Dodaj do ulubionych

Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje

14.09.22, 09:35
mieszkanie i pytanie:
czy dla Was ma jakieś znaczenie, czy ktoś tam żyje w czystości czy może w syfie?
Uwaga: nie mam na myśli takiego zniszczenia jak w wątku Lalkaiki, gdzie było kompletne zalanie i pleśń w całym mieszkaniu...mam na myśli np. pełny zlew nieumytych naczyń, kurz unoszący się i brud.
Ludzie są różni, żyją różnie ale najważniejsze jest chyba to aby w dniu oddania kluczy, mieszkanie było po prostu czyste i ogarnięte, prawda?
Obserwuj wątek
    • panilola Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:42
      Generalnie nie wiem w jaki sposób wynajmujący mógłby wpłynąć na standardy estetyczne najemców, więc jak trafisz na brudasów to się dowiesz o tym fakcie, jak juz będzie za późno.
      Zycie w brudzie i długotrwałe niesprzątanie = zapuszczenie mieszkania i to jest bardzo słabe. Mnie tak najemcy załatwlili, że potem człowiek zajmujący się profesjonalnie sprzątaniem szorował kawalerkę ponad 10 godzin. Bo się wszystko z brudu lepiło. Fuuuuuuu, nie wiem jak tak można żyć
      • alewcale Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 16.09.22, 09:43
        Oni sami dowiedzą się wcześniej, jak im karaluchy przylezą. O ile przylezą.
    • iwoniaw Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:43

      > Ludzie są różni, żyją różnie ale najważniejsze jest chyba to aby w dniu oddania
      > kluczy, mieszkanie było po prostu czyste i ogarnięte, prawda?

      Teoretycznie tak, w praktyce jesli ktoś żyje w syfie, to ma inny standard "czystego i ogarnietego" - oraz aitentycznie nie rozumie, o co chodzi, bo wszak mieszkanie wysprzątał i kontrast ze stanem "ja tak żyłem i nie umarlem" jest uderzajacy in plus.
      • panna.nasturcja Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 13:49
        Kiedyś po pożarze w naszym bloku znajomi udostępnili nam mieszkanie, które na co dzień wynajmowali, ale właśnie najemcy sie wyprowadzili. Wyprowadzający się twierdzili, że mieszkanie gruntownie sprzątali dwa dni i wyglądało na to, że mówią szczerze, bo naprawdę byli z siebie dumni.
        Nie wiem i nie chcę wiedzieć jak to mieszkanie wyglądało przezd ich sprzątaniem. Jak tam weszliśmy to ono się lepiło.
        • iwoniaw Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 13:24
          No właśnie coś takiego miałam na myśli. Niektórzy naprawdę nie widzą ewidentnego syfu i jest im "calkiem czysto" w miejscu, gdzie inny brzydziłby się stanąć bez butów, na drugim końcu skali są chorobliwi pedanci, ktorzy z niedowierzaniem połączonym z autentyczną odrazą będą opowiadać, że szyby nie przetarte i fleje z tym nic nie zrobili, choć ten deszcz przechodził już cały tydzień temu...
    • milva24 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:45
      Teoretycznie to gdybym miała cierpieć przez to, ze ktoś nie sprząta "mojej" łazienki nie wynajmowałabym mieszkania. Szkoda nerwów i moich i najemców.
    • evee1 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:54
      Nie, nie przeszkadza mi to. To co prawda moje mieszkanie, ale jezeli mi za ten wynajem placa, to jednak jest to ich dom i maja prawo zyc jak lubia. I jak lbia syf, to niech sobie w syfie zyja.
      • evee1 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:55
        Dla mnie to jest nawet kwestia nie teoretyczna, ale praktyczna. Tak, mam syfiastych najemcow wink.
    • cegehana Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:58
      Najbardziej to bym chciała żeby płacili za najem a mojejm własności nie ruszali swoimi brudnymi paluchami.
    • potworia116 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 09:58
      Wszystko mi jedno, byleby posprzątali przed wyprowadzką.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:02
      Miałam różnych najemców, tych syfiących bardziej też. Niby w trakcie mi to nie przeszkadza, chociaż obrzydza, ale to potrafi być duży problem przy wyprowadzce, zapuszczone mieszkanie nie jest tak łatwo doprowadzić do stanu pierwotnego. Chociażby doczyszczenie fug jest dużym kłopotem, jeśli ktoś tego nie robi regularnie. Po jednych najemcach musiałam wymieniać fugi pod prysznicem, bo nie dało się doczyścić tego grzyba. Jednej pralki nie dało się uratować, musiałam kupić nową. Wiec to są realne koszty.
      • purchawka2020 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 14:16
        Potwierdzam.
        Małżeństwo młodych medyków tak zapuściło mi mieszkanie, że musiałam wezwać firmę sprzątającą bo po kilku podejściach do szorowania ręce mi opadły.
        Zatłuszczoną kuchenkę i piekarnik musiałam wymienić.
        Armatura była totalnie zaklejona kamieniem ( mieszkam w rejonie gdzie jest bardzo kamienista woda) - mam wrażenie że nigdy nawet nie przetarli umywalki.
        Niczym nie szło domyć.
        Bombelek ponaklejał na podłodze naklejki - takie nie do zdarcia.
        No ale mieszkali kilka lat i zwróciło mi się za odszczurzanie mieszkania.
        Natomiast nie przeżywam w żaden sposób trybu życia moich najemców.
    • imponderabilia22 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:46
      Przecież kilka miesięcy niemyta kabina prysznicowa będzie praktycznie nie do wyczyszczenia, a więc do wymiany. Mam im potrącić z kaucji? Miałam takich, co i nawet płyn do kabin zostawiłam. Nie użyli ani razu.
      • kk345 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 13:51
        Tak, po to jest kaucja.
        • m_incubo Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 14:19
          Kaucja będzie niewystarczająca, gdy przyjdzie wymienić całą kabinę, zaśmierdniętą pralkę, usunąć grzyb z fug i zapłacić firmie sprzątającej za doczyszczenie całej reszty.
          • kk345 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 15:35
            To co proponujesz? Wizytacje i test białej rękawiczki? Jak zamierzasz zmusić lokatora do używania płynu do czyszczenia kabin? big_grin
            • m_incubo Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 16:05
              No właśnie nijak nie da się zmusić.
              Ja się odnoszę tylko do tego, że po to jest kaucja. Jest po to, ale może nie wystarczyć do pokrycia wszystkich szkód.
    • anilorak174 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:48
      Nie interesowałam się jak żyją najemcy. Nie mam w zwyczaju ich nachodzić i kontrolować.
      Zostawili spory syf, ale bez zniszczeń. Trudno. Wliczone w wynajem.
    • ukulele129 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:52
      Mieszkanie przy odbiorze chcialabym miec w takim stanie, zeby firma sprzatajaca byla w stanie je solidnie posprzatac. Jesli sprzety sa do wyrzucenia to pewnie trzeba potracic z kaucji.
      • chicarica Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 21:16
        Swoją drogą, ciekawe że w Polsce nie ma obowiązku tzw. sprzątania końcowego. U nas każda firma wynajmująca daje przy wypowiedzeniu listę co musi być sprawdzone/sprzątnięte żeby przejść bez problemu odbiór końcowy. Jak nie jest sprzątnięte wg listy - oni przysyłają firmę sprzątającą, na koszt lokatora.
        • 1matka-polka Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 11:20
          "Swoją drogą, ciekawe że w Polsce nie ma obowiązku tzw. sprzątania końcowego."

          😃 Najem w Polsce nie jest w zaden sposob uregulowany. Robisz co chcesz i twoi najemcy rowniez, kazdy na tym traci finansowo i psychicznie.
        • andace Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 13:18
          Wynajmuję mieszkanie i w umowie mam zapisane że mieszkanie jest gruntownie wysprzątane i w takim
          samym stanie ma być oddane, lub potracę 500 PLN na sprzątanie.
          I zazwyczaj te 500 PLN potrącam z kaucji (dostaje je ekipa sprzątająca) bo ostatnich 3 najemców nie sprzątało. Więc wszystko zależy od umowy, też mam listę która podpisujemy na początku i końcu wynajmu.
        • purchawka2020 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 14:17
          A jak egzekwują ten koszt od lokatora.
          I co to znaczy posprzątane?
          • chicarica Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 16.09.22, 09:37
            Posprzątane - dostajesz listę co ma być wyczyszczone. Np. okna, framugi, listwy podłogowe, odpływ prysznica, umywalki, zlewu. Wymyte sprzęty agd, zmyta podłoga, odkurzone ściany. Tak punkt po punkcie.

            Na odbiór kluczy przychodzi przedstawiciel firmy wynajmującej i sprawdza. Jak jest niewyczyszczone, wzywają firmę sprzątającą z którą mają umowę i wystawiają Ci fakturę. Nie zapłacisz faktury - komornik. System ściągania należności działa tu dobrze, a jak masz komornika, to masz w tutejszym biku zaznaczone i nikt Ci dalej mieszkania nie wynajmie, ani nie kupisz nic na kredyt.
          • palacinka2020 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 16.09.22, 09:49
            Jak kiedys wynajmowalam od kogos mieszkanie to przenioslam rzeczy do innego i byłam juz tak zmeczona i zadzwoniłam do wlasciciela, ze nie mam siły sprzatac. Niech zatrudni sprzataczke i mi potraci z kaucji. Wzial jakies 300zl, a ja sie cieszyłam ze juz sprzatac nie muszę.
            • chicarica Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 16.09.22, 17:20
              Tu też mało kto sprząta sam, chyba że nie ma kasy. Ja wzięłam po prostu firmę sprzątającą. Takie sprzątanie kosztuje między 3 a 5 tys. koron i jest gwarancja że nie ma problemów z firmą wynajmującą.
        • madami Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 14:40
          chicarica napisała:

          > Swoją drogą, ciekawe że w Polsce nie ma obowiązku tzw. sprzątania końcowego. U
          > nas każda firma wynajmująca daje przy wypowiedzeniu listę co musi być sprawdzon
          > e/sprzątnięte żeby przejść bez problemu odbiór końcowy. Jak nie jest sprzątnięt
          > e wg listy - oni przysyłają firmę sprzątającą, na koszt lokatora.
          >

          no dokładnie!
          wynajmujący powinien zatrudnić firmę i oddać mieszkanie wysprzatane, w takim stanie jak je otrzymał
          to, że lokatorzy moga bezkarnie syfić, niszczyć i demolować świadczy tylko o patologii na naszym rynku
          ale myślę, że zacznie się zmieniać, aktualnie wielu właścicieli żąda okazania dowodu zatrudnienia i kaucje idą w górę - aby stało się to powszechne
    • 1matka-polka Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:56
      "czy dla Was ma jakieś znaczenie, czy ktoś tam żyje w czystości czy może w syfie?"

      Ma o tyle, ze boje sie, ze jakis dlugotrwaly syfiarz zwabi robactwo do mieszkań...
      Dlatego miedzy innymi, niedlugo bede dzielic kawalerkę na dwa pokoje, zeby juz nie miec problemu z syfiarzami, palaczami, rodzinami z dziecmi, bo kiedy w mieszkaniu mieszkaja 2, 3, 4 obce osoby, to szansa na patologiczne zachowania spada znaczaco...
    • zabrakloliter92 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 10:57
      Nie wynajmuje, za dużo się nasłuchałam i naczytałam o tym, że ciężko pogonić później jak się trafi na pasożyta.
    • pyza-wedrowniczka Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 12:05
      Zależy, jak bardzo duży to syf. Jeśli taki, który nie wpływa na zniszczenie mieszkania (np. nieumyte naczynia nie zostawiają trwałych śladów) to luz. Gorzej, jak ktoś tak zapuści mieszkanie, że się nie da domyć potem.
    • panna.nasturcja Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 13:46
      A skąd miałabym wiedzieć czy ta osoba zmywa po każdym posiłku czy raz na trzy dni? Przecież bym nie chodziła sprawdzać.
      Jeżeli z powodu brudu nie przylezie jakieś robactwo a mieszkanie nie będzie demolowane to jest mi kompletnie obojętne czy ludzie mają porządek czy bałagan, jak często myją naczynia i odkurzają.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 19:50
        Chyba ze np. zgnije Ci blat w okolicach zlewu od naczyń trzymanych tam nie wiadomo ile. Znów, z autopsji.
    • koronka2012 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 19:57
      Teoretycznie tak. Ale potem moje beżowe fugi musiałam szorować przez trzy dni, bo były czarne 😡. Nie da się w prosty sposób jednym sprzątaniem załatwić paru lat zaniedbań, ani też sprawdzić każdego kąta przy odbiorze.
      Jedna laska zadzwoniła do mnie, że kuchenka gazowa przestała działać. Serwisant powiedział że po prostu byłam zaklejona brudem 😡
      • purchawka2020 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 14:20
        U mnie skarpeta zatkała odpływ pralki ( jak???) a z odpływu zlewu wydłubałam kłąb złożony z obrzynów sztucznych paznokci, patyczków do uszu i włosów.
    • kamin Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 20:33
      Tak.
    • volta2 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 20:59
      nieźle bym się ubawiła, gdyby ktokolwiek próbował ingerować w czystość w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu, temat aktualny, więc sprawdzam na bieżąco. dopóki płacę - mam mieć tak jak ja lubię.
    • chicarica Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 14.09.22, 21:13
      Tak. Przede wszystkim dlatego, że takie niesprzątane mieszkanie po prostu tym brudem obrasta, lęgną się robale, robi się kamień który potem jest nie do doszorowania.
      Kiedyś pisałam o podobnej sytuacji, nie wynajęłam. Niedawno sprzedałam to mieszkanie bardzo dobrze m. in. ze względu na jego stan, na fakt że było takie, że kupujący (na wynajem) mógł zacząć je wynajmować praktycznie bez remontu ani większego wkładu gotówki (poza samym kupnem):
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,167344940,167344940,To_i_ja_wynajelybyscie_mieszkanie_kolezance_.html
    • znowu.to.samo Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 09:57
      U mnie raz wynajmowała nauczycielka
      Takiego syfu nigdy wcześniej ani później nie widziałam, nawet nie chce mi sie tego opisywać

      Do tego paliła w mieszkaniu mimo zarzekania się że tego nie robi. Jak mąż zdjął obrazy do malowania ścian to to zostały po nich białe ślady na kremowym tle, tak tam było kopcone.
    • laura.palmer Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 11:28
      Zasyfionego mieszkania nie da się doprowadzić do stanu wyjściowego, a kaucja nie pokryje szkód. Pisałam kiedyś, że wynajęłam swoje mieszkanie mocno po kosztach parze znajomych (duży błąd). Państwo żyli w syfie, więc po ich wyprowadzce miałam do wymiany całą kuchenkę, bo chyba nigdy nie umyli piekarnika i nie dało się go doczyścić żadnymi środkami. Do tego brudne fugi, zacieki w wannie i w sedesie, plamy na ścianie oraz tapicerce. Takim ludziom wydaje się, że gruntowne posprzątanie to umycie podłogi i starcie kurzu.
      Nigdy więcej.
      • madami Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 12:58
        Wszystko idzie w kierunku zwiększenia kwoty kaucji, ja na pewno przy ewentualnej zmianie lokatora wezmę czynsz miesięczny x 3
    • madami Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 12:45
      Wynajmując mieszkanie z biznesowego punktu widzenia - musisz załozyć jakiś procent amortyzacyjny, powiedzmy bierzesz 1000 zł czynszu to od razu w myślach przeznaczasz ok 20-30% na remonty i naprawy, dlatego warto wyposażać mieszkanie w dobrze zmywalne i trwałe przedmioty. Ja zawsze przy zmianie lokatora wynajmuję firmę, która mi je sprząta i pucuje, regularnie też piorę sofy i materace - to jest zawsze wkalkulowane w koszty.
    • bywalec.hoteli Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 13:01
      może egzamin z czystości u najemców? smile
    • stephanie_harper2 Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 13:09
      A nic nie mów, moi co prawda nie syfiarze ale jeden z lokatorów rozwalił drzwi do swojego pokoju, coś tam przesuwał i regał się przewrócił. W umowie mam, że za szkody spowodowane przez lokatora płaci on. dziś nie mogę pojechać bo młodszy syn chory. Nie wiem co dalej będzie bo to cudzoziemiec. Koszmar. i tak dla mnie jest 1000 za pokój ale 8,5 % do US i nie zamierzam ze swoich wykładać na nowe drzwi. Tylko czekam aż minie 4,5 roku i sprzedaje kupuje 2 mniejsze. sad
    • littlesquirrel Re: Teoretycznie: wynajmujecie komuś swoje 15.09.22, 14:46
      Nie wynajmuję, ale słyszałam o zagrzybionych lodówkach i pralkach, zagrzybionych prysznicach, zasyfionych piekarnikach oraz śmierdzących, przepoconych kanapach itp itd. Ja bym zaznaczyła w umowie, że mieszkanie ma być oddane w stanie w jakim zostało wynajęte, więc ewentualny koszt sprzątania oraz wymiany mają pokryć wynajmujący.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka