Dodaj do ulubionych

Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:)

10.09.22, 17:52
Wiem wiem tesknilyscie już za moimi dylematami rodem z Bravo girl (roczniki 80+ będą wiedziaływink
No więc z Panem od finansowych tematów się spotykam. Chodzimy do kina, na spacery, do łóżka. On bardzo taktownie zaznacza, że nie chodzi mu tylko o seks, to ja go raczej ciągam na chatę po tym jak pokazał swoje możliwości 😀 Ma sporo czułości do mnie, takie te głaskania po włosach i twarzy, takie dotykanie np mojej ręki chociażby jak jesteśmy w kinie itd. Słodkie, romantyczne i lubię go.
Problem w tym, że nasz kontakt poza spotkaniem na żywo jest kijowy....Ostatnio nawet nie było wymiany na Whatsapp przez ponad dobę więc napisałam pierwsza na luzie. Odpisał od razu, umówiliśmy się 2 dni temu. Było fajnie, nie tylko właśnie lozko ale też rozmowa, dobre kino. No i wczoraj rano coś jeszcze napisał, chwilę popisaliśmy i do dziś znowu cisza. Więc napisałam dziś sama z pytaniem jakie ma plany na dziś. Okazało się że ma dziś synka. Ale nawet nie wysilil się na "hej", nie wspomnę już o jakichś wymyślonych i utrwalonych przez komedie romantyczne miłe słowa. Nie pyta jak mi minął dzień, nie dzieli się niczym...Dla mnie to jest dziwne bo z każdym innym facetem z którym randkowalam miałam taką wymianę na bieżąco, w ciągu dnia mi coś pisali, podsylali, ja im też. Jakieś takie poznawanie siebie pomiędzy spotkaniami, podtrzymywanie tej znajomości. A w tym przypadku się czuję powoli że tylko odzywać się będzie jak będzie kolejny wolny termin spotkania żeby ustalić godzinę...Jak do lekarza😀
No i oczywiście przez moją traumę z odrzuceniem przez męża i jego zdrada jak tylko widzę coś takiego to włącza mi się odwrót, ucieczka. Siedzę z lampką wina, leczo się robi na kuchence a ja już zaczynam go sobie odpuszczać...Za dwa dni będę już totalnie wychłodzona. Żebyście mogly po mnie z lubością pojeździć dodam, że dostałam wczoraj zaproszenie na randkę od jednego faceta, który mi się jakiś czas temu podobał a dziś zaczął pisać do mnie facet z którym byłam na randce jakiś czemu i zaprasza na kolejną. Normalnie bym odpuściła bo nigdy nie rozdaje swojej energii tak naokoło. Ale teraz zaczyna mnie trochę kusić żeby choć na kawę się przejść z nimi. Poyeeebaaana, pewnie tak. W związku z tym pytanie do doświadczonej części forum - czy ja przesadzam czy moje oczekiwania są w spektrum normalności?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 17:56
      Może ma totalną niechęć do wymieniania czułości przez telefon?
      To się rzadko zdarza, ale się zdarza. Ja tak np mam i mój chłop. Te klimaty nas kompletnie nie kręcą. Co oznacza, że to się po prostu może niektórym zdarzać.

      A tak całkiem na oko to szukasz dziury w całym. Związek to nie jest lista do odhaczania kolejnych punktów, czyż nie. Najlepiej zresztą nie mieć w ogóle żadnej listy, ale jak zauważyłam, niektórym ematkom to się w głowie nie mieści big_grin
      • majenkir Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:01
        bene_gesserit napisała:
        > A tak całkiem na oko to szukasz dziury w całym.



        Moze. Ale skoro jej nie pasuje, to po co się zmuszać?
        • joana012 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:12
          Jak widać każdy ma swojego bzika. Skoro priorytetem dla ciebie jest nuestanbe telefoniczno aplikacyjne podsycanie znajomości a nie wystarcza ci radość z realnego kontaktu to cóż... szukaj dalej
          Ja spotykam się już ponad 3 lata z moim facetem, nie mieszkamy razem więc związek na tzw. odległość. On jest typem który nie lubi pisać, zapewniać, podsycać. Dzwoni, rozmawiamy i tyle. To typ techniczny, wiem o tym i akceptuję, zresztą sama nie jestem jakąś rzewną romantyczką.
          Ludzie muszą się spotkać w oczekiwaniach i potrzebach. Skoro rozważasz inne randki to odpuść sobie pana i nie męcz się, widocznie potrzebujesz adoracji a on nie jest tym zainteresowany
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:15
            Chyba masz rację. Ja jednak lubię trochę tej kiczowatej romantyczności jednak w relacji bo to jest to, co różni relacje od każdej innej. A jak jest tylko "technicznie" to mam wrażenie, że poziom emocji mocno na dole po drugiej stronie. A ja jednak lubię emocje. No niestety.
            • joana012 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:25
              youngagain napisał(a):

              > Chyba masz rację. Ja jednak lubię trochę tej kiczowatej romantyczności jednak w
              > relacji bo to jest to, co różni relacje od każdej innej. A jak jest tylko "tec
              > hnicznie" to mam wrażenie, że poziom emocji mocno na dole po drugiej stronie. A
              > ja jednak lubię emocje. No niestety.

              Techniczny tzn nie maszyna bez emocji. Umysły ścisłe funkcjonują w określony sposób. Więcej robią niż plotą. Najważniejsze, że w realu facet jest troskliwy, dba o własne dziecko bo to ważna informacja, że można na niego liczyć. Wystarczy że czasem się rano i wieczorem pozdrowimy i rozmowa telefoniczna. Emocje są jak się spotykamy, po co komu emocje wywoływane emotikonami czy słodkimi słówkami?
        • memphis90 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:48
          Bo jeśli odrzucasz kolejnych ludzi z powodu bzdur typu „brak romantycznych smsow rodem z komedii romantycznej”, traktując związek jako listę z punktami do odhaczenia - to nigdy się nie uda…
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:04
        Ale jaka lista? Chodzi mi o to, że jak mam z nim podtrzymywać te relacje jak widzimy się co kilka dni a w międzyczasie jest jakoś tak bez większej wymiany...Nie, nie jestem typem który lubi klepać godzinami na telefonie. Ale na tym etapie każdy poprzedni facet witam mnie wiadomością "Dzień dobry słoneczko" chociażby. Albo życzył min milej nocy. Pytał jak mi mija dzień. Pisał coś miłego np że o mnie myśli. Albo wspomina naszą noc. Albo tęsknię albo nie może się doczekać aż mnie zobaczy. I tak , może to banały ale to przywiązuje, podtrzymuje jakiś ogień. Nie jestem w stanie wkręcić się w kogokolwiek bez czułości. Tu mam wrażenie, że gość tylko będzie pisał kiedy się znowu widzimy
        Powoli się zastanawiam czy to nie on mnie wykorzystuje seksualnie a nie ja go jak sądziłam
        • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:05
          Zabrakło na końcu:
          😀
        • extereso Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:07
          Moje wszystkie relacje się rozwijały w takim tempie, wiadomo, dawne dzieje. Wszystkie były udane, żadnej wtopy nie zaliczyłam, nie wiem czy to się przyczyniło, ale nie zaszkodziło.
        • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:16
          Dziś ludziom wystarczają takie relacje, nie chce im się postarać i drugi człowiek ich nie interesuje, Taka proteza, dzięki której niby nie jesteś sama, ale w sumie jesteś. Musisz wiedzieć co odpowiada tobie i tego szukać.
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:19
            No mi właśnie nie wystarcza chyba. Lubię się dzielić na bieżąco swoim dniem. Pokazywać co u mnie, rozmawiać. Lubię jak facet nawet tylko emotke buziaka chociazby wyśle bo wiem że właśnie o mnie pomyślał. I to jest slodkie, to właśnie przecież nas kupuje.
            A nie tylko techniczne ustalenia odnośnie spotkania.
            Co więcej - napisałam mu dziś w lekkiej formie że chyba komunikacja nam kuleje, z uśmiechem. A on tylko odpisał że ma synka dziś. Więc sorryyy ale chyba nie moja baśń
            • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:23
              Więc właśnie, a on się stara tylko przed seksem, pomiędzy go nie interesujesz, możesz wejść z nim w związek, ale będzie tak samo.
              • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:50
                O to to. Właśnie.
              • kot_filemon88 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:55
                W punkt.
            • extereso Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:30
              Ale co, powinien zostawić małego z kredkami ,a sam szukać zdjęć szczeniaczków do wysłania😳? Rozumiem, że każdemu jego bajka, ale dla mnie takie gesty coś znaczą, jeśli jest zaplecze zbudowane ze wsparcia, seksu, przyjaźni, lojalności. Inaczej to bzdury bez pokrycia, mnie by złościły i żenowaly. Z tym, że rzeczywiście każdemu według potrzeb: chce Ci tylko pokazać, że pan nie musi mieć Cię w tyle, tylko emocjonalność trochę inną.
              • triss_merigold6 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:34
                Dokładnie.
              • niemcyy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:37
                Nie czytałam pośrednich wątków z nowymi rozkminami, ale w pierwszym dopiero co było, że niedobrze, bo pan szybko rozważa opcję długoterminową, a teraz niedobrze, bo za mało zaangażowany telefonicznie? smile
                • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:46
                  Dokładnie tak😀
                  • niemcyy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:08
                    Jak wstawiasz emotki to jest dobrze. Pisz na forum i daj facetowi zająć się dzieckiem smile, w razie czego przypomnij sobie niedawną drugą randkę i będziesz wiedziała, że on też prowadzi swoje rozkminy. Dwa dni wytrzymasz.
            • chatgris01 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:24
              youngagain napisał(a):

              > No mi właśnie nie wystarcza chyba. Lubię się dzielić na bieżąco swoim dniem. Po
              > kazywać co u mnie, rozmawiać. Lubię jak facet nawet tylko emotke buziaka choci
              > azby wyśle bo wiem że właśnie o mnie pomyślał. I to jest slodkie, to właśnie pr
              > zecież nas kupuje.


              Nas, tzn. kogo? Bo dla mnie brzmi jak horror surprised
              Nie cierpie bluszczy, brrrr...
            • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:29
              youngagain napisał(a):

              >Lubię się dzielić na bieżąco swoim dniem. Po
              > kazywać co u mnie, rozmawiać.

              Załóż sobie konto na Instagramie.


              > I to jest slodkie, to właśnie przecież nas kupuje.

              Czyli kogo?
              • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:50
                Nas kobiety ale widzę że zaraz dostanę w dooopke na ematxe za takie uproszczenia myslowe
                • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:01
                  Może jestem po prostu od Ciebie starsza.😀
                  • extereso Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:09
                    Nie, to nie to. Widzę komunikator ze starszą córką: zdjęcia, muzyczki, nagrania, słowa też, i to na pół strony, i z młodszą: treść plus ewentualnie zdjęcie i to częściej ciekawego miejsca niż jej na tle. Kontakt oceniam jako równo bliski, dziewczyny są różne.
            • sonnija70 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:19
              No ma synka i nim sie zajmuje. A ty sie zachowujesz jak 13 latka. Emotki, pisanie non stop. Dziecinada. Ja z mezem jak wyjezdza nie pisuje, nie emotkuje. Chyba sie piwinnam rozwiesc.
        • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 18:11
          Ludzie są różni, bo ja bym to zdecydowanie zaliczyła na plus.
          Te wszystkie dzień dobry, myślę o tobie, wspominanie nocy, to jest tak sztampowe, oklepane, typowe, bez żadnego polotu, i robi to każdy facet, z którym się randkuje, że ja np. na smski w stylu "słodkich snów" czułam, jak mi zęby cierpną.
          Co innego wymiana wiadomości bardziej "spersonalizowanych", a nie jak z bravo girl właśnie.
          • barbibarbi Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 13.09.22, 23:11
            Dokładnie tak samo myślę, męczące to i żenujące takie pisanie, a także dziecinne. Przecież kiedyś nie było smartfonów a nawet komórek, ludzie się jakoś komunikowali, bywały związki na odległość, spotkania dwa razy w miesiącu i miłość jakoś dziwnym trafem kwitła i nie chciała uschnąć.
    • tanebo001 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:06
      Współczuję temu facetowi. Życie z taką księżniczką na ziarnku grochu to mordęga...
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:07
        Przyjmuje współczucie w jego imieniu😀
      • marta.graca Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:42
        Kto to mówi!
        • tanebo001 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:51
          Łączę się z nim w bólu...
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:55
            Jesteście połączeni! Enjoy😀
    • triss_merigold6 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:22
      Chcialas fuck buddy, masz fuck buddy.
      Pan rozumie, że nie zainwestujesz emocjonalnie w związek więc sam jest powściągliwy i nie angażuje się ponad poziom przyjemnego spędzania czasu.
      • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:29
        Jeśli facetowi zależy na kobiecie, zawalczy o nią, a minimalista będzie nim zawsze. To ona będzie musiała się starać, nie każda tak lubi.
        • triss_merigold6 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:34
          Zależy, zależy... masz 17 lat? To dorośli ludzie z przeszłością, dopiero się poznają, mogą być wstępnie miło zainteresowani.
          • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:46
            Mając 34 oczekiwałam, że pan się we mnie zakocha i będę dla niego ważna, dlatego brałam bezdzietnego. Jeśli wystarcza ci, że pan cię bzyknie od czasu do czasu, twoja sprawa, ale nie płacz potem, że wszystko niesiesz na swoich barkach i musisz być twardzielką.
            • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:34
              Wiesz Figa, są tysiące sposobów, aby facet okazał, że mu zależy. Fakt, nie randkowałam dawno, ale jestem niemal pewna, że zdjęcia słodkich piesków i życzenia miłej kawusi wysyłane do mnie co 15 minut odniosłyby odwrotny od zamierzonego skutek.
              • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:50
                Dlaczego co 15 minut?
                Czy nie można złapać złotego środka? Co innego co 15 minut a co innego co 1.5 doby...nooo
              • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:05
                A kto mówi o życzeniach słodkich piesków? Z jednej strony można żądać tylko seksu od czasu do czasu i niczego więcej, bo inaczej zachowujesz się jak nastolatka. Z drugiej zachowania nastolatki i słodkie pieski. Nie ma niczego pomiędzy? Też dawno nie randkowalam, ale nie chciałabym randkowac z kimś, kto uaktywnia się tylko na seks. I jaką więź można zbudować wyłącznie seksem?
                • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:12
                  No właśnie. Przecież ja nie chce jakichś durnych gifów z pieskami. Na emamie jest taka mocno binarna tendencja. Albo total olewka albo rzyganie tęczą. A mi chodzi o nieinfantylne, normalne zainteresowanie jak tam dzień mija tej drugiej osobie. No nie wiem, z różnymi ludźmi mam kontakt w ciągu dnia i to jest dla mnie normalne, że wyślę się czasem fotkę jak się coś fajnego zobaczyło albo napisze jak coś się stało. Zapyta o coś. Bez spiny. Przecież ja nie mówię że on ma mi wiersze pisać tylko chodzi mi o brak tej ciągłości komunikacji. Żadne wyznania, żadne tęcze i jednorożce. Tylko "jak mija dzień?" albo jakaś fotka co u niego etc. Nie macie takich kontaktów z innymi ludźmi??
                  • niemcyy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:29
                    Jest całkiem możliwe, że przez dobę czy półtorej nic specjalnego się u niego nie wydarzyło ani o zgrozo nawet nie zobaczył nic, co by mu się specjalnie skojarzyło z randkami. A gdybyś miała jakiś nagły problem wymagający jego pilnej pomocy to sama byś się odezwała, bo przecież wiesz, że odpowiada.
                  • eriu Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 22:31
                    Przecież Ty chciałaś go rzucić, potem tylko pieprzyć a teraz wymyślasz kolejny problem. Po prostu skończ temat z tym facetem i tyle. Od początku był problem dla Ciebie a Ty brniesz i wymyślasz kolejne problemy.
                    • extereso Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 19:38
                      Ja piszę w ten sposób z córkami i przyjaciółkami. Jedynie.
                  • memphis90 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:55
                    >wiem, z różnymi ludźmi mam kontakt >w ciągu dnia i to jest dla mnie >normalne, że wyślę się czasem fotkę >jak się coś fajnego zobaczyło albo >napisz
                    Ale są jeszcze inni ludzie, którzy zwyczajnie nie maja potrzeby wysyłania fotek i pisania. Ja na przykład nie wysyłam niczego i nie pisze prawie nigdy, z grzeczności czasem odpowiem emotką, żeby wysyłasz nie czuł sie olany - dotyczy to gł seniorów z rodziny, którzy odkryli internety…
                  • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 19:46
                    youngagain napisał(a):

                    > etc. Nie macie takich kontaktów z innymi ludźmi??

                    Nie. I od paru dni niektóre forumki mówią to samo. I to jest tak samo normalne. I nie oznacza, ze nie lubimy naszych bliskich, tylko po prostu mamy inaczej.

                    Czy zameldowałaś panu, że potrzebujesz tego typu uwagi czy nie zamierzasz tego zrobić?
                • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:21
                  Ale youngagain chyba nie chciała więzi budować? Moim zdaniem ma sytuację idealną.
                  • niemcyy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:30
                    Ale to ona nie chciała budować, a nie żeby on nie budował wink
                    • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:35
                      Przewrotne, ale rozumiem i ma sens🤣🤣🤣
                    • primula.alpicola Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:43
                      niemcyy napisał(a):

                      > Ale to ona nie chciała budować, a nie żeby on nie budował wink


                      Aaaa, o to szło! Ok!
                      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 21:05
                        Jesteście okrutne
                  • figa_z_makiem99 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:34
                    Na przykład ja mam tak, że poznając nowego faceta i nie zakładając związku, mogę z nim pójść do łóżka max 3 razy, potem zaczynam widzieć jego wady itp. Mogę być sama I długo przyjaźnic się z facetem bez podtekstu seksualnego. Inaczej musiałabym się odcinać od własnych emocji i traktować drugiego człowieka przedmiotowo, mnie to męczy.
    • primula.alpicola Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:36
      Przecież jeszcze dwa dni temu marudziłaś, że to tylko seks, że się nie zakochałaś, a teraz oczekujesz od niego romantycznych dowodów zakochania z jego strony?
      • joana012 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:40
        primula.alpicola napisała:

        > Przecież jeszcze dwa dni temu marudziłaś, że to tylko seks, że się nie zakochał
        > aś, a teraz oczekujesz od niego romantycznych dowodów zakochania z jego strony?

        Oczekuje... To słowo klucz. Pani wciąż czegoś oczekuje. Czasem lepiej odpuścić oczekiwania z dupy na tak wczesnym etapie znajomości. Raczej poznać się lepiej i cieszy ć fajnie spędzonym wieczorem
        • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:55
          Otoż to. Właśnie coś takiego miałam na myśli gdzieś powyżej.

          Nigdy nie będzie tak, że facet będzie spełniał wszystkie ważne wymagania. Ja to widziałam u dwóch znajomych - każda z nich miała - uprę się - listę i okazywało się, ze chociaż wysoki i z mieszkaniem, to koledzy jego jacyś nie tacy. Albo wymieni uszczelkę i nawet odkurza - ale do teatru nie chce chodzić, nie rozumie sztuki współczesnej, jego matka to prostaczka, itd itd itd.

          Dla mnie to nie ma nic wspólnego ze związkiem. Raczej, jak piszesz - poznać się lepiej i cieszyć fajnie spędzonym wieczorem. A z biegiem czasu nauczyć się siebie nawzajem.
          • trampki_w_kwiatki Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 09:26
            O to, to.
            Ja zaczęłam się spotykać z facetem, bo był ogień w łóżku a do tego był czuły, grzeczny i uprzejmy. Żadnego z listy tysiąca wymagań z czasów mojej młodości nie spełniał, ale to olałam. I okazało się, że nam się spoko żyje.
          • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 21:30
            Wystarczy mieć krótką, nieprzesadnie rozbudowaną tę listę.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:49
        Zakochania??? Hold these horses.
        Bardziej podrywania, nakręcania się wzajemnego. Wydawało mi się, że w dobie komórek to wysłanie od czasu do czasu miłego słowa jest raczej oczywistością i zajmuje jakieś 5 sekund więc nikt tu nie oczekuje że on ma swoje dziecko zostawiać na pół dnia ..kaman
        • kot_filemon88 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:51
          I tak powinno być. Tym się rządzą początki znajomości. Sprawdź go, nie odzywaj się i zobacz kiedy zareaguje.
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:54
            No chociaż Filemon wie o co mi chodzi. Jeśli teraz nie ma jakiejkolwiek ekscytacji, wysyłania sobie tych sygnałów "hej lubię Cię, kręcisz mnie" to kiedy??
            Nie mam zamiaru do niego pisać. O nie. Dziś ja zapytałam o plany i dostałam jednozdaniowa odpowiedź informacyjna. Tak to ja się z urzędami komunikuję a nie z potencjalnym facetem phi
        • sumire Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 09:34
          Ale po co ma cię podrywać?
          Przecież swoje już zrobił...
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:23
            No wlasnie - tak to odbieram na dzień dzisiejszy. Czyli co, mialabym czekac do 20 randki z seksem? To jakis bezsens.
            • sumire Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:33
              Ale to ci zależało na seksie czy na adoracji?
              Bo to niekoniecznie jest kompatybilne...
    • kot_filemon88 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:41
      Tak to jest jak się szuka faceta na tinderze.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:52
        Nie znalazłam go na tinderze
        To on znalazł mnie na innym social media bo gdzieś widział moje foto na jakimś evencie i doszedł do nazwiska...
        • kot_filemon88 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:55
          To tym bardziej powinno mu zależeć, skoro starał się cię odszukać.
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:57
            No i jak się spotykamy na żywo to wygląda na bardzo wkreconego. Takie małe rzeczy wiesz. Typu oglądamy film w kinie i widzę że on od czasu do czasu patrzy na mnie tylko i mnie gładzi po włosach.
            Ale poza tymi chwilami to jak inna osoba. Bez sensu
          • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:58
            Całkiem możiwe, że ten nieszczęśnik nie ma pojęcia że słodkie ćwierkanka już od rana to pozycja obowiązkowa. Więc nawet jeśli chciałby się postarać, to się nie postara.
            • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:08
              Nic nie jest obowiązkowe. Można nawet nie odzywać się przez tydzień do siebie. Co kto lubi. Odnoszę jednak wrażenie, że jednak jeśli jest jakaś chemia, zainteresowanie - to naturalnym jest, że chce się wiedzieć co u tej drugiej strony, jak dzień etc. Proszę nie porównujcie tego do relacji z Waszymi mężami. Ja byłam w małżeństwie 10 lat i przecież czym innym jest dopiero co startująca relacja a co innego stały związek. Tu się dopiero klaruje czy coś może być i jeśli na tym etapie czuję takie "meh", brak zainteresowania - to co to ma być?
              • extereso Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:14
                No to ja obserwowałam z bliska rodząca się relację rok temu i było: ok, super randka była, to teraz trzy dni odetchnę od emocji, dam im się ułożyć, dziewczyny idziemy w miasto. Relacja kwitnie. Czyli tak też da się.
              • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:34
                Pamiętam jak dziś nasze początki kikanaście lat temu i ćwierkań - ani potrzeby - jak pisałam, nie było. Żadne z nas nie miało takiej potrzeby.
                To nie jest NATURALNA potrzeba. Ty ją masz, i to jest ok. On jej nie ma, i to jest - wierz mi - tak samo ok. Jeśli chcesz, żeby - niewielkim w końcu wysiłkiem - twoja potrzeba była spełniona - to mu to powiedz. W czym problem?

                Bo jak na razie problemem jest twoje 'on się nie domyśla'. Zafunduj kurs telepatii?
              • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 21:40
                youngagain napisał(a):


                > ym etapie czuję takie "meh", brak zainteresowania - to co to ma być?

                Przeczysz sama sobie.
                Ty nie czujesz braku zainteresowania, bo zainteresowanie jest duże, sama to opisałaś (gesty, słowa, spojrzenia na żywo, sporo zachodu, żeby cię odszukać gdzieś tam w sieci).
                Ty po prostu konkretnie tych smsów potrzebujesz, a nie żadnego poznawania się, bo ludzie się poznają właśnie twarzą w twarz, a najbardziej na wspólnych wyjazdach, a nie w wiadomościach. On widocznie kontaktu przez komunikatory nie potrzebuje i w życiu nie domyśli się, że mimo fajnych spotkań ty
                Jesteś nim rozczarowana, bo on cię wieczorem o miniony dzień nie zapytał przez telefon.
                Ludzie ci tu piszą, że mnóstwo z nich ma tak samo, czy na początku znajomości czy po 10 latach, a ty dalej swoje.
    • fornita111 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:42
      Moge go przejac, nie lubie jak mi ktos dude truje pisaniem o niczym wink
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:51
        Spoko, dogadamy sięsmile
      • magdallenac Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:29
        Ja lubię, ale tylko z siostrą i koleżankami🙈
    • trampki_w_kwiatki Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 18:59
      Ojp.
      Ja nie piszę nikomu sresemesików z emotkami, nawet jak go kocham czy coś. Myślałam, że z tego się wyrasta w liceum...
      A jak zajmuję się dzieckiem to zajmuję się dzieckiem a nie wiszę na telefonie.
      • chatgris01 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:32
        Uff, Ty i Fornitta mnie pocieszylyscie tongue_out
    • 18lipcowa3 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:37
      Pan traktuje wasze spotkania typowo rozrywkowo
      Nie wierz w nic więcej co gada.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:52
        No dokładnie, tak zaczęłam myśleć. I teraz - ok, nie ma nic złego w układach na tle seksualnym. Tyle, że ja niczego takiego nie szukałam. Fajnie że seks jest fajny ale ja byłam oprócz tego ciekawa go jako człowieka
        • borsuczyca.klusek Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:00
          Kobieto sama nie wiesz czego chcesz 🙄
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:14
            Doskonale wiem. Nie chcę relacji TYLKO opartej na seksie. Jest ważnym elementem ale mimo wszystko chciałabym poznać faceta a nie jego sprzęt tylko.
            • kobietazpolnocy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:17
              youngagain napisał(a):

              > Doskonale wiem. Nie chcę relacji TYLKO opartej na seksie. Jest ważnym elementem
              > ale mimo wszystko chciałabym poznać faceta a nie jego sprzęt tylko.

              To dopytaj sama o to, co cię interesuje.
              On najwyraźniej aż tak twojej codzienności ciekawy (jeszcze?) nie jest. Za to najwyraźniej umie grać w tę grę.
              • kobietazpolnocy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:18
                Aha, zdecydowanie nie rezygnuj z innych randek, jeśli masz na nie ochotę.
                • borsuczyca.klusek Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:24
                  kobietazpolnocy napisał(a):

                  > Aha, zdecydowanie nie rezygnuj z innych randek, jeśli masz na nie ochotę.

                  O właśnie miałam to pisać. Nigdzie nie jest powiedziane, że musisz ograniczać się do randek z tym jednym panem. Nawet jak połączył was seks.
                  • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 21:10
                    Wiem że nie muszę. Ale nie lubię tak. Jeśli wjechała już intymność i seks to czułabym się nielojalnie flirtując z innymi facetami, chodząc na randki i pisząc wiadomości - co przecież docelowo ma prowadzić do coraz większej bliskości.
                    I do dnia dzisiejszego nie rozważałam nawet tego żeby się spotkać z kimś innym. Ale skoro przez ostatnie dwie doby Pan zdobył się raptem na dwa zdania, z czego jedno bo zadałam pytanie - to nie widzę tu zainteresowania z jego strony a więc nie ma powodu żebym na tamte randki nie poszła🤷
        • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 21:43
          Aha, i tej ciekawości jego jako człowieka nie jesteś w stanie zaspokoić spotykając się z nim na żywo, tylko potrzebujesz do tego wiadomości pisanych na komunikatorach..?
    • potworia116 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:40
      Hmm, dość szybko przechodzisz od deklaracji, że to tylko seks i nie jesteś zainteresowana niczym poważnym do tęsknotek za "odrobinką romantyczności".
      W tej narracji jestem po stronie kolesia, na każdej płaszczyźnie.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:48
        Cóż zrobić
        • potworia116 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:21
          youngagain napisał(a):

          > Cóż zrobić
          Pomyśleć 😊
    • 71tosia Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:48
      Oczekiwanie ze znajomi nawet bliscy będą co piec minut wymieniac wiadomości/czułości na whatupie to raczej domena nastolatków a nie dorosłych ludzi.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:55
        Kto oczekuje wymian co 5 minut?
        Myślę że spłaszczanie wszystkiego do 0:1 trochę gubi sens. Przecież ja sama dość intensywnie pracuje, mam dzieci, treningi swoje, wyjścia. Chodzi mi o takie trwanie jakiejś nitki kontaktu. Nie co 5 minut ale serio facet któremu bym się podobała nie może napisać czegos raz czy dwa dziennie? 20 sekund życia by stracił raptem...
        O to mi chodzi i to co piszecie mnie dziwi bo ileś relacji już mam na koncie i oprócz niego jednak każdy w ciągu dnia szukał kontaktu, interesował się co u mnie. Więc nie potwierdza to tego co tu piszecie...
        • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 19:58
          Ale czy ty mu dałaś znać, że czegoś takiego od niego oczekujesz, czy sam się ma domyślić?
          Jeśli rzeczywiście patrzy w ciebie jak w obrazek, być może wespnie się na wyżyny liryzmu w rodzaju 'dzień dobry Słoneczko' raz czy dwa dziennie.

          Tylko mu to, na litość, powiedz.
        • basiastel Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 08:03
          Ależ facet już po pierwszym spotkaniu dał Ci znać, że z powodów różnic w zarobkach, nie spełni Twoich oczekiwań dot. wspólnego życia. ( To chyba Ty założyłaś wątek na temat gorzej sytuowanego facet?). W związku z powyższym, czuje się dość niepewnie jako potencjalny partner i nie zabiega, by nim być, choć mu się podobasz.
          • taki-sobie-nick Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 02:07
            basiastel napisała:

            > Ależ facet już po pierwszym spotkaniu dał Ci znać, że z powodów różnic w zarobk
            > ach, nie spełni Twoich oczekiwań dot. wspólnego życia.


            Ach, to o to chodzi w tym absurdalnym określeniu facet z tematem finansowym.
        • anorektycznazdzira Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 10:28
          tak coś czuję, że jak by napisał raz, to by był problem, że nie napisał 2 razy tongue_out
          a jakby napisał 2 razy, to powstawałby problem na czym właściwie skończył konwersację, kto i co powinien napisać jako ostatni i czy to było wystarczająco czułe i romantyczne jak na ostatni tekst danego dania, opcjonalnie danej serii. I ile było czasu przerwy między wymienianymi wiadomościami, bo jak wiemy inny ciężar ma odpisywanie natychmiast, inny z przerwami ok 5 min, a inny po pół godziny.
          Może facet o tym wie i nie chciałby się władować na teren w oczywisty sposób zabagniony, co tylko świadczy pozytywnie o jego inteligencji.
          Może weź daj spokój.
    • borsuczyca.klusek Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:03
      Przepraszam, ale dałam radę doczytać tylko do połowy. Sprawiasz wrażenie osoby o bardzo męczącym usposobieniu. Sama nie wiesz czego chcesz a dodatkowo na siłę szukasz dziury w doopie 🙄
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:05
        Jest taka zasada w necie. Kiedyś ja odkryłam i fajnie dla mnie działa. Jak coś mnie nie interesuje, nie utożsamiam się z tym, denerwuje - to omijam. Polecam serdecznie borsuczyco
        • sonnija70 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:28
          Ale borsuczyca ma racje. Ja tez nie jestem w stanie przebrnac przez ten slowotok o problemach z d.py wzietych.
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 21:15
            Dla kogoś kto ma stałą relacje, męża lub partnera to są rozkminy nastolatki. Będąc 15 lat w stałym związku, w tym 10 lat w małżeństwie też tak uważałam. Ale potem wszystko się zmieniło, wylądowałam powtórnie na "rynku" i okazało się, że w tym wieku i z tą świadomością oraz z przeszłością jaka się ma - już inaczej wygląda randkowanie. Bo np poznajcie kogoś po tym całym g*** które Was spotkało i powstaje jakaś nadzieja, że może wreszcie jakiś konkret i normalny. Zawiedzione nadzieje bolą. Rozczarowanie jest przykre. Przyzwyczaiłam się już do nich troche bo wiem że niestety te tematy nie są łatwe. Wszyscy na rynku wtórnym są trochę połamani, z jakimiś historiami. Więc nie porównujcie siebie do tego. Wam się wydaje że takie to oczywiste bo do męża mówicie bez oporów i nie gracie w gierki. Ale początki w nowych znajomościach to co innego, uwierzcie.
            • borsuczyca.klusek Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 22:38
              Tak masz rację, że syty głodnego nie zrozumie. A co do samego rynku wtórnego to pokusiłabym się o stwierdzenie, że wszyscy są połamani i dużo trudniej się dopasować, ale nawet jak nie wiemy czego chcemy to przynajmniej zdajemy sobie sprawę czego bardzo nie chcemy.
              Co nie znaczy, że nie należy próbować. Kto nie szuka ten nie znajdzie 😉
            • eriu Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 22:38
              Z perspektywy osoby, która nigdy nie miała męża Twoje rozkminy to są problemy z d… które sama tworzysz. Ty sama nie wiesz czego chcesz i wymyślasz problemy. Co 2 dni zmieniasz zdanie na temat relacji, w której jesteś.

              Miałaś skończyć relację z facetem bo Ci nie odpowiadał na samym początku a w nią brniesz, nie wiesz czego chcesz i wymyślasz problemy. Jak chciałaś mieć fuck relację to ją masz a teraz masz problem, że ją masz.
              • kobietazpolnocy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 08:33
                Oj tam oj tam.
                To miało być tak: jej miało nie zależeć, ale jemu tak, i miał zabiegać, pisać, starać się...To może by się przekonała.
                Koleś psuje zabawę.
                • tanebo001 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 08:37
                  Strasznie skomplikowane to randkowanie. Do każdej pani powinna być przyczepiona instrukcja...
                • szpil1 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 10:48
                  kobietazpolnocy napisał(a):

                  > Oj tam oj tam.
                  > To miało być tak: jej miało nie zależeć, ale jemu tak, i miał zabiegać, pisać,
                  > starać się...To może by się przekonała.
                  > Koleś psuje zabawę.

                  10/10
            • kachaa17 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 20:12
              Ja Cię akurat rozumiem jeśli chodzi o podtrzymywanie kontaktu. Z mego doświadczenia wynika, że jak facet jest zainteresowany czymś kobietą to się z nią kontaktuje. Pyta jak minął dzień, coś tam o sobie pisze. Mówimy o początkach znajomości. Natomiast inna sprawa, że wcześniej pisałaś, że po prostu korzystasz łóżkowo i nie masz motyli w brzuchu, że pasuje Ci, że nie ma oczekiwań, że zajmujecie się swoim życiem.
              Więc może ustal sama że sobą czego od tego chłopa chcesz. Może on też postanowił korzystać z seksu z Tobą i nie liczy na nic więcej.
              • alewcale Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 19:31
                Zrobić test WR i zmienić zamki teraz trzeba.
        • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 20:37
          Nieno, gdybym ja zakładała wątek o sobie i swoich problemach, najbardziej ceniłaby zdania, które byłyby inne od mojego. Przytakiwaczki są mili, ale nic nie wniosą.

          Szukasz dziury, szkoda mi tego faceta.
          • marta.graca Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 10.09.22, 22:27
            Ale czemu zdania innych mają być cenniejsze niż jej własne? Przecież to jej związek, co ją interesuje, że inne kobiety nie potrzebują czy nie lubią częstszych kontaktów? Ona potrzebuje, to niech szuka takiego, który jej je zapewni, a nie przekonuje samą siebie, że to przecież niepotrzebne.
            • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 11:08
              marta.graca napisała:

              > Ale czemu zdania innych mają być cenniejsze niż jej własne? Przecież to jej zwi
              > ązek, co ją interesuje, że inne kobiety nie potrzebują czy nie lubią częstszych
              > kontaktów?

              Hm, przecież założyła wątek, więc chyba o zdanie innych tu jednak chodzi.

              Ona potrzebuje, to niech szuka takiego, który jej je zapewni, a nie
              > przekonuje samą siebie, że to przecież niepotrzebne.

              Nazwij mnie osoba małej wiary, ale nie wydaje mi się, że można (ok, mi się wydaje, że się nie powinno) szukać osoby, która spełnia wszystkie potrzeby z listy wszystkich potrzeb. Bo się jej po pierwsze, nie znajdzie. Po drugie, facet nie jest od spełniania potrzeb, to znaczy trochę jest, ale w ograniczonych granicach. Bardziej jest sobą niż czarodziejem od potrzeb. Po trzecie, o pewne rzeczy trzeba po prostu poprosic. Smyraj mnie tu, a nie tam, pisz mi czule smsy, bo tego potrzebuje. Zamiast pretensji po on mnie źle smyraj albo nie pisze smsów o tym, jak mnie uwielbia. Itd itd, mogłabym jeszcze długo.
        • trampki_w_kwiatki Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 09:33
          Wyobraź sobie, że są tu też rozwódki z pewnym doświadczeniem na rynku wtórnym.
          Jako dzieciata z rynku wtórnego miałam dla faceta określoną liczbę godzin w tygodniu i ani minuty więcej. On to rozumiał. To nie znaczyło, że mi na nim nie zależało. Zależało. Ale też człowiek w pewnym wieku i z pewnymi doświadczeniami nie napala się jak szczerbaty na suchary, lecz trzyma emocje na wodzy, co polecam, bo można się przejechać.
          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:29
            Jezu, trampki. Ja tez nie mam dla niego kazdej minuty kazdego dnia. Jak pisalam - mam prace dosc intensywna, moze za chwile bede zmieniac tak w ogole bo dostalam super oferte, wiec bedzie bardziej wymagajaca jeszcze. Mam dzieciaki. Nie mam juz nikogo do pomocy w takiej codziennej rutynie. Mam swoje treningi sportowe 3x w tygodniu. Mam swietna grupe przyjaciol, bardzo czesto wychodze. MAM ŻYCIE i nie oczekuje, ze ktos ma nie miec swojego.
            Ja tu mowie o jakiejs lajtowej wymianie info w ciagu dnia, co podtrzymuje kontakt przeciez. Bez tego to tylko spotkania na randke/seks. No dla mnie bez sensu.
            Smieszy mnie tez troche Wasze przekonanie, ze jesli ktos np ma dziecko akurat tego dnia to nie znajdzie 10 sekund na napisanie czegos bo jest ZAJĘTY. I to piszą emamy, siedzace tu na forum podejrzewam, ze co najmniej 1h dzienniesmile))
            Kiedys uslyszalam cos takiego i bardzo sie zgadzam: "Jeśli zastanawiasz sie czy facet jest zainteresowany - to nie jest. Jak jest - to sie nie zastanawiasz bo wiesz."
            • niemcyy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:54
              To sama podtrzymuj kontakt w ciągu dnia i wysyłaj do niego lajtowe 10-sekundowe info w ciągu dnia- albo daj mu spokój i umawiaj się z innymi, już było pisane w pierwszym wątku o pieniądzach. Co ma ci pisać? Że wypił rano kawę i następnym razem chętnie zrobi też dla ciebie z serduszkiem na piance?
            • kobietazpolnocy Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 23:18
              Ten facet wyraźnie przejął kontrolę w waszej nie tak znów długiej relacji. I wydaje się dość pewny ciebie, choć nie wiadomo do końca, czy to prawdziwa pewność siebie, czy, wręcz przeciwnie, ostrożność, może jakas nieśmiałość i obawa przed zbytnim narzucaniem się.

              Uważam, że dla własnego dobra powinnaś umawiać się z innymi - oczywiście jeśli masz ochotę, nic na siłę. Ale jakiś trening by ci się przydał, bo uważam, że coś za szybko udało się temu panu przejąć stery.
    • sueellen Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 08:20
      Od randkujacego faceta spodziewałam się wieczornego SMS " jak ci minął dzień?", Jeśli nie miał czasu cały dzień. Miałam kiedyś taki romans, że między spotkaniami była totalna cisza. Fajnie było, pasowało, ale na chwilę.tzn 1,5 roku. Do dziś jesteśmy znajomymi i mamy wspólnego Netflixa 😂 a rozstaliśmy się w 2016.
    • szmytka1 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 09:37
      Ja to nawet WhatsApp nie mam hehe. Idź na randki z innymi, skoro tamten nie ma czasu 😆
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:21
        Ale ja mam i on ma. I do tej pory bez problemu używał. Więc inny casus
    • leanne_paul_piper Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 10:06
      A ja Cię doskonale rozumiem, autorko, też od mężczyzny z którym jestem oczekuję codziennego telefonu z zainteresowaniem, co tam u mnie słychać. Nawet nie smsów z buziaczkami, bo to akurat mnie triggeruje, nie mam 15 lat, ale rozmowy codziennej, która jest więziotwórcza. I ja też dzwonię, jak chcę pogadać, coś ważnego się przydarzyło, albo chcę się czymś podzielić. Jeżeli tego kontaktu nie ma, to dla mnie nie ma związku.
      I tak myślę, że jesteś na takim etapie w życiu, że spokojnie możesz umawiać się na randki z innymi, traktować to trochę jako dobrą zabawę, nie angażować się zbytnio i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:25
        Ja nawet nie oczekuję dzwonienia. Wystarczy takie zwykłe dzielenie się swoim życiem. Co się robiło, coś śmiesznego się zobaczylo, fajny kawałek się usłyszało. Zawsze to miałam i z facetami ale mam też z przyjaciółmi.
        Jasne że mogę się umawiać z innymi. Nie ukrywam, że zazwyczaj ktoś tam na orbicie jest bo po rozwodzie zadbałam i o swoje physis, ale też głowę (co pewnie emamy podważąwink i jakoś często mężczyźni są zainteresowani. Tyle, że ja nie potrzebuje zainteresowania dziesięciu. Chciałabym jednego ale normalnego. I mam swoje uczucia więc jak czuję rozczarowanie - jak teraz - to mi się odechciewa. Ile można tego g*** przerabiac...
        • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 21:26
          No dobra, więc skoro piszesz, że tak lubisz i masz tak z ludźmi, również przyjaciółmi, to czy ty wysyłasz mu w ciągu dnia krótką wiadomość, dzielisz się tym, co zobaczyłaś itp.?
          I co on na to, milczy?
          Czy jednak nie dzielisz się, nie wysyłasz, chociaż tak masz i lubisz, bo to ON ma to robić?
          Bo chyba jednak nie czaję.
          • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 02:06
            Nie, bo to on
            a) ma się domyślić, że ona tego potrzebuje
            b) ma zacząć, bo ona przecież nie zacznie

            O ile rozumiem posiadanie potrzeby słodkiego ćwierkania (sorry, to może brzmi lekceważąco, ale nie mam intencji) - ba, rozumiem potrzeby o wiele dziwniejsze - to punkty a i b to dla mnie kosmos. I nie wróży dobrze żadnemu kolejnemu związku, bo coś tu nie jest tenten.
    • anorektycznazdzira Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 10:20
      A co jest w spektrum normalności?
      Jeśli dla Ciebie obowiązkowe komunikatory, to facet jest niebezpiecznym psychopatą. Jeśli dopuszczasz, że ktoś ich nie lubi i nie używa, to jednak nie.
      Powiem za siebie: gdyby facet wymagał ode mnie romantycznych pisań na łosapie, to by mnie strzeli xuy. Chce romantyzmu- zapraszam, spotkajmy się. Łosapa, mesendżera i innych xuyówmujów nie mam nawet w telefonie i nie zamierzam instalować, do mnie być się tą drogą nawet nie dodzwoniła/dopisała.
    • terazkasia Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:16
      Wiele osób "jeździ" tu po autorce, ale ja jestem skłonna się zgodzić, że taki kontakt może świadczyć o braku zainteresowania. Jest w tym coś "technicznego", a autorce chyba nie o taki kontakt chodzi.
      Jak najbardziej umawiałabym się na jej miejscu z innymi, na razie nie ma tu chyba żadnych zobowiązań
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:31
        Tak dokładnie. Tylko, ze skoro idę dalej to tego odcinam. Nie randkuję z kilkoma naraz. Szkoda energii, szkoda czasu. Niestety życie mnie nauczyło, że po prostu trzeba zamykać takie różne relacje i już, szkoda czasu skoro nie ma zainteresowania.
        • bene_gesserit Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:24
          Ale - przecież - wiele osób próbuje ci tu wytłumaczyć, ze zaiteresowanie może jest, tylko dla niego to nie oznacza, że ma ci wysyłać liryczne smski. Wiele osób się tu deklaruje, że wyobraża sobie związek bez tego typu kontaktu. I nie chodzi o to, ze ktos cię tu ocenia, że ty masz taką potrzebę. Chodzi o to, żebyś zrozumiała, że można nie mieć takiej potrzeby, a być zaangażowanym.

          I słusznie też ci się wypomina, że w związku z jego deklaracjami finansowymi nie bardzo chcesz związku, a raczej 'związek'. Więc wymagania full servis są trochę nietenten. On się angażuje (po swojemu, bez smsków), ty chcesz, żeby było romantycznie, czyli z smskami, ale żeby on się domyślił, a nie tak że ty mu mówisz czego potrzebujesz, bo on - skoro się angażuje (ty nie bardzo), to powinien?

          Tak swoją drogą - może ten mężczyzna też ma jakieś istotne potrzeby, których ty nie spełniasz, a on uważa, że mu się ich spełnienie należy razem z twoim domyśleniem się o co chodzi big_grin

          Sorry, jakoś to wygląda na pomieszanie z poplątaniem. I taki jakiś narcyzm. I może rzeczywiście zakończ tę historię, bo jakoś nie widać, zeby to się miało dobrze skończyć.
    • volta2 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:20
      pan już bajeruje inną via phone, ciebie już zaklepał
      tak jak ty już rozważasz randki z kimś innym, tak i on już gdzieś indziej się angażuje, zanim chwyci, to skorzysta u ciebie z tego, że nie musi się nadto wysilać.

      żeby nie było, mój mąż po wyjściu z domu do pracy w zasadzie nie istnieje. nie dzwoni, nie podsyła żadnych, a już romantycznych niusów, to na pewno nie, jeśli nie jestem potrzebna żeby podać pesel, pin jakiś, czy konto bankowe, to milczy i ja podobnie, piszemy tylko służbowo, bez żadnych witaj kochanie, złotko czy co tam.

      sama tak nie robię i tego też nie wymagam, relacja na żywo się liczy, nie żadne popisywnie w ciągu dnia. no ale my 20 parę lat w związku, nie mamy naleciałości z tinderasmile inne pokolenie
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:32
        kochana, jak bylam w malzenstwie to z mezem mialam kontakt rano, potem wieczorem a pomiedzy raczej wlasnie techniczne sprawy, moze tylko raz na jakis czas spontaniczne "kocham Cie", buziak czy jakies seksualne wkręty. Ale to rzadko. Serio porównujesz jabłka z gruszkami
      • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:37
        I to co napisałas jest smutne. Nie wiem na czym polega "zaklepanie" skoro najprawdopodobniej ja mu podziękuję jeśli odezwie się dopiero za jakiś czas i już teraz mam w sobie sporo zniechęcenia do angażowania się w to - więc potencjał poszedł się ***** do lasu. Wiec ani sobie nie poużywał za długo, ubił to zanim się na dobre rozkręciło...Tyle zabiegał zeby spalić w tydzień. Jakas bzdura dla mnie, nieenergomiczne po całościbig_grin
        Wiec zadnego zakepania tu nie widze.
        A druga sprawa - czyli co? wszyscy faceci sa zainteresowani do pierwszych seksow? To jak to sie robi drogie Bravo zeby relacja się toczyła dalej? Na goscia na nic nie naciskałam, nie robiłam zadnych wyrzutow, nie dalam odczuc nic w temacie finansowym. Owszem, moze cos zauwazyl bo widzial moje auto czy cos ale absolutnie tego nie podkreslalam.
        Faceci tylko zawracają doopke i burzą jakiś spokoj. Jestem spokojna, mam swoje sprawy, zyje sobie na codzien, zajmuje sie dziecmi i soba, inwestuje sporo energii w prace. I potem przychodzi taki typ, daje jakąś nadzieje, ja mowie "no dobra, w sumie nie szukałam, ale czemu nie sprobowac" i znowu do bani. Szkoda energii, naprawde.
        • volta2 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:46
          tak jak ty rozważasz kawki z innymi (ale jesteś sprytna, kto by na to wpadł) tak on robi z dużym prawdopodobieństwem to samo. czyli stuka z kimś innym wirtualnie a z tobą realnie.

          co do tych pierwszysch seksów to nie wiem, ale może trzeba mieć coś więcej niż upe do zaoferowania, żeby trwało. ponieważ nic więcej nie chcesz dać, stracił lub przekierował gdzieś indziej zainteresowanie.

          ale ja się nie znam na drugich związkach, więc nie traktuj serio, z boku to wygląda żałośnie.

          • youngagain Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 13:18
            Aha. Czyli jeśli ja się jeszcze nie zakochałam ale podoba mi się seks z nim to znaczy że nic więcej mu nie oferuje? Czyli to że oprócz seksu też spędzaliśmy czas normalnie typu spacer, kawa, kino, wspólna kolacja, dobra rozmowa, dzieliliśmy się swoimi historiami - to sprowadzamy do seksu tylko?
            To że się nie zakochałam nie oznacza że by do tego nie doszło. Spotykałam się z nim dalej bo byłam ciekawa rozwoju sytuacji bo go POLUBIŁAM jako człowieka. I nawet ten aspekt finansowy nie byl dla mnie kluczowy bo spotykałam się dalej, nie tylko na seks. Jesteście mega zero-jedynkowe.
            Czyli albo piorun na pierwszym spotkaniu albo nara?
            Polubiłam go, widziałam sporo fajnych cech mimo tej wtopy jego na początku. Też mam uczucia, nie otwieram się i nie wpuszczam do sypialni każdego gościa który jest na mojej orbicie. Więc dlatego dziś czuję rozczarowanie. Ale oczywiście emama jest robotem, który robi analizę na pierwszym spotkaniu i już wie 10 lat do przodu co będzie dalej. Luz.
            • volta2 Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 01:54
              byłam ciekawa rozwoju sytuacji
              no to rozwinęłaś do finału, i facet stracił zainteresowanie o ile jakieś miał.

              i wzajemnie, w końcu już o kawkach z innym myślisz, czemu zakładasz, że on nie myśli?

              jedną już miał, zdążył się rozmnożyć, teraz pora na odmianę, zupełnie jak u ciebie. im szybciej to zakumasz, tym będziesz mniej rozkminiać na forum.
            • dni_minione Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 19:55
              Young, skreśliłaś chłopa jako potencjalnego partnera na życie już na etapie jego przyznania się do biedy. Dobry seks można mieć z wieloma facetami/kobietami, to nie jest jakiś towar deficytowy na rynku randkowym. Ani on ciebie tym na stałe by nie zdobył, ani ty jego. Rzeczywiście wygląda na to, że on wysyła buziaczki i emotki komuś innemu, skoro taki miał styl i tego potrzebował, a nagle przestał to robić. Tobie włączył się natomiast mechanizm idealizowania tej znajomości tylko dlatego, że zmierza ku końcowi i nie masz gościa podanego na tacy, tylko trzeba by się jakoś o to uczucie postarać. Mówię ci, style przywiązania, unikowy albo lękowy. U niego może też.
              • taki-sobie-nick Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 12.09.22, 22:49
                Biedy?

                To ile ten facet zarabia?
                • dni_minione Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 13.09.22, 12:04
                  A skąd mam wiedzieć. Young pisała, że dociskają go alimenty i chyba wynajem mieszkania, więc nie stać go na knajpę czy wakacje.
                  • taki-sobie-nick Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 13.09.22, 22:33
                    Jak ma dzieci, to niech płaci alimenty.
                  • eriu Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 13.09.22, 23:38
                    Bo woli wydawać na budowę swojego domu z drewna. Ma inne priorytety.
                    • m_incubo Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 14.09.22, 08:59
                      A ten dom to już w budowie?
        • sumire Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 12:48
          Ale jaką nadzieję, jak ty mu chciałaś podziękować, bo był ubogi, potem się okazało, że jest dobry w wyrze i nagle "och jej, nie okazuje mi uczuć"?
          Gazeciarz, to ty?
        • trampki_w_kwiatki Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 16:49
          Jezu, zapomniałam, że masz dzieci 🤦‍♂️
          Czyli taka duża, a taka... Nie wiem nawet co powiedzieć.
    • dni_minione Re: Pan z finansowym tematem - ciąg dalszy:) 11.09.22, 15:10
      Posłuchaj sobie na YT o typach przywiązania, na moje oko jesteś typem unikającym i póki nie zaczniesz nad tym panować, to każda nowa relacja będzie ci się wymykać z rąk.