Dodaj do ulubionych

Odejście futrzastej przyjaciólki :-(

12.09.22, 12:57
Po 2 latach i 9 miesiącach chomiczka opuściła ten świat.

Jej opiekunka (10 latka) jest w rozpaczy. Chomiczek został przez dziewczynkę bardzo szybko oswojony, codziennie zaopiekowany, dopieszczony, nakarmiony, ostatnio często spała w swojej pani na piersi.
To było jej pierwsze zwierzątko.

Dziewczynka od wczoraj strasznie płacze, dzisiaj nie poszła do szkoły. Dla dziewczynki to pierwsza w życiu żałoba.
Co zrobić? Czy kupno nowego chomika to dobry pomysł?
Poczekać i zobaczyć co mała zdecyduje?
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 13:05
      Syn w tym wieku stracił przyjaciela - kota, który był z nim od urodzenia. Odszedł na jego rękach. Najbardziej pomógł mu - pogrzeb kota. (Tak wiem jak to brzmi, ale tak własnie było).
      Do dzisiaj tęskni za nim.

      Nowy chomik brzmi ok. Ale chyba byłoby dobrze, gdyby to córka wybrała konkretnego osobnika. To musi byc miłość od pierwszego wejrzenia..
    • woman_in_love [...] 12.09.22, 13:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ajaksiowa Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 13:13
        Ten był komfortowo zaopiekowany i dlatego żył tak długo🙂
      • homohominilupus Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 13:31
        Sam jestes wiewiórka
        • woman_in_love [...] 12.09.22, 13:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • woman_in_love Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 19:12
          ty jesteś świnka - gruba
    • nuclearwinter Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 13:39
      Biedne dziecko sad Mój chomik też umarł jak miałam 9 czy 10 lat i też żył prawie 3 lata, cała rodzina po nim płakała. Ja chyba bym się wstrzymała z przynoszeniem nowego zwierzątka, chyba że dziewczynka sama tak zadecyduje. Trzeba przez to przejść niestety, przytulać, pocieszać i wspierać. Ja nigdy później już chomika nie chciałam, one żyją tak strasznie krótko uncertain
    • taje Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 13:54
      Ja też rozpaczałam po śmierci mojego pierwszego chomika i chyba też miałam wtedy 10 lat. Pozwól jej się wypłakać i absolutnie nie mów, że to „tylko chomik” (mój tata próbował takiej argumentacji, no nie działała…). Pamiętam jak rysowałam pośmiertny portret chomika i to mi w sumie pomogło. Ok rok później dostałam kolejnego chomika ale to już nie było to. Zwłaszcza, że Kubuś II w dramatycznych okolicznościach okazał się Kubusią i kilka dni po przybyciu do nas powił(a) osiem łysych chomiczątek…
      • limelight7 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:09
        Mój pierwszy (i jedyny chomik) też nazywał się Kubuś smile Był najfajniejszym chomikiem na świecie tongue_out i też dożył sędziwego wieku niemal 3 lat. Wyzionął ducha w Wigilię rano i do dziś pamiętam, jakie smutne to były święta.
        • nuclearwinter Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:34
          Mój też Kubuś! Pierwszy i ostatni chomik w moim życiu.
    • abecadlowa1 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:17
      Kupiłabym jak następne dłużej żyjące zwierze.
      • majenkir Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:20
        Ja tez, ale nie jej, tylko całej rodzinie.
    • wapaha Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:21
      najlepsza na miłość jest..nowa miłość
      kup chomika ( jesli mała chce, nie rób niespodzianki)
      • majenkir Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:45
        Nie kupujcie chomików. 99.9999% chomików w niewoli żyje w karygodnych warunkach.
    • klaviatoorka1 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 14:37
      Żałoba jest naturalną emocją, czasem niestety w życiu występującą i należy pozwolićjją dziecku w pełni przeżyć- wspierając je przy tym jak najmocniej i tłumacząc jej poszczególne etapy.
      Właściwe przeżycie żałoby, wyrażanie swoich emocji, rozmowy i bliskość innych- wszystko to pomaga poradzić sobie z kolejnymi żałobami w życiu.



    • kanga_roo Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 15:29
      byłabym otwarta na potrzeby dziecka. może będzie chciała chomika, a może właśnie nie.
      mnie dobrze robi przygarnięcie jakiejś biedy w potrzebie, bo opcja "kupię nowe zwierzątko" jest jakoś trudna do zaakceptowania. to, które umarło, było przecież przyjacielem.
      no i fakt, chomiki/szczurki żyją krótko, może kot?
      • jammer1974 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 16:15
        Kroliczki zyja dluzej.
    • basiastel Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 15:53
      Poczekaj, dziewczynka musi przeżyć żałobę. Gdy odeszła moja pierwsza i największa psia miłość, mama widząc moją rozpacz, zaproponowała, że kupi mi drugiego psa. Rozumiem, że chciała dobrze, ale mnie to bardzo dotknęło. Nie chciałam drugiego psa ( bardzo długo nie chciałam słyszeć o drugim ), nie mogłam się pogodzić ze stratą. Dlatego, gdy zmarł pies mojej córci, powiedziałam, że weźmiemy innego pieska, gdy będzie na to gotowa. Po 8 miesiącach powiedziała, że jest gotowa pokochać innego psa, chciała koniecznie ze schroniska. Kilka dni później zaadoptowaliśmy sunię, która jest z nami do dziś, choć jest już stara i bardzo chora ( ma już przerzuty raka w płucach ) i znów przyjdzie się pewnie niedługo rozstać. Zwierzaki krótko żyją, to ich jedyny minus.
    • jammer1974 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 16:14
      Wspolczuje. Mam kroliczki i nie wyobrazam sobie ze moga odejsc. Takie sniegowe kochane kuleczki ktore wiecznie oszukuje ze nic nie jadly.
      A mam je dopiero pol roku i jestem mocno dorosla osoba.
      Wyobrazam sobie Jaka to tragedia dla dziecka. Mysle ze dziecko samo powinno zdecydowac. Moze jakies podobne zwierzatko tylko dluzej zyjace?
      • sylwianna2018 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 19:03
        Pamiętam rozpacz po pierwszej chomiczce Pusi. Mega oswojonej i przyjaznej. Miałam 8 lat. Płakałam cała noc i całą noc pocieszał mnie tata. Wszystkim było smutno. Ja chciałam następnego chomika tak po miesiącu. Ale już żaden chomik, którego miałam 1 jako dziecko, dwa jako dorosła osoba i 1, który należał to mojej córki nie był już taki jak Pusia. Wszystkie żyły dość długo w bardzo dobrych warunkach. Po każdym płakałam. Po ostatnim pogrzebie na działce stwierdziłam, że koniec z tak krótko żyjącymi istotami. Teraz mamy koty.
    • nenia1 Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 19:13
      Po chomikach w dzieciństwie została mi taka trauma, że nigdy nie zdecydowałam się kupić mojemu dziecku chomika. Za to miała kota, od 1 klasy szkoły podstawowej, córka skończyła studia, a kot dalej żył. W tym samym okresie miałby 8 przecinek pół chomika, którego by opłakiwała co dwa lata.
    • una_mujer Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 12.09.22, 23:21
      Poczekaj, czy córka będzie chciała nowego. Wbrew pozorom chomiki też mają charakter - mogą być mniej lub bardziej towarzyskie, mniej lub bardziej odważne czy nawet mieć trochę inny tryb życia (wychodzić w dzień albo w ogóle nie). Nowy chomik może być inny. To może tylko pogłębić ból. Bądż z dzieckiem po prostu...
    • 3-mamuska Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 13.09.22, 00:08
      To zależy drugi nie zastąpi będzie inny może nie z takim charakterem. Dlatego bym poczekała i spytała dziecka czy chce.

      Choć znajomej tez odszedł chomik, w tydzień mieli nowego choć się zarzekała ze nie będzie , ale ciagle porównała. Chyba się już ogarnęli bo przestała a teraz kupili kota.
    • al_sahra Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 13.09.22, 01:27
      Czyli kupując 7-latce chomika, rodzice:

      1. nie mieli pojęcia, ile lat żyją chomiki

      albo

      2. uznali, że ich dziecko jest na tyle nieczułe, że nie będzie sobie wiele robić ze śmierci “futrzastej przyjaciółki”.

      A teraz rozważają kupno nowego zwierzątka i nawet dopuszczają opcję, że to zrobią nie czekając na decyzję córki.
    • ivaz Re: Odejście futrzastej przyjaciólki :-( 13.09.22, 07:52
      Przechodziliśmy żałobę po ukochanym zwierzątku z córką, tylko u nas to był jeżyk pigmejski, był z nami prawie 4 lata. Uroczyście go pochowaliśmy na działce, a młoda dostała naszyjnik z żywicy z zatopionymi igiełkami jeżyka, nosi go po dziś dzień. Kolejnego jeża kupiliśmy po miesiącu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka