          Tak, tak, wygląd najważniejszy.
        • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:28
          Ale skąd ma to wiedzieć skoro w domu tak nie było, a innego nie miał?
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:31
            Mąż mnie nigdy nie uderzyl, a o tym, że bicie nie służy rozwiązywaniu konfliktów wbija się dzieciom od małego.
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:41
              Ale niespecjalnie się z tobą liczył.
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:43
                No niestety
            • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:58
              Dzieci się uczą z czynów a nie słów a mąz Ciebie traktował przemocowo.
            • 3-mamuska Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:01
              nicknachwile79 napisała:

              > Mąż mnie nigdy nie uderzyl, a o tym, że bicie nie służy rozwiązywaniu konfliktó
              > w wbija się dzieciom od małego.


              Geny i przykład z giry, może i twój mąż cię nigdy nie uderzył ale brak szacunku okazywał , (obsługa kumpli imprezy 2/3 dniowe)
              Wiec syn tez nie szanuje dziewczyny i jej wyborów a rzuca się z pięściami. I tak tak dużo rzeczy wie rozumie tylko co z tego jak działa impulsywnie. Tak jak w domu ojciec nie myśli.
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:21
                A co to ma z genami wspólnego? uncertain
        • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:00
          Ale ty nie masz mu gadać ze naparzanki nic nie dają tylko ze była dziewczyna może się spotykać z kim chce na tym polega właśnie ze jest była.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:50
            Trochę załamuje mnie, że muszę takie oczywiste oczywistości tłumaczyć nastolatkowi
            • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:04
              A wcześniej już ten problem poruszałas kiedykolwiek?
    • aguar Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 18:45
      A co Twój tamtemu zrobił?
    • mid.week Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 19:00
      To ty się paskudnie rozwodzisz?
      Jeśli tak to może młodemu potrzebne wsparcie psychologa
      • shellyanna Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 19:51
        Popieram Mid.
        I żal mi się zrobiło chłopaka po tym opisie. Świat mu się wali. Rodzice się rozstają, dziewczyna rzuciła.
        Przytuliłabym go. Mocno. Oczywiście wyjaśniła ze siłowe metody załatwiania spraw są słabe.
    • chersona Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:16
      oczywiście, że zrobił źle. dziewczyna sama wie, z kim chce chodzić, a Twój syn traktuje ją jak zabawkę, którą kolega mu odebrał i za to syn postanowił go sprać. uprzedmiotowienie kobiety.
      • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:23
        Przykład idzie z góry.
        • tt-tka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:32
          No wlasnie, w domu sie tego nauczyl.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:34
            Jw mąż nigdy nie podniósł na mnie ręki
            • tt-tka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:38
              Syn tez nie podniosl reki na dziewczyne. ale to, ze dziewczyna ma robic co on chce i byc podporzadkowana to owszem, z domu wyniosl. I ze zastraszanie skutkuje. I czort wie, co jeszcze.
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:43
                Dlatego mnie to wkurzyło. Zaatakował niewinnego gościa, bo nie może się pogodzić z rozstaniem 😒
                To jest takie paskudne, a z drugiej strony szkoda mi go i serce boli, jak patrzę na niego, a to rozstanie przeżywa bardzo
                • turbinkamalinka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:51
                  nicknachwile79 napisała:

                  > Dlatego mnie to wkurzyło. Zaatakował niewinnego gościa, bo nie może się pogodzi
                  > ć z rozstaniem 😒
                  > To jest takie paskudne, a z drugiej strony szkoda mi go i serce boli, jak patrz
                  > ę na niego, a to rozstanie przeżywa bardzo

                  To pogadaj mu nad uchem, że tak się nie robi. Siniaki za tydzień zejdą, tez mi dramat. Potem przytul, bo to jednak dzieciak jeszcze i nie jedna dziewczyna go rzuci dla innego. Akurat tego może nie mów.

            • panna.nasturcja Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:58
              Nie musiał. Przemoc to nie tylko bicie. Wasz dom był przemocowy.
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:53
                Co nie usprawiedliwia atakowania ludzi
                • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:05
                  Wiesz cisza spokój autoagresja tez średnie.
                  • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:13
                    Bójki i wszelkie spuszczenie lomotu to tylko chwilowo upuszczenie osobistego wkurwu.
                    Jemu się zwalilo na głowę dużo ostatnimi czasy, a i w ogóle ten rok był raczej cały do kitu, więc emocje biorą gore, ale kurde, on zaatakował chłopaka 😒. Wiadomo, że atakowany mu oddał.
                    Miał od małego wpajane, że siłowe rozwiązania to żadne rozwiązania, jakby tak każdy miał konflikty i inne nieporozumienia rozwiązywać, to by to tragedia była. Już pomijam, że dziewczyna może wybrać kogo chce i nikomu nic do tego.
                    • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:36
                      > Miał od małego wpajane, że siłowe rozwiązania to żadne rozwiązania

                      Łatwo wpajać, ale jeszcze trzeba pokazać alternatywne rozwiązania.
      • g.r.uuu Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:25
        Ale jak mąż sam wie, z kim chce być to kochanka wredna wywloka, do misia ukradła i rozbiła rodzinę 😁
      • shmu Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 09:38
        Bez przesady. Równie dobrze można powiedzieć, że się wkurzył i w ten sposób wyladował swoje emocje. Nie popieram, ale młody ma dużo na głowie i pewnie jeszcze się nie nauczyl panować nad emocjami, których ma w tej chwili tysiace. Nicknachwile ma szansę teraz na dobrą pogadankę edukacyjną.
        • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 12:09
          Gadanie już miał, akcja przemocowa dzięki bogu jednorazowa, i mam nadzieję, że się nie powtórzy. Wie, że przegial solidnie, i przeprosił i sam przyznał, że nie wie, co w niego wstąpiło. Zresztą, do końca tygodnia posiedzi w domu, bo prosił bardzo, bo jest kiepsko, a wczoraj w szkole jak powiedział, miło nie było.
    • g.r.uuu Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:47
      Dramatyzujesz. Normalna nastoletnia akcja, siniaki zejdą, emocje opadną i tyle.
      • alpepe Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:56
        To jest dla ciebie normalne? Że kobieta jest rzeczą?
        • g.r.uuu Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:00
          A gdzie tu masz, że kobieta jest rzeczą? Żaden człowiek nie jest rzeczą, ale wiele kobiet wścieka się, kiedy przyjaciółka podrywa ich faceta, tak samo jak wielu facetów wścieka się, kiedy kumpel "odbija" dziewczynę. W nastoletnich emocjach taka wściekłość jest dwa razy większa.
        • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 22:01
          Tak. 14 latek ma prawo być obrażony i zraniony ze stracił dziewczynę i owszem może sobie z ta sytuacja nie radzić. I nad tym trzeba pracować to właśnie jest TEN wiek
    • ichi51e Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:56
      Cóż chyba sam na własnej skórze zrozumiał ze przemoc nic nie rozwiązuje skoro tamten mu oddał.
      Co tu gadać?
    • no_name33 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 21:59
      Jestem matką. Współczuję, ale nic mądrego nie umiem napisać.
    • ga-ti Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:11
      Moja pierwsza myśl "czy zęby całe?", daj zimny okład, kakałko do picia, pociesz, że będzie lepiej (z dziewczynami) i niech idzie spać, a jutro jak będzie bardzo źle wyglądał, niech w domu zostanie, jeden dzień, nic się nie stanie.

      A jak emocje nieco opadną to pogadaj, tak, to jeszcze dzieciak i trzeba dziesięć razy, jak do dzieciaka, że przemoc to nie rozwiązanie, że dziewczyna to nie przedmiot, że życie bywa trudne i właśnie jesteście wszyscy na zakręcie i wydaje się, że w czarnej d.pie, ale wy rodzice jesteście dorośli i zabezpieczycie młodego, będzie miał gdzie mieszkać i co jeść i na pierwszym miejscu stawiacie jego dobro, rozstajecie się wy małżonkowie, rodzicami zostajecie itd. itp.
      • ga-ti Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:13
        Aha, masz w szkole młodego przyzwoitego pedagoga, psychologa, wychowawcę? Może idź pogadać, powiedz, że jesteście w trudnej sytuacji rodzinnej i młody może to przeżywać i jego zachowanie moze być niepokojące, niech zwrócą uwagę, a może jakimś cudem mu pomogą.
      • tt-tka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:22
        ga-ti napisała:


        > A jak emocje nieco opadną to pogadaj, tak, to jeszcze dzieciak i trzeba dziesię
        > ć razy, jak do dzieciaka, że przemoc to nie rozwiązanie, że dziewczyna to nie p
        > rzedmiot, że życie bywa trudne i właśnie jesteście wszyscy na zakręcie i wydaje
        > się, że w czarnej d.pie, ale wy rodzice jesteście dorośli i zabezpieczycie mło
        > dego, będzie miał gdzie mieszkać i co jeść i na pierwszym miejscu stawiacie jeg
        > o dobro, rozstajecie się wy małżonkowie, rodzicami zostajecie itd. itp.


        wiesz co, niech ona lepiej takich deklaracji w imieniu meza nie sklada - bo na jego zachowania nie ma zadnego wplywu, wyegzekwowac na nim niczego nie jest w stanie, a jakim tatko jest rodzicem, to wlasnie niedawno okazal wyraziscie
      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:34
        Pogadanke mogę mu zrobić i sto razy, chociaż byłam pewna, że w tym wieku takie rzeczy się już wie po prostu (że się nie bije i nie traktuje innych jak przedmioty)
        Na szczęście zęby ma wszystkie, ale ogólnie wygląda źle 😒. Ochrzanilam go, bo to jednak on zaczął, on się rzucił, ale zarazem szkoda go, bo to rozstanie własne przeżył bardzo, traktował to za poważnie chyba.
        • turbinkamalinka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 05.09.22, 23:44
          Ale on zapewne na poziomie myślenia wie, że to co zrobił jest nie fajne. Zobacz jakiego w ciągu kilku dni dostał kopa. Ojciec "go porzucił", dziewczyna też (możliwe, że zdradziła), ty pewnie się miotasz od złego humory do "będzie dobrze synu". A czy traktował za poważnie. Pewnie jego pierwsza miłość. Jeszcze nie wie co to rozstanie, porzucenie więc go bardzo boli.
          Ochrzan jest dobry, tylko nie truj mu przez pół roku. Jeśli to mądry chłopak, to zrozumiał. I daruj mu komunały "jak nie ta, to będzie inna", bo w tej chwili on innej sobie nie wyobraża.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 00:01
            To, że syna miał w charakterze widowni to jedno, ale to co mu nagadal, to drugie. A mogl to odpuścić.
            Ona była rok starsza od niego, on wpadł totalnie, dlatego tak to przeżywa, ale nie przyszło mi do głowy, że z obitą twarzą wróci do domu i że to obicie to na dobrą sprawę wynik jego działania.
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 00:27
              No kurwa mac, prźestan truć o tym jegodziałaniu i jegowinie tylko zrób garnek gorącej czekolady, wleź z dzieckiem pod koc i puśćcie se jakiś fajny film. I jeśli on powie ze jutro nie chce iść do szkoły to mu pozwól.
    • 152kk Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 08:24
      Z tego złego i tak lepiej, że to tamten obił syna, niż gdyby syn obił tamtego. Bo jeszcze moglibyście mieć sprawę w sądzie i kuratorasad
      Ale agresja syna w takiej sytuacji, jak jesteście, nie jest niczym dziwnym. Świat mu się wali, wielu dorosłych nie umie w takich sytuacjach reagować dojrzale. Już forumki radziły - skorzystaj z profesjonalnej pomocy i dla siebie i dla syna (terapia) oraz poinformuj w szkole (wychowawca, pedagog, psycholog), jaka jest sytuacja - oni powinni mieć jakieś przynajmniej podstawowe procedury zachowania w stosunku do dzieci w sytuacjach kryzysu (chyba że szkoła totalnie niewspierająca - to wtedy może warto zmienić szkołę?)
      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 11:01
        Mam świadomość, że jest mu ciężko, bo dostaje cios za ciosem ostatnio, ale agresja to nie najlepszy sposób na rozładowanie stresu.
        Dlatego pomoc na pewno, a co do informowania szkoły to nie wiem, czy to jest najlepszy sposób, chociaż wychowawca spoko. Tzn nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby wiedzieli wszyscy, jaka jest sytuacja, a rozniesie się na pewno.
        • kamire12 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 15:25
          a czy jesteś pewna, że on zaatakował tak sam z siebie? nic go do tego nie sprowokowało?
          bicie to zło, ale nastolatki często zostają sprowokowane, burza hormonów, sytuacja itp. może ten drugi zrobił coś niewybaczalnego, albo co.
          i raczej bym okład zrobiła. potem normalną rozmowę, jak on to widzi, co Ty na to itd. a potem nie wracamy do tego.
          jeśli syn wcześniej nie sprawiał podobnych problemów, to myślę, że to jendorazowy wybryk i na bank wie, że zrobił źle. ale czy by tego nie powtórzył mimo to, to ciężko powiedzieć.
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:10
            Nie. Jedyna wina zaatakowanego jest taka, że spotyka się z byłą syna, co samo w sobie jest chore. A że dzieje się jak sie dzieje, to emocje wzięły górę.
            Tak, to na szczęście jednorazowa akcja, nigdy wcześniej na nikim się fizycznie czy psychicznie nie wyżywał,co jest o tyle pocieszeniem, że to nie zdemoralizowany gówniarz, tylko dzieciak, który dużo przeżył i jeszcze przeżyje i który musi dostać pomoc.
            Wie, że źle zrobił, to jasne, małym dzieckiem nie jest, przeprosił mnie za całą akcję, powiedział, że nie wie, co w niego wystąpiło, ale wyciągnąć z niego coś więcej jest ciężko. Najgorsze, że prosi, czy do końca tygodnia nie mógłby posiedzieć w domu, a to początek roku dopiero i już nieobecność 😒 uncertain
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 13:07
              > przeprosił mnie za całą akcję,

              A czy ktoś JEGO przeprosił za to, co mu zrzuciliscie na głowę?
              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 15:52
                Syn, jakkolwiek to brzmi, raczej w głębi się 'cieszy', że się tak cała sytuacja potoczyla, bo to, co się działo między nami, miało też wpływ na niego. Atmosfera w domu była ciężka, nie ma bata, żeby coś takiego się na nastolatku nie odbijalo.
                Przy czym nadal jest ciężko, jeszcze ciężko długo będzie, bo mąż jest jaki jest i chce problemy robić, ale później - mam nadzieję - sytuacja się unormuje i będziemy mieli spokój.
                • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:20
                  No kurwa mać… jak się robi te emotkę z waleniem głową w ścianę?
                  • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:22
                    O co Tobie chodzi?
                    Poza tym,ze co bym nie napisała, to jest źle
                    • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:28
                      Uważasz, że synowi bylo fajnie i czuł się komfortowo, jak w domu wiecznie coś między mną a mężem było nie tak?
                      • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:49
                        Niczego takiego nie uważam i nie napisałam ale ty masz jakiś problem z łączeniem kropek chyba, jednak zanim zaczniesz naprawiać u specjalisty zepsute dziecko które przestało spełniać wymagane standardy to idź sama, dla siebie. Są całkiem spore szanse ze dziecku się tez wtedy poprawi.
                    • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:47
                      O to, ze z żadnego twojego zdania nie wynika, ze ciebie to dziecko i co się z nim dzieje w ogóle obchodzi. Tylko co lidzie powiedzą oraz pretensje ze chce iść do taty i w ogóle jeszcze powinien być wdzięczny za rozstanie.
                      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 23:13
                        Dziwi mnie i niepokoi też, że nagle mąż się ojcem poczuł i syna do nowego gniazda wpuszcza. Po tym jak odstawil szopke na jego oczach, zostawił go zszokowanego, bo jednak spakowal się nagle i swoje filozoficzne mundrości mu wyłożył. Czy po tym, jak olał całkiem niedawny wyjazd z nami.

                        Uznał teraz, że weźmie syna na weekend, umówił się z nim telefonicznie. Na cholere?
                        Pójdzie do niego, bo ciężko, żebym mu zabroniła do ojca iść, ale mam podstawy do obaw.
                        • turbinkamalinka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 09.09.22, 00:22
                          To akurat moim zdaniem zostaw w spokoju. Oni muszą sobie relacje nawiązać na nowo. Twój syn jest dużym chłopakiem, trochę nieporadnym, trochę zagubionym, ale już prawie dorosły. Ty już za dużego wpływu tutaj nie masz. Jedyne co, to jak twój syn się przejedzie na tatusiu, to nigdy nie mów "a nie mówiłam, wiedziałam że tak będzie". Po prostu przytul i daj mu się wygadać w razie co. smile
                          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 09.09.22, 00:50
                            Nie zabronie mu tam pójść, bo niby jak, ale nie, nie podoba mi się to. Po tym, jak mąż się zachowywał w stosunku do nas i jak mi przy ostatniej rozmowie,, życzył" wolałabyn, żeby nie miał z nim żadnego kontaktu.
                            Ojciec roku to to nie jest, i nie wiem czemu, ale czuje niepokój.
                            Tyle że jak napisałaś - za dużego wpływu tutaj nie mam.
                            • turbinkamalinka Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 09.09.22, 01:04
                              Wcale się nie dziwę, że czujesz niepokój. Twój mąż będzie się próbował wybielić i nie wiadomo co nagada chłopakowi. No ale właśnie za bardzo możesz coś zrobić. Jak zabronisz syn będzie miał do ciebie pretensje i mąż może to wykorzystać przeciwko tobie.
        • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 15:56
          A zaproponowałaś mu jakieś lepsze sposoby na odreagowanie stresu czy tylko mu mówisz, co nie jest sposobem? Skąd on ma niby te lepsze sposoby znać? Nie wiem, na matce ma zacząć pisać?
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:15
            A jakie TY byś doradzila sposoby na odreagowanie wszystkich negatywnych emocji?
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:38
              ja ci już wyżej napisałam. Nie tyle na odreagowanie emocji ile na zaspokojenie potrzeb, to może nie będzie mieć tyle do odreagowywania.
    • kobietazpolnocy Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 15:30
      Kurczę, 14latek rzucający się na nowego chłopaka byłej dziewczyny?? Przecież to jeszcze dziecko. Przyznam, że słabo to wygląda, ale wy oboje dużo ostatnio przeszliście. Dlaczego nie chcesz dać sobie i jemu pomóc i porozmawiać z jakimś psychologiem, terapeutą, wychowawcą, jeśli jest sensowny?
      To jest naprawdę bardzo niefajne zachowanie, uważam, że powinnaś działać.
      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:01
        Ale w sensie, że jakby był starszy i się rzucił, to już by ok było, a nie ok jest dlatego, że taki młody?
        Czy chodzi o sam fakt, że 14 latek może się z kimś spotykać?
        Terapeuta to inna sprawa, ale wychowawca - tutaj się gryze, bo niby mogłabym napomknac, co się dzieje, żeby ew mial oko na niego, ale idę o zakład, że to się rozniesie na całą szkole zaraz, a jakoś mi się nie uśmiecha, żeby wszyscy wiedzieli, o co chodzi.
        • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:13
          A młody i tak prosi, czy do końca tygodnia może w domu posiedzieć. I w sumie nie wiem sama, co robić.
          • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 17:37
            pozwolić mu posiedzieć ale spędzić ten czas jakoś wspólnie.
            • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 19:23
              Dzisiaj był, ale jak twierdzi, nie było miło.
              Jedynie to mnie martwi, że ledwie się rok szkolny zaczął, a tu już nieobecność, raczej to niefajnie wygląda, ale może lepiej dla niego, żeby te parę dni posiedział spokojnie w domu.
              • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 19:41
                > A młody i tak prosi, czy do końca tygodnia może w domu posiedzieć

                i mu nie pozwoliłaś

                > Dzisiaj był, ale jak twierdzi, nie było miło.

                nie może być

                > Jedynie to mnie martwi, że ledwie się rok szkolny zaczął, a tu już nieobecność, raczej to niefajnie wygląda

                🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄🙄
                • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 19:56
                  No owszem, dzisiaj kazałam mu iść.

                  Ale faktycznie lepiej dla niego, żeby się wyciszyl i już ten tydzień został

                  Ale rozumiem, że dziwi cię to, że ktoś nie chce, żeby dzieciak szkole opuszczał ledwo po jej rozpoczeciu po wakacjach?
                  I żeby nie było: do końca tygodnia zostanie, bo widzę, że jest w kiepskiej formie
                  • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:12
                    Nie, dziwi mnie, że dzieciakowi się świat wali a ty jedyne czym się przejmujesz, to jak to wygląda. Pysk obity, nieobecność, no #coludziepowiedzą.
                    • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:26
                      Dlatego postanowione, że ten tydzień w domu zostaje, ale to i tak nie rozwiązuje kłopotów, a najgorsze, że ciężko będzie jeszcze długo 😒, a z niego ciężko teraz cokolwiek wyciągnąć.
                      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:27
                        A co gorsza, że na wzmiankę o jakiejkolwiek pomocy mówi, że z nikim rozmawiać nie chce i nigdzie nie pójdzie ☹️
                        • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:29
                          a czy możesz przez chwilę przestać mieć do niego pretensje i mu czegoś kazać ("kazałam mu nie iść do szkoły" zamiast "pozwoliłam" - i to w kontekście, w którym on sam o to prosił) tylko zwyczajnie z nim być, dla niego?
                          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 20:43
                            Wczoraj mnie poniosło, po prostu. To nie jest tak, że mam do niego pretensje na każdym kroku (bo i nie miałam wczesniej za bardzo powodu, żeby je mieć, bo on z tych bezproblemowych raczej) ale jak go zobaczyłam i jak mi zaczął mówić, o co chodzi, to się wkurzyłam.
                            Tylko jak mam mu pomóc, jak słyszę to, co napisałam wyżej (że on pomocy żadnej nie chce)?
                            • berdebul Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 08:39
                              Jesteś dorosła. Jak złamie nogę i powie, ze do żadnego lekarza nie idzie, to tez pozwolisz?
                              • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 09:28
                                Nie porównuj takiej rzeczy ze złamaniem nogi, bo ze złamana nogą nikt chodzić nie da rady. To jest jedno. Drugie: mam targac po terapeutach czternastolatka, który jak nie będzie chciał mówić to mówić nie będzie?
                                Mam go wziąć silą na ręce i siłą zawieźć? Jak to widzisz? Tak ma ta,, pomoc" wyglądać?
                                • berdebul Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 20:19
                                  Siebie zatargaj, a następnie do prawnika.
                                  Masz poinformowac, ze dnia X idzie do miejsca Y, bo o ile wcześniej miałaś wątpliwości, tak po bójce jesteś pewna, ze potrzebuje pomocy.
                                  • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 21:50
                                    Mnie dobilo, że na weekend do ojca chce iść. Tak, wiem, że to jego ojciec, ale jednak nie podoba mi się to 😒

                                    Tak, mogę zrobić tak, jak napisałaś. Powiedzieć, że się zbieramy, bo załatwilam mu to i to. Pytanie: chciałabyś, żeby Tobie ktoś tak zrobił? Zmusił cię do czegoś, czego nie chcesz?
                                    Wolałabym, żeby on sam chciał tego, a nie, że ja go zmusze. Bo jak pojedziemy, a on nic nie powie, to co to da? NIC.


                                    (tak przy okazji: dziękuję za Twoja radę w wątku dot kolegi z pracy. Zagadalam tak, jak doradzilas i w spokojnej rozmowie w cztery oczy udało mi się dowiedzieć, o co chodzi i co się dzieje i jest duża szansa, że coś się zmieni).
                                    • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:17
                                      I znowu: mnie dobiło. Ty się może spróbuj postawić na chwilę w jego sytuacji. Tylko jue nie, ze to robisz, bo ani pół postu na to nie wskazuje. Wszystko jest o tobie i twoich pretensjach.
                                      • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 22:24
                                        Dobilo, bo uważam, że nie powinien iść do niego. Nie po tym, co tamten odstawil i co odstawil na oczach syna, jak,, odchodził, bo zmienia swoje życie".
                                        Ale chce iść, niech idzie.
                              • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 13:03
                                Dzieciakowi żaden terapeuta nie pomoże dopóki matka będzie uprawiać grę „wszyscy dookoła mi robią na złość”. On teraz potrzebuje być zaopiekowanym ukochanym dzieckiem a nie osoba której się wyciągnęło dywan spod nóg i ocenia jak to wytrzyma.
                                • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 15:55
                                  Napisałam,że wtedy mnie poniosło i nie wierzę, że Ty zachowałabys święty spokój, jakby Ci dzieciak wrócił do domu z obitą twarzą i jeszcze jakby Ci powiedział, dlaczego jego twarz wygląda tak, a nie inaczej (powód). On nie miał realnego powodu rzucać się na chłopaka, nie bronił się, tylko sam zaatakował.
                                  • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 15:56
                                    Jeszcze mnie syn poinformował dzisiaj, że chce iść do ojca na weekend, urwa mać
                                    • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 15:59
                                      Tatuś nagle się poczuł tatusiem, ale jak olał syna ws wyjazdu, to było ok uncertain
        • kobietazpolnocy Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 21:31
          nicknachwile79 napisała:

          > Ale w sensie, że jakby był starszy i się rzucił, to już by ok było, a nie ok je
          > st dlatego, że taki młody?

          W ogóle nie byłoby ok. Dla mnie to jakieś pseudo-godnościowe zagrania wannabe badboysów albo klimaty muzułmańskich chłopców - a tu jeszcze w wieku 14 lat, przecież to jeszcze podstawówka, czy nie?
          Ale kładę to na karb ostatnich przeżyć.

          > Czy chodzi o sam fakt, że 14 latek może się z kimś spotykać?
          > Terapeuta to inna sprawa, ale wychowawca - tutaj się gryze, bo niby mogłabym na
          > pomknac, co się dzieje, żeby ew mial oko na niego, ale idę o zakład, że to się
          > rozniesie na całą szkole zaraz, a jakoś mi się nie uśmiecha, żeby wszyscy wiedz
          > ieli, o co chodzi.

          Bagatelizujesz to wszystko i uważam, że popełniasz wielki błąd. Pozwól mu zostać w domu przez kilka dni i poróbcie coś razem, bądźcie po prostu blisko (wspólny film, wyjście do lokalu, cokolwiek - raczej nie pozwolenie mu na zamykanie się w pokoju godzinami z grami i netem).
          • nicknachwile79 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 06.09.22, 22:12
            Na szczęście jednorazowa akcja z jakąkolwiek przemocą, syn jest z tych bezproblemowych.
            Ja też wiem, że to emocje wygrały z rozsądkiem, przeprosił, mam nadzieję, że więcej żadnych akcji tego typu nie odstawi. Bardzo przeżył to rozstanie, bo zakochany mocno, więc to go już do reszty wyprowadziło z równowagi. Do końca tygodnia zostaje w domu, bo widzę, że mu źle i bardzo prosił.
            • jednoraz0w0 Re: Jak się wali to się wali wszystko? Też tak ma 07.09.22, 13:05
              > Na szczęście jednorazowa akcja z jakąkolwiek przemocą, syn jest z tych bezproblemowych

              I znowu to robisz. Wezze ty idź do jakiegoś specjalisty zamiast bezustannie oceniać tego dzieciaka. Kogo przeprosił, BTW? Ciebie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka