Dodaj do ulubionych

wstydliwe wyznania

11.09.22, 17:11
" Kto nie lubi psów, najwierniejszgeo, najmądrzejdszego i najbardziej "humanitarnego" gatunku pod słońcem, ten jest złym człowiekiem."

Nie lubię psów. w ogóle uważam trzymanie zwierząt w domu za pomyłkę. wolałabym kolejne dziecko niż zwierzaka - przynajmniej jest z tego pożytek.

Czy to czyni mnie złym człowiekiem?
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:14
      Witaj w klubie.
      • sophia.87 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:23
        Akurat Ty mógłbyś spróbować podrywu na psa ☺
        Kolega miał kiedyś kota, z którym spacerowal w tym celu, opowiadał, że nie wracał ze spaceru bez numeru telefonu do nowej koleżanki.
        • tanebo001 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:30
          Miałem. Złapałem tylko grypę na spacerach.
          • bywalec.hoteli Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:42
            tutaj prawie babki go chciały swatac ale co z tego jak kolega woli własna rękę od dziewczyny i narzekać
            • tanebo001 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:48
              Mam kobietę więc po co mnie swatać?
              • sophia.87 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:10
                Nie masz, już Ci to tłumaczono nie raz
              • triismegistos Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:11
                Błąd. To ona ma ciebie.
    • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:14
      Dopóki nie próbujesz ograniczać mojej wolność mówiąc np że ci przeszkadza mój pies w tym samym budynku i zadasz natychmiastowego zakazu trzymania psów w mieście to mi to lotto jakim jesteś człowiekiem.

      Powinni produkować takie specjalne opaski na nadgarstek z info że nie życzysz sobie być ratowana przez psa spod gruzów, lawiny itp.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:19
        Aaaa, i jak ją ten pies pod gruzami/lawiną znajdzie i ją wyciągną, zobaczą, że ma opaskę, to ją z powrotem zasypią?
        Genialny pomysł!
        • suki-z-godzin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:30
          Trzeba by zrobić te opaski w różnych odcieniach. Najjaśniejszy - wku**ia ją szczekanie w nocy. Najciemniejszy - znęca się aktywnie nad zwierzętami. Pomiędzy - wszelkie formy pośrednie typu "nie głaszcze obcych psów", "nie pozwala się obwąchiwać", "oblewa psy sąsiadów wodą z okna gdy nikt nie widzi" itd.

          Ratownik wyciągnąłby taką formatkę do porównywania odcieni jak mają dentyści-protetycy do zębów, porównałby i ocenił, czy ratować, czy przysypać, czy dobić czekanem.
          • daisy Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:11
            Lubię to.
          • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:12
            big_grin
      • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:27
        Ona nie jest przeciwniczką psów pracujących tylko trzymania ich w celach towarzyskich.
        Czy żeby mieć prawo zjeść steka i kupić buty że skóry trzeba być miłośniczką krów i osobiście je hodować?
        • biala_ladecka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:36
          Kompletnie nietrafiona analogia, ale odpowiadając na twoje pytanie: tak, tak byłoby najuczciwiej. Chcesz zjesc steka, miej jaja go przyrządzić, od fazy cielaka.
          • suki-z-godzin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
            Biedna ichi big_grin napisała, że nie lubi psów i jest przeciwna trzymaniu ich w mieszkaniach, a tu już zaraz będzie że najchętniej by je jadła z frytkami i sałatką kolesław i niech przynajmniej ma jaja takiego psa w tym celu zaciukać (może być czekanem, zaraz po tym, jak ją wygrzebie spod lawiny).
            • biala_ladecka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:40
              Jak to mówią, kto sieje wiatr... wink
            • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:42
              suki-z-godzin napisała:

              > Biedna ichi big_grin napisała, że nie lubi psów i jest przeciwna trzymaniu ich w mies
              > zkaniach, a tu już zaraz będzie że najchętniej by je jadła z frytkami i sałatką
              > kolesław i niech przynajmniej ma jaja takiego psa w tym celu zaciukać (może by
              > ć czekanem, zaraz po tym, jak ją wygrzebie spod lawiny).
              >

              Nie ma obowiązku lubienia psów. Tylko po ch zakładać wątki jak to się ich nie znosi i przeszkadzają w przestrzeni publicznej?
              • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:57
                W którym miejscu napisała, że nie znosi psów i jest przeciwna ich obecności w przestrzeni publicznej?
            • taniarada Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:44
              Nic takiego nie napisała .Nie każdy lubi zwierzęta tym bardziej psy .Można to zrozumieć .
            • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:14
              wiecie berga i mashcaron na urlopie to pomyślałam ze się poświęcę big_grin
              • mid.week Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:00
                ichi51e napisała:

                > wiecie berga i mashcaron na urlopie to pomyślałam ze się poświęcę big_grin
                >

                😁
              • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:23
                big_grin
        • cosmetic.wipes Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:48
          kamin napisał(a):

          > Czy żeby mieć prawo zjeść steka i kupić buty że skóry trzeba być miłośniczką kr
          > ów i osobiście je hodować?


          Wręcz przeciwnie raczej.
        • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:39
          kamin napisał(a):


          > Czy żeby mieć prawo zjeść steka
          Zjeść kogo co? Czy zjeść kogo czego?
          Torta też jadasz?
          • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:13
            Nie jem tortu, gdyż nie lubię.
            Jadam natomiast kotleta i pomidora.
            • pani_tau Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:18
              Kotlety i pomidorysmile.
              • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:44
                Ale ja jadam na obiad po jednej sztuce. Jednego pomidora i jednego kotleta.
      • umi Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:41
        "Powinni produkować takie specjalne opaski na nadgarstek z info że nie życzysz sobie być ratowana przez psa spod gruzów, lawiny itp."

        1000/100

        I poszukiwana w razie zaginięcia też. I broniona przez psa policyjnego w razie jakichś zamieszek. I w ogóle nic wspólnego z psami. Należy szanować poglądy innych i nie wpychać się z sierściuchem tam, gdzie go nie lubią.
        • furiatka_wariatka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:00
          Hm, ale pies pracujący w policji czy w służbach ratunkowych to nie to samo co prywatny pies trzymany w mieszkaniu. Z tego, ze ktoś trzyma sobie psa w mieszkaniu społeczeństwo nie ma żadnego pożytku, musi wysłuchiwać uciążliwego szczekania, do tego dochodzą kupy na chodniku, zaczepki na spacerach, co raz jakiś pies kogoś ugryzie. Jaki to ma związek z psami pracującymi dla ludzi i do tego szkolonymi?

          To trochę tak jakby powiedzieć, ze jak ktoś nie znosi policji, a całkiem sporo ludzi tak ma, to powinien nosić jakąś specjalna opaskę i jakby co to policja mu w niczym nie pomoże.
          • natalia.nat Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 17:20
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > Hm, ale pies pracujący w policji czy w służbach ratunkowych to nie to samo co prywatny pies trzymany w mieszkaniu.

            Ale nie ma to znaczenia, jeżeli ktoś pisze, że psów nie lubi.
      • 7katipo Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 11:47
        Histeryczna egzaltacja.
        Nie lubię ludzi, którzy śmierdzą. Czy mam nosić opaskę, że jak na ten przykład w karetce będzie ratownik medyczny, który śmierdzi, to tenże ma mnie nie ratować? 🤔
    • lella_two Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:17
      Nie sądzę. Byłabyś złym człowiekiem, gdybyś w jakiś sposob ograniczała dobrostan psów, robiąc im pośrednio lub bezpośrednio krzywdę.
      Na marginesie: jaki jest obiektywny i stuprocentowo pewny pożytek z dzieci?
      • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:20
        lella_two napisała:


        > Na marginesie: jaki jest obiektywny i stuprocentowo pewny pożytek z dzieci?

        Tez bym chciała wiedzieć. Poza tą osławioną 'szklanką wody na starość ' oczywiście.
        • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:28
          Dlaczego szklanka wody jest "osławiona"?
          Może chciałaś napisać "słynną"?
          • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:34
            kamin napisał(a):

            > Dlaczego szklanka wody jest "osławiona"?
            > Może chciałaś napisać "słynną"?

            Wiem, co chciałam napisać.
            Chciałaś szpileczkę wbić ale się nie udalo, co za peszek.


            Za słownikiem PWN ...
        • riskylea Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:41
          Proszę 😁
      • triss_merigold6 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:29
        Ktoś musi w przyszłości pracować?
        • biala_ladecka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
          Akurat bezdzietnych to raczej nie grzeje.
          Raz, ze sa w stanie zgromadzic na starosc nieporownywalnie wiekszy kapital niz dzietni. Dwa: YOLO, a po nas chocby potop.
          • hanusinamama Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:33
            Ja mam 2 dzieci....a na starość kase odkładam ( nie tylko bezdzietni to robią ale rozumiem, ze oni mogą odłożyć np. to co ja wydaje na dzieci)
        • cosmetic.wipes Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:50
          triss_merigold6 napisała:

          > Ktoś musi w przyszłości pracować?


          Jakąś gwarancja, że 100 % bombelkow tego świata będzie pracować?
          • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:16
            jak nie patrzec prędzej jednak dziecko będzie pracować niż pies - choćby statystycznie
            • cosmetic.wipes Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:23
              Bezrobotny pies nie żyje za publiczne pieniądze.
              • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:22
                a za czyje? jak kogoś pogryzie dziki to koszty a jak w schronie to tez nie za darmo...
          • daszka_staszka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:42
            Na świecie jest tyle bąbelków do roboty w przyszłości, w końcu jest nad ponad 8mld. To po complodzic kolejne?
            • princesswhitewolf Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:16
              Malthusian myth of overpopulation 🤦
              • daszka_staszka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:06
                A co ma piernik do wiatraka? Napisałam że bombelkow do roboty starczy i bez mojego potomstwa
              • taniarada Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:20
                princesswhitewolf napisała:

                > Malthusian myth of overpopulation 🤦
                Mythos ist ein überbewertetes Wort
        • hanusinamama Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:31
          I z tego powodu chodziłaś w ciązy, rodziłaś, nosiłaś, nocy nie przesypiałaś?? Ku czci ojczyzny???
          Szacun...
      • 7katipo Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 11:53
        Pożytku to nie ma w sumie. Radocha tylko 🤪
    • mamtrzykotyidwato5 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:25
      Trzymasz dzieci w domu dla pożytku??
      To tak, jesteś bardzo złym człowiekiem.
      Jak możesz tak dzieci wykorzystywać!
    • czerwonylucjan Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:28
      A jaki jest pozytek z dzieci?
      • aqua48 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:31
        czerwonylucjan napisał(a):

        > A jaki jest pozytek z dzieci?

        Zapewniają że się nie nudzisz, doceniasz spokojny sen, nie zastanawiasz się co zrobić z pieniędzmi ani w jakim miesiącu brać urlop (jeśli dzieci są szkolne). Same korzyści!
        • cosmetic.wipes Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:51
          aqua48 napisała:

          > Zapewniają że się nie nudzisz, doceniasz spokojny sen, nie zastanawiasz się co
          > zrobić z pieniędzmi ani w jakim miesiącu brać urlop


          Z kotów taka sama korzyść 😃
          • aqua48 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:58
            cosmetic.wipes napisała:

            > Z kotów taka sama korzyść 😃

            Na koty jestem uczulona.
            Na dzieci nie.
            • te_de_ka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:42
              Pożytek z dzieci jest taki, że homo sapiens, może się zrealizować jako homo familiaris.

              PS
              A canis familiaris trzymany w domu to nie jest pomyłka. Jak dla mnie po prostu symbioza gatunków.
            • maleficent6 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:54
              aqua48 napisała:

              > cosmetic.wipes napisała:
              >
              > > Z kotów taka sama korzyść 😃
              >
              > Na koty jestem uczulona.
              > Na dzieci nie.

              Mam odwrotnie 😂😂😂
      • taje Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
        Taki jak z kozą rabina. Jak się z domu wyprowadzą to wtedy doceniasz, ile masz nagle wolnego czasu big_grin
        • lella_two Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:13
          Efekt kozy rabina zdarza się też w przypadku zwierząt😎 Mam dzieci i zwierzęta i, na boginię, jedne i drugie przynoszą statystycznie tyle samo pożytku.
    • shellyanna Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:31
      1. Ja boję się kotów. Podobają mi się, ale są zbyt podobne do mnie i mi z nimi nie po drodze.

      2. Jestem fanką Albano i Rominy Power oraz Francesco Napoli.

      • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:02
        Ja jestem fanka jednej ich piosenki i wdzieku i urody tej babki (z czasow mlodosci).
        • shellyanna Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:03
          Felicita?
          • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:19
            Taaak
            • shellyanna Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:38
              Jako 6latka stawałam przed lustrem i śpiewałam 😁
              Ci Sara umie na pamięć cała moja rodzina. A ostatnio Sharazan kończy każdą posiadówkę na tarasie smile

              • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:34
                He he, zaczynam z "Acapulco" każdą lekcję włoskiego od poziomu A2.
        • aqua48 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:06
          fornita111 napisała:

          > Ja jestem fanka jednej ich piosenki i wdzieku i urody tej babki (z czasow mlodo
          > sci).

          Tak, Romina co nie dośpiewała, to dowyglądała wówczas.
    • niemoralna Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:38
      Nie wiem czy złym ,ale po twoich wpisach od dobrych kilku lat szybko da się zauważyć, że jestes zaburzona żyjąca w swoim świecie jakby coś pod spektrum autyzmu. Twoj odczyt i przekaz informacji za siebie duzo mówi
    • riskylea Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:38
      Nie, nie czyni. Nie lubię psów, poza tym się ich brzydzę. Mam za to 2 koty i widzę pożytek - łagodzą atmosferę, są lekiem na smutek. Nie wyobrażam już sobie domu bez kotów. Mąż też, mimo że na początku był przeciwny - ale to później on namówił mnie na 2 kota.
      • szybki-lisek Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:22
        Wiesz, zauważyłam to już kilka razy: anty-kociści 🙃, totalnie na nie w temacie posiadania kota, w momencie gdy kot zjawia się w domu potrafią dostać totalnego świra na ich punkcie. Tak jakby coś musiało się odblokować w czlowieku😃 na tą dobrą stronę
    • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
      Hodowla jakichkolwiek zwierząt w celach rozrywkowo- towarzyskich jest nieekologicznym marnowaniem topniejących zasobów (produkcja i transport karm, akcesoriów, gadżetów). Dodatkowo trzymane dla ludzkiej przyjemności zwierzęta często spędzają życie w warunkach niekomfortowych - bez możliwości wychodzenia (koty), w zbyt ciasnych klatkach czy terrariach, w małych mieszkaniach.
      Rezygnacja z posiadania zwierząt towarzyszących jest dobrym uczynkiem.
      • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:45
        czyli co, mam swoje koty wyrzucic z domu? a moze uspic?

        a moze zbiorowa eutanazja ludzi? to byloby dopiero super dla planety, zacznij od siebie, ok?
        • majenkir Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:58
          najekologiczniej byłoby zjeść. A skorki na korzonki.
          • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:18
            Skorki- ze szczypawki? wink
      • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:00
        Rezygnacja z posiadania zwierzat na obecnym etapie nic nie da. Wazne, zeby opanowac bezsensowne mnozenie sie psow i kotow. Bo wiesz, pies tyle samo zasobow zzera w schronisku, jak i u mnie. Ba, wrecz zaryzykuje przypuszczenie, ze u mnie jest zywiony bardziej ekologicznie i etycznie, bo do tego wage przykladam wink (Pisze o polskich warunkach, bo to roznie w swiecie bywa. U nas sa pelne schroniska )
        • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:24
          No właśnie mnożenie psów i kotów w celu pełnienia funkcji domowej zabawki jest bezsensowne. Wliczają się w to w szczególności hodowle zwierząt rasowych. Posiadanie psa czy kota w większości przypadków to tylko fanaberia, a nie realna potrzeba.
          • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:27
            Nieprawda, jeśli się ma zwierzę adoptowane, to nie jest żadna fanaberia.
            I też, niepopularnie na tym forum, nie pochwalam kupowania zwierzat z hodowli.
            • kocynder Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:09
              Jeszcze pół biedy jak z hodowli. Gorzej, jeśli jak Ann Lewandowska kupuje od pseuducha, psa "rady", która nie istnieje i napędza pseuduchowi klientów robiąc reklamę...
              • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:16
                Tak, Lewa i Wieniawia reklamujace "hipoalergiczne" pieski. Tepe dzidy uncertain
            • boogiecat Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 00:16
              bene_gesserit napisała:

              > Nieprawda, jeśli się ma zwierzę adoptowane, to nie jest żadna fanaberia.
              >

              W swiecie jednorozcow Bene. W zwyklym swiecie adoptujacy sa tak samo nieodpowiedzialni co kupujacy.
              Prawo im dlugo na to pozwalalo, a dzis tylko troszke przeszkadza.

              Z dziecmi zreszta bylo(by) tak samo.
          • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:37
            hodowle sa zlem, kupowanie zwierzat z hodowli to jest fanaberia, bezsensowne i bezmyslne rozmnazanie jest glupota,sterylizacja i kastracja powinna byc priorytetem zeby nie zwiekszac niedoli zwierzat, porzucan,znecania sie

            nie mamy kociej ferajny z fanaberii, byloby nam latwiej zyc bez kota/kotow ale nie bylo wyjscia bo albo bym musiala zyc ze swiadomoscia, ze marnie skoncza albo pozwolic na powolne konanie na moich oczach, nie ma prostych rozwiazan

            na szczescie zaden z naszych kotow sie nie rozmnozy, dzieci tez brak, wiec skonczy sie cykl i wiecej planecie nie zaszkodzimy



            a drastyczne ograniczenie populacji ludzkiej tez by sie przydalo
            • taje Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:55
              Nie są złem, a wręcz przeciwnie. Przynajmniej te odpowiedzialne hodowle. Dobra hodowla rozmnaża jedynie osobniki zdrowe, nie pozwalając na przekazywanie chorób. Poza tym, ustalając odpowiednio wysoką cenę zapobiega porzucaniu zwierząt. Smutne, ale zazwyczaj ktoś, kto zapłaci wysoką cenę za kota czy psa zastanowi się kilka razy zanim zwierzaka porzuci. I raczej nie będzie skąpił na sterylizację czy dobrą karmę.
              • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:06
                'odpowiedzialna' hodowla tongue_out nie jest oplacalna, a wysoka cena nie wyklucza porzucenia jesli zwierzak zacznie chorowac i rachunki od weta beda niebotyczne, tak samo jak wydatek na sterylke czy odpowiednie zywienie

                yenna moz sporo powiedziec o tych 'odpowiedzialnych' jak i mniej odpowiedzialnych
                • taje Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:10
                  Nie jest opłacalna bo cenę ustala za nisko… Dobra karma czy opieka wetenaryjna kosztuje krocie. Ja uważam, że posiadanie kota czy psa to przywilej i za to powinno się płacić duużo więcej niż obecnie.
              • boogiecat Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 23:57
                taje napisała:

                > (…) Poza tym, ustalając odpowiednio wysoką cenę zapobiega porzucaniu zwierząt. S
                > mutne, ale zazwyczaj ktoś, kto zapłaci wysoką cenę za kota czy psa zastanowi si
                > ę kilka razy zanim zwierzaka porzuci. I raczej nie będzie skąpił na sterylizacj
                > ę czy dobrą karmę.

                Nie zgadzam sie. Zakup zwierzecia w hodowli to w wiekszosci czysty konsumpcjonizm lamany przez mode (ludzie tacy sa, « piesek ze schroniska » tez najczesciej jest efektem kompletnego braku refleksji i wyobrazni).

                Nie ma tu wiekszych skrupulow przed porzuceniem, o ktorym decyduje nie zaplacona cena, a stopien niedopasowania zwierzecia do oczekiwan konsumenta/ psia problematycznosc lub zwykla glupota kupujacych (ups wakacje, ups drogie zarcie, ups piesek ujada/sika z tesknoty itp).

                Psy z hodowli sa wiec zamykane H24 na balkonach, w klatkach, odsprzedawane byle komu, a takze zwyczajnie zabijane bo porzucenie jest klopotliwe z racji identyfikacji przy wlascicielu (np mysliwi czesto zabijaja nieudane rasowce).

                • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 00:12
                  Gwoli sprawiedliwości - adoptowane zwierzęta też są oddawane, niestety.

                  Znałam panią, która adoptowała dwa kotki i jednego chciała po tygodniu oddać, bo nie był specjalnie towarzysko nastawiony. Udało się dzięki behawiorystce, która 'otworzyła' kota (czyli tak naprawdę pomogła mu się przyzwyczaić do nowego miejsca). Na szczęście panią było na takie usługi stać (i udało się ją namówić na danie szansy zwierzakowi). Teraz wszyscy żyją szczęśliwie. Można przetrzepać kandydatkę/kandydata na rodzinę adopcyjną, a i tak d..pa zawsze z tyłu w sensie na głupotę i nierealistyczne oczekiwania jest miejsce.
                • taje Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 00:26
                  No to się nie zgadzamy. To nie hodowle są problemem, tylko ludzie, którzy uważają, że jak to można pozbawić kotkę możliwości „macierzyństwa” a kocurowi obciąć jajka, i bezmyślnie rozmnażają (często genetycznie obciążone) zwierzaki. Ja celowo chciałam kota określonej rasy z uwagi na charakter i skłonność (a raczej brak) do chorób i takiego mam. Hodowlę też wybrałam ostrożnie. Problem z hodowlami to to, że nie podlegają odpowiedniej kontroli i że sprzedają zwierzaki za tanio - a zatem odbija się to na jakości opieki i pójściu na skróty. Od czasu jak mam kota rozumiem, ile kosztuje dobrej jakości mokre karma/barf/ żwirek/ opieka wetenaryjna. Nie ma szans, żeby hodowla, która, sprzedaje „rasowego” kota za 3 tys zł i czerpie z tego źródło utrzymania, należycie się opiekowała jego matką/zadbała o wszystkie badania a potem szczepienia kociaka, którego nie powinno się wydawać przed 12 tygodniem. Hodowla, która trzyma koty w klatkach i karmi suchym to dla mnie pseudo - nigdy w życiu nie wzięłabym stamtąd kota. Skoro mowa o poglądach niepopularnych to powiem, że uważam, że powinno się wprowadzić b. wysokie opłaty za możliwość posiadania zwierzaka + obowiązek sterylizacji poza hodowlami + rygorystyczny nadzór nad hodowlą i szybko problem bezdomności się rozwiąże.
                  • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 00:56
                    pojde dalej w niepopularnych rozwiazaniach

                    oplaty za zwierzaka nie, bo to odbije sie na tych najgorzej traktowanych ale obowiazek

                    chipowania po kara ( chipowanie za symboliczna zlotowke)

                    podobnie kastracja, kara za brak, oplata za sterylke symboliczna

                    hodowle tak, ale tylko pod nadzorem i tylko rasy pracujace czyli kilka psich by sie zalapalo

                    i najbardziej kontrowersyjna sprawa, eutanazja, w schroniskach czy fundacjach

                    i
                  • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 01:04
                    oplaty za zwierzaka nie, bo to sie odbije na tych najbardziej potrzebujacych
                    ale obowiazkowe chipowanie za symboliczna oplata ale wysoka kara za brak
                    podobnie kastracje i sterylki, dostepne za przyslowiowa zlotowke i wysoka kara za brak
                    to sie przeklada na jakis tam rejestr zwierzat ale to chyba w niektorych krajach funkcjonuje
                    hodowle do likwidacji, funkcjonuja tylko te z rasami pracujacymi i sa pod nadzorem

                    i edukacja, edukacja, edukacja, wetow rowniez

                    zwierzat porzuconych bedzie niestety przybywac..
                    • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 01:05
                      widze, ze dwa razy sie wyslalo
                  • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 07:28
                    albo ze powinien być zakaz brania pieniędzy za rasowego zwierzaka . wtedy tylko osoby naprawdę zainteresowane i chętne będą inwestować a reszcie nie będzie się to zwyczajnie opłacać
                  • nenia1 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 08:19
                    taje napisała:

                    > Skoro mowa
                    > o poglądach niepopularnych to powiem, że uważam, że powinno się wprowadzić b.
                    > wysokie opłaty za możliwość posiadania zwierzaka + obowiązek sterylizacji poza
                    > hodowlami + rygorystyczny nadzór nad hodowlą i szybko problem bezdomności się
                    > rozwiąże.

                    Mam takie same poglądy. I ogólnie uważam, że para idzie w gwizdek, tzn. w hodowle, a nie tam
                    gdzie faktycznie generuje się problem czyli w niekontrolowane rozmnażanie zwierząt nierasowych.
                    Ogólnie sądzę, że działają tu pewne klapki a to, że pojawiają się pieniądze powoduje, że niektórym się
                    zdaje, iż zjawisko jest nieetyczne, "złe". Ludzie "kupują przyjaciół" a inni nimi handlują. Jakoś z końmi nie ma takich przekonań i już widzę postulaty żeby konie arabskie hodować i rozdawać za darmo.
                    Zwierzę kosztuje i żeby mu zapewnić optymalne warunki musi kosztować. Ale jesteśmy przyzwyczajeni po prostu, że psy i koty są "za darmo". Tymczasem to właśnie ten darmowy sposób nabywania i rozmnażania doprowadził do zjawiska powszechnej w świecie bezdomności. Nie hodowle, prawidłowo prowadzone, gdzie maluchy od początku rodzą się, bo są chciane, od początku objęte są opieką weterynaryjną, są szczepione, karmione i socjalizowane.
                  • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 08:24
                    Oj tak, koleżanki siostra celowo rozmnaża kotkę (domową, nierasową) i wciska ludziom kociaki, mnie też chciała wcisnąć, w końcu powiedziałam koleżance, że siostra niestety przyczynia się do kociej bezdomności, chorób i syfu, no i była obraza (ale kumpela wzięła z tego miotu 2 kociaki i wykastrowała jednak, więc sukces).
                    Drugą znajomą przekonałam, żeby kicię wziętą ze schroniska wykastrowała, bo będzie się bujała z wpychaniem ludziom kociąt, bo jest ich pełno wszędzie, a ja na pewno nie chcę kolejnego kota. Z jednej strony dziwię się, że schronisko nie ma w umowach zapisu o kastracji, z drugiej ubolewam nad bezmyślnością dorosłych, wykształconych osób, dla których zwierzęta to zabaweczki i liczy się tylko posiadanie przez parę miesięcy stada słodkich małych kuleczek. Wiocha mentalna.
                    • wapaha Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 09:54
                      lily_evans011 napisała:

                      Z jednej strony dziwię się, że schronisko nie m
                      > a w umowach zapisu o kastracji, z drugiej ubolewam nad bezmyślnością dorosłych,
                      > wykształconych osób, dla których zwierzęta to zabaweczki i liczy się tylko pos
                      > iadanie przez parę miesięcy stada słodkich małych kuleczek. Wiocha mentalna.


                      przy podpisywaniu umowy adopcyjnej schronisko informuje/powinno o bezpłatnym zabiegu sterylizacji/kastracji kotów,

                      • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 10:05
                        U nas nie dostaniesz psa ze schroniska, jesli nie zobowiazesz sie go wysterylizowac. I to jest sprawdzane. Dotyczy mlodych, bo starsze sie dostaje juz przez schronisko wysterylizowane. Myslalam, ze w calej Polsce jest takie prawo?
                        • nuclearwinter Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 10:08
                          Też tak myślałam. W mojej umowie adopcyjnej mam nawet zapis o konieczności kastracji/sterylizacji. Prawdę mówiąc zwykle widzę nawet ogłaszane zwierzęta już po zabiegu albo właśnie ze zobowiązaniem do niego, myślałam że to jest standardem.
                          • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 10:17
                            No i chyba jest. Nie bardzo chce mi sie googlac, ale zdaje sie, ze w calym kraju.
                            • wapaha Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 10:19
                              tak , jest tak cały czas i od dawna
          • thea19 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:50
            akurat w produkcji zbędnych psów to przodują wszystkie głupki niekastrujące psów i suk, które mnożą się co cieczka
      • sophia.87 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:55
        Generalizujesz, nasz kot ma możliwość wychodzenia do ogrodu. Nie korzysta, z własnej woli
      • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:26
        A jak nie gotujesz, tylko przygarniasz dorosłe zwierzęta po przejściach (moi)? Tak to by zdychały na ulicy... Też nieekologicznie...
        • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:29
          Matkoooo.... Miało być "jak nie hodujesz" big_grin
        • kamin Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:54
          No nieekologicznie, ale humanitarnie. Tymi, które już są mamy obowiązek się zająć.
          Ale naprawdę powinien być obowiązek kastracji WSZYSTKICH psów i kotów poza wytypowanymi rasami pracującymi. Populacja zabawek domowych jest gigantyczna. Skoro są zalecenia zmniejszenia konsumpcji, rodzenia mniejszej liczby dzieci to i powinniśmy zrezygnować z powiększania rodzin o psa czy kota.
          • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 08:15
            A to co innego.
            Choć w pierwszym rzędzie - kastracja zwierząt bezdomnych oraz domowych niesłużących przedłużeniu rasy, czyli możesz kupić też od hodowcy jedynie zwierzę wykastrowane.
            Ja w ogóle nie rozumiem tego podniecania się kupowaniem zwierząt rasowych, ale z drugiej strony jest to jakaś różnorodność, jeśli są, to szkoda, żeby dane linie zniknęły.
            I wreszcie, co do "zabawek domowych" - zwierzęta odgrywają też ogromną rolę terapeutyczną, a niekoniecznie muszą być zwierzętami pracującymi. Dla mnie w pewnym momencie życia impulsem do jako takiego wydźwignięcia się z pełzającej wieloletniej depresji była adopcja kotki, po prostu poczułam się z nią o wiele lepiej, to jest mój przyjaciel, bezbłędnie wychwytuje ludzkie emocje, zachowuje się bardzo kojąco itp. A kocica biedna została wyrzucona i to z niefajnego domu, bo bardzo straumatyzowana, do dzisiaj szczerze nienawidzi młodszych dzieci, boi się worków, walizek, dużych toreb itp. Naprawdę cieszę się, że dałam jej dom, tym bardziej, że jestem stosunkowo mało konsumpcyjna, więc mój przydział śladu węglowego idzie na kota zamiast na loty samolotem, wyrzucanie jedzenia czy dziesiątki dostaw paczuszek "schin".
    • sueellen Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
      Nie lubię psow. Lubię jednego psa. Reszta mnie nie obchodzi. Nie lubię dzieci, poza swoimi.
    • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:39
      ok, jestem zlym czlowiekiem, nawet do kwadratu nie dosc, ze nie lubie psow to jeszcze dzieci tez nie lubie tongue_out
      • m_incubo Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:42
        Ja dzieci, poza własnymi, nie lubiłam nigdy.
      • daszka_staszka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:45
        Ja nie lubię dzieci, zwlasza tych poniżej 5 roku życia. Niemlubie hałasu który robią, potrzeby zwrócenia na siebie uwagi oraz roszczeniowości ich rodziców, którzy uważają że mają pierwszeństwo przed bezdiwtnymi bo się rozmnozyli
      • kk345 Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 01:48
        mysiulek08 napisała:

        > ok, jestem zlym czlowiekiem, nawet do kwadratu nie dosc, ze nie lubie psow to j
        > eszcze dzieci tez nie lubie tongue_out
        >
        Pamiętaj, by na wypadek zasypania przez lawinę zażądać kota-ratownika, do psów nie masz uprawnieńbig_grin
    • jammer1974 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:40
      Jesli sie nad zwierzetami nie znecasz to reszta jest norma i nie czyni ci zlym czlowiekiem.
    • m_incubo Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:41
      Nie wiem, ale ja też nie lubię psów.
      W tym sensie nie lubię, że niektóre owszem są fajne, ale na odległość, większość innych zwierząt, nawet króliki, lubię bardziej niż psy.
    • tanebo001 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:42
      Podobają mi się Pierścienie Władzy.
      • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:53
        big_grin
      • melisananosferatu Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:04
        Mi tez.
        • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:06
          No nie kuscie.
    • kotumila Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:43
      Jesteś.

      Ja nie mam prawa jazdy i nie umiem pływać. Ani jeździć na nartach.
      • daszka_staszka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:07
        Też nie umiem jeździć na nartach. Nie chcę się uczy. Bo nie lubię zimna, mieć czegoś przy zepioneho do nóg i zwyczajnie się boje. Co ciekawe nikt nie pyta czy gram w golfa tylko te narty tak zawsze ludzi intereuja
        • nicknachwile79 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:15
          A grasz w golfa?
          • nicknachwile79 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:19
            Pytam, bo mój jeszcze mąż miał na to fazę, czego ja za nic nie potrafiłam zrozumieć. JAK można lubić grę w golfa!?

            W narty też nie umiem.
            • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:24
              golf podobno podobny do łowienia ryb. wbrew pozorom bardzo techniczny i wymagający precyzji skupieni i umiejętności. oczywiście machnąć kijem (czy wędka) każdy może.
      • mallard Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 11:40
        kotumila napisała:

        > Ja nie mam prawa jazdy i nie umiem pływać. Ani jeździć na nartach.

        A na rowerze?
    • borsuczyca.klusek Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:47
      ichi51e napisała:

      > Nie lubię psów. w ogóle uważam trzymanie zwierząt w domu za pomyłkę.

      Czasem taki pies jest jednym towarzyszem życia, albo jedyną istotą która nie zawiodła. Dotyczy osób starszych, ale nie tylko.

      wolałabym
      > kolejne dziecko niż zwierzaka - przynajmniej jest z tego pożytek.

      A jak ktoś nie lubi dzieci to co ma zrobić?

      > Czy to czyni mnie złym człowiekiem?
      >
      Złym może nie, ale mało empatycznym raczej tak.

      • ichi51e Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:20
        dlaczego indywidualna niechęć do psów niby dowodzi braku empatii? psu przykro?
      • jasnozielona_roslinka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 22:15
        > Czy to czyni mnie złym człowiekiem?
        >
        Złym może nie, ale mało empatycznym raczej tak.

        czy tak samo byś napisała o osobach nie lubiacych dzieci? że są mało empatyczne
        Czy tylko lubienie-nielubienie psów jest barometrem empatii?
    • chebellacosa92 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:48
      Mam tak z kotami. Najbardziej bezużyteczne zwierzęta świata. I wredne. Macierzyństwo zresztą też uważam za mocno przereklamowane. Jednak nie myślę, że jestem złym człowiekiem.
      • chatgris01 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:58
        Sama jestes wredna tongue_out
        A nielubienie kotow przynosi pecha, nie wiedzialas? suspicious
        • mysiulek08 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:34
          powtarza stereotypy a poza tym, to taki typ co do wszystkiego sie przyczepi na forum 😋
          • chatgris01 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:45
            mysiulek08 napisała:

            > to taki typ co do wszystkiego sie przyczepi na
            > forum 😋
            >

            Tak, zauwazylam. I do tego sie skarzy, ze nie ma szczescia w zyciu cool
        • homohominilupus Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:44
          chatgris01 napisała:

          > Sama jestes wredna tongue_out
          > A nielubienie kotow przynosi pecha, nie wiedzialas? suspicious
          >

          Polubiłam ostatnio jednego! Takiego o
          • chatgris01 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:45
            Slodziak! <3
      • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:26
        Ja mam inaczej. Mogłabym zajść w mnogą ciążę, ale z kociętami.
        • lily_evans011 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 21:28
          Przybij piątkę!
          • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 12.09.22, 17:31
            Przybijam!
      • angazetka Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 19:27
        > Mam tak z kotami. Najbardziej bezużyteczne zwierzęta świata. I wredne.

        I nielubienie kotów skłania cię do powielania stereotypów oraz pisania głupot? (jak się mierzy bezużyteczność zwierząt domowych?)
      • taje Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:49
        Jakie znowu bezużyteczne! twitter.com/TansuYegen/status/1568482391924117505?s=20&t=05fu1iie9kbksMs49rqhlg
    • fornita111 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:52
      Tak, czyni wink Z tym pozytkiem z dziecka... No kurcze, nie zawsze, nie z kazdego- z niektorym bombelkow wyrosnie element mniej pozyteczny, niz taki pies-przewodnik dla niewidomego. (Zaaart, nie pisze sie na wojne dzieciatych z psiarzami wink A tak serio, to uwazam, ze im dalej sie czlowiek od zwierzat trzyma, tym lepiej dla nich. Psy sa tego swietnym przykladem- ile jest psow zadbanych i szczesliwych a ile psich bid w schroniskach, na lancuchach, w pseudohodowlach... Zli sa ludzie, ktorzy psy porzucaja, nie ci, ktorzy ich nie lubia i sie od nich trzymaja z daleka.)
    • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:54
      Tak jak aspiryna nie działa na wszystkich żyjących, chociaż jest lekarstwem niemal uniwersalnym, tak nie kazdy musi mieć takie same upodobania.

      Ja uwielbiam psy i w ogóle zwierzęta - ostatnio nawet dotarło do mnie, że na wszystkim, co mi wisi na ścianach, są jakieś zwierzęta - ale nie cierpię psiego zapachu. No nie i już. Więc psy kocham, ale z daleka w sensie jako ciocia, a nie mamusia. Z dziećmi mam tak samo, mniej-więcej.
      • m_incubo Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 17:55
        Z zapachem psów mam podobnie. Z zapachem dzieci chyba nie wink
        • bene_gesserit Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:06
          Och, małe dzieci pachną cudownie.
          • maleficent6 Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 20:59
            Ale osobiste czy wszystkie?
    • mondovi Re: wstydliwe wyznania 11.09.22, 18:03
      Nie złym, nikt Tobie psa nie wmusza, nie masz obowiązku posiadania. Nie lubię niektórych rozgłośni radiowych, więc ich nie słucham, dla mnie to dość proste. Pożytek z dzieci - aż się prosi o komentarz, ale po co.
      </